Kazania sejmowe/Kazanie szóste

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Piotr Skarga
Tytuł Kazania sejmowe
Data wydania 1924
Wydawnictwo Księgarnia Wilhelma Zukerkandla
Druk Księgarnia Wilhelma Zukerkandla
Miejsce wyd. Lwów, Złoczów
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron


VI.
O monarchiej i królestwie, aby o czwartej chorobie Rzeczypospolitej, która jest z osłabienia królewskiej dostojności i władzej.
Postaw nam króla, aby nas sądził, jako wszytkie narody mają.
I. Reg. 8.

W ciele ludzkiem dwa są przedniejsze członki, którymi się ciało ożywia i umacnia: serce i głowa. Wesołe serce a głowa zdrowa czynią człowieka mocnego i do wszytkiego sposobnego, a smutne serce, jako mówi Izajasz, i głowa chora ciało wszytko osłabia, iż od stopy nogi aż do wierzchu nic w niem potężnego nie będzie[1]. Religia i stan duchowny w ciele rzpltej jest jako serce zakryte i wnętrzne, z którego żywot wieczny pochodzi; a stan królewski jest jako głowa, w której są do rządu członków wszytkich oczy, uszy i inne zmysły powierzchne, do tych widomych dobre rzpltej należące. Gdy wiara katolicka i duchowny stan naruszony jest, jako ranne serce, prędka śmierć rzeczypospolitej przywodzi. Gdy też stan królewski słabieje i boleje, jako głowa chora, władza członków wszytkich ginie i królestwo wszytko upada. Mówiliśmy o pierwszej chorobie rzpltej na serce; już o drugiej za pomocą Bożą mówmy, która jest na głowę, to jest o królewskiej władzej, osłabionej i nawątlonej.
Przyrodzony sposób jest w ciele, aby jedna głowa rządziła: tak też w rzpltej przyrodzona i nalepsza i nawłaśniejsza rozumowi ludzkiemu jest monarchia abo jedynowładztwo i rząd jednego, który gdy się mieni a na wiele się głów dzieli, ciężka jest i śmiertelna rzpltej choroba.
Na to pierwej powiedzmy, co się za wstęp kazania tego z pisma przełożyło. Gdy lud on wybrany króla sobie prosił od Samuela, sędziaka onego i kapłana, który imi na on czas rządził, mówi pismo, iż się to Samuelowi nie podobało, iż rzekli: daj nam króla, aby nas sądził; i żałował się na nie przed Panem Bogiem, modląc się. A Pan Bóg mu powiedział: „Usłuchaj głosu ludu tego we wszytkiem, o co mówią, bo nie ciebie, ale mnie porzucili, abych nad nimi nie królował“[2]. Z których słów pokazuje się, iż im to Pan Bóg ganił, choć im tego dopuścił, — a iż od nich tem zelżony był, jakoby mu królowanie nad sobą brali.
Na co to zrozumieć potrzeba, iż tu Pan Bóg nie zganił monarchiej, ani władzej jednego nad wszytkimi. Bo, jako byli z Egiptu wyszli, w którym się rozmnożyli, począwszy od Mojżesza aż do onego czasu Samuela proroka, przez trzysta lat nigdy inakszego nad sobą rządu nie mieli, jedno pod jednym przełożonym. Jacy byli po Mojżeszu: Jozue, Judas, Otoniel, Aod, Barak, Gedeon, Jefte, aż do Samsona. Po którym było interregnum, jako pismo mówi: „Czasu onego nie było króla w Izraelu, ale każdy czynił, co mu się zdało,“ gdy najgorsze one czasy były, w których sami z sobą wojnę barzo krwawą wiedli.[3]
Gdyby też była zła monarchia, nigdyby jej nie był Pan Bóg ludu swemu nie życzył i na tem miejscu króla im dawać by nie rozkazał. Lecz sam go im dał i naznaczył barzo dobrego na przodku Saula, onego pierwszego króla, i po nim Dawida i inne potomki jego, jako Abramowi obiecał: „iż ze krwie jego królowie wychodzić mieli aż do Mesyasza, króla nad królmi i pana nad pany.“ A co więcej, w zakonie u Mojżesza opowiedział Pan Bóg, iż króle sobie stawić mieli i nauczył ich, jaki król ich być miał, i prawa mu postawił.[4]
Cóż tedy jest, iż się Panu Bogu ona prośba o danie króla nie podobała? To, iż sędziaki, które im dawał, nie dawał Pan Bóg za króle ludu onego swego, ale jako za namiestniki swojego królestwa. Bo nie używali królewskiego prawa i pompy i majestatu, ale rolą orali jako i drudzy, dworu żadnego nie chowając ani podatków biorąc ani dóbr pospolitych używając, lecz tylo sądzili ludzi; a gdy wojna naległa, zwoływali lud, a Pan Bóg im sam hetmanem był i zawżdy bili nieprzyjaciele swoje. Nie mieli też dziedzicznego królestwa ani synowie ich na nie wstępowali, jedno kogo naznaczył Pan Bóg znakiem swoim jakim; — i gdy po wielkiem zwycięstwie do Gedeona, sędziaka swego i hetmana, mówili: „Panuj nad nami i syn twój i syn syna twego, boś nas wybawił z mocy Madyańczyków“, on im powiedział[5]: „Panować nad wami nie będę ani syn mój, ale Pan Bóg niech nad wami panuje“. I dobre im było ono panowanie, bo królów nie żywili ani ich majestatu i pompy opatrowali, a jednak sądy i wojny szczęśliwie odprawowali abo sam Pan Bóg, jako król ich, odprawował, naznaczając sobie namiestniki one, przełożone ich.
