Przejdź do zawartości

Derar/Kasyda piérwsza

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Aleksander Chodźko
Tytuł Derar
Pochodzenie Poezye Alexandra Chodźki
Data wyd. 1833
Druk Nowa Drukarnia Pompejusza i Spółki
Miejsce wyd. Poznań
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Cały zbiór
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron




  1. ↑ Przewodnik wielbłądów
  2. ↑ Jak paw edeński w kwietnikach Iremu, t. j. raju. O tym pawiu często wspominają poeci wschodu, chwaląc udatność jego ruchów i piękność jego piór. Chcąc pochwalić styl jakiego autora, mówią że „pisze piórem iremskiego pawia.”
  3. ↑ Piekli nasz kiebab etc.
     Kiebab, czyli mięso posiekane drobno i na
    rożenkach pieczone na węglach, jest, po pilawie
    (t. i. kaszy ryżowej zaprawionej po wschodniemu),
    najulnbieńszą potrawą Mahomedanów.
  4. ↑ Niby perełka po śliskim jedwabiu. Lebid w swojéj moallace używa podobnego porównania mówiąc o łani uciekającéj przed burzą, miejsce to tak wytłómaczył de Sacy: „Au milieu d'une nuit dont les voiles obscurs déroboient la lumière des astres, son dos a été continuellement inondé des eaux que les nuages versoient à grands flots; et tandis qu’elle s’agitoit dans l’épaisseur des ténèbres, la blancheur de son poil jettoit seule quelque éclat, comme la perle, enfant des mers, lorsque restée seule, elle vacille et roule sur la soie qui servoit précédemment de monture à un collier. ” — S tejże I moallaki naśladowałem początek mojej Kasydy piérwszéj.
  5. ↑ I brzeg był Szahem w posłuchalnej sali etc.
     Całe to porównanie wziąłem s czterowiersza arabskiego, słowo w słowo: „Spójrz ku morzu, na falach jego dziw! przychodzą do brzegu, niekiedy i odchodzą. Niby on król, przychodzą wojska do niego, całują w dłoń posłusznie, potém wracają.” —
  6. ↑ Ciszej od westchnienia,
    Ah! od snu ciszéj zbliżyłem się do niéj.
     Porównanie podobnież tłumaczone z arabskiego, w oryginale: „I wkradłem się do niéj tak cicho jak się sen wkrada pod powieki, i pomknąłem się ku niéj tak lekko jak oddech.” —
  7. ↑ Na dżennatów błoni.
     Dżennat licz. mn. od dżennet, ogród. Tak nazywa Mohammed sady niebieskie obiecane swoim wyznawcom. Mówiąc o roskoszach czekających ich na tamtym świecie, nigdy nie zapomina dodadź „i ogrody, u stop ich rzéki.” Dam tu dosłowny przekład jednego s tych opisów tak licznych w koranie. Znajduje sie on na końcu Suraty XLIV Edduchan (dym):
     „Zaprawdę dzień rozłąki czeka wszystkich.
    Wdniu tym pan panu w niczem nie pomoże, będą bez wsparcia.
    Tylko nad kim Bóg się zlituje, bo on szczodry, miłosierny.
    Owoc drzewa zakum, pokarm grzesznika.
    Jak miedź topiona zakipie we wnętrznościach.
    Jak kipie wrzątek.
    Weźcie go, wrzućcie w męki piekła.
    Potém léjcie na ich głowę karę wrzątku.
    Skosztuj bogaczu, mocarzu.
    Oto, o czém wątpiliście.
    Zaiste zamieszkają (błogosławieni) w miejscu spokojném.
    Śród ogrodów i źródeł.
    Przyodzieją złotogłów i jedwabie, spojrzą sobie oko w oko.
    I tak pożenim ich z Hurami, o dużych, czarnych oczach.
    Znajdą tam do syta wszelkich owoców, bespieczni.
    Nie skosztują tam śmierci, prócz letargu, ominie ich kara piekła.
    Pan twój rękojmią temu, wielkież to szczęście.
    Ułatwiliśmy pojęcie koranu, dyktując go twoim rodowitym językiem, może wspomną.
    Bacz, gdyż oni baczą.” —
    Chcemyż słyszéć co Pan Bóg s potępieńcami rozmawia? oto jeszcze ustęp s koranu:
    „A kiedy zadmą w trąbę, zerwą się zwiąski pokrewieństwa, nie będzie u kogo się poradzić.
    Czyja szala przeważy, ci szczęśliwi.
