Krach na giełdzie/Koniec stulecia

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Juliusz Łukasiewicz
Tytuł Krach na giełdzie
Podtytuł Zarys historii kryzysów ekonomicznych
Wydawca Wiedza Powszechna
Data wydania 1967
Druk Katowicka Drukarnia Dziełowa
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron


Koniec stulecia

Cykl przemysłowy ostatniego dziesięciolecia XIX w. zajmuje z różnych względów szczególne miejsce w dziejach gospodarki kapitalistycznej. Kończył się okres przejściowy od panowania wolnej konkurencji do zwycięstwa monopoli. Najpotężniejszym mocarstwem przemysłowym świata stały się Stany Zjednoczone. Dobiegał końca długotrwały kryzys agrarny. Do przemysłu wprowadzano nowe i ważne zdobycze techniki oraz nauki, co zwłaszcza zmieniało dotychczasowe źródła napędu maszyn. Przemijała epoka węgla kamiennego i pary, rozpoczynał się okres elektryczności i ropy naftowej.
Na ostatnie trzydziestolecie XIX w. przypada wiele odkryć w dziedzinie silników. Wynaleziono wówczas dynamomaszynę, silnik spalinowy, turbinę parową i silnik Diesla.
Potężną dźwignią rozwoju technicznego stała się energia elektryczna, stosowana do obróbki metali. Pojawił się także kinematograf i telegraf bez drutu. Dla zaspokojenia nowych potrzeb powstał i rozwijał się przemysł elektrotechniczny.
W Stanach Zjednoczonych uruchomiono w latach 1891—1900 aż 2225 elektrowni, w Niemczech w latach 1894—1905 — ponad 1000. Produkowaną przez nie energię szybko wprowadzano do przemysłu. Przemysł elektryczny w tych latach zajmował w Niemczech pierwsze miejsce pod względem tempa wzrostu kapitału trwałego. W innych krajach nie odgrywał jeszcze ważniejszej roli, chociaż wszędzie szybko się rozwijał.
Również przemysł elektrotechniczny stał się wkrótce ważną gałęzią produkcji przemysłowej. W związku z jego potrzebami odzyskiwała swe istotne niegdyś znaczenie miedź.
Ostatni dziesiątek lat ubiegłego wieku stanowi równocześnie okres wkroczenia ropy naftowej do gospodarki. Rozwój tej dziedziny górnictwa zaczął się w Stanach Zjednoczonych już w latach sześćdziesiątych. W dziewięćdziesiątych wywiercono tam ponad 100 tysięcy szybów naftowych. Szybko również rozwijało się wówczas górnictwo naftowe na rosyjskim Kaukazie. Na przełomie stuleci w państwie rosyjskim wydobywano więcej ropy niż w Stanach Zjednoczonych, jednakże największym jej eksporterem były zawsze USA. Obok dwóch ówczesnych potentatów naftowych pojawiło się górnictwo naftowe w Rumunii i Kanadzie. W latach siedemdziesiątych zaczęto ropę naftową wydobywać też w Galicji wschodniej, która w końcu XIX w. wysunęła się w tej dziedzinie na trzecie miejsce na świecie.
Inną gałęzią przemysłu, nabierającą coraz większego znaczenia, był przemysł chemiczny. Wynalazek farb anilinowych, zastosowanie soli potasowych jako nawozów sztucznych, odkrycie wysoce wydajnych metod produkcji kwasu siarkowego i sody dały początek współczesnemu wielkiemu przemysłowi chemicznemu. W coraz szerszym zakresie zaczęto stosować metody chemiczne w różnych gałęziach produkcji. Szczególnie wielkiego znaczenia nabrał przemysł chemiczny w Niemczech. Rozwinął się także poważnie w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Wyrazem wzrostu znaczenia wyrobów chemicznych był bardzo wydatny wzrost obrotu tymi artykułami w handlu międzynarodowym.
Te i inne przemiany wewnątrz przemysłu spowodowały pewne zmiany w głównych czynnikach cyklicznych rozkwitów. Poczynając od połowy stulecia zasadniczą ich podstawą była wspomniana już rewolucja w transporcie. Zapotrzebowanie budownictwa kolejowego stanowiło potężny bodziec dla postępu w hutnictwie i przemyśle budowy maszyn. Wahania w rozmiarach tego budownictwa miały znaczny wpływ na zmiany faz cyklu przemysłowego.