Lecz gdy się królów naparli takich, jakie mają inne narody z rozumu przyrodzonego, którzyby byli jako panowie i dziedzicy z potomkami swymi nad nimi, majętności ich na swój stan używali i ozdobę wszytkiej ziemie na sobie i dostatek i sławę nosili i okazowali, a dwór i żołnierze ustawicznie chowając onych bronili, żeby się nie zawżdy sami na wojny włóczyli i wyciągali, tedy im Pan Bóg tego nie zganił, ale raczej dopuścił. To zganił, iż on sposób prostych sędziaków odmienili, a więcej się na królewską ozdobę i potężność, niżli na jego w niepotężnych sędziakach obronę spuszczać chcieli. Lecz monarchią, która także za sędziaków jako i za królów była, pochwalił Pan Bóg tem samem, iż nigdy dwu ani trzech ani pospólstwa do rządu ludu swego nie sadzał ani w zakonie ustawił.
Bowiem monarchia jest naśladowanie niebieskich rządów, na których sam jeden Bóg siedzi; i tak zaczął i ukazał ludzkiemu narodowi i napisał na duszach ich, aby się takiego rządu trzymali, gdzie jeden władnie. Bo stworzył jednego samego człowieka, — męża onego pierwszego, aby był głową i ojcem wszytkim synom swoim. Nie stworzył dwu ani trzech, aby się wszyscy do jednego odzywali i jego rządu i rozumu, jako starszego, słuchali: i przetoż żonę mu dał nierozumną we władzej, ale poddaną, aby dwa nie rządzili, a w domu jednym żony, choć jednego ciała są z mężmi, drugim się abo równym panem w domu nie czyniły.
I jako świat nastał, ludzie królestwa sobie stawili i jednemu się poruczali i jednego nad sobą obierali. Czem stały one wielkie monarchie: assyryjska, perska, grecka, rzymska. Ta ostatnia rzymska, gdy rosła, króle wygnała. Co się jej źle powiodło, gdy abo wiele przednich, abo lud sam w jednem onem mieście rządził. Musieli przecie jednemu dyktatorowi abo konsulowi wszytko zlecać i nigdy się ono państwo nie rozszerzyło po wszytkim świecie, aż gdy jeden wszytkiem władnął, począwszy od Juliusza i Augusta.
Co jeno jest uczonych u Greków i Łacinników, filozofów, retorów, historyków, wszyscy ten urząd pod jednym chwalą, a inne ganią. Filo, żydowin on Sławny, chwali one Homerusowe słowa: „Zła rzecz, gdy wiele rozkazują; niechże król jeden będzie.“
Naszy doktorowie toż mówią. Justynus: „Jednego panowanie od wojen i zwad, mówi, wolne bywa“[6]. Atanazyus: „Jako wielość bogów żadnego Boga nie czyni, tak wiele panów żadnego pana nie ma, a gdzie pana nie masz, tam zamieszanie jest“[7]. Cypryan z tego dowodzi przeciw poganom, iż jeden musi być Bóg, bo taki rząd jest nalepszy i naprzyrodzeńszy, i mówi: „Do panowania Boskiego bierzmy przykład z ziemskiego. Gdzie byli dwa królowie, którzyby sobie wiary dotrzymali, a krwią się nie kończyli?.“[8] Hieronim ś. mówi: „Jeden cesarz, jeden w ziemi sędzia: Rzym, skoro zbudowany jest, dwu królów mieć nie mógł.“[9] Seneka gani Brutusa, który dla nadzieje wolności Juliusza, cesarza pierwszego rzymskiego, zabił, mówiąc: „Nalepszy stan jest miasta pod jednym sprawiedliwym królem.“
Jeden mądry polityk, pogański filozof, mówi: „Jednego panowanie, dobremi prawy opatrzone, nadewszystko nalepsze; a tam, gdzie ich niewiele rozkazuje, jest przednie; a gdzie wiele: tam rząd we wszytkiem słaby.“[10] Naśladując go jego uczeń powiedział: „Pod królem jednym nalepszy rząd: pod rzpltą nadewszytko nagorszy.“[11]
Na kościół nowego testamentu i na zakonodawcę jego patrzmy. Jeślić Chrystus w kościele swoim monarchią postanowił, pewnie ta jest nalepsza. Bo tak mądry Bóg nasz w domu swoim, który tak umiłował, nalazłby był inny rządzenia obyczaj. I w starym i w nowym zakonie zawżdy Pan Bóg jednego nawyższego kapłana, którego wszyscy słuchać musieli, postawił: od Aarona i Piotra św. począwszy. Nakoniec mówi ś. Cypryan: „Pszczoły jedynego mają króla, trzody bestyi jednego wodza.“ I Hieronim święty: „Żorawie, prawi, za jednym jako obiecadło idą.“
Izali jeden nie łacniej rząd uczyni? A rząd nie na tem jest, gdy wszyscy równi i jednacy, ile gdy od siebie miejscy różni, a jeden drugiemu podlega. Jako rząd kościelny nad wielą plebanów ma jednego biskupa, nad wielą biskupów jeden arcybiskup, nad wielą arcybiskupów jeden prymas, nad wielą prymasów jeden patryarcha, a nad nimi jeden Piotr abo papież, który wszytki jedna, gdy się wadzą; naucza, gdy błądzą; odmienia, gdy się psują.
