Biblia Gdańska/Proroctwo Danielowe (całość)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Poniżej znajduje się Proroctwo Danielowe w całości. Jeżeli chcesz skorzystać z tekstu podzielonego na rozdziały przejdź tutaj.


Biblia Gdańska - Stary Testament

Rdz - Wj - Kpł - Lb - Pwt - Joz - Sdz - Rt - 1 Sm - 2 Sm - 1 Krl - 2 Krl - 1 Krn - 2 Krn - Ezd - Ne - Est - Hi -
Ps - Prz - Koh - Pnp - Iz - Jr - Lm - Ez - Dn - Oz - Jl - Am - Ab - Jon - Mi - Na - Ha - So - Ag - Za - Ml


Proroctwo Danielowe.


ROZDZIAŁ I.


I. Daniel dostawszy się do dworu królewskiego z towarzyszami swymi 1 — 7. II. wiary Bogu dotrzymywa 8 — 16. III. a maiąc osobliwe dary od Boga, dla nich u tegoż dworu do wielkiéy sławy przyszedł 17 — 21.
Roku trzeciego królowania Ioakima,[1] Króla Iudskiego, przyciągnął Nabuchodonozor, Król Babiloński, do Ieruzalemu, i obległ ie.
2. I podał Pan w rękę iego Ioakima, Króla Iudskiego, i część naczynia domu Bożego, który ie zawiózł do ziemi[2] Senaar, do domu boga swego, i wniósł ono naczynie do domu skarbu boga swego.
3. I rozkazał Król Aspenasowi przełożonemu nad komorniki swymi, aby przyprowadził z synów Izraelskich, i z[3] nasienia królewskiego i z Książąt,
4. Młodzieńce, na którychby nie było żadnéy zmazy, a piękne na weyrzeniu i dowcipne do wszelakiéy mądrości, i sposobne do umieiętności, i dostąpienia iéy, i którzyby byli sposobni, aby stali w pałacu królewskim, a uczyli się pisma i ięzyka Chaldeyskiego.
5. I postanowił im Król obrok na każdy dzień z potraw swoich królewskich i z wina, które on sam piiał, a żeby ich tak chował przez trzy lata, a po wyiściu ich żeby stawali przed obliczem królewskiém.
6. A byli między nimi z synów Iudskich: Daniel, Ananiasz, Misael, i Azaryasz.
7. I dał im przełożony nad komorniki imiona, a Daniela nazwał Baltazarem, a Ananiasza Sadrachem, a Misaela Mesachem, a Azaryasza Abednegiem.
II. 8. Ale Daniel postanowił w sercu swoiém, żeby się nie mazał pokarmem potraw[4] królewskich, ani winom, które Król piiał; przetoż tego szukał u przełożonego nad komorniki, żeby się nie zmazał.
9. I ziednał Bóg Danielowi łaskę i miłość przed obliczem przełożonego nad komorniki.
10. I rzekł przełożony nad komorniki do Daniela: Ia się boię Króla, pana mego, który wam postanowił pokarm wasz i napóy wasz: który ieźliby obaczył, że twarzy wasze chudsze są, niż innych młodzieńców, którzy iednako z wami maią bydź wychowami[5], tedy mię przyprawicie o gardło u Króla.
11. I rzekł Daniel do sługi, którego był postanowił przełożony nad komorniki nad Danielem, Ananiaszem, Misaelem i Azaryaszem:
12. Doświadcz proszę sług twoich przez dziesięć dni, a niech nam dadzą iarzyn, którebyśmy iedli, i wody, którąbyśmy pili.
13. Potym przypatrzysz się twarzom naszym, i twarzom innych młodzieńców, którzy iadają pokarm z potraw królewskich, a iako obaczysz, tak czynisz z sługami twymi.
14. I usłuchał ich w tym, a doświadczył ich przez dziesięć dni.
15. A po wyiściu dziesiąci dni okazało się, że twarzy ich były pięknieysze, i byli tłustsi na ciele, niż wszyscy młodzieńcy, którzy iadali pokarm z potraw królewskich.
16. Przetoż on sługa brał on obrok potraw ich, i wino napoiu ich, a dawał im iarzyny.
III. 17. A onym czterem młodzieńcom dał Bóg umieiętność i rozum we wszelakiém piśmie i mądrości; nad to Danielowi dał wyrozumienie wszelakiego widzenia i snów.
18. A gdy wyszły dni, po których ie Król przyprowadzić rozkazał, przywiódł ie przełożony nad komorniki przed twarz Nabuchodonozora.
19. I mówił z nimi Król; ale nie był znaleziony między onymi wszystkimi, iako Daniel, Ananiasz, Misael i Azaryasz; i stawali przed obliczem królewskiém.
20. A w każdém słowie mądrości i rozumu, o które się ich Król pytał, znalazł ie dziesięć kroć biegleysze nad wszystkie mędrce i praktykarze, którzy byli we wszystkiém królewstwie iego.
21. I był tam Daniel[6] aż do roku pierwszego Króla Cyrusa.

ROZDZIAŁ II.


I. Sen, którego mędrcy Babilońscy nie mogli na pamięć przywieść 1 — 12. II. Daniel maiąc go od Boga obiawiony, przypomina Nabuchodonozorowi, i wykłada 13 — 45. III. a za to z towarzyszami swymi wywyższenia dostępuie 46 — 49.
Roku wtórego królowania Nabuchodonozora miał Nabuchodonozor sen, i ztrwożył się duch iego, i przerwał mu się sen iego.
2. Tedy Król rozkazał zwołać mędrców, i praktykarzów, i czarnoksiężników, Chaldeyczyków, aby oznaymili Królowi sen iego; którzy przyszli i stanęli przed obliczem królewskiém.
3. I rzekł Król do nich: Miałem sen, i ztrwożył się duch móy, tak że nie wiem, co mi się śniło.
4. Tedy odpowiedzieli Chaldeyczycy Królowi po Syryysku: Królu, żyy na wieki! Powiedz sen sługom twoim, a oznaymiemyć wykład iego.
5. Odpowiedział Król i rzekł do Chaldeyczyków: Ta rzecz iuż mi z pamięci wypadła; ieźli mi nie oznaymicie snu i wykładu iego, na sztuki rozsiekani będziecie, a domy wasze w gnoiewisko obrócone będą;
6. Ale ieźli mi sen i wykład iego oznaymicie, dary i upominki i uczciwość wielką odniesiecie odemnie; przetoż sen i wykład iego oznaymicie mi.
7. Odpowiedzieli powtóre, i rzekli: Król niech powie sen sługom swoim, a wykład iego oznaymiemy.
8. Odpowiedział Król, i rzekł: Zaiste wiem, że umyślnie odwłaczacie, bacząc, że mi ten sen z pamięci wyszedł.
9. Ieźliże mi snu nie oznaymicie, pewny iest o was dekret, boście rzecz kłamliwą i przewrotną umyślili mówić przedemną, ażby czas przeminął; przetoż mi sen powiedzcie, a dowiem się, będziecieli mogli wykład iego oznaymić.
10. Odpowiedzieli Chaldeyczycy Królowi, i rzekli: Niemasz człowieka na ziemi, któryby tę rzecz Królowi oznaymić mógł; do tego żaden Król, Książę albo Pan o taką się rzecz nie pytał żadnego mędrca, i praktykarza i Chaldeyczyka.
11. Bo rzecz, o którą się Król pyta, trudna iest, a niemasz nikogo, coby ią mógł Królowi oznaymić, oprócz bogów, którzy nie mieszkaią z ludźmi.
12. Z téy przyczyny zasrożył się Król, i rozgniewał się bardzo, a rozkazał wytracić wszystkie mędrce Babilońskie.
II. 13. A gdy wyszedł dekret, aby mordowano mędrce, szukano i Daniela i towarzyszów iego, aby ie zamordowano,
14. Tedy Daniel odpowiedział mądrze i rostropnie Aryochowi, Hetmanowi nad żołnierzami królewskimi, który wyszedł, aby zabiiał mędrce Babilońskie;
15. A odpowiadaiąc rzekł do Aryocha, Hetmana królewskiego: Przecz ten dekret tak prędko wyszedł od Króla? I oznaymił tę rzecz Aryoch Danielowi.
16. Zkąd Daniel wszedł, i prosił Króla, aby mu dał czas na oznaymienie wykładu Królowi.
17. Odszedłszy tedy Daniel do domu swego oznaymił tę rzecz Ananiaszowi, Misaelowi i Azaryaszowi, towarzyszom swoim,
18. Aby o miłosierdzie prosili Boga niebieskiego dla téy taiemnicy, żeby nie zginęli Daniel i towarzysze iego z pozostałymi mędrcami Babilońskimi.
19. Tedy obiawiona iest Danielowi w widzeniu nocném ta taiemnica, za co Daniel błogosławił Bogu niebieskiemu.
20. A mówiąc Daniel rzekł: Niech będzie imię Boże błogosławione od wieku aż na wieki; albowiem mądrość i moc iego iest;
21. On sam odmienia czasy i chwile; zrzuca Króle i stanowi Króle; dawa mądrość mądrym a umieiętnym rozum;
22. On odkrywa rzeczy głębokie i skryte, zna, co iest w ciemnościach, a światłość z nim mieszka.
23. Ciebie Ia, o Boże oyców moich! wysławiam i chwalę, żeś mi dał mądrość i moc, owszem żeś mi teraz oznaymił to, o cośmy cię prosili; boś nam sen królewski oznaymił.
24. Dla tego Daniel wszedł do Aryocha, którego był postanowił Król, aby wytracił mędrce Babilońskie; a przyszedłszy tak rzekł do niego: Nie trać mędrców Babilońskich, wprowadź mię do Króla, a ia ten wykład Królowi oznaymię.
25. Tedy Aryoch z kwapieniem wprowadził Daniela do Króla, i tak mu rzekł: Znalazłem męża w więźniów synów Iudskich, który ten wykład Królowi oznaymi.
26. Odpowiedział Król, i rzekł Danielowi, któremu imię było Baltazar: Izali mnie ty możesz oznaymić sen, którym widział, i wykład iego?
27. Odpowiedział Daniel Królowi, i rzekł: Taiemnicy, któréy się Król pyta, mędrzy, praktykarze, czarnoksiężnicy i wieszczkowie Królowi oznaymić nie mogą;
28. A wszakże iest Bóg na niebie, który obiawia taiemnice, a on okazał Królowi Nabuchodonozorowi, co ma bydź potomnych dni. Sen twóy, i widzenia, któreś widział na łożu twoiém, te są:
29. Tobie o Królu! przychodziło na myśl na łożu twoiém, coby miało bydź napotym, a ten, który odkrywa taiemnice, oznaymiłci to, co ma bydź.
30. Mnie téż nie przez mądrość, któraby przy mnie była nad wszystkie ludzie, taiemnica ta obiawiona iest, ale przez modlitwę, aby ten wykład Królowi oznaymiony był, a iżbyś się myśli serca twego dowiedział.
31. Tyś, Królu! widział, a oto, obraz ieden wielki (obraz to był wielki, a blask iego znaczny) stał przeciwko tobie, który na weyrzeniu był straszny.
32. Tego obrazu głowa była ze złota szczerego, piersi iego i ramiona iego ze śrebra, brzuch iego i biodra iego z miedzi;
33. Goleni iego z żelaza, nogi iego częścią z żelaza częścią z gliny.
34. Patrzałeś na to, aż odcięty był kamień, który nie bywał w ręku, a uderzył ten obraz w nogi iego żelazne i gliniane, i skruszył ie.
35. Tedy się zkruszyło społem żelazo, glina, miedź, śrebro i złoto, a było to wszystko iako plewy na boiewisku w lecie, i rozniósł to wiatr, tak że ich na żadnem mieyscu nie znaleziono; a kamień on, który uderzył on obraz, stał się górą wielką i napełnił wszystkę ziemię.
36. Tenci iest sen; wykład téż iego powiemy przed Królem:
37. Tyś, Królu! Królem Królów; bo tobie Bóg niebieski królestwo, moc, potęgę i sławę dał;
38. I wszystko, gdzie iedno mieszkaią synowie ludzcy,[7] zwierz polny i ptastwo niebieskie, dał w rękę twoię, i postanowił cię panem nad tém wszystkiém, a tyś iest tą głową złotą.
39. Ale po tobie powstanie królestwo insze, podleysze niżeli twoie, a inne królestwo trzecie miedziane, które panować będzie po wszystkiéy ziemi.
40. A królestwo czwarte będzie mocne iako żelazo; bo iako żelazo łamie i kruszy wszystko, iako żelazo, mówię, kruszy wszystko, tak i ono połamie i pokruszy wszystko.
41. A iżeś widział nogi, i palce częścią z gliny garncarskiéy a częścią żelaza, królestwo rozdzielone znaczy, w którém będzie nieco mocy żelaznéy, tak iakoś widział żelazo zmięszane z skorupą glinianą;
42. Ale palce nóg częścią z żelaza a częścią z gliny znaczą królestwo częścią mocne a częścią do zkruszenia snadne.
43. A iżeś widział żelazo zmięszane z skorupą glinianą, znaczy, że się zpokrewnią z sobą ludzie; a wszakże nie będzie się trzymał ieden drugiego, tak iako żelazo nie może się zmięszać z gliną.
44. Ale za dni tych Królów wzbudzi Bóg niebieski królestwo, które na wieki zepsowane[8] nie będzie, a królestwo to na inszy naród nie spadnie, ale ono połamie, i koniec uczyni tym wszystkim królestwom, a samo stać będzie na wieki.
45. Tak iakoś widział, iż z góry odcięty był kamień, który nie bywał w ręku, a zkruszył żelazo, miedź, glinę, śrebro i złoto, przez to Bóg wielki Królowi oznaymił, co ma bydź napotym; i prawdziwy iest ten sen, i wierny wykład iego.
III. 46. Tedy Król Nabuchodonozor padł na oblicze swoie, i ukłonił się Danielowi, a rozkazał, aby mu ofiarę i kadzeni ofiarowali.
47. Tedy odpowiadaiąc Król Danielowi rzekł: Zaprawdę Bóg wasz iest Bogiem bogów, a Panem Królów, który odkrywa taiemnice, ponieważeś mógł obiawić tę taiemnicę.[9]
48. Zatym Król zacnie wywyższył Daniela, i darów wielkich i wiele dał mu, i uczynił go panem nad wszystką krainą Babilońską, i Książęciem nad przełożonymi i nad wszystkimi mędrcami Babilońskimi.
49. Ale Daniel prosił Króla, aby przełożył nad sprawami krainy Babilońskiéy Sadracha, Mesacha i Abednega; a Daniel bywał w bramie królewskiéy.

