Opis ziem zamieszkanych przez Polaków I/XIV

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Aleksander Czechowski
Tytuł Opis ziem zamieszkanych przez Polaków
Podtytuł POMORZE I ZIEMIA PRUSKA
Topografia
Data wydania 1904
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Indeks stron



TOPOGRAFIA.

W


W opisie W. Ks. Poznańskiego rozpoczęliśmy rozdział topograficzny ogólną charakterystyką zewnętrznego wyglądu kraju. Pas nadbałtycki jest pod względem fizyczno-geograficznym nie mniej jednolity od W. Księstwa, ale mimo to posiada powierzchnię tak urozmaiconą, a nadto pojedyńcze jego części przechodziły tak odmienne koleje, i ślady odmiennych kultur tak plączą się ze sobą, że niepodobna wyszukać wybitnych rysów, któreby były właściwe

Nad jeziorem Łeba.

całemu temu obszarowi. Tej nużącej jednostajności, którą odznacza się nizina Warty i Noteci, w pasie nadbałtyckim niema. Co kilka, kilkanaście mil, krajobraz zmienia się zupełnie; jaskrawe przeciwieństwa leżą często tuż obok siebie. Rozległe urodzajne równiny, poprzecinane pasmami łagodnych pagórków, przypominające Poznańskie długiemi sznurami i malowniczemi grupami topoli, ciągną się obok jałowych piasków, porośniętych rzadkim owsem i lichem żytem; ze stromych wzgórz, wyszczerbionych i porysowanych ulewami, spoglądamy w urocze doliny, świecące bujną zielenią łąk, schodzimy w nieprzejrzane wrzosowiska, porośnięte kępami karłowatej sośniny, w torfowiska i grzęzkie moczary; mijamy olbrzymie, niemal dziewicze lasy sosnowe, bukowe, dębowe, plantacye drzew owocowych na milowych przestrzeniach, niedające się ogarnąć okiem równe jak stół niziny, poprzerzynane potężnemi tamami, pokryte szachownicą pól i smugami łąk, gubiących się hen na szarym widnokręgu, majestatyczne rzeki, toczące spokojnie ogromy wód do Baltyku, i rącze strumyki, spadające w głęboko wyżłobionych łożyskach w uśmiechnięte doliny; spotykamy po drodze szare typowe zagrody polskie, murowane schludne wioski niemieckie, chaty drewniane kolonistów nadwiślańskich, dumne

Hela.

zamki krzyżackie, romantyczne ruiny olbrzymich warowni z 13 i 14 wieku, smukłe gotyki, ponure świątynie romańskie, ozdobne baroki z 16 i 17 wieku, całe miasta, jakby zakrzepnięte, zasłuchane w dawno minioną przeszłość. Nie jest to kraj piękny w pospolitem znaczeniu tego słowa, ale bardzo ciekawy i godny zwiedzenia, a Polakom z innych okolic prawie wcale nieznany, jakkolwiek setki i tysiące ich mijają go rocznie, dążąc do letnisk kąpielowych nad Baltykiem, do Kranzu, Copot i t. d.
Rozpoczniemy swoją wędrówkę po tym kraju od strony zachodniej, od należących do prowincyi Pomerańskiej powiatów bytowskiego i lęborskiego. Jest to bodaj najniegościnniejsza część pasa wybrzeżnego. Od morza, aż hen ku południowi, ciągną się szczere, nieurodzajne i w części nieuprawiane piaski, wśród których są rozsiane rzadko małe wiosczyny i niewielkie miasta. Nad morzem piaski te niewiele wystają ponad poziom wód Baltyku, i tworzą lekko sfałdowaną równinę, otaczając olbrzymie jeziora, a raczej zatoki, wypełnione wodą słodną, a na brzegach na milowych przestrzeniach zarośnięte torfem. Z jezior tych największe jest jezioro Łeba, nad którego brzegami utrzymały się do tej pory resztki „wytępionego szczepu“ „Słowińców“. Są to

Oliwa. Widok ogólny.

właściwie Kaszubi, sami też najczęściej tak się nazywają, a różnią się od innych głównie tem, że są protestantami. To też jest najważniejszy powód, dla którego Niemcy odróżniają ich od Kaszubów katolickich, mieszkających bliżej granicy zachodnio-pruskiej i w Prusach Zachodnich. W języku, o ile go zdołano zbadać, niema prawie żadnej różnicy. Siedziby tych Kaszubów protestanckich znajdują się poza granicą powiatu lęborskiego. W lęborskim i bytowskim mieszkają tylko Kaszubi katolicy, w liczbie około 10,000. Ogromna ich większość nie posiada żadnej świadomości narodowej. Trudnią się oni rolnictwem, a nad morzem także rybołówstwem. W powiecie lęborskim znajdują się 2 miasta: powiatowe Lębork (Lauenburg) z 10,436 mieszkańcami, i Łeba, w pobliżu jeziora tejże nazwy, z 1,966 mieszkańcami. W obu miastach ludność kaszubska stanowi tylko drobny ułamek mieszkańców. Także stolica powiatu bytowskiego, Bytow, jest prawie czysto niemiecka. W r. 1900 naliczono w tem mieście 6,487 mieszkańców.
Z powiatem lęborskim graniczy na zachodzie pucki, należący już do Prus Zachodnich. Posiada on ludność przeważnie polską

Gdańsk. Wnętrze „Dworu Artusa“.

(kaszubską), żyjącą z rolnictwa i rybołówstwa. Gleba jest tam cokolwiek lepsza, niż w Pomeranii, miejscami nawet bardzo urodzajna. Jedynem miastem powiatu jest Puck (Putzig) z 9,092 mieszkańcami. Do powiatu tego należy część półwyspu Hel, sięgającego w Zatokę Gdańską. Jest to właściwie „mierzeja“, usypana przez fale z piasków morskich. Znajduje się na niej kilka osad, z których największą jest Hela, na południowym końcu mierzei, naprzeciw Gdańska. Z innych wymienimy często odwiedzane przez turystów Jastarnie (niem. Heisternest) Gdańską i Pucką. Hela i Jastarnia Gdańska należą do powiatu Gdańskiego miejskiego. Ludność mierzei jest polska (nie kaszubska); tylko Hela posiada ludność niemiecką. Założona przez Gdańszczan i pierwotnie czysto protestancka i niemiecka Jastarnia Gdańska spolszczyła się z biegiem czasów zupełnie. Mieszkańcy półwyspu trudnią się wyłącznie rybołówstwem. Ziemia jest niezdatna do uprawy. W znacznej części zalesiona, gdzieindziej porośnięta rzadką i chudą trawą, służy ona tylko za pastwisko dla nielicznych krów i owiec lichego gatunku. Zatoka, odcięta mierzeją od Baltyku, nosi nazwę Zatoki Puckiej. Ludność miejscowa polska zwie ją „Małem morzem“, Niemcy „Putziger Wiek“.
Powiat Pucki posiada powierzchnię dość równą, wznoszącą się nie wysoko, przeciętnie niespełna 100 metrów, nad poziom morza, do którego na wschodzie spada brzegami stromemi, na północy bardzo łagodnie. Wzgórz większych w tym powiecie niema. Im dalej jednak posuwamy się na południe, tem więcej krajobraz nabiera charakteru górzystego. Strome, piasczyste pagórki wyrastają z płaskowzgórza, zamykając między sobą piękne doliny i liczne stawy oraz średnie jeziora, aż w powiecie Kartuskim dosięgamy najwyższych szczytów wyżyny, spotykamy śliczny krajobraz górski, urozmaicony rozegłemi jeziorami, — miniaturową „Szwajcaryę Kaszubską“. Wzgórza te, w znacznej części pokryte lasami sosnowemi, wypełniają trzy powiaty północno-zachodnie Prus Zachodnich: stykający się bezpośrednio z Puckim — Wejherowski, Kartuski i Kościerski. Znajdują się tam źródłowiska wszystkich rzek, spływających do Baltyku, aż do Słupny, oraz do dolnej Wisły. Powstają tam: Słupna, Lupowa, Łeba, Reda, Radunia, Motława, Wierzyca i Czarnawoda. Cały tan obszar malowniczy, ale mało urodzajny, jest zaludniony przez Kaszubów, wśród których Niemcy toną prawie zupełnie. Wioski są schludne, niewielkie, rzadko rozsiane, miasta nieliczne, małe, z ludnością silnie mieszaną. W powiecie Wejherowskim jedynem miastem jest położone w pięknej okolicy, nad maleńką rzeczką Redą, Wejherowo (Neustadt W. Pr.), z prześlicznemi parkami, z kościołem Reformatów z wieku XVII i wielką Kalwaryą. W r. 1900 naliczono tam 6,719 mieszkańców. Daleko mniejsza jest stolica powiatu Kartuskiego, Kartuzy, z 2,652 mieszkańcami. Za to mieścina ta odznacza się przepysznem położeniem w uroczej dolinie, otoczonej wieńcem wyżyn, porośniętych lasem dębowym i bukowym. Była to niegdyś osada Kartuzów, którzy osiedlili się tu pod koniec wieku XIV. Z zabudowań klasztornych utrzymał się do tej pory tylko kościół, wspaniały z zewnątrz, ale nie posiadający żadnych pamiątek historycznych. Olbrzymie dobra skonfiskował rząd pruski. Powiat Kościerski posiada dwa miasteczka: Kościerzynę (Berent) i Schöneck. W pierwszem naliczono w r. 1900 — 5,468, w drugiem 3,086 mieszkańców. W połowie drogi między Kościerzyną a Kartuzami leży najwyższy szczyt pojezierza

Mosty na Wiśle w Tczewie. (Po lewej stronie stary, po prawej nowy).

