Żaden tego nie trza wystać

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Żaden tego nie trza wystać
Podtytuł 33. z p. Rybnickiego.
Rozdział Pieśni wojackie
Pochodzenie Pieśni Ludu Polskiego w Górnym Szląsku
Redaktor Juliusz Roger
Wydawca A. Hepner
Data wyd. 1880
Miejsce wyd. Wrocław
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Cały zbiór
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron

33.
z p. Rybnickiego.

Żaden tego nie trza wystać,[1]
Co wojak musi;
Choćby strzały z nieba prały,
Maszerować musi.

Jak wojaczek maszeruje,
To mu pięknie grają:
Ubogiemu wojaczkowi
Łzy z oczka kapają.

Zostań z Bogiem, ma kochanko,
Na potemne czasy:
Bo ja muszę maszerować
Przez góry, przez lasy.

Jak my tamci pociągnęli,
Gwery swe złożyli:
Tam się wszyscy wojaczkowie
Na śmierć przeprosili.

Jeno jeden nie przeprosił,
Ten co bęben nosił:
On powiedział, że nie zginie,
Że go kula minie.

Piérwsza kula wyleciała,
W niego uderzyła:
Oto ty masz, ty tamborze,
Piérwsza twoją była.

Pożeną nas jako bydło
Pod te ciężkie strzały,
A jak to nas wespół braci
Będą łzy kapały.

Byśmy nie byli rodzoni
W takie ostre czasy;
Jużesmy się napłakali
I ojcowie nasi.

Bądźmy już teraz weseli
Po téj wszystkiéj sprawie:
Żeśmy już są zwyciężoni
W naszéj ciężkiéj sprawie.

Przypisy

  1. Germanizm: ausstehen, zamiast: cierpieć.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autorów: anonimowy, Juliusz Roger.