ROZDZIAŁ III.


I. Dla bałwana złotego Sadrach, Mesach i Abednego 1 — 7. II. do Króla udany 8 — 18. III. do pieca wrzucony 19 — 23. IV. przy żywocie zachowany 24. 25. V. Król nad tym przestraszony 26. 27. VI. Bogu dał chwałę, i inne do tego prowadził 28 — 30.
Nabuchodonozor Król uczynił obraz złoty, którego wysokość była na sześćdziesiąt łokci, a szerokość iego na sześci łokci, i postawił go na polu Dura w krainie Babilońskiéy.
2. Tedy Król Nabuchodonozor posłał, aby zebrano Książęta, Starosty i Hetmany, Starsze, Poborce, w prawach biegłe, Urzędniki, i wszystkie przełożone nad krainami, aby przyszli na poświącanie obrazu, który był wystawił Król Nabuchodonozor.
3. Tedy się zgromadziły Książęta, Starostowie i Hetmani, Starsi, Poborcy, w prawach biegli, Urzędnicy, i wszyscy przełożeni nad krainami ku poświącaniu obrazu, który był wystawił Nabuchodonozor Król, i stanęli przed obrazem, który był wystawił Nabuchodonozor.
4. A woźny wołał wielkim głosem: Wam się opowiada ludziom, narodom, i ięzykom;
5. Skoro usłyszycie głos trąby, piszczałki, lutni, skrzypic, harfy, symfonału, i wszelakiego instrumentu muzyki, upadnicie a kłaniaycie się obrazowi złotemu, który wystawił Król Nabuchodonozor;
6. A ktoby nie upadł i nie pokłonił się, teyże godziny wrzucony będzie w pośrzód pieca ogniem pałaiącego.
7. Zaraz tedy, skoro usłyszeli wszyscy ludzie głos trąby, piszczałki, lutni, skrzypic, harfy i wszelakiego instrumentu muzyki, upadli wszyscy ludzie, narodowie i ięzyki, kłaniaiąc się obrazowi złotemu, który wystawił Król Nabuchodonozor.
II. 8. Przetoż tegoż czasu przystąpiwszy mężowie Chaldeyscy skargę uczynili przeciwko Żydom;
9. A mówiąc rzekli do Króla Nabuchodonozora: Królu, żyy na wieki!
10. Ty, Królu! uczyniłeś dekret, żeby każdy człowiek, któryby usłyszał głos trąby, piszczałki, lutni, skrzypic, harfy, i symfonału i wszelakiego instrumentu muzyki, upadł i pokłonił się obrazowi złotemu;
11. A ktobykolwiek nie upadł i nie pokłonił się, aby był wrzucony w pośrzodek pieca ogniem pałaiącego.
12. Wszakże się znaleźli niektorzy Żydowie, któreś przełożył nad sprawami krainy Babilońskiéy, Sadrach, Mesach i Abednego; ci mężowie lekce poważyli, o Królu! dekret twóy, bogów twoich nie chwalą, i obrazowi się złotemu, któryś wystawił, nie kłaniaią.
13. Tedy Nabuchodonozor w popędliwości i w gniewie rozkazał przyprowadzić Sadracha, Mesacha i Abednega, których wnet przywiedziono przed Króla.
14. I mówił Nabuchodonozor a rzekł im: Umyślniesz wy, Sadrachu, Mesachu, i Abednego! bogów moich nie czcicie, i obrazowi się złotemu, którym wystawił, nie kłaniacie?
15. Teraz tedy wy bądźcie gotowi, abyście zaraz skoro usłyszycie głos trąby, piszczałki, lutni, skrzypic, harfy i symfonału i wszelakiego instrumentu muzyki, upadli, i pokłonili się temu obrazowi, którym uczynił; a oto, ieźli się nie pokłonicie, teyże godziny będziecie wrzuceni w pośrzód pieca ogniem pałaiącego; a któryż iest ten Bóg, coby was wyrwał z ręki moiéy?
16. Odpowiedzieli Sadrach, Mesach i Abednego, i rzekli do Króla: O Nabuchodonozorze! my się nie frasuiemy o to, cobyśmy mieli odpowiedzieć;
17. Bo oto, lubo Bóg nasz, którego my chwalimy, (który mocen iest wyrwać nas z pieca ogniem pałaiącego, i z ręki twoiéy, o Królu!) wyrwie nas,
18. Lubo nie wyrwie, niechci będzie wiadomo, o Królu! że[10] bogów twoich chwalić, i obrazowi złotemu, któryś wystawił, kłaniać się nie będziemy.
III. 19. Tedy Nabuchodonozor pełen będąc popędliwości, tak że się kształt twarzy iego odmienił przeciw Sadrachowi, Mesachowi i Abednegowi, odpowiadaiąc rozkazał piec rozpalić siedm kroć bardziéy, niżeli był zwyczay rozpalać go.
20. A mężom co mocnieyszym, którzy byli w woysku iego, rozkazał, aby związawszy Sadracha, Mesacha i Abednega wrzucili do pieca ogniem pałaiącego.
21. Tedy one męże związano w płaszczach ich, w ubraniach ich i w czapkach ich i w szatach ich, a wrzucono ie w pośrzodek pieca ogniem pałaiącego.
22. A iż rozkazanie królewskie przynaglało, a piec bardzo był rozpalony, dla tego one męże, którzy wrucili[11] Sadracha, Mesacha i Abednega, zadusił płomień ogniowy.
23. Ale ci trzéy mężowie Sadrach, Mesach i Abednego wpadli w pośrzód pieca ogniem pałaiącego związani.
IV. 24. Tedy Król Nabuchodonozor zdumiał się i powstał prędko, a mówiąc rzekł Hetmanom swoim: Izaliśmy nie trzech mężów związanych wrzucili w pośrzód ognia? Którzy odpowiadaiąc rzekli Królowi: Prawda, Królu!
25. A on odpowiadaiąc rzekł: Oto, Ia widzę czterech mężów rozwiązanych przechodzących się w pośrzodku ognia, a niemasz żadnego naruszenia przy nich, a osoba czwartego podobna iest Synowi Bożemu.
V. 26. Tedy przystąpiwszy Nabuchodonozor do czeluści[12] pieca ogniem pałaiącego rzekł, mówiąc: Sadrachu, Mesachu i Abednegu, słudzy Boga naywyższego! wynidźcie, a przyidźcie sam; i wyszli Sadrach, Mesach i Abednego z pośrzodku ognia.
27. A zgromadziwszy się Książęta, Starostowie, Urzędnicy i Hetmani królewscy oglądali one męże, że nie panował ogień nad ciały ich, i włos głowy ich nie opalił się, i płaszcze ich nie naruszyły się, ani zapach ognia nie przeszedł przez nie.
VI. 28. Tedy rzekł Nabuchodonozor, mówiąc: Błogosławiony Bóg ich, to iest, Sadracha, Mesacha i Abednega,[13] który posłał Anioła swego, a wyrwał sługi swoie, którzy ufali w nim, którzy słowa królewskiego nie usłuchali, ale ciała swe wydali, aby nie służyli, a nie kłaniali się żadnemu bogu, oprócz Boga swego.
29. Przetoż ia dawam taki dekret, aby każdy ze wszelkiego ludu, narodu, i ięzyka, ktobykolwiek bluźnierstwo wyrzekł przeciwko Bogu Sadrachowemu, Mesachowemu i Abednegowemu, był na sztuki rozsiekany, a dom iego w gnoiewisko obrócony, gdyż niemasz Boga innego, któryby mógł wyrwać, iako ten.
30. Tedy Król zacnie[14] wywyższył Sadracha, Mesacha i Abednega w krainie Babilońskiéy.

