Strona:Tłómaczenia t. I i II (Odyniec).djvu/229

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


znaczoną sobie część pewną mięsa, stosownie do gatunku zwierzyny: psom oddawano wnętrzności, i aby podział jak najogólniejszym uczynić, część ich zawieszano na drzewach dla ptaków.

4. Str. 106. w. 18. Strona co pierwsza krew wroga przeleje,
Zwycięztwa w boju miéć może nadzieję.

Przesąd ten, w tekście za wyrocznię Taghermu podany, był powszechnym między góralami, tak dalece, że nieraz przed bitwą zabijano bezbronnych jeńców, lub wieśniaków ze strony przeciwnéj, by sobie przez to dobrą wróżbę zapewnić.

5. Str. 111. Ballada. Alika.

Osobliwsza ta powieść, równie w treści jak stylu, jest naśladowaniem dawnéj ballady duńskiéj. Osnowa jéj opiera się na tameczném mniemaniu gminném, o kraju czarodziejstw, wspólném góralom szkockim i wszystkim innym narodom w wiekach średnich.

6. Str. 112. w. 10. Usłyszał śpiewanie, usłyszał rąbanie
Król czarów, co mieszkał śród góry etc.

Mitologia ludów północno-germańskich obfituje w rozmaite, jedne od drugich dziwaczniejsze podania, o różnego rodzaju duchach, zamieszkujących zaczarowane kraje w głębi ziemi leżące. Podania te, podług mniemania uczonych, pochodzą z czasów Druidów. Wszystkie te duchy, pod różnemi coraz imionami: karłów, gnomów, sylfów, wróżek, rusałek etc., w całéj Europie znajome, chociaż nie zupełnie złośliwe z natury, były jednakże bardzo obraźliwe i w gniewie skore do zemsty. Szczególniéj zaś przestrzegały praw swoich, względem ulubionéj sobie zielonéj barwy, którą zwykle nosili, i względem zwierzyny, którą za wyłączną własność swą uważali.