Do Maryjki w niebie

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Robert Burns
Tytuł Do Maryjki w niebie
Pochodzenie Poeci angielscy
Wydawca Księgarnia H. Antenberga
Data wydania 1907
Druk W. L. Anczyc i S-ka
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Jan Kasprowicz
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera) Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
DO MARYJKI W NIEBIE.
 

Pobladła jutrznio, słabym tchem
Obwieszczająca wschodu czar,
Znów mnie znajoinisz dzisiaj z dniem,
W którym Maryjki promień zgasł.
Maryjo, drogi cieniu mój:
Gdzie szczęśliwości twojej dal?


Widzisz, jak zgiął mnie ciężki znój?
Mojego serca słyszysz żal?
Ach! czyż zapomnąć mógłby człek
Tę świętą chwilę, święty gaj,
Gdyśmy nad Eru poszli brzeg,
By dzień żegnania zmienić w Raj?
Może-ż w zapomnień wieczną toń
Paść ten radosny, słodki szał,
Gdym raz ostatni ściskał dłoń,
Gdym miód ostatni z ust twych brał?

Er swe całunki brzegom niósł,
Nad nim zielony, głuchy bór;
Krzewiny głogu, gęstwie brzóz
Tuliły zwierzeń naszych wtór.
Łoże nam słały kwiaty łąk,
Brzmiał śpiewem ptasząt każdy liść,
Ale ognisty rzekł nam krąg,
Że dzień już od nas musi iść.

Chwil tych ma pamięć wieczny stróż,
Troska obfitszy wciąż ma żer,
Coraz mi głębiej wciska nóż —
Tak swe koryto żłobi Er.
Maryjo, drogi cieniu mój!
Gdzie szczęśliwości twojej dal?
Widzisz, jak zgiął mnie ciężki znój?
Mojego serca słyszysz żal?


Poeci angielscy - Grafika na koniec utworu.png




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Robert Burns i tłumacza: Jan Kasprowicz.