ROZDZIAŁ IV.


I. Nabudochonozor sprawy Pańskie opowiada 1 — 3. II. ma sen 4 — 18. III. wykład iego 19 — 27. IV. wyrzucenie tegoż Króla z królestwa 28 — 33. V. przywrócenie onegoż do sławy, za co chwali Boga 34 — 37.
Nabuchodonozor Król wszystkim ludziom, narodom, i ięzykom, którzy mieszkaią po wszystkiéy ziemi: Pokóy się wam niech rozmnoży!
2. Znaki i dziwy, które uczynił ze mną Bóg naywyższy, zdało mi się za rzecz przystoyną opowiedzieć.
3. O iakoż są wielkie znaki iego! a dziwy iego iako mocne! Królestwo iego, królestwo[15] wieczne, i władza iego od narodu do narodu.
II. 4. Ia Nabuchodonozor żyiąc w pokoiu w domu moim, i kwitnąc na pałacu moim,
5. Miałem sen, który mię przestraszył, i myśli, którem miał na łożu moiém, a widzenia, którem widział, zatrwożyły mię.
6. A przetoż wydany iest ode mnie dekret, aby przywiedziono przed mię wszystkie mędrce Babilońskie, którzyby mi wykład snu tego oznaymili.
7. Tedy przyszli mędrcy i praktykarze Chaldeyscy, i wieszczkowie; i powiedziałem im sen, a wszakże wykładu iego nie mogli mi oznaymić;
8. Aż na ostatek przyszedł przed mię Daniel, którego imię Baltazar według imienia boga mego, a w którym iest duch bogów świętych, a sen powiedziałem przed nim,
9. Mówiąc: Baltazarze, przednieyszy[16] z mędrców! Ia wiem, iż duch bogów świętych iest w tobie, a żadna taiemnica nie iestci trudna; widzenia snu mego, którym miał, posłuchay, a wykład iego powiedz mi.
10. Te są widzenia, którem widział na łożu moiém: Widziałem, a oto,[17] drzewo w pośrzodku ziemi, którego wysokość zbytnia była.
11. Wielkie było ono drzewo i mocne, a wysokość iego dosięgała nieba, a okazałe było aż do granic wszystkiéy ziemi;
12. Gałęzie iego piękne, a owoc iego obfity, i pokarm dla wszystkich był na nim; pod sobą dawało cień zwierzowi polnemu, a na gałęziach iego mieszkało ptastwo niebieskie, a z niego miało pożywienie wszelkie ciało.[18]
13. Widziałem nad to w widzeniach moich na łożu moiém, a oto, stróż i święty (Anioł) z nieba zstąpiwszy,
14. Wołał ze wszystkiéy mocy, i tak rzekł: Podrąbcie to drzewo, i obetnicie gałęzie iego, a otłuczcie liście iego, i rozrzućcie owoc iego; niech się rozbieży zwierz, który iest pod nim, i ptastwo z gałęzi iego;
15. Wszakże pień korzenia iego w ziemi zostawcie, a niech będzie związany łańcuchem żelaznym i miedzianym na trawie polnéy, aby rosą niebieską był zkrapiany, a z zwierzętami niech się pasie w trawie ziemskiéy;
16. Serce iego od człowieczego niech się odmieni, a serce zwierzęce niech mu dane będzie, a siedm lat niech pominą nad nim.
17. Ta rzecz według wyroku stróżów, a to żądanie według mowy świętych stanie się, aż do tego przyidzie, że poznaią ludzie, iż Naywyższy panuie nad królestwem ludzkiém, a dawa ie, komu chce, a naypodleyszego[19] z ludzi stanowi nad niém.
18. Ten sen widziałem ia Król Nabuchodonozor; a ty, Baltazarze! powiedz wykład tego, gdyż wszyscy mądrcy królestwa mego nie mogli mi tego wykładu oznaymić; ale ty możesz, bo duch bogów świętych iest w tobie.
III. 19. Tedy Daniel, którego imię Baltazar, zdumiewał się przez iednę godzinę, a myśli iego trwożyły go. A odpowiadaiąc Król rzekł: Baltazarze! sen i wykład iego niech cię nie trwoży. Odpowiedział Baltazar, i rzekł: Panie móy! ten sen niech przyidzie na te, którzy cię nienawidzą, a wykład iego na nieprzyiacioły twoie.
20. Drzewo, któreś widział rosłe i mocne, którego wysokość dosięgała nieba, a które okazałe było wszystkiéy ziemi,
21. Którego gałąź piękna, a owoc iego obfity, a pokarm dla wszystkich na nim, pod którym mieszkał zwierz polny, a na gałęziach iego przebywało ptastwo niebieskie,
22. Tyś iest tym, o Królu! któryś się rozwielmożył i zmocnił, a wielkość twoia urosła, i podniosła się aż do nieba, a władza twoia aż do kończyn ziemi.
23. A iż Król widział stróża i Swiętego zstępuiącego z nieba a mówiącego: Podrąbcie to drzewo, a zepsuycie ie; wszakże pień i z korzeniem iego w ziemi zostawcie, i niech będzie związany żelaznym i miedzianym łańcuchem na trawie polnéy, aby rosą niebieską był zkrapiany, a z zwierzętami polnemi niech się pasie, ażby się wypełniło siedm lat nad nim;
24. Tenci iest wykład, o Królu! i ten dekret Naywyższego, który wyszedł na Króla, pana mego;
25. Bo cię wyrzucą[20] od ludzi, a z zwierzem polnem będzie mieszkanie twoie, a trawą iako wół paść się będziesz, a rosą niebieską zkrapiany będziesz, aż się wypełnią siedm lat nad tobą, dokądbyś nie poznał, że Naywyższy panuie nad królestwem ludzkiém, a że ie dawa, komu chce.
26. A iż rozkazano zostawić pień i z korzeniem onego drzewa, znaczy, że królestwo twoie tobie zostanie, gdy poznasz, że niebiosa panuią.
27. Przetoż o Królu! rada moia niechci się podoba, a grzechy twoie przerwi sprawiedliwością, a nieprawości twoie miłosierdziem nad utrapionym, owa snadź stanie się przedłużenie pokoiu twego.
IV. 28. Wszystko to przyszło na Króla Nabuchodonozora;
29. Bo po wyiściu dwunaści miesiąców, przechodząc się w Babilonie na pałacu królewskim,
30. Mówił Król i rzekł: Izali nie to iest on Babilon wielki, którym ia w sile mocy moiéy zbudował, aby był stolicą królestwa i ku ozdobie sławy moiéy?
31. A gdy ieszcze ta mowa była w uściech królewskich, oto, głos z nieba przyszedł, mówiąc! Tobie się mówi, Królu Nabuchodonozorze: że królestwo twoie odeszło od ciebie;
32. I od ludzi wyrzucą cię, a z zwierzem polnym będzie mieszkanie twoię; trawą iako wół paść się będziesz, ażby się wypełniło siedm lat nad tobą, dokądbyś nie poznał, że Naywyższy panuie nad królestwem ludzkiém, a że ie dawa, komu chce.
33. Teyże godziny wypełniło się ono słowo[21] nad Nabuchodonozorem; bo go wyrzucono od ludzi, a trawę iadał iako wół, a rosą niebieską ciało iego zkrapiane było, aż na nim włosy urosły iako pierze orle, a paznogcie iego iako pazury u ptaków.
V. 34. A po skończeniu onych dni podniosłem ia Nabuchodonozor w niebo oczy moie, a rozum móy do mnie się zaś wrócił, i błogosławiłem Naywyższego, a Żywiącego na wieki chwaliłem i wysławiałem; bo władza iego władza wieczna, a królestwo iego od narodu do narodu.
35. A wszyscy obywatele ziemi iako za nic poczytani są. Według woli swoiéy postępuie z woyskiém niebieskiém i z obywatelami ziemi, a niemasz ktoby wstręt uczynił ręce iego i rzekł mu: Cóż to[22] czynisz?
36. Tegoż czasu rozum móy wrócił się do mnie, a do sławy królestwa mego ozdoba moia, i dostoyność moia wróciła się do mnie; nadto Hetmani moi i Książęta moie szukali mię, a na królestwie moiém zmocniłem się, i wielmożność większa mi iest przydana.
37. A tak teraz ia Nabuchodonozor chwalę, i wywyższam i wysławiam Króla niebieskiego, którego wszystkie sprawy są[23] prawdą, a ścieszki iego sądem, a który chodzące w hardości poniżyć może.

ROZDZIAŁ V.


