Pieśni Ludu Polskiego w Górnym Szląsku/całość

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Pieśni Ludu Polskiego w Górnym Szląsku
Podtytuł z muzyką
Redaktor Juliusz Roger
Wydawca A. Hepner
Data wydania 1880
Druk Grass Barth i spółka
Miejsce wyd. Wrocław
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI
Okładka lub karta tytułowa
Indeks stron
PIEŚNI
Ludu Polskiego w Górnym Szląsku
z muzyką
zebrał i wydał
Juliusz Roger,
Dr. med.

Wrocław
Nakład A. Hepner.
1880.

Jaśnie Oświeconemu
Wiktorowi
Książęciu Raciborskiemu
Przyjacielowi ludu
z największém poważaniem poświęca
Wydawca.

I.
Pieśni wojackie.




1.
z powiatu Raciborskiego.

\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = #"whistle"
\key f \major
\time 3/4
         f4. c8 \noBeam f g \noBeam |
         a4 a r |
         d4. f8 \noBeam e cis \noBeam |
         d4 a r |
         a8. \noBeam d16 \noBeam d8 \noBeam f e d \noBeam|
         c!8. \noBeam c16 \noBeam c8 \noBeam bes a g \noBeam |         
         a8. \noBeam a16 \noBeam a8 \noBeam g \noBeam f (e) |
         d2\fermata r4  \bar "|." }
\addlyrics {
         O przysz -- ło mi | przysz -- ło | od ma -- jo -- ra | pi -- smo, | mu -- szę
         ma -- sze -- ro -- wać, | mu -- szę ma -- sze -- ro -- wać 
 na wo -- jen -- kę i -- | stą.
}


O przyszło mi przyszło
Od majora pismo,
Muszę maszerować
na wojenkę istą.

Muszę odéjść ojca,
Matkę, miłośniczkę,
Muszę maszerować
Na pruską granicę.

Na pruską granicę
Wszyscy się zjeżdżają,
A te nasze serca
Bardzo się lękają.

Będzie wojna, będzie
Wele Raciborza:
Tam się krew przeleje
Jako woda z morza.

Będzie wojna, będzie
Wokoluśko wszędzie:
Szczęśliwy ten wojak,
Co on do dom przyjdzie.

Będzie wojna, będzie
Wokoluśko wszędzie:
Nie jedna matuchna
Syneczka pozbędzie.





2.[1]
z p. Oleskiego.[2]

\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = #"whistle"
\key d \major
\time 3/4
d8. \noBeam e16 fis4 b | a2 r4 |
d,8. \noBeam e16 fis4 b | a2 r4 |
d8. \noBeam d16 cis4 b |
d8. \noBeam a16 fis4 d |
fis8. \noBeam a16 g4 e|
d r r \bar "|." 
}
\addlyrics {
         Wla -- zła na wie -- | żę | bar -- dzo wy -- so -- | ką, | i uj -- z𝑑rza -- ła |
         swe -- go bra -- ta | bar -- dzo da -- le -- | ko.
}


Wlazła na wieżę
bardzo wysoką,
I ujzdrzała swego brata
Bardzo daleko.

Ach bracie, bracie,
Bracie rodzony,
Powiedz mi, kiej przyjdziesz
W te nasze strony?

Ej siostro, siostro,
Siostro rodzona,
Gdy ta doma sucha lipka
Będzie zielona.

Rychléjby to być
Suchéj lipce kwiéść,
Niżeliby tobie, bracie,
Z wojny do dom przyjść.

Leży nad Odrą,
Gawrony go żrą,
Leśne wrony i gawrony
Kostki roznoszą.

Siostrzyczka jego
Idzie do niego,
A zbierała do fartuszka
Kosteczki jego.

Ona zbierała,
Bardzo płakała,
Mocny Boże, miły bracie,
Coch doczekała!





3.
z p. Rybnickiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = #"viola"
\key e \major
\time 3/4
\autoBeamOff
      e8. gis16 b4 b | e8. b16 b8. a16 a8 gis | e'8. b16 b8.  a16 a8 gis |
      gis8 fis fis4 b,4 | e8. e16 fis8. fis16 gis8 gis | a8 fis fis4 b,4 |
      e8. e16  fis8. fis16 gis8 gis | e4 r r \bar "|." 
}
\addlyrics {
         A ja was się | pa  -- ni ma -- tko py -- tam | pa -- ni ma -- tko py -- tam | gdzie -- ście da -- li | Ma -- ry -- an -- kę pię -- kną, | gdzie -- ście da -- li | Ma -- ry -- an -- kę pię -- kną | tam.
}


A ja was się pani matko pytam,
Gdzieście dali Maryankę piękną?

Czyście jéj to nie widzieli w polu?
Wybiera tam pszeniczkę z kąkolu.

Nie wybrała ani pół zagona,
Przyjechało trzech huzarów po nię.

Siadajże ty, Maryanko, z nami,
Będziesz widzieć jak jest między nami.

Wolałabych w to morze zaskoczyć,
Niżeli się z huzarem obaczyć.






4.
z p. Rybnickiego.

O cóż płaczesz, lamentujesz,
Żech ja na wojence?
Będziesz se ty poglądała
Po mojéj sukience.

O cóż płaczesz, lamentujesz,
Iżech ja na wojnie?
A dyć mnie gwałtem nie wzięli,
Szedłem dobrowolnie.

O cóż płaczesz lamentujesz,
Iżech ja jest wojak?
Wyuczę się exercyrki,
Puszczą mnie na urlop.






5.
z p. Rybnickiego.

W niedzielę raniuśko
Przyszło co na łóżko,
A byłci to mój kochanek.
Przyniósł mi jabłuszko.

Z jednéj strony białe,
Z téj drugiéj czerwone; —
Będziesz miała, ty dziéweczko,
Serce zasmucone. —

Chodziła po łące,
Załamuje ręce,
A przekrasnego syneczka
Nosiła na ręce.

Ach synu, mój synu,
Cóź ja ci mam robić?
Czyli ci mam kark zakręcić,
Czyli cię utopić?


Moja mamuliczko,
Nie róbcież mi tego,
Boćech ja jest wasz syneczek
Od serca waszego!

Ale mnie chowajcie,
Aż mnie wychowacie,
Albo jak mnie wychowacie,
Na wojnę mnie dacie!

Na wojnę mnie dacie
Pod króla, cesarza,
Będzie mi się szabla błyskać,
Jak na niebie zarza!





6.
z p. Raciborskiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = #"viola"
\key g  \major
\time 3/4
b'4 b d8 ( b) | a4 a a | \stemDown b g8 [(b)] d[ b] | \stemNeutral a4 r4 r | g4 g g8 (b)| d4 d8  ( g8) d4 | c c c | b b8 (d) b4 | a a a8 ( b) |g4 r r 
\bar "|." 
}
\addlyrics { Za -- brał się na woj -- nę pod hu -- -_za - -- ry,
do -- stał ci ko -- ni -- czka, bron -- ne -- go szym -- li -- czka mia -- sto żo -- ny.
}


Zabrał się na wojnę
Pod huzary,
Dostałci koniczka,
Bronnego [3] szymliczka
Miasto żony.

A szedłci do Berny
Po ryneczku,
A ujzdrzał swą miłą,
A ujzdrzał swą miłą
W okieneczku.

Idźże od okienka,
Fałeczniku,
Mojego serdeczka,
Mojego serdeczka
Wyśmiéwniku.

Idźże od okienka,
Ty niecnoto,
Boć ja mam inszego
Na stokroć szwarniejszego[4]
Nade złoto.





7.
z p. Lublinieckiego.

Myśmy chłopy, myśmy chłopy,
My możemy wędrować,
My możemy w cudzéj ziemi
Szwarne panny miłować.

Już masz tłomok spakowany,
Już na stoliku leży,
Jenoć go wziąść na ramienie
I wynieść go za dźwierze.

Miła przyszła, tłomok wzięła,
I żałośnie zapłakała:
Bodajżem cię, ty hultaju,
Na nigdy nie była znała.

Było dość téj miłości
Cztéry fury furmańskie,
Teraz się jéj nie uzbiera
Na naparstek krawiecki.

Naparstek téż jest beze dna,
Miłość z niego już wypadła,
Bodajżem cię, ty hultaju,
Nigdy nie była znała.

Ona chodzi po ryneczku,
Do koszyczka skupuje,
A on chodzi po ulicy,
Szabelinką wywija.

Nadszedł go kamrat jego:
Widzisz, bracie, swoja miłą?
A dajże mi, bracie, pokój,
Patrzéć na nię nie mogę.




8.
z p. Rybnickiego.
 
\relative a' {
\set Staff.midiInstrument = #"viola"
\key d \major
\time 2/4
\autoBeamOff
a8 fis a4 | g8 e g4 | fis8 d a' fis | e cis a4 | d d | d8 a' fis d | e4 e | e8 b' a g | fis e16 [(fis)] g8 e |d4 cis | d  r 
\bar "|." 
}
\addlyrics { Wi -- dzi Bóg na nie -- bie że ja mu -- szę od cie -- bie,
we dnie ma -- sze -- ro -- wać, w_no -- cy gwer pu -- co -- wać,
a to -- wszy -- stko dla cie -- bie.
}

Widzi Bóg na niebie,
Że ja muszę od ciebie,
We dnie maszerować,
W nocy gwer[5] pucować,[6]
A to wszystko dla ciebie.

To je moje pistole,
One leżą na stole.
Ten mój konik brony,
Pięknie ustrojony,
Już on stoi na drodze.






9.
z p. Rybnickiego i Lublinieckiego.
 
\relative f'{
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key f \major
\time 3/4
\autoBeamOff
\partial 4 c8. c16 | f4 c f8. g16 | a4 f a8. c16 | bes8 [(a)] g4 e8 f | g [(e)] c4 r |
g'4. a8 e g | f d c4 r | a'8 c bes4 r | d8 c bes4 a8 [(f)] |g g f4 r
\bar "|." 
} 
\addlyrics { Jak po -- ja -- dę, po -- wę -- dru -- ję,
wszy -- stkim lu -- dziom po -- dzię -- ku -- ję,
je -- no mo -- jéj mi -- łéj nie, je -- no nic,
bo nie chcia -- ła ze mną iść.
}

Jak pojadę, powędruję,
Wszystkim ludziom podziękuję,
Jeno mojéj miłéj nie, jeno nic.
Bo nie chciała ze mną iść.

Jak ja pójdę przez ryneczek,
Kupię sobie bębeneczek;
Będę ja se bębnował, bębnował,
Jak będę maszerował.

Jak ja pójdę przez miasteczko,
Płakać będziesz kochaneczko,
Płakać, płakać, narzékać, narzékać,
Jak mnie będą oblékać.

Obleką mnie w mundur nowy,
Przystoi to wojakowi,
Mundur, mundur wojański, wojański,
Traktament nowojański.

A mamci ja ten listeczek
Co go pisał kochaneczek,
Ten listeczek zawiły, zawiły,
Co go pisał mój miły.





10.
z p. Pszczyńskiego.[7]

Moja miła mamuliczko,
Dodajcie mi rady:
Chodzi ku mnie każdodziennie
Ten to ułan młody.

Ach moja ceruchniczko,
Poniechaj ułana,
Poniechaj go w szczérém polu,
Zostań w domu sama.

Moja miła mamuliczko,
Nie może to być,
Boć ja musze z ułanami
Przecię maszerować.

Jak przyszło na prędce,
Przyniosła cera[8] matce,
Przyniosła jéj przekrasnego
Syneczka na rączce.

Moja miła mamuliczko,
Pomóżcie powijać,
Bo jak on urośnie, to wam będzie
”Starzyczko” powiadać.