Któż lepiej pokój i zgodę i jedność miedzy ludźmi, na czem wszystka rzplta stoi, uczynić może jako jeden? Bo gdzie dwa abo trzej rządzą, każdy najdzie swoje mniemanie i rozumienie i ludzie nie pójdą za jednym, ale się rozdwoją, mówiąc: ja tak rozumiem jako Paweł, a ja jako Piotr, a ja jako Jakób. A gdy jeden rządzi, wszyscy z swem rozumieniem do kupy idą i jeden łacniej wszytkie do siebie i do zgody świętej pociągnie. Rzymianie pod królmi się sami z sobą nie wadzili, ale gdy króle wygnali, ustawicznie się lud pospolity z możniejszymi i z patrycyami wadził i długo trwać one rządy nie mogły; i pokoju nigdy więtszego nie mieli, jako pod jednym Augustem.
Moc też więtsza i potężność jest na nieprzyjaciela przy jednym, która gdy się na wiele ich rozdwoi, daleko mniej posłuży. Monarchie nadłużej stały, niźli inne sposoby rządów: assyryjska 1240 abo, jako drudzy piszą, 1400; tatarska, co nastarsza, jako mówi Justynus, kila tysięcy lat, i teraz inszego rządu nie mają; rzymska w pogaństwie pod konsulami i innymi odmiennymi rządy coś nad 400 aż do Juliusza, a od Juliusza z chrześcijańskimi pany na wschód słońca stała 1495 lat aż do Konstantyna ostatniego, a na zachód od Karola Wielkiego aż do dzisiejszego cesarza rzymskiego 900.
Na Wenecyą nie potrzeba patrzyć, iż tak długo, to jest 1100 lat stoi. Bo tam lud pospolity nie rządzi, tylo w rzeczach maluczkich i nienależytych zdania ich pytają, lecz rzeczy poważne do trzech się przy książęciu staczają i oni wszytkiem władną. A też w jednem mieście, jako pod jednem pokryciem, takie rzeczy łacne. Lecz, gdzie się państwo kilaset mil szerzy, trudno się wszytkich przednich obywatelów dokładać.
Nasza polska monarchia przed chrześcijaństwem stała także kilkaset lat; po wziętej wierze chrześcijańskiej stoi już blizko lat 700, o żadnym inszym rządzie, jedno królewskim pod jednym panem nigdy nie wiedząc. Pod dwunaścią wojewód doznali Polacy, jako był zły rząd, i prędko się do pierwszego i przyrodzonego sposobu wrócili, mówiąc: Mala est pluralitas principum: sit ergo unus rex. Przed stem lat naznaczniej poczęła się nachylać do innych, królestwu przeciwnych, rządów ta rzplta Polska. Z jakim pożytkiem naszym, sami na tych sejmach doznawamy.
Słabieje dostojność i władza królewska temi boleściami: wolnością przebraną i zbytnią, z której idzie nieposłuszeństwo poddanych, rozproszeniem dochodów i imion stołu królewskiego i koła poselskiego wykraczaniem z porządku zamierzonego. Co się godzi trochę rozszerzyć i duchem kaznodziejskim, jako wielkie i utratę ludu Bożemu przynoszące grzechy, pogromić, nie bojąc się onej przymówki, jakobychmy wolnościom ślacheckim życzliwymi nie byli, a dominium absolutum i zatem tyranią chwalili. Cnota ma swoją miarę i wagę: źle w niej nie doważyć, źle też i przeważyć.
