Raz mi się śniło

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Heinrich Heine
Tytuł Raz mi się śniło
Pochodzenie Pieśni Heinego
cykl Powrót
Wydawca Gebethner i Wolff
Data wydania 1880
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Aleksander Kraushar
Tytuł orygin. Mir träumt’: ich bin der liebe Gott
Źródło Skany na Commons
Inne Cały cykl
Pobierz jako: Pobierz Cały cykl jako ePub Pobierz Cały cykl jako PDF Pobierz Cały cykl jako MOBI
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
LXXI.

Raz mi się śniło żem — bożkiem,
I siedzę gdzieś, w niebios dali,
Że mam w krąg siebie aniołków,
I chór ten wiersze me chwali...

Że ciastka i konfitury,
W porcyach zajadam ładnych,
Że kardinala zapijam,
I długów już niemam żadnych...

Lecz straszna nuda mnie trapi...
Chciałbym już wrócić na ziemię...
I gdybym bożkiem tu niebył,
Szatanów zakląłbym plemię...

Héj! Gabryelu aniele!
Weź za pas długie swe nogi,
I spraw, niech do mnie przyleci,
Genio, przyjaciel mój drogi...


Nieszukaj go w audytoryum,
Przy smaczném szukaj go winie,
Nie szukaj go również w kościele,
Ale przy pięknéj dziewczynie...

I anioł skrzydła rozwinął,
I sfrunął jak zawierucha,
I wnet przed tron mój przyciągnął,
Genia — lubego mi druha...

„Tak chłopcze! Jam twoim panem,
Jam rządcą globu ziemskiego,
Wszakże ci zawsze mawiałem,
Że wyjdę na coś dobrego...

I cuda sprawiam nielada,
Będziesz w zdumienia porywie...
Na dowód — spojrzéj na Berlin,
Cudem go wnet uszczęśliwię...


Niechaj za moim roskazem,
Pękną kamienie uliczne,
I niechaj w każdym brukowcu,
Ostrygi siedzą prześliczne...

Niechaj wnet deszcz cytrynowy,
Zrosi te smaczne kamienie,
W stokach, co żłobią ulice
Wina niech płyną strumienie...

Jakąż roskoszą przejęci,
Przezacni ci Berlinczycy!
Panowie z sądu miejskiego,
Zmiatają nektar z ulicy...

Jakże się cieszą poeci,
Z takiej niebiańskiej potrawy...
Lejtnanci i chorążowie,
Spieszą do walnéj rozprawy...


Lejtnanci i chorążowie,
To ród najmędrszy na świecie...
Wie on — że cud ten niezwykły,
Niezawsze zdarza się przecie!






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Heinrich Heine i tłumacza: Aleksander Kraushar.