Ach moja ceruchniczko,
Powij go se sama,
Czegoś chciała, toś dostała
Od swego galana.






11.
z p. Raciborskiego i Kozielskiego.

Przyszło mi, przyszło
Od majora pismo,
Już muszę maszerować
Na wojenkę istą.

Tuszem, tuszem, tuszem,
Maszerować muszę,
I te swoją kochaneczkę
Już opuścić muszę.

Mamulko, mamulko,
Dodajcie mi rady;
Chodzi ku mnie wojak,
Ale jest chudobny.

Cero moja, cero,
Nie kochaj wojaka,
Bo wojak wymaszeruje,
Ty zostaniesz sama.

Za rok, za dwa lata
I za dwa miesiące,
Przyniesiesz mi dziecię
W srokatéj pieluszce.

Mamulko, mamulko,
Pomóżcie powijać,
Jak urośnie, to wam będzie
"Starzyńko” powiadać.

Cero, moja cero,
Powijajże sama,
Czegoś chciała, toś dostała
Między wojakami.






12.
z p. Lublinieckiego.

Wele tego młyna
Wysoka olszyna:
Nie bierz se, Marjanko,
Młynarskiego syna!

Bo ten młynarski syn
Do wojny wpisany,
Będzieszci ty miała,
Frasunek niemały.

Jakcić on, przyjechał
Przed berlińską bronę[9]:
Obierz se, Jasinku,
Jaką chcesz szwadronę.

Jużech ja se obrał
Z czarnemi oczkami,
Kaj ja się obrócę,
Zaleję się łzami.





13.
z p. Bytomskiego.

Moja mamuliczko,
Coć mi twardo śpicie!
Na wojenkę mnie zabrali,
Wy o tém nie wiécie.

O jakci mnie wzięli,
W żelaza mnię spięli,
Od miasteczka do miasteczka
Tamci mnie wodzili.

Jakci mnie przywiedli
Przed panieńską bronę,
Kazali mi se obrać,
Którą chcę szwadronę.

Dali mi czapeczkę
Z białemi tresami,[10]
Moja kochaneczka
Obléwa się łzami.

Niczego mi nie żal,
Jeno okieneczka,
Co ja przecz nie wglądał,
Co robi dziéweczka.

Ona w oknie siedzi,
Chusteczkę wyszywa,
Oto jest miluchna,
Coch u niéj przebywał.




14.
z p. Lublinieckiego.

Jak Kasinka jabłka rwała,
Na Jasinka zawołała:
Ej, Jasinku, żal mi cię,
Strzelcy jadą, wezmą cię;
Jedzie po cię w dwiesta koni,
Już się Jasiek nie obroni!
Ej, obronię się jabłuszkiem, —
Ty mnie zastaw twym fartuszkiem.




15.
z p. Raciborskiego.
 
\relative g'{
\set Staff.midiInstrument = "trombone" 
\key c \major
\time 2/4
\tempo 4 = 80
\autoBeamOff
c8 c c g | e f g c, | b' c d c | b c f e \break
d d c d | d d d g, | c g c [(d)] | c4 r 
\bar "|." 
} 
\addlyrics { W_Ra -- ci -- bo -- rzu, w_jed -- nym do -- mie
w_Ra -- ci -- bo -- rzu, w_jed -- nym do -- mie
szy -- ją szew -- cy, szy -- ją kraw -- cy mun -- dur dla -- mnie.
}

W Raciborzu, w jednym domie,
W Raciborzu, w jednym domie
Szyją szewcy, szyją krawcy
Mundur dla mnie.

Szyją, szyją, munderunki,
Że muszę iść do wojenki,
Ty, ma dziócho,[11] żal mi ciebie,
Że musze precz iść od ciebie.

Mój syneczku, mój nadobny,
Powiedz mi, jeśliś mi dobry?
Poznasz ci ty moje dobroć,
Jak zapłaczesz nad nią nieraz.

Nie trzeba, dziócho, ci będzie
Drzewa rąbać, drzewa rąbać,
Bo ci się będzie
Na plecach łamać.





Nie trzeba dziócho, ci będzie
Wody nosić, wody nosić,
bo jéj będziesz miała
Z oczu dosyć!

Nie trzeba, dziócho, ci będzie
Ognia składać, ognia składać,
Bo ci go ludzie
Będą podpalać.




16.
z p. Kozielskiego i Lublinieckiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "trombone"
\key c \major
\time 2/4
\autoBeamOff
c'4 \stemDown g | \stemNeutral b8 c d c | e4 f | e8. f16 g8 e | g8 g  g4 | e4 c8 c | \break
c4 g'8 g | g4 g\fermata | e8 g c,4 |g8 g  g4 | g8 a b4 | c c\fermata
\bar "|." 
}
\addlyrics {Ta ko -- ziel -- ska bro -- na pię -- knie u -- stro -- jo -- na, jest -- ci tam ma mi -- ła a u -- pła -- ka -- na,  jest -- ci tam ma mi -- ła a u -- pła -- ka -- na. 
}
\midi {
\tempo 4 = 80 
}

Ta kozielska brona
Pięknie ustrojona, —
Jestci tam ma miła
A upłakana.

Kiebych ja był wiedział,
Iż będziesz płakała,
Nie byłbych ja zabrał
Pod tę landwerę.

Ej, bo ta landwera
To są piękne chłopy,
Płócienne galoty,[12]
Kłobuk[13] z klapioty.[14]

A na tym kłobuku
Złota litera:
Wyciągaj, landwero,
Z gwerem do pola.

W pole wyciągali,
Gwery pociepali,[15]
A zamiast patrontasz[16]
Dróty nabrali.

Przy jednym padole,
Przy jednèj dolince -
Siedzi tam landwera,
Drótuje garce.

Landwerski jenerał
Sam garki drótował,
Czy mały, czy srogi,
Sześć piętoków brał.




17.
z p. Lublinieckiego.

lVarA = \lyricmode { We Wro -- cła -- wiu na ry -- ne -- czku sto -- ją wo -- ja -- cy, są o -- ni tam po -- stro -- je -- ni wszy -- scy jed -- dna -- cy, są o -- -- ni tam  roz -- mai -- ci, sa -- mo -- tni, żo -- na -- ci, i mi -- łu -- ją szwar -- ne 
dzió -- chy  we dnie i w_no -- cy. }

sVarA = { g8. g16 c8. c16 | e8. g16 g8. e16 | d8. d16 f8. d16 | c2 |
g8. g16 c8. c16 | e8. g16 g8. e16 | d8. d16 f8. d16 | c2 | 
d8. d16 g8. e16 | e8 e d4 | \bar "|" c8. c16 e4 | c8. c16 b4 |d8. d16 g8. e16 | e8. e16 d8. d16 | c8. c16 \stemDown b8 [(a)] | \stemNeutral a4 g\bar "|." s }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\relative g' {
\set Staff.midiInstrument = "viola"
\key c \major
\time 2/4
\autoBeamOff \sVarA
}
\addlyrics { \lVarA
}
\midi {
\tempo 4 = 80 
} }

We Wrocławiu na ryneczku
Stoją wojacy;
Są oni tam postrojeni
Wszyscy jednacy,
Są oni tam rozmaici
Samotni, żonaci, —
I miłują szwarne dzióchy
We dnie i w nocy.

A jach téż jedną obrał
W mieście na farze,
A ona się nauczyła
Grać na gitarze.
Kiech ja do niéj chodzował,
Winkom z sobą nosował,
Po maluśku, po cichuśku
Drzwiczkim otworzył.

A kiedym szedł do swéj miłéj,
Już północ była,
I nie mógłem do niéj trefić,
Bo nie świéciła.
Alech burzył: Ma miła,
Otwórz, otwórz, bo zima
Jeźliby mię nie ogrzała
Twoja pierzyna.
— — — — — —
— — — — — —




18.
z p. Bytomskiego.

A jak ja cię w ogródeczku dopadnę,
A toć ja ci twój wianeczek ukradnę.

A jak mnie ty mój wianeczek ukradniesz,
A toćci ty na wojence upadniesz.

Wezmę ja se piastuneczkę albo dwie,
A ty musisz gwerem ciepać na wojnie.

A jakci mnie na wojence zabiją,
To mnie czerwona kitelką przykryją.

A jakci mnie z tego miasta powieżą,
Wszystkie panny i panicze pobieżą.

A jakci mnie do grobu będą kłaść,
Wszystkie dzwony i organy będą grać.

A jakci mnie do grobeczka położą.
Wszystkie dzwony i organy zawieszą.




19.
z p. Kozielskiego.

\relative g {
\set Staff.midiInstrument = #"viola"
\key g \major
\time 3/4
\autoBeamOff
\stemDown a'8. \stemNeutral c16 b4 g | e8 e c4 r | d4. e8 fis g |
\stemDown a8 [(b)]  \stemNeutral c4 r |
\stemDown a8 c b4 g | \stemNeutral e8 e c4 r |
         d4. fis8 a8 a | fis4 d r
        \bar "|." }
\addlyrics {
 Hej wo  -- ja  -- czku, | wo -- ja -- czku |
Na zie -- lo -- néj | łą -- ce!  |cze -- mu -- żeś się | nie bro -- nił, |
gdyś miał sza -- blę | w ręce? 
}

Hej wojaczku, wojaczku
Na zielonéj łące!
Czemużeś się nie bronił,
Gdyś miał szablę w ręce?

Jakóżem się bronić miał?
Rękę mi ucięli,
I bronnego koniczka
Pode mną zabili.


20.
z Cieszyna.

Dorla z różów uwiła wieniec, —
Pytała, gdzie jéj oblubieniec,
Skłoniła przed wojskiem oczy swoje:
Powiedzcie wy mi, ludkowie moje,
Jeźli między wami niémasz miłego?
Najdę go, mówcie, miłego swego?
Jeden rzekł: Idź, jesień się chyli!
Ach nie mam go méj duszy kwoli.
Więdną róże w jéj wieńcu,
Zwiędnie i Dorla[17] jéj oblubieńcu.[18]
Chwila boleśna, pełna żałości,
Tyś skaziła kwiat méj dostojności.
Aj, ty nie najdziesz u nas miłego.
W bitwie przebodli Francuzi twego.
Rad dla ciebie a kraj umierał,
Jak się do wieńca sławy ubierał.


21.
z p. Raciborskiego.

\relative g {
\set Staff.midiInstrument = #"viola"
\key a \major
\time 4/4
        a'4 e cis e | a2 cis | cis 4 cis cis2 | a4 fis e2 \fermata| cis'4 a e d | d cis2 r4 | a'4 a b b | cis4 d2 r4 | cis4 b a gis | a2 r2
        \bar "|." }
\addlyrics {
 Mo -- ja ma -- mu | li -- czko, | na ko -- la | na pa -- dam | po -- że -- gna -- nia | żą -- dam, | na -- da -- le -- ką | cze -- stę, | tam się u -- bie | ram.
}


Moja mamuliczko,
Na kolana padam,
Pożegnania żądam
Na daleką czestę,[19]
Tam się ubieram.

Mój miły syneczku,
Pożegnania ci dam,
Byś serce czyste miał,
Jak będziesz w linii stał,
Do ognia strzelał.

Wy, moje kamraci,
Jak do dom przyjdziecie,
Najprzód szczérém sercem
Tę moją kochankę
Mi pozdrawiajcie.

Iżby się wydała,
Na mnie nie czekała,
Bo to żaden nie wie,
Jeśli się powrócę
Do méj rodziny.

Wy moja matynko,
jak wy tam przyjdziecie
W one miéjsce straszne,
Nie szukajcie wy mnie
Po lazarecie.

