Biblia Wujka (1923)/Księga Psalmów 101

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


Poniżej znajduje się Księga Psalmów podzielona na rozdziały. Jeżeli chcesz skorzystać z całego tekstu zamieszczonego na jednej stronie, przejdź tutaj.

Biblia Wujka
Stary Testament - Psalmy

1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 - 8 - 9 - 10 - 11 - 12 - 13 - 14 - 15 - 16 - 17 - 18 - 19 - 20 - 21 - 22 - 23 - 24 - 25 - 26 - 27 - 28 - 29 - 30 - 31 - 32 - 33 - 34 - 35 - 36 - 37 - 38 - 39 - 40 - 41 - 42 - 43 - 44 - 45 - 46 - 47 - 48 - 49 - 50 - 51 - 52 - 53 - 54 - 55 - 56 - 57 - 58 - 59 - 60 - 61 - 62 - 63 - 64 - 65 - 66 - 67 - 68 - 69 - 70 - 71 - 72 - 73 - 74 - 75 - 76 - 77 - 78 - 79 - 80 - 81 - 82 - 83 - 84 - 85 - 86 - 87 - 88 - 89 - 90 - 91 - 92 - 93 - 94 - 95 - 96 - 97 - 98 - 99 - 100 - 101 - 102 - 103 - 104 - 105 - 106 - 107 - 108 - 109 - 110 - 111 - 112 - 113 - 114 - 115 - 116 - 117 - 118 - 119 - 120 - 121 - 122 - 123 - 124 - 125 - 126 - 127 - 128 - 129 - 130 - 131 - 132 - 133 - 134 - 135 - 136 - 137 - 138 - 139 - 140 - 141 - 142 - 143 - 144 - 145 - 146 - 147 - 148 - 149 - 150


Psalm CI

U Żydów 102.
Modlitwa ubożuchnego gdyby był we frasunku, a przed Panem gdyby wylał potrzebę swoję.


Modlitwa ubogiego, kiedy jest w ucisku, a wylewa przed Panem prośbę swoję.

Panie, wysłuchaj modlitwę moję: a wołanie moje niech do ciebie przyjdzie.

Nie odwracaj oblicza twego odemnie: któregokolwiek dnia jestem uciśniony, nakłoń ku mnie ucha twego: któregokolwiek dnia wzywać cię będę, prędko wysłuchaj mię.

Albowiem ustały jako dym dni moje: a kości moje jako skwarczki wyschły.

Zwiądłem jako siano, i wyschło serce moje, iżem zapomniał pożywać chleba mego.

Dla głosu wzdychania mojego przyschły kości moje do ciała mego.

Stałem się podobnym pelikanowi na puszczy: i stałem się jako kruk nocny w pustkach.

Nie spałem, i stałem się jako wróbel sam jeden na dachu.

Przez cały dzień urągali mi nieprzyjaciele moi: a ci, którzy mię chwalili, przeciwko mnie przysięgali.

10 Bom popiół jako chleb jadał; a picie moje mieszałem z płaczem:

11 Dla gniewu i popędliwości twojéj; albowiem podniósłszy, roztrąciłeś mię.

12 Dni moje zeszły jako cień; a jam usechł jako siano.

13 Ale ty, Panie, trwasz na wieki, a pamiątka twoja od rodzaju do rodzaju.

14 Ty powstawszy, zmiłujesz się nad Syonem; boć czas zmiłowania nad nim, bo przyszedł czas.

15 Albowiem upodobało się sługom twoim kamienie jego: a użalą się ziemie jego.

16 I będą się narody bały imienia twego, Panie, i wszyscy królowie ziemscy chwały twojéj.

17 Albowiem Pan pobudował Syon, i okaże się w chwale swojéj.

18 Wejrzał na modlitwę poniżonych, i nie wzgardził ich prośbą.

19 Niech to napiszą rodzajowi potomnemu: a lud, który będzie stworzony, będzie Pana chwalił.

20 Albowiem wejrzał z wysokiéj świątnice swojéj: Pan z nieba na ziemię pojrzał;

21 Aby wysłuchał wzdychania więźniów; aby rozwiązał syny pomordowanych;

22 Aby wystawiono imię Pańskie na Syonie, i chwałę jego w Jeruzalem.

23 Gdy się narodowie zbiorą w jedno: i królowie, aby służyli Panu.

24 Odpowiedział mu w drodze mocy swojéj: Krótkość dni moich objaw mi.

25 Nie bierz mię w połowicy dni moich: lata twoje od wieku do wieku.

26 Tyś, Panie, na początku ziemię ugruntował, a dzieła rąk twoich są niebiosa.

27 One poginą; ale ty zostajesz: i wszystkie jako szata zwiotszeją.

28 I jako odzienie odmienisz je, i odmienią się; ale ty tenżeś jest, i lata twoje nie ustaną.

29 Synowie sług twoich mieszkać będą; a nasienie ich na wieki będzie szczęśliwie prowadzone.