Spuście nam na ziemskie niwy (1904)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Spuśćcie nam na ziemskie niwy
Pochodzenie Kantyczki. Kolędy i pastorałki w czasie Świąt Bożego Narodzenia po domach śpiewane z dodatkiem pieśni przygodnych w ciągu roku używanych
Redaktor Karol Miarka
Data wydania 1904
Wydawnictwo Karol Miarka
Miejsce wyd. Mikołów — Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały dział IV
Pobierz jako: Pobierz Cały dział IV jako ePub Pobierz Cały dział IV jako PDF Pobierz Cały dział IV jako MOBI
Indeks stron

PIEŚŃ  10.

Spuście nam na ziemskie niwy, * Zbawcę z niebios obłoki! * Świat przez grzechy nieszczęśliwy, * Wołał w nocy głębokiej. * Gdy wśród przekleństwa od Boga, * Czart panował, śmierci trwoga, * A ciężkie przewinienia, * Zamkły bramy zbawienia.

Ale się Ojciec zlitował, * Nad nędzną ludzi dolą, * Syn się chętnie ofiarował, * By spełnił wieczną wolą : * Zaraz Gabryel zstępuje, * I Maryi to zwiastuje, * I że z Ducha świętego, * Pocznie Syna Bożego.

Panna! przeczysta w pokorze, * Wyrokom się poddaje, * Iszczą się wyroki Boże, * Słowo ciałem się staje. * Ach! ciesz się Adama plemię, * Zbawiciel zejdzie na ziemię: * Drżyj piekło! On twe mocy, * W wiecznej pogrąży nocy.

Oto się już głos rozchodzi, * Wstańcie bracia, uśpieni! * Zbawienie nasze nadchodzi, * Noc się w jasny dzień mieni. * Precz odtąd dzieła niecnoty, * Wylęgnione wśród ciemnoty,* Niech każdy z nas w przyszłości, * Zbroję wdzieje światłości.

Niech nas zdobi mierność stała * W pokarmie i napoju, * Nie hołdujmy chuciom ciała, * Żyjmy w zgodzie, w pokoju. * Naśladować Tego mamy, * Którego przyjścia czekamy, * Ta jest powinność nasza, * Jak Apostoł ogłasza.

Zbawco świata! szczerze chcemy * Pełnić te powinności; * Złącz się z nami, niech będziemy, * Twemi dziećmi w szczerości. * Wlej o Jezu Miłościwy! * W duszę mą pokój prawdziwy, * Posiądź i serce moje, * Wszak jestem dziecię Twoje. Amen.




Zobacz też[edytuj]


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autorów: anonimowy, Karol Miarka (syn).