Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/219

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Aby mu prawie powiedział,
Co mu niedźwiedź w ucho szeptał.
Łowiec rzekł: „W tym mię ostrzegał,        25
„Abych skóry nie przedawał
„Jeszcze niedźwiedzia żywego,
„Ażebych ją złupił z niego“.
Łatwieć drudzy obiecują,
Czego w swej mocy nie mają,        30
Dufając swej myśli butnej
I też sprawie nieroztropnej.

Abstemius 49 Do coriario, emente pellem ursi, a venatore nondum capti. D (167) De duobus amicis et ursa. [H 311 Όδοιπόροι ϰαὶ ἄρϰτος]. — FE (124) O polującym i o garbarzu. — Rej Figl. Co niedźwiedzią skórę szacowali. — Niemirycz (50) Dwóch chłopów i niedźwiedź (L V, 20 L’ours et les deux compagnons). — Jabłonowski 31 Strzelec i niedźwiedź. Incerta pro certis non sumas. — Jakubowski 82 Niedźwiedź i dwa strzelce (L j. w.).

35. Przysięgą Boga nie omylisz.

Dwa młodzieńcy niegdy byli
A mięsa sobie kupili,
Które kucharzowi dali,
Aby co rychlej śniadali.
A gdy kucharz sie zakrzątał,        5
Aby gościom wczas udziałał,
Więc jeden z nich mięso porwał,
Drugiemu dał, by je schował.
Kucharz, mięsa gdy nie najdzie,
Pyta onych: „A mięso gdzie“?        10
Oni sie przed nim zaprzeli,
Iżby go oba nie mieli.