Baltyckiego na terytoryum pruskiem, Wieżyca (Turmberg), wznosząca się 331 metrów nad poziom morza.
Z powiatem Kościerskim graniczy na wschodzie Starogardzki, położony po obu brzegach Wierzycy. Posiada on powierzchnię znacznie mniej górzystą, glebę ma lepszą od wymienionych wyżej powiatów; od strony południowo-zachodniej jednak wkracza we wrzosowiska i lasy puszczy tucholskiej. Ludność jest przeważnie polska. Powiat ten posiada jedno miasto: Starogardę (Preussisch Stargard) z 9,690 mieszkańcami. I tu, jak we wszystkich innych wymienionych wyżej miastach, stany posiadające są niemieckie, a wśród Polaków przeważają robotnicy. Jeżeli posuniemy się jeszcze dalej ku wschodowi, to spotkamy się w następnym powiecie Tczewskim, z Wisłą. Wchodzimy tu już w kraj w znacznej części, bo w 3/5, zniemczony, co zwłaszcza jest widoczne w pobliżu Wisły. Przewagę w całym powiecie zapewnia Niemcom miasto Tczew (Dirschau), prawie czysto niemieckie, z 12,800 mieszkańcami. Jest to najważniejszy węzeł kolejowy w Prusach Zachodnich. Największą osobliwością miasta, które zresztą posiada jeszcze kilka gmachów z czasów pomorskich i krzyżackich, między innemi wielki kościół z 1226 r., są dwa olbrzymie mosty na Wiśle, największe we wschodniej połowie cesarstwa niemieckiego. Długość ich wynosi 784 metry. Na granicy powiatów Starogardzkiego

Klasztor w Oliwie. Refektarz letni.

i Tczewskiego leży nad rzeką Wierzycą Pelplin, stara osada Cystersów, osiedlonych tam przez księcia pomorskiego Mestwina II w r. 1274. Posiada ona wspaniałą, olbrzymią katedrę (286 stóp długości, 83 szerokości i tyleż wysokości) w stylu gotyckim, z licznemi pamiątkami historycznemi. Klasztor Cystersów zamknięto równocześnie z kartuskim, w r. 1823. Od r. 1821 wioska ta, licząca 3,158 mieszkańców, jest stolicą dyecezyi chełmińskiej, z którą w tymże roku połączono dawny archidyakonat pomorski.
W powiecie Tczewskim wkraczamy w wielką nizinę, która rozszerza się po obu stronach Wisły, od przylądka Mątowskiego do morza. Krajobraz zmienia się zupełnie. Nizina ta jest

PRUSY ZACHODNIE.

PRUSY ZACHODNIE.


pochodzenia nowszego, niż otaczające ją wzgórza, posiada charakter aluwialny (napływowy), składa się z mułu, naniesionego w ciągu lat tysięcy przez Wisłę, na skraju północnym zaś z piasków, wymielonych przez fale Baltyku. Główne ramię Wisły rozdziela tę nizinę na dwie nierówne części: Przez wschodnią, daleko większą, przepływa Nogat, przez zachodnią, mniejszą, dopływ Wisły Motława. Dolina Motławy należy swą częścią południową do powiatu Tczewskiego; północna tworzy powiat Gdański nizinny (Danziger Niederung). Jest to obszar, jak wogóle ta cała nizina (z wyjątkiem piasczystych wybrzeży morskich), bardzo urodzajny, ale mokry, narażony skutkiem swego niskiego położenia na częste wylewy. Ludność jest prawie czysto niemiecka. Są to koloniści z różnych stron niemieckich, osiedleni w części już przez Krzyżaków, w części też przez rząd pruski. Miast w powiecie gdańskim nizinnym niema. Władze powiatowe urzędują w Gdańsku. Nizina Motławy sięga swym wylotem zachodnim do powiatu Gdańskiego wyżynnego (Danziger Höhe), stanowi jednak tylko małą jego część. Większość tego powiatu, jak wskazuje jego nazwa, ma charakter pagórkowaty, należy do obszaru diluwialnego. Na wyżynach tych, przez które przedziera się Radunia, spiesząc do Mołtawy, spotykamy znowu Polaków, Kaszubów. Stanowią oni jednak tylko małą część ludności powiatu. Wielkie miasto, obecnie prawie czysto niemieckie, Gdańsk, oddziaływa na stosunki narodowe swego otoczenia. I ten powiat nie posiada żadnego miasta, natomiast dwie wielkie osady, z których jedna jest bardzo bogata we wspomnienia historyczne, druga bardzo uczęszczanem letniskiem kąpielowem. Oliwa, pamiętna zawarciem pokoju, w którym Prusy Książęce wyzwoliły się ostatecznie z pod zwierzchnictwa polskiego (w r. 1660), posiada wspaniały klasztor Cystersów, sprowadzonych w r. 1178 przez księcia pomorskiego Sambora. W klasztorze tym toczyły się w r. 1660 układy pokojowe między pełnomocnikami polskimi, szwedzkimi i pruskimi, przy udziale austryackich i francuskich. Liczne napisy, zachowane dotąd, są jeszcze pamiątką tego historycznego wypadku. Obok klasztoru znajduje się wspaniały kościół, z portretami książąt pomorskich i Stefana Batorego, który zmusił Gdańszczan w r. 1577 do wypłacenia zakonowi znacznej sumy za spalenie starej świątyni. Obecnie Oliwa jest osadą czysto niemiecką. Liczyła w r. 1900 — 5,656 mieszkańców. W odległości jednej mili od Oliwy, leży nad brzegiem morza na stoku wzgórz, które tam sięgają do samego Baltyku, miejsce kąpielowe Copoty, odwiedzane rocznie przez liczne tysiące kuracyuszów. I ta osada posiada ludność przeważnie niemiecką. Natomiast już jej najbliższa okolica jest zamieszkana przez Kaszubów. Pamiątek historycznych ani godnych uwagi gmachów ta osada nie posiada. W r. 1900 naliczono tam 9,283 mieszkańców. Tuż pod
Gdańsk. „Długi Rynek“.

