Śpiewnik kościelny/Pieśni o Najświętszej Maryi Pannie I

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Pieśni o Najświętszej Maryi Pannie I
Pochodzenie Śpiewnik kościelny
Redaktor Michał Marcin Mioduszewski
Data wydania 1838
Druk Stanisław Gieszkowski
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI
Indeks stron

PIEŚNI
O NAJŚW. MARYI PANNIE.
Page007b Pastorałki.jpg


PIEŚŃ I.


Zapis nutowy jest tymczasowo wyłączony.


Zawitaj Królowa! Bądź zawsze gotowa
Mieć nas w opatrzności, We wszelkiej trudności:
Bądź w nieszczęścia tonie, Tarczą ku obronie,
Zastaw nas od wojny, Daj nam wiek spokojny,
Zastaw nas od wojny, Daj nam wiek spokojny.

Ciebie Panno miła, Szczodra dłoń zdobiła,
Gdy w złotej koronie, Twe widzimy skronie:

Twarz twoja łaskawa Niechaj się nam stawa
Racz przebłagać Syna, Pociecho jedyna. 2.

Skarbie nieprzebrany, W tym obrazie dany,
Miej wzgląd na ubogich, Użycz łask twych drogich:
Ubogać sieroty, W doskonałe cnoty,
Chorych słabe siły, Daj by się wzmocniły. 2.

Ucieczko grzeszników! Uwolń niewolników,
Nabaw ich cnót wszelkich o Matko miłości!
Otwórz twoje oko, Na ludzi szeroko,
By człowiek zgubiony, Doznał twej obrony. 2.

Ciebie wszyscy nową, Znamy być KróJową,
Nie wypuść na wieki, z twej świętej opieki,
A ztąd wieczna chwała, Będzie zostawała,
Ojcu i Synowi, Świętemu Duchowi. 2.


PIEŚŃ II.


Zapis nutowy jest tymczasowo wyłączony.

Dopókąd na świecie ciemności grzechowe
Panowały wszędzie, plemię Adamowe
Trzymając w swej niewoli;
Rząd gniewu i piekła swą chodził koleją,
Zaledwo się człowiek mógł cieszyć nadzieją,
W swojej mizernej doli:
Alić się jasność pokazuje,
Której się i niebo dziwuje;
Bo wschodzi gwiazda Jakubowa,
Z niej światu jest ozdoba nowa:
Któraż to jest przebóg! co świat oświeciła,
Co wszystkie narody wraz uszczęśliwiła?
Od wieków znana, Niepokalana.
Wszyscy się radujmy, Tryumf wykrzykujmy:
Wiwat Maryja! Wiwat niezmazana i niepokalana Maryja,
I niepokalana, Wiwat, Wiwat.

Marya najświętsza cnót wszelkich zwierciadło,
Żeś niepokalana, wnet zaraz opadło
Pychy, duchowi złości:
Teraz ludzki naród jest wyswobodzony,
Przez Maryją Pannę już wyprowadzony,
Na drogę szczęśliwości.
Widząc się człowiek w Boskiej mocy,
Z przyczyny Maryi pomocy,
Lilija z pod ciernia wychodzi,
Z tej się więc Bóg i człowiek rodzi.
Któraż to jest przebóg! co ten owoc wyda,
Co z padołu płaczu chwały niebu przyda?
Od wieków znana, Niepokalana.
Wszyscy się radujmy i t. d.


PIEŚŃ III.
Tajemnice Różańca N. M. P. obejmująca.
Melodyja jak: Którego świat, lub stosowna do czasu.
CZĘŚĆ I. WESOŁA.
Zwiastowanie.

Marya bądź pozdrowiona,
Przez Anioła zaślubiona:

Żeś matką Boską została.
Pokora ci to zjednała.

Nawiedzenie.

W dom Elżbiety gdy przybyłaś,
Radość wszystkim uczyniłaś:
Jan się w żywocie raduje,
Matka z Ojcem prorokuje.

Narodzenie.

Betleemski zacny żłobie,
Król niebieski leży w tobie:
Za nic niebieskie pokoje,
Milsze mu niewczasy twoje.