I. Balsazar z gośćmi swoimi z naczynia domu Bożego piie 1 — 4. II. zkąd pomsta Boża nad nim oświadczona ręki pisaniem, a wykładem Danielowym potwierdzona 5 — 31.
Balsazar Król uczynił ucztę wielką na tysiąc Książąt swoich, i przed onym tysiącem pił wino.
2. A gdy pił wino Balsazar, rozkazał przynieść naczynie złote i śrebrne, które był zabrał[24] Nabuchodonozor, oyciec iego, z kościoła Ieruzalemskiego, aby pili z niego Król i Książęta iego, żony iego, i załóżnice iego.
3. Tedy przyniesiono naczynia złote, które byli zabrali z kościoła domu Bożego, który był w Ieruzalemie, i pili z nich Król i Książęta iego, żony iego, i załóżnice iego;
4. A piiąc wino chwalili bogi złote i śrebrne, miedziane, żelazne, drewniane, i kamienne.
II. 5. Teyże godziny wyszły palce ręki człowieczéy, które pisały przeciwko świecznikowi na ścienie pałacu królewskiego, a Król widział część ręki, która pisała.
6. Tedy się iasność królewska zmieniła, a myśli iego zatrwożyły nim, i zwiąski biódr iego rozwiązały się, a kolana iego iedno o drugie się tłukły.
7. I zawołał Król ze wszystkiéy siły, aby przywiedziono praktykarze, Chaldeyczyki i wieszczki. A mówiąc Król rzekł do mędrców Babilońskich: Ktokolwiek to pismo przeczyta, a wykład iego mnie oznaymi, obleczony będzie w szarłat, a łańcuch złoty dadzą na szyię iego, i trzecim w królestwie po mnie będzie.
8. Tedy weszli wszyscy mędrcy królewscy; ale nie mogli ani pisma przeczytać, ani wykładu iego Królowi oznaymić.
9. Zkąd Król Balsazar był bardzo zatrwożony, a iasność iego zmieniła się na nim, i Książęta iego potrwożyły się.
10. Tedy Królowa weszła do domu uczty dla tego, co się przydało Królowi i Książętom iego; a przemówiwszy Królowa rzekła: Królu, żyy na wieki! Niech cię nie trwożą myśli twoie, a iasność twoia niech się nie mieni.
11. Iest mąż w królestwie twoiém, w którym iest duch[25] bogów świętych, w którym się znalazło za dni oyca twego oświecenie, i rozum, i mądrość, iako mądrość bogów, którego Król Nabuchodonozor, oyciec twóy, przednieyszym między mędrcami, i praktykarzami Chaldeyczykami, i wieszczkami, postanowił, oyciec twóy mówię, o Królu!
12. Dla tego, iż duch obfity, i umieiętność, i zrozumienie, wykładanie snów, i obiawienie gadek, i rozwiązanie rzeczy trudnych znalazły się przy[26] Danielu, któremu Król dał imię[27] Baltazar, teraz tedy niech przyzowią Daniela, a oznaymić ten wykład.
13. Tedy przywiedziony iest Daniel do Króla; a Król mówiąc rzekł Danielowi: Tyżeś iest on Daniel, któryś iest z synów więźniów Iudskich, którego przywiódł Król, oyciec móy, z ziemi Iudskiéy?
14. Słyszałem zaiste o tobie, iż duch bogów iest w tobie, a oświecenie i rozum, i mądrość obfita znalazła się w tobie.
15. A teraz przywiedziono przed mię mędrce i praktykarze, aby mu to pismo przeczytali, i wykład iego oznaymili; wszakże nie mogli wykładu téy rzeczy oznaymić.
16. A iam słyszał o tobie, że możesz to, co iest niepoiętego, wykładać, a co iest trudnego, rozwięzować; przetoż teraz, możeszli to pismo przeczytać a wykład iego mnie oznaymić, w szarłat obleczony będziesz, i łańcuch złoty na szyię twoię włożony będzie, a trzecim w królestwie po mnie będziesz.
17. Tedy odpowiedział Daniel przed Królem i rzekł: Upominki twoie niech tobie zostaną, a dary twoie day innemu; wszakże pismo przeczytam Królowi, i wykład mu oznaymię.
13[28]. Ty, Królu! słuchay. Bóg naywyższy królestwo i wielmożność i sławę, i zacność dał Nabuchodonozorowi, oycu[29] twemu;
19. A dla wielmożności, którą mu był dał, wszyscy ludzie, narodowie i ięzyki drzeli i bali się przed obliczem iego; bo kogo chciał, zabiiał, a kogo chciał, żywił, a kogo chciał, wywyższał, a kogo chciał, poniżał.
20. Ale gdy się wyniosło serce iego, a duch iego zmocnił się[30] w pysze, złożony iest z stolicy królestwa swego, a sława odięta była od niego;
21. I był wyrzucony[31] od synów ludzkich, a serce iego zwierzęcemu podobne było, i z dzikimi osłami było mieszkanie iego; trawą się pasł iako wół, i rosą niebieską ciało iego zkrapiane było, dokąd niepoznał, że Bóg naywyższy ma władzą nad królestwem ludzkiém, a tego, kogo chce, stanowi nad nim.
22. Ty téż, Balsazarze, synu iego! nie upokorzyłeś serca swego, chociaś to wszystko widział.
23. Owszem przeciwko Panu nieba podniosłeś się, i naczynie domu iego przyniesiono przed cię, a ty i Książęta twoie, żony twoie, i załóżnice twoie piliście wino z niego; nad to bogi śrebrne i złote, miedziane, żelazne, drewniane, i kamienne, którzy nie widzą, ani słyszą i nic nie wiedzą, chwaliłeś, a Boga, w którego ręku iest tchnienie twoie, i u którego są wszystkie drogi twoie, nie uczciłeś.
24. Przetoż teraz od niego posłana iest ta część ręki, i pismo to wyrażone iest.
25. A toć iest pismo, które wyrażone iest: Mené, Mené, Thekel, upharsin.
26. A tenci iest wykład tych słów: Mené, zliczył Bóg królestwo twoie i do końca ie przywiódł.
27. Thekel, zważonyś na wadze, a znalezionyś lekki.
28. Perés, rozdzielone iest królestwo twoie, a dane iest Medom i Persom.
29. Tedy rozkazał Balsazar, i obleczono Daniela w szarłat, a łańcuch złoty włożono na szyię iego, i obwołano o nim, że ma bydź trzecim panem w królestwie.
30. Teyże nocy zabity iest Balsazar, Król Chaldeyski.
31. A Daryusz, Medczyk, uiął królestwo, maiąc lat około sześcidziesiąt i dwu.

ROZDZIAŁ VI.


I. Przełożeństwo Daniela z niektórymi Książęty Daryuszowymi 1 — 3. II. Usiłowania ich przeciwko Danielowi 4 — 9. III. Udanie go do Króla 10 — 13. IV. między lwy wrzucenie i wybawienie 14 — 23. V. Urzędników od lwów roztarganie 24. VI. Dekret Daryuszów o oddawaniu czci Bogu prawdziwemu 25 — 28.
I podobało się Daryuszowi, aby postanowił nad królestwem sto i dwadzieścia Starostów, którzyby byli we wszystkiém królestwie.
2. A nad nimi troie Książąt, z których był Daniel przednieyszym, którymby oni Starostowie liczbę czynili, aby Król szkody nie miał.
3. A sam Daniel przewyższał one Książęta i Starsze, przeto że duch znamienitszy był w nim, zkąd go Król myślił postanowić nad wszystkiém królestwem.
II. 4. Tedy Książęta i Starostowie szukali, aby znaleźli przyczynę przeciwko Danielowi z strony królestwa; wszakże żadnéy przyczyny ani wady znaleść nie mogli, ponieważ on był wiernym, ani żadna wina ani wada nie znaydowała się w nim.
5. Przetoż rzekli oni mężowie: Nie znaydziemy przeciwko temu Danielowi żadnéy przyczyny, chyba żebyśmy ca[32] znaleźli przeciwko niemu w zakonie Boga iego.
6. Tedy one Książęta i Starostowie zgromadzili się do Króla, i tak mu rzekli: Daryuszu Królu, żyy na wieki!
7. Uradzili wszystkie Książęta królestwa, Przełożeni i Starostowie, Urzędnicy i Hetmani, aby postanowiony był dekret królewski, i ztwierdzony wyrok, aby każdy, któryby do trzydziestu dni o cokolwiek prosił którego boga albo człowieka oprócz ciebie, Królu! był wrzucony do dołu lwiego.
8. A tak teraz, o Królu! potwierdź tego wyroku, a poday go na piśmie, żeby się nie odmieniał według prawa[33] Medskiego i Perskiego, które się nie odmienia.
9. Zkad[34] Król Daryusz podał na piśmie ten wyrok.
III. 10. Czego gdy się Daniel dowiedział, że był podany na piśmie, wszedł do domu swego, gdzie otworzone były okna w pokoiu iego przeciw[35] Ieruzalemu, a trzy kroć[36] przez dzień klękał na kolana swoie, i modlił się, a chwałę dawał Bogu swemu, iako to był zwykł przed tym czynić.
11. Tedy oni mężowie zgromadziwszy się, a znalazłszy Daniela modlącego się i proźby wylewaiącego do Boga swego,
12. Przystąpili i mówili Królowi o wyrok królewski: Izaliś wyroku nie wydał, aby każdy człowiek, któryby do trzydziestu dni o cokolwiek prosił którego boga albo człowieka oprócz ciebie, Królu! był wrzucony do dołu lwiego? Odpowiedział Król, i rzekł: Prawdziwa to mowa według prawa Medskiego i Perskiego, które się nie odmienia.
13. Tedy odpowiadaiąc rzekli do Króla: Ten Daniel, który iest z więźniów synów Iudskich, niema względu na cię o Królu! ani na twóy wyrok, któryś wydał; bo trzy kroć przez dzień odprawuie modlitwy swoie.
IV. 14. Te słowa, gdy Król usłyszał, bardzo się zasmucił nad tém; i skłonił Król do Daniela serce swoie, aby go wyswobodził; aż do zachodu słońca starał się, aby go wyrwał.
15. Ale mężowie oni zgromadzili się do Króla, i rzekli Królowi: Wiedź, Królu! iż to iest prawo u Medów i u Persów, aby żaden wyrok i dekret, któryby Król postanowił, nie był odmieniony.
16. Tedy Król rozkazał, aby przywiedziono Daniela, i wrzucono go do dołu lwiego; a Król mówiąc rzekł do Daniela: Bóg twóy, któremu ty ustawicznie służysz, ten cię wybawi.
17. Tedy przyniesiono kamień ieden, i położono go na dziurze onego dołu, i zapieczętował go Król sygnetem swoim, i sygnetami Książąt swoich, aby nie był odmieniony dekret wydany przeciwko Danielowi.
18. Potym odszedł Król na pałac swóy, i przenocował nic nie iadłszy, i nic nie przypuścił przed się, coby go uweselić mogło, tak że i sen iego odstąpił od niego.
19. Tedy Król wstawszy bardzo rano na świtaniu z kwapieniem poszedł do dołu lwiego;
20. A gdy się przybliżył do dołu, zawołał na Daniela głosem żałosnym, a mówiąc Król rzekł do Daniela: Danielu, sługo Boga żywego! Bóg twóy, któremu ty ustawicznie służysz, mógłże cię wybawić ode lwów?
21. Tedy Daniel do Króla rzekł: Królu, żyy na wieki!
22. Bóg móy posłał Anioła swego, który zamknął paszczękę lwom, aby mi nie zaszkodzili dla tego, że się przed nim znalazła niewinność we mnie, owszem ani przed tobą, Królu! nicem złego nie uczynił.
23. Tedy się Król wielce ucieszył z tego, i rozkazał Daniela wyciągnąć z dołu; i wyciągniono Daniela z dołu, a żadnego obrażenia nie znaleziono na nim; bo wierzył w Boga swego.
V. 24. I rozkazał Król, aby przywiedziono one męże, którzy byli oskarzyli Daniela, i wrzucono ie do dołu lwiego, one same, i syny ich, i żony ich; a pierwéy niż dopadli do dna onego dołu, pochwycili ie lwy, i wszystkie kości ich pokruszyli.
VI. 25. Tedy Król Daryusz napisał do wszystkich ludzi narodów, i ięzyków, którzy mieszkali po wszystkiéy ziemi: Pokóy się wam niech rozmnoży!
26. Wydany iest odemnie ten wyrok, aby po wszystkiém państwie królestwa mego wszyscy drzeli a bali się oblicza Boga Danielowego; bo on iest Bóg żywiący i trwaiący na wieki, a królestwo iego ani władza iego nie będzie skażona aż do końca;
27. On wyrywa i wybawia, a czyni znaki i cuda na niebie i na ziemi, który wyrwał Daniela z mocy lwów.
28. A Danielowi się szczęśliwie[37] powodziło w królestwie Daryusza, i w królestwie Cyrusa, Persy.

