Rycerzom uwaga

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Józef Baka
Tytuł Rycerzom uwaga
Pochodzenie Uwagi o śmierci niechybney wszystkim pospolitey
Data wydania 1828
Drukarz w Drukarni przy ulicy Mazowieckiéy Nr. 1349
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
RYCERZOM UWAGA.


Dumny z miny bohatyrze
Odkryy umysł, powiedz sczyrze:
W humorze,
Nie tchorze
Krzewią się,
Gnieżdżą się,
Tyś przybrany w pancerz, w spiże,
Twóy bucyfał uszmi strzyże:
Sam mdleiesz,
Truchleiesz!
Dla Boga!
Zkąd trwoga?
Wszak na strachy, są sztokady,
Dzidy, dardy, kołczan, szpady

Są działa,
I strzała;
Są wozy,
Obozy.
Słyszę, mówisz: nic mi rany,
Nic plezyry, nic kaydany;
Moc biedna,
Śmierć iedna
Nas trwoży,
Strach mnoży.
Śmierć sroższa nad puginały,
Nad rumelskie dzidy, strzały
Nad groty,
Nad roty;
Śmierć strzyże,
Paiże.
Móy rycerzu, tchórz w kołnierzu;
Gdy śmierć stawa w twém przymierzu.

Ta liga,
Nie figa!
Zła mara,
Ta para.
Ona pędzi; ogniem tchnące
Lwy, tygrysy, iak zaiące,
Pancerze
Jak pierze
Drze, psuie,
Tratuie.
Lotne sępy, i orlęta
Tłoczy, dłabi iak pisklęta,
A znaczki,
Jak raczki
W lot szepcą,
Gdy depcą.
Cudzych fortun ci siepacze
Płaczą, straszni iak puhacze,

Boleią,
Truchleią;
Pasz miny,
Z ruiny.
Nie dostoi kiryś kroku,
Gdy iuż staną fata z boku,
Śmierć żarty
Z lamparty
Wszak stroi,
Ze zbroi.
Darmo skrzydła rozpościerać
Darmo w woysku się zawierać.
Śmierć bunty,
Przez runty
Sprawuie,
Zwoiuie.
Macedończyk zburzył Greki,
Sam w Kocyta wleciał rzeki

Tam spłynął,
I zginął,
Gdzie groble,
Na wróble.
Xerxes wody brał w okowy,
Nie przedłużył lat osnowy:
Tyś kłąbek,
Nie dąbek,
Broń nitki,
Nim kwitki.
Żwawy marsa ty służalec
Gdy z piór strusich, choć kawalec
Cię zdobi,
Sposobi,
Choć w marcu,
Do harcu.
Choćby matka twa, Bellona
Była, iednak fatów spona

Cię ściśnie,
Zawiśnie,
Ich tęga
Potęga.
Dziwią się, cię widząc, place,
Applauduią bomby, race
Przy strzałach,
I wałach
Bułatach,
Granatach.
Przecie zamki,
Jak bez klamki
Twe moździerze,
Jak pęcherze
Rozdziera,
Otwiera,
Śmierć psuie,
Ruynuie.

Nic w kaftanach z drotu hafty,
Pękną prędko, iako tafty
Wszak Parka,
Dość szparka,
Dogodzi,
Uchodzi.
Śmierć w pokoiu,
Czyli w boiu,
Marsz, marsz każe
I pokaże
Mars czoła:
Ty zgoła
Zemdleiesz,
Strupieiesz.
Trąby, ra! ra!
A śmierć gra! gra!
Kotły bum, bum!
Z domu! rum! rum!

Ruguie,
Rumuie;
Plac bierze?
Żołnierze!
Ach rozdziału duszy z ciałem,
Nie zasłoni cekauz wałem!
Śmierć ściele
W popiele:
Ma lochy
Na prochy.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Józef Baka.