Krach na giełdzie/Wojna zmieniła świat

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Juliusz Łukasiewicz
Tytuł Krach na giełdzie
Podtytuł Zarys historii kryzysów ekonomicznych
Wydawca Wiedza Powszechna
Data wydania 1967
Druk Katowicka Drukarnia Dziełowa
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron


PAŃSTWA KAPITALISTYCZNE W WALCE Z KRYZYSAMI
Gdyby skarb państwa wypełnił stare butelki banknotami, zagrzebał je w opuszczonych szybach węglowych na dostępnej głębokości i zasypał te szyby śmieciami, a następnie pozostawił wydostanie tych banknotów... prywatnym przedsiębiorcom (oczywiście po uzyskaniu dzierżawy terenu banknotonośnego), bezrobocie zostałoby przezwyciężone, a w wyniku tego zarówno dochód narodowy społeczeństwa, jak i jego kapitał rzeczowy osiągnęłyby prawdopodobnie poziom znacznie wyższy aniżeli istniejący obecnie.[1]
John M. Keynes, 1936 r.
Wojna zmieniła świat

Po drugiej wojnie światowej nastąpił drugi etap ogólnego kryzysu kapitalizmu. Główną jego treść stanowiło odpadanie coraz to nowych krajów od światowego systemu kapitalistycznego. Tuż po wojnie wkroczyły na drogę budownictwa socjalizmu w Europie narody Polski, Bułgarii, Czechosłowacji, Jugosławii, Rumunii, Węgier i Albanii, w Azji zaś Korei północnej. W 1949 r. powstała w wyniku ostatecznego zwycięstwa rewolucji Chińska Republika Ludowa oraz utworzono Niemiecką Republikę Demokratyczną, w 1954 r. narodziła się z walki Demokratyczna Republika Wietnamu. W kilka lat później na drogę socjalizmu wkroczył pierwszy kraj w Ameryce, Kuba.
Przed drugą wojną ludność świata socjalistycznego wynosiła 8% ludzkości, w 1964 r. już około 35%. Socjalistyczne rewolucje w krajach Europy, Azji i Ameryki znacznie osłabiły pozycje imperializmu. Równocześnie rozpoczął się nowy etap rozwoju socjalizmu, polegający na jego przekształcaniu się w szybko rosnący system światowy. Obok dawnego rynku kapitalistycznego pojawił się nowy rynek krajów socjalistycznych.
Dalszą ważną cechą drugiego etapu ogólnego kryzysu kapitalizmu jest rozpad systemu kolonialnego. Podstawą owego rozkładu stał się w czasie drugiej wojny światowej rozwój przemysłu oraz ruchu narodowowyzwoleńczego w koloniach. Rozwój obozu socjalistycznego, a zwłaszcza powstanie na miejscu dawnych krajów kolonialnych i półkolonialnych ludowych państw w Chinach, północnej Korei i północnym Wietnamie wywarły rewolucjonizujący wpływ na ten ruch. Niedługo po wojnie uzyskało niezawisłość wiele krajów Azji oraz północnej Afryki. Powstały niepodległe państwa: India, Pakistan, Indonezja, Birma, Sudan, Libia, Tunis i Maroko.
Od końca lat pięćdziesiątych rozpoczął się rozpad systemu kolonialnego na całym kontynencie afrykańskim. Proces ten wciąż jeszcze trwa; do 1964 r. powstało tam około 30 niepodległych państw. W krajach, które nadal znajdują się w jarzmie kolonializmu, rozwija się ruch narodowowyzwoleńczy. Proces rozpadu systemu kolonialnego wszedł w swoje końcowe stadium, aktualny jest problem całkowitej i ostatecznej likwidacji kolonializmu na wszystkich kontynentach.
Przed nowymi państwami stanęło zadanie zlikwidowania straszliwego zacofania gospodarczego i olbrzymiej nędzy. Nieefektywne okazało się w tym względzie wykorzystanie doświadczeń kapitalistycznej industrializacji, która trwała długie lata. Dzięki istnieniu światowego systemu socjalistycznego, państwa te sięgnęły do niektórych form organizacji gospodarczej krajów tego obozu. Tym też tłumaczy się używanie przez przywódców nowo wyzwolonych krajów słowa „socjalizm” na określenie drogi rozwojowej ich państw.