Copotami, nad morzem, na drodze do Oliwy, leży wioska Karlikowo, ulubiona rezydencya letnia Jana Sobieskiego i Maryi Kazimiery, a odwiedzana także często już przedtem przez Wazów. Pamiątki żadne z bytności królów w tej miejscowości nie utrzymały się. Pozostało tylko samo wspomnienie.
Pomiędzy granicą powiatów Gdańskiego wyżynnego i nizinnego, tam, gdzie Motława, przyjąwszy Radunię, wpada do Wisły, leży w odległości 2 mil od morza stolica prowincyi, niegdyś wolne miasto, za czasów Rzeczypospolitej główny port polski, jeszcze dawniej stolica książąt pomorskich, Gdańsk. Zajęte już w początkach wieku XIV przez Krzyżaków, związane stosunkami handlowymi z Hansą niemiecką, sprotestantyzowane bardzo wcześnie, miasto to nie miało właściwie nigdy charakteru polskiego. Od czasów krzyżackich rządziło w nim bogate kupiectwo niemieckie, które później, strzegąc zazdrośnie praw odrębnych miasta, stawiało często energiczny opór władzom polskim. Żywioł polski był tam jednak dawniej bardzo silny, pod względem liczebnym niewątpliwie silniejszy od niemieckiego, co i dziś jeszcze można zauważyć po setkach szyldów kupieckich z nazwiskami, zdradzającemi, mimo wykrętnej pisowni niemieckiej, bardzo wyraźnie swoje pochodzenie polskie. Osób z nazwiskami polskiemi są w Gdańsku jeszcze dziesiątki tysięcy, ale przyznających się do narodowości polskiej niewiele ponad trzy tysiące, na ogólną liczbę 140,539 mieszkańców.
Pod względem swego wyglądu zewnętrznego, Gdańsk jest jednem z najoryginalniejszych i najwięcej zajmujących miast w północnej połowie Europy. Niemcy, którzy mają szczególne upodobanie do nazw bombastycznych, nazywają to miasto „Wenecyą północy“. Nazwa ta nie odpowiada jednak wcale charakterowi miasta. Nie przypomina ono Wenecyi ani obfitością ulic wodnych, ani też swą architekturą. Jest to miasto lądowe, otoczone tylko podwójną bardzo szeroką fosą forteczną i przecięte dwoma ramionami Motławy oraz niewielką liczbą kanałów. Ulice nadrzeczne mają charakter wybitnie północny, zwłaszcza najsławniejsza z nich, t. zw. „Długi Most“ (Lange Brücke), ciągnąca się nad lewym brzegiem zachodniego ramienia Motławy. Takie ulice spotykamy tylko w miastach portowych nadbaltyckich, w Lubece, lub Królewcu. Są to bardzo wązkie bulwarki nad rzeką, a charakter nadaje im oczywiście architektura domów. Jest to zaś architektura wcale nie wenecka, ani wogóle nie włoska, lecz przeważnie gotyk z odcieniem, właściwym obszarowi baltycko-nadwiślańskiemu. Tem też Gdańsk różni się zasadniczo od podobnej na pierwszy rzut oka Lubeki i innych miast portowych nad zachodnią częścią wybrzeża baltyckiego. Ten gotyk baltycko-nadwiślański spotykamy w pojedyńczych okazach w całem dorzeczu Wisły, a zwłaszcza w obu prowincyach pruskich. Gdańsk różni się od innych miast tego obszaru tem, że jest pod względem architektonicznym prawie zupełnie jednolity. Tam dom przy domu posiada ten sam charakter, są całe ulice, w których niema ani jednego gmachu w stylu odmiennym, nawet domy nowe, zbudowane w wieku XIX i w latach

Gdańsk. Ratusz.

ostatnich, są zastosowane pod względem architektonicznym do starych budowli. Gmachy w stylu nowoczesnym możnaby policzyć niemal na palcach. Ogromna większość domów starych, a jest to mniej więcej połowa wszystkich, pochodzi z wieku XVI, XVII i XVIII. Jeszcze starsze są nieliczne. Większość tych budowli pochodzi więc z czasów powszechnego panowania stylu odrodzenia i baroka, a okoliczność ta oddziałała bardzo silnie na ich architekturę. Gotyk uwydatnia się głównie w wyglądzie ogólnym, w charakterystycznem parciu wzwyż i zamiłowaniu do form śpiczastych; w szczegółach ornamentacyi, konstrukcyi wieżyczek i t. d. przeważają motywy renesansowe i barokowe. Możnaby krótko

Gdańsk. Arsenał.

scharakteryzować architekturę Gdańska w taki sposób, że jest to idea gotyku, wtłoczona w formy renesansu i baroka.
Wyliczenie pamiątek historycznych tego miasta zaprowadziłoby nas za daleko. Prawie każdy z tych starych domów patycyatu gdańskiego posiada swą własną historyę, był świadkiem ważnych lub pamiętnych wypadków dziejowych, a to samo odnosi się w wyższym jeszcze stopniu do licznych gmachów publicznych. Zadowolimy się więc wymienieniem tylko najwybitniejszych, najsławniejszych i najstarszych. Z kościołów zasługują na szczególną wzmiankę: olbrzymi kościół gotycki P. Maryi, obecnie protestancki, wspaniały gotyk z niedokończoną wieżą, z przepysznie sklepioną nawą główną, licznemi pamiątkami historycznemi i arcydziełami sztuki, z których najwięcej znany jest tryptyk, wyobrażający sąd ostateczny, dzieło Memlinga, z połowy wieku XV. Budowę tego kościoła rozpoczął w. mistrz krzyżacki, Ludwik König von Waitz na miejscu kaplicy, zbudowanej przez książąt pomorskich, w r. 1343. Ukończono ją w r. 1502. Starszy znacznie, i prawdopodobnie najstarszy z wszystkich gmachów gdańskich, jest kościół Ś-tej Katarzyny, obecnie również protestancki, wystawiony podobno przez księcia Sambora w r. 1186. Z niewiele późniejszych czasów, bo z r. 1227, pochodzą szczyt i ośmiokątna wieża największego i najpiękniejszego z kościołów katolickich pod wezwaniem Ś-tego Mikołaja. Główny gmach kościoła jest znacznie późniejszy. Do najstarszych kościołów należy też katolicki pod wezwaniem Ś-tego Wojciecha, na przedmieściu tejże nazwy, pochodzący z wieku XIII. Z gmachów świeckich publicznych wymienimy wspaniały ratusz gotycki z r. 1311, z wysmukłą, wysoką wieżą renesansową, dobudowaną w r. 1560. W pobliżu, na tejże ulicy, zwanej „Długim Rynkiem“, znajduje się najklasyczniejszy gotyk gdański, t. zw. „Dwór Artusa“ (Artushof), niegdyś miejsce zebrań patrycyatu gdańskiego, obecnie giełda (ryc. str. 289). Gmach ten składa się z jednej wielkiej, bardzo wysokiej sali, z przepysznem sklepieniem, spoczywającem na 4 wysmukłych kolumnach granitowych. Zbudowano go w początkach wieku XVI. Wreszcie wspomnimy o pięknych starożytnych bramach miejskich, z których najokazalsza, zwana „Wysoką“, uległa niestety w części przebudowaniu, o odwiecznej windzie nad Motławą, zbrojowni barokowej z r. 1605 i starożytnym olbrzymim młynie nad Radunią, pochodzącym z r. 1349.
Gdańsk leży na ostatnim skraju północnym niziny nadwiślańskiej. Tuż za nim rozpoczyna się milowy pas piasków, który towarzyszy brzegom morskim. Za port morski służy miastu mała osada przy samem ujściu martwego ramienia Wisły gdańskiej: Nowy Port (Neufahrwasser) z wielką latarnią morską na końcu szerokiej tamy kamiennej, sięgającej daleko w morze. Jest to osada stosunkowo nowa, założona w początkach wieku XVII. Po stronie wschodniej portu znajduje się mała, ale ważna forteca Wisłoujście (Weichselmünde), znana z dziejów jako więzienie polityczne.
Pozostaje nam jeszcze wschodnia część niziny nadwiślańskiej, przerznięta Nogatem. Składa się ona z dwóch powiatów: Malborskiego i Elbląskiego. Oba mają ludność czysto niemiecką, osiedloną tam przez Krzyżaków, którym Malbork (Marienburg) służył przez długie lata za stolicę. O świetnej przeszłości historycznej tego miasteczka, liczącego obecnie niespełna 11,000 mieszkańców,

Gdańsk. Starożytna winda.

świadczy jeszcze zamek wielkich mistrzów, położony nad Nogatem, odnowiony w części przez rząd pruski. Jest to najwspanialszy z zabytków architektonicznych w dorzeczu Wisły, i jeden z najwspanialszych na obszarze dzisiejszego cesarstwa niemieckiego. Za czasów książąt pomorskich znajdowała się na tem miejscu silna twierdza Sambor, po której zburzeniu Krzyżacy zbudowali tam trzy forty i założyli miasto (w r. 1274). Z tych czasów pochodzi najstarsza część zamku, zwana „zamkiem górnym“ (Oberschloss). Zamek główny, wspanialszy, zbudowano w r. 1309, po przeniesieniu stolicy krzyżackiej do tej miejscowości. Nadto istniał tuż nad Nogatem jeszcze zamek trzeci z charakterem czysto fortecznym, który rozebrano za czasów pruskich. W b. rezydencyi Krzyżaków urzędował po r. 1466 wojewoda malborski i od tego czasu, aż do zajęcia ziemi pruskiej przez Prusaków, utrzymywano zamek w dawnej postaci. Rząd Fryderyka II i jego następców obchodził się

Nowy Port. Kościół katolicki.

