Biblia Wujka (wyd. 1839-40)/Księgi Genesis/Rozdział XXIII

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Biblia, to iest księgi Starego i Nowego Testamentu
Wydawca Bartłomiej Jabłoński i syn
Data powstania 1599
Data wydania 1839-1840
Miejsce wyd. Lwów
Tłumacz Jakub Wujek
Inne Cały tekst
Indeks stron



Biblia Wujka - Stary Testament - Księgi Genesis

IIIIIIIVVVIVIIVIIIIXXXIXIIXIIIXIVXVXVIXVIIXVIIIXIXXXXXIXXIIXXIIIXXIVXXVXXVIXXVIIXXVIIIXXIXXXXXXXIXXXIIXXXIIIXXXIVXXXVXXXVIXXXVIIXXXVIIIXXXIXXLXLIXLIIXLIIIXLIVXLVXLVIXLVIIXLVIIIXLIXL

ROZDZIAŁ XXIII.

Sara Abrahamowi umarła, którą w iaskini dwoistéy od Ephrona odkupionéy pogrzebł.

A Sara żyła sto dwadźieśćia śiedm lat.

Y umarła w mieśćie Arbee, które iest Hebron, w źiemi Chananeyskiéy: y przyszedł Abraham, aby żałował, y płakał iéy.

A wstawszy od posługi ćiała, mówił do synów Hethowych, mówiąc:

Iestem przychodniem y gośćiem u was: dayćie mi prawo pogrzebu z wami, abych pogrzebł umarłego mego.

Odpowiedźieli synowie Hethowi, mówiąc:

Słuchay nas, Panie: Kśiążęćiem Bożym iesteś u nas, w wybornych grobiech naszych pogrzeb umarłego śwego: y żadenći bronić nie będźie mógł, abyś w grobie iego nie miał pogrześć umarłego swego.

Powstał Abraham y pokłonił się ludowi źiemie, to iest synóm Hethowym:

Y rzékł do nich: Ieśli się podoba duszy waszéy, żebych pogrzebł umarłego mego, słuchayćie mię, a przyczyńćie się za mną do Ephrona, syna Seorowego:

Aby mi spuśćił iaskinią dwoistą, którą ma w ostatniéy częśći pola swego: za pieniądze słuszne niechay mi ią spuśći przed wami w ośiadłość grobu.

10 A Ephron mieszkał w pośrodku synów Hethowych. Y odpowiedźiał Ephron Abrahamowi w głos przed wszystkimi, którzy wchodźili w bronę miasta onego, mówiąc:

11 Żadną miarą niech tak nie będźie, Panie móy: ale ty raczéy posłuchay co mówię: Pole tobie daię, y iaskinią, która na niem iest, przy bytnośći synów ludu mego: pogrzeb umarłego swego.

12 Pokłonił się Abraham przed ludem onéy źiemie:

13 Y rzékł do Ephrona, w kole ludu: Proszę posłuchay mnie: Dam pieniądze za pole: prziymi ie, a tak pogrzebię umarłego mego na nim.

14 Y odpowiedźiał Ephron:

15 Panie móy, słuchay mnie: Ziemia, któréy żądasz, za cztéry sta syklów śrebra stoi: tać iest cena między mną a tobą: ale zaż to wielka? pogrzeb umarłego swego.

16 Co gdy usłyszał Abraham, odważył pieniądze, których Ephron zażądał, gdźie słyszeli synowie Hethowi: cztery sta syklów śrebra dobréy monety pospolitéy.

17 Y potwierdzone iest pole niekiedy Ephronowe, na którym była iaskinia dwoista na przećiwko Mambre: tak samo iako y iaskinia, y wszystkie drzewa iego, we wszystkich granicach iego w około,

18 Abrahamowi w ośiadłość, na co patrzali synowie Hethowi, y wszyscy, którzy wchodźili w bramę miasta onego.

19 Y tak pogrzebł Abraham Sarę, żonę swą w iaskini pola dwoistéy, która leżała przećiwko Mambre. To iest Hebron w źiemi Chananeyskiéy.

20 Y potwierdzone iest pole y iaskinia, która była na niem, Abrahamowi w ośiadłość grobu, od synów Hethowych.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: zbiorowy i tłumacza: Jakub Wujek.