Biblia Wujka (1923)/Księga Rodzaju 8

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


Poniżej znajduje się Księga Rodzaju podzielona na rozdziały. Jeżeli chcesz skorzystać z całego tekstu zamieszczonego na jednej stronie, przejdź tutaj.

Biblia Wujka
Stary Testament - Genesis, to jest pierwsze Księgi Mojżeszowe

1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 - 8 - 9 - 10 - 11 - 12 - 13 - 14 - 15 - 16 - 17 - 18 - 19 - 20 - 21 - 22 - 23 - 24 - 25
26 - 27 - 28 - 29 - 30 - 31 - 32 - 33 - 34 - 35 - 36 - 37 - 38 - 39 - 40 - 41 - 42 - 43 - 44 - 45 - 46 - 47 - 48 - 49 - 50


Rozdział VIII.

Gdy wody pomału opadały, i potop ustawał, po wypuszczeniu kruka i gołębice, Noe z korabia z swymi wychodzi, a zbudowawszy ołtarz ofiarował całopalenia.


Wspomniawszy potem Bóg na Noego, i na wszystkie zwierzęta, i na wszystkie bydlęta, które były z nim w korabiu, przywiódł wiatr na ziemię, i upadły wody.

I zawarte są źródła przepaści, i upusty niebieskie: i zahamowane są dżdże z nieba.

I wróciły się wody z ziemie idące i wracające się, i poczęły opadać po stu i pięćdziesiąt dni.

I odpoczął korab miesiąca siódmego, dwudziestego i siódmego dnia miesiąca na górach Armeńskich.

Lecz wody schodziły i opadały aż do dziesiątego miesiąca; dziesiątego bowiem miesiąca, pierwszego dnia miesiąca, okazały się wierzchy gór.

A gdy minęło czterdzieści dni, otworzywszy Noe okno korabia, które był uczynił, wypuścił kruka:

Który wychodził a nie wracał się, aż oschły wody na ziemi.

Wypuścił téż gołębicę za nim, aby poznał, jeźli już ustały wody na ziemi.

Która nie nalazłszy, gdzieby odpoczęła noga jej, wróciła się k niemu do korabia; wody bowiem były po wszystkiéj ziemi: i wyciągnął rękę, a uchwyciwszy ją wniósł do korabia.

10 A poczekawszy jeszcze siedm dni drugie, powtóre wypuścił gołębicę z korabia.

11 A ona przyleciała do niego pod wieczór, niosąc gałązkę oliwy z zielonem liściem w gębie swojéj: a tak poznał Noe, że przestały wody na ziemi.

12 I poczekał przecię jeszcze siedm dni drugich: i wypuścił gołębicę, która się nie wróciła więcéj do niego.

13 A tak sześćsetnego pierwszego roku, pierwszego miesiąca, pierwszego dnia miesiąca, opadły wody na ziemi: i otworzywszy Noe przykrycie korabia pojrzał, i ujrzał, iż osechł wierzch ziemie.

14 Miesiąca wtórego, siódmego i dwudziestego dnia miesiąca, oschła ziemia.

15 Rzekł tedy Bóg do Noego, mówiąc:

16 Wynidź z korabia, ty i żona twoja, synowie twoi i żony synów twoich z tobą.

17 Wszystkie zwierzęta, które są u ciebie ze wszego ciała, tak w ptastwie jako i w bestyach, i we wszelkich płazach, które płazają po ziemi, wywiedź z sobą, a wnidźcie na ziemię: Rośćcie i mnóżcie się na niéj.

18 A tak wyszedł Noe i synowie jego, żona jego i żony synów jego z nim.

19 Ale i wszystkie zwierzęta, bydła i płazy, które się płazają po ziemi według rodzaju swego, wyszły z korabia.

20 I zbudował Noe ołtarz Panu: a wziąwszy z każdego bydła i ptastwa czystego, ofiarował całopalenia na ołtarzu.

21 I zawoniał Pan wonność wdzięczności i rzekł: Żadną miarą więcéj nie będę przeklinał ziemie dla ludzi; zmysł bowiem i myśl serca człowieczego skłonne są do złego od młodzieństwa swego: przetóż téż nie pobiję więcéj wszystkiéj dusze żyjącéj, jakom uczynił.

22 Po wszystkie dni ziemie siew i żniwo, zimno i gorąco, lato i zima, noc i dzień nie ustaną.