Od lat dziewięćdziesiątych XIX w. sytuacja uległa zmianie. Bezwzględne rozmiary nowego budownictwa kolejowego zmniejszyły się wydatnie, a niezwiązana z nim produkcja przemysłowa stale rosła. Nastąpiła wyraźna zmiana we wzajemnym stosunku kolejnictwa i przemysłu ciężkiego, w ich wzajemnym oddziaływaniu. Dotychczas główną rolę odgrywał transport, jego bowiem zamówienia wywierały decydujący wpływ na tempo rozwoju przemysłu ciężkiego. Obecnie rozwój transportu został uzależniony od tempa industrializacji. Tak więc główną sprężyną cyklicznego rozkwitu końca XIX w. zarówno w USA, jak i w Niemczech było masowe powiększenie kapitału trwałego (i mocy produkcyjnych) nie w kolejnictwie, lecz w przemyśle.
Przejście do światowego rozkwitu cyklicznego w latach dziewięćdziesiątych odbywało się powoli i nierównomiernie. Niekiedy przejściowe załamania wtrącały niektóre dziedziny i kraje w stan depresji po rozpoczynającym się już ożywieniu. Pierwsza wkroczyła w fazę cyklicznego rozkwitu Rosja, następnie Niemcy. Zwrot ku ożywieniu w Anglii i w Stanach Zjednoczonych nastąpił dopiero w 1895 r. Faza rozkwitu objęła najpierw przemysł ciężki, przy czym w tej dziedzinie był on zdecydowanie większy niż w przemyśle lekkim.
Najszybciej rósł wówczas zapóźniony dotąd przemysł rosyjski. Produkcja surówki żelaza wzrosła przeszło trzykrotnie, a wartość produkcji przemysłowej brutto o 72%. Pod względem wielkości produkcji surówki Rosja w 1890 r. wyprzedziła Belgię, w 1891 r. — Austro-Węgry, a w 1899 r. — Francję, zajmując w ten sposób czwarte miejsce na świecie.
W Rosji rozkwit wiązał się nadal głównie ze wzmożonym budownictwem kolejowym. Zakrojone na szeroką skalę, stało się podstawą wielkiego ożywienia górnictwa i hutnictwa. Burzliwemu rozwojowi hutnictwa towarzyszyło zakończenie przewrotu technicznego i gruntowna zmiana geograficznego rozmieszczenia hutnictwa żelaza. Wytop na paliwie mineralnym zdobył pod koniec stulecia wyraźną przewagę. Zwycięstwo nowej techniki dokonało się w rezultacie powstania i rozwoju Zagłębia Donieckiego. Do końca lat osiemdziesiątych zdecydowanie największym okręgiem hutniczym był Ural, gdzie produkcja opierała się na paliwie drzewnym. Bazą Zagłębia Donieckiego stał się węgiel kamienny.
Na przyspieszony w owych latach rozwój budownictwa kolejowego, przemysłu i w ogóle kapitalizmu w Rosji wpłynęły dwa czynniki: miliardowe subwencje państwa i miliardy obcych kapitałów. Pożyczki kolejowe zaciągnięto za granicą na sumę blisko miliarda rubli, a ta kwota pokrywała około 33% nakładów inwestycyjnych na kolejnictwo. Budownictwo przemysłowe zaopatrywano głównie w maszyny i urządzenia zagraniczne. Ogromna rola, jaką odegrały obce kapitały w rozwoju gospodarczym państwa rosyjskiego, pociągała za sobą określone następstwa. Prawie cały przemysł górniczy i hutniczy, największe fabryki budowy maszyn, najbogatsze złoża ropy naftowej, węgla, rudy żelaznej i innych metali znalazły się pod kontrolą obcego kapitału.
W 1899 r. światowy rozkwit cykliczny osiągnął punkt szczytowy. Jednocześnie pojawiły się charakterystyczne dla kapitalizmu sprzeczności. Wzrost płac roboczych nie nadążał znów za wzrostem produkcji. Powstała znaczna dysproporcja między tempem rozwoju przemysłu ciężkiego a tempem zwiększania się produkcji, artykułów spożycia.
Jak zwykle pierwsze oznaki rozpoczynającego się kryzysu wystąpiły w sferze kredytu. Pierwszą jego ofiarą padła Rosja. W lipcu 1899 r. zbankrutowali znani milionerzy von Derwis i Mamontow. Ponad 20 towarzystw akcyjnych, banki, linie kolejowe, towarzystwa ubezpieczeniowe, huty, cementownie i zakłady budowy maszyn pozostawały w obrębie wpływów Derwisa i Mamontowa. Dlatego ich bankructwa wywołały ograniczenie transakcji kredytowych i powszechny brak zaufania. We wrześniu giełda petersburska przeżyła kilka dni masowej paniki. W drugiej połowie 1899 r. kryzys ogarnął przemysł, powodując spadek jego produkcji.
Wypadki w Rosji przyspieszyły bieg wydarzeń na europejskich rynkach pieniężnych oraz w przemyśle. W 1900 r. kryzys przybrał ogólnoeuropejski charakter, pomimo że sytuacja wielu gałęzi gospodarki była jeszcze na ogół korzystna. Rozkwit na przykład przeżywał nadal światowy przemysł węglowy. Rok 1901 przyniósł dalszy rozwój kryzysu zarówno wszerz, jak i w głąb.