Ofiarowanie.

Panna wierna zakonowi,
W kościół się z Synem stanowi:
Gołąbki zań ofiaruje,
Tanio go biskup szacuje.

Znalezienie.

Zgubili rodzice Syna,
Żałośna matce nowina:
Lecz nic smuć się Panno wiele,
Jest on wśród mędrców w kościele.

Zakończenie.

O Panno błogosławiona!
Łaską Bożą napełniona;
Niech którzy cię pozdrawiamy,
Przez cię Boską łaskę mamy.
Spojrzyj na nas siedząc w niebie,
Którzy wiernie codzień ciebie
Różaną zdobim koroną:
Bądź nam przed Bogiem obroną.

Niechaj w bractwo twe wpisani,
Nie będziemy wymazani
Z ksiąg żywota, lecz z świętemi
Niebo wiecznie osiągniemy.


CZĘŚĆ II. ŻAŁOSNA.

Modlilwa w Ogrójcu.

Wspomnij sobie duszo moja,
Jak Pan Chrystus miłość twoja,
Cały krwią spłynął w ogrójcu,
Modły czyniąc Bogu Ojcu.

Bżczowanie.

Do słupa był przywiązany,
I okrutnie biczowany:
Wylał tam krew swą obficie,
Na grzechów ludzkich omycie.

Koronowanie.

Żołnierze słudzy tyrana,
Cierniem koronują Pana:
Trzcinę zamiast berła dali,
W szyderską szatę przybrali.

Dźwiganie krzyża.

Potem go na śmierć skazano,
Równo z łotry poczytano:
Idzie krzyżem obciąźony,
I pada pod nim zemdlony.

Ukrzyżowanie.

Wreszcie do krzyźa przybity,
Leje krwi potok obfity:
Bok mu przebił oszczep srogi,
A gwoździe ręce i nogi.

Zakończenie.

O Panno! coś ocierała,
Krew zsiadłą Synowi z ciała:
Spraw by on dla twej przyczyny,
Zgładził grzechów naszych winy.
Spojrzyj na nas, i t. d. jak w 1 części.


CZĘŚĆ III. CHWALEBNA.

Zmartwychwstanie.

Smutek się zmienił w wesele,
Pan po śmierci żyje w ciele:
Czarta i piekło zwojował,
Więźniów wolnością darował.

Wniebowstąpienie.

Niebo się otwiera całe,
Na przyjęcie okazałe,
Pana i Króla swojego,
Z wojskiem świętych wchodzącego.

Ducha Ś. zesłanie.

Uczniowie Pańscy kochani,
Nowym darem obesłani,
Przyjmują Ducha świętego,
W ogniu z nieba zesłanego.

Wniebowzięcie N. M. P.

Chciał Pan mieć matkę u siebie,
Wzięta już spoczywa w niebie:
Od Aniołów zaniesiona,
Nad ich chóry wywyższona.

Koronowanie N. M. P.

Posadził ją Syn na tronie,
Koroną ozdobił skronie:

Zaczem niebieską królową,
Wszystkie ją narody zową.

Zakończenie.

O Panno błogosławiona!
Chwałą niebieską uczczona:
Niech którzy cię pozdrawiamy,
Przez cię Boską łaskę mamy.
Spojrzyj na nas i t. d. jak w 1 części.


PIEŚŃ IV.
O Najśw. Maryi P. Różańcowej.


Zapis nutowy jest tymczasowo wyłączony.


Święta Panno tyś nad wszystkie czystsza dziewice,
Której darem Różańcowe są tajemnice:
Wszak z samego znać Imienia,
Że chcesz łaski do zbawienia
Dać kto ci służy.

Uciekam się do twej łaski i ja niegodny,
Użycz proszę z darów twoich mej duszy głodnej:
Niechaj w grzechu nie umiera,
Wszakże skarb się tu otwiera,
Całemu światu.

Żywisz wszystkich boś Królowa i Pani miła,
Wszak Monarchę niebieskiego tyś wykarmiła;

A cóż stworzenie mizerne,
Gdy obrócisz miłosierne
Ku niemu oczy.

