Dwie Kozy

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Jean de La Fontaine
Tytuł Dwie Kozy
Pochodzenie Bajki
Księga dwunasta
Wydawca Jan Noskowski
Data wydania 1876
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Władysław Noskowski
Źródło Skany na Commons
Inne Cała Księga dwunasta
Pobierz jako: Pobierz Cała Księga dwunasta jako ePub Pobierz Cała Księga dwunasta jako PDF Pobierz Cała Księga dwunasta jako MOBI
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
PL Jean de La Fontaine Bajki 1876 738.png


BAJKA  IV.
DWIE KOZY.

Młoda Koza Białonóżka,
I Białoszyjka, jej drużka,
Obie wsławione uporem,
Razem umknęły z łąki, pod pozorem
Że trawka miękka, wilgotna i ckliwa,
Na kozie zdrowie źle wpływa.
Pasterz nie puszczał w zagaj; a więc na przekorę,
Zachciało się jejmościom z drzew ogryzać korę,


DWIE KOZY.

Skubać gałązki i listeczki młode:
«Nie wolno robić szkody, otóż róbmy szkodę.»
Białoszyjka w jednę stronę,
Białonóżka poszła w drugą;
Alić, niedługo,
Uznojone i spragnione,
Jęły szukać dla ochłody
Świeżej wody.
Potok po skałach szumiał w bystrym biegu:
Między lasem, na prawym i na lewym brzegu,
Przez dęby, brzozy i jodły,
Dwie kręte ścieżki do potoku wiodły,
A kładka wązka, drżąca i zbutwiała,
Końce drożynek wiązała.
Z jednej strony na kładkę Białonóżka wbiega,
A z drugiej Białoszyjka: ta tamtę spostrzega,
Tamta tę; z hardą miną, przyjaciółki obie
Idą ku sobie.
O wodzie zapomniały: przyszła im pokusa,
Tej, przejść na lewo, a tamtej na prawo;
Razem, żwawo
Dają susa
I broda w brodę, uparte sąsiadki
Zbiegły się w połowie kładki.
«Z drogi! woła Białonóżka;
Ustąp, póki grzecznie proszę!
— Ja mam ustąpić? za jakie trzy grosze?
Najniższa służka!

Nie wiesz, że ja, po ojcu, z Kaszmiru pochodzę?
Jak śmiesz zawadzać mi w drodze?
— Oto mi racya! a więc, że masz brodę
Z włosem grubszym od powroza,
Dla twej wygody mam się rzucić w wodę?
Mnie rodzi angorska koza:
Wiesz, co to znaczy: a zatem, precz z drogi!
— Ejże, bo wezmę na rogi!
—   A sprobuj! — A sprobujmy!» Wszczął się bój zajadły,
A wtem obie się potknęły,
Razem do potoku wpadły
I utonęły.

Wypadek to nie nowy. Na życia drożynie
Niejednej kozie noga się powinie.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Jean de La Fontaine i tłumacza: Władysław Noskowski.