Sztuka u Słowian, szczególnie w Polsce i Litwie przedchrześcijańskiéj/V

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Józef Ignacy Kraszewski
Tytuł Sztuka u Słowian, szczególnie w Polsce i Litwie przedchrześcijańskiéj
Wydawca Wydawnictwa drukarni A. H. Kirkora i sp.
Data wydania 1860
Miejsce wyd. Wilno
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron

V. GROBY KAMIENNE.

Grobowce kamieniem okładane, znane były i w starożytnéj Grecyi: zwano je tam κρηπιδες, wedle Pauzanijusza istniały już tam w czasie cyklu wojen Trojańskich. Na północy także są to pewnie najstarsze pomniki grobowe.
Wiek, do którego się odnoszą, niemogący być ściśle odznaczonym, zowie się epoką kamieni.
U narodów pochodzenia Skandynawskiego i Germańskiego, mogiły tego rodzaju zowią się Kamiennemi (Sleendysser); podobnych natrafiamy dość w Mazowszu, Litwie, Prusiech i innych krajach Litewsko-Słowiańskich. Mogiły téj epoki co do budowy swéj bywają dość rozmaite.
Piérwsze są z wielkich głazów w kształcie skrzyni, lub izby zbudowane porządnie. Inne mają pozór słoikowatych pagórków kamieniami okładanych, kształtu podłużnego, owalnego, lub małe okrągłe (Steendysser właściwe), podługowate, owalne (Langdysser) i okrągłe większe (Runddysser). Podłużne bywają różnéj wielkości, od trzydziestu do sześciudziesiąt łokci, niektóre od stu do dwóchset. Szerokość ich zwykle nieprzechodzi piętnastu lub dwudziestu łokci. Kierunek mogił niezawsze bywa jednostajny, częściéj ze wschodu na zachód, ale i północno-południowe się trafiają. Zdaje się więc, że oryentowanie niebyło stałe i niemiało religijnego obrzędowego znaczenia.
Ostawianych kamieniami mogił przykłady są w Prusiech Litewskich. Kilka niekiedy kół kamiennych okrążały mogiłę. Izba mogilna w pośrodku lub z brzegu usypu mieszcząca się, składała się z kilku brył większych, na których spoczywał głaz, wieko kamienne, formujące sklepienie. Kamień ten wierzchni zastosowany do wielkości izby grobu, miewał od piętnastu do dwódziestu łokci obwodu, a cztery do pięciu w przecięciu. Płaska strona tego wieka stanowiła pokrycie izby, chropawa i nieobrobiona, zwrócona była na zewnątrz. Boczne ścianki między wielkiemi kamieniami, składającemi długie boki, zapierały mniejsze kamienie, wysokości od trzech do czterech łokci. Podłogę takiego grobu wybijano kamieniem gładkim, lub wyściełano drobnemi krzemykami, niekiedy przepalonemi. Izby okrągłe miewały do półtrzecia lub półczwarta łokcia w przecięciu; bywały też kwadratowe, podłużne, owalne.
W niektórych grobach oprócz izby głównéj, bywały dwie pomniejsze po bokach. Zdaje się, że budowy te, chociaż je późniéj ziemia przykryła, lub umyślnie strzegąc od profanacyi przysypano, początkowo musiały stać nad ziemią.
Główną cechą najstarożytniejszych grobów z wieku kamieni, że w nich kości zwłaszcza ludzkie, powinny się znajdować niepalone. Szkielety leżą z rękoma wyciągnionemi wzdłuż ciała, lub siedzą skurczone, a przy nich znajdują się zwykle toporki, młotki, strzały, siekiery kamienne, guziki bursztynowe i naczynia ofiarne napełnione ziemią.
W mniejszych grobach tegoż rodzaju, podobnych do wyżéj opisanych, zawsze jedna się tylko izba mieściła; kamień-wieko spoczywał najczęściéj na pięciu podporach.
Mniejsze groby kamienne pospolitsze są wszędzie, częstsze też i u nas. Utrzymywano w początkach, że pomniejsze te budowy, nie grobowcami były, ale raczéj ołtarzami; że na płaskim kamieniu, umieszczonym z wierzchu, zabijano ofiary, których krew, do środka spływała; wszakże hypoteza ta utrzymać się niemogła, będąc tylko prostym, na niczém nieopartym domysłem, który się żadną poprzeć niedawał wiadomością lub podaniem.
Usypy-mogiły, mające postać wysokich pagórków, a wewnątrz długie wnijścia, czyli szyje, wiodące do izby grobowej, w drugim ich końcu, od wschodu lub południa pomieszczonéj, z powodu ogromnych brył kamieni, użytych do ich budowy, zwały się w Danii grobami olbrzymów (Jettenstuben), a w Litwie i Żmudzi témże naźwiskiem Milżyniu Kapaj.
Szyje ich czyli wnijścia, okładane były kamieniami, jak same izby i formowały korytarze, płasko z wierzchu pokryte. W środku przytykały pospolicie do izby okrągłéj, która była jedna, lub dwie czasem w jednym usypie. Niekiedy do tych dwóch oddzielnych izb, w jednéj mogile, wiodły dwie osóbne szyje.
Izby po półtrzecia do czterech łokci w przecięciu mające, tyleż prawie bywały wysokie; dorosły mężczyzna mógł w nich stanąć i mieścił się wygodnie. Otwory i wnijścia w wielu z nich starannie ziemią zasypane i ubite były. W pośródku znajdowano szczęty ciał niepalonych, sprzęty i oręż kamienny, bursztyn, składane paciórki i guziki, i naczynia gliniane.
Czasami w szyjach grobowych składano także ciała zmarłych; gdy cała izba stanowiąca grób rodziny, została zapełniona, niechcąc naruszać trupów, mieszczono nowo przybywających w przedsieniu. Niektóre z grobów kamiennych olbrzymich, mają kształt prostokątny i szyję podłużną, od ośmiu do dwunastu łokci długą, od trzech do czterech szeroką. Zresztą ten rodzaj grobów niczém prócz kształtu nieróżni się od okrągłych. Czasami naciskano w nich wiele ciał w postaci siedzącéj, każde z osobna ścianką przedzielając od innych.
Groby Litewskie i jeden Ukraiński, choć do późniejszéj nieco odnoszący się epoki zawierają kościotrupy siedzące w wielkiéj ilości.
Mówiliśmy już, że powszechnie groby te składają się z ogromnych płyt głazu, osobliwie wieka ich, pokrywy, i że z tego powodu zwano je na północy grobami olbrzymów. Naźwiska te nosiły i w Litwie, Prusiech i Żmudzi. Użycie wielkich brył kamieni, ich obrobienie, gdyż wiele jest ogładzonych starannie, dowodzą w wiekach, do których się grobowiska te odnoszą, wielkiéj biegłości w sztuce kamieniarskiej, chociaż nigdy prawie nieznajdujemy na tych płytach żadnéj rzeźby, żadnego rysunku, nic coby surowe i proste linije monumentu urozmaicało.
Kamień jednak, jakby się mogło zdawać z nazwania tego rodzaju grobów kamiennemi, niejest ich jedynym charakterem i cechą główną, gdyż i w późniejszych mogiłach znajdują się użyte do ich budowy, w mało różny sposób kamienie. Szczególniéj tę najstarożytniejszą epokę odznaczają szczątki ciał niespalone, a obok nich sprzęt kamienny i zupełny brak żelaztwa; kamień tylko, szkło, bursztyn, srebro lub bronz, znajdują się w tych pierwotnych grobowiskach. Jeżeli w mogile znajduje się najmniejszy okruch żelaza, należeć ona będzie do znacznie już późniejszéj epoki Wreszcie cechą wybitną, także właściwą mogiłom pierwotnym, jest układ kamieni kształtujących izby regularne, i sklepienie ich pokryte płaskiém wiekiem, opartém na bocznych ścianach.
Groby z tego wieku w naszych krajach, jak w Danii, znajdują się szczególnie ku brzegom morza, w stronach morzu przyległych, nad Bałtykiem i w niezbyt od niego odległych prowincyach, rzadziéj daleko w głębi kraju. Mamy jednak przykłady ich idąc z biegiem Wisły, aż w Krakowskiém. Nieznane są całkowicie, o ile nam wiadomo, nad morzem Czarném, gdzie je zastępują cokolwiek odmienne, téjże epoki mogiły Scytyjskie, z izbami wszakże i szyjami
Wszystkie te wielkie groby kamienne, należą do peryodu dziejowego, poprzedzającego przyjście ludów, które przyniosły z sobą zwyczaj i obrzędy palenia ciał zmarłych.
W Litwie do tego okresu odnieść się dają niedokładnie rozpatrzone i opisane, przez znanego podróżnika Dubois de Montpereux, (Annuaire de Voyages, 1845, Paris, 158—193, —1846, 39—55). Spotkał on je w okolicach Upity i Szawel, gdzie całe wzgórza pokryte są smętarzyskami dawnemi. W dziesięciu gromadach kurhanów pod Łandyszkami wśród lasu, pod wsią Pakalniszki, (naźwisko téj wsi przypomina bóztwo Pokole, Pikolla, wspominane przy obrzędach pogrzebowych Litewskich) — pod Roginianami, Rozalinem, i Karpiszkami, naliczył podróżny nasz, mogił po większéj części z epoki kamieni, do trzechset trzydziestu. Największe z nich miały po trzydzieści sześć stóp średnicy, najmniejsze po dwanaście, zwyczajne dwadzieścia i cztery. Chociaż Dubois znajdował w niektórych ciała palone, co już inną epokę, lub późniejsze, powtórne grobowców użycie dowodzi, po większéj jednak części, same w nim natrafił szkielety. W niewielu były popioły i ślady spalenia, inne znalazły się całkiem próżne, w innych kościotrupy były całe, o półtoréj tylko lub dwie stopy zakopane. Jeden szkielet trafił się siedzący, z ręką przy ustach i bronzowym pierścieniem na palcu obwiniętym, w kształcie ślimaka. W innéj mogile pod Raginianami, kościotrup był całkowity, ale bez żadnych ozdób; w drugim znowu przy zbutwiałym szkielecie, głową na zachód zwróconym, a nogami ku wschodowi, obok prawéj nogi leżał topor żelazny, starożytnéj formy, z otworem do wkładania drzewa u góry, ale nie na wylot. Ten topor żelazny, w mogile epoki kamiennéj znaleziony, dowodzi, że ona późniéj powtórnie, na grób użytą została, bo żelazo w nienaruszonych grobach tego okresu, nigdy się nieznajduje.
Dubois oglądał tu także grobowiec podwójny, mniejszą i większą izbę wewnątrz zawierający (może izbę i szyję), obwiedziony kamieniem. Jeden z kościotrupów odkrytych przez podróżnego, miał na piersiach cztery czaszki, złożone jedna w drugą, a obok niego znajdował się szkielet osoby młódszéj ze wszystkiemi zębami.
Mogiły tego rodzaju, z kamienia budowane, znaleziono także na Żmudzi w okolicy Kroż, blizko źródeł Windawy; lud okoliczny zwał je grobami olbrzymów Mylżyniu Kapaj, (u Łotwy, podobne zowią się Milsu Kappi). W jednym z nich, nad Okmianą, bardzo porządnie zbudowanym z kamienia, znaleziono kości ludzi i koni.
W Inflantach dr. Kruse, poszukując starożytności, trafił na dosyć znaczną ilość grobowców, z wieku kamieni (graeber unter Steinquadraten), i w nich najciekawsze odgrzebał pamiątki, bo pospolicie mogiły tego rodzaju obfitują w sprzęt różny kamienny, broń i ozdoby stroju. Niewszystkie jednak okładane kamieniami, przez niego badane mogiły, do téj się epoki odnoszą. W wielu ciała znajdowały się niepalone, w północno-południowym kierunku pokładane i bogato strojne. Najważniejsze z nich doskonale skryte, dopiéro Dźwina podrywając brzegi w r. 1837 odkryła. (Zobacz rysunki wielkiéj ilości grobów, w Necrolivonica). Ślady grobowców, wielkiemi głazami okładanych, widział dr. Kruse nad Dźwinką, ku Selburgowi, pod Lipawą, Kapschten, w Dondangen i Aszerode. Pomiędzy niemi były i takie, które do epoki kamiennéj odnosić się niemogły, bo w nich stal i żelazo znajdowano.
W Prusiech nie brak mogił z wielkich kamieni budowanych, odnoszących się do epoki pierwotnéj, na wierzchu ich pospolicie układane były kamienie mniejsze w kształcie gwiazdy, a pod usypem z ziemi, znajdowała się izbica kamienna. Hartknoch wspomina grobowiec taki kamienny, pod Kuglak w Samlandyi, w którym żadnych urn nieznaleziono (Dissertatio XIII, 192). Okrywał go wysoko sypany wzgórek.
Pospolitsze tu są jednak mogiły z epok późniejszych, jak świadczą wszyscy piszący o tym przedmiocie. (Zobacz: De tumulis et urnis sepulchralibus in Prussia M. F. Reusch, Regiomonti, 1724; i Hartknoch. l. c.).
W Polsce właściwéj, groby z wieku kamieni nie są także pospolite, ale się jednak trafiają. Tak naprzykład w powiecie Proszowskim w Gruszewie, rozkopano mogiły, pod stosami polnych kamieni, osobliwszym ułożonych sposobem, (jakim mianowicie, niepisze sprawozdawca). W jednéj z nich znaleziono kości ludzkie niepalone i kilka urn z gliny szaréj wypalanéj, lekkich, pięknego kształtu, (rysunek ich w Pamiętnikach towarzystwa przyj. Nauk T. IX). W drugiéj były same kości ludzkie, w trzeciéj końskie i ludzkie, a przy nich siekiery kamienne z zielonawego porfiru (porfiro verdo).
Do najstarszych także należał grób odkryty w Szczekarzewie, na górze zwanéj Djabli taniec. Kościotrup leżał w nim niespalony i cały, ale rozsypał się za dotknięciem. W głowach miał postawione naczynie gliniane, garnuszek mniéj więcéj około trzech kwart w sobie trzymający, miseczkę i przy niéj lampkę z knotem. Garnuszek przy odkopywaniu został zgruchotany, a lampkę i miseczkę właściciel miejsca miał odesłać do Warszawy.
We wsi Żurownikach w województwie Krakowskiém niedaleko Wiślicy, odkryto w r. 1817 grób, w którym znaleziono kości i trupią głowę. W niéj utkwiona była siekiera kamienna, z krzemienia wyrobiona, nakształt Streitaxt (hâche d'armes), pisze zdający sprawę. Grób sam zbudowany był z kamieni rodzaju pirytów, które się w całéj okolicy nieznajdują. Te były różnéj wielkości, wszystkie płaskie, z dwóch tylko stron, to jest z wierzchu i ze spodu obrobione. (Rozmaitości Lwowskie, Gazeta Krakowska).
Do grobów piérwszéj epoki należy także mogiła rozkopana we wsi Beremianach, w Galicyi, obwodzie Czortkowskim, przy ujściu Strypy do Dniestru. Znaleziono w niéj, jakby rodzaj trumny, z sześciu płyt kamiennych złożonéj, a w niéj pięć czaszek, obok których leżały siekiery kamienne. Jedna z nich, znajduje się w zbiorze starożytności przy zakładzie imienia Ossolińskich we Lwowie.
Na Wołyniu także w Krzemieńcu, przypadkowo kopiąc, natrafiono na starą mogiłę, w któréj znaleziony został całkowity kościotrup, a przy głowie jego z obu stron leżały dwie pięknie oszlifowane siekiery z krzemienia, z których jedna znajduje się w zbiorze piszącego.
Do tejże najdawniejszéj epoki na północy, odnieść można niektóre prastare mogiły Scytyjskie, między Dunajem a Donem rozsypane. Rozkopywane gdzie niegdzie grobowiska te okazały wewnątrz izby kamiennemi płytami obudowane, zawierające ciała niepalone, a przy nich sprzęt srebrny, złoty, i bronzowy. W Chersońskiéj gubernii włościanie w wielu miejscach rozkopują kurhany takie, i dobywają z nich wielkie głazy, z których się ściany izbic grobowych składały. Mogiły Scytyjskie, według pana Tereszczeńko, odznaczające się babami, bałwanami na wierzchołkach wzniesionemi, niewszystkie jednak do okresu tego odnosić można, gdyż w wielu są ślady zgliszcz, ciała palone, a żelaztwo znajdowane w nich do początku trzeciéj epoki je usuwa.
Cechą najstarszych mogił Scytyjskich lub Przedskylockich jeszcze czasów, są długie, wewnątrz kamieniami okładane przejścia, rodzaje izb i chodników, dość znaczną zajmujące przestrzeń, i kamienie obrabiane, w płyty ogładzone starannie, z jednéj przynajmniéj strony.
Do tegoż rodzaju odnieśćby można jeszcze mogiły, o których pisze Lippoman (7.), rozkopane dla postawienia na nich krzyżów, w Kijowskiém we wsi Minijkach nad Myką i w Karabaczynie. W piérwszéj z nich znaleziony był młotek kamienny, w drugiéj sprzęt dla nas niezrozumiały, a rzadszy jeszcze. Mogiła ta leżała nad drogą z Karabaczyna do Korosteszowa; dobyto z niéj dziki kamień brukowiec, dość wielki i w okolicy nieznajdujący się, aż o mil dwie nad Teterowem — zgładzony z wierzchu, nakształt płyty malarskiéj, a na nim był drugi mniejszy, w sposobie kuranta równie gładki, i kilka jeszcze kamieni procowych gładkich, okrągłych, na pociski używanych.
Grobowce z piérwszéj epoki i w reszcie Słowiańszczyzny nie są pospolite; w Czechach pod Stockau, znalezione co do budowy z głazów zupełnie podobne opisanym, ale w nich ciała już były palone. Usypy największe miały obwodu do pięciudziesiąt czterech kroków, a wewnątrz zbudowane były z potężnych głazów, związanych bez wapna, i kształtujących sklepienie, a raczéj strop prosty. Podłoga wyłożona była, wielkiemi kamieniami płaskiemi, na nich stały urny, może późniéj wstawione ze szczątkami kości.
Tyle jest grobowców z epoki najdawniejszéj, o których powziąć mogliśmy wiadomość z rozsypanych źródeł. Opisy ich niedosyć szczegółowe i dokładne, gdyż poszukiwania robiono najczęściéj cząstkowo i przypadkowo, a zdawano z nich sprawę nieumiejętnie. Są przecię dowodem, że pomniki tego rodzaju trafiają się w Słowiańszczyźnie na dosyć znacznéj przestrzeni.
Oprócz mogił, świadczą o zaludnieniu w téj epoce krajów Słowiańskich, szczególniéj Polski, Rusi i Litwy, znajdujące się w różnych miejscach, mniéj więcéj obficie, zabytki wyrobów tego czasu, narzędzia kamienne, siekiery, młoty, kliny, ostrza dzid, których próbki ma każdy, by najmniejszy u nas zbiorek starożytności.
Dla uzupełnienia rysu pomników, do tego czasu odnoszących się, musimy wyliczyć i opisać te wyroby kamienne, które w różnych stronach odgrzebane zostały, będące do dziś dnia nierozwikłaną zagadką dla historyków i starożytników. Epoka, do któréj się one odnoszą, poprzedzająca użycie i upowszechnienie kruszców, czyni je niezaprzeczenie najstarszemi zabytkami pracy ludzkiéj, a w prostych ich linijach oko badacza już udział sztuki dostrzedz powinno.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Józef Ignacy Kraszewski.