Widzenie Baltazara (Byron, 1895)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor George Gordon Byron
Tytuł Widzenie Baltazara
Pochodzenie Melodye hebrajskie
Data wydania 1895
Wydawnictwo S. Lewental
Drukarz S. Lewental
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Adam M-ski
Tytuł orygin. Vision of Belshazzar
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI
Cały zbiór Melodyj hebrajskich
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór Melodyj hebrajskich jako ePub Pobierz Cały zbiór Melodyj hebrajskich jako PDF Pobierz Cały zbiór Melodyj hebrajskich jako MOBI
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron


XVI. Widzenie Baltazara.

Baltazar siadł na tronie
Wkoło satrapów tłum:
Lamp tysiąc w sali płonie,
Wre uczty gwar i szum.
Przynoszą złote czary,
Które czcił Judy syn,

Bezbożnik te puhary
Napełnia płynem win.
A w téjże chwili — w blasku
Zajaśniał dziwny znak,
Na ścianie, jak na piasku
Dłoń kreśli głosek szlak:
To cień samotnéj ręki,
Kształt ludzkich palców był,
Co jak na glinie miękkiéj,
Na murze napis rył.
Król dostrzegł tajemnicę,
Ucisza uczty szał:
I zbladło jego lice
I głos mu w mowie drżał:
„Niech wszystkich, ktoby wróżył,
Najmędrszych w świecie zwą
Tłómaczyć dziw, co schmurzył
Królewską radość mą!“
Chaldejskich ziem wieszczkowie
Od dawnych słyną dni;
Dziś milczą — w obcéj mowie
Wciąż groźnie napis lśni.
Babilon um głęboki
Szanuje starców swych,
Lecz dziś i te proroki
Zawiodła bystrość ich.
A wtém młodzieniec stanie,
Z dalekich jeniec stron,
Usłyszał rozkazanie
I wróżbę pojął on.
Lamp wkoło płonął wianek,
On przed napisem stał;
Wyczytał w noc, — a ranek
Świadectwo wieszczbie dał:
„O królu, tron się wali,
Otwarty grobu loch;
Tyś zważon jest na szali,
A lekkiś jako proch,
Całuny miast purpury,
Twój namiot grobu schron;
Med zbliża się pod mury,
Pers twój zagarnia tron!“


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: George Gordon Byron i tłumacza: Zofia Trzeszczkowska.