z tem arcydziełem architektonicznem po barbarzyńsku; utworzono na dole stajnie i warsztaty rzemieślnicze, u góry salę musztry, ostatecznie zaś postanowiono rozebrać gmach cały, i tylko nieszczęśliwe dla Prus wojny napoleońskie uchroniły go od zburzenia. Po wojnach tych odezwały się w kołach prywatnych protesty przeciw wandalizmowi władz, i ostatecznie zdecydowano się na odnowienie głównego zamku, t. j. właściwej rezydencyi w. mistrzów, nie zachowano jednak przytem zupełnie pierwotnego charakteru budowy, lecz zeszpecono ją nieodpowiedniemi ornamentami i malaturami. Pod koniec wieku XIX przystąpiono też do odnowienia kościoła i zamku górnego. Potrwa jednak zapewne jeszcze długo, zanim roboty będą ukończone. Zamek malborski odznacza się zarówno ogromem swych rozmiarów, jak artystycznem wykończeniem w najdrobniejszych szczegółach. Jest to gotyk z cegły, z przepysznemi sklepieniami, opartemi na niewielu, niekiedy tylko na jednej wysmukłej kolumnie granitowej, lekkiemi arkadami i filigranową ornamentacyą w kamieniu, na zewnątrz ogromny, ponury, groźny, wewnątrz zadziwiający śmiałością i lekkością architektury, ogromem światła, przepychem całego urządzenia. Z wielką salą w. mistrza (des Meisters grosser Remter), lub jadalną (Conwentsremter) zamku malborskiego, ani sławna sala ratuszowa w Gdańsku ze sklepieniem, wyrastającem z jednego filaru, ani nie mniej sławna sala „Dworu Artusa“ mierzyć się nie może, i nie wiele znalazłoby się wogóle w architekturze gotyckiej gmachów, któreby pod względem lekkości struktury dorównywały b. rezydencyi mistrzów krzyżackich. Dotyczy to jednak tylko zamku nowego, a mianowicie jego górnego piętra. Zamek stary (Oberschloss) i dolna część nowego uderzają tylko ogromem rozmiarów, mają ten sam charakter ponury i wygląd ciężki, jak postać zewnętrzna tej budowy. Różnica tłómaczy się tem, że części te są znacznie starsze od piętra górnego głównej rezydencyi, które zbudowano w epoce największego rozkwitu zakonu.
Miasto Malbork, położone u stóp zamku, posiada tylko dwa gmachy z czasów krzyżackich, wielki kościół katolicki w stylu gotyckim i takiż ratusz z wieku XIV. Reszta spłonęła w r. 1410 podczas oblężenia zamku. Miasteczko to, liczące 10,732 mieszkańców, ma obecnie charakter nowoczesny. Pamiątką przeszłości jest tylko, oprócz ciasnych uliczek w starej dzielnicy, szczególny sposób budowy domów na ulicy głównej, t. zw. Rynku. (Rynków właściwych miasta północno-niemieckie nie mają). Wszystkie te domy posiadają na parterze 12 stóp szerokie wstawki (Vorlauben), otwarte z 3 stron, na filarach, na których opierają się górne piętra. Wystawki te, łącząc się ze sobą bezpośrednio, tworzą po obu stronach ulicy obszerne kryte ganki, na których koncentruje się cały ruch handlowy. Pozatem styl domów na rynku malborskim jest pospolity, nowoczesny.
Z powiatem malborskim graniczy na wschodzie Elbląski, położony nad ujściem Nogatu do zatoki Fryskiej. Wkracza on swą częścią zachodnią w urodzajną nizinę nadwiślańską. Część wschodnia natomiast jest górzysta i odznacza się bardzo pięknemi widokami; posiada za to glebę mniej urodzajną. Jedynem miastem powiatowem jest Elbląg (Elbing) nad rzeczką tejże nazwy, połączoną z Nogatem i zatoką licznemi kanałami. Jest to miasto, tak samo jak cały powiat, czysto niemieckie, fabryczne i handlowe. Port

Nowy Port. Okręty wojenne w porcie.

elbląski utracił w czasach ostatnich swoje dawne znaczenie z powodu zapełniania się zatoki mułem wiślanym i piaskiem morskim, naniesionym przez wiatr z mierzei Fryskiej. W r. 1900 naliczono w Elblągu 52,510 mieszkańców. Z innych miejscowości wymienimy Tolkemicko (Tolkemit) na stoku wzgórz, spadających stromo do zatoki.
Wymienione dotąd powiaty tworzą okręg regencyjny Gdański. Okręg Kwidzyński jest rozłożony po obu stronach Wisły, od Torunia aż do przylądka Mątowskiego, i obejmuje oprócz reszty dawnych ziem pomorskich po lewej stronie Wisły, powiat Wałecki, który zaliczał się niegdyś do województwa Poznańskiego, rdzennie polskie ziemie Chełmińską i Michałowską i Lubawską, oraz dorzecze Liwny.

Obszar po lewej stronie Wisły ma charakter właściwy Pojezierzu Pomorskiemu. Jest to płaskowzgórze, poprzerywane miejscami pasmami niskich pagórków, obfite w wody, z glebą piasczystą, mniej lub więcej nieurodzajną, pokryte w znacznej części lasem. Ludność wiejska jest kaszubska; w miastach przeważają Niemcy. Trzy powiaty wschodnie: Wałecki, Złotowski i Człuchowski, są zniemczone w większej połowie. Powiat Wałecki, wciśnięty między W. Ks. Poznańskie, Brandenburgię i Pomeranię, posiada 5 miast: stołeczne Wałcz (Deutsch Krone) z 7,982, Słopanowo (Schloppe) z 2,247, Tuczno (Tütz) z 2,112, Fryląd (Märkisch Friedland) z 2,233 i Jastrowie z 5,416 mieszkańcami. Powiat Złotowski, oddzielony od Wałeckiego dopływem Noteci, Głdą, jest również bogaty w małe mieściny. Złotów (Flatow) posiada 4,023, Krajenka 3,411, Kamień 1,522, Sępolno (Zempelburg) 3,472, Więcbork 2,148 mieszkańców. Powiat ten oddziela dopływ Głdy, Dobrzynka, od Człuchowskiego, z miastami Człuchow (Schlochau) z 3,306, Landek z 886, Fryląd (Preuss. Friedland) z 3,758, Baldenburg z 2,451 i Hamersztyn z 3,083 mieszkańcami. Powiat Człuchowski graniczy na północnym wschodzie z puszczą, zajmującą środek Prus Zachodnich po lewej stronie Wisły, t. zw. Lasami Tucholskiemi. Puszcza ta, ciągnąca się wzdłuż wartkiej Brdy i Czarnejwody, aż niemal do ich ujścia, obejmuje ogółem 35 mil kwadratowych, z których 23 pokrywa gęsty las sosnowy. Tylko miejscami, zwłaszcza na wzgórzach nadrzecznych, można spotkać dęby, buki i świerki; w pobliżu Miechowa nad torem kolejowym, między Tucholą a Laskowicami, utrzymał się też niewielki lasek cisowy, wielka osobliwość na ziemiach pruskich. Między temi lasami ciągną się, zazwyczaj wzdłuż rzek i jezior, wązkie smugi roli uprawnej, bardzo niewdzięcznej, bo składającej się w części z lotnego piasku, i łąk, zraszanych po części sztucznie. Lud, zamieszkujący te lasy, jest polski (kaszubski). Zajmują one cały powiat Tucholski i część powiatów Chojnickiego, Świeckiego, Starogardzkiego i Kościerskiego. Postępując z Brdą, która powstaje na granicy Pomeranii i powiatu Człuchowskiego, i krętym biegiem, zabierając liczne jeziora, przepływa cały ten powiat, dostajemy się do powiatu Chojnickiego. Część jego północna należy do puszczy tucholskiej, mniejsza, południowa, jest piasczystą nagą równiną. Na skraju lasów leży miasto powiatowe Chojnice (Konitz) z ludnością przeważnie niemiecką, niegdyś twierdza pomorska, później bardzo warowny gród krzyżacki, znany z wojen w wieku XV, obecnie miasto handlowe
Zamek krzyżacki w Malborku. „Meisters Sommerremter.“
z 10,704 mieszkańcami. Drugie miasteczko powiatu Czersk, położone u północnego skraju puszczy, liczyło w r. 1900-ym 5,370 mieszkańców. Powiat Tucholski posiada tylko jedno miasto: Tucholę (Tuchel), położone w poblizu Brdy. W r. 1900 naliczono tam 3,048 mieszkańców. W powiecie Tucholskim opuszczamy Brdę, która tu, wydobywszy się z lasów, przechodzi do W. Ks. Poznańskiego. Powiat następny, Świecki, ostatni po lewej stronie Wisły, leży po obu stronach Czarnejwody i, jak już zaznaczono, należy swą częścią północno-wschodnią do puszczy tucholskiej. Część zachodnia posiada glebę cokolwiek lepszą, miejscami nawet, nad Wisłą, bardzo urodzajną. Tu też spotykamy znowu w większej liczbie Niemców. Z miast, powiatowe, Świecie (Schwetz), z szczątkami zamku i wieżą z czasów pomorskich, nad ujściem Czarnejwody do Wisły, posiada 7,020, Nowe (Neuenburg) nad Wisłą 5,008 mieszkańców.
Obszar po prawej stronie Wisły ma charakter zupełnie odmienny. Na północy, w powiatach Sztumskim, Kwidzyńskim i Suskim, znajdujemy kraj dość równy, z glebą średnio urodzajną, obfity w jeziora i małe strumyki, na południu, w powiatach: Chełmińskim, Toruńskim, Wąbrzeskim i Brodnickim, kraj z powierzchnią silnie sfałdowaną, i glebą, jak na Prusy Zachodnie, bardzo urodzajną. Obszar ten, zamknięty między podwójnem kolanem Wisły a Drwęcą i Osą, stanowi pod względem fizyczno-geograficznym całość jednolitą, zwartą grupę wzgórz, odciętą głębokiemi dolinami od swego otoczenia, i nosił niegdyś nazwę Ziemi Chełmińskiej. Jest to ziemia rdzennie polska, dziś prawie do połowy zniemczona. Była ona pierwszym punktem oparcia dla Krzyżaków, sprowadzonych przez Konrada mazowieckiego, którzy w Chełmnie założyli pierwotnie swoją stolicę. Miasto to, obecnie stolica powiatu Chełmińskiego, ciągnącego się wzdłuż Wisły od ujścia Brdy do kolana powyżej Grudziądza, istniało już za czasów Chrobrego, który obok niego założył zamek Starogardę. Nabrało ono jednak znaczenia dopiero za czasów krzyżackich, stało się ważną warownią i kwitnącem miastem handlowem. O rządach krzyżackich świadczą jeszcze resztki potężnych baszt obronnych. Z pięknych i wielkich kościołów, któremi odznacza się Chełmno, dwa pochodzą z czasów dawniejszych jeszcze, zostały jednak przebudowane pod rządami krzyżackiemi. W czasach ostatnich Chełmno utraciło swe dawne znaczenie, skutkiem groźnej konkurencyi Torunia i Grudziądza. W r. 1900 naliczono w tem mieście 11,080 mieszkańców. W połowie drogi między Chełmnem i Toruniem, już w powiecie Toruńskim, leży dawna stolica dyecezyi Chełmińskiej, Chełmża (Culmsee), z wspaniałą katedrą z r. 1422. Liczyło ono w r. 1900-ym 8,981 mieszkańców. Nad Wisłą, poniżej ujścia Drwęcy, leży silna forteca, stolica powiatu, Toruń (Thorn), miasto starożytne, zwane niegdyś Tarnowem, bardzo bogate w pamiątki historyczne z czasów krzyżackich i polskich, z pięknym mostem na Wiśle. Z budowli starożytnych zasługują na wymienienie: kościół gotycki Ś-go Jakóba z r. 1300 (ryc. str. 314), kościół Ś-go Jana Chrzciciela z w. XIV, z licznemi pamiątkami historycznemi, kościół Panny Maryi z tego samego czasu, wspaniały gotyk z pięknem sklepieniem na wysmukłych filarach, z licznemi pomnikami, między któremi wyróżnia się swą pięknością pomnik Anny Wazówny, wzniesiony przez Władysława IV. Z budowli świeckich zasługuje na wzmiankę starożytna potężna brama krzyżacka (ryc. str. 316). Ratusz na rynku zwraca na siebie tylko uwagę swoim ogromem. Pochodzi on z końca wieku XVIII. Stojący przed nim pomnik Mikołaja
Toruń. Kościół Ś-tego Jakóba.

