Strona:PL Karol Miarka - Kantyczki 04.djvu/010

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


A będzie Mu dane imię Jezus, * Ten będzie Zbawicielem wszystkich dusz, * Raczże miła Panno przyzwolić już.

Panna aczkolwiek była troskliwa, * Ale widząc, że to wola Boża, * Rzekła: Pańska służebnica Ci ja.

Aczżem ja wielce pragnęła tego, * Bym mogła byś sługą Matki Jego, * Stańże mi się wedle słowa Twego.

Jak prędko te słowa wymówiła, * Wnet Pana w żywocie Swym poczęła, * A tem Bogu cześć i chwałę dała.

O Panno, gdyżeś takowej mocy, * Wołamy k’Tobie we dnie i w nocy, * Raczże nam być grzesznym na pomocy.

Byśmy Panno przez Twe przyczynienie, * Mieli tu swych grzechów odpuszczenie, * A potem wiekuiste zbawienie. Amen.





PIEŚŃ  10.


Spuście nam na ziemskie niwy, * Zbawcę z niebios obłoki! * Świat przez grzechy nieszczęśliwy, * Wołał w nocy głębokiej. * Gdy wśród przekleństwa od Boga, * Czart panował, śmierci trwoga, * A ciężkie przewinienia, * Zamkły bramy zbawienia.

Ale się Ojciec zlitował, * Nad nędzną ludzi dolą, * Syn się chętnie ofiarował, * By spełnił wieczną wolą : * Zaraz Gabryel zstępuje, * I Maryi to zwiastuje, * I że z Ducha świętego, * Pocznie Syna Bożego.

Panna! przeczysta w pokorze, *