Dobre absolutum dominium i nad nie lepszego rządu nigdy być nie może, ale u samego P. Boga, który nigdy pobłądzić i złym być i tyranem nie może. Dobre panowanie, nikomu nie podległe, przy świętym, dobrym, mądrym i pobożnym monarsze, któremu prawem jest bojaźń Boża, sądową stolicą mądrość Boska i sprawiedliwość i potężna egzekucya do karania i darowania; mocą jego jest po Panu Bogu dobry żołnierz i bogate pieniądze. Lecz niewiele takich; wszytkichby jako mówią, na jednym pierścieniu wyrysował. Dlategoż do monarchy i króla przykłada ludzki rozum radę i prawa, krócąc i okreszając moc jego, a pomagając rozumowi jego, aby nie pobłądził, a złym się tyranem nie stawał.
Nie taką monarchią chwalimy, jaka jest u Turków, Tatar i Moskwy, która ma bezprawne panowanie, ale taką, która prawy sprawiedliwemi i radą mądrą podparta jest i moc swoje ustawami pobożnemi umiarkowaną i okreszoną ma, jaka była u ludu onego izraelskiego, gdzie królom rozkazano, aby prawa Bożego księgi, od kapłanów podane sobie wypisali i wedle nich lud Boży sprawowali, bojąc się pana Boga swego i miłując lud jego, do ich opieki poruczony[12].
Taka była od początku, zwłaszcza po przyjętej wierze Chrystusowej, ta monarchia polska. Bo kapłani Boży i biskupi królom, z pogaństwa grubym i dzikim, prawo Boże przekładali, którem ich absolutum dominium miarkowali: a potem i inne ludzkie prawa napisane i one rady świeckie przystawione im są. Czem dostojeństwo ich królewskie i władza się nie króciła ani kurczyła, ale się miarkowała, aby nie pobłądzili, a mocy onej z rozumem i bojaźnią Boską sprawiedliwie używali, ani się na prawo ani na lewo skłaniając.
Pokazują to statuta wasze i przysięgi senatorów i marszałków i innych urzędników, w jakiej czci i w onej po Bogu nawyższej przodkowie waszy królewski stan mieć chcieli i uważali, wiedząc, co im samym na tem należy a jako z królów cześć wszytka i podwyższenie na ich dobre, jako z głowy na członki, spływało.
Potem z miłości ku poddanym, za wysługą i dobrem zachowaniem ich, nadali ludziom rycerskim prze męstwo ich i życzliwość wolności od podatków, od podwód, od zagranicznych wojen i od innych, które były in absoluto dominio, ciężarów. Które wolności dalej się pod interregna wytargowały i rozszerzyły i tak się wysoko podniosły, iż wypadły w wielką pychę i nieposłuszeństwo i lekkie królewskiego majestatu uważenie i praw dobrych podeptanie, iż się ono u Joba ś. rzec o nich może: „Mąż lekki w pychę się podnosi i jako trzebię u osła mniema, że się wolnym urodził“[13]; i stąd one słowa bystre i głupie: urodziłem się wolnym ślachcicem, nie boję się nikogoż i króla samego, który mi nic nad prawo uczynić nie może. I któż się tak wolnym rodzi, żeby nikogoż się bać nie miał; i syn królewski bać się ojca i pedagogów musi; i sam król Boga się boi i praw jego przestępować nie śmie, a tej wolności nie ma, aby się zwierzchności Boskiej nie bał. I patrzmy, jako na takie harde śmieszna wolność padła. Mówi: króla się nie boję, a przed sąsiadem ucieka i drży, który go w tej wolności na dom najeżdża i zabija i majętność wyłupi, o czem na każdy czas słyszym.
O głupi przepychu! Jako się króla nie boisz, którego się Pan Bóg bać rozkazał: Bój się, synu miły, Pana Boga i króla[14] i drugie mówi: „Jako ryk lwi, tak gniew królewski; kto go gniewa, grzeszy na duszę swoję“[15] i Apostoł miecza się królewskiego bać każe[16]. Cóż to za bezpieczeństwo abo raczej za wszeteczeństwo, za którem to idzie, iż, kto chce, królowi łaje, o nim szemrze, jego się pedagogiem czyni i zelżywie go wspomina. Jeśli to z prawa jakiego pisanego abo statutu idzie, przeklęte takie prawo i taka wolność piekielna na bluźnienie Boga i króla. Bo nikt króla bluźnić nie może, któryby i Boga zaraz tego, który go stawi, nie zbluźnił. I tak potępiano o to na śmierć ludzie w piśmie świętem, iż Boga zbluźnili i króla[17]. Ale wiem, iż wżdy prawa tak złego nie macie, chyba onego na tę taką swowolność nakręcacie: iż mnie nie może poimać, aż prawem przekonanego, iż mię sądzić nie może, aż na sejmie. I dlategoż taką sobie wolność do lekkiego uważania królewskiego majestatu brać mamy? I co z dobroci i łaski ludziom onym, którzy je barzo jako bogi swe czcili, królowie pozwolili, to my na jego zelżenie obracać mamy? Także tej wolności używać się godzi na wszytkie grzechy i na podeptanie praw wszytkich i sprawiedliwości i na tyraństwa sąsiedzkie i na zelżenie mocy królewskiej? Nie na to dana jest i jeśli jej wy źle używacie, słusznie ją Pan Bóg od was odejmie, iż się wam w ciężką, niewolą, obroń Boże, obróci.
