Strona:Tłómaczenia t. I i II (Odyniec).djvu/230

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


7. Str. 112. w. 14. Wszak byłeś ochrzczoném dziecięciem.

Duchy, składające królestwo czarów, zazdrościły najbardziéj ludziom przywilejów przez chrzest nabytych, i przeto chrześcianie dostający się niekiedy pod ich władzę, doznawali od nich szczególniejszych względów. Jeden z podobnych więźniów, w staréj balladzie szkockiéj tak opisuje swój stopień w orszaku wróżek. „Jadę zawsze najpierwszy na koniu białym jak mleko: ustępują mi tego zaszczytu, bom był chrześcijańskim rycerzem.“

8. Str. 115. w. 6. I wszystko tam wkoło lśni zda się wesoło,
Lecz blask to jest martwy i zwodny.

Najgłówniejszą cechą królestwa czarów być miało, że cała jego pięknośé okazałość, polegała na pozorném złudzeniu oka.

9. Str. 155. w. 16. Gdym leżał wpół żywy, Król czarów straszliwy.
Porwał mię do krajów zaklętych.

Poddani królestwa czarów byli to ludzie śmiertelni, porwani gwałtem, lub uwiedzeni przez duchów. Dawne szkockie i duńskie ballady pełne są podobnych powieści. Nikt jednak nie mógł być porwany gwałtem, jeśli się nie dopuścił wprzód jakiego grzechu, dającego nad nim władzę złym duchom.


PIEŚŃ PIĄTA.
1. Str. 139. w. 14. Poty Gall, dziedzic niw, łąk i krainy,
Iść będzie z mieczem po krwawe daniny.

Górale szkoccy, z podań znający dobrze historyę, nie mogą zapomnieć, że kiedyś cała Szkocya była dziedzictwem ich celtyckich przodków; i ztąd wszystkie łupieże popełniane