Lubo wiem że gorzej jeszcze niźli łotr żyłem,
Gdy na świecie ciężkich grzechów dość popełniłem:
Ciałom tylko miał w wygodzie,
A dusza była o głodzie,
Ach! nieszczęśliwa.

Jednak ufam iż mnie przyjmiesz, jest tyle cudu,
Przez Różaniec ratowałaś tak wiele ludu,
Choć nie z zasług to z afektu,
Kto się udał do respektu
Twego a szczerze.

Pokaż litość, tego żebrze mdlejąca dusza,
Którą znana dobroć twoja ku tobie wzrusza:
Hej! zmiłuj się, ratuj onę,
Przez Różańcową koronę,
Nie daj jej zginąć.

Proś Syna wszystko uczyni, dla twej miłości,
Niech drogim ran swych balsamem orzeźwi mdłości:
Niech tym chlehem, w którym święta
Krew jest z ciałem wraz zamknięta,
Wiecznie nasyci.

Oddaję się twej opiece Pani łaskawa,
Abym słuchał Syna twego świętego prawa:
Dodaj siły, a me życie
Niech ci służy należycie,
Przez całe wieki.

Któż mi znajdzie tak dobrego na świecie Pana?
Jak Maryja Różańcowa niepokalana:
Niech jej każdy chwałę śpiewa,
Bo nas karmi i odziewa,
Nieba Królowa.


Karmisz w życiu dobrodziejstwem, dajże i w śmierci
Mieć cię w sercu z twoim Synem wraz i w pamięci:
Niech w skonaniu, każdy i ja
Grzesznik ma imie Maryja,
Jezus i Józef.


PIEŚŃ V.
O Koronce Najśw. Maryi Panny.
Starodawna.


Zapis nutowy jest tymczasowo wyłączony.


Kto chce Pannie Maryi służyć,
A jej osobliwszym miłośnikiem być:
Ma ją nabożnie pozdrawiać,
A koronkę zawsze uczciwie mawiać.

Którą Panna słudze swojemu,
Zjawiła pustelnikowi jednemu:
Mówiąc, kto mnie tak pozdrawia,
Łaskę sobie Syna mojego zjedna.

O tem słysząc Bernardyn święty,
Miłością gorącą ktej Pannie zdjęty,
Przed obraz jej zawsze chadzał,
Jeszcze żaczkiem będąc, koronkę mawiał.

Tak pałały jego wnętrzności,
I ogniem gorzały ku jej miłości:
Iż ciotuchnie swojej mawiał,
A z Panny najświętszej tak się przechwalał:


Znam ja jedną Pannę nadobną:
Nad wyrozumienie ludzkie ozdobną:
Nie mógłbym jeść ani też pić,
Któregobym jej dnia nie miał nawiedzić.

W tej koronce ustawca pierwszy,
Położył modlitew sześćdziesiąt i trzy:
Bo tyle lat Panna miała,
Póki na tym świccie z ludźmi mieszkała.

Przez te smutki i te radości,
Racz uprosić sługom twoim z miłości,
Grzechów wszystkich odpuszczenie,
A potem Bożej łaski otrzymanie.

Pierwsza boleść serca Maryi,
Gdy Jan święty przyszedł do Bethanii:
Mówiąc, o Ciotuchno moja!
Żałosna dziś będzie duszyczka twoja...

Już jęt Jezus a Synaczek twój,
Najmilszy braciszek, także też mistrz mój:
Widziałem go związanego,
A w pośrodku ludu niełaskawego.

Szedłem za nim na biskupi dwór,
Gdziem słyszał policzek jak największy grom,
Gdy Jezusa uderzono,
Podobno go Panno i umorzono.

Pójdźmyż rychło a nie mieszkajmy,
Aza jeszcze Jezusa oglądamy,
I żywego zastaniemy,
A w czem będziem mogli, w tem posłużymy.

Wtórą boleść Maryja miała,
Gdy w piątek zzarana Syna ujrzała,
Jako łotra związanego,
Łańcuch wielki na szyi noszącego.