Kopernika, który urodził się w tem mieście, a kształcił się w szkołach chełmińskich, nie odznacza się pięknością. Powstał on ze składek w r. 1839. Mieszkańców liczył Toruń w r. 1900-ym 29,626. Do powiatu Toruńskiego należy niewielki obszar po lewej stronie Wisły z osadą Podgórze (3,158 mieszkańców) i stacyą kolejową Otłoczynem.
Z powiatami Chełmińskim i Toruńskim graniczy na wschodzie Wąbrzeski, z miasteczkami Wąbrzeżnem (Briesen) i Golubiem. Pierwsze liczyło w r. 1900-ym 6,081, drugie 2,867 mieszkańców. W Golubiu, naprzeciw Dobrzynia, siedziby braci Dobrzyńskich, którzy przed Krzyżakami podjęli walkę z pogańskimi Prusakami, wznoszą się nad Drwęcą potężne ruiny starego zamku krzyżackiego (ryc. str. 318). Ruin takich jest nad Drwęcą, która oddzielała posiadłości krzyżackie od polskich, więcej, jak w Złotoryi, tuż przy ujściu Drwęcy do Wisły (ryc. str. 319) i t. d. Do Ziemi Chełmińskiej należą, oprócz wymienionych powiatów, jeszcze część Grudziądzkiego i Brodnickiego. Grudziądzki, położony po obu stronach rzeczki Osy, pamiętnej wbiciem słupów Bolesławowych, posiada, w przeciwieństwie do trzech wymienionych wyżej, ludność przeważnie niemiecką. Stolica powiatu, Grudziądz (Graudenz), położona nad Wisłą u stóp stromego wzgórza, z szczątkami starego zamku, z ślicznym widokiem na miasto i nizinę po drugiej stronie Wisły, jest miastem prawie czysto niemieckiem. W r. 1900 liczyło ono 32,800 mieszkańców. Z dziejów jest Grudziądz znany z wojen napoleońskich, jako jedna z tych nielicznych fortec, które nie poddały się zwycięzkiemu cesarzowi Francuzów. Obecnie forteca Grudziądzka utraciła swoje znaczenie. Dwa inne miasteczka tego powiatu, Łasin (Lessen) i Radzyń (Rehden) z piękną i dobrze zachowaną ruiną zamku krzyżackiego, mają również ludność prawie czysto niemiecką. W pierwszem z nich naliczono z r. 1900 2,587, w drugiem 2,017 mieszkańców. Powiat Brodnicki należy częścią do Ziemi Chełmińskiej, częścią obejmuje dawną Ziemię Michałowską, zastawioną w r. 1303 przez Leszka mazowieckiego Krzyżakom i w r. 1317 przyłączoną do posiadłości Zakonu. Powiat ten posiada glebę znacznie gorszą od czterech wymienionych wyżej, natomiast odznacza się wielką pięknością krajobrazów, zwłaszcza na swej krawędzi południowej w okolicach miasteczka Górzna. Żałować należy, że ten uroczy zakątek, nie ustępujący pod względem malowniczości wcale górom środkowo-niemieckim, jest turystom polskim, którzy szukają wytchnienia i wrażeń we wszystkich częściach Europy, zupełnie nieznany. Ludność tego powiatu jest w znacznej większości polska. Także w miastach Polacy posiadają przewagę. Miast posiada powiat Brodnicki 3: Brodnicę (Strasburg W. Pr.) z 7,254, Lidzbark (Lauterburg) z 3,592 i wspomniane już Górzno z 1,650 mieszkańcami. Jeszcze mniej urodzajny jest graniczący z Brodnickim na północy, powiat '

Toruń. Brama mostowa.

Lubowski obejmujący większą część dawnej Ziemi Lubawskiej. Tworzy on wysokie płaskowzgórze, wystawione na zimne wiatry północne, z pojedyńczemi szczytami, dochodzącemi do 200 metrów wysokości. Ludność jest 3/4 polska. Z miast, Lubawa (Löbau) miała w r. 1900-ym 4,452, Nowe Miasto (Neumark) 3,142, Kurzętnik (Kauernik) 844 mieszkańców.
Zwracając się z ziemi Chełmińskiej, Michałowskiej i Lubawskiej ku północy, wstępujemy na obszar prawie czysto niemiecki. Wypełnia on część wspomnianego już powiatu Grudziądzkiego, część Kwidzyńskiego i cały Suski. Dopiero poza Liwną, między tą rzeczką a Nogatem, w powiecie Sztumskim, spotykamy się znowu ze zwartą ludnością polską. Cały ten obszar, od Osy i Drwęcy do Nogatu, jest lekko sfałdowanem płaskowzgórzem, opadającem łagodnie ku północnemu zachodowi. Powiaty Suski i Kwidzyński przepływa rzeczka Liwna. Suski posiada 5 miasteczek: Susz (Rosenberg z 3,102, Iławę (Deutsch Eylau) z 8,073, Biskupiec (Boschofswerder) z 2,058, Prabuty (Riesenburg) z 4,761 i Kisielice (Freistadt) z 2,422 mieszkańcami. Nie większe są miasta powiatu Kwidzyńskiego. Stolica obwodu regencyjnego, Kwidzyn (Marienwerder), posiada tylko 9,686 mieszkańców. Na zewnątrz, z daleka, mieścina ta wygląda bardzo okazale, dzięki licznym budowlom z czasów krzyżackich, i wielkim gmachom nowym, mieszczącym w sobie urzędy regencyjne. Z gmachów starych zasługuje na szczególną wzmiankę piękny kościół gotycki z pierwszych czasów krzyżackich, z trzema wieżami i krużgankami na skarpach południowych, które niegdyś służyły do ustawiania armat. Jest to, po kościele N. P. Maryi w Gdańsku, największa i jedna z najokazalszych świątyń w Prusach Zachodnich. Powiat Kwidzyński sięga poza Wisłę kilkunastomilowym obszarem, położonym po obu stronach Wierzycy. U ujścia tej rzeki leży prastara twierdza książąt pomorskich, później jedna z silnych warowni krzyżackich: Gniew (Mewe), obecnie miasteczko, liczące 4,106 mieszkańców. Pozostały tam jeszcze liczne ślady dawnych czasów, między innemi wspaniały zamek krzyżacki i część zameczka, wystawionego przez Jana Sobieskiego, który za lat młodych był starostą gniewskim. Obszar ten ma, w przeciwieństwie do części powiatu Kwidzyńskiego po prawej stronie Wisły, ludność przeważnie polską, która tu zamieszkuje w zwartej masie pas nadrzeczny, od Nowego w pow. Świeckim, aż po Tczew. Gdzieindziej Niemcy prawie wszędzie, jak już zaznaczono, odparli Polaków od Wisły. Trzecie miasteczko tego powiatu, Gardeja (Garnsee), na drodze z Kwidzyna do Grudziądza, jest również pełne pamiątek z przeszłości krzyżackiej. W r. 1900 naliczono tam 1,034 mieszkańców. Powiat Sztumski, którego część południowa tworzy odosobnioną wyspę polską w morzu niemieckiem, posiada dwa miasteczka: Sztum i Dzierzgoń (Christburg). Pierwsze miało w r. 1900-ym 2,358, drugie 3,136 mieszkańców.

