Do młodego poety (Lermontow)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Michaił Lermontow
Tytuł Do młodego poety
Pochodzenie Z obcego Parnasu
Wydawca Księgarnia A. Gruszeckiego
Data wydania 1886
Druk Bracia Jeżyńscy
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Stanisław Budziński
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI Cała antologia
Pobierz jako: Pobierz Cała antologia jako ePub Pobierz Cała antologia jako PDF Pobierz Cała antologia jako MOBI
Indeks stron
Do młodego poety.



Natchniony młodzianie, o! nie wierz ty sobie!
Pamiętaj, że jadem natchnienie;
To tylko są mary twéj duszy w chorobie
Lub myśli zgnębionéj drażnienie.

O! nie błądź! to nie jest boskości odbicie,
To tylko wybuchy krwi wrzącéj;
Lecz raczéj w kłopotach rozmarnuj twe życie,
A wyléj ten napój trujący.

A jeśli ci nagle w marzeniu błysk święty
W zamarłéj twéj duszy odsłoni
Skarb żyły dziewiczéj i dotąd nietkniętéj,
Bogaty słodyczą harmonii;

To wtedy niezanuż się w dźwięczne te tony,
Zasłonę zapomnień rzuć na nie,
Bo słowa twe z lodu i wiersz twój mierzony
Wyrazić będą ich w stanie.


Czy w głębi twéj duszy się smutek obudzi,
Czy wstrząśnie namiętność twe łono;
Pamiętaj, na ucztę hałaśną do ludzi
Nie wychodź z władczynią szaloną.

I siebie nie zniżaj, i wstydź się handlować
Twym gniewem, tęsknotą posłuszną,
I rany twéj duszy nadęcie wskazować
Na podziw przed czernią bezduszną.

I cóż nas obchodzą twe życia koleje,
Cierpienia i męki przedwczesne,
Bezmyślne lat twoich młodzieńczych nadzieje,
Twe żale, zawody bolesne?

Ot patrzaj! przed tobą, igrając, tłum bieży
Po drodze utartéj oddawna,
Na twarzach kłopotów zaledwie ślad leży,
I łzy w nich nie spotkasz... zabawna!

A ledwie w tym tłumie człek jeden jest może,
Co zdoła odetchnąć swobodniéj,
Co wcześnie mu w zmarszczki się czoło poorze,
Choć niezna upadku, ni zbrodni.

O! wierzaj, że dla nich śmiesznemi twe żale:
Łzy nutą śpiewaną uczoną,
Jak aktor tragiczny, gdy macha w zapale
Swą szpadą z tektury sklejoną.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Michaił Lermontow i tłumacza: Stanisław Budziński.