Jeno mnie szukajcie
Dalèj w szczérém polu,
Tam ja będę leżeć
W jednym spólnym grobku,
W cichém pociemku.

22.
z p. Opolskiego.

Od Izbicka[20]
Woda ciecze, —
Cóż tobie kochanku,
Matka twoja rzekła?

Choćby mi to rzekła,
Ja się nie boję,
Mam ja szablę ostrą,
To ja się obronię.

Ta moja szabliczka
Dobrze ubruszona,[21]
Ty, moja kochanko,
Jużeś odmówiona.

Kiedyś odmówiona,
Niechajże cię mają,
Niech cię szczérze kochać
Nigdy nie przestają.

Niechże cię kochają,
Ale jeno w nocy,
Coby nie widziały
Tego moje oczy.

Jakby moje oczy
Kochać cię przestały,
Nigdy we dnie, w nocy
Płakać nie przestały.

Winszuję ci dobrze
Wszystko na tym świecie,
Ale moje serce
Z piersi żal wygniecie.




23.
z p. Kozielskiego.

Ach Boże, mój Boże,
Coć mi się źle wiedzie,
Iżem nie posłuchał
Tatuliczku ciebie!

Gdybym ja był słuchał
Swego tatuliczka,
Nie błyskałaby się
Przy boku szabliczka.

Szabliczka bruszona -
To jest moja żona,
Ona się wyrąbie
Między Francuzoma.

Ona się wyrąbie,
Ona się wysiecze,
Mój koniczek bronny
Do pola uciecze.




24.
z p. Rybnickiego.

Za tym Rudzkim[22] kościeliczkiem
Jest wokoło czarny las,
Jam się nie myślała
I nie dowierzała,
Iż mój miły przyjdzie zaś.

Nie przyszedł, ale przyjechał
Na swym bronnym koniczku,
A przypina sobie,
A przypina sobie
Na lewy bok szabliczkę.

Jak sobie szablę przypiął,
Na swą miłąć wspomniał,
Aż jego koniczek,
Ten bronny szymliczek
Żałośnie pod nim zarżał.

Zarżéj, koniczku, zarżéj,
Bez[23] to pole jadący,
Aże mnie usłyszy
Moja kochaneczka
Przed swym domem stojący.

A ty moja kochaneczko,
Czy mnie już ty nie znasz?
Iż ja stoję z koniem
Przed tym twoim domem,
Ty mi nie otwierasz.

Jedź już kochaneczku,
Jedź już ty z Bogiem!
Boć ja już tobie,
Boć ja już tobie
Otworzyć nie mogę.




25.[24]
z p. Oleskiego.

Wyjechał pan na poleczko,
Spotkał pannę Zosineczkę,
I zawiózł ja do rodziny,
do swèj matki, do jedynéj.

Moja matko, ja cię proszę,
Wychowaj mi moję Zosię
Jak do roczku, do siódmego,
Do przyjazdu, do mojego.

Siódmy roczek już nadchodzi,
Już się Zosia za mąż godzi.
Pan Dąbrowa z wojny jedzie,
Trzysta koni z sobą wiezie.

A do doma przyjechawszy,
Po pokojach poglądawszy:
Moja matko, ja cię proszę,
Wydajże mi moją Zosię!

Wydałam ją z innego
Trębacza królewskiego. -
A dajcie mi te piszczele,
Pójdę jéj grać na wesele.

Nie chódźże tam, bobyś zdradził,
Weselebyś rozprowadził.
Matulinko, nie na zdradę,
Do Zosiuni na biesiadę.

A stanę ja w końcu stoła,
Zobaczy mnie Zosia moja;
Zosia także zobaczyła,
Przez trzy stoły przeskoczyła.

Witajże, pani Dąbrowa,
Siedem lat mnie boli głowa,
Dopiero mi wyszumiała,
Jakem ciebie oglądała.




26.[25]
z p. Bytomskiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 3/4
\autoBeamOff
e8 g \stemUp c c g f | f [e] e4 r |
\time 2/4
\stemNeutral c'8 e e c | e d d b |\stemUp c \stemNeutral a a a | a g g f | e g c e 
|e (d) d8. [(c16)] | c4 r
\bar "|."
}
\addlyrics {
Już to mi -- ja siód -- my ro -- czek,
je -- dzie z_woj -- ny ko -- cha -- ne -- czek,
przy -- je -- chał -- ci do kar -- czmy -- ska,
a tam pi -- ją żoł-nie -- rzy -- -- ska.
}
\midi {
\tempo 4 = 80 
}

Już to mija siódmy roczek,
Jedzie z wojny kochaneczek.

Przyjechałci do karczmyska,
A tam piją żołnierzyska.

Siedzi Kasia za stołami,
Pije piwo z wojakami.

Kasia Jasia zobaczyła,
Cztéry stoły przeskoczyła;

Piąty nóżką obaliła,
I te słowa przemówiła:

A witajże, mój najpiérwszy,
Wszakciś mi ty był najmilszy.

Kasia Jasia uściskała,
Mile się z nim powitała.

A Jasiek dosiadł konika,
I z Kasinką precz umyka.

Wojacy sami zostali,
Za Kasią rzewnie płakali.
 




27.
z p. Raciborskiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key e \minor
\time 2/4
\autoBeamOff
b8 b e fis | dis4 b | e8 fis g a | fis4 r | g8 a \stemUp b b | b4  a8 [(fis)] | e fis g g | a4 fis8 fis | dis b cis dis | e4 r
\bar "|."
}
\addlyrics {
Ja ja -- dę do woj -- ny, sza -- blicz -- ką bły -- skam;
przy -- zdrzyj się, ma mi -- ła, przy -- zdrzyj się ma mi -- ła.
jak z ko -- nia pa -- dam.
}

Ja jadę do wojny,
Szabliczką błyskam;
Przyzdrzyj się, ma miła,
Przyzdrzyj się ma miła.
Jak z konia padam.

Żaden nie uwierzy
Ani taciczek,
Jaki porąbany,
Jaki posiekany
Ten mój koniczek.

Żaden nie uwierzy
Ani maciczka
Jaka porąbana,
Jaka posiekana
Moja głowiczka.

Żaden nie uwierzy
Jaki pogrzeb mój:
W dzwony dzwonienie,
Z gwerów strzelanie,
Wykopany dół.




28.
z p. Rybnickiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key e \major
\time 4/4
\mark "Allegro." 
\autoBeamOff
\partial 4 b8 b | e4 dis cis4. b8 | fis' e dis cis cis4-> b8 b | e4 dis cis4. b8  | fis' e dis cis b4-> r |
e8 gis gis gis gis4 a | gis8 fis e e fis4 gis | e8 e fis fis e4 r
\bar "|."
}
\addlyrics {
Ja -- dę do Ber -- li -- na, sza -- bli -- czką to -- czę
Ja -- dę do Ber -- li -- na, sza -- bli -- czką to -- czę:
o -- bej -- rzyj się mi -- ła, mo -- ja roz -- to -- mi -- ła,
już się nie wró -- cę. 
}

Jadę do Berlina,
Szabliczką toczę:
Obejrzyj się miła,
Moja roztomiła,[26]
Już się nie wrócę.

Ja się nie obéjrzę,
Bo nie powinna:
Niechci się obejrzy,
Niechci się obejrzy
Jedna z Berlina.

Nie było tam czasu
Dzióchy miłować;
Jedno trza było,
Jedno trza było
Exercyrować.

Kto tę exercyrkę
Zna, temu dobrze:
Siednie na koniczka,
Przypnie się szabliczkę,
Jedzie do pola.

O! ciągli Francuzy,
Nawet i Rusy:
Nie jedna maciczka
O swego syneczka
Serce zasmuci.

Nie takci maciczka
Jak moja miła,
Co mnie ona wdycki[27]
Przez te lata wszystkie
W sercu nosiła.

Żaden nie uwierzy
Ani taciczek,
Jaki porąbany
Jaki posiekany
Ten mój koniczek.

Żaden nie uwierzy
Ani maciczka,
Jaka porąbana,
Jaka posiekana
Moja głowiczka.

Żaden nie uwierzy
Jak we wojnie jest;
Kołaczek z owsa,
Pieczoneczka z psa,
Woda z koleja.[28]




29.
z p. Lublinieckiego.
 
\relative g' {
\set Staff.midiInstrument = #"viola" 
\key c \major
\time 2/4
\autoBeamOff
g8 c  c d |c4 \stemUp g \stemNeutral | e'8 e e4 | g4 e \bar ":|]"  
c8 e e4 | g8 f e4 |  d8 d e4 | d8 d c4 | c8 c e4 | d8 d c4
\bar "|."  
} 
\addlyrics {
Od Fran -- cy -- i ja -- dę, sza -- bli -- czką to -- czę:
wy -- wieś mi chu -- ste -- czkę, wy -- wieś mi chu -- ste -- czkę,
na -- dob -- na dziew -- czy -- no.
}

Od Francyi jadę,
Szabliczką toczę:
Wywieś mi chusteczkę,
Nadobna dziewczyno.

Ja ci nie wywieszę,
Boch nie powinna,
Niech ci ją wywiesi
Z Francyi inna.

Nie było tam czasu
Inszych miłować,
Ej, bo ja tam musiał
Exercyrować.

Kto zna exercyrkę,
Temu jest dobrze;
Siada na koniusia,
Przypina szablusia.

Chcesz ty miła wiedzieć,
Jaki obiad mój?
Pieczonka końska,
Strawa wojańska.

Chcesz ty miła wiedzieć,
jaki pogrzeb mój?
W szczérem poleczku
Wykopany dół.

Chcesz ty miła wiedzieć,
Jakie dzwonienie?
Z wielkich karabinów
Straszne strzelanie.




30.
z p. Kozielskiego.

Myślałem się, myślał,
Że to wojna, szpas,[29]
Iż tam będę tydzień,
Albo i dwa tydni,
Przyjdę do dom zaś.

A jam tam był roczek,
Jako godzinę,
A jam się już myślał,
Wy moje rodzice,
Że już tam zginę.

My muzykanci,
Zagrajcie mi tusz,
Kiedy ja już muszę
Od moich rodziców
Na wojenkę już!

Moi muzykanci,
Zagrajcie mi marsz,
Kiedy ja już muszę
Nieszczęsny tornister[30]
Na swe plecy brać.

Żaden nie uwierzy,
Jak na wojnie jest;
Kołacze z owsa,
Pieczonka ze psa,
Woda z koleja!

Żaden nie uwierzy
Ani tatuliczek,
Jak jest porąbany,
Jak jest porąbany
Mój siwy koniczek!

Żaden nie uwierzy
Ani mamuliczka,
Jak jest porąbana,
Jak jest porąbana
Ta moja głowiczka!




31.
z p. Kozielskiego.


 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = #"violin" 
\key c \major
\time 4/4
\autoBeamOff
c'4. c8 g4. g8 | e'4. e8 d4 c4 | f4. f8 g4. e8 | d4  (b) g2 |
\break 
c4.  c8 g4. g8 | e'4. e8 d4 c4 | f4. f8 g4 e | d2 c
\bar "|." 
} 

\addlyrics { \small {
Nie -- szczę -- śli -- wa ta wo -- jen -- ka, co ja na nię mu -- szę,
boć ja ma -- sze -- ro -- wać mu -- szę bez gó -- ry i la -- sy. 
}
}

Nieszczęśliwa ta wojenka,
Co ja na nię muszę,
Boć ja maszerować muszę
Bez góry i lasy.

Grają, trąbią i bębnują.
Na waltorniach grają,
Ubogiemu wojaczkowi
Krwawe łzy kapają.

Zostań z Bogiem ma kochanko,
Na potomne czasy,
Boć ja maszerować muszę
Bez góry i lasy.