O trzech wolnościach dobrych wiemy; czwartej się jako szatańskiej zarzekamy. Święta wolność jest grzechom i czartu i nie służyć, a tyraństwa piekielnego uchodzić. „Kto czyni grzech, mówi Pan, niewolnikiem jest u grzechu“[18]. Oby się o tę wolność starali owi wolni, co pełni są mężobójstwa, nieczystości, łupiestwa, lichwy, zdrady, a mówią: ja wolny. O niewolniku dyabelski, czuj o niewolej swojej, a wychodź z mocy szatańskiej, w której szlachecka wolność pomocyć żadnej nie da.
Druga wolność jest dobra: obcym panom i pogańskim królom nie służyć, ani im podlegać, jedno swoim, abo od nas obranym. Tę wolność macie z łaski Bożej i na niej przestajcie, dziękując za nię Panu Bogu.
Trzecia też jest złota wolność: nie mieć tyrana, ani takiemu królowi służyć, któryby nas, jako chciał, prawa nie patrząc, sądził, zabijał i majętności wasze brał i córki i żony wasze wydzierał i czynił, co mu się podoba, na Boga się i na sprawiedliwość nie oglądając. Tę wolność macie z łaski Bożej. Bo daje wam Pan Bóg króle pobożne i święte, którzy nie tyLo nic tyrańskiego nie czynią, ale i codzień więcej prawom i przystojnym wolnościam waszym dogadzają i do nich przyczyniają. Przez tę sześćset lat żadnegoście tyrana, okrom onego morderce świętego Stanisława, i to krótko, nie mieli, i tego, który teraz króluje, pobożności, łaskawości, sprawiedliwości i bogobojności i szczęściu wielkiemu, które ma od Pana Boga, na takie zwycięstwa, które mu Pan Bóg daje, żaden się dobry wydziwować nie może. Dlaczegóż wżdy taką niewdzięczność cierpi? Bądźcie tej wolności złotej wdzięczni, a na niej przestajcie, a za nie Panu Bogu dziękujcie.
A onej czwartej piekielnej, Boże, nas uchowaj, która jest filiorum Belial, to jest synów bez jarzma, którzy mówią: izali nas ten król wybawi?[19] I bez przyczyny żadnej wzgardzili im i darów mu nie przynieśli. O synowie koronni, umiejcie czcić, jako waszy ojcowie, króle i pany wasze. Nie rozciągajcie wolności swej na zelżenie jego, na zjazdy zakazane, na rozruchy, na sedycye, na obmowy i szemrania, na nieposłuszeństwa i przepychy, bo to wam samym wielką szkodę uczyni i to samo niewolą na was tyrańską przywiedzie; i rzeczecie: słusznie mię Pan Bóg tem pokarał, iż się Turczynowi abo Tatarzynowi temu, który mi i gardło bierze, kłaniam, bom swoich sprawiedliwych i świętych królów czcić nie chciał. O, jako tego tyrana słuchać muszę, którym na pany pobożne warczał i ich posłuszeństwo z siebie zmiatał.
Dyabelska wolność jest bez prawa, bez urzędu żyć, na zwierzchność nie dbać, mędrszemu i starszemu nie ustąpić, wolność mieć do grzechu, do zabijania i wydzierania. I poganie mówili: wybawieni od nieprzyjaciół, wolnością się cieszmy, a u panów swoich przyrodzonych i u praw sprawiedliwych i urzędów niewolnicy bądźmy. „Urzędy i królowie są sługami praw, a sędziowie są ich wykładaczami, a my wszyscy bądźmy niewolnicy praw naszych, abyśmy wolni być mogli.“[20] Jako się i pogaństwa onego, co świat wszytek w mocy mieli, nie zawstydzim? Którzy, mając takie państwa, doma się niewolnikami praw i urzędów porządnych zwali.