*

Z b. Prusami Królewskiemi, które zajmowały większą część dzisiejszych „Prus Zachodnich“, stykała się na północnym

Ruiny zamku krzyżackiego w Golubiu nad Drwęcą.

wschodzie, otoczona z trzech stron posiadłościami krzyżackiemi, a później brandenburskiemi, Warmia. Obszar ten, położony po prawej stronie rzeczki Pasargi, nad górną Łyną, był pod względem politycznym połączony z Prusami Królewskiemi, a mianowicie województwem Malborskiem, pod względem administracyjnym zaś stanowił oddzielne księstwo, podwładne biskupom warmińskim. Był on oddzielony od posiadłości polskich dzisiejszymi powiatami zachodnio-pruskimi: Kwidzyńskim i Suskim, oraz wschodnio-pruskimi: Holandzkim i Morąskim. Do r. 1466 Warmia podlegała władzy Krzyżaków, a ówcześni biskupowie niemieccy sprowadzali do wyludnionego wojnami kraju osadników z zachodu i osiedlali ich, zwłaszcza w północnej i środkowej części księstwa. W części południowej natomiast rozpoczęła się równocześnie kolonizacya polska, a napływ Polaków stał się bardzo silny po przyłączeniu tego kraju do Rzeczypospolitej. Część północna i środkowa księstwa zachowały jednak nadal charakter niemiecki, i do dziś dnia

Ruiny zamku krzyżackiego w Złotoryi.

stosunki narodowościowe w księstwie Warmińskiem nie uległy zmianie zasadniczej. Z czterech powiatów, na które jest obecnie podzielona Warmia, dwa północne, Brunsberski i Licbarski, posiadają ludność niemiecką katolicką; w południowo-zachodnim, Olsztyńskim, Polacy mają przewagę, w południowo-wschodnim, Reszelskim, na południu mieszkają Polacy, na północy Niemcy. Cały ten obszar posiada glebę urodzajną. Stosunkowo najgorzej jest wyposażony przez naturę Olsztyński. Jest to równocześnie powiat najbogatszy w wody i wzgórza.
Powiat Brunsberski, położony nad zatoką Fryską, po obu stronach Pasargi, posiada 4 miasta: Brunsbergę (Braunsberg) nad Pasargą z 12,497 mieszkańcami, stolicę biskupstwa Frombork (Frauenburg) z piękną katedrą, w której spoczywają zwłoki Mikołaja Kopernika (2,493 mieszk.), Melzak (Mehlsack) z 4,155 i Ornetę (Wormdit) z 5,247 mieszk. Powiat Licbarski jest położony po oku stronach Łyny (Alle). Z miast posiadają: Licbark (Heilsberg) nad Łyną 5,512, a Gutstadt, również nad Łyną, 4,592 mieszkańców. Powiat Reszelski ma 4 miasta: Reszel (Rössel) z 4,345, Bisztyniec (Bischofstein) z 5,250, Biskupiec (Bischofsburg) z 3,150 i Zebork (Seeburg) z 3,008 mieszkańcami. Powiat Olsztyński obejmuje źródłowiska Pasargi i Łyny i posiada kilka miast, w których także żywioł polski jest dość silnie reprezentowany. Stolica tego powiatu, Olsztyn (Allenstein), nad Łyną, liczyła w r. 1900-ym 24,307 mieszkańców, z których przeszło 1/3 stanowili Polacy. Miasto to odznacza się pięknym zamkiem krzyżackim z wieku XIV i wspaniałym kościołem gotyckim (Ś-tego Jakóba) z tegoż czasu. Drugie miasteczko powiatu, Wartembork, nad maleńkiem dopływem Pasargi, Piszą, posiada 4,588 mieszkańców.
Z powiatów, oddzielających ziemię warmińską od Prus Zachodnich, dwa północne, Holandzki i Morąski, są również czysto niemieckie, ale w przeciwieństwie do Warmi północnej, protestanckie. W Holandzkim znajdujemy miasteczka: Pr. Holland (4,982 mieszk.) i Mühlhausen (2,323 m.); w Morąskim: Morągi, po niem. Mohrungen (4,025), Liebstadt (2,125) i Saalfeld (2,586). Natomiast powiaty południowe, graniczące z ziemią Chełmińską i Lubawską, a mianowicie Ostródzki i Nidborski, mają ludność polską. W obu katolicy stanowią większość, ale na granicach spotykamy się już z Mazurami protestanckimi. Powiat Ostródzki, obejmujący wielką grupę jezior, połączonych kanałami z Nogatem i zatoką Fryską, i stromych wzgórz, z których spływają na wszystkie strony liczne wartkie potoki, posiada glebę mało urodzajną i jest w części pokryty lasami. Na wyżynie, w południowej części tego powiatu, odbyła się pod miejscowością Tannenberg w r. 1410 pamiętna bitwa, w której została złamana potęga Krzyżaków. Jest to dziś wieś kościelna nad drogą bitą między Dąbrownem (Gilgenburg), a Olsztynkiem (Hohenstein), parę kilometrów na prawo od toru kolejowego z Ostródy do Olsztynka. Stolica powiatu, Ostróda nad wielkiem jeziorem Ostródzkiem (po niem. Drewenzsee), miała w r. 1900-ym 13,163 mieszkańców. Milkę dalej ku północy leży Młyn nad Liwną (Liebemühl) nad maleńkiem jeziorkiem, w którem, jak już zaznaczyliśmy w rozdziale fizyczno-geograficznym, zbiegają się wszystkie drogi wodne tej okolicy. W miasteczku tem

Rauschen.

naliczono w r. 1900-ym 2,400 mieszk. Nie większe są dwa inne miasteczka powiatu: Dąbrowno (Gilgenburg) nad jeziorem tejże nazwy (1,593) i Olsztynek (Hohenstein) (2,457 m.). Dodamy, że powiat Ostródzki oddziela Lubawski od Olsztyńskiego, stanowi więc łącznik między polsko-katolicką Ziemią Lubowską a polską Warmią. Na południu powiat Olsztyński graniczy z również polskim Nidborskim, położonym po obu stronach Wkry, którą Niemcy nazywają Neide albo Soldau. Nad tą rzeczką leżą też oba miasteczka powiatu: u źródeł Nidbork (Neidenburg) z 4,461; poniżej, w pobliżu granicy, Działdów (Soldau) z 3,745 mieszkańcami.