Zostań z Bogiem, ma kochanko,
Niech ci Bóg pomoże,
Boć ja maszerować muszę
Bez czerwone morze.

Jak za morze przepłynęli
I na brzegu stanęli,
Tam się wszyscy wojaczkowie
Na śmierć przeprosili.

Jeno jeden nie przeprosił,
Ten, co bęben nosił;
Bo on pedział[31] iż nie zginie,
Iż go kula minie.

Piérwsza kula wyleciała,
W bęben uderzyła:
Oto masz ty bębenisto,
Piérwsza twoja była!

Żaden tyle nie wystoi[32]
Co wojaczek musi,
Choćby strzały z nieba prały,
Maszerować musi.




32.
z p. Opolskiego.

Po opolskich stawach
Siwa gąska pływa,
Ba-li miłowania
Nie rado co bywa.

Zaszedł pod okienko,
Zawołał: ma kochanko,
Otwórz okieneczko,
Moja kochaneczko,
Pociesz me serdeczko.

Tobie nie otworzę,
Zaprę i założę,
Bobyś mnie ty ukradł
Mój zielony wianek
Ze strzebła,[33] ze złota.

Nie płacz nie lamentuj
Dzieciątko kolébać,
Bo jak ja z wojny powrócę,
Bo jak ja z wojny powrócę,
Będę go piastować.




33.
z p. Rybnickiego.

Żaden tego nie trza wystać,[34]
co wojak musi;
Choćby strzały z nieba prały,
Maszerować musi.

Jak wojaczek maszeruje,
To mu pięknie grają:
Ubogiemu wojaczkowi
Łzy z oczka kapają.

Zostań z Bogiem, ma kochanko,
Na potemne czasy:
Bo ja muszę maszerować
Przez góry, przez lasy.

Jak my tamci pociągnęli,
Gwery swe złożyli:
Tam się wszyscy wojaczkowie
Na śmierć przeprosili.

Jeno jeden nie przeprosił,
Ten co bęben nosił:
On powiedział, że nie zginie,
Że go kula minie.

Piérwsza kula wyleciała,
W niego uderzyła:
Oto ty masz, ty tamborze,
Piérwsza twoją była.

Pożeną nas jako bydło
Pod te ciężkie strzały,
A jak to nas wespół braci
Będą łzy kapały.

Byśmy nie byli rodzoni
W takie ostre czasy;
Jużesmy się napłakali
I ojcowie nasi.

Bądźmy już teraz weseli
Po tèj wszystkiéj sprawie:
Żeśmy już są zwyciężoni
W naszéj ciężkièj sprawie.




34.
z p. Oleskiego.

\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = #"viola"
\key g \major
\time 2/4
\autoBeamOff
         g'4. d8 | b8 d g b | b8 [(a)] a4 \fermata | a4. g8 |fis8 g a fis | d4 r |
        b'4 d | c4. b8 | c(b) a g | fis4 d | c'8 b c a | g4 fis | g r
        \bar "|." }
\addlyrics { Już -- em jest o -- pa -- ko -- wa -- ny, je -- no gwer na ra -- mię brać:
cze -- kaj -- cie mnie moi kam -- ra -- to -- wie, pój -- dę mi -- łéj dzię -- ko -- wać.
}

Jużem jest opakowany,
Jeno gwer na ramię brać:
Czekajcie mnie, moi kamratowie,
Pójdę miłéj dziękować.

Dziękuję ci moja miła
na tym tu nowym progu:
jeśli ja się więcéj nie powrócę,
Oddaję cię tu Bogu.

Tę chusteczkę, coś mi ją dała,
Na połych ją rozerwał;
Ten zielony wianek, coś mi go uwiła,
Do serca go sobie schowam.

Była to między nami miłość,
Między nami obiema,
Trza się było wozić, moja kochaneczko,
I cztérma koniczkoma.

Miłowali my się oba
Jak dwa gołębie w parze,
A kto nas rozłączy, moja kochaneczko,
Tego Pan Bóg niech skarze.




35.[35]
z p. Oleskiego.
 
\relative d {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key d \major
\time 2/4
\autoBeamOff
d'8 e fis4 | b4 \stemDown a \stemNeutral | d,8 e fis4 | b \stemDown a \bar "[|:" d8 d cis4 | b a |
\stemNeutral fis8 a d,4 | e8 a e fis | d4 r 
\bar ":|]" s
}
\addlyrics {
Je -- noch jed -- ne -- go bra -- cisz -- ka mia -- ła, jesz -- czech ja go na wo -- jen -- kę wy -- dać mu -- sia -- ła.
}

Jenoch jednego braciszka miała,
Jeszczech ja go na wojenkę
Wydać musiała.

Pytam ja was się wielcy panowie,
Jeśliście wy nie widzieli
Braciszka mego?

Widzieliśmy go w mieście na błoni,
Roznoszą go kruki, wrony,
Bali gawrony.

Zaszła ku niemu siostrzyczka jego,
Pozbierała do fartuszka
Kosteczki jego.

I jak pozbierała i zazwonić dała,
Jak zazwonić usłyszała,
Zaraz zemdlała.




36.
z p. Oleskiego.
 
\relative d {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key d \major
\time 3/4
\autoBeamOff
b'8 d fis4 e | fis8 d d4 e | fis8 g a4 e 
\bar "[|:"
a 4 a8 [(g)] fis8 e  \break
fis8 d d4 e | fis8 a e4 d 
\bar ":|]" s
}

\addlyrics {
Sie -- dzi ma ko -- chan -- ka pod zie -- lo -- nym dę -- bem,
wy -- szy -- wa chu -- stecz -- kę zie -- lo -- nym jed -- wa -- biem.
}

Siedzi ma kochanka
Pod zielonym dębem,
Wyszywa chusteczkę
Zielonym jedwabiem.

Komuż to, kochanko,
Chusteczkę czerujesz?
Tobie, mój kochanku,
Jak pomaszerujesz.

Nie trza ci, kochanko,
Chusteczki czerować,
Jeno Boga prosić,
Iżbych mógł wojować.

Idzie po ulicy,
Całym głosem krzyczy:
Zmiłuj się nade mną,
Nie odchódź ode mnie.

Wéjzdrzała na słońce,
Na słońce zachodu, —
Jedzie kochaneczek
Z porąbaną głową.

Chusteczkę zerwała,
Na poły przerwała,
Swemu kochankowi
Głowiczkę związała.

Nie trza mi doktora,
Ani żadnéj maści,
Bo już w mojéj głowie
Porąbane kości.

Choćby ich stanęło
Jako w lesie szyszek,
Już taki nie będzie,
Jak mój nieboszczyczek.

Choćby i stanęło
Jako w lesie drzewa,
Już taki nie będzie
Jakiego mi trzeba.




37.

W ogrodzie strumeczek
A pod nim listeczek:
Gdzie się mi téż podział
Ten mój kochaneczek?

Czy go woda wzięła,
Czy go zamuliła?
Czy go sobie inna
Panna namówiła?

Gdybych ja wiedziała,
Że się mi ma dostać,
Wolałabych ja mu
Felczera posłać.

Nie pomoże felczer
Ani drogie maści,
Bo już spoczywają
W grobie jego kości.

Nie żałuj, dziewczyno,
O trupa jednego,
Możesz sobie wybrać
Z tysiąca innego.

A choćby ich było
Jako w lesie szyszek,
Żaden już nie taki
Jak mój nieboszczyczek.

Z Gwiazdki Cieszyńskiej, 1855, str.50.




38.
z p. Rybnickiego.

Wojacy, wojacy,
Cóż pięknie trąbicie?
Ten mój kochaneczek
Leży w lazarecie.

Kiećbych ja wiedziała
Drożeczkę do niego,
Toćbych mu szukała
Doktora mądrego.

Nie trzać mi doktora,
Anie żadnych maści,
Boć w mojéj głowiczce
Porąbane kości.

Nie żałuj dziéweczko,
Wojaczka jednego,
Możesz sobie wybrać
Z tysiąca jednego.

A nie tak z tysiąca,
Jako z miliona,
Możesz sobie wybrać
Fojtowego syna.

Choćbych ja ich miała,
Jak na lesie drzewa,
Żaden taki nie jest,
Jakiego mi trzeba.

Choćbych ja ich miała
Jak na lesie szyszek,
Żaden taki nie jest,
Jak był nieboszczyczek.




39.
z p. Bytomskiego.

Zielonom zasiała,
Zielono mi zeszło;
Nie wiesz, pani matko,
Bez kogo mnie tęskno?

O tęskno mnie, tęskno
Bez kochanka mego,
Nie mogę godziny
Wytrzymać bez niego.

Idź to ty, kochanko,
Zieloną dąbrową,
Znajdziesz tam kochanka
Z porąbaną głową.

Jakci go ujrzała,
Zaraz zapłakała,
Jedwabną chusteczką
Głowiczkę związała.

Nie płacz ty, kochanko,
Trupa umarłego,
Możesz se wybierać
Z tysiąca jednego.

Choćby ich téż było
Jako w lesie drzewa,
Nie będzie takiego
Jakiego mi trzeba.

Choćby ich téż było
Jako w lesie szyszek,
Nie będzie takiego
jak mój nieboszczyczek.




40.
z p. Rybnickiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key d \major
\time 3/4
\autoBeamOff
fis4 a a |fis a a | \slashedGrace a8 fis'4 fis4. e8 | d4 cis e | e, g g 
\break
e g g | \slashedGrace g8 e'4 e4. d8 | cis4 b a | fis8 [(g)] a4-> r4 | fis'8 [(g)] a4. (d,8) |
\break
d4 cis cis |e8 [(fis)] g4. cis,8 | d4 r4 r4
\bar "|."
}
\addlyrics {
By -- łem ja wo -- jacz -- kiem
Trzy mi -- le za Pra -- giem,
Wy -- gna -- łem Fran -- cu -- za
Ze swo -- ją ar -- ma -- tą, hol -- la, hol -- la, la la la, ho  -- ho la la.
}
\midi {
\tempo 4 = 120 
}

Byłem ja wojaczkiem
Trzy mile za Pragiem:[36]
Wygnałem Francuza
Ze swoją armatą.

Cóż tam masz, dziéweczko,
Cóż tam masz za pasy,
Zielone harasy,[37]
Czerwone hałtłasy?

Moje pocieszenie
Modre oczy macie,
A ja was się boję
Że mię okłamiecie.

Nie bój się, dziéweczko,
Mego okłamania:
Nie dałby nam Pan Bóg
Żadneg` pożegnania.

Żadne pożegnanie
Na naszym stateczku,
Iżem ja okłamał
Chudobną dziéweczkę.

Chudobna dziéweczka
Nic inszego nie ma
Jak swoją poczciwość
Gdy ją sobie chowa.

Moje pocieszenie
Modre oczy macie,
A ja was się boję
Że mię okłamacie.

Nie bój się, dziéweczko,
Mego okłamania:
Nie dałby nam Pan Bóg
Żadneg' pożegnania.

Żadne pożegnanie
Na naszym stateczku,
Iżem ja okłamał
Chudobną dziéweczkę.

Chudobna dziéweczka
Nic inszego nie ma
Jak swoją poczciwość,
Gdy ją sobie chowa.




41.[38]
z p. Raciborskiego.
 
\relative g {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 4/4
\autoBeamOff
g'4 g fis g8 [(a)] | fis2 d | g4 g a \stemUp b8 [(c)] | b2 \stemNeutral a |
\bar "[|:" 
b4 b d2 | a4 c8 d c4 a | \stemUp b b fis \stemNeutral a | fis2 d 
\bar ":|]" 
}
\addlyrics {
Jak -- ci ja na wo -- jnę precz po -- ma -- sze -- ru -- ję,
ko -- muż ja cię, ma ko -- chan -- ko, ko -- muż cię zo -- sta -- wię?
}

Jakci ja na wojnę
Precz pomaszeruję,
Komuż ja cię, ma kochanko,
Komuż cię zostawię?