Wzięły na siebie owe państwa główny ciężar działalności inwestycyjnej, co wpłynęło na powstanie tam znacznego sektora własności państwowej. Stanowią go zarówno budowy nowych przedsiębiorstw z budżetu państwowego, jak i znacjonalizowane przedsiębiorstwa należące ongiś do kapitału zagranicznego. Państwa te przeprowadziły także z większą lub mniejszą skutecznością reformę rolną. Taki kierunek rozwojowy, kapitalizm państwowy, określa się też mianem trzeciej drogi.
W niektórych nowo powstałych państwach imperialiści zachowali swe decydujące pozycje ekonomiczne, dlatego te dawne kolonie zamieniły się tylko w półkolonie.
Po drugiej wojnie światowej nastąpiły także znaczne zmiany w wysoko rozwiniętych państwach kapitalistycznych. W całym systemie kapitalistycznym bowiem zaszły pewne zmiany strukturalne. Doprowadziły one do wykształcenia się kapitalizmu państwowo-monopolistycznego, którego istotą jest bardzo znaczny wzrost roli państwa w gospodarce. Państwo, w interesie kapitału monopolistycznego, zmuszone zostało do ingerowania w życie ekonomiczne kraju. Międzywojenne cykle koniunkturalne, a zwłaszcza wielki kryzys lat 1929—1933, wykazały, że rozproszona gospodarka kapitalistyczna nie jest w stanie uniknąć gwałtownych wstrząsów, zagrażających samemu istnieniu ustroju kapitalistycznego. Wzrost ekonomicznej roli państwa nosi więc w poważnym stopniu charakter interwencji antykryzysowej.
Przez dłuższy czas nie mogła się utrzymywać taka sytuacja jak w latach 1930—1940, kiedy to w wielu krajach istniała równocześnie niezatrudniona siła robocza i wolne miejsca pracy oraz niewykorzystany kapitał. Kapitalizm, w którym nie byłoby żadnych prób oddziaływania przez państwo na procesy gospodarcze, stałby się niezdolny do dalszego funkcjonowania.
W tezach X Zjazdu Włoskiej Partii Komunistycznej stwierdzono: „Samo przejście do monokapitalistycznego kapitalizmu państwowego świadczy o ogólnym kryzysie kapitalizmu. Dowodzi, iż system kapitalistyczny nie jest dłużej w stanie bez interwencji państwa sprostać problemom rozszerzonej reprodukcji oraz problemom wynikającym z osiągnięć mas. Jest wyraźnym dowodem zaostrzenia się podstawowej sprzeczności między prywatnym charakterem akumulacji a społecznym charakterem produkcji. Jest jednocześnie próbą rozwiązania, choćby połowicznego, tej sprzeczności w ramach samego kapitalizmu, bez przekształcenia całego systemu.”[2]
Już w okresie pierwszej wojny światowej miały miejsce rozbudowane próby oddziaływania państwa na życie gospodarcze, szczególnie w Niemczech. Lecz po zakończeniu wojny ingerencja ta ustała. Właściwy początek współczesnego interwencjonizmu państwowego nastąpił podczas wielkiego kryzysu. Zmierzał on do złagodzenia i przezwyciężenia następstw owego kryzysu za pomocą rosnących wydatków państwowych na tworzenie dodatkowego popytu i rozładowania w ten sposób nadprodukcji. Prób takich, w różnych zresztą rozmiarach, dokonywano w Stanach Zjednoczonych, Niemczech, Anglii, Francji, Polsce.
W USA przed wojną rząd Roosevelta zwalczał depresję, zwiększając świadczenia społeczne (m.in. wprowadził zasiłki dla bezrobotnych), wydatki na podniesienie opłacalności gospodarki rolnej oraz realizując szeroki program robót publicznych. Powiększało to popyt na artykuły żywnościowe i inwestycyjne. Przestrzegano natomiast zasady niebudowania przez państwo zakładów produkcyjnych. W Niemczech zaś, obok rozwijania robót publicznych, główną formą nakręcania koniunktury stały się gigantyczne zbrojenia. Masowe zamówienia i zakupy sprzętu zbrojeniowego wpływały zarówno na wzrost produkcji przemysłu ciężkiego, jak i na wzrost zatrudnienia, co — przy zwiększeniu liczebności armii i organizacji paramilitarnych — ograniczyło zasięg bezrobocia, a nawet je zlikwidowało. W końcowej fazie kryzysu również rząd polski zaczął stosować politykę nakręcania koniunktury. Głównym przejawem tego interwencjonizmu była od 1937 r. budowa Centralnego Okręgu Przemysłowego z głównym ośrodkiem w Sandomierzu.