*
W obu ostatnich powiatach wkraczamy na Mazowsze pruskie, kraj prawie czysto polski, kraj jezior i lasów, pełen przedziwnego, posępnego uroku, godny zwiedzenia i zwiedzany pilnie przez Niemców, nam prawie nieznany. Szeroką smugą ciągnie się ten obszar wzdłuż granicy południowej Prus Wschodnich, styka się z Warmią polską, obejmuje wielkie zbiorowiska wód w środkowej części kraju i sięga do granic gubernii Suwalskiej, słowem styka się z trzech stron z obszarem, zamieszkanym przez ludność polską. Pas ten, pokryty i dziś jeszcze lasami, pełen torfowisk i grzązkich moczarów, poza któremi ciągnie się łańcuch rozlewających się szeroko i często połączonych ze sobą jezior, odgraniczał niegdyś ziemie polskie od pruskich i był dla Prusaków pogańskich naturalną osłoną przed sąsiadem południowym. Krzyżacy, tępiąc niemiłosiernie Prusaków, zamienili go na zupełne pustkowie, a następnie, skutkiem wielkiego napływu osadników z sąsiedniego Mazowsza, kraj ten przybrał charakter polski. Z Prusaków pozostały tylko tu i owdzie ślady w nazwach jezior i strumyków; miejscowości, zwłaszcza wiejskie, mają do dziś dnia nazwy czysto polskie, z pisownią i końcówkami niemieckiemi, jak np.: Dombrowken, Jagodnen, Strzelczen, Gurra, Wiersba, Trzonken, Wielken, Piskorszewen i t. d. Jak daleko za czasów krzyżackich sięgała ku północy ludność polska, trudno określić. Zasłużony historyk tej dzielnicy, W. Kętrzyński, zapewnia, że w r. 1600 jeszcze powiat Wystrucki (Insterburg) posiadał ludność mazurską, która w takim razie dosięgałaby do Pregoły. Dziś jest tam Polaków zaledwie kilkadziesiąt. Rozpatrując się jednak w nazwach miejscowości tego powiatu, przekonywamy się, że polskich niema tam wcale, lecz tylko same niemieckie i litewskie. Ponieważ zaś ani Krzyżacy, ani później Brandenburczycy, nie germanizowali systematycznie nazw miejscowości, a trudno przypuszczać, żeby Polacy właśnie w tym powiecie zamieszkiwali miejscowości z nazwami obcemi, więc stoimy tu przed zagadką. W każdym razie nie jest, wobec wspomnianego faktu, prawdopodobne, żeby ludność polska mieszkała w tej okolicy zwartą masą, tak samo, jak na południu. Natomiast wiemy, że pojedyńcze, miejscami nawet dość wielkie osady polskie były rozproszone po całych Prusach Książęcych aż do morza. Ogromny konserwatyzm chłopa mazurskiego, w związku z jego wyznaniem protestanckiem i brakiem systematycznej germanizacyi aż do niedawnych czasów, uprawnia do przypuszczeń, że wogólności stan narodowy posiadania nie uległ znacznym zmianom. Wypłoszono tylko z całej prowincyi wschodnio-pruskiej szlachtę polską przez wspomniany już wyżej manewr prezydenta Schöna, niewątpliwie też zniemczyli się włościanie polscy, otoczeni przez Niemców, w dzielnicach północnych prowincyi; ale w pasie południowym dziś jeszcze Polacy posiadają wielką przewagę liczebną. W pasie środkowym zaś, gdzie Mazurów jest znacznie mniej, spotykamy się już bardzo często z niemieckimi nazwami
Zamek krzyżacki w Lochstaedt.

miejscowości — co można uważać za dowód, że tam i w czasach dawniejszych byli osiedleni Niemcy — a niekiedy i z osadami litewskiemi, których ludność z biegiem czasów zniemczyła się prawie zupełnie. Obecnie obszar, zamieszkany przez ludność mazurską, obejmuje 11 powiatów, a mianowicie: Szczycieński, Jańsborski, Nidborski, Ządzborski, Łecki, Lecki, Ostródzki, Olecki, Węgoborski, Gołdapski i Rastenborski. Z nielicznemi dziesiątkami rozproszonych Mazurów, względnie Polaków, spotykamy się prawie we wszystkich innych powiatach prowincyi. Nie stanowią oni tam jednak nigdzie więcej, niż 1% ludności.
O powiatach Ostródzkim i Nidborskim mówiliśmy już wyżej. Z Nidborskim graniczy na wschodzie, wciśnięty między granicę a Warmię, Szczycieński, w części swej północnej górzysty i obfity w jeziora, w południowej pełen moczarów, z których spływają ku południowi liczne strumyki do Narwi. Miast posiada powiat ten trzy: Szczytno (Ortelsburg), wsławione powieścią H. Sienkiewicza, nad maleńkiem jeziorkiem z szczątkami zamku krzyżackiego, — które zresztą posiada prawie każda z mieścin wschodnio-pruskich, — i 3,569 mieszkańcami; na północy w wieńcu jezior Pasym (Passenheim), z 2,132 mieszkańcami, wśród których Polacy mają znaczną przewagę; na południu w bagnach nad Omulewem Wielbark (Willenberg), miasteczko niemieckie z 2,281 mieszkańcami. Powiat następny, Jańsborski, należy już od obwodu regencyjnego Gąbińskiego. Jest to powiat najbogatszy w lasy, które zajmują całą jego część południowo-zachodnią (Puszcza Jańsborska), obejmujący prawie całe wielkie jezioro Śniardwy (Spirding), a w części południowo-środkowej bardzo rozległe moczary nad Pisą, wypływającą z pięknego jeziora Waszno albo Warsz. Nad brzegiem południowym tegoż jeziora leży w prześlicznej okolicy stolica powiatu Jańsbork (Johannisburg), maleńka mieścina niemiecka z 3,440 mieszkańcami. Drugie miasteczko powiatu, Biała (Biella), położone wśród bagien w pobliżu granicy, miało w r. 1900-ym 1,916, trzecie Orzysz (Arys), nad jeziorem tejże nazwy, 1,616 mieszkańców.
Jańsbork leży na południowym skraju obszaru, który Niemcy w swem znanem zamiłowaniu do nazw szumnych, nazwali „Szwajcaryą Mazurską“. Jest to wprawdzie „Szwajcarya“ bardzo miniaturowa, ale szczęśliwe połączenie lasów, wzgórz silnie zgarbionych i jezior pod surowem niebem północy nadaje krajobrazowi rzeczywiście urok niezwykły, wyciska na niem piętno ponurej, niemal groźnej piękności. Obszar ten ciągnie się od Jańsborka z jednej a Rudczan, maleńkiej osady nad granicą zachodnią powiatu, z drugiej strony, wzdłuż jezior Waszno, Seksty, Śniardwy, Tałty, Jagodne i Niegocin aż do Leca, na przesmyku między jeziorami Lewencińskiem a Kisajno, obejmuje więc stykające się z sobą części powiatów: Jańsborskiego, Ządzborskiego i Leckiego. Środowiskiem jego jest położone prześlicznie nad jeziorem Tałty miasteczko Mikołajki (Nikolajken) w powiecie Ządzborskim, z 2,270

Opisziemzamieszk01czecuoft 0347.jpg

PRUSY WSCHODNIE.


mieszkańcami. Stolica tego powiatu, obfitego, tak samo jak Jańsborski, w lasy, a nadto w bardzo liczne, ale niewielkie jeziora, Ządzbork (Sensburg), leży na uboczu, wpobliżu granicy warmińskiej, w okolicy prawie czysto niemieckiej, i posiadała w r. 1900 4,587 mieszk. Powiat Lecki różni się od dwóch poprzednich brakiem większych lasów i obejmuje kilka wielkich jezior, między nimi Lewencińskie i Kisajno, które jest właściwie odnogą południową największego z jezior mazurskich, t. j. Mamry. Kraj ten jest znacznie równiejszy od poprzednich, więcej urodzajny, w połowie niemiecki. Stolica Lec (Lötzen), położona, jak już wspomniano, na przesmyku między jeziorami, posiadała w r. 1900-ym 5,827 mieszkańców. Przesmyk jest, ze względu na swe wielkie znaczenie strategiczne, silnie owarowany. Główna warownia, położona po wschodniej stronie miasta, nosi nazwę fortu Boyen. Powiat ten posiada jeszcze 1 miasteczko: Ryńsk (Rhein) z 2,022 mieszkańcami, nad północnem wybrzeżem długiego jeziora Tałty. Powiat Węgoborski, graniczący na północy z Leckim i obejmujący większość jeziora Mamry, ma już charakter prawie czysto niemiecki. W nazwach miejscowości — i tam jednak jeszcze przeważają polskie — znak, że niegdyś ludność mazurska była tam silniejsza, a bodaj nawet stanowiła znaczną większość. Jedyne miasto powiatu, Węgoborek (Angerburg), leży u wypływu Węgorapy z jeziora Mamry. Naliczono w niem w r. 1900-ym 5,034 mieszkańców. Między powiatami Węgoborskim a Reszelskim leży, należący do obwodu reg. Królewieckiego, powiat Rastemborski, który zalicza się zwykle także jeszcze do Mazowsza pruskiego, jakkolwiek Mazurzy protestanccy są tam nieliczni, a ludność polska przybyła do niego prawdopodobnie z Warmii. Powiat ten różni się swym charakterem fizyczno-geograficznym stanowczo od wymienionych poprzednio, jest płaskowzgórzem, pozbawionem zupełnie jezior większych, a nawet średnich. W nazwach miescowości są liczne ślady języka, spokrewnionego z litewskim, — może staropruskiego. Miast posiada powiat ten dwa: Rastembork z 11,108 i Drengfurth z 1,513 mieszk.

