Strona:Biblia Gdańska wyd.1840.pdf/919

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

20. A mężom co mocnieyszym, którzy byli w woysku iego, rozkazał, aby związawszy Sadracha, Mesacha i Abednega wrzucili do pieca ogniem pałaiącego.
21. Tedy one męże związano w płaszczach ich, w ubraniach ich i w czapkach ich i w szatach ich, a wrzucono ie w pośrzodek pieca ogniem pałaiącego.
22. A iż rozkazanie królewskie przynaglało, a piec bardzo był rozpalony, dla tego one męże, którzy wrucili[1] Sadracha, Mesacha i Abednega, zadusił płomień ogniowy.
23. Ale ci trzéy mężowie Sadrach, Mesach i Abednego wpadli w pośrzód pieca ogniem pałaiącego związani.
IV. 24. Tedy Król Nabuchodonozor zdumiał się i powstał prędko, a mówiąc rzekł Hetmanom swoim: Izaliśmy nie trzech mężów związanych wrzucili w pośrzód ognia? Którzy odpowiadaiąc rzekli Królowi: Prawda, Królu!
25. A on odpowiadaiąc rzekł: Oto, Ia widzę czterech mężów rozwiązanych przechodzących się w pośrzodku ognia, a niemasz żadnego naruszenia przy nich, a osoba czwartego podobna iest Synowi Bożemu.
V. 26. Tedy przystąpiwszy Nabuchodonozor do czeluści[2] pieca ogniem pałaiącego rzekł, mówiąc: Sadrachu, Mesachu i Abednegu, słudzy Boga naywyższego! wynidźcie, a przyidźcie sam; i wyszli Sadrach, Mesach i Abednego z pośrzodku ognia.
27. A zgromadziwszy się Książęta, Starostowie, Urzędnicy i Hetmani królewscy oglądali one męże, że nie panował ogień nad ciały ich, i włos głowy ich nie opalił się, i płaszcze ich nie naruszyły się, ani zapach ognia nie przeszedł przez nie.
VI. 28. Tedy rzekł Nabuchodonozor, mówiąc: Błogosławiony Bóg ich, to iest, Sadracha, Mesacha i Abednega,[3] który posłał Anioła swego, a wyrwał sługi swoie, którzy ufali w nim, którzy słowa królewskiego nie usłuchali, ale ciała swe wydali, aby nie służyli, a nie kłaniali się żadnemu bogu, oprócz Boga swego.
29. Przetoż ia dawam taki dekret, aby każdy ze wszelkiego ludu, narodu, i ięzyka, ktobykolwiek bluźnierstwo wyrzekł przeciwko Bogu Sadrachowemu, Mesachowemu i Abednegowemu, był na sztuki rozsiekany, a dom iego w gnoiewisko obrócony, gdyż niemasz Boga innego, któryby mógł wyrwać, iako ten.
30. Tedy Król zacnie[4] wywyższył Sadracha, Mesacha i Abednega w krainie Babilońskiéy.

ROZDZIAŁ IV.


I. Nabudochonozor sprawy Pańskie opowiada 1 — 3. II. ma sen 4 — 18. III. wykład iego 19 — 27. IV. wyrzucenie tegoż Króla z królestwa 28 — 33. V. przywrócenie onegoż do sławy, za co chwali Boga 34 — 37.
Nabuchodonozor Król wszystkim ludziom, narodom, i ięzykom, którzy mieszkaią po wszystkiéy ziemi: Pokóy się wam niech rozmnoży!
2. Znaki i dziwy, które uczynił ze mną Bóg naywyższy, zdało mi się za rzecz przystoyną opowiedzieć.
3. O iakoż są wielkie znaki iego! a dziwy iego iako mocne! Królestwo iego, królestwo[5] wieczne, i władza iego od narodu do narodu.
II. 4. Ia Nabuchodonozor żyiąc w pokoiu w domu moim, i kwitnąc na pałacu moim,
5. Miałem sen, który mię przestraszył, i myśli, którem miał na łożu moiém, a widzenia, którem widział, zatrwożyły mię.
6. A przetoż wydany iest ode mnie dekret, aby przywiedziono przed mię wszystkie mędrce Babilońskie, którzyby mi wykład snu tego oznaymili.

7. Tedy przyszli mędrcy i praktykarze Chaldeyscy, i wieszczkowie; i powiedziałem im sen, a wszakże wykładu iego nie mogli mi oznaymić;

  1. Przypis własny Wikiźródeł Błąd w druku; powinno być – wrzucili.
  2. Izai. 48, 10.
  3. Dan. 6, 22.
  4. Dan. 2, 48. 49.
  5. Dan. 2, 44. r. 6, 26. r. 7, 14. 27.