W ślad za praktyką rządów powstała burżuazyjna teoria ekonomiczna wskazująca na obiektywną konieczność ingerencji państwa w stosunki gospodarcze. Jej twórcą był angielski ekonomista John M. Keynes. Do dzisiaj państwa kapitalistyczne opierają się w swej polityce gospodarczej na rozwiniętych i nieco tylko zmodyfikowanych założeniach jego teorii.
Gwałtowny rozwój interwencjonizmu państwowego nastąpił w okresie drugiej wojny światowej. Wynikało to z konieczności maksymalnego wyzyskiwania zasobów gospodarki narodowej w związku z potrzebami wojennymi. Nawet w Stanach Zjednoczonych — pisano w urzędowym sprawozdaniu — „Waszyngton kierował gospodarką w stopniu nie mającym precedensu w historii naszego kraju, nawet w okresach poprzednich wojen. Na założenie przedsiębiorstwa przemysłowego trzeba było uzyskać w tym okresie zgodę władz. Ani jedna tona stali, miedzi czy też aluminium nie mogła być wytworzona lub sprzedana bez sankcji państwa. Decyzje w sprawie produkcji, tego, co i kto ma wytwarzać, komu ma to sprzedać, należały do władz państwowych. Ceny i płace kontrolowane były przez państwo.”[3]
Po zakończeniu drugiej wojny interwencjonizm państwa utrzymał się nadal, choć w mniejszym zakresie. Z czasem stał się regułą i obecnie występuje we wszystkich kapitalistycznych krajach gospodarczo rozwiniętych.
Przejawia się w dwóch zasadniczych formach. Po pierwsze: w tworzeniu popytu przez państwo w drodze odpowiedniej polityki finansowej, czyli w postaci tzw. interwencjonizmu rynkowego. Tak na przykład państwo kapitalistyczne, w swym dążeniu do utrzymania wysokiej koniunktury, stara się nakłonić przedsiębiorców do inwestowania na większą skalę. W tym celu prowadzi odpowiednią politykę podatkową. Polega ona na wyraźnie zmniejszonym opodatkowaniu tej części zysków, które kapitalista przeznacza na inwestycje. Temu samemu celowi służy finansowanie owych inwestycji prywatnych państwowymi kredytami. Prowadzi do tego także odpowiednia polityka celna. Ingerencja państwa w sprawy handlu zagranicznego ma za sobą długą tradycję, lecz jej rozmiary są obecnie bez porównania większe niż kiedykolwiek.
Pewien wpływ na kierunek rozwoju przedsiębiorstw prywatnych mają w niektórych krajach próby długofalowego planowania ekonomicznego. Oddziałał tu w dużej mierze przykład planowej gospodarki socjalistycznej. Plany te nie mają naturalnie charakteru dyrektywnego, który by obowiązywał przedsiębiorstwa prywatne, są natomiast długofalowymi prognozami ekonomicznymi. Istnienie takiego planu daje kapitalistom jakieś wskazówki co do kierunków i celowości inwestowania. W kilku krajach, przede wszystkim we Francji, państwowy aparat planowania osiągnął nawet pewne sukcesy w oddziaływaniu na przedsiębiorstwa prywatne, by inwestowały zgodnie z planem.
Głównym jednak instrumentem interwencjonizmu państwowego są wydatki państwowe, wśród nich pewną rolę odgrywają wydatki podobne do zapoczątkowanych w USA przez rząd Roosevelta. Istnieje więc system zasiłków dla bezrobotnych oraz finansowanie budownictwa mieszkaniowego, socjalnego, a także rozbudowy sieci transportowej i łączności. Rozszerzaniu tych form sprzyja istnienie systemu socjalistycznego oraz walka klasy robotniczej w krajach kapitalistycznych. Podobny sens ma zakupywanie przez państwo towarów pochodzenia rolniczego, rozwinięte szczególnie w USA, co ma zapobiec spadkowi cen. Wydatki na rolnictwo, które w budżecie państwowym Stanów Zjednoczonych w roku 1937/1938 wynosiły 804 000 000 dolarów, a w 1947/1948 zaledwie 545 000 000, wzrosły w latach 1948/49—1953/54 do ponad 2 060 000 000 przeciętnie i 4 545 000 000 dolarów w latach 1954/55—1957/58.
