Strona:PL Karol Miarka - Kantyczki 04.djvu/011

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Wyrokom się poddaje, * Iszczą się wyroki Boże, * Słowo ciałem się staje. * Ach! ciesz się Adama plemię, * Zbawiciel zejdzie na ziemię: * Drżyj piekło! On twe mocy, * W wiecznej pogrąży nocy.

Oto się już głos rozchodzi, * Wstańcie bracia, uśpieni! * Zbawienie nasze nadchodzi, * Noc się w jasny dzień mieni. * Precz odtąd dzieła niecnoty, * Wylęgnione wśród ciemnoty,* Niech każdy z nas w przyszłości, * Zbroję wdzieje światłości.

Niech nas zdobi mierność stała * W pokarmie i napoju, * Nie hołdujmy chuciom ciała, * Żyjmy w zgodzie, w pokoju. * Naśladować Tego mamy, * Którego przyjścia czekamy, * Ta jest powinność nasza, * Jak Apostoł ogłasza.

Zbawco świata! szczerze chcemy * Pełnić te powinności; * Złącz się z nami, niech będziemy, * Twemi dziećmi w szczerości. * Wlej o Jezu Miłościwy! * W duszę mą pokój prawdziwy, * Posiądź i serce moje, * Wszak jestem dziecię Twoje. Amen.





PIEŚŃ  11.


Tobie nad pomysł, dowcip i wymowę * Wznawiamy Panno, rzecz Gabryelowę, * Któraś od niego w te słowa uczczona: * Bądź pozdrowiona.

U Ciebie jednej są niebieskie dary, * Którymi Cię Bóg obdarzył bez miary: * Tyś napełniona łaską pożądaną, * Od Boga daną.

Pan Ciebie przejrzał przed cza-