Strona:PL Wujek-Biblia to jest księgi Starego i Nowego Testamentu 1923.djvu/0508

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


11.Wnet, skoro się ruszy, zatrwoży was, a strach jego przypadnie na was.

12.Pamiątka wasza przypodobiona będzie popiołowi, i obrócą się w błoto szyje wasze.

13.Pomilczcie trochę, że będę mówił, co mi kolwiek na myśl pryjdzie.

14.Czemuż targam ciało swe zębami moimi, a duszę swą noszę w rękach moich?

15.By mię téż zabił, w nim ufać będę: a wszakóż drogi moje przed obliczem jego strofować będę.

16.A on będzie zbawicielem moim; bo nie przyjdzie przed oblicze jego żaden obłudnik.

17.Słuchajcie mowy mojéj, a gadki przyjmujcie w uszy swoje.

18.Jeźli będę sądzon, wiem, że mię najdą sprawiedliwym.

19.Kto jest, coby się dał sądzić zemną? niech przyjdzie: przecz milcząc niszczeję?

20.Dwu tylko rzeczy nie czyń mi, a tedy się przed obliczem twojem nie skryję:

21.Rękę twoję oddal odemnie a strach twój niech mię nie straszy.

22.Wzów mię, a ja odpowiem tobie: albo więc mówić będę, a ty mi odpowiadaj.

23.Jako wiele mam nieprawości i grzechów? złości moje i występki ukaż mi.

24.Przecz kryjesz oblicze twoje, i mniemasz mię być nieprzyjacielem twoim?

25.Przeciw listkowi, który wiatr porywa, pokazujesz moc swoję, źdźbło suche gonisz?

26.Piszesz bowiem przeciwko mnie gorzkości i chcesz mię zniszczyć grzechami młodości mojéj.

27.Włożyłeś w pęto nogi moje i strzegłeś wszystkich ścieżek moich i śladom nóg moich przypatrowałeś się.

28.Który jako zgniła rzecz zniszczeć mam, a jako szata, którą mole jedzą.


Rozdział XIV.

Job obaczywszy ułomność człowieczą, dziwuje się dobroci Bożéj przeciw jemu, że po tym żywocie oczekawa innego, i oznajmia ciał ludzkich zmartwychwstanie.


Człowiek urodzony z niewiasty, żywiąc przez czas krótki, napełnion bywa wielą nędz.

2.Który wychodzi jako kwiat i skruszony bywa, a ucieka jako cień i nigdy nie trwa w tymże stanie. [1]

3.I masz za godną rzecz na takowego otwarzać oczy twoje i przywodzić go z sobą do sądu.

4.Któż może czystym uczynić, który się począł z nasienia nieczystego? izali nie ty, który sam jesteś? [2]

5.Krótkie są dni człowiecze, liczba miesiąców jego u ciebie jest: zamierzyłeś granice jego, które nie będą mogły być przestąpione.

6.Odstąp malutko od niego, aby odpoczynął: aż przyjdzie pożądany, jako najemnika dzień jego.

7.Drzewo ma nadzieję, jeźli uciete będzie, zaś bywa zielone, a gałązki jego puszczają się.

8.Jeźli się starzeje w ziemi korzeń jego, i w prochu obumrze pień jego:

9.Na zapach wody puści się i rozpuści gałęzie, jako gdy napierwéj było wsadzone.

10.A człowiek, gdy umrze i obnażony i strawiony, proszę, kędy jest?

11.Jako, gdyby wody wyszły z morza, a rzeka ustawszy wyschła:

12.Tak człowiek, gdy umrze, nie powstanie: aż się zetrze niebo, nie ocuci się, ani powstanie ze snu swego.

13.Ktoby mi to dał, abyś mię zakrył w piekle i zataił mię, ażby przeminęła zapalczywość twoja, i naznaczył mi czas, w którymbyś na mię spomniał?

14.Co mniemasz: umarły człowiek znowu żyć będzie? po wszystkie dni, których teraz żołduję, czekam, aż przyjdzie odmienienie moje.

15.Zawołasz mię, a ja odpowiem tobie: dziełowi rąk twoich podasz prawicę.

16.Tyś wprawdzie kroki moje policzył: ale przepuść grzechom moim. [3]

17.Zapieczętowałeś jako w worku przestępstwa moje, aleś uleczył nieprawość moję.

18.Góra upadłszy rozsypuje się, a skała przenosi się z miejsca swego.

19.Wody wydrążają kamienie, a

  1. Psal. 143, 4.
  2. Psal. 50, 4.
  3. Prov. 5, 21.