Kryzys w Rosji nie tylko rozpoczął się najwcześniej, ale był także najgłębszy i najdłuższy. Główne jego ognisko stanowił po raz pierwszy w tym kraju przemysł ciężki. Ograniczenie budownictwa kolejowego zahamowało produkcję w tych gałęziach przemysłu, które dostarczały swych wyrobów kolejnictwu. Produkcja szyn osiągnęła ponownie poziom przedkryzysowy dopiero w 1909 r., a wagonów towarowych aż w 1915 r. Ucierpiał zresztą cały przemysł ciężki.
Kryzys ogarnął również Niemcy, chociaż nie przebiegał on ani równomiernie ani jednocześnie we wszystkich dziedzinach przemysłu. W najważniejszych jego gałęziach spadek produkcji był silniejszy niż w czasie poprzednich kryzysów. Według wskaźników rocznych zużycie metali żelaznych obniżyło się prawie o 30%, produkcja przemysłu włókienniczego o 16%. Poziom produkcji piwa z 1901 r. został przekroczony dopiero po pół wieku. Liczba bezrobotnych sięgała 700 tysięcy osób.
We Francji i Anglii kryzys nie był tak powszechny jak poprzednie. Mimo to w niektórych gałęziach przemysłu wywołał znaczny spadek produkcji.
W Stanach Zjednoczonych wydarzenia rozwijały się inaczej niż w Europie. Przemysł amerykański wkroczył w fazę rozkwitu i fazę kryzysu później niż europejski. W 1900 r. Stany odczuły tylko kryzys pośredni, częściowy. W maju 1901 r. giełda nowojorska przeżyła wielką panikę. W ciągu 2—3 dni kursy najważniejszych akcji spadły o kilkadziesiąt procent. Straty poniesione wówczas na skutek spadku kursów akcji wynosiły wiele setek milionów dolarów. Mnóstwo ludzi wciągniętych w grę giełdową zostało zrujnowanych. Ta panika giełdowa jednak, która osiągnęła szczyt 8—9 maja, była tylko krótkotrwałą burzą.
Właściwy kryzys zaczął się krystalizować od pierwszego kwartału 1903 r., kiedy w USA zaczęły najpierw wolno, a od lata w przyśpieszonym tempie spadać ceny i kursy akcji. W czerwcu rozpoczął się spadek produkcji żelaza i stali, a jesienią kryzys wystąpił w całej pełni. Z rozkwitu, jakiego jeszcze nigdy Stany Zjednoczone nie przeżywały, pozostały gruzy. Na dotkliwość kryzysu w przemyśle ciężkim wpłynęła klęska hutnictwa amerykańskiego w walce konkurencyjnej z hutnictwem niemieckim. Jeszcze w latach osiemdziesiątych USA były zdecydowanie największym na świecie importerem żelaza i stali. W ciągu następnego dziesięciolecia import ten gwałtownie spadał. Największym eksporterem wyrobów hutniczych była w tym czasie Anglia, ale jej wywóz powoli się zmniejszał, natomiast wzrastał systematycznie eksport z Niemiec.
Od połowy lat dziewięćdziesiątych na rynku światowym pojawiło się amerykańskie żelazo i stal. Monopole amerykańskie wychodziły na arenę walki o rynki zbytu przy pomocy cen dumpingowych (specjalnie obniżonych). Eksport żelaza i stali ze Stanów Zjednoczonych rósł szybko włącznie do 1900 r., w 1901 r. przyszła klęska. Zdecydowała w tym przypadku taniość siły roboczej w Niemczech. Od 1902 r. Niemcy stały się największym eksporterem wyrobów hutniczych na świecie.
Kryzys w 1903 r. w USA ustępował poprzedniemu pod względem rozmiarów spadku produkcji w głównych gałęziach przemysłu. Na jego przebieg wpłynął fakt, że wybuchł on wówczas, kiedy przemysł Europy otrząsnął się już na ogół z przebytego krachu i gdzieniegdzie wkraczał już w fazę ożywienia. Dzięki zwiększonemu eksportowi amerykańskiemu do Europy, nasilenie kryzysu w USA nieco osłabło.
Po raz pierwszy wystąpiło w tym czasie zjawisko ogólnej nadprodukcji w Japonii. Był to niewątpliwy wyraz zwycięstwa stosunków kapitalistycznych w tym kraju. Zostały one przyspieszone rewolucją 1868 r. oraz reformą rolną z lat 1872—1873. Rozwinął się tam głównie przemysł lekki, zwłaszcza włókienniczy. O zawrotnej szybkości rozwoju przemysłu bawełnianego w Japonii może świadczyć fakt, że produkcja przędzy w 1899 r. była 25 razy większa niż w roku 1888. Odniesione przez Japonię w latach 1894—1895 zwycięstwo w wojnie zaborczej z Chinami i uzyskana wielka kontrybucja wzmogły cykliczny rozkwit w końcu stulecia, a jednocześnie przyspieszyły dojrzewanie przesłanek kryzysu.
