Strona:Poezye (Odyniec).djvu/239

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


WAJDELOTA DO SWOICH.

PO WIDZENIU JADWIGI.

(Wiersz z powodu piérwszej słyszanéj improwizacyi
Deotymy: „Do Litwinów o Litwie”).





Widziałem ją, widziałem! — O! to nie dziewicza
Piękność tylko, co z oblicza,
Co jak jasność lśni z Jéj oka!
Owa jasność tajemnicza,
Co z świętego ognia Znicza,
Nie od ziemi, lecz z wysoka
Bije w serca! — I w Jéj głosie
Brzmi uroczy ton, jak onéj
Wajdelotki, co w natchnionéj
Pieśni, przy Krywejty stosie,
Głosi — nie jęk użalenia
Nad żywym jego pogrzebem:
Lecz wielki hymn poświęcenia
Lecz nadzieję połączenia,
Przez ofiarę — Ziemi z Niebem!