Polska (Kowalski)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Franciszek Kowalski
Tytuł Polska
Pochodzenie Miecz i lutnia czyli śpiewy wolności wolnego Polaka
Data wydania 1831
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
13.
POLSKA.


Nilu spiekłego mieszkańce,
Precz krokodyle! precz! precz!
Ciemne z nad Newy pohańce,
Polski pogromi was miecz!

Na żółtych piaskach lew drzymał swobodny,
Co strasznych wkoło tysiąc klęsk siał;
Poważny zawsze, i zawsze łagodny;
Przed jego gniewem nieraz świat drżał.
Krokodyl w bagnach spłodzony,
Widząc sen jego, więc wnet
W złości wysunął swe szpony,
I lwu poskoczył na grzbiet.


Król zwierząt zdradnym zbudzony napadem
Straszliwy cisnął oczu swych lot;
Okrutną walkę z bezecnym zwiódł gadem,
I wpół go rozdarł... jego dziś grzmot
Świat cały słyszy zdaleka.
Precz krokodyle! precz! precz!
Zgraje z nad Newy! was czeka
Straszny Lechitów dziś miecz.

Ojczyzno droga! powstajesz z mogiły,
Krokodyl ginie... synów twych kat!
Zawiści, zdrady, nie zgniotą cię siły,
Dziś widzisz połysk starych twych lat.
Cieszcie się mężów popioły,
Coście dźwigali ten dom,
W który złe nieprzyjacioły
Chciały wnieść hańbę i srom.


Przepadły razem!... Cóż widzę zdumiały?
Czy bóstwo jakie łudzi mój wzrok?
Wkrąg sieje złotych promieni swych strzały,
A przed niém pierzcha nocy złéj mrok!
Nasza to bracia ojczyzna!
Nasza dźwignęła ją dłoń,
Piękna, wesoła i żyzna,
Tryumf uwieńcza jéj skroń.

Podajmy sobie niecofne ramiona,
Niech zmartwychwstały świetny jéj dzień
Północnym kirem tłumiony nie skona,
I wiecznie przed nią pierszcha zły cień!






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Franciszek Kowalski.