Rozpoczął się on w 1900 r. w przemyśle bawełnianym i tam poczynił największe spustoszenia, chociaż nie oszczędził również przemysłu ciężkiego.
Kryzys w Królestwie Polskim, które wraz z całym państwem rosyjskim uczestniczyło w wielkim rozkwicie lat dziewięćdziesiątych, był równie ciężki jak w Rosji. W przemyśle górniczo-hutniczym najostrzej spadek produkcji zarysował się w wydobyciu rud żelaza, które zmniejszyło się blisko trzykrotnie. Był to m.in. rezultat przechodzenia hut Zagłębia Dąbrowskiego na rudę krzyworoską o wyższej zawartości żelaza i jako taką bardziej opłacalną. Spadła również produkcja surówki. Na ogólną liczbę 22 hut aż 12 uległo likwidacji, głównie w Zagłębiu Staropolskim. W czasie kryzysu pracowało niewiele więcej niż 33% wielkich pieców. W przemyśle włókienniczym spadek wartości produkcji fabrycznej wyniósł 17%.
Kryzys doprowadził wszędzie do wzrostu bezrobocia i obniżki płac, a w niektórych krajach do ostrych starć klasowych. W Rosji, gdzie bezrobocie dotknęło setek tysięcy robotników, doszło do pierwszych masowych strajków. Na fali ożywienia ruchu robotniczego powstała w 1903 r. partia rewolucyjna, Socjaldemokratyczna Partia Robotnicza Rosji.
W Stanach Zjednoczonych, gdzie liczba bezrobotnych sięgnęła półtora miliona osób, czyli 10,1% ogólnej liczby robotników, działał już okrzepły ruch związkowy. W latach 1899—1905 miało miejsce ponad 18 tysięcy strajków, w których uczestniczyło ponad 3800 tysięcy robotników.
Kryzysy ekonomiczne były zawsze czynnikiem przyśpieszającym koncentrację i centralizację kapitału. Jedna z głównych dróg, którą kapitaliści usiłują wyjść z impasu, to doprowadzenie konkurentów do ruiny, zniszczenie lub przywłaszczenie sobie ich przedsiębiorstw i ich rynków zbytu. Tak było również na początku XX stulecia. W latach 1900—1904 w USA, Wielkiej Brytanii, Niemczech i Francji zarejestrowano ponad 190 tysięcy bankructw średnich i większych przedsiębiorstw. Świadczyło to, iż koncentracja produkcji i centralizacja kapitału przebiegały bardziej intensywnie niż w czasie poprzednich kryzysów. Oczywiście wiązało się to z wielkim zasięgiem kryzysu, rozmiarami nadprodukcji oraz niebywałą zaciętością walk konkurencyjnych.
W wielu gałęziach przemysłu głównych krajów kapitalistycznych decydującą rolę już przed kryzysem odgrywały największe przedsiębiorstwa, a wiele dziedzin produkcji kontrolowały związki monopolistyczne. Osiągnięcie już przed kryzysem lat 1900—1903 wysokiego poziomu koncentracji i monopolizacji produkcji, nie mogło pozostać bez daleko idących konsekwencji. M. in. przyczyniało się podczas kryzysu do niesłychanego zaostrzenia walki konkurencyjnej. A konkurencja między przedsiębiorstwami-gigantami, zwłaszcza między związkami monopolistycznymi, jest w swoich skutkach o wiele bardziej rujnująca niż konkurencja między stosunkowo niewielkimi przedsiębiorstwami. Ta walka olbrzymów bowiem pociągnęła za sobą ruinę drobnych i średnich przedsiębiorstw, a następnie prowadziła do powstawania na ich gruzach większych przedsiębiorstw. Najważniejszą jednak konsekwencją koncentracji produkcji było przyśpieszenie kryzysu oraz rozwoju zjednoczeń monopolistycznych. Lenin pisał: „Powstawanie monopoli wskutek koncentracji produkcji jest w ogóle podstawowym i ogólnym prawem właściwym współczesnemu stadium rozwoju kapitalizmu.”[1]
Przyśpieszony rozwój związków monopolistycznych dał się zauważyć najwyraźniej w Stanach Zjednoczonych, Niemczech i Rosji. Okres przejściowy od panowania wolnej konkurencji do panowania monopoli został zakończony kryzysem lat 1900—1903.


Przypisy

  1. W. Lenin, Dzieła, t. 22, s. 231.


Tekst udostępniony jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.