Komożby inszemu,
Panu Bogu w niebie?
Ja za roczek albo za dwa
Przyjadę do ciebie.

Jeźli nie przyjadę,
To ci będę pisać;
Będziesz płakać, lamentować,
Ja nie będę słyszeć.

Nie będziesz, kochanku,
Nie będziesz słychował,
Iżech ja się w twojém sercu
Nie wiele kochała.

Ach, kochali my się
Jak gołąbki w parze;
A kto nas rozłączy,
Tego Pan Bóg skarze.

Bo to jeden nie wie,
Co to paseruje,[39]
Kiedy się młodziéniec
Z panienką miłuje.




42.
z p. Sycowskiego.[40]

Będzie wojna będzie,
I po świecie wszędzie,
A nie jedna matka
Syneczka pozbędzie.

Już ja wam dziękuję,
Wy kochane siostry,
Bo ja iść muszę
Przez miecze ostre.

Już ja wam dziękuję,
Kochani bratowie,
Już na mnie celują
Francuscy katowie.

Już ja wam dziękuję,
Kochani rodzice,
Bo ja już iść muszę
Na saską granicę.


Na saskiéj granicy,
Tam wojacy stoją,
A serdeczka jejich
Bardzo się lękają.

Zawiesili na mnie
Tę cielęcą duszę,
A ja nieboraczek
Z nią wędrować muszę.

Lękają się oni,
Bo też mają czego.
Wiedzą, że nie ujdą
Ognia francuskiego.

Każdy nieboraczek,
Co szabelką siecze,
Z głowy i z ramienia
Chutnie mu krew ciecze.


Piosenka niniejsza, przypominająca wojnę francuską z 1813, wyjęta z pisma Pastora Fiedlera: „Bemerkungen über die Mundart der polnischen Niederschliesier.”




43. a.
z p. Gliwickiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 3/4
\autoBeamOff 
<< { \voiceOne b'8 b g4 b | a8 a fis4 a | c4. c8 e8. e16 | d8. d16 b4 g } \new Voice { \voiceTwo \autoBeamOff g8 g b,4 g' | fis8 fis d4 fis | a4. a8 c8. c16 | b8. b16 g4 g } >> \bar "[|:" \repeat volta 2 { << { \voiceOne d'4. d8 e d | c4. c8 d c } \new Voice { \voiceTwo \autoBeamOff b4. b8 c b | a4. a8 b a } >> | } \alternative { << { \voiceOne b8. b16 c4 b |a } \new Voice { \voiceTwo \autoBeamOff  g8. g16 a4 g |d } >> \oneVoice r4 r  \bar ":|]" } { << { \voiceOne b'8.g16 a4 a | g } \new Voice { \voiceTwo \autoBeamOff g8. b,16 \stemUp d4 d \stemDown b } >> \oneVoice r4 r | \bar "|." } s
}
\addlyrics {
W_czys -- tém po -- lu bły -- szczy kwie -- cie i tam u -- łan na wi -- de -- cie, a dzie -- wczy -- na, jak ma -- li -- na no -- si ko -- szyk róż. no -- si ko -- szyk róż. 
}



43. b.
z p. Rybnickiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 3/4
\autoBeamOff
g'8 g d4 g | a8 e a4. g8 | fis4. d8 e fis | g \stemUp b \stemNeutral e4 d | d,4. \stemUp b'8 \stemNeutral a g | fis a e'4 d | d8 d c4 fis, |g r4 r |b8. b16 c4 b | g'8 fis e4 e | fis8 fis b,4 b | g'8 fis e4 e | d8. d16 c4 fis, | g8 \stemDown b \stemNeutral e4 d | d8. d16 c4 fis, | g4 r4 r
\bar "|." 
}
\addlyrics {
W czystém po -- lu bły -- szczy kwi -- ecie i tam u -- łan na wi -- de -- cie, a dzie -- wczy -- na, jak ma -- li -- na no -- si ko -- szyk róż.

Stój, po -- cze -- kaj, mo -- ja du -- szko! Skąd tak zgrab -- ną stą -- pisz nó -- żką? Jam z_téj cha -- tki, rwa -- łam kwiat -- ki i po -- wra -- cam już. 
}

43. c.
z p. Rybnickiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 3/4
\autoBeamOff
g'8 d g4 a | \stemUp b8 \stemNeutral a g4 \stemUp b \stemNeutral | d4. d,8 e fis | g8. a16 \stemUp b4 \stemNeutral g | 
g8 d g4 a | \stemUp b8 \stemNeutral a g4 b | d4. d,8 e8 fis | g4 r4 r|
c8. c16 e4 e | d8. d16 g,4 \stemUp b \stemNeutral | d4. d,8 e fis | g8 a b4 g |
c8. c16 e4 e | d8. d16 g,4 \stemUp b \stemNeutral | d4. d,8 e fis | g4 r4 r
\bar "|." 
}
\addlyrics {
W czystém po -- lu bły -- szczy kwi -- ecie i tam u -- łan na wi -- de -- cie, a dziew -- czy -- na, jak ma -- li -- na no -- si ko -- szyk róż.

Stój, po -- cze -- kaj, mo -- ja du -- szko! Skąd tak zgrab -- ną stą -- pisz nó -- żką? Jam z_téj cha -- tki, rwa -- łam kwiat -- ki i po -- wra -- cam już. 
}
z powiatów : Rybnickiego, Gliwickiego, Lublinieckiego.

W czystém polu błyszczy kwiecie,
I tam ułan na widecie;
A dziewczyna,
Jak malina,
Nosi koszyk róż.

Stój, poczekaj, moja duszko!
Skąd tak zgrabnie stąpisz nóżką? -
Jam z téj chatki,
Rwałam kwiatki
I powracam już. –

Próżno czynisz twe wymówki,
Pójdziesz ze mną do placówki. -
Ach ja biedna,
Sama jedna,
Matka czeka mnie.-

Są tam wrogi o pół mili,
Możno ciebie namówili. -
Ja uboga
Nie znam wroga,
Nie widziałam go. –

Może kryjesz wrogów tłuszczę,
daj buziaka, to cię puszczę. –
Jam nie taka,
Dam buziaka,
Tylko z konia zsiądź! –

Z konia zsiądę, prawo złamię,
Za to kulę w łeb dostanę. –
Jesteś chętny,
Nadto prędki,
Że buziaka dam. -

Choć mnie życie ma kosztować,
Ciebie muszę pocałować. –
Żal mi ciebie,
Jak Bóg w niebie,
Że się zgubisz sam. -

A ja warty nie porzucę,
Po zwycięstwie nazad wrócę. -
Wrócisz z wojny,
Bądź spokojny,
Ja buziaka dam. -

A jak w boju zginę snadnie,
Tak buziaczek mój przepadnie. -
Wiernam tobie,
Na twym grobie
Wystawię ci krzyż. –

Jak szczęśliwie wrócę z boju,
Gdzież cię szukać mam w spokoju? -
Jam w téj chatce
Przy mej matce
Tam nad rzéką zwyż.




44.
z p. Rybnickiego.

Wiemci kościół murowany,
W tym kościele białe ściany.
W tym kościele wojak leży,
Porąbaną głowę dzierzy.

Kto porąbał, niech mię wygoi,
Powiedzcie tam doktorowi.
Doktór nie ma takiéj maści,
Co wygoi twoje boleści.

Twoja miła ma taką maść,
Co wygoi ci ani nie znać. -
Ciągnie wojsko od Berlina, -
Poznaj, matko, swego syna!

45.
z p. Raciborskiego.

Ach Boże, mój Boże,
Coch ja się wojny bał;
Jach wojaczek narodzony,
Od swéj miłéj opuszczony,
Maszerować muszę.

Jak przemaszeruję
Do miasta Berlina,
Dam ja sobie sponalewać,
Dam ja sobie sponalewać,
Do skleniców wina.

To Berlińskie wino
We sklenicach skacze,
A ta moja kochaneczka,
A ta moja kochaneczka,
We dnie, w nocy płacze.

Pozdrówcie mi ją tam,
Żećby nie płakała,
Będzie ona ze mnie miała,
Będzie ona ze mnie miała
Szwarnego huzara.




46.[41]
z p. Raciborskiego.

Oj za dworem, za stodołami;
Stoi tam koniczek niesiodłany:
Koniczek siodłajcie, szabelkę mi dajcie,
Na moją miluśką mi zawołajcie!

Ah moja miła nieskoro wyszła,
Już mi się szabliczka na boku błyskła.
Gdyby wiedział ten mój tatuliczek,
Jak porąbany ten mój koniczek!

Gdyby wiedziała moja siostrzyczka,
Jak porąbana moja głowiczka!
Chcesz miła wiedzieć, jak na wojnie źle?
Końska pieconka, woda z kolej!

Chcesz miła wiedzieć, jaki pogrzeb mój?
W szczérém poleczku wykopany dół!
Chcesz miła wiedzieć, jakie dzwonienie?
W szczérém poleczku wielkie strzelanie!




47.[42]
z p. Rybnickiego.
 
\relative d {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key d \major
\time 3/4
\autoBeamOff
b'8 d d d d fis | e4 d r4 |
\time 2/4 d8 fis fis fis | fis a a fis | g e e e | e fis g e | 
\time 3/4 fis e d d d fis | e4 d r4
\bar "|." 
}
\addlyrics {
Trą -- bią, trą -- bią w bębny bi -- ją, trą -- bią, trą -- bią w bębny bi -- ją, wo -- ja -- czko -- wie ma -- sze -- ru -- ją, wo -- ja -- czko -- wie ma -- sze -- ru -- ją.
}


Trąbią, trąbią w bębny biją,
Wojaczkowie maszerują.

Teżci by jam maszerował,
Gdyby mi kto koni siodłał.

Starsza siostra usłyszała,
Koniczka mu osiodłała.

A ta druga szablę dała,
A ta trzecia zapłakała.

Nie opłaczcie, siostry, brata,
Przyjadę ja za trzy lata. –

Już trzy siostry pomijają. -
Siostry brata wyglądają.

A on leży w szczérém polu,
A głowiczka na kamieniu.

A koniczek stoi u niego,
Grzebie nóżką, żałuje go.

Wstawaj, Panie, wstawaj, nie leż!
Dawałeś mi siano, owies.

Teraz nie dasz ani sieczki, -
Stoję w krwi już pod kosteczki!

Teraz nie dasz ani siana, -
Stoję w krwi po kolana!

Teraz nie dasz ani słomy, -
Roznoszą nas krucy, wrony.




48.
z p. Bytomskiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 3/4
\autoBeamOff
g'4. g8 e'4 | b4. c8 d4 | g8 e d4 (c)| c4. e8 g4 | c,4. e8 g4|
\break
a8 g f4 d | g4. e8 e4 |f4. d8 d4 | c8 e d4 c | c4. d8 e4 | 
\break
d4. e8 f4 | g8 e d4 e
\bar "|."
}
\addlyrics {
Pod Wiel -- kim Gło -- go -- wem woj -- sko stoi
pod Wiel -- kim Gło -- go -- wem woj -- sko sto -- i
pój -- dzie -- my na po -- moc ce -- sa -- rzo -- wi,
pój -- dzie -- my na po -- moc ce -- sa -- rzo -- wi.
}
\midi {
\tempo 4 = 140 
}

Pod Wielkim Głogowem
Wojsko stoi;
Pójdziemy na pomoc
Cesarzowi.

