Biblia Wujka (1923)/Księga Jeremiasza 19

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


Poniżej znajduje się Księga Jeremiasza podzielona na rozdziały. Jeżeli chcesz skorzystać z całego tekstu zamieszczonego na jednej stronie, przejdź tutaj.

Biblia Wujka
Stary Testament - Księga Jeremiasza

1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 - 8 - 9 - 10 - 11 - 12 - 13 - 14 - 15 - 16 - 17 - 18 - 19 - 20 - 21 - 22 - 23 - 24 - 25
26 - 27 - 28 - 29 - 30 - 31 - 32 - 33 - 34 - 35 - 36 - 37 - 38 - 39 - 40 - 41 - 42 - 43 - 44 - 45 - 46 - 47 - 48
49 - 50 - 51 - 52


Rozdział XIX.

Jeremiasz, przez rozbity dzban albo łagwicę znaczy zburzenie a zepsowanie ludu Jerozolimskiego, i opisuje ścisk, który cierpiał czasu oblężenia miasta Jeruzalem.


To mówi Pan: Idź a weźmij flaszkę garncarską glinianą od starszych ludu, i od starszych kapłańskich:

I wynidź na dolinę syna Ennom, która jest u wjazdu do bramy garncarskiéj, a tam obwołasz słowa, które Ja do ciebie mówić będę,

I rzeczesz: Słuchajcie słowa Pańskiego, królowie Judzcy i obywatele Jerozolimscy! To mówi Pan zastępów, Bóg Izraelski: Oto Ja przywiodę ucisk na to miejsce, tak iż każdemu, który go usłyszy, zabrzmi w uszach jego.

Przeto iż mię opuścili a to miejsce obcem uczynili, i ofiarowali na niem bogom cudzym, których nie znali sami i ojcowie ich i królowie Judzcy: i napełnili to miejsce krwią niewinnych.

I nabudowali wyżyn Baalom, aby palili syny swe w ogniu na całopalenie Baalom, czegom nie rozkazał ani mówił ani wstąpiło na serce moje.

Przetóż oto dni przychodzą, mówi Pan, że nie będą więcéj zwać miejsca tego Topheth, i doliną syna Ennom, ale doliną zabijania.

I rozproszę radę Judzką i Jerozolimską na tem miejscu, i porażę je mieczem w oczach nieprzyjaciół ich i ręką szukających dusze ich: i dam trupy ich na pokarm ptastwu powietrznemu i zwierzowi ziemskiemu.

I położę to miasto zdumieniem i świstaniem: każdy, który pójdzie przez nie, zdumieje się i świstać będzie nad wszystką plagą jego.

I nakarmię je mięsem synów ich i mięsem córek ich, i każdy będzie jadł mięso przyjaciela swego, w oblężeniu i w ucisku, w którym je ścisną ich nieprzyjaciele, i którzy szukają dusze ich.

10 I stłuczesz flaszkę przed oczyma tych, którzy pójdą z tobą.

11 I rzeczesz do nich: To mówi Pan zastępów: Tak stłukę lud ten i to miasto, jako się tłucze naczynie gliniane, którego nie może więcéj naprawić, a w Tophecie pogrzebać je będą, dlatego że niemasz innego miejsca na pogrzebanie.

12 Tak uczynię miejscu temu, mówi Pan, i obywatelom jego, i położę to miasto jako Topheth.

13 I będą domy Jeruzalem i domy królów Judzkich, jako miejsce Topheth, nieczyste wszystkie domy, na których dachach ofiarowali wszemu wojsku niebieskiemu, i nalewali mokrych ofiar bogom cudzym.

14 I przyszedł Jeremiasz z Topheth, gdzie go był Pan posłał na prorokowanie, i stanął w sieni domu Pańskiego i rzekł do wszego ludu:

15 To mówi Pan zastępów, Bóg Izraelski: Oto Ja przywiodę na to miasto i na wszystkie miasta jego wszystko złe, którem mówił przeciw niemu; bo zatwardzili kark swój, aby nie słuchali mów moich.