Chciała kniemu blizko przystąpić,
Ale też od smutku nie mogła chodzić:
Tylko głosem zawołała,
Czegomże ja smutna dziś doczekała.

Ach mój Synu, moja radości!
Napełniłeś serce moje gorzkości,
Gdy cię widzę związancgo,
Od niezbożnych sędziów prowadzonego.

Trzecią boleść Pannie zadano,
Gdy Jezusa srodze ubiczowano,
I cierniem koronowano,
Znędznionego Pannie ukazowano.

Czwarty smutek Panna cierpiała,
Gdy się z swym Synem przed miastem potkała:
Chciała krzyża pomódz nosić,
Ale też od smutku nie mogła chodzić.

Piąta boleść Panieńska była,
Gdy złość ludzka na krzyż Jezusa wbiła:
Widząc Synaczka nagiego,
Zakryła rąbeczkiem tę nagość jego.

Szóstą boleść duch panieński miał,
Gdy Jezus na krzyżu z płaczem umierał:
Słońce się jasne zaćmiło,
A przez trzy godziny nic nie świeciło;

Płacząc stworzyciela swojego,
Powściągnęło promień świecenia swego:
Ziemia też tak bardzo drżała,
Obyczajem swoim Pana płakała.

Siódmy smutek Maryja miała,
Ciało z krzyża zdjęte gdy piastowała:
Nieutulnie narzekając,
Maściami i łzami je oblewając.


Te tu siedm pacierzy mawiajmy,
Siedmioro wylanie krwi rozmyślajmy,
Jezusa Pana naszego,
Miłośnika ludu chrześcijańskiego.

Wylewał krew gdy był obrzezan,
Gdy się Ojcu modlił, gdy był biczowan,
Koronowan i najgrawan,
Przybity na krzyżu, włocznią przebodzion.

Te radości Panieńskie były:
Gdy był Anioł do niej z nieba posłany,
Gdy Elżbieta nawiedzała,
A Syna Bożego porodzić miała.

Czwartą radość Maryja miała,
Gdy trzech królów chwaląc Syna, widziała:
W niebo była wprowadzona,
Tam od Syna swego koronowana.

Kto tę koronkę mawiać będzie,
Łaski sobie wiecznej Bożej nabędzie:
Co pożąda to otrzyma,
Przez prośbę Panieńską, Bóg mu wszystko da.

Nuż my bracia i miłe siostry,
Nie leńmy się służyć Maryi każdy;
Bo ta Panna jest poczesna,
A nam grzesznym bardzo jest pożyteczna.

Już cię miła Panno prosimy,
Tę koronkę na twą głowę kładziemy,
Twej się łasce polecamy,
Racz pamięlać na nas kiedy pomrzemy.

PIEŚŃ VI.
O Sercu Najśw. Maryi Panny.


Zapis nutowy jest tymczasowo wyłączony.


Serdeczna Matko! opiekunko ludzi,
Niech cię płacz sierot do litości wzbudzi:
Wygnańcy Ewy do ciebie wołamy,
Zmiłuj się zmiłuj, niech się nie tułamy.

Do kogóż mamy wzdychać nędzne dziatki,
Tylko do cebie ukochanej matki:
U której serce otwarte każdemu,
A osobliwie nędzą strapionemu.

Zasłużyliśmy to prawda przez złości,
By nas Bóg karał rózgą surowości:
Lecz kiedy ojciec rozgniewany siecze,
Szczęśliwy kto się do matki uciecze.

Ty masz po sobie i Ojca i Syna,
Snadnie go twoja przejedna przyczyna:
Pokazawszy mu piersi i wnętrzności,
Łatwo go skłonisz Matko łaskawości.

Dla twego serca wszystko Bóg uczyni,
Daruje plagi choć człowiek zawini:
Jak cię cna Matko nie kochać serdecznie,
Gdy się skryć możem pod twój płaszcz bezpiecznie.


Ratuj nas ratuj Matko ukochana,
Zagniewanego gdy obaczysz Pana:
Mieczem przebite pokazuj mu serce,
Gdyć Syna na krzyż wbijali morderce.

