Testament (Noskowski)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Jean de La Fontaine
Tytuł Testament
Pochodzenie Bajki
Księga druga
Wydawca Jan Noskowski
Data wydania 1876
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Władysław Noskowski
Źródło Skany na Commons
Inne Cała Księga druga
Pobierz jako: Pobierz Cała Księga druga jako ePub Pobierz Cała Księga druga jako PDF Pobierz Cała Księga druga jako MOBI
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
PL Jean de La Fontaine Bajki 1876 126.png


BAJKA  XX.
TESTAMENT.

Ezop, wsławiony przygody licznemi,
Był wyrocznią greckiej ziemi;
Bo więcej pono miał oleju w głowie,
Niż wszyscy filozofowie
I cały Areopag. Może tego dowieść
Następująca opowieść.


Człek bogaty i już stary
Miał trzy córki, młode, ładne,
Lecz szpeciły je przywary
W każdej inne, a szkaradne.
Jedna stroić się lubiła
I kosztowne zmieniać szaty,
Druga, skąpa, wciąż liczyła
Tylko grosze i dukaty,
A trzecia — rzecz nad pojęcie! —
Trzecia... piła na frasunek.
Stary zmarł, i w testamencie
Taki położył warunek:
«Córkom mienie zapisuję;
Każda trzecią część dostanie.
Ale przytem nakazuję
I o matce mieć staranie;
Nakaz ten mając na względzie,
Każda, gdy już mieć nie będzie
Spadku, niechaj matce wtedy
Spłaci trzecią część swej schedy.»
Gdy testament ogłoszono,
Cały lud wielce się zdumiał;
Nie dziw: i sam Solon pono
Tych słów byłby nie zrozumiał.
«To testament! niech go kaci!...
(Wykrzyknęli adwokaci;)
Gdy córka swą część postrada,
Jakże matkę spłacić zdoła?»

Radzą więc, lecz trudna rada:
Gryzą palce i trą czoła,
Suszą mózgi; rzecz daremna!
Więc, obtarłszy z potu lice,
Wygłosili rzecz takową:
«Ta zawiłość zbyt jest ciemna;
Muru nie przebijem głową:
Zatem, wszystkie trzy siostrzyce
Niech przystąpią do podziału,
Poczem każda, na rzecz wdowy,
Akt podpisze, tej osnowy:
Że matce, od kapitału
Wypłacać będzie procenta
Do ostatniego obola,
Zanim się wyjaśni święta
Ojca nieboszczyka wola.»
Tak skończywszy trudną sprawę,
Dzielić spadek rozpoczęto:
Złotą do biesiad zastawę,
Z pradziada winem nietkniętą,
Zamurowaną piwnicę,
Obszerne sady, winnice,
I kucharzy-niewolników,
I szafarki i kluczników,
Czyli, najkrótszemi słowy,
Wszystkie łakomstwa przybory
Zamieszczono w pierwszym dziale.
W drugim: pałac marmurowy,

Drogi sprzęt, wykwintne sale,
I klejnoty i bisiory,
Pokojówki i modniarki,
Szwaczki, praczki i hafciarki.
W trzecim: stajnie i stodoły,
Pola, łąki, wozy, pługi,
Rącze konie, tuczne woły
I parobków szereg długi.
Chwali się ze swego dzieła
Mądrych adwokatów rada,
Bowiem każda z sióstr to wzięła,
Co do smaku jej przypada.
«Ateńczycy! Ezop rzecze,
Czyliż nikt z was nie przenika
Tajnych celów nieboszczyka?
Czyliż żaden nie dociecze,
Jaka była jego wola?
Testamentu ceniąc władzę,
Tak rozdzielić spadek radzę:
Skąpej oddajcie bisiory,
Łakomej, łąki i pola,
Strojnisi, pełne gąsiory.
Zanim jedno minie lato,
Sprzykrzy im się taka scheda,
I każda z nich, ręczę za to,
Cały swój dział wkrótce sprzeda;
Zatem już go mieć nie będzie,
I matka swą część posiędzie.

Córki zaś, choć mają wady,
Lecz mają posag i wdzięki;
I zalotników gromady
Będą pożądać ich ręki.
Wyjdą za mąż piękne panie,
A gdy mąż majątek złowi,
Testatora warunkowi
We wszystkiem zadość się stanie,
Bo już żadna córka wtedy
Mieć nie będzie swojej schedy.»
Skończył Ezop, a wśród tłumu
Ktoś się ozwał temi słowy:
«Ten człek więcej ma rozumu
Niż wszystkie ateńskie głowy.»




KONIEC KSIĘGI DRUGIEJ.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Jean de La Fontaine i tłumacza: Władysław Noskowski.