Matuchno z Częstochów
Bądź w pomocy,
Bo ja już wojuję,
We dnie, w nocy!

Pisałech pisanie
W prawéj ręce,
Iże ja już stoję
Przy regimencie.

Pisałech pisanie
W lewéj ręce,
Iże mnię zabili
Na wojence.

Zesłał król szandarów[43]
Na siodłaki, [44]
Żeby szli pochować
Te wojaki.

Jakci oni zaszli,
Szachtowali,
I tam te wojaki
Pochowali.

Niegaszoném wapnem
Przesypali.
Jeden woła: bracie,
Dobij, dobij.

A ten drugi: bracie,
Mój kamracie,
Nie daj mi się trapić
Na tym świecie.




49.
z p. Lublinieckiego.

Ty syneczku, jesteś zdrajca,
Oszydziłeś swego ojca,
Wywiódłeś mu konia
Z masztalni jego,
Włożyłeś huzarskie
Siodło na niego.
I jakżeś myślał wyjeżdżać,
Począłeś ojcu dziękować:
Dziękuję ci ojcze,
Ojcze kochany,
Bo ja już wyjeżdżać
Mam w cudze strony.

Dziękowałem swemu ojcu, -
On mówi: Idź mi z moich oczu!
Grajcie mi, trąbcie mi,
Piskajcie marsz,
Na ramieniu karabinek,
Przy boku patrontasz.

Dziękowałem swojéj matce, -
Ona mnie już widzieć nie chce.
Grajcie mi, trąbcie mi, i. t. d.

Dziękowałem swojéj siostrze, -
Ona mówi: Idź precz, łotrze!
Grajcie mi, trąbcie mi, i. t. d.

Dziękowałem swemu bratu, -
On mi mówi: Dziękuj katu!
Grajcie mi, trąbcie mi, i. t. d.

Dziękowałem swéj kochance, -
Ona mówi, że mnie nie chce.
Grajcie mi, trąbcie mi, i. t. d.

Ty syneczku nie staraj się,
Weź chusteczkę, ocieraj się!
Ach Boże, mój Boże,
Com uczyniła,
Iżem ja wojaczka
Sobie lubiła!

Ach syneczku, nie staraj się,
Weź chusteczkę, ocieraj się!
Bo ja się zaś powrócę
Kiedyś do ciebie,
I będę cię miłować
Jak sama siebie!




50.
z p. Raciborskiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key d \major
\time 2/4
\autoBeamOff
d8 d fis a | g4 (e) | d r | \stemDown a' \stemNeutral cis8 e | d4 b | a r |
\break
\stemDown a8 a  cis e | d4. b8 |  \stemNeutral g g a b | a4. fis8 | d d fis a | g4 (e) | d4 r
\bar "|."
}
\addlyrics {
By -- łaż dró -- żka, by -- ła,
bez tę Lu -- bow -- ską wieś,
co ja ją ro -- bo -- wał,
co ja ją ro -- bo -- wał,
kiech do mi -- łéj cho -- dził. 
}

Byłaż dróżka, była,
Bez tę Lubowską wieś,
Co jach ją robował,
Kiech do miłéj chodził.

Była dróżka była.
Ależ jéj już nie ma;
Wyrosła mi na niéj
Zielona olszyna.

Wezmę ja siekierę,[45]
Zetnę olszyneczkę;
Jeszcze raz nawiedzę
Moję kochaneczkę.

Maszeruj, maszeruj
Trzysta mil za Nisę,
Aż cię, kochaneczku,
Wystrzelić usłyszę.

Nas łóżku siedziała,
Wystrzelić słyszała: -
A jak usłyszała,
Zarazki zemdlała.




51.
z p. Bytomskiego.

Wojacy, wojacy,
Którzy wojujecie,
Wojujcież, wojujcie,
A Nisę mijajcie!

Jak was tam przywiedą,
Pięknie przywitają,
Witają, witają,
I mundur dawają.

Kiećbych ja był ojca słuchał
I téj mojéj matki,
Nie byłbych ja opłakował
Te moje młode latki.

Ej, synu mój, synu,
Poprzestań wojować,
A nie będziesz żałować,
A nie będziesz żałować.




52.
z p. Bytomskiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key bes \major
\time 3/8
\autoBeamOff
f'8 f16 f f8 | f16 f bes8 d, | f [(es)] c |
\bar "[|:"
bes16 bes16 bes4 | bes8 bes g' | f f d | f [(es)] c |bes4 r8  
\bar ":|]"
}
\addlyrics {
Hej sły -- szy -- cie,
jak to ku -- le brzę -- czą!
pój -- dzie -- my na woj -- nę
Z_tą tor -- bą cie -- lę -- cą.
}
\midi {
\tempo 4 = 70 
}

Hej słyszycie,
Jak to kule brzęczą!
Pójdziemy na wojnę
Z torbą cielęcą.
— — — — — —




53.
z p. Rybnickiego.

Krakowski mosteczek
Ogiba się,
Rośnie na nim trawinka,
Nie sieka się.

Kiech ja tam chodzował
I wachował,[46]
Toć ja se chodniczek
Nacechował.

Czerwoną lelują[47]
Go obsadził,
Kiech swoją miłą
Odprowadził.

Ciężko mię mamiczka
Odchowali,
Z rączki na rączkę
Przekładali.

Jeszczech ja nie urósł,
Jużech wojak;
Mam piękną szabliczkę,
Modry kabot.




54.
z p. Pszczyńskiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key d \minor
\time 2/4
\autoBeamOff
d8 f a4 | \acciaccatura bes8 a8 gis a4 | a8 \stemUp c bes4 | bes8 fis g4 | g8 bes g bes | e, e cis a | d d e4 |
f8 cis d4 | g8 bes g g | e e cis a | d d e4 f8 cis d4 \bar "||" s
}
\addlyrics {
Za na -- szą sto -- do -- łą w_bla -- déj ko -- ni -- czy -- nie
roz -- puś -- cił se tam sy -- ne -- czék czté -- ry bron-- ne ko -- nie,
roz -- pu -- ścił se tam sy -- ne -- czék czté -- ry bron-- ne ko -- nie.
}

Za naszą stodołą
W białéj koniczynie
Rozpuścił se tam syneczek
Cztéry bronne konie.

Jak se ich rozpuścił
Nie mógł ich połapać,
Musiał się nad niemi
Żałośnie rozpłakać.

Płakali mamiczka,
Płakała siostrzyczka,
Iże mi się u boku
Szabliczka błyskała.

Szabliczka bruszona,
To jest moja żona;
Boć mię ona broniła,
Jak był Francuz doma.

Francyyo, Francyjo!
W nieszczęśliwym landzie[48]
Nie jedna dziéweczka
Syneczka pozbędzie.

Wojacy, wojacy,
Malowane dzieci,
Nie jedna dziéweczka
Za wami poleci.




55.
z Cieszyna.

Porząd mi dawają,
Co mi się nie lubi,
Porząd mi dawają,
Co ja nie chcę.

Dawają mi starą,
Szapotawą, garbatą,
Co mi się nie lubi,
Tego nie chcę.

Lepszéj, jest taciczku,
Na bronnym koniczku,
Lepszéj jest, taciczku,
Na wojnę iść.

Niźli się ożenić,
Szkaradną żonę mieć,
Lepszéj jest, taciczku,
Wojakiem być.




II.
Pieśni myśliwskie.




56.
z p. Pszczyńskiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key d \major
\time 3/4
\autoBeamOff
d'4. a8 b cis | d a b cis d a | b8. b16 b8 b d b | b8. a16 a4 fis 
\bar "[|:" 
\repeat volta 2 { a4 fis8 a fis a |a g g4 e |a8. a16 b8. cis16 d8. fis,16 | fis8 e e4 d } 
\bar ":|]"
}
\addlyrics {
Na Za -- wadz -- kich po -- lach słoń -- ce świé -- ci, nad -- sta -- wiał myś -- liw -- czyk so -- bie sié -- ci;
 ej, jak nad -- sta -- wił, tak szedł do dom, nie do -- padł mu się tam a -- ni o -- gon 
}


Na Zawadzkich[49] polach słońce świéci,
Nadstawiał myśliwczyk sobie siéci;
Ej, jak nadstawił, tak szedł do dom,
Nie dopadł mu się tam ani ogon.

Cóż myśliwcze wąseś odął?
Czyli ja się tobie nie podobam? —
Ej, jak ich odął, tak ich spuszczę,
Ciebie ja, dziéweczko, nie opuszczę.




57.[50]
z p. Rybnickiego.
 
\relative g' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 3/4
\autoBeamOff
g8 g e4 f | g8 g a4 g | f8 e d4 e | f r r | e8. d16 c4. c'8 | \stemUp b8. \stemNeutral a16 g4. f8 | e8 c d4 d | c r r |
\bar "|."
}
\addlyrics {
Świéć mie -- sią -- czku, świéć mi pię -- knie
do dnia sa -- me -- go;
wi -- dzia -- łam tam my -- śli -- wczy -- czka
ba -- rdzo szwa -- rne -- go.
}


Świéć miesiączku, świéć mi pięknie
Do dnia samego;
Widziałam tam myśliwczyczka
Bardzo szwarnego.

Myśliwczyczku, czarne oczko,
Pięknie zaglądasz.
Ty dziéweczko, moja kochaneczko,
Oczka wycierasz.

O ja płaczę, lamentuję
O swą przygodę,
Miałamci ja złoty wianek,
Wpadł mi do wody.

Nie płacz, nie płacz, nie lamentuj,
Nie frasuj się oń,
Bo mamci ja dwóch łabętów,[51]
Popłyną ci poń.

Jeden mówi: Nie popłynę,
Nie umiem płynąć.
Drugi mówi: Ja popłynę,
Choćbym miał zginąć.

Łabęt płynie, wianek tynie
Do samego dna;
Aleś już mi ty, dziéweczko,
Wianka niegodna.

58.[52]
z p. Gliwickiego.
 
\relative a {
\set Staff.midiInstrument = "viola" 
\key d \major
\time 3/4
\autoBeamOff
a'8. g16 fis4 g | a8. a16 \stemUp b4. \stemNeutral a8 | g8 fis e4. fis8 | g2 r4 |
\break
fis8. e16 d4 d'| cis8. b16 a4. g8 | fis8 d e4. cis8 | d2 r4
\bar "|."
}
\addlyrics { \small {
Szła dzié -- we -- czka do ga -- je -- czka do zie -- lo -- ne -- go,
zna -- la -- zła tam my -- śli -- wie -- czka bar -- dzo szwar-- ne -- go.
}}

Szła dziéweczka do gajeczka
Do zielonego,
Znalazła tam myśliwieczka
Bardzo szwarnego.

Myśliweczek bardzo szwarny,
Czarne oczka ma,
A ta jego kochaneczka
Oczka uciera.

O cóż płaczesz, lamentujesz.
Ma kochaneczko?
Wypłakałaś swoje oczka,
Nie miałaś o co.

Jakożbym ja nie płakała
Swojéj urody,
Gdy ja miała złoty wianek,
Wpadł mi do wody?

Nie płacz dziéwczę, nie lamentuj
O ten wianek twój,
Mam ja jeszcze dwóch łabętów,
Popłyną ci poń.

Jeden mówi: Nie popłynę,
Nie umiem płynąć.
Drugi mówi: Ja popłynę,
Choćbym miał zginąć.

Łabęt płynie, wianek tynie[53]
Do samego dna:
Jużeści ty, ma kochanko,
Wianka nie godna.

Jam go godna, jam go godna,
Tyś go nie godzien,
Niemaleć to cztéry lata,
Jakeś mnie zwodził.




59.
z p. Raciborskiego.
 