W coraz większym stopniu podstawową część środków na tworzenie dodatkowego popytu w rozwiniętych krajach kapitalistycznych przeznacza państwo na finansowanie wydatków zbrojeniowych. Tak więc wrócono do hitlerowskich metod oddziaływania na koniunkturę. Militaryzacja ekonomiki narodowej okazała się wygodna m.in. jako podstawowy środek stabilizacji gospodarczej w czołowych krajach kapitalistycznych.
Potencjał militarny osiągnął obecnie nie spotykany w okresie pokojowym poziom, o czym świadczyć może m.in. liczebność armii. Na początku lat trzydziestych siły zbrojne USA liczyły 140 tysięcy żołnierzy, w 1939 r. — 367 tysięcy, a w początkach lat sześćdziesiątych — aż około 2,5 miliona. Siły zbrojne Wielkiej Brytanii w 1938 r. liczyły około 400 tysięcy żołnierzy, w 1955 r. — dwa razy tyle. Wzrost wydatków na zbrojenia jest wynikiem nie znanego przedtem szybkiego „moralnego” starzenia się sprzętu wojennego. Gdy karabin typu z roku 1777 przetrwał z niewielkimi poprawkami około 80 lat, to karabin z 1886 r. istniał tylko połowę tego czasu, a ten z 1939 r. — okazał się przestarzały po upływie 6 lat. Bombowce amerykańskie B-36, budowane w latach 1949—1954, przeznaczono w okresie 1957—1959 na złom. Równocześnie nowy sprzęt wojskowy coraz więcej kosztuje. W czasie drugiej wojny światowej samolot myśliwski kosztował około 50 000 dolarów, a już w 1951 r. — około 210 000.
Najistotniejszym elementem interwencjonizmu państwowego w Stanach Zjednoczonych są wydatki militarne. Tam bowiem militaryzacja gospodarki jest największa. W latach 1946—1954 suma zakupów na cele „obrony narodowej” przekroczyła 85% wszelkich rządowych zakupów rynkowych. Przed drugą wojną bezpośrednie wydatki wojenne USA wynosiły około 14% wszystkich wydatków państwa; od początku lat pięćdziesiątych wynoszą one przeciętnie około 60%. Wzrosły w tym czasie z 1 200 000 000 dolarów do 45 000 000 000 w końcu lat pięćdziesiątych. Jednocześnie amerykański przemysł zbrojeniowy pracował dla potrzeb różnych państw.
W innych krajach wydatki na zbrojenia nie odgrywają tak poważnej roli, jak w USA, choć stale rosną. W latach 1949—1957 bezpośrednie wydatki wojenne Francji i państw Beneluksu wzrosły ponad trzykrotnie, Wielkiej Brytanii i Włoch — ponad dwukrotnie. W latach 1952—1954 wydatki te stanowiły we Francji ponad 40% wydatków budżetowych i około 14% dochodu narodowego, a w Anglii odpowiednio ponad 26% i blisko 9%.
Państwa kapitalistyczne napotykają liczne trudności w toku realizowania polityki interwencjonizmu. Najważniejszą z nich jest problem źródeł finansowania owej polityki nakręcania koniunktury. Podstawowymi źródłami są: podatki, cła, wzrost długu państwowego (poprzez zaciąganie pożyczek) oraz dochody przedsiębiorstw państwowych. Głównym źródłem podnoszenia dochodów państwa nie jest zwiększanie opodatkowania zysków, ponieważ to osłabiałoby inicjatywę inwestycyjną kapitalistów, lecz zwiększanie długu państwowego oraz emitowanie nowych banknotów. Wzrost zadłużenia sprzyja mobilizacji leżących bezużytecznie środków, a zwiększenie emisji banknotów, wprowadzające tzw. inflację umiarkowaną w postaci ogólnej tendencji zwyżkowej cen, umożliwia lepsze wykorzystanie mocy produkcyjnych przemysłu. Dług publiczny Stanów Zjednoczonych, wynoszący w 1929 r. niewiele ponad 16 000 000 000 dolarów, wzrósł już w 1939 r. do blisko 48 000 000 000, a w 1959 wynosił aż 291 000 000 000 dolarów. W NRF w latach 1952—1956 dług ten zwiększył się z niecałych 9 000 000 000 marek do 20 000 000 000. Podobnie działo się w innych krajach.