O, jako piękna rzecz, kto królowi swemu, od Boga danemu, mówi: jam twój niewolnik i poddany, twoje wszytko, co mam, tyś mój dobrodziej i bóg ziemski mój, z którego mi rządu i panowania i pokoju wszytko dobre płynie. Mawialiście za naszej pamięci królom! swoim i na sejmach i koronacyach: pod nogi twe majętności i zdrowia nasze kładziem, znając cię od Boga danego i sprawiedliwego. Teraz, żadnej krzywdy nie mając, na wielką i szkodliwą hardość podnieśliście się. Co się o wszytkich nie mówi. Są ci, którzy się synmi Belialowymi brzydzą, których w serce Pan Bóg dotyka i cześć im swego pomazańca Chrystusa słodzi, jako pismo św. mówi: „Weselą się córki syońskie z króla swego“[21].
Drugie osłabienie stolice i władzej królewskiej, dla której ta — głowa chorzeje, idzie z rozerwania dochodów i dostatków królewskich, z których stan swój i potrzeby pospolite opatrować ma; o czem jest wiele wrzasków miedzy wami na pany i dzierżawce dóbr królewskich, na ich chciwość i niesprawiedliwość i dóbr pospolitych złe opatrowanie i używanie, na ich syny w kolebkach i dorosłe, którzy nigdy ani królom ani rzpltej nie służyli; na ich wdowy, które po kilkadziesiąt tysięcy intraty pospolitych dóbr mają i od męża do męża z niemi biegają. Przeto o tem więcej mówić nie chcę. Boże, daj wam baczenie, abyście się tem takiem łakomstwem, króla i rzpltą obrażając, sami nie gubili, a obyczaj lepszy opatrowania głowy i korony swojej naleźli.
Osłabienie też majestatu królewskiego i mocy jego na dobre pospolite szkodliwie barzo pochodzi ze złego szafowania i używania urzędu poselskiego na sejmach, dla czego ledwie się co kiedy dobrego postanowić może. Rzecz na początku dobra poszła we złe barzo używanie. Przez wiele set lat bez posłów królowie polscy z samym senatem i radą swoją potrzeby koronne i sejmy odprawowali. Dla poborów samych przyzywano posłów od szlachty z powiatów, z którymi za trzy abo cztery dni sejmy się kończyły; i były krótkie sejmy, ale pożyteczne królestwu i dzielne. Gdy się poselski on urząd dalej szerzył, do tego przyszło, iż z niego teraz wielkie się dobrym radom przeszkody dzieją, i, jeśli co do upadku koronie tej pomaga, jako sami miedzy sobą często mówicie, tedy to samo koło narychlej ją przewróci i zgubi.
Patrzcie, do jakicheście nieprzystojności i prawie dziecinnych i śmiechu godnych postępków zagmatwania przyszli. Naprzód obieranie posłów na sejmikach takie jest, iż możniejszy a śmielszy czynią, co chcą; abo się sami obierają i drudzy mało niedożywotny sobie ten urząd czynią, abo takie wystawiają, którzy ich myślom i przedsięwzięciu służą. A szlachta, w prostocie nie wiedząc, co się dzieje, przyzwala i wrzaskiem wszytko odprawuje. Ci, co się sami obierają i wtrącają, z swemi złemi chciwościami, a nie z powinnem ku dobremu rzpltej sercem, do tego urzędu przystępują. Dobrych zawsze i cnych miłośników ojczyzny godzi się ochraniać, na których też z łaski Bożej nie schodzi, gdyby śmiałością i gorącością złym nie ustępowali. Bo jedni są, którzy na księży i stan duchowny waśń głęboką w sercu noszą; jako są wszyscy heretycy, którzy się radzi na ten poselski urząd cisną, tem religiej katolickiej chcąc szkodzić; jakoż szkodą, żal się Boże. Drudzy do pana swego złe serce mają, iż im tego, co chcą, dać, a nigdy drugich napełnić nie może. Drudzy, swego podwyższenia i pożytku się spodziewając, do tego wszytkie swe prace na sejmie obracają. Drudzy na swoje przeciwniki w domowych waśniach poselstwem onem pomocy szukają. Drudzy, podobno od jakich panów natchnieni, a drudzy snać upominkami kupieni ich myślom dogadzają. Drudzy z wymową i rozumem postawić się na sejmie chcą, aby sobie mniemania u ludzi nabywali. A żeby rzpltej dobrze było, rzadki, coby szczerze o tem myślił. O tych mówię, którzy się w ten urząd wtrącają.
A gdy ich obieranie minie, takie artykuły napiszą, którymi myślom swoim służyć i sejmowe sprawy zatrudnić usiłują; i naleganiem w rzeczy od wszytkich braciej, a ono sami od swej głowy i afektów swoich, zdrowym i należytym królestwu radom sejmowym przeszkody i zamieszki, jakie mogą, czynią, burząc towarzysze, którzy o ich myślach nie wiedzą, nie to, co im prości bracia poruczają i co rzpltej pożyteczno, czynią, ale z głowy swej i z serca na urzędy obostrzonego, abo z głodu na swe dobre mienie, abo z waśni na duchowne, rozterki sieją i dobrym, pożytecznym rzpltej tadom przeszkadzają.
