Biblia Gdańska/Księgi Psalmów 107

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


Biblia Gdańska - Stary Testament - Księgi Psalmów

1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 - 8 - 9 - 10 - 11 - 12 - 13 - 14 - 15 - 16 - 17 - 18 - 19 - 20 - 21 - 22 - 23 - 24 - 25 - 26 - 27 - 28 - 29 - 30 - 31 - 32 - 33 - 34 - 35 - 36 - 37 - 38 - 39 - 40 - 41 - 42 - 43 - 44 - 45 - 46 - 47 - 48 - 49 - 50 - 51 - 52 - 53 - 54 - 55 - 56 - 57 - 58 - 59 - 60 - 61 - 62 - 63 - 64 - 65 - 66 - 67 - 68 - 69 - 70 - 71 - 72 - 73 - 74 - 75 - 76 - 77 - 78 - 79 - 80 - 81 - 82 - 83 - 84 - 85 - 86 - 87 - 88 - 89 - 90 - 91 - 92 - 93 - 94 - 95 - 96 - 97 - 98 - 99 - 100 - 101 - 102 - 103 - 104 - 105 - 106 - 107 - 108 - 109 - 110 - 111 - 112 - 113 - 114 - 115 - 116 - 117 - 118 - 119 - 120 - 121 - 122 - 123 - 124 - 125 - 126 - 127 - 128 - 129 - 130 - 131 - 132 - 133 - 134 - 135 - 136 - 137 - 138 - 139 - 140 - 141 - 142 - 143 - 144 - 145 - 146 - 147 - 148 - 149 - 150


Psalm CVII.


I. Upomina wszystkich do wielbienia Boga. II. Bo on ludzi z wygania[1] i nędzy, i więzienia, z chorób, i z niebespieczeństwa morskiego wybawia. III. Uskarza się, że mało tych, którzyby sprawy Bożéy mądrze uważali.
Wysławiaycie[2] Pana; albowiem dobry; albowiem na wieki miłosierdzie iego.
2. Niech o tym powiedzą ci, których odkupił Pan, iako ie wykupił z ręki nieprzyiacielskiéy,
3. A zgromadził ie z ziem, od wschodu i od zachodu, od północy i od morza.
4. Błądzili po puszczy, po pustyni bezdrożnéy; miasta dla mieszkania nie znayduiąc,
5. Byli głodnymi i pragnącymi, aż w nich omdlewała dusza ich.
6. A gdy wołali do Pana w utrapieniu swoiém, z ucisku ich wyrywał ie;
7. I prowadził ie drogą prostą, aby przyszli do miasta, w którémby mieszkali.
8. Niechayże wysławiaią przed Panem miłosierdzie iego, a dziwne sprawy iego przed syny ludzkimi.
9. Iż napoił duszę pragnącą, a duszę zgłodniałą napełnił dobrami.
10. Którzy siedzą w ciemności i w cieniu śmierci, ściśnieni będąć nędzą i żelazem.
11. Przeto że byli odpornymi wyrokom Bożym, a radą Naywyższego pogardzili,
12. Dla czego poniżył biedą serce ich, upadli, a nie był, ktoby ratował.
13. A gdy wołali do Pana w utrapieniu swoiém, z ucisków ich wybawiał ie.
14. Wywodził ie z ciemności, i z cienia śmierci, a zwiąski ich potargał.
15. Niechayże wysławiaią przed Panem miłosierdzie iego, a dziwne sprawy iego przed syny ludzkimi.
16. Przeto że kruszy bramy miedziane, a zawory żelazne rąbi.
17. Szaleni dla drogi przewrotności swoiéy, i dla nieprawości swéy utrapieni bywaią.
18. Wszelki pokarm brzydzi[3] sobie dusza ich, aż się przybliżaią do bram śmierci.
19. Gdy wołaią do Pana w utrapieniu swoiém, z ucisków ich wybawia ie.
20. Posyła słowo swe, i uzdrawia ie, a wybawia ie z grobu.
21. Niechayże wysławiaią przed Panem miłosierdzie iego, a dziwne sprawy iego przed syny ludzkimi;
22. I ofiaruiąc ofiary chwały, niech opowiadaią sprawy iego z wesołém śpiewaniem.
23. Którzy się pławią na morzu w okrętach, pracuiący na wodach wielkich.
24. Cić widywaią sprawy Pańskie, i dziwy iego na głębi.
25. Iako iedno rzecze, wnet powstanie wiatr gwałtowny, a podnoszą się nawałności morskie.
26. Wstępuią aż ku niebu, i zaś zstępuią do przepaści, tak iż się dusza ich w niebespieczeństwie rozpływa.
27. Bywaią miotani, a potaczaią się iako piiany, a wszystka umieiętność ich niszczeie.
28. Gdy wołaią do Pana w utrapieniu swoiém, z ucisków ich wybawia ie.
29. Obraca burze w ciszą, tak że umilkną nawałności ich.
30. I weselą się, że ucichło; a tak przywodzi ie do portu pożądanego.
31. Niechayże wysławiaią przed Panem miłosierdzie iego, a dziwne sprawy iego przed syny ludzkimi.
32. Niech go wywyższaią w zgromadzeniu ludu, a w radzie starców niechay go chwalą.
33. Obraca rzeki w pustynią, a potoki wód w suszą;
34. Ziemię urodzayną obraca w niepłodną dla złości tych, którzy w niéy mieszkaią.
35. Pustynie obraca[4] w ieziora, a ziemię suchą w strumienie wód.
36. I osadza w nich głodne, aby zakładali miasta ku mieszkaniu;
37. Którzy posiewaią pole, a sadzą winnice, i zgromadzaią sobie pożytek z urodzaiu.
38. Takci im on błogosławi, że się bardzo rozmnażaią, a dobytku ich nie umnieysza.
39. Ale podczas umnieyszeni i poniżeni bywaią okrucieństwem, nędzą, i utrapieniem,
40. Gdy wylewa wzgardę[5] na Książęta, dopuszczaiąc, aby błądzili[6] po puszczy bezdrożnéy.
41. Onci nędznego[7] z utrapienia podnosi, i rozmnaża rodzinę iego iako trzodę.
42. To widząc uprzeymi rozweselą się[8], a wszelka nieprawość zatka[9] usta swe.
43. Ale któż iest tak mądry, aby to upatrował, i wyrozumiewał wszystkie litości Pańskie?



Przypisy


Arrow l.svg Ps 106 Ps 107 Ps 108 Arrow r.svg