Drugą ważną formą interwencjonizmu państwowego stał się wpływ własności państwowej. Do wielkiego kryzysu przedsiębiorstwa państwowe należały do rzadkości. Dopuszczano najwyżej do tworzenia i prowadzenia przez państwo niektórych przedsiębiorstw użyteczności publicznej, takich jak: koleje, poczta, telefony lub zakłady zbrojeniowe. Liczba owych przedsiębiorstw była większa w krajach, które z opóźnieniem wkroczyły na drogę rozwoju kapitalistycznego.
Po wielkim kryzysie, a zwłaszcza po drugiej wojnie światowej, w europejskich krajach kapitalistycznych powstał w drodze

Bezpośrednie wydatki wojenne krajów NATO
(w milionach dolarów)
Państwa 1949 1950 1951 1952 1953 1954 1955 1956 1957
Wielka
Brytania
2 181  2 377  3 217  4 371  4 715  4 396  4 388  4 519  4 390 
Francja 1 370  1 599  2 517  3 580  3 962  3 346  3 148  4 197  4 457 
Niemiecka
Republika
Federalna
1 475  1 497  1 758  1 717  2 134 
Włochy 482  565  731  834  768  869  882  934  978 
Beneluks 334  405  552  737  756  826  800  837  863 
Dania,
Norwegia
104  102  149  214  278  288  271  270  294 
Turcja,
Grecja,
Portugalia
300  331  377  409  470  525  585  659  709 
Kanada 372  495  1 220  1 875  1 970  1 771  1 819  1 888  1 823 
Razem 5 143  5 875  8 761  12 019  14 393  13 517  13 647  15 020  15 647 
USA 18 580  14 559  33 398  47 852  49 621  42 900  40 518  41 773  44 548 
Ogółem 23 723  20 434  42 159  59 871  64 014  56 417  54 165  56 793  60 195 
upaństwowienia poszczególnych gałęzi i przedsiębiorstw przemysłowych lub zbudowania zakładów produkcyjnych znaczny sektor państwowy. Upaństwowieniu uległy na ogół gałęzie produkcji o dużym znaczeniu dla gospodarki narodowej, które zresztą w okresie międzywojennym najciężej odczuły następstwa kryzysu. Proces ten dokonał się głównie w pierwszych latach powojennych pod naciskiem mas ludowych kierowanych przez partie robotnicze. Odtąd, mimo że część burżuazji domaga się reprywatyzacji, utrzymuje się taki stan. W Europie zdarzył się tylko jeden przykład reprywatyzacji: chodzi o stalownie w Anglii. Natomiast Stany Zjednoczone nie wykorzystują obecnie tego instrumentu interwencjonizmu. Wprawdzie podczas drugiej wojny światowej powstał w USA dość znaczny sektor własności państwowej, głównie w przemyśle zbrojeniowym, lecz po wojnie władze federalne sprzedały za bezcen część przedsiębiorstw państwowych, a resztę po prostu zamknęły lub zamieniły na składy.

Znaczny sektor własności państwowej istnieje w Anglii. Liczba zatrudnionych w przedsiębiorstwach państwowych w latach 1938—1955 wzrosła z 950 tysięcy do 3,5 miliona osób. W tym samym czasie ogół zatrudnionych przez państwo wzrósł z 10% do 23,5% ogółu zawodowo czynnych poza rolnictwem. Własność państwa obejmowała m.in. w 100% produkcję energii elektrycznej, gazu i węgla, a także transport kolejowy.
