Rozmyślania (Lange)/IX

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Antoni Lange
Tytuł Rozmyślania
Data wydania 1906
Wydawnictwo Wacław Wiediger
Drukarz Drukarnia W. L. Anczyca
i S-ki
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
IX

Mam jedno dziwne, prawie dziecinne marzenie —
Wysnute, zda się, z bajań o godzinie szarej:
Są ludzie, którzy mają podwójne widzenie
I nieraz zoczą innym niedojrzane mary.

Tajemnych krain bytu misterni pający
Tak subtelnie swą lotną snują pajęczynę —
Że w nieziemskim fluidzie jej — umierający
Czasem cień swój wysyła w daleką krainę — —

I tym, kogo ukochał, widmem się ukaże,
I na chwilę przed nimi, jako żywy stanie — —
I tak po raz ostatni spojrzy na ich twarze
I niemo im ostatnie złoży pożegnanie!

Obym w godzinie śmierci mógł rozpleść swe ciało,
I, nim ono w proch pójdzie, nim dusza uleci —
Niech ten cień — eterową strojny szatą białą,
Ani duch, ani ciało, jakiś żywioł trzeci —

Niechaj ten cień popłynie przez góry i rzeki,
Niechaj się jej ukaże i niech ją pozdrowi...
Gdziekolwiek ona będzie!... Niech, chociaż daleki,
Zaświadczy, żem był zawsze wierny jej duchowi.


Że zawsze byłem przy niej i że ona we mnie
Żyła wciąż bezcielesnem nadziemskiem zjawieniem.
Obym w godzinie śmierci przeniknął te ciemnie
I uleciał, pozdrowił, pożegnał ją cieniem.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Antoni Lange.