Po opolskich stawach

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Po opolskich stawach
Podtytuł 32. z p. Opolskiego.
Rozdział Pieśni wojackie
Pochodzenie Pieśni Ludu Polskiego w Górnym Szląsku
Redaktor Juliusz Roger
Wydawca A. Hepner
Data wyd. 1880
Miejsce wyd. Wrocław
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Cały zbiór
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron

32.
z p. Opolskiego.

Po Opolskich stawach
Siwa gąska pływa,
Z wielkiego kochania,
Ba-li miłowania
Nie rado co bywa.

Zaszedł pod okienko,
Zawołał: ma kochanko,
Otwórz okieneczko,
Moja kochaneczko,
Pociesz me serdeczko.

Tobie nie otworzę,
Zaprę i założę,
Bobyś mnie ty ukradł
Mój zielony wianek
Ze strzebła,[1] ze złota.

Nie płacz, nie lamentuj
Dzieciątko kolébać,
Bo jak ja z wojny powrócę,
Bo jak ja z wojny powrócę,
Będę go piastować.

Przypisy

  1. Srebro.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autorów: anonimowy, Juliusz Roger.