ROZDZIAŁ VII.


I. Obiawienie Danielowi we śnie o czterech Monarchyach pod tytułem czterech bestyi 1 — 12. II. także o królestwie wieczném Syna Bożego 13 — 28.
Roku pierwszego Balsazara, Króla Babilońskiego, miał Daniel sen i widzenia swoie na łożu swém; tedy spisał on sen, i summę rzeczy powiedział.
2. A mówiąc Daniel rzekł: Widziałem w widzeniu moiém w nocy, a oto, cztery wiatry niebieskie potykały się na morzu wielkiém;
3. A cztery bestye wielkie występowały z morza, różne iedna od drugiéy.
4. Pierwsza podobna lwowi, maiąc skrzydła orle; i przypatrowałem się, aż wyrwane były skrzydła iéy, któremi się podnosiła od ziemi, tak że na nogach iako człowiek stanęła, a serce człowiecze iéy dane iest.
5. Potym oto bestya druga podobna niedźwiedziowi; i stanęła przy iednéy stronie, a trzy żebra były w paszczęce iéy między zębami iéy, i tak mówiono do niéy: Wstań, nażrzy się dostatkiem mięsa.
6. Potymem widział, a oto, inna bestya podobna lampartowi, która miała cztery skrzydła ptasze na grzbiecie swym, cztery téż głowy miała ta bestya, i dano iéy władzę wielką.
7. Potymem widział w widzeniach nocnych, a oto, bestya czwarta straszna i sroga i bardzo mocna, maiąca zęby żelazne wielkie, która pożerała i kruszyła, a ostatek nogami swemi deptała; a ta była różna od wszystkich bestyi, które były przed nią, i miała dziesięć rogów.
8. Pilniem się przypatrował rogom, a oto, róg pośledni mały wyrastał między nimi, i trzy z tych rogów pierwszych wyłamane są przed nim, a oto, w onym rogu były oczy podobne oczom człowieczym, i usta mówiące rzeczy wielkie.
9. I przypatrowałem się, aż one stolice postawione były, a Starodawny usiadł, którego szata była iako śnieg biała, a włosy głowy iego iako wełna czysta, stolica iego iako płomienie ogniste, a koła iéy iako ogień goraiący.
10. Rzeka ognista płynąc wychodziła od oblicza iego. Tysiąc tysięcy[38] służyło mu, a dziesięć kroć tysiąc tysięcy stało przed nim; sąd zasiadł, a księgi[39] otworzone były.
11. Tedy się przypatrował, skoro się głos począł tych słów wielkich, które on róg mówił; przypatrowałem się, aż była ta bestya zabita, i zginęło ciało iéy, a podane było na spalenie ogniem.
12. Także i pozostałym bestyom odięta iest władza ich; bo długość żywota dana im była aż do czasu, a to do zamierzonego czasu.
II. 13. Widziałem téż w widzeniu mocném, a oto, przychodził w obłokach niebieskich podobny synowi człowieczemu, a przyszedł aż do Starodawnego, i przywiedziono go przed obliczność iego.
14. I dał mu władzą i cześć i królestwo, aby mu wszyscy ludzie, narody i ięzyki służyli; władza iego[40] władza wieczna, która nie będzie odięta, a królestwo iego, które nie będzie skażone.
15. I zatrwożył się we mnie Danielu duch móy w pośrzód ciała mego, a widzenia, którem widział, przestraszyły mię.
16. Tedym przystąpił do iednego z tych, którzy tam stali, a pewnościm się dowiadował od niego o tém wszystkiém, i powiedział mi, i wykład mów oznaymił mi.
17. Te bestye wielkie, których są cztery, są cztery Królowie, którzy powstaną z ziemi.
18. Ci uymą królestwo świętych naywyższych mieysc, którzy posieść maią królestwo aż na wieki, i aż na wieki wieczne.
19. Tedym pragnął wziąć sprawę o bestyi czwartéy, która była różna od wszystkich innych, bardzo straszna, któréy zęby były żelazne, a paznogcie iéy miedziane; która pożerała i kruszyła, a ostatek nogami swemi deptała.
20. Także o onych rogach dziesiąci, które były na głowie iéy, i o poślednim, który był wyrosł, przed którym wypadły trzy; o tym rogu mówię, który miał oczy i usta mówiące wielkie rzeczy, a na weyrzeniu był większy nad inne rogi.
21. I przypatrowałem się, a ono róg ten walczył z świętymi, i przemagał ie;
22. Aż przyszedł Starodawny, a podany iest sąd świętym naywyższych mieysc, a czas przyszedł, aby to królestwo święci otrzymali.
23. I rzekł tak: Bestya czwarta czwarte królestwo znaczy na ziemi, które będzie różne od wszystkich królestw, a pożrze wszystkę ziemię, a podepce i pokruszy ią;
24. A dziesięć rogów to znaczy, że z królestwa onego dziesięć Królów powstanie; a po nich powstanie pośledni, który będzie różny od pierwszych, i trzech Królów poniży;
25. A słowo przeciw Naywyższemu mówić będzie i święte naywyższych mieysc zetrze; nad to będzie zamyślał, aby odmienił czasy i prawa, gdyż wydane będą w ręce iego aż do czasu i czasów, i pół czasu.
26. Potym zasiędzie sąd, a tam władzą iego odeymą, aby był zniszczony i wytracony aż do końca.
27. A królestwo i władza, i dostoieństwo królewskie pod wszystkiém niebem dano będzie ludowi świętych naywyższych mieysc, którego królestwo będzie królestwo wieczne, a wszystkie zwierzchności iemu służyć i onego słuchać będą.
28. Aż dotąd koniec tych słów. A mnie Daniela myśli moie wielce ztrwożyły, a iasność moia zmieniła się przy mnie; wszakżem to słowo w sercu moiém zachował.

ROZDZIAŁ VIII.


