Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/367

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


„Gdy mię tak rządnym ogląda?
„Z którąm gdy syny będę miał,
„Będę je w karności chował,
„Aby sie cnoty uczyli,        35
„Zawżdy mię posłuszni byli;
„A któryby słuchać nie chciał,
„Takobych mu tym kijem dał“.
A jakoż sie był zamierzył,
Nie bacząc, w banię uderzył;        40
Która sie wszystka spadała,
Miód mu na głowę wylała.
A tak z onego dostatku
Przyszedł ku szkodzie i smętku.
Więc, kiedy brodę ocierał,        45
Po ziemi skorupy zbierał,
Rzekł: „Toć-em ja szalony był,
„Żem tak prozne rzeczy myślił;
„Alem ci ja nie jedno sam
„I takich wiele błaznów znam,        50
„Którzy wysoką myśl mają
„A przeto swe utracają“.

Ioh. de Capua.: Hervieux (V, 259 sqq.). [De heremita et vase olei]. — Jabłonowski 62 Dziad i garnek miodu. Noli ante pugnam canere triumphum. — Kniaźnin II, 13 Wieśniaczka z mlekiem (L VII 10 La laitière et le potau-lait).

174. Kto działa skoro, bywa mu niesporo.

Chłop, niegdy na targ idąc
A pudło orzechów mając,
W lesie obie odpoczywał,