Sonety (Shakespeare, 1836)/LIV

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor William Shakespeare
Tytuł Sonet LIV
Pochodzenie Poezye Konstantego Piotrowskiego
Data wydania 1836
Druk Drukarnia XX. Karmelitów
Miejsce wyd. Berdyczów
Tłumacz Konstanty Piotrowski
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
(54)V.

O! jak taka niewiasta piękniejszą się staje,
S której duszy, blask prawdy nieprzestannie bije,
Roża jest piekną, ale większy jej wdzięk daje,
Ta wieczno balsamiczna wonia co w niej żyje.

I robaczliwe róże taką postać mają,
Jak owe których zapach nigdy nie umiera,
Tak otoczone cierniem — tak z wiatrem igrają,
Gdy słodki oddech wiosny pączki ich rostwiera;

Lecz ich zewnętrzna krasa oko tylko mami,
Każdy od nich ucieka, nikt pragnąć niemoże,
Żyją, giną dla siebie — Nie tak kończą róże,
S ciałek ich, cisną soki tchnące zapachami.
Tak będzie s tobą, kiedy twe powaby hoże
Zagasną — nie przestaniesz zakwitać cnotami.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: William Shakespeare i tłumacza: Konstanty Piotrowski.