Strona:Biblia Wujka 1840 Vol. I part 1.djvu/67

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
62
Rozd. XXXII.GENESISRozd. XXXIII.

dźieśćia, owiec dwieśćie, y baranów dwadźieśćia.

15.Wielbłądźic źrebnych ze źrzébięty ich trzydźieśći, krów cztérdźieśći, y byków dwadźieśćia, oślić dwadźieśćia, y ośląt ich dźieśięć.

16.Y posłał przez ręce sług swoich, każdą trzodę zosobna, y rzékł sługom swoim: Idźćie przedemną, a niech będźie plac między stadem y stadem.

17.Y przykazał piérwszemu, mówiąc: Ieśli potkasz brata mego Ezawa, a zapyta ćię: Czyieś ty? albo: Gdźie idźiesz? albo: Czyie to, co żeniesz?

18.Odpowiesz: sługi twego Iakoba, dary te posłał panu memu Ezawowi: sam téż za nami idźie.

19.Także dał rozkazanie wtóremu y trzećiemu, y wszytkim, którzy gnali stada, mówiąc: Témiż słowy mówćie do Ezawa, gdy go znaydźiećie:

20.Y przydaćie: Sam téż sługa twóy Jakób idźie za nami; mówił bowiem, ubłagam go darami, które uprzedzaią, a potym go uyźrzę; owo się zmiłuie nademną.

21.Uprzédźiły tedy przed nim dary, a sam został onéy nocy w oboźie.

22.A wstawszy wczas, wziął dwie żenie swe, y tylesz służebnic z iedenaśćią synów, y przeprawił się przez bród Iakob.

23.Y przeprowadźiwszy wszytko, co do niego należało,

24.Został sam: a oto mąż biédźił się z nim aż do zarania.

25.Który widząc, iż go nie mógł przemóc, dotknął się żyły biodry iego, a natychmiast uschła:

26.Y rzékł do niego: Puść mię; bo iuż wschodźi zorza. Odpowiedźiał: Niepuszczę ćię, aż mi błogosławisz.

27.Y rzékł: Co za imię twoie? odpowiedźiał: Iakob.

28.A on rzékł: Żadną miarą nie będźie nazwane imię twoie Iakob, ale Izrael; bo ieśliś przećiw Bogu był mocnym, daleko więcéy przećiw ludźióm przemożesz.

29.Spytał go Jakób: Powiédz mi, iakiem ćię imieniem zową? Odpowiedźiał: Przecz się pytasz o imieniu moim? Y błogosławił mu na onemże mieyscu. Niżéy 35. Sędź. 13. v. 18.

30.Y nazwał Iakob imię onego mieysca Phanuel, mówiąc: Widźiałem Boga twarzą w twarz, a zbawiona iest dusza moia.

31.Y wnet mu weszło słońce, skoro przeszedł Phanuel: a on chramał na nogę.

32.Dla któréy przyczyny nie iadaią żyły synowie Izrael, która uschnęła w biedrze Iakobowéy, aż do dnia dźiśieyszego: iż się dotknął żyły biodry iego y zmartwiała.


Rozdział XXXIII.

Iakoba Ezaw łaskawie przyiął, y ledwie się dał uprośić, by od niego dary przyiął. Póty Ezaw do Sehyr, Iakob do Salem, kędy y rolą kupił, y Ołtarz Bogu wywiódł, rozeszli się.

1.A Podniózszy Iakob oczy swe, uyźrzał Ezawa iadącego, a z nim cztéry sta mężów: y rozdźielił syny Liiéy, y Rachel, y obu służebnic.

2.Y postawił obie służebnice y dźieći ich na przodku: a Lią y syny iéy na wtórym mieyscu: Rachelę zaś y Iozepha na ostatku.

3.