\relative a {
\set Staff.midiInstrument = "viola" 
\key d \major
\time 3/4
\autoBeamOff
a'8 a d4 fis,| a8 a g4 e | g8 g g [(b)] b4 | b8 \stemDown a \stemNeutral a4 fis | 
\break
fis8 g a4. a8 | b8 cis d4 d |e8 d cis4 e, |\stemUp b'8 \stemNeutral a fis4 fis
\bar "|."
}
\addlyrics { \small {
Jed -- ne -- go my -- śli -- wca ce -- ra Ka -- ro -- lin -- ka mia -- no mia -- ła.
cho -- dzi -- li ku niéj my -- śli -- wcy, u -- ży -- wać swej re -- kre -- a -- cji}}

Jednego myśliwca cera
Karolinka miano miała.
Chodzili ku niéj myśliwcy,
Używać swej rekreacji.

A ten jeden między nimi
"Oberjeger" się nazywał,
Z Karolinką spasował,[54]
Iżeby rad z nią sam szedł.

Do izdebki za nią poszedł,
Pistole tam leżeć nastał,
Karolince przemówił:
Jabym cię rad zastrzelił.

Ona na to nic nie rzekła,
Jezus Maryja wyrzekła;
Trzy kroki uczyniła,
Zaraz na ziemię padła.

Tam było płaczu, lamentu,
O to przekrasne dziéwczątko;
Ojciec rękami łamał:
Boże, coś mi udziałał.

Łoni mi umarła żona,
A latoś zaś Karolinka:
Ach Boże mój, Boże mój,
Cóżeś mnie ty uczynił!




60.
z p. Rybnickiego.

Idzie myśliwieczek, po lesie poluje,
A gdy nic nie znalazł, bardzo się frasuje:
Cóż to jest, mój wieczny Boże?
Zwierzyny nie zabić, to być nie może.

A tak szedł po lesie już z drugiego końca,
Tam trafił dziewczynę nad rzéką a śpiąca;
I stoi i upatruje, by jéj snu nie przerwał,
Na to zważuje, z fuzyi nie strzelał.

Dziewczyna się budzi, spojzdrzała na niego,
Do niego mówiła: "Cóż to takowego?
Cóż stoisz? Co za przyczyna?
Widzisz, żem nie liszka tylko dziewczyna!

Dziewczyno, dziewczyno spodobanie w tobie,
Gdybyś mnie przyjęła ku swojéj osobie. -
Idź mi precz, nie bądź mi katem,
A nie rób mi wstydu przed całym światem.

Ukazał jéj piestrzeń: "I ten dałbym tobie,
Gdybyś mnie przyjęła ku swojéj osobie. -
Czyń co chcesz, powiem każdemu,
Żeś ty jest przyczyną smutkowi memu.




61.
z p. Lublinieckiego.
 
\relative a {
\set Staff.midiInstrument = "viola" 
\key bes \major
\time 3/4
\autoBeamOff
f'8 [(bes)] bes4 bes | bes \stemDown bes8 [(a)] \stemNeutral g4 | c4 c  es | a,4 \stemUp c8 [(bes)] bes4 |\stemNeutral | 
\bar ":|]"
d4 bes f' \fermata | d8 d f4 d |d8 [(c)] c4 r4 | c8 c c c g' es |d  d d c bes4
\bar "|."
}
\addlyrics { \small {
Cho -- dzi tam my -- śli -- wiec, po la -- sach po -- lu -- je,
Co to jest, o mój mo -- cny Bo -- że?
bym był bez zwie -- rzy -- ny? to być nie mo -- że!
}}
\addlyrics { \small {
I nic nie zna -- lazł -- szy wiel -- ce się fra -- su -- je,
}}

Chodzi tam myśliwiec, po lasach poluje,
I nic nie znalazłszy wielce się frasuje:
Co to jest, o mój mocny Boże?
Bym był bez zwierzyny? to być nie może!

Krzyknął na psy gończe: Ochotnie biegajcie!
A gdy co zwietrzycie, głosu dodawajcie!
Psy chętnie, wnet głos dawają,
I na jedném miéjscu naszczekiwają.

I bieży myśliwiec na swoje psy gończe,
Znalazł tam dziewczynę na murawie śpiącą;
I stoi i upatruje,
By snu nie przerwał, to obserwuje.

Dziewczyna się budzi, widzi myśliwego,
Mówi w prostocie niewinnéj do niego:
A to co za przyczyna?
Jam nie wilk, nie liszka, tylko dziewczyna!

Dziewczyno kochana spodobanie w tobie,
Pozwól mi się zbliżyć ku twojéj osobie. -
Idź ty precz, nie bądź mym katem,
Bobym oznajmiła przed całym światem. -

Mam ja kulę złotą i tę dałbym tobie,
Gdybyś mię przyjęła ku twojéj osobie. -
Idź ty precz, nie proś mnie o to,
Milsza mi jest cnota jak twoje złoto.

Mam ja i dyament, i tenbym dał tobie,
Gdybyś mnie przyjęła ku twojéj osobie. -
Idź ty precz, powiem każdemu,
Jakbyś był przyczyną smutkowi mojemu.

Bądź zdrowa dziewczyno, spodobanie w tobie,
Gdyż nie chcesz pozwolić ku twojéj osobie.
Poluj zdrów, jakeś polował,
A takie zwierzątka już nie znajdował.



62.
z p. Rybnickiego.
 
\relative a {
\set Staff.midiInstrument = "viola" 
\key a \major
\time 6/8
\autoBeamOff
e'4 (a8) a gis a | b4. r4 r8 | e,4 d'8 d4 d8 | cis4. r4 r8 | 
\break
e,4 a8 a [(gis)] fis | e4 d'8 d [(cis)] b | cis [(e)] \stemDown a, b [(a)] gis \stemNeutral | a4. r4 r8
\bar "|."
}
\addlyrics { \small {
Sto-i tam u wo -- dy
my -- śliw -- czyk mło -- dy,
wo -- ła na szwar -- ną dzié -- we -- czkę:
Po -- daj mi wo -- dy.
}}

Stoi tam u wody
Myśliwczyk młody,
Woła na szwarną dziéweczkę:
Podaj mi wody!

Jakoż ja mam stać,
Wody ci podać?
Jestem bosa, zimna rosa
Będzie uziąbać.

Obuj pończoszki
Na białe nóżki!
Jak mi Pan Bóg dopomoże,
Kupię trzewiczki.

Nie kupuj ty mi,
Kupże sam sobie;
Mam ja jeszcze matkę, ojca,
Kupią oni mi.

Nie może to być,
Ty masz moją być.
Jestem, młody jak jagody,
Nauczę robić.

Jest na dębie wić,
Nauczy robić,
A na brzozie chabineczka,
Wczas rano budzić.




63.[55]
z p. Oleskiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key a \major
\time 4/4
\autoBeamOff
e8. e16 fis8 gis a4 fis | \stemUp b \stemNeutral gis e r | d' b e r |
\break
a,8 \stemUp b \stemNeutral cis e d4 b | a a8 \stemUp cis b4 \stemNeutral gis | e4 r4 r2 
\bar "|."
}
\addlyrics {
Że -- nie pa -- ste -- re -- czka
brze -- zi -- ną, brze -- zi -- ną,
my -- śli -- wie -- czek za nią
z_no -- wi -- ną, z_no -- wi -- ną.
}

Żenie pastereczka
Brzeziną, brzeziną,
Myśliwieczek za nią
Z nowiną, z nowiną.

Czekaj, pastereczko,
Na chwilę, na chwilę,
Aże ja ci powiem
Nowinę, nowinę.

Jak jéj nowineczkę
Powiedział, powiedział,
Razem jéj wianeczek
Odebrał, odebrał.

Żeńże, pastereczko,
Do domu, do domu,
A nie padaj[56] tego
Żadnemu, żadnemu.

Pastereczka do dom
Zagnała, zagnała,
Razem braciskowi
Pedziała, pedziała.

Idzie myśliwieczek
Po rynku, po rynku,
A bracisek stoi
W okienku, w okienku.

Czekaj, myśliwieczku,
Na chwilę, na chwilę,
Aż ja se karabin
Nabiję, nabiję.

To masz, myśliwieczku,
W głowiczkę, w głowiczkę,
O, boś mi ty uwiódł
Tę moję siostrzyczkę.




64.[57]
z p. Rybnickiego.
 
\relative g' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key bes \major
\time 2/4
\autoBeamOff
f4 d8 es | f4 d8 es | f8 f d' c | bes4 \stemDown a | bes8 bes bes16 a g8 \stemNeutral | f f g es | d d es a, | c4 bes
\bar "|."
}
\addlyrics {
Deszcz i -- dzie, wiatr wie -- je
w_zie -- lo -- néj dą -- bro -- wie:
na -- ma -- wia tam my -- śli -- wie -- czek
Ka -- ro -- lin -- kę so -- bie.
}

Deszcz idzie, wiatr wieje
W zielonéj dąbrowie:
Namawia tam myśliwieczek
Karolinkę sobie.

Posłał on jéj piérwsze pismo,
Co ta panna czyni?
Wije wianki z macierzanki
Na zielonéj skrzyni.

Posłał on jéj drugie pismo,
Jeźliby go chciała?
Ona na to nic nie rzekła,
Jeno zapłakała.

Posłał on jéj trzecie pismo
W czarnym aksamicie:
Karolinko, Karolinko,
Myśliwieczek idzie!

Gdy idzie, niechże idzie,
Już łóżko usłane,
Dwa zagłówki półjedwabne
Łzami oblewane.

Dwie świéce zgorały,
Niż się namówili,
A téj trzeciej do połowy,
Niż się położyli.

Jak przyszło o pół nocy,
O pierwszéj godzinie:
Obróćźe się, Karolinko,
Prawém liczkiem ku mnie.

Nie obrócę, bo się smucę,
Głowiczka mię boli,
Utraciłach z róży wianek,
Nie po mojéj woli.

Nie płacz, nie płacz, nie lamentuj
O ten twój wianeczek,
Dam ja tobie z Wiednia przynieść
Bielony czépeczek.




65.
z p. Pszczyńskiego.

Jakech ja do ciebie chodził bez te lasy,
Bywałaś moja miła, weselsza,
A teraześ bardzo blada, -
Możno ci się serce wyspać nie da.

Jakech ja do ciebie chodził bez kałużę,
Wyglądałaś ma miła jako róża,
A teraześ bardzo blada, -
Możno ci się serce wyspać nie da.

Jakech ja do ciebie chodził pod okienko,
Bywałaś ma miła, krew i mléko,
A teraześ bardzo blada, -
Możno ci się serce wyspać nie da.

Jakech ja do ciebie chodził na dworeczek,
Chodził tam za tobą myśliwczyczek;
Myśliwczyczek szedł za lasy, -
Teraz ma kochanka smutek nosi.




66.
z p. Rybnickiego.

Na téj łące zielonéj
Pasą się tam jelenie;
Pasie ich myśliwieczek
W myceczce[58] zielonéj.

Doczekaj na mnie, ma miła,
Zastrzelę ci jelenia,
Coby ci się podobała
Ta myceczka zielona.




67.
z p. Rybnickiego i Raciborskiego.

Siedzi zajączek pod miedzą,
A myśliwcy o nim nie wiedzą,
Siedzi zając, medytuje,
Testament sobie spisuje
Śmiertelny.

A w czém ja się to zawinił,
I cóż ja krzywdę uczynił,
Ze mnie zwierza mizernego,
Gonią, tłuką niewinnego,
Jak zbójcy.

Ogrodniczek na mnie powiedział,
Iżem mu szczypeczki ogryzał,
A ja w kapusteczce siadał,
Tylko po listeczku zjadał
Jako pan.