I. Widzenie barana i kozła 1 — 14. II. i wyłożenie tego widzenia od Anioła 15 — 27.
Roku trzeciego królowania Balsazara Króla okazało mi się widzenie, mnie Danielowi, po oném, które mi się okazało na początku.
2. I widziałem w widzeniu, (a gdym to widział, byłem w Susan, mieście główném, które było w krainie Elam) widziałem, mówię, w widzeniu, gdym był u potoka Ulay.
3. I podniosłem oczy moie, i uyrzałem, a oto, u onego potoka stał baran ieden maiący dwa rogi, a te dwa rogi były wysokie, lecz ieden był wyższy niż drugi; ale ten wyższy rosł pośledzéy.
4. Widziałem onego barana trykaiącego na zachód, i na północy, i na południe, a żadna mu bestya zdołać nie mogła, i nie był, ktoby co wyrwał z ręki iego; zkąd czynił według woli swoiéy, i stał się wielkim.
5. Co gdym ia uważał, oto, kozieł z kóz przychodził od zachodu na oblicze wszystkiéy ziemi, a nikt się go nie dotykał na ziemi; a ten kozieł miał róg znaczny między oczyma swemi.
6. I przyszedł aż do onego barana, który miał dwa rogi, któregom widział stoiącego u potoku; a przybieżał do niego w popędliwości siły swoiéy.
7. Widziałem także, iż natarł na onego barana, a roziadłszy się nań uderzył barana, tak że złamał one oba rogi iego, i nie było mocy w baranie, żeby mu mógł dać odpór; a rzuciwszy go o ziemię zdeptał go, a nie był, ktoby wyrwał barana z mocy iego.
8. Tedy on kozieł z kóz stał się bardzo wielkim; ale gdy się zmocnił, złamał się on róg wielki, a wyrosły cztery rogi znaczne miasto niego na cztery strony świata.
9. A z iednego z nich wyszedł róg ieden mały, a ten wielce urosł ku południowi i ku wschodowi i ku ziemi[41] ozdobnéy;
10. I wyrosł aż do woyska niebieskiego, i zrzucił niektóre na ziemię z onego woyska i z gwiazd, i podeptał ie;
11. Nawet aż do Książęcia onego woyska wyrosł; bo przezeń odięta była ustawiczna ofiara, i zarzucone mieysce świątnicy Bożéy,
12. Także woysko ono podane w przestępstwo przeciwko ustawicznéy ofierze, i porzuciło prawdę na ziemię, a cokolwiek czyniło, szczęściło mu się.
13. Tedym usłyszał iednego z świętych mówiącego; i rzekł ten święty do onego, który maiąc policzone taiemnice, mówi: Dokądże to widzenie o ofierze ustawicznéy i przestępstwo pustoszące trwać będzie, i święte usługi, i woysko na podeptanie podane będzie?
14. I rzekł do mnie: Aż do dwu tysięcy i trzech set wieczorów i poranków; tedy przyidą do odnowienia swego usługi święte.
II. 15. A gdym ia Daniel patrzył na to widzenie, i pytałem się o wyrozumieniu iego, tedy oto, stanął ktoś podle mnie, na weyrzeniu iako mąż.
16. Słyszałem téż głos ludzki między Ulaiem, który zawoławszy rzekł: Gabryelu![42] wyłoż mu to widzenie.
17. I przyszedł do mnie, gdziem stał; a gdy przyszedł, wylękłem się i padłem na oblicze swoie. I rzekł do mnie: Wyrozumni, synu człowieczy! bo czasu pewnego to widzenie się wypełni.
18. A gdy on mówił ze mną, usnąłem twardo, leżąc twarzą swoią na ziemi, i dotknął się mnie, i postawił mię tam, gdziem pierwéy stał,
19. I rzekł: Oto, ia tobie oznaymię, co się dziać będzie aż do wykonania tego gniewu; bo czasu naznaczonego koniec będzie.
20. Ten baran, któregoś widział maiącego dwa rogi, są Królowie Medski i Perski.
21. A ten kozieł kosmaty iest Król Grecki, a ten róg wielki, który iest między oczyma iego, iest Król pierwszy.
22. A iż złamany iest, a powstały cztery miasto niego, czworo królestw z iego narodu powstaną, ale nie z taką mocą.
23. A przy kończeniu królestwa ich, gdy przestępnicy złości dopełnią, powstanie Król niewstydliwéy twarzy i chytry;
24. I zmocni się siła iego, aczkolwiek nie iego siłą, tak że na podziw będzie wytracał, a szczęśliwie mu się powiedzie, i wszystko wykona; bo wytracać będzie mocarze i lud święty;
25. A przemysłem iego poszczęści mu się zdrada w ręku iego, a uwielbi sam siebie w sercu swoiém, i czasu pokoiu wiele ich pogubi; nad to i przeciw Książęciu Książąt powstanie, a wszakże bez ręku pokruszony będzie.
26. A to widzenie wieczorne i poranne, o którém powiedziano, iest sama prawda; przetoż ty zapieczętuy to widzenie, bo iest wielu dni.
27. Tedym ia Daniel zemdlał, i chorowałem przez kilka dni; potym wstawszy odprawowałem sprawy królewskie, a zdumiewałem się nad oném widzeniem, czego iednak nikt nie baczył.

ROZDZIAŁ IX.


I. Modlitwa Danielowa 1 — 19. II. Proroctwo o przyiściu i o sprawach Pana Chrystusowych 20 — 26. III. i o zkazie Ieruzalemu 27.
Roku pierwszego Daryusza, syna Aswerusowego, z nasienia Medów, który był postawiony Królem na królestwem Chaldeyskiém.
2. Roku pierwszego królowania iego ia Daniel zrozumiałem z ksiąg liczbę lat, o których było słowo Pańskie Ieremiasza[43] Proroka, że się wypełnić miało spustoszenie Ieruzalemskie w siedmdziesiąt lat.
3. I obróciłem oblicze moie do Pana Boga, szukaiąc go modlitwą i proźbami w poście i w worze i w popiele.
4. Modliłem się tedy Panu Bogu memu, a wyznawaiąc rzekłem: Proszę Panie![44] Boże wielki[45] i straszny, strzegący przymierza i miłosierdzia tym, którzy cię[46] miłuią, i strzegą przykazań twoich;
5. Zgrzeszyliśmy i przewrotnieśmy czynili, i niezbożnieśmy się sprawowali, i sprzeciwiliśmy się, a odstąpiliśmy od przykazań twoich i od sądów twoich;
6. I nie słuchaliśmy sług twoich Proroków, którzy mawiali w imieniu twoiém do Królów naszych, do Książąt naszych, i do oyców naszych i do wszystkiego ludu ziemi.
7. Tobie, Panie![47] sprawiedliwość, a nam zawstydzenie twarzy należy, iako się to dzieie dnia tego mężom Iudskim i obywatelom Ieruzalemskim i wszystkiemu Izraelowi, bliskim i dalekim we wszystkich ziemiach, do którycheś ie wygnał dla przestępstwa ich, którém wystąpili przeciwko tobie.
8. Panie! namci należy zawstydzenie[48] twarzy, Królom naszym, Książętom naszym i oycom naszym, bośmy zgrzeszyli przeciwko tobie;
9. Ale Panu, Bogu naszemu miłosierdzie i litość. Ponieważeśmy mu odporni byli,
10. A nie byliśmy posłuszni głosowi Pana, Boga naszego, żebyśmy chodzili w ustawach iego, które on dał przed oblicze nasze przez Proroki, sługi swe;
11. Owszem wszyscy Izraelczycy przestąpili zakon twóy i odchylili się, żeby nie słuchali głosu twego: przetoż się wylało na nas to złorzeczeństwo i przeklęctwo, które iest napisane w zakonie[49] Moyżesza, sługi Bożego; bośmy zgrzeszyli przeciwko niemu.
12. Zkąd spełnił słowa swoie, które mówił przeciwko nam, i przeciwko Sędziom naszym, którzy nas sądzili, a przywiódł na nas to wielkie złe, które się nie stało pod wszystkiém niebem, iakie się stało w Ieruzalemie.
13. Tak iako napisano w zakonie Moyżeszowym, wszystko to złe przyszło na nas; a wżdyśmy nie prosili oblicza Pana, Boga naszego, abyśmy się odwrócili od nieprawości naszych, a mieli wzgląd na prawdę iego.
14. Przetoż nie omieszkał Pan z tém złém, ale ie przywiódł na nas; bo sprawiedliwy[50] iest Pan, Bóg nasz, we wszystkich sprawach swoich, które czyni, któregośmy głosu nie słuchali.
15. Wszakże teraz o Panie,[51] Boże nasz! któryś wywiodł lud swóy z ziemi Egipskiéy ręką możną i uczyniłeś sobie imię, iako się to dziś pokazuie, zgrzeszyliśmy, niepobożnieśmy czynili.
16. O Panie! według wszystkich sprawiedliwości twoich niech się proszę odwróci popędliwość twoia i gniew twóy od miasta twego Ieruzalemu, góry świętobliwości twoiéy; bo dla grzechów naszych i dla nieprawości oyców naszych Ieruzalem i lud twóy nosi pohańbienie u wszystkich, którzy są około nas.
17. Teraz tedy wysłuchay, o Boże nasz! modlitwę sługi twego i proźby iego, a oświeć oblicze twoie nad spustoszoną świątnicą twoią, dla Pana.
18. Nakłoń, Boże móy! ucha twego a usłysz; otwórz oczy twoie a obacz spustoszenia nasze i miasto, które iest nazwane od imienia twego; bo my przekładamy modlitwy nasze przed obliczem twoiém, nie dla iakiéy naszéy sprawiedliwości, ale dla obfitego miłosierdzia twego.
19. O Panie! wysłuchay Panie! odpuść, Panie! obacz a uczyń; nie odwłaczay sam dla siebie, Boże móy! bo od imienia twego nazwane iest to miasto i lud twóy.
II. 20. A gdym ia ieszcze mówił, i modliłem się, i wyznawałem grzéch móy i grzéch ludu mego Izraelskiego, i przekładałem modlitwę moię przed twarzą Pana, Boga mego, za górę świętobliwości Boga mego;
21. Prawie gdym ia ieszcze mówił i modliłem się, oto, mąż[52] on Gabryel, któregom widział w widzeniu na początku prędko lecąc dotknął się mnie czasu ofiary wieczornéy,
22. A usługuiąc mi do zrozumienia mówił ze mną i rzekł: Danielu! terazem wyszedł, abym cię nauczył wyrozumienia taiemnicy.
23. Na początku modlitew twoich wyszło słowo, a iam przyszedł, abymci ie oznaymił, boś ty wielce przyiemny; a tak miéy wzgląd na to słowo, a zrozumiéy to widzenie.
24. Siedmdziesiąt tegodni zamierzono ludowi twemu i miastu twemu świętemu na zniesienie przestępstwa, i na zagładzenie grzechów, i na oczyścienie nieprawości, i na przywiedzienie sprawiedliwości wiecznéy, i na zapieczętowanie widzenia i proroctwa, a na pomazanie Swiętego świętych.
25. Przetoż wiedz a zrozumiéy, że od wyiścia słowa o przywróceniu i zbudowaniu Ieruzalemu aż do Mesyasza wodza będzie tygodniów siedm, potym tegodniów sześćdziesiąt i dwa, gdy znowu zbudowana będzie ulica i przekopanie, a te czasy będą bardzo trudne.
26. A po onych sześćdziesiąt i dwu tygodniach zabity będzie Mesyasz, wszakże mu to nic nie zaszkodzi; owszem to miasto i tę świątnicę skazi lud wodza przyszłego, tak że koniec iego będzie z powodzią, i aż do skończenia woyny będzie ustawiczne pustoszenie.
III. 27. Wszakże zmocni przymierze wielom ich w tygodniu ostatnim; a w połowie onego tygodnia uczyni koniec ofierze palonéy i ofierze śniednéy, a przez woysko obrzydliwe[53] pustoszyciel przyidzie, i aż do skończenia naznaczonego wyleie się spustoszenie na tego, który ma bydź spustoszony.

