U poetów

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
>>> Dane tekstu >>>
Autor wielu autorów
Tytuł U poetów
Podtytuł Przekłady z poezyi francuskiej, belgijskiej i włoskiej XIX–ego wieku
Wydawca Wydawnictwo J. Mortkowicza
Data wydania 1921
Druk Drukarnia Naukowa Towarzystwa Wydawniczego w Warszawie
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Miriam
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Okładka lub karta tytułowa
Indeks stron
MIRIAM

U POETÓW


Przekłady z poezyi
francuskiej, belgijskiej i włoskiej
XIX-ego wieku.



WARSZAWA
WYDAWNICTWO J. MORTKOWICZA

M. CM. XXI



Pięćdziesiąt pierwszych, liczbowanych egzemplarzy tej książki wytłoczono na czerpanym papierze Mirkowskim. Wszystkie egzemplarze, zwykłe i wytworne, noszą podpisy autora oraz wydawcy.

Wydawnictwo J. Mortkowicza logo3.png


...it is not his business alone to translate language into language, but poesie into poesie..
john denham.
...quae legentem fefellissent, transferentem fugere non possunt.
plin. epist. (7, 7).


DROGIEJ MEJ
ŻYCIA I ENTUZYAZMÓW TOWARZYSZCE
książkę tą przypisuję.



Z przekładów poszczególnych, zechcą przyjąć przyjazne dedykacye: Skarg Ikarowych — karol tichy, nawiedzany tak nieodparcie przez brzmienia oryginału; Piosnki zaś przy kielichu — stanisław wyrzykowski, z ust którego, po latach, niespodzianie strofy jej polskie usłyszałem.



Bez zamierzeń antologicznych powstawały przekłady te. Były one raczej owocem robinsońskich błąkań się po wielkiej — do zdumienia! — niwie poezyi europejskiej 19-go wieku, bez zbytniego zawierzania błędnym tak często (zwłaszcza co do współczesności) mapom i planom historyczno-literackim. Nie praca to była celowa, lecz rozkosz tak rozmiłowanego, upojnego obcowania z utworem, który duszę uderzył, że wreszcie rodził się on (niekiedy niespodzianie) już naszym, już polskim. Błądziły transkrypcje te po czasopismach i bratnio entuzyastycznych pamięciach — i nie pozostały bez wpływu na spółczesną — aż po dziś — twórczość polską. Przystępując do zbiorowego ich wydania, wypadło uporządkować — gwoli przejrzystości — te różnoczesne, spontaniczne, liczące się tylko z pięknem utworów, nie zaś z ich stosunkiem wzajemnym, przekształty. Ztąd podział — według niezaprzeczonych odrębności ducha romańskiego, germańskiego i słowiańskiego — na trzy samoistne tomy, z których pierwszy oto idzie do rąk czytelników. Ztąd poddziały, w każdym z tych tomów, narodowościowe. Ztąd układ w każdym poddziale chronologiczny, skutkiem którego tu i owdzie, jak np. w zajmującej lwią część tomu niniejszego poezyi francuskiej, jawi się niespodzianie wyraźny dość obraz przemian całowiekowych. Niespodzianie, powtarzam, gdyż nie to ma na celu książka. Chce ona nie pouczać o rozwojach, wpływach i t. p. w dziejach twórczości poetyckiej drugorzędnych rzeczach, lecz podać czytelnikowi szereg utworów, z których niejeden duszę mu rozraduje, rozświeci, rozszerzy. Literatura nie jest materyałem jedynie dla historyi literatury. Gdyby nie względy wydawnicze, niezależne ode mnie, rad usunąłbym w książce nazwisko swoje i nazwiska tłumaczonych poetów, aby pozostała rzecz sama: poezya. Ta — choćby była bezimienną i bezdatową — is a joy for ever[1].




Kolej utworów.
I. Z POEZYI FRANCUSKIEJ.

