Słownik etymologiczny języka polskiego/Bydło

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Aleksander Brückner
Tytuł Słownik etymologiczny języka polskiego
Data wydania 1927
Wydawnictwo Krakowska Spółka Wydawnicza
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Indeks stron

Bydło. Nazwy jego przedstawiają się osobliwiej. Słowianie zatrzymali pierwotne, aryjskie, dla bydła drobnego i nierogacizny, natomiast dla bydła większego, dla koni i psa utracili je, i rzecz to nie przypadkowa. Aryjskie są nazwy owcy, jagniąt, kozy (przestawionej umyślnie z *ozki, jak Niemcy Geiss w Ziege przestawili), świni, prosiąt, wieprza, warchlaka; w nazwie produktów ocalały dwie dalsze: aźno i jarina (‘skóra z kozy’ i ‘wełna’; wyrazy cerkiewne, u nas zapomniane). Natomiast zaginęły nazwy dla koni i bydła rogatego; Litwa ocaliła choć: aszwa, ‘kobyła’, łac. equus, ind. aśwa-, grec. hippos, a Łotwa nazwę ‘krowy’, guows, niem. Kuh, ind. awest. gausz, grec. bus, łac. bos; u nas z pierwotnych tylko zbiorowe gawędo, ‘bydło’ (p. gawiedź), i źrebię; wszystkie inne są nowe: wół, krowa, cielę (lit. karwē, ‘krowa’, prus. kurwis, ‘wół’, łotew. telsz, ‘cielę’, są pożyczki słowiańskie), koń, kobyła, nawet stróż bydła, pies, utracił nazwę pierwotną, ocalałą w suce, lit. szuo, łac. canis, niem. Hund; prastare są natomiast nazwy trzody, pasienia i pasterza. Słowianie-Polanie odmieniali więc nazwy, może i celowo: stronili, jak inne ludy, od nazw dawnych z byle jakiego powodu (p. niedźwiedź, dąb) i brali na ich miejsce inne (czy z języka tubylców?); bo Słowianie, jak wszyscy Arjowie, lud najeźdczy, pasterski, podbili pierwotne osiedlenie łowieckie, co się wkońcu między nimi rozpłynęło, ale może w słownictwie ślady pozostawiło, i może napróżno szukamy dla nazw woła, capa, barana, pochodzenia aryjskiego; może to, jak Wisła i inne, nazwy przedsłowiańskie, t. j. przedaryjskie. Mniej dziwi mieszanie nazw bydła rogatego z jedynemi innemi rogaczami, jeleniami, ale to powtarza się i gdzieindziej, np. między szczepami fińskiemi nazwa wołu u jednych, służy reniferom u innych. Tak się wyjaśnia nazwa krowy, dosłownie ‘rogacz’, to samo co łac. cervus, ‘jeleń’, prus. sirwis, ‘sarna’ (od cornu, ‘róg’, grec. keras; ale ruska ałynia, ‘krowa’, bynajmniej łanią nie jest). Słowianie znali bowiem jelenia, łosia, sarnę, — nie znali renifera (taranda starożytnych — chyba nie w tarancie, p., ocalała ta nazwa o ‘odmienności, pstrociźnie sierści’, jako pożyczka, oczywiście późna?). Nazwa psa, najpierwej udomowionego zwierzęcia (z wilków?), zagadkowa zupełnie, jak i druga, sobaka, ruska wprawdzie, ale u nas od 16. wieku rozpowszechniona; i szczenię tylko Słowianiom znane. Słowianie-Polanie hodowali głównie świnie i owce, dla mięsa (kiełbasa wyraz prasłowiański!) i dla wełny, obfitość świń u nich poświadczają wyraźnie Arabowie; hodowali zaś woła, krowę, konia przenigdy dla mięsa, lecz dla jarzma, mleka, jazdy (i wieszczenia); stąd wielka ich cena, a w związku z tem i owa odmiana nazw? Hodowli dowodzą dalej wyrazy prasłowiańskie: jasła, obora, masło, mleko, syr, twaróg.