ROZDZIAŁ X.


I. Narzekanie Danielowe w Babilonie dla uciśnienia ludu Bożego w Ieruzalemie, a przeszkody w naprawie kościoła 1 — 9. II. Posilenie i pocieszenie Daniela od Boga 10 — 21.
Roku trzeciego Cyrusa, Króla Perskiego, obiawione było słowo Danielowi, którego imię nazwano[54] Baltazar; a to słowo było prawdziwe, i czas zamierzony długi, i zrozumiał ono słowo; bo wziął zrozumienie w widzeniu.
2. W one dni ia Daniel byłem smętny przez trzy tygodnie dniów;
3. Chlebam smacznego nie iadł, a mięso i wino nie wchodziło w usta moie, anim się mazał oleykiem, aż się wypełniły dni trzech tygodniów.
4. A dnia dwudziestego i czwartego miesiąca pierwszego byłem nad brzegiem rzeki wielkiéy, to iest[55] Chydekel;
5. A podniosłszy oczy moie uyrzałem, a oto, mąż nieiaki ubrany w szatę lnianą, a biodra iego przepasane[56] były złotem szczerém z Ufas;
6. A ciało iego było iako Tarsys, a oblicze iego na weyrzeniu iako błyskawica, a oczy iego były iako lampy goraiące, a ramiona iego i nogi iego na weyrzeniu iako miedź wypolerowana, a głos[57] słów iego iako głos mnóstwa.
7. A widziałem ia Daniel sam to widzenie; lecz mężowie, którzy byli zemną, nie widzieli tego widzenia; ale strach wielki przypadł na nie, i pouciekali a pokryli się.
8. A iam sam został, i widziałem to wielkie widzenie; ale siła nie została we mnie, i krasa moia odmieniła się we mnie, i skaziła się, i nie miałem żadnéy siły.
9. Tedym słyszał głos słów iego; a usłyszawszy głos słów iego usnąłem twardo na twarzy moiéy, na twarzy moiéy, mówię, na ziemi.
II. 10. W tym oto, ręka dotknęła się mnie, i podniosła mię na kolana moie, i na dłoni rąk moich.
11. I rzekł do mnie: Danielu, mężu wielce przyiemny! miéy wzgląd na słowa moie, które ia będę mówił do ciebie, a stóy na mieyscu swém, bom teraz[58] posłany do ciebie; a gdy przemówił do mnie to słowo, stałem drząc.
12. I rzekł do mnie: Nie bóy się, Danielu! bo od pierwszego dnia, iakoś przyłożył serce twoie ku wyrozumieniu i trapiłeś się Bogiem twoim, wysłuchane są słowa twoie, a iam przyszedł dla słów twoich.
13. Lecz Książę królestwa Perskiego sprzeciwiało mi się przez dwadzieścia dni i ieden, aż oto Michał, ieden z przednieyszych Książąt, przyszedł mi na pomoc; przetożem ia tam został przy Królach Perskich.
14. Alem przyszedł, abymci[58] oznaymił, co ma przyiść na lud twóy w ostateczne dni; bo ieszcze widzenie będzie o tych dniach.
15. A gdy mówił do mnie temi słowy, spuściłem twarz moię ku ziemi, i zamilknąłem.
16. A oto, iako podobieństwo synów ludzkich dotknęło się warg moich; a otworzywszy usta swe mówiłem i rzekłem do stoiącego przeciwko mnie: Panie móy! dla tego widzenia obróciły się na mię boleści moie, i nie miałem żadnéy siły.
17. A iakoż będzie mógł taki sługa Pana mego rozmówić się z takim Panem moim, gdyż od tegoż czasu nie została we mnie siła, ani tchnienie zostało we mnie?
18. Tedy się mnie znowu dotknął na weyrzeniu iako człowiek, i posilił mię,
19. I rzekł:[59] Nie bóy się mężu wielce przyiemny, pokóy tobie! posil się, posil się, mówię. A gdy mówił ze mną, wziąłem siłę i rzekłem: Niech mówi Pan móy; albowiemeś mię posilił.
20. I rzekł: Wieszże, dla czegom przyszedł do ciebie? Potym się wrócę, abym walczył z Książęciem Perskim, a gdy odeydę, oto, Książę Greckie przyciągnie.
21. Wszakże oznaymięć to, co iest wyrażono w piśmie prawdy; ale i iednego niemasz, któryby mężnie stał przy mnie w tych rzeczach, oprócz Michała, Książęcia waszego.

ROZDZIAŁ XI.


I. Proroctwo o czterech Królach Perskich 1 — 4. II. Woyny Krolów Syryyskich i Egipskich 5 — 20. III. Spustoszenie ziemi Iudskiéy przez Antyocha 21 — 45.
Ia tedy roku pierwszego za Daryusza Medskiego stanąłem, abym go posilił i zmocnił.
2. A teraz ci prawdę oznaymię: Oto, ieszcze trzey Królowie królować będą w Perskiéy ziemi; potym czwarty zbogaci się bogactwy wielkiemi nade wszystkie, a gdy się zmocni w bogactwach swoich, pobudzi wszystkie przeciw królestwu Greckiemu.
3. I powstanie Król mocny, a będzie panował mocą wielką, a będzie czynił według woli swoiéy.
4. A gdy się on zmocni, będzie skruszone królestwo iego, i będzie rozdzielone[60] na cztery strony świata, wszakże nie między potomki iego, ani będzie państwo iego takie, iakie było; bo wykorzenione będzie królestwo iego, a innym mimo one dostanie się.
II. 5. Tedy się zmocni Król z południa i ieden z Książąt iego; ten mocnieyszy będzie nadeń, i panować będzie, a państwo iego będzie państwo szerokie.
6. Lecz po wyiściu kilku lat złączą się; bo córka Króla od południa póydzie za Króla północnego, aby uczyniła przymierze; wszakże nie otrzyma siły ramienia, ani się ostoi z ramieniem swoiém, ale wydana będzie ona, i ci, którzy ią przyprowadzą, i syn iéy, i ten, co ią zmacniał za onych czasów.
7. Potym powstanie z latorośli korzenia iéy na mieysce iego, który przyciągnie z woyskiem swém, a uderzy na mieysce obronne Króla północnego, i przewiedzie nad nimi i zmocni się.
8. Nad to i bogi ich z Książęty ich, z naczyniem ich drogiém, śrebrném i złotém w niewolą zawiedzie do Egiptu; a ten będzie bezpieczen przez wiele lat od Króla północnego.
9. A tak wtargnie w królestwo Król od południa, i wróci się do ziemi swoiéy.
10. Ale synowie iego walczyć będą, i zbiorą mnostwo woysk wielkich; a z nagła następuiąc iako powódź przechodzić będzie, potym wracaiąc się, woyskiem nacierać będzie aż na twierdze iego.
11. Zkąd rozdraźniony będąc Król z południa wyciągnie, i będzie walczył z nim, to iest, z Królem północnym; a uszykuie mnóstwo wielkie, ale ono mnóstwo będzie podane w rękę iego.
12. A gdy zniesione będzie ono mnóstwo,[61] podniesie się serce iego; a choć porazi wiele tysięcy, przecię się nie zmocni.
13. Bo się wróci Król północny i uszykuie większe mnóstwo niż pierwsze; lecz po wyiściu czasu kilku lat z nagła przyidzie z wielkiém woyskiem i z wielkim dostatkiem.
14. Onychże czasów wiele ich powstanie przeciwko Królowi z południa; ale synowie przestępników z ludu twego będą zniesieni dla utwierdzenia tego widzenia, i upadną.
15. Bo przyciągnie Król z północy, i usypie wał, i weźmie miasto obronne, a ramiona południowe nie oprą się, ani lud iego wybrany, i nie zstanie im siły, aby dali odpór.
16. I uczyni on, który przyciągnie przeciwko niemu według woli swoiéy, i nie będzie nikogo, coby się stawił przeciwko niemu; stawi się téż w ziemi ozdobnéy, która zniszczeie przez rękę iego.
17. Potym obróci twarz swoię, aby przyszedł z mocą wszystkiego królestwa swego, i okazał się, iakoby zgody szukał, i uczyni coś; bo mu da córkę piękną, aby go zgubił przez nię; ale ona w tym nie będzie stateczna, i nie będzie z nim przestawała.
18. Zatym obróci twarz swoię do wysep, i wiele ich pobierze; ale wódz wstręt uczyni hańbieniu iego, owszem ono hańbienie iego nań obróci.
19. Dla czego obróci twarz swoię ku twierdzom ziemi swéy; lecz się[62] potknie i upadnie, i nie będzie więcéy znaleziony.
20. I powstanie na mieysce iego taki, który roześle poborce w sławie królewskiéy; ale ten po niewielu dniach ztarty będzie, a to nie w gniewie ani przez woynę.
III. 21. Potym powstanie wzgardzony na iego mieysce, acz nie włożą nań ozdoby królewskiéy; wszakże przyszedłszy w pokoiu otrzyma królestwo pochlebstwem.
22. A ramionami iako powodzią wiele ich zachwyceni będą przed obliczem iego, i zkruszeni będą, także téż i sam wódz, który z nimi przymierze uczynił.
23. Bo wszedłszy z nim w przyiaźń uczyni zdradę, a przyciągnąwszy zmocni się w małym poczcie ludu.
24. Bezpiecznie i do nayobfitszych mieysc onéy krainy wpadnie, a uczyni to, czego nie czynili oycowie iego, ani oycowie oyców iego; łup i korzyść i maiętności rozdzieli im, nawet i o mieyscach obronnych chytrze przemyśliwać będzie, a to aż do czasu.
25. Potym wzbudzi moc swoię i serce swoie przeciw Królowi z południa z woyskiem wielkiém, z którem Król z południa walecznie się potykać będzie z woyskiem wielkiém i bardzo mocném; ale się nie oprze, przeto że wymyśli przeciwko niemu zdradę.
26. Bo ci,[63] którzy iedzą chléb iego, zniszczą go, gdy woysko onego iako powódź przypadnie, a pobitych wiele polęże.
27. Na ten czas oba Królowie w sercu swém myślić będą, iakoby ieden drugiemu szkodzić mógł, a przy iednymże stole kłamstwo mówić będą: ale się im nie nada, gdyż ieszcze koniec na inszy czas odłożony iest.
28. Przetoż się wróci do ziemi swoiéy z bogactwy wielkiémi, a serce iego obróci się przeciwko przymierzu świętemu; to uczyniwszy wróci się do ziemi swoiéy.
29. A czasu zamierzonego wróci się i pociągnie na południe; ale mu się nie tak powiedzie, iako za pierwszym i za ostatnim razem.
30. Bo przyidą przeciwko niemu okręty z Cytym, zkąd on nad tém boleiąc znowu się rozgniewa przeciwko przymierzu świętemu; co uczyniwszy wróci się, a będzie miał porozumienie z onymi, którzy opuścili przymierze święte;
31. A woyska wielkie przy nim stać będą, które splugawią świątnicę, i twierdze zniosą; odeymą téż ustawiczną ofiarę, a postawią obrzydliwość spustoszenia.
32. Tak aby te, którzy niezbożnie przeciwko przymierzu postępować będą, w obłudzie pochlebstwem utwierdził, a żeby lud znaiący Boga swego imali, co téż uczynią.
33. Zaczym ci, którzy nauczaią lud, którzy nauczaią wielu, padać będą od miecza i od ognia, od poimania i od łupu przez wiele dni.
34. A gdy padać będą, małą pomoc mieć będą; bo się do nich wiele pochlebców przyłączy.
35. A z tych, którzy inne nauczaią, padać będą, aby doświadczeni i oczyścieni, i wybieleni byli aż do czasu zamierzonego; bo to ieszcze potrwa aż do czasu zamierzonego.
36. Tak uczyni Król według[64] woli swoiéy, i podniesie się i wielmożnym się uczyni nad każdego boga, i przeciwko Bogu nad bogi dziwne rzeczy mówić będzie, i poszcześci mu się, aż się dokona gniew, ażby się to, co iest postanowiono, wykonało.
37. Ani na bogi oyców swych nie będzie dbał, ani[65] o miłość niewiast, ani o żadnego Boga dbać będzie, przeto że się nade wszystko wyniesie.
38. A na mieyscu Boga naymocnieyszego czcić będzie boga, którego nie znali oycowie iego; czcić będzie złotem i śrebrem i kamieniem drogim i rzeczami kosztownemi.
39. A tak dowiedzie tego, że twierdze Naymocnieyszego będą boga obcego; a których mu się będzie zdało, tych rozmnoży sławe, i uczyni, aby panowali nad wielą, a rozdzieli im ziemię miasto zapłaty.
40. A przy skończeniu tego czasu będzie się z nim potykał Król z południa; ale Król północny iako burza nań przyidzie z wozami i z iezdnymi i z wielą okrętów, a wtargnie w ziemię, i iako powódź przeydzie.
41. Potym przyciągnie[66] do ziemi ozdobnéy, i wiele krain upadnie; wszakże ci uydą rąk iego, Edomczycy i Moabczycy, i pierwociny synów Ammonowych.
42. A gdy rękę swą zciągnie na krainy, ani ziemia Egipska tego uyść nie będzie mogła.
43. Bo opanuie skarby złota i śrebra, i wszystkie rzeczy drogie Egipskie, a Libiczycy i Murzynowie za nim póydą.
44. W tym wieści od wschodu słońca i od północy przestraszą go; przetoż wyciągnie z popędliwością wielką, aby wygubił i zamordował wielu.
45. I rozbiie namioty pałacu swego między morzami na górze ozdobnéy świętobliwości; a gdy przyidzie do końca swego, nie będzie miał nikogo na pomocy.