A w ich poselskiem kole, o Boże mój, jakie tam wstydu godne postępki. Kila dni obierając marszałka, a raz, pomnie, półtrzecie niedziele na tem trawiąc, czas tracili, gdy ich król J. M. z radami swemi teskliwie i z utratą dobrego czasu czekać musiał. Co jako jest gruba wina, jaka z tego panu i radzie jego niecześć, uważyć każdy może. Jakie zaś swary, zwady i wrzaski i broni dobywania miedzy nimi bywają, wstyd powiadać; dotkniono tego wiele w ich »exorbitancyach«; Boże, aby była poprawa!
Nie dotykam, jako czas na próżnych słowach tracą, a cicho targi i zmowy czyniąc, na dobre pospolite i pokój domowy nie pamiętają.
To naszkodliwsza, iż moc sobie tak wielką przyczytają, którą królewskiej i senatorskiej przeszkodę czynią, a monarchią chwalebną i ludziom zbawienną, jako się rzekło, w dymokracyą, która jest w rządach ludzkich nagorsza i naszkodliwsza i tu w tem królestwie tak szerokiem niepodobna, obracają. To jest, iż chcą, aby szlachta abo lud pospolity przez posły swe rządził, a bez nich król z radą swoją nic nie czynił, a na ich konkluzyą patrzył. Czem się wszytka natura korony tej mienić i zatem zginąć musi, która jest królestwem, a nie miastem greckiem, abo szwajcarskiem, ani Wenecyą. A musiałaby się wszytka szlachta w jednych murach i w jednem mieście zamknąć i tam mieszkać, aby o sobie wszyscy radzić zaraz mogli. Co jeśli jest u nas rzecz podobna, abo jeśli taki rząd jest do trwałości królestwa pożyteczny, już rozumy wszytkiego świata i doznanie i doświadczenie osądziło.
Taki rząd popularitatis musi przecię mieć swoje króliki. Bo populus na dwu językach abo na trzech polega; którzy królikowie, z sobą się wadząc i jeden drugiemu zajrząc, wszytko nogami wzgórę obrócą. I ziściłoby się to cc o takiej rzpltej pogańskiej jeden pogański mędrzec rzekł, iż w niej mądrzy radzą, a głupi dekreta i konkluzye czynią. Bo miedzy pospólstwem mało jest mądrych; miedzy radą pańską abo wszyscy mądrzy abo więtsza część, bo się na to obierają i stanowią i dla swej mądrości przy boku pańskim siedzą, jako o Zorobabelu pismo mówi[22].
W takim rządzie wielogłownym łacno barzo sedycyą i wzburzenie uczynić, bo prostym smaczne to pochlebstwo, iż też oni rządzić i wolności swojej używać mają; i lada zły jaki język i śmiała swowolność namówi ich do rzeczy barzo szkodliwych, głupich, i któremi sami siebie pogubią. Kaleb i Jozue lud on wielki na puszczy namawiali, aby szli w ziemię onę dobrą, której im urodzaj hojny ukazowali[23], a nic się nie bali, dobrze im barzo radzili. Lecz drudzy towarzysze ich serce im zepsowali tak, iż na głupiej i złej radzie wszytko pospólstwo przestało; i zatem jako głupi na onej puszczy poginęli, na złe zwodniki i one przeklęte języki narzekając, dla których po sześćkroć stotysięcy ludzi na onej puszczy pogrzeb mieli.
Cóż za rozum jest w pospólstwie, które i na Pana naszego Jezusa łacno starszy źli namówili, aby Barabasza wyzwolili, a nań wołali: Ukrzyżuj, ukrzyżuj. I zbuntowanie ono Piłata do tak wielkiego grzechu przycisnęło.[24] Pawła św. pospólstwo w Łistrze za Boga przyjąć i ofiary mu czynić chciało; a ciż zaraz, od żydów namówieni, Pawła św. ukamienowali i jako umarłego odeszli. Taki też statek, w pospólstwie; jako im królikowie ich udadzą, tak idą i giną. A o te króliki nie trudno, którzy, jadowitymi językami myśli swe zakryte wykonywając, poburzą prostaki i od nich na sejmach mówią i czynią, co chcą, i składają na bracią; a bracia abo o tem nie myślili, abo zwiedzieni jako dzieci, pod płaszczem wolności, wrzaskiem i krzykiem przyzwolili, nie wiedząc drugdy na co i szkody a zguby swej nie bacząc.