Powracamy po tej wycieczce do obwodu Królewieckiego, znowu na szczere Mazowsze, posiadające po dziś dzień charakter polski, a mianowicie do powiatów nadgranicznych, które opuściliśmy w Jańsborskim. Z powiatem tym graniczy na północnym wschodzie Łecki. Jest to wysokie płaskowzgórze, z powierzchnią słabo sfałdowaną, bardzo obfite w jeziora. W nazwach miejscowości panuje dość powszechnie żywioł polski. Jedyne miasteczko, Ełk (Lyck), nad jeziorem tejże nazwy, ma charakter niemiecki; liczyło w r. 1900-ym 14,419 mieszkańców. Znacznie mniej obfity w jeziora jest powiat następny, Olecki, zniemczony już w większej połowie, niegdyś zapewne prawie czysto polski, jak świadczą nazwy miejscowości. Powiat ten posiada tylko jedno miasteczko: Margrabowa z 5,875 mieszkańcami. Dawną stolicę powiatu,

Cranz. Nad morzem.

Olecko, położoną w pobliżu Margrabowy, zamieniono na wieś. Ostatnim z powiatów, które można dziś jeszcze zaliczać do Mazowsza, jest Gołdapski, położony po obu stronach rzeki tejże nazwy, dopływu Węgorapy. Nazwy miejscowości świadczą, że w południowej części tego powiatu Mazurzy mieszkali niegdyś zwartą masą. Obecnie jest ich tam niespełna 1,000. W części północnej nazwy są już litewskie. Ludność tamtejsza litewska zniemczyła się jednak już dawno zupełnie. Powierzchnia tego powiatu jest w części południowej bardzo górzysta, na północy nad rzeką Rominta, rozlega się zalesiona płaszczyzna — Puszcza Romnicka. Jedyne miasto powiatu Gołdapia (Goldap) nad rzeką tejże nazwy, miało w r. 1900-ym 8,365 mieszkańców.

*

Wyliczyliśmy wszystkie powiaty, interesujące nas, jako zamieszkane zupełnie lub częściowo przez ludność polską. Reszta prowincyi nie posiadała nigdy ludności polskiej. Rozproszone w niej osady i włości polskie, tonęły w morzu niemieckiem lub były położone w okolicach litewskich. Dziś niema ich wcale. Zadowolimy się więc prostem wyliczeniem powiatów i miast, z oznaczeniem liczby ich mieszkańców.
Do obwodu regencyjnego Królewieckiego należą jeszcze, oprócz już wymienionych powiatów:
Heiligenbeil z miastami Heiligenbeil (4,544 m.) i Zinten (3,585). Ludność niemiecka.
Iława (Preusisch Eylau) z miastami: Iława (3,249) i Landsberg (2,430). Ludność niemiecka.
Fryląd (Friedland) z miastami: Fryląd (2,828 m.), Domnau (1,930), Bartenstein (6,779) i Schippenbeil (2,438). Ludność niemiecka.
Gerdawy (Gerdauen) z miastami: Gerdawy (2,936 m.) i Nordenburg)[1] (2,205). Ludność niemiecka.
Welawa (Wehlau) z miastami: Welawa (5,138 m.), Tapiewo (Tapiau) z 4312 m. i Allenburg (1,749 m.). Ludność niemiecka.
Labiewo (Labiau) z miastem: Labiewo (4,456 m.). Ludność: 89,2% Niemców, 10,8% Litwinów.
Królewiec miasto (Königsberg). 187,897 mieszkańców. Ludność niemiecka. Polaków i Litwinów po kilkaset. Stolica obwodu regencyjnego i prowincyi, silna forteca, miasto z wyglądem starożytnym, przypominające pod niejednym względem Gdańsk i kilka budowli z czasów krzyżackich; stolica Krzyżaków po r. 1466, niegdyś środowisko ruchu umysłowego polskiego w Prusach Książęcych. Uniwersytet z lektoratem języka polskiego dla teologów protestanckich mazurskich. Miasto handlowe i portowe.
Królewiec wieś. Miast niema. Ludność niemiecka.
Rybaki (Fischausen). Obejmuje półwysep Sambijski. Miasta: Rybaki (2,747 m.); w pobliżu miejsce śmierci Ś-tego Wojciecha, oznaczone pięknym krzyżem, wystawionym przez hr. Wielopolską w r. 1831, Piława (Pillau), port i forteca morska (2,922 m.). Nadto liczne miejscowości kąpielowe: Cranz, Neuhausen, Rauschen i t. d. Na wybrzeżu morskiem kilka pięknych zamków krzyżackich, z których najlepiej zachował się Lochstaedt, w pobliżu Rybaków. Ludność niemiecka.
Kłajpeda (Memel). Powiat ten obejmuje północną część prowincyi, jest połączony z obwodem reg. Królewieckim tylko mierzeją Kurońską. Jedyne miasto: Kłajpeda, ważny port i silna forteca (20,174 m.). Ludność: 53,5% Niemców, 46,5% Litwinów.
Obwód regencyjny Gąbiński:
Szyłokarczma (Heydekrug), z miasteczkiem Szyłokarczma (500 mieszkańców. Ludność: Litwinów 57, Niemców 43%.
Powiat Nizinny (Niederung) z miasteczkiem Heinrichswalde (2,262 m.). Ludność: Niemców 85, Litwinów 15%.
Tylża (Memel) z miastem Tylżą (20,174 mieszkańców). Ludność: Niemców 56, Litwinów 43%.
Ragneta (Ragnit) z miasteczkiem Ragnetą (4,736 m.). Ludność: Niemców 82,5, Litwinów 17,5%.
Piłkała (Pillkallen) z miasteczkami: Piłkała (3,855) i Szirwint (1,224 m.). Ludność: Niemców 91,2, Litwinów 8,8%.
Stołupiany (Stallupönen) z miasteczkiem Stołupiany (5,061 m.). Ludność niemiecka. Litwinów około 1,000 (2%).
Gąbin (Gumbinnen) z miastem Gąbin, stolicą obwodu regencyjnego nad połączeniem Pisy i Rominty (14,003 mieszkańców). Ludność niemiecka.
Wystruć (Insterburg) z miastem Wystruć nad ujściem Wystruci do Pregoły (27,788 mieszk.). Ludność niemiecka. Litwinów około 600, Polaków 325, wyłącznie robotników, pochodzących ze stron innych.
Darkiejmy (Darkehmen) z miasteczkiem Darkiejmy nad Węgorapą (3,534 mieszk.). Ludność niemiecka.

We wszystkich wymienionych w tem zestawieniu powiatach, zarówno obwodu regencyjnego Królewieckiego jak i Gąbińskiego, spotykamy się prawie wszędzie z litewskiemi nazwami miejscowości. Najmniej jest ich stosunkowo w powiatach, położonych nad Łyną i zatoką Fryską, a więc w Gerdawskim, Frylądzkim, Iławskim, Heiligenbeil, Tapiewskim i Królewieckim. Ale i tam miejscowości litewskie stanowią przeszło trzecią część wszystkich.
Latarnia morska pod Kłajpedą.
Z ludu litewskiego, który zamieszkiwał ten obszar, pozostały tylko jeszcze szczątki w kilku powiatach. Ogromna większość zniemczyła się zupełnie, a pozostałe resztki niemczą się w dalszym ciągu, pomimo, że w latach ostatnich rozbudził się wśród nich dość silny ruch narodowy. Jeżeli wyodrębnimy na mapie obszary z nazwami przeważnie polskiemi i przeważnie litewskiemi, a z drugiej strony obszary, zamieszkane obecnie przez Polaków, Litwinów i Niemców, to przekonywamy się, że Polacy (Mazurzy) stawiają germanizacyi daleko silniejszy opór, niż Litwini. Z obszaru niegdyś etnograficznie litewskiego, Niemcy opanowali już przeszło 4/5; natomiast na obszarze z polskiemi nazwami miejscowości do dziś jeszcze ludność polska posiada wielką przewagę. Germanizacyi prawie zupełnej uległy tylko powiat Węgoborski i część południowa Gołdapskiego (w części północnej nazwy są litewskie), a w powiatach Oleckim i Leckim Niemcy są obecnie silniejsi liczebnie od Polaków.

Zadowolimy się tą uwagą ogólnikową o stosunkach narodowościowych w powiatach niegdyś litewskich. Bliższe szczegóły, dotyczące powiatów z ludnością polską, podamy w rozdziale następnym.

Opisziemzamieszk01czecuoft 0353a.jpg

Przypisy

  1. Przypis własny Wikiźródeł Błąd w druku — zbędny nawias.