    Czyja szala lekka, ci zdradzili własną duszę, w piekle przewiekują.
    Twarze ich ogień ochłonie, zgrzytną.
    Nieczytanoż wam objawień moich, kłamstwo im zadaliście.
    Powiedzą: Panie nasz, opanowało nas nieszczęście nasze, byliśmy ludem błądzących.
    Panie nasz, wyprowadź nas z niego, jeśli wrócimy, winni.
    Powie: zostańcie w nim, milczcie.
    Zaiste będą niektórzy ze sług moich co powiedzą: panie nasz, my wierzym, przebacz nam, ty dobro przebaczających.
    Szydziliście z nich, aż przestali wam wspominać o mnie, śmieliście się z nich.
    Zaiste nadgrodzę ich cierpliwość, szczęśliwi.
    Powié: wiele lat przebyliście na ziemi.
    Powiedzą: dzień albo część dnia, pytaj tych co liczyli.
    Powie: przebyliście nie długo, a nie wiecie.
    Sądziliście żeśmy was na próżno stworzyli i że do nas nie wrócicie.
    Bóg wielki; niema Boga jeno On, Pan tronu szczodrobliwego.” Koran. Surata XXIII. Almuminina (prawowierni).
  8. ↑ Rosa w Almokade
    Nie świéższa od nich.
    Wyznaję że bardzo niechętnie usunąłem stąd następujące po drugim półwierszu porównanie:
    Jak dwa strusie jaja
    Świéżo zniesione, gdy je w chłód ruczaja
    Przed skwarem schronią pod sklepienia szkliste, A w wieczór, chłodne, na pół przezroczyste,
    Na stoł królewski dadzą.
     Amrulkejs, opisując swoję kochankę, mówi:n„twarz jej podobna jajku strusia, przechowanemu w czystym, niezmąconym nogą wędrowca strumieniu.” Pers chetniéjby porównał piersi do dwóch białych bulek na wodzie kamforowéj.
  9. ↑ Gazelkę.
  10. ↑ Maleńką ahu odpłoszy od stada.
     Antelopa stepowa po arabsku zwana ahu, doba, inn, dostarcza nieraz poetom wschodnim naj piękniejszych porównań. Oto są słowa Znl Kemma: .Majo przychedzisz mi na myśl gdy skacząca ahu bieży przed moim koniem i patrzy na mnie bły szczą ceini oczyma. Ahu, mieszkaniec piasczystych wzgórków, ma jasną skórę; jej pyszczek jak słońce w południa(!). Jej kibić giętka, jej piękna szyja, jej duże czarne oczy, przypominają mi ciebie. Lecz o Majo! ty więcej powabów, ty milszym blaskiem jaśniejesz
  11. ↑ Dzielnyż to koń mój! z wiatrem jego &c.
     Cały ten obraz wziąłem z następnego opisu konia: „Jego grzywa podobna do warkocza dziewczyny na wiatr rzuconego. Jego kark jak skała, którą ciągle spadający potok wygładził. Ogon jak suknia młodéj dziewczyny, wlekąca się niedbale za nią. Boki jak boki tygrysa czatującego. Szyja niby wysoka palma, pod którą zbłąkany podróżny rozłożył ogień w nadziei odebrania pomocy. Czoło jak wypukłość tarczy gdy ją biegła ręka zaokrągli i wygładzi. Nozdrza jak jaskinia hijeny. Ostrogi u nóg jak porozdzierane pióra orła czarnego. Ma on bieg sarny oszukującej zręczność myśliwych. Jego czwał jak pęd chmury przesuwającéj się po nad jedną łąką, aby deszcz wylać na drugą. Jego postać podobna do zielonej szarańczy, wstającej z bagna.“ Arabowie kochają się w koniach, dla tego mnóstwo podobnych opisów znajduje się w ich poezijach. Widzieliśmy już tego piękny przykład w nieporównanym Farysie!
  12. ↑ Łza twa jak kroplajkropla jemeńska w napoju.
     Wiadomo, że Jemen jest oczyzną najlepszych balsamów, gum, korzeni i innych aromatów.
  13. ↑ Jak woda życia w serce się przelewa.
     Woda życia, albo woda nieśmiertelności, płynie, podług powszechnéj wiary na wschodzie, w ciemnościach (der zulimat). Aleksander wielki szukał jej besskutecznie. Prorok Hizr (nasz Esdra, podług innych Elias) miał z niéj czerpać. Jestto coś nakształt eau de jonvence, która w XV. wieku tyle hałasu we Fraucii narobiła. Poeci mahomedańscy bardzo często o niej wzmiankują.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Aleksander Chodźko.