A gońcy się na mnie udali,
Rozpuścili na mnie ogary,
Hajda, hajda, hajda, sasa,
Jużcić zajączek u lasa
We strachu.

Jużcić zajączek w półlesie,
Na myśliwców ogon podniesie,
A wy charty i myśliwcy
Gońcie mnie terazki wszyscy,
Jam jest pan
W lesie sam.




68.
z p. Rybnickiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key a \minor
\time 4/4
\autoBeamOff
a'8 [(gis)] a \stemUp b \stemNeutral c4 d | e e d r4 | c c b r4 | 
\break
a8 [(gis)] a \stemUp b \stemNeutral c4 d | e e d r4 | c c b r4 | 
\break
e4 e d d | c c b e, | e'4 e d d | c c b e, |
\break
c' d e r4 | b c a r4
\bar "|."
}
\addlyrics {
Sie -- dzi za -- ją -- czek pod mie -- dzą, pod mie -- dzą,
my -- śli -- wcy o nim nie wie -- dzą, nie wie -- dzą;
sie -- dzi, sie -- dzi, la -- men -- tu -- je,
tes -- ta -- men -- ta o -- pi -- su -- je
śmie -- rte -- lne, śmie -- rte -- lne.
}

Siedzi zajączek pod miedzą,
Myśliwcy o nim nie wiedzą;
Siedzi, siedzi, lamentuje,
Testamenta opisuje
Śmiertelne, śmiertelne.

Ja zając jestem siérota,
Cóż mi czyni moja cnota?
Ja żadnemu nic nie czynię,
Jeno z każdym dobrze żyję,
I z wami wszystkimi.

Ja przeniczki nie jadam,
Ani winka nie pijam,
Tylko do kapusty chodzę,
Po listeczku se téż skrążę,
Nie jak wół, nie jak wół.

A sadeczka téż nie mijam,
Po śliweczce siebie spijam;
Nie mogę się długo bawić,
Bo mnie upatruje zabić
Gospodarz, gospodarz.

Uciecz, zajączku, od domu,
Bo bierzesz kulkę do kromu;
Myśliwieczek téż nadbiega,
I torbę na mnie rozdziera,
Jużeś mój, jużeś mój!

Kucharka mię już przewraca,
Co chwilę palec pomaca,
I probuje, jak smakuje,
I zaraz mię téż melduje:
Już dobry, już dobry.

Ja zając leżę na stole,
Wybłyszczą oczy jak wole:
Jédźcie, jédzcie, transzerujcie,
A hultaja nie szanujcie
Macieja, złodzieja.




69.[59]
z p. Lublinieckiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 3/4
\autoBeamOff
d'8. c16 \stemDown b8 b b4 | e8 [(d)] e4 b | c8. b16 a4 a | a8 d c4 b8 a |
\break
\bar "[|:"
g8 b d4 d | e8 d c4 b | a8 b c4 c | d8 c b4 a | \stemUp b4. a8 g4 
\bar ":|]"
}
\addlyrics {
Sie -- dzi za -- ją -- czek pod mie -- dzą,
a my -- śli -- wi o nim nie wie -- dzą,
po chró -- ści -- nie za -- szczu -- wa -- ją,
trą -- bią, krzy -- czą i wo -- ła -- ją
na nie -- go.
}

Siedzi zajączek pod miedzą,
Myśliwi o nim nie wiedzą;
Po chróścinie zaszczuwają,
Trąbią, krzyczą i wołają
Na niego.

Zając w knieji śpi, dyszy,[60]
A myśliwi zmokli jak myszy,
Po chróścinie rozpuścili
Konie szaty porosili,
Także psy.

Zając siedzi pod knieją,
A myśliwi z wielką nadzieją
Chcą, żeby go wystraszyli,
Wystraszywszy - odmienili
Las w psiarnię.

Wysforowali swe ogary,
Krzyczą niewymownie bez miary,
Już i trąbki się ozwały,
Już się rozległ głos niemały
Tam, tam, tam.

Jedni krzyczą w borze weseli,
Chociaż chleba ani widzieli,
Drudzy pod borem czekają,
Pilnie patrzą i słuchają
Muzyki.

Zając skoro trąbki usłyszał,
Bieży prędko aż się zadyszał,
Wybiegł nieborak na pole,
Jedni w górze, drudzy w dole.
Czekają.

Radzi mu, a on ich nie wita
Od strachu i drogi nie pyta,
To brózdą, to przez zagony
Bieży prędko, choć strudzony,
Jak może.

Obejrzy się zając po chwili,
A myśliwi charty spuścili:
Wszyscy gonią nadszczuwając,
A on sobie przemyślając
Narzeka:

Cóżem jak komu zawinił
Lub takiego złego uczynił?
Ja ubogi trawką żyję,
Zamiast wina rosę piję
Sierota.

Siedzę sobie w zbożu jak w domu,
Nie uczynię szkody nikomu:
Jeźli téż w kapuście siadam.
Po listeczku na dzień zjadam,
Nie jak wół.

Wołu nie wywiodę z obory,
Ani nie wyłupię komory,
Nie porwę się na zabicie,
Nie strzelę, bo i mnie życie
Jest miłe.

Gęsi, kur, kaczek nie trapię,
Śpiąc patrzę, nie krzykam, nie chrapię,
Nie przebudzę i czujnego,
Nie rozgonię i małego
Ptaszęcia.

I z drogi zawsze schodzę każdemu,
Chociaż i dziecięciu małemu,
W lesie nie odrę nikogo,
Przecie się zemną tak srogo
Obchodzą.

Nie wiem, com takiego uczynił,
Com panom myśliwym zawinił,
Że tak wielu mnie jednego
Gonią zwierza ubogiego
Jak zdrajcę.

A chowają na mnie ogary,
Puszczają do lasa bez miary:
Więcéj ich kosztuje strawa,
Niżeli ze mnie potrawa
Na stole.

Bo u mnie mięso konina,
Ale tylko zdobi słonina,
Cąber szpérką naśpikują
I na smalcu przygotują
Podlewą.

Gdy mi na dobrą noc zagrają,
To tu żaczek witają;
A ja nieborak w żałości
Naskakać się do sytości
Nie moge.

Gonią, trąbią, krzyczą; ja macham,
Tu zaś ich charapu nie słucham,
A gdy ja charty zobaczę,
Nie uciekam, ale skaczę
Od strachu.

Rozforowane już charty,
Rączo lecą w skok zażarty,
A tu, tu, tu sa, sa, sa, sa,
Już zajączek blisko lasa,
Już on pan.

Postanęli wszyscy w paradzie,
Myśląc zajączkowi o zdradzie;
Cetnar prochu wystrzelali,
I zajączka nie dostali. -
Żal by cię!




70.[61]
z p. Bytomskiego.
 
\relative a {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 2/4
\autoBeamOff
g'8. a16 b8 c | d4 e | d e | d8. c16 a8 \stemUp b \stemNeutral | g4 r |
d'8. c16 a8 a | g4 \stemUp b8 \stemNeutral g |d'8. c16 a8  \stemUp b \stemNeutral | a4 g | g2 |
d'8. c16 a8 \stemUp b | g2
\bar "|."
}
\addlyrics {
Po -- je -- dzie -- my na gon, na gon,
my -- śli -- wie -- czku mój,
na go -- ne -- czek na do -- bry
do zie -- lo -- néj dą -- bro -- wy,
my -- śli -- wie -- czku mój!
}

Pojedziemy na gon, na gon,
Myśliwieczku mój!
Na goneczek na dobry
Do zielonej dąbrowy,
Myśliwieczku mój!

Widzisz go, tam zając,
Myśliwieczku mój?
Puśćże pieska po swéj woli,
Niech mi zajączka dogoni,
Myśliwieczku mój!

Widzisz go, tam jeleń,
Myśliwieczku mój?
Puśćże pieska po swéj woli,
Niech mi jelenia dogoni,
Myśliwieczku mój!

Widzisz ją, tam sarna,
Myśliwieczku mój?
Puśćże pieska po swéj woli,
Niech mi téj sarny dogoni,
Myśliwieczku mój!

Widzisz ją, tam panna,
Mysliwieczku mój?
Puscze pieska po swéj woli,
Niech mi téj panny dogoni,
Myśliwieczku mój!

Będziemy się dzielić,
Myśliwieczku mój!
Tobie jeleń i sarna,
Mi zajączek i panna,
Myśliwieczku mój!




71.
z p. Raciborskiego.[62]

Poszedł myśliwczyczek
Z rana na zające,
Nadszedł dziéwczątko
Pod jaworem śpiące.

Ach stoi, stoi,
Rozmyśla sobie,
By jéj nie przebudził
W téj jéj dobie?

Dziéwczę przecucało
Podług czasu swego,
Widzi myśliwczyczka
Nad sobą stojącego.

Ach Boże, Boże,
Cóż za przyczyna?
Iżech nie jest zając,
Tylko dziewczyna.

Ty, moje dziéwczątko,
Przypuść mnie ku sobie,
Mam ja trzy kule złote,
To ja je dam tobie.

Idź ode mnie,
Nie rób się katem,
A nie rób mi hańby
Przed całym światem.




72.
z p. Rybnickiego.

lVarA = \lyricmode { Szła li -- se -- czka dro -- gą,
u -- sia -- dła w_ko -- léj;
przy -- szła ku niej dru -- ga,
sia -- dła we -- dle niéj;
my -- śli -- wiec ma cza -- rne o -- czy, strze -- że za nią we -- dle w_no -- cy: u -- cie -- kaj, nie cze -- kaj, bo cię za -- strze -- li. }

sVarA = { \stemDown a'8. d16 cis8 b \stemNeutral | a4 fis |g8. fis16 g8 \stemUp b \stemNeutral | a4 r |
\stemDown a8. d16 cis8 b \stemNeutral | a4 fis |g8. fis16 g8  \stemUp b | a4 r |
e8. e16 e8 e | e8. fis16 g8 e | d8. e16 fis8 fis | \stemDown a8. b16 cis8 a |a8. a16 d4 | cis8. d16 e4 | g8. e16 cis8. cis16 | d4 r \bar "|." s }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\relative a {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key d \major
\time 2/4
\autoBeamOff \sVarA
}
\addlyrics { \lVarA } }

Szła liseczka drogą,
Usiadła w koléj;
Przyszła ku niej druga,
Siadła wedle niéj.
Myśliwiec ma czarne oczy,
Strzeże za nią wedle w nocy:
Uciekaj, nie czekaj,
Bo cię zastrzeli.

Ta liseczka mądra
Uciekła mu w las,
A myśliwiec za nią,—
Stracił on swój pas.
Uciekała za sośnicę,—
Stracił za nią rękawicę:
Nie uciekaj, doczkaj,
Już cię zastrzelę.




73.
z p. Rybnickiego.
 
\relative a {
\set Staff.midiInstrument = "viola" 
\key d \major
\time 3/4
\autoBeamOff
a'8 g fis4 g | a8 a \stemUp b4 \stemNeutral a | g8 fis e4. fis8 | g2 r4 |
\break
fis8 e d4 d'| d8 b a4 g | fis8 d e4 e | d2 r4
\bar "|."
}
\addlyrics { \small {
Szła dzié -- we -- czka do ga -- je -- czka do zie -- lo -- ne -- go,
na -- de -- szła tam my -- śli -- wie -- czka bar -- dzo ła -- dne -- go.
}}

Szła dziéweczka do gajeczka
Do zielonego,
Nadeszła tam myśliwieczka
Bardzo ładnego.

O mój miły myśliwieczku
Bardzo ci rada,
Dałabym ci chleba z masłem,
Alem już jadła.

III.
Pieśni pasterