Lis angielski

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Jean de La Fontaine
Tytuł Lis angielski
Podtytuł Do pani Harvey
Pochodzenie Bajki
Księga dwunasta
Wydawca Jan Noskowski
Data wydania 1876
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Władysław Noskowski
Źródło Skany na Commons
Inne Cała Księga dwunasta
Pobierz jako: Pobierz Cała Księga dwunasta jako ePub Pobierz Cała Księga dwunasta jako PDF Pobierz Cała Księga dwunasta jako MOBI
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
PL Jean de La Fontaine Bajki 1876 803.png


BAJKA  XXIV.
LIS ANGIELSKI.
DO PANI HARVEY.

Ponad całego świata czworonogi
Słyną angielskie lisy i buldogi;
Tym w węchu, tamtym nikt nie zrówna w sprycie,
Jak to w niniejszej bajce zobaczycie.

Lis rudy, (jak przystało na syna Albionu),

Od psów ścigany i już blizki zgonu,
Biegnąc, zobaczył przy świetle księżyca
Widowisko pełne zgrozy:
Plac, na placu szubienica,
Na szubienicy powrozy,
A na powrozach łotrów szereg cały,
Niecne jastrzębie, lisy i borsuki,
Dla przykładu i nauki
Wisiały.
Ich godny brat i kolega,
Słysząc że psiarnia nadbiega,
Zaciągnął powróz na szyję,
Wśród nieboszczyków się kryje
I czeka.
A wtem, zdaleka
Słychać szczekanie psiej zgrai:
Pędzą kundysy, ogary,
Szukając swojej ofiary.
Zwietrzyły Lisa: szczekają zawzięcie,
Czem strzelec wielce się zdumiał,
Bowiem podstępu przeniknąć nie umiał,
I rzucając przedsięwzięcie,
Odwołał pieski. «Łotr się gdzieś skrył, rzecze,
Musi tu być jakaś nora:
Ale raz drugi już mi nie uciecze.»
Jakoż, drugiego wieczora,
Psy znów Lisa wytropiły.
Nieborak zmyka co siły,


LIS ANGIELSKI.

A mając jeszcze w pamięci
Czem się ocalił przed grobem,
Rozumiał, że tym sposobem
I dziś z biedy się wykręci.
Więc stryczek zakłada śmiało
I jak nieboszczyk się zwiesza,
Ale mu się nie udało:
Wpadła psów zażarta rzesza,
Skacze i szczeka. Zdziwiło to strzelca,
Więc się rozgląda, spostrzega wisielca:
Przebóg, Lis żywy! Z tryumfu okrzykiem,
Zmierzył, wypalił,
I Lis naprawdę został nieboszczykiem,
Przez ten sam podstęp, co go wprzód ocalił.

Cieszy się filut, gdy kogo oszuka,
Lecz tylko do razu sztuka.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Jean de La Fontaine i tłumacza: Władysław Noskowski.