Podobnie rozwinięty sektor państwowy istnieje we Francji. Państwo skupia w swym ręku prawie całe wydobycie węgla kamiennego, transport, elektroenergetykę, produkcję gazu, poważną część przemysłu chemicznego, naftowego i samolotowego, posiada wielką fabrykę samochodów „Renault”. Proces upaństwawiania w drodze tworzenia spółek mieszanych, państwowo-prywatnych, rozpoczął się we Francji w 1931 r., lecz główne jego nasilenie przypadło na lata 1945—1946. Olbrzymi skok w tej dziedzinie obrazują najlepiej następujące liczby: w 1913 r. wartość własności publicznej wynosiła zaledwie 5 000 000 000.franków, natomiast w 1954 r. już 135 000 000 000 (według kursu z 1913 r.), natomiast wartość własności prywatnej w tym samym czasie zmalała z 297 000 000 000 do 185 000 000 000. W 1954 r. sektor własności publicznej pod względem wartości stanowił 36% całej własności.
Rozbudowany sektor państwowy funkcjonuje także we Włoszech, NRF i państwach Beneluksu. We Włoszech w przedsiębiorstwach należących do państwa pracuje około 25% ogółu zatrudnionych. Rząd kontroluje 40% produkcji elektrycznej, 100% wydobycia rud żelaznych, węgla i siarki, 75% wytopu żelaza, 51% stali, 20% produkcji maszyn, prawie cały system transportu kolejowego i morskiego, a także bankowy. W NRF państwo jest właścicielem około 25% całego kapitału akcyjnego w tym kraju, m.in. do państwa należy znana firma samochodowa „Volkswagen”. Państwo rozporządza około 75% wydobycia węgla brunatnego, 70% produkcji aluminium, ponad 40% wytopu cynku i ołowiu oraz produkcji samochodów. W Stanach Zjednoczonych, mimo że nie istnieje państwowy sektor w przemyśle, w 1956 r. ponad 14% ogółu zawodowo czynnych poza rolnictwem (7,2 miliona osób) było zatrudnionych przez państwo wobec zaledwie 9% w 1940 r. Podobnie jest i w innych krajach.
Ogólnym miernikiem znaczenia współczesnego interwencjonizmu państwowego może być wzrost zakupów dóbr i usług dokonywanych przez rząd, udział wydatków budżetowych w dochodzie narodowym, a także rola inwestycji publicznych w całości inwestycji produkcyjnych. Pod tym względem największą rolę odgrywa interwencjonizm państwowy we Francji i Anglii.
We Francji udział wydatków państwowych w dochodzie narodowym, które w 1913 r. wynosiły zaledwie około 14%, a w 1937 — 18%, wzrósł w latach 1950/1953 do 35%, a w 1958 r. — aż do 45%; w podobnej proporcji kształtował się udział inwestycji państwowych w globalnych inwestycjach. W Anglii w 1937 r. wydatki państwowe stanowiły 18% dochodu narodowego, a w latach 1950—1954 przeciętnie blisko 33%, przy tym udział państwa w inwestycjach był większy, ponieważ wynosił po wojnie około 45%. W innych krajach europejskich sytuacja z małymi różnicami przedstawia się podobnie. W NRF, gdzie w 1912 r. wydatki państwowe stanowiły 12%, w 1954 r. wynosiły już 43%, mniejszy był natomiast udział państwa w inwestycjach, który w latach 1925—1928 wynosił zaledwie 1,8%, a w latach 1949—1953 niecałe 30%. We Włoszech w 1955 r. wydatki państwa stanowiły 23% dochodu narodowego, w Kanadzie — 31%, w Danii — ponad 15%. W Austrii w 1961 r. około 50% inwestycji finansowało państwo.
W Stanach Zjednoczonych już przed wojną można było zanotować znaczny wzrost roli państwa. Gdy w 1929 r. wydatki rządu federalnego stanowiły zaledwie 3,8% dochodu narodowego, to w 1939 r. — już 12,4%. W latach 1943—1945 udział ten wzrósł do około 50%, a w 1947 r. spadł do 15%. Później jednak wysokość wydatków, chociaż z pewnym wahaniem, stale rosła i w 1954 r. wynosiła 25%.
