Biblia Wujka (1923)/Księga Hioba 13

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


Poniżej znajduje się Księga Hioba podzielona na rozdziały. Jeżeli chcesz skorzystać z całego tekstu zamieszczonego na jednej stronie, przejdź tutaj.

Biblia Wujka
Stary Testament - Księga Hioba

1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 - 8 - 9 - 10 - 11 - 12 - 13 - 14 - 15 - 16 - 17 - 18 - 19 - 20 - 21 - 22 - 23 - 24 - 25 - 26 - 27 - 28 - 29 - 30 - 31 - 32 - 33 - 34 - 35 - 36 - 37 - 38 - 39 - 40 - 41 - 42


Rozdział XIII.

Job spiera i potępia przyjaciele z ich słów, okazuje, że będą karani od Boga, swéj cierpliwości broni: a od Boga się wywiaduje, prze któreby grzechy był tak bardzo karan.


Oto wszystko to widziało oko moje, i słyszało ucho moje, i zrozumiałem każdą rzecz.

Wedle wiadomości waszéj i ja wiem: i nie jestem niźli wy podlejszym.

A wszakóż do Wszechmocnego mówić będę, chcę się z Bogiem gadać:

Pierwéj pokazawszy, żeście wy budownicy kłamstwa i naśladownicy nauk przewrotnych.

I byście byli lepiéj milczeli, żeby was było miano za mądre.

Słuchajcież tedy strofowania mego a rozsądek ust moich pilnie obaczajcie.

Azaż Bóg potrzebuje waszego kłamstwa, żebyście za nim mówili zdrady?

Czyli się na osobę jego oglądacie? a miasto Boga sądzić usiłujecie?

Albo mu się podobać będzie, któremu nic tajno być nie może? albo będzie oszukan jako człowiek waszemi zdradami?

10 On was strofować będzie; bo się w skrytości oglądacie na osobę jego.

11 Wnet, skoro się ruszy, zatrwoży was, a strach jego przypadnie na was.

12 Pamiątka wasza przypodobiona będzie popiołowi, i obrócą się w błoto szyje wasze.

13 Pomilczcie trochę, że będę mówił, co mi kolwiek na myśl przyjdzie.

14 Czemuż targam ciało swe zębami moimi, a duszę swą noszę w rękach moich?

15 By mię téż zabił, w nim ufać będę: a wszakóż drogi moje przed obliczem jego strofować będę.

16 A on będzie zbawicielem moim; bo nie przyjdzie przed oblicze jego żaden obłudnik.

17 Słuchajcie mowy mojéj, a gadki przyjmujcie w uszy swoje.

18 Jeźli będę sądzon, wiem, że mię najdą sprawiedliwym.

19 Kto jest, coby się dał sądzić zemną? niech przyjdzie: przecz milcząc niszczeję?

20 Dwu tylko rzeczy nie czyń mi, a tedy się przed obliczem twojem nie skryję:

21 Rękę twoję oddal odemnie a strach twój niech mię nie straszy.

22 Wzów mię, a ja odpowiem tobie: albo więc mówić będę, a ty mi odpowiadaj.

23 Jako wiele mam nieprawości i grzechów? złości moje i występki ukaż mi.

24 Przecz kryjesz oblicze twoje, i mniemasz mię być nieprzyjacielem twoim?

25 Przeciw listkowi, który wiatr porywa, pokazujesz moc swoję, źdźbło suche gonisz?

26 Piszesz bowiem przeciwko mnie gorzkości i chcesz mię zniszczyć grzechami młodości mojéj.

27 Włożyłeś w pęto nogi moje i strzegłeś wszystkich ścieżek moich i śladom nóg moich przypatrowałeś się.

28 Który jako zgniła rzecz zniszczeć mam, a jako szata, którą mole jedzą.