Sonety (Shakespeare, 1850)/XCIX

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor William Shakespeare
Tytuł Sonety
Pochodzenie Wybór sonetów Szekspira, Miltona i lorda Bajrona
Data wydania 1850
Druk T. Glücksberg
Miejsce wyd. Wilno
Tłumacz Konstanty Piotrowski
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
99)
XVIII.

Smutny i rozgniewany tak łajałem kwiaty:
Tyś fijołku złodziejstwa dopuścił się grzechu,
Skąd masz twój zapach? z mojéj kochanki oddechu.
Skąd masz twą krasę? wziąłeś jéj twarzy szkarłaty.

Ty lilija zbrodniarko, gdzieś twą białość skradła?
Oto z śnieżnéj białości méj kochanki ręki.
Dwie róże na swych, cierniach roztaczały wdzięki,
Ta wstydem zrumieniona, ta z rozpaczy zbladła;

Ta ni krasna, ni biała, pomieszana w cienie,
Słodycz twego oddechu wydawała z siebie,
Lecz robak już ją toczy i wkrótce zagrzebie;
Będzio to słuszna kara, za jej przewinienie.
W szystkie kwiaty; co wiosny porodziło tchnienie,
Krasę swoją lub zapach, pokradły u ciebie.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: William Shakespeare i tłumacza: Konstanty Piotrowski.