A. de Lamartine. Jezioro 3, Pierwszy żal 6, Krucyfiks 12.
A. de Vigny Mojżesz 16, Butelka w morzu 21.
V. Hugo. Z „Całej liry“: Otom jest... 29, Cóż tu znaleźć lepszego... 30, Wieczór cichy, głęboki... 31. Przybywaj w to ustronie... 32, Nie myśl, żeś wielki... 34, Dla czego wielcy ludzie są nieszczęśliwi 35, Szafot 36, Talaveyra 38, Szeik i złodziej 41, Do Ludwika B. 43, Pracuję 45, Ktoś ty, pielgrzymie... 46, Starzec się wpośród gęstszych... 47, Doświadczyłeś mię, Panie... 48, Co mówi ta, która nic nie mówiła 50. Cóż to znów za myśl nowa... 52. Horacy, stary mój Lafontenie... 55, Marząc i przyglądając się... 56, Złe języki 57.
G. de Nerval Fantazya 59.
A. de Musset. Do Polski 60, Do Ninon 61.
Th. Gautier. Krajobraz 64.
J. Soulary. Sonet 68, Zuchwałe marzenia 69.
Ch. Baudelaire. Skargi jakiegoś Ikara 70, Cudzoziemiec 71.
Leconte de Lisle. Sen Kondora 72, In excelsis 74, Erynnie 76.
Th. de Banville. Życie i śmierć 117, Już nie pójdziemy w bór... 122, Pójdź, słomiany kapelusz włóż... 123, Skok z trampoliny 124, Wygnanie bogów 127.
Sully Prudhomme. Z poematu „Szczęście“ 135.
Villiers de l’Isle Adam. Wyznanie 139, Przebudzenie 140, Spotkanie 141.
J. M. de Heredia. Zapomnienie 142, Nemea 143, Antoniusz i Kleopatra 144. Zdobywcy 145, Samuraj 146, Na posąg strzaskany 147.
Ch. Grandmougin. Co mówią w Kolonii nasze działa... 148, Skrzypce 151.
E. Haraucourt. Piosnka przy kielichu 156, Światło księżyca 159, Rada mistrza 161, Poeta 162, Magnificat 163, Wieczór letni 165, Ropucha 168. Stary Chrystus 171, Romanca 172, Romanca 173, Kres marzenia 175. Chanaan 176, Okręt 178, Pianie koguta 180, Rzężenie śmiertelne 181.
P. Verlaine. Moje zwykłe marzenie 183, Faun 184, Rozmowa sentymentalna 185, Zanim, ranna gwiazdo... 186, Biały sierp wąski... 187, A więc to będzie... 188, Łzy mżą na dnie serca... 189, Nieba widać przez dachu kąt... 190, Sztuka poetycka 191, Niemoc 193.
St. Mallarmé. Kwiaty 194, Okna 196, Grób Edgara Poe 198, Fenomen przyszłości 199.
A. Rimbaud. Wrażenie 201, Statek pijany 202, Po potopie 207, Jutrzenka 209, Dziecięctwo 210, Demokracja 211.
J. Moréas. Z „Kantylen“: Głosy powrotne... 212, Z zacienia długich włosów... 213, I pójdę, gdzie u brzegów... 214; z „Namiętnego pielgrzyma“: Elegia trzecia 215.
H. de Régnier. Zamek Lucyli 216.
St. Merrill. Piosnka wielkanocna 221.
A. Gide. Sierpień 222, Wrzesień 224.
P. Claudel. z „Wierszy wygnańczych“: Pawle, w podróż piękniejszą... 226, Zmierzch mię sięga... 228, Odbierz talent... 229.

II. Z POEZYI BELGIJSKIEJ.

E. van Arenbergh. Do Oceanu 233, Wezuwiusz 235, De profundis 236, Wyrzut sumienia 237, Średniowiecze 238, Wspomnienie 239, Zawsze 240, Sonet listopadowy 241, Stabat 242, Sonet 243, Rozbitek 244.
L. Montenaeken. Błahostka 245, Na filiżankę z Satzumy 246.
M. Waller Na morzu 247.
J. Gilkin. Przechodzień nocny 249, Czarny bóg 250, Piosnka mistyczna 252.
A. Giraud. Upojenie księżycowe 253, Ścięcie 254. Pierrot złodziejem 255, Piosnka o szubienicy 256, Skrzypce księżycowe 257, Kryształ czeski 258, Do Kamila Lemonnier 259.
M. Maeterlinck. Modlitwa 260, Modlitwa nocna 261, Odbicia 263, Roślinność serca 264, Cieplarnia 265, Spojrzenia 267, Piosnka 269, Piosnka 270.
Ch. van Lerberghe. Piosnka 271.

III. Z POEZYI WŁOSKIEJ.

G. Prati. Zwierzenia dziewczęce 275.
G. Carducci. Naprzód! naprzód! 276, Rozmowy z drzewami 284, Wół 285, Panteizm 286, Wspomnienia ze szkoły 287, Idylla maremmańska 289, Przed urną Percy Bysshe Shelleya 292, Rada 296.
B. Zendrini. Daleki pieśni zgon 301.
A. Fogazzaro. Wieczór 303, Menuet 306.
G. Marradi Liworno 3l0, Symfoniczność 311, Na łodzi 313, Kościół wspomnień 314.
D. Angeli. Gorgony 315.

Przypisy

  1. Przypis własny WikiźródełCytat z poematu Johna Keatsa Endymion: A thing of beauty is a joy for ever:


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: zbiorowy i tłumacza: Zenon Przesmycki.