Biblia Wujka (1923)/Księga Powtórzonego Prawa 9

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


Poniżej znajduje się Księga Powtórzonego Prawa podzielona na rozdziały. Jeżeli chcesz skorzystać z całego tekstu zamieszczonego na jednej stronie, przejdź tutaj.

Biblia Wujka
Stary Testament - Księga Powtórzonego Prawa

1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 - 8 - 9 - 10 - 11 - 12 - 13 - 14 - 15 - 16 - 17 - 18
19 - 20 - 21 - 22 - 23 - 24 - 25 - 26 - 27 - 28 - 29 - 30 - 31 - 32 - 33 - 34


Rozdział IX.

Zapominając, jako się zawżdy ku Panu Bogu przykro stawili; tłumi ich dumę, by lepak przyszłych zwycięstw sobie nie przypisowali.


Słuchaj Izraelu: Ty dziś przejdziesz Jordan, abyś posiadł narody bardzo wielkie, i mocniejsze nad cię, miasta okrutne i wymurowane aż do nieba:

Lud wielki i wysoki, syny Enacym, któreś sam widział i słyszał, przeciwko którym nikt się sprzeciwić nie może.

Będziesz tedy wiedział dzisiaj, że Pan, Bóg twój, sam przejdzie przed tobą, ogień pożerający i niszczący, który je skruszy i wygładzi i wytraci przed obliczem twojem prędko, jakoć powiedział.

Nie mówże w sercu twojem, gdy je wygładzi Pan, Bóg twój, przed tobą: Dla sprawiedliwości mojéj wprowadził mię Pan, abych tę ziemię posiadł, ponieważ dla niezbożności ich wytracone są te narody.

Albowiem nie dla sprawiedliwości twoich, i prawości serca twego wnidziesz, abyś posiadł ziemię ich; ale iż oni niezbożnie czynili, na wejście twe są wygładzeni: a żeby Pan wypełnił słowo swe, które pod przysięgą obiecał ojcom twoim, Abrahamowi, Izaakowi i Jakóbowi.

Przeto wiedz, że nie dla sprawiedliwości twoich Pan, Bóg twój, dał tobie w osiadłość tę niepospolitą ziemię: gdyżeś ty jest lud twardego karku.

Pamiętaj a nie zapominaj, jakoś ku gniewu przywodził Pana, Boga twego, na puszczy: od onego dnia, któregoś wyszedł z Egiptu aż do tego miejsca, zawżdyś przeciwko Panu spór trzymał.

Bo i na Horeb obruszyłeś go, i rozgniewany chciał cię wygładzić:

Gdym wstąpił na górę, abych wziął tablice kamienne, tablice przymierza, które uczynił z wami Pan: i trwałem na górze czterdzieści dni i nocy, chleba nie jedząc i wody nie pijąc.

10 I dał mi Pan dwie tablicy napisane palcem Bożym, i zamykające w sobie wszystkie słowa, które wam mówił na górze z pośrodku ognia, gdy się zebranie ludu zgromadziło.

11 A gdy minęło czterdzieści dni i czterdzieści nocy, dał mi Pan dwie tablicy kamienne, tablice przymierza.

12 I rzekł mi: Wstań, a znidź ztąd rychło; bo lud twój, któryś wywiódł z Egiptu, opuścili prędko drogę, którąś im ukazał, i uczynili sobie zlicinę. [1]

13 I zasię rzekł Pan do mnie: Widzę, iż ten lud jest twardego karku.

14 Puść mię, że go zetrę, i wygładzę imię jego z podniebia: a postanowię ciebie nad ludem, któryby był większy i mocniejszy niźli ten.

15 A gdym zstępował z gorającéj góry, dwie tablicy przymierza trzymałem obiema rękoma.

16 A ujrzałem, żeście grzeszyli Panu, Bogu waszemu, i uczyniliście sobie cielca litego, a opuściliście rychło drogę jego, którą wam okazał:

17 Porzuciłem tablice z ręku moich, i stłukłem je przed oczyma waszemi.

18 I padłem przed Panem jako pierwéj, przez czterdzieści dni i nocy chleba nie jedząc i wody nie pijąc dla wszystkich grzechów waszych, którycheście nabroili przeciw Panu, i jego do gniewu przywiedli.

19 Bom się bał zapalczywości i gniewu jego, którym wzruszony na was, chciał was wygładzić: i wysłuchał mię Pan i tym razem.

20 Na Aarona téż bardzo rozgniewany, chciał go zetrzeć: i za niego takież modliłem się.

21 A grzech wasz, któryście byli uczynili, to jest cielca, pochwyciwszy spaliłem ogniem, i skruszywszy go w kęsy, a prawie w proch obróciwszy, wrzuciłem w potok, który ciecze z góry. [2]

22 W pożarze téż, i w kuszeniu, i u Grobów pożądania draźniliście Pana.

23 I kiedy was posłał z Kadesbarne, mówiąc: Wstąpcie a posiądźcie ziemię, którąm wam dał: i wzgardziliście rozkazaniem Pana, Boga waszego, i nie wierzyliście mu, i aniście głosu jego słuchać chcieli;

24 Aleście zawsze byli sprzeciwnymi od tego dnia, któregom was poznawać począł.

25 I leżałem przed Panem czterdzieści dni i nocy, przez którem go uniżenie prosił, aby was nie wygładził, jako był zagroził:

26 I modląc się mówiłem: Panie Boże, nie zatracaj ludu twego i dziedzictwa twego, któreś odkupił w wielkości twojéj, któreś wywiódł z Egiptu mocną ręką.

27 Pomnij na sługi twoje, Abrahama, Izaaka i Jakóba: nie patrz na twardość ludu tego, i na niezbożność i na grzech:

28 Aby snadź nie rzekli obywatele ziemie,

29 Z któréjeś nas wywiódł: Nie mógł ich Pan wprowadzić do ziemie, którą im obiecał, i nienawidział ich: przeto je wywiódł, aby je pobił na puszczy.

30 Którzy są lud twój i dziedzictwo twoje, któreś wywiódł w mocy twéj wielkiéj, i w ramieniu twojem wyciągnionem.


Przypisy