Rozmyślania (Lange)/X
Wygląd
| <<< Dane tekstu >>> | |
| Autor | |
| Tytuł | Rozmyślania |
| Wydawca | Wacław Wiediger |
| Data wyd. | 1906 |
| Druk | Drukarnia W. L. Anczyca i S-ki |
| Miejsce wyd. | Kraków |
| Źródło | Skany na Commons |
| Inne | Cały tekst |
| Indeks stron | |
Kocham to swoje ciche marzenie cmentarne,
Jak anioł białoskrzydły śmierć mi się uśmiecha:
W jej promienności róże kraśnieją mi czarne,
I zdali słyszę ciche sielskiej pieśni echa.
Jeślim bardzo samotny pośród ludzkich duchów,
Choć może najupiorniej zjednoczenia głodny:
O tem wiem, że na łoże mych mogilnych puchów
Spłyną łzy i uśmiechy tkliwości pogodnej.
Ci, co mię omijali niemo, obojętni,
Nie widząc żywej treści w czynów mych bezładzie:
Przyjdą, i oto dziwnie duch się im rozświętni,
I ujrzą, jak im światło na oczy się kładzie.
Kocham sen mój cmentarny, bo z mojej mogiły
Nowe promienie życia wypłyną błękitnie:
I kiedy moje ciało rozpadnie się w pyły,
Tajemniczy miłości duch nad nią zakwitnie.