Takiej sprawy i takiego rządu uchowaj nas, Panie Jezu Chryste, który, królem nad królmi będąc, rząd królewski i monarchią miłujesz; boś ją, Zbawicielu nasz, w starym ludu twym ustawił, a takich wielogłownych rządów nigdziejżeś nie zalecił, ani ukazał. Tyś w kościele swoim jedynowładztwo chciał mieć. Ty króle dajesz, tobie się taki królewski rząd podoba, takiś i poganom w rozumie przyrodzonym napisał, taki i tu w tej koronie, od ciebie zaczęty, sześćset lat i dalej stoi; takiś po wszytkiem chrześcijaństwie postawił. Nie odmieniaj go, Panie Boże nasz!
Przezacni panowie! nie czyńcie z królestwa polskiego niemieckiego rzeskiego miasta; nie czyńcie malowanego króla, jako w Wenecyej, bo weneckich rozumów nie macie i w jednem mieście nie siedzicie. Opatrzywszy wolności swoje, a nie mając żadnego uciśnienia ani tyraniej od swoich panów, onym jako pomazańcom Bożym wszytkie rządy zlecajcie; wszak się mają kogo radzić, wszak mają prawa, z których namniej nie występują. Królikowie ci wszytko wam zepsują i was pogubią, które Pan Bóg za grzechy nasze dopuszcza, bo tak mówi mędrzec: »Dla grzechów ziemie (to jest ludzi na ziemi), wiele panów jej«[25]. Nie takich, gdzie jeden drugiemu podlega i wszyscy jednego słuchają, ale gdzie się jeden drugiemu sprzeciwia, a chcą wszyscy rządzić. To jest wielkie za grzechy ludzkie od Boga skaranie; a pogotowiu błogosławieństwo jest Boże i cnotom pobożnych odpłata, gdy wszyscy jednego słuchają.
Bierzem przykład z tych kila przeszłych sejmów na których nic się dobrego w tak wielkich i nagłych rzpltej porzebach stanowić nie mogło. Panowie posłowie wszytko rozporzą, abo swemi głowami, abo cudzemi tajemnemi; dając się użyć, na co komu potrzeba, zdrowia i całości i dochowania rzpltej odstępując. Na tym tegorocznym sejmie z sromotą i wielkiem niebezpieczeństwem wszytkiego królestwa nas wszytkich odbieżeli, protestując się, iż na żadną rzecz ani dobrą ani napotrzebniejszą nie zezwalają. Gdzież się dalej ucieczecie, jeśli sejmy, które z takimi nakłady i zgubieniem czasu czynicie, mocy mieć, i rady dobre i obmyślania o was królewskie i ojcowskie wykonania mieć nie będą? Macieli co nadsejmy do poratowania siebie i rzpltej gruntowniejszego? Jeśli nie macie, czemuż je tak targać i na zgubę je swoję i pośmiech a sromotę u ludzi obcych obracać je dopuścicie? Po co się już zjeżdżać na takie rozterki i praktyki i buntowania i rozruchy macie? Upadliście, zginęliście, jeśli Pan Bóg na was nie wejrzy, a serca wam nie odmieni za pokorną pokutą waszą, abyście nie o wolności swowolnej i obłudnej, ale o zachowaniu zdrowia i majętności, domów i dziatek swoich i potomstwa swego myślili.
Boże, zmiłuj się nad ludem twoim, którym jako jedną owcą rządzisz; daj królowi, któregoś przez ręce kapłana twego postawił[26], sądy twoje i sprawiedliwość twoje synowi jego. Niech lud twój sądzi w sprawiedliwości i ubogie twoje w rozsądku. Niech góry i pagórki, to jest rada i panowie jego, przyimują ludkom twoim pokój, a obmyślaniu ich aby niespokojni przeszkód nie czynili, ale w posłuszeństwie świętem i poddaństwie żyjąc jako równe pola ściekającą się wodę z gór twoich, urzędów i przełożeństwa, przyimowali, a w pobożności rodzaj cnót świętych chrześcijańskich wypuszczali, dla których błogosławić wszytkiemu królestwu i ono ku czci św. twojej długo jeszcze zachowasz, wybawisz od złego i wsławisz. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który z tobą i z Duchem św.jeden Bóg króluje na wieki Amen.

Przypisy

  1. Isa. 1.
  2. Reg. 8. Judic. 18 et 21.
  3. Gene. 17.
  4. Deut. 17, Judic 8.
  5. Judic. 8.
  6. Just. orat ad gentes.
  7. Orat. adversus idola.
  8. Cypr. de ídolo vanit.
  9. Ad rusticum monachum.
  10. Plato in Polit.
  11. Arist. 8. Polit.
  12. Deut. 17.
  13. Job. 11.
  14. Prov. 24.
  15. Prov. 20.
  16. Rom. 12.
  17. Reg.
  18. Joan. 8.
  19. 2. Reg.
  20. Cicer. de legibus.
  21. Psalm.
  22. 3. Esdr. 4.
  23. Num. 14.
  24. Acto. 14.
  25. Prof. 28.
  26. Psalm 71.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Piotr Skarga.