Wajdelota do swoich, po widzeniu Jadwigi

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Antoni Edward Odyniec
Tytuł Wajdelota do swoich, po widzeniu Jadwigi
Pochodzenie Poezye
Data wydania 1874
Druk Drukarnia Gazety Lekarskiej
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
WAJDELOTA DO SWOICH.

PO WIDZENIU JADWIGI.

(Wiersz z powodu piérwszej słyszanéj improwizacyi
Deotymy: „Do Litwinów o Litwie”).





Widziałem ją, widziałem! — O! to nie dziewicza
Piękność tylko, co z oblicza,
Co jak jasność lśni z Jéj oka!
Owa jasność tajemnicza,
Co z świętego ognia Znicza,
Nie od ziemi, lecz z wysoka
Bije w serca! — I w Jéj głosie
Brzmi uroczy ton, jak onéj
Wajdelotki, co w natchnionéj
Pieśni, przy Krywejty stosie,
Głosi — nie jęk użalenia
Nad żywym jego pogrzebem:
Lecz wielki hymn poświęcenia
Lecz nadzieję połączenia,
Przez ofiarę — Ziemi z Niebem!


A Jéjże słowa! — O! bracia moi!
Lutnie nam nasza skruszyć w kawały,
Kto z nas ją tylko dla własnéj chwały,
Dla echa na ziemi stroi!

Lecz kto z niéj w duszy hołd Niebu złoży,
Ten Ją niech widzi, ten Jéj niech słucha!
Moc w nim rozmnoży, pychę ukorzy,
Cud i potęga: Słowa i Ducha.
1857. Lipca 6, w Warszawie.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Antoni Edward Odyniec.