Wielki budżet państwowy, duży udział państwa w popieraniu inwestycji produkcyjnych i nieprodukcyjnych oraz w utrzymywaniu poziomu zbliżonego do pełnego zatrudnienia wywiera określony wpływ na sytuację gospodarczą krajów kapitalistycznych. Wydatki budżetowe są względnie stałe i nie podlegają wahaniom koniunkturalnym, co więcej, na wypadek pogorszenia się koniunktury mają tendencję wzrastania. Występuje tu więc odmienna reakcja niż w prywatnych przedsiębiorstwach kapitalistycznych. Tak więc wzrost wydatków państwowych stwarza i pewne możliwości osłabienia skutków wahań inwestycji prywatnych.
W jeszcze większym stopniu państwo realizuje wspomnianą rolę w stosunku do sektora własności państwowej czy publicznej. Sektor ten wywiera stabilizujący wpływ na całą gospodarkę narodową, jest centralnie kierowany i w znacznej mierze objęty kilkuletnimi planami rozwoju. Jego rozwój cechuje dynamika oraz stabilizacja zatrudnienia. W sektorze państwowym zdolność szybkiego przystosowywania się do zmian koniunktury jest nikła, co więcej, stabilność produkcji oddziałuje „usztywniająco” na resztę gospodarki. W gałęziach przemysłu najbardziej z nim związanych, które orientują się w swej działalności nie tyle na bezpośrednie zmiany koniunktury, co na zmiany w wydatkach państwowych, następuje również większa stabilizacja. Jednocześnie sektor publiczny zapewnia ciągły zbyt artykułów, zakupywanych w przedsiębiorstwach prywatnych, oraz dostarcza stałych dochodów dużej części ludności, co ma ważne znaczenie dla wyrównania poziomu zbytu artykułów konsumpcyjnych. Tak więc sektor własności państwowej odgrywa — z punktu widzenia koniunktury — analogiczną rolę, co bezpośrednie kształtowanie popytu przez państwo kapitalistyczne.
Państwo więc pobudza inwestycje i rozszerza rynki zbytu, przyśpieszając w ten sposób wzrost ekonomiczny, który inaczej dokonywałby się dużo wolniej. Interwencjonizm państwowy nie dopuszcza do zbyt głębokich i ostrych załamań, kryzysów nadprodukcji, które by mogły stać się niebezpieczne dla samego ustroju kapitalistycznego. Państwo więc usiłuje spełniać rolę czynnika koordynującego i łagodzącego sprzeczności wynikające z anarchicznej istoty systemu opartego na prywatnej własności środków produkcji.
Przemiany te nie naruszają — rzecz jasna — klasowej istoty państwa, które nadal jest narzędziem i organem burżuazji, a zwłaszcza wielkich monopolistów. Cele polityki państwa są i mogą być sprzeczne z doraźnymi interesami poszczególnych grup potężnych nawet monopolistów, lecz nigdy nie są sprzeczne z długofalowymi i wspólnymi interesami całej burżuazji. Co więcej, następuje proces wzajemnego przenikania państwa i wielkiego kapitału. Monopoliści opanowują aparat państwowy i podporządkowują go swoim celom.
„Państwowo-monopolistyczny kapitalizm okazał się dla największych monopoli interesem diabelnie intratnym, najskuteczniejszym sposobem ograbiania całego społeczeństwa, całego narodu... kapitał państwowo-monopolistyczny okazał się jedynym sposobem utrzymania zachwianej władzy monopoli. W pierwszym okresie był to swego rodzaju środek »nadzwyczajny«, stosowany w okresie wojen oraz najcięższych kryzysów ekonomicznych i politycznych, a wycofywany po ich zakończeniu. Obecnie zaś bez kapitalizmu państwowo-monopolistycznego burżuazja nie może już panować nawet w okresach względnie normalnych.”[4]


Przypisy

  1. J. M. Keynes, Ogólna teoria zatrudnienia, procentu i pieniądza, Warszawa 1958, s. 168.
  2. J. M. Keynes, Ogólna teoria zatrudnienia, procentu i pieniądza, Warszawa 1958, s. 168.
  3. Cyt. za J. Zawadzki, Kapitalizm współczesny, Warszawa 1964, s. 218—219.
  4. O. Kuusinen, O tendencjach i perspektywach współczesnego kapitalizmu monopolistycznego, „Problemy Pokoju i Socjalizmu” 1960, nr 4.


Tekst udostępniony jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.