Z daleka (Petőfi)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Sándor Petőfi
Tytuł Z daleka
Pochodzenie Wybór poezyj
Data wydania 1880
Wydawnictwo Wydawnictwo Dzieł Tanich A. Wiślickiego
Druk Drukarnia Przeglądu Tygodniowego
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Władysław Sabowski
Tytuł orygin. Távolból
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
Z DALEKA.

Tam w dolinie, nad Dunajem
Stoi domek drogi mi,
Łzy wylewam za tym rajem
Kiedy serce o nim śni.

Och! trza było w nim pozostać
Ale żądze ludzi rwą, —
Moje miały orlą postać
Więc rzuciłem chatkę swą.

Matka na mnie przed pochodem
Żegnającą wzniosła dłoń,
Jej łzy, perły ścięte lodem,
Upadały na mą skroń.

Drżąc ściskała mnie w ramionach
Mówiąc: „drogi! nie chodź w świat!“
Och! o przyszłych marząc plonach
Nie słuchałem matki rad.

Bo przyszłości kraj tajemny
Nęci więcej młodzi rój, —
Biegnie w ten labirynt ciemny
Poznać późno zawód swój.

I jam zawiódł się jak wielu!
W pośród zwalisk, w pośród burz
Ciągle próżno szukam celu
Depczę ciernie zamiast róż!...

Przyjaciele w kraj mój spieszą,
Cóż powiedzieć każę im?...
Niechaj wstąpią i pocieszą
Matkę moją w domku mym.

Że się życie me rozdźwiękło
W najszczęśniejszej doli dźwięk...
Och! bo jej by serce pękło
Gdyby mój słyszała jęk. —



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Sándor Petőfi i tłumacza: Władysław Sabowski.