ROZDZIAŁ XII.


Proroctwo o wyswobodzeniu ludu Bożego ze wszystkiego utrapienia przez Chrystusa Pana.
Tego czasu powstanie[67] Michał Książę wielkie, które się zastawia za synami ludu twego; a będzie czas uciśnienia, iakiego nie było, iako narody poczęły bydź aż do tego czasu; tego, mówię, czasu wyswobodzony będzie lud twóy, ktokolwiek znaleziony będzie napisany w księgach.
2. A wiele z tych, którzy śpią w prochu ziemi, ocucą się, iedni ku żywotowi wiecznemu,[68] a drudzy na pohańbienie i na wzgardę wieczną.
3. Ale ci, którzy innych nauczaią, świecić się będą iako światłość na niebie, a którzy wielu ku sprawiedliwości przywodzą, iako[69] gwiazdy na wieki wieczne.
4. Ale ty, Danielu! zamkni te słowa, i zapieczetuy te księgi aż do czasu naznaczonego; bo to wiele ich przebieży, a rozmnoży się umieiętność.
5. I widziałem ia Daniel, a oto, drudzy dwa stali, ieden ztąd nad brzegiem rzeki, a drugi z onąd nad drugim brzegiem rzeki;
6. I rzekł do męża obleczonego w szatę[70] lnianą, który stał nad wodą onéy rzeki: Kiedyż przyidzie koniec tym dziwnym rzeczom?
7. I usłyszałem tego męża obleczonego w szatę lnianą, który stał nad wodą onéy rzeki, że podniosłszy prawicę[71] swoię i lewicę swoię ku niebu przysiągł przez Żywiącego na wieki, iż po zamierzonym czasie i po zamierzonych czasiech i po połowie czasu, i gdy do szczętu rozproszy siłę ręki ludu świętego, tedy się to wszystko wypełni.
8. A gdym ia to słyszał a nie zrozumiałem, rzekłem: Panie móy! cóż za koniec będzie tych rzeczy?
9. Tedy rzekł: Idź, Danielu! bo zawarte i zapieczętowane są te słowa aż do czasu zamierzonego.
10.[72] Oczyścionych i wybielonych i doświadczonych wiele będzie, a niezbożni niezbożnie czynić będą; nad to wszyscy niezbożni nie zrozumieią, ale mądrzy zrozumieią.
11. A od tego czasu, którego odięta będzie ofiara ustawiczna, a postawiona[73] będzie obrzydliwość spustoszenia, będą dni tysiąc, dwieście i dziewięćdziesiąt.
12. Błogosławiony, kto doczeka a doydzie do tysiąca dni, do trzech set trzydziestu i piąci.
13. Ale ty idź do mieysca twego, a odpoczyniesz, i zostaniesz w losie twoim aż do skończenia dni.


Przypisy

  1. 2 Król. 24, 1. 2 Kron. 36, 6.
  2. 2 Kron. 36, 7.
  3. 2 Kr. 20, 18.
  4. 3 Moy. 11, 1. 5 Moy. 14.
  5. Przypis własny Wikiźródeł Błąd w druku; powinno być – wychowani.
  6. Dan. 6, 28.
  7. 1 Moy. 27, 6. r. 28, 14.
  8. Dan. 4, 3. 34. r. 6, 26. r. 7, 14. 27. Mich. 4, 7. Łuk. 1. 33.
  9. 2 M. 15, 11. Ps. 86, 8.
  10. 2 Moy. 20, 5.
  11. Przypis własny Wikiźródeł Błąd w druku; powinno być – wrzucili.
  12. Izai. 48, 10.
  13. Dan. 6, 22.
  14. Dan. 2, 48. 49.
  15. Dan. 2, 44. r. 6, 26. r. 7, 14. 27.
  16. Dan. 2, 48.
  17. Ez. 31, 3.
  18. Ez. 17, 23.
  19. Ps. 113, 7. 8.
  20. Dan. 5, 21.
  21. Dan. 5, 21.
  22. Iob. 9, 12.
  23. Ps. 111, 7.
  24. 2 Król. 25, 15. 2 Kron. 36, 7.
  25. Dan. 2, 48.
  26. Dan. 2, 31.
  27. Dan. 1, 7.
  28. Przypis własny Wikiźródeł Błąd w druku; powinno być – 18.
  29. Dan. 2, 37. Dan. 4, 22.
  30. Dan. 4, 27.
  31. Dan. 4, 32.
  32. Przypis własny Wikiźródeł Błąd w druku; powinno być – co.
  33. Ester. 2, 1. r. 8, 8.
  34. Przypis własny Wikiźródeł Błąd w druku; powinno być – Zkąd.
  35. 1 Król. 8, 48.
  36. Ps. 55, 18.
  37. Dan. 1, 21.
  38. Obiaw. 5, 11.
  39. Obiaw. 20, 12.
  40. Dan. 2, 44. Łuk. 1, 33.
  41. 2 Sam. 1, 19. Ps. 48, 3. Ezech. 20, 6.
  42. Dan. 9, 21.
  43. Ier. 25, 11. 12. r. 29, 10.
  44. Neh. 1, 5.
  45. 5 Moy. 7, 9.
  46. 2 Moy. 20, 6.
  47. Ps. 145, 17. Ier. 9, 24. Łuk. 18, 13.
  48. Neh. 9, 34.
  49. 3 Moy. 26, 16. 5 M. 28, 15. r. 29, 20. r. 30, 18. r. 31, 17. r. 32, 20. Tren. 2, 17. Malach. 2, 2.
  50. Ps. 145, 17.
  51. 2 Moy. 12, 41.
  52. Dan. 8, 16.
  53. Matt. 24, 15. Dan. 12, 11. Mark. 13, 14. Łuk. 21, 10.
  54. Dan. 1, 7.
  55. 1 Moy. 2, 14.
  56. Obiaw. 1, 13.
  57. Obiaw. 1, 15.
  58. 58,0 58,1 Dan. 9, 22.
  59. Sęd. 6, 23. Łuk. 24, 36.
  60. Dan. 7, 6. r. 8, 8.
  61. 5 Moy. 5, 20.
  62. Dan. 8, 25.
  63. Ps. 41, 10. Ps. 55, 14.
  64. 2 Tess. 2, 4. Ob. 13, 1. 5.
  65. 1 Tym. 4, 2. 3. 2 Tym. 3, 1.
  66. Dan. 8, 9. r. 11, 16.
  67. Dan. 10, 13. 21.
  68. Matt. 25, 46. Ian. 5, 29.
  69. Matt. 13, 43.
  70. Dan. 10, 5.
  71. Obiaw. 10, 5.
  72. Dan. 11, 35.
  73. Matt. 24, 15.


Arrow l.svg Księga Ezechiela (całość) Proroctwo Danielowe (całość) Proroctwo Ozeaszowe (całość) Arrow r.svg