Biblia Gdańska/Treny 2

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


Biblia Gdańska - Stary Testament - Treny

1 - 2 - 3 - 4 - 5


ROZDZIAŁ II.


I. Narzeka Prorok nad zburzeniem królestwa Iudskiego 1 — 5. II. nad zniesieniem służeb Bożych i innem nieszczęściem 6 — 15. III. Napomina lud do modlitew o miłosierdzie Boże 18 — 22.
Iakoż zaćmił Pan w zapalczywości swoiéy córkę Syońską! zrzucił z nieba za ziemię sławę Izraelską, a nie wspomniał na podnóżek nóg swoich w dzień zapalczywości swoiéy.
2. Połknął Pan bez wszelakiéy litości wszystkie przybytki Iakubowe, zburzył w popędliwości swoiéy twierdze córki Iudskiéy, uderzył ie o ziemię, w hańbę oddał królestwo i Książęta iéy.
3. Odciął w gniewie zapalczywości wszystek róg Izraelski, odwrócił nazad prawicę swoię od nieprzyiaciela, a rozpaliwszy się przeciwko Iakubowi, iako ogień pałaiący pożera do szczętu w około.
4 Naciągnął łuk swóy, iako nieprzyiaciel, postawił prawicę swoię iako przeciwnik, i pozabiiał wszystkie naypozornieysze z ludu, a w namiecie córki Syońskiéy wylał iako ogień popędliwość swoię.
5. Pan się stał iako nieprzyiaciel, połknął Izraela, połknął wszystkie pałace iego, popsował twierdze iego, i rozmnożył w ludu Iudskim płacz i narzekanie.
II. 6. Oderwał mocą płot[1] swóy iako od ogroda, zepsował namiót swóy; Pan przywiódł w zapamiętanie w Syonie uroczyste święta i sabbaty, a odrzucił w gniewie popędliwości swoiéy Króla i Kapłana.
7. Pan odrzucił ołtarz swóy, zbrzydził sobie świątnicę swoię, podał do rąk nieprzyiacielskich mury i pałace Syońskie; krzyczeli w domu Pańskim iako w dzień święta uroczystego.
8. Umyślił Pan rozwalić mur córki Syońskiéy, rozciągnął sznur, a nie odwrócił ręki swéy od skażenia; rozkwilił baszty, i mur, tak że wespół omdlewaią.
9. Zapadły w ziemię bramy iéy, połamał i pokruszył zawory iéy; Król iéy i Książęta iéy są między Pogany; niemasz ani zakonu, także ani Prorocy iéy nie miewaią[2] widzenia od Pana.
10. Starcy córki Syońskiéy usiadłszy na ziemi umilknęli, posypali prochem głowę swoię, a przypasują się wormi; panny Ieruzalemskie zwieszaią ku ziemi głowy swe.
11. Oczy moie od łez ustały; ztrwożyły się wnętrzności moie, wylała się na ziemię wątroba moia dla ztarcia córki ludu moiego, gdy i niemowiątka, i dziatki ssące na ulicach miasta omdlewaią,
12. Matkom swoim mówią: Gdzież iest zboże i wino? Gdy mdleią iako zranieni po ulicach miasta, i wypuszczaią duszę swoię na łonie matek swych.
13. Kogoć za świadka stawię? Kogo tobie przyrównam, o córko Ieruzalemska? Kogoć przypodobam, abym cię ucieszył, panno, córko Syońska? bo skruszenie twoie wielkie iako morze, któż cię uleczy?
14. Prorocy twoi opowiadalić[3] kłamstwo i marność, a nie odkrywali nieprawości twoiéy, aby odwrócili poimanie twoie; aleć przepowiadali ciężary, kłamstwa i wygnanie.
15. Klaskaią nad tobą rękoma wszyscy, którzy idą drogą, świstaią, a chwieią głową swoią nad córką Ieruzalemską, mówiąc: A onoż to miasto, o którém powiadano, że iest doskonałéy piękności, i weselem wszystkiéy ziemi?
16. Otworzyli na cię usta swe wszyscy nieprzyiaciele twoi, świstaią i zgrzytaią zębami, mówiąc: Pożrzymy ie; tenci iest zaiste on dzień, któregośmy czekali, znaleźliśmy i oglądaliśmy go.
17. Uczynił[4] Pan, co był umyślił, wypełnił słowo swoie, które był przykazał ode dni dawnych, zburzył bez litości, a rozweselił nad tobą nieprzyiaciela, wywyższył róg przeciwników twoich.
III. 18. Wołało serce ich do Pana; o murze[5] córki Syońskiéy! wyleway łzy we dnie i w nocy iako strumień, nie daway sobie odpocznienia, a niech się nie uspokoia źrzenica oka twego.
19. Wstań, wołay w nocy na początku straży, wyleway serce twoie przed obliczem Pańskiém iako wodę; podnoś do niego ręce swoie za duszę dziatek swych, które omdlewaią od głodu na rogu wszystkich ulic, a rzecz: Weyrzy Panie! a obacz, komuś tak kiedy uczynił?
20. Izali maią niewiasty ieść płód swóy, niemowiątka ucieszne? Izali zamordowany bydź ma w świątnicy Pańskiéy Kapłan i Prorok?
21. Leży na ziemi po ulicach dziecię, i starzec: panny moie, i młodzieńcy moie polegli od miecza; pobiłeś ie w dzień zapalczywości twoiéy, pomordowałeś ie, a nie zfolgowałeś.
22. Zwołałeś strachów moich zewsząd, iako na dzień uroczystego święta, a nie był w dzień zapalczywości Pańskiéy, ktoby uszedł a żyw został; którem na ręku piastowała i wychowała, te nieprzyiaciel móy wyniszczył.



Przypisy


Arrow l.svg Lm 1 Lm 2 Lm 3 Arrow r.svg