Dla tych boleści któreś wycierpiała,
Kiedyś pod krzyżem Syna twego stała:
Bóg nam daruje byśmy nie cierpieli,
Cośmy wytrzymać za złość naszą mieli.

A gdy ujdziemy tak gniewu jak chłosty,
Pokaż nam Matko tor do nieba prosty:
Niechaj to serce, z którego opieki
Dotąd żyjemy, kochamy na wieki.


PIEŚŃ VII.
W czasie moru lub innych klęsk.


Zapis nutowy jest tymczasowo wyłączony.

O pełna litości! — Matko łaskawości!
Syn Twój karze nas, — Przyjdź na pomoc wczas
Wzrusz twe wnętrzności:
Pokaż miłosierdzie twoje nad nami,
Wszakżeśmy twe dzieci, nie gardź prośbami,
Rzeknij tylko słowo: ja pocieszę was.

Ty w każdej potrzebie — Gdy błagano ciebie,
Wysłuchałaś głos — Wstrzymywałaś cios,
Broniłaś w niebie:
Ktokolwiek się udał pod twą obronę,
Znalazł pewną pomoc, wsparcie, ochronę,
Tyś zawsze słodziła przykry ludzi los.

Zeznać mogą wieki — Skutki twej opieki,
Zezna ludzki ród — Od jak wielu szkód
Stał się daleki.
Węża piekielnego tyś głowę starła,
Wszystkich ludzi z mocy jego wydarła,
Tyś świat ocaliła przez twój święty płód.

Przez twoje wstawienie — Grzeszni odpuszczenie
Otrzymują win — Które daje Syn,
Potem zbawienie.
Przez ciebie otwarta do nieba brama,
Którą nam zamknęła wina Adama,
A to sprawił jeden twej pokory czyn.

[1] O Matko kochana! — Od Boga nam dana,
Rzuć i na nas wzrok — Na tych nieszczęść tłok,
Przebłagaj Pana.

Patrz jak się nad nami śmiertelność sroży,
Jako nas zabija mor ten bicz Boży,
Jak wiele codziennie zagrzebują zwłok.

Aż nadto widzimy — Jak słusznie cierpimy,
Gdy nas karze Bóg — Bo my jego dróg
Odstępujemy.
Lekce sobie ważym jego rozkazy,
Pełno między nami Boskiej obrazy,
Błagajmyż go z płaczem, upadłszy do nóg.

Ach bądź litościwy! — Jezu dobrotliwy!
Ty sam serca skrusz — Do pokuty wzrusz,
Daj żal prawdziwy:
Nie pomnij na nasze tak ciężkie winy,
Przebacz nam dla Matki twojej przyczyny,
I na jej wstawienie nie zamykaj usz.

O Matko! za nami — Miękcz Syna prośbami,
Gdy ma karać broń — I przed gniewem chroń,
Zastaw piersiami.
Stań się nam Maryja jako wał zbrojny,
Od powietrza, głodu, ognia i wojny,
Gdy Syna ujrzysz gniew, rozbrój jego dłoń.


PIEŚŃ VIII.


Zapis nutowy jest tymczasowo wyłączony.

Wzmocnij usta twoje wdzięczności pieniem,
Narodzie świętej wiary;
Imie to Maryja głoś z uwielbieniem,
I składaj serc ofiary:
Bo ta wśród ziemi, między wszystkiemi,
Jedyna, przezacna, niepokalana.

Zanim świat był jeszcze widzialny oku,
Ona wtenczas wsławiona
W Boskim oczywiście była wyroku,
Bez zmazy przeznaczona:
I przeto sama, plemię Adama
Przechodzi, wybrana, niepokalana.

Spieszą na jej Imie i jej wspomnienie,
Z hołdem czci, nieba całe;
Piekło w sobie czuje dziwne wstrząśnienie:
Xiężyc, słońce wspaniałe
I świetne gwiazdy, służą jej zawzdy;
Bo od nich uznana niepokalana.

I co tylko w niebie jest ku ozdobie,
Co ma świat w swym przestworze;
Niczem to jest wszystko przeciwko tobie,
Cieniem na twoje zorze:
Przewyższasz trony, berła, korony,
Tyś Panią nazwana, niepokalana.

A więc cna Maryja i cudo Boga,
Krusząca głowę węża;
Prosim cię niech jego zajadłość sroga,
Na nas się nie natęża:
Ratuj nas Pani, wszak my poddani,
Tyś Panią nazwana, niepokalana.

PIEŚŃ IX.
Od Ś. Wojciecha ułożona,
którą XX. Wikaryusze Kościoła Metropolitalnego Gnieźnieńskiego, w każdą Niedzielę i Święta uroczyste przy grobie jego śpiewają, podług starodawnej melodyi w następujący sposób:


Zapis nutowy jest tymczasowo wyłączony.
Zapis nutowy jest tymczasowo wyłączony.
Zapis nutowy jest tymczasowo wyłączony.
Zapis nutowy jest tymczasowo wyłączony.
Zapis nutowy jest tymczasowo wyłączony.
Zapis nutowy jest tymczasowo wyłączony.


Boga Rodzica Dziewica, Bogiem wsławiona Maryja,
u twego Syna Hospodyna[2] Matko zwolona[3] Maryja,
Ziści nam spust[4] winom, Kyrie elejson.

Twego Syna chrzciciela zbożny[5] czas,
usłysz głosy, napełnij myśli człowiecze,
słysz modlitwę, jenże[6] cię prosimy.
To dać raczy, jegoż prosimy,
daj na świecie zbożny pobyt,
po żywocie Rajski przebyt[7] Kyrie elejson.

Narodził się dla nas Syn Boży,
w to wierzy człowiecze zbożny
iż przez trud[8] Bóg swój lud odjął djabłu z strażą.

Przydał nam zdrowia wiecznego,
Starostę[9] skował piekielnego,
śmierć podjął, wspomionął człowieka pierwego.

Jeszcze trudy cierpiał bezmierne,
jeszcze był nie przyspiał za wierne,
aże sam Bóg zmartwychwstał.

Adamie ty Boży kmieciu[10],
ty siedzisz u Boga w wiecu[11],
domieść nas swe dzieci, gdzie królują już święci.

Tam radość, tam miłość,
tam widzenie Twórca Anielskie bez końca,
tu się nam zjawiło djable potępienie.

Ni srebrem ni złotem
nas djabłu odkupił,
mocą swą zastąpił,

dla ciebie człowiecze dał Bóg przekłuć sobie
bok, ręce, nodze obie,
krew święta szła z boku na zbawienie tobie.

Wierzże w to człowiecze i ż jezus Bóg prawy,
cierpiał za nas rany,
swą świętą krew przelał za nas chrześcijany.

O duszy o grzesznej sam Bóg pieczą ima,
djabłu ją odejma,
gdzie to sam króluje, tam ją ksobie przyjmuje.

Już nam czas, godzina grzechów się kajaci,
Bogu chwałę daci,
ze wszemi siłami Boga miłowaci.

Maryja Dziewica prosi Syna swego,
Króla niebieskiego,
Aby nas uchował ode wszego złego.

Wszyscy święci proście, nas grzesznych wspomożcie,
byśmy z wami przebyli,
Jezu Chrysta chwalili.

Tegoż nas domieści, Jezu Chryste miły,
byśmy z tobą byli,
gdzie się nam radują już niebieskie siły.

Amen[12] amen amen, amen amen amen,
amen tako Bóg daj,
byśmy wszyscy poszli w Raj,
gdzie królują Anieli.


Znaczenie wyrazów dawnych:

Zobacz też


Przypisy

  1. Ta strofa śpiewa się tylko w czasie moru, a w czasie innych klęsk opuszcza.
  2. Pana —
  3. z woli Bożej —
  4. odpuszczenie —
  5. pobożny —
  6. którzy —
  7. przebywanie, mieszkanie —
  8. mękę —
  9. władcę —
  10. rolniku —
  11. w radzie, w wieczności —
  12. niech się tak stanie.


Znak domeny publicznej
Tekst lub tłumaczenie polskie jest własnością publiczną (public domain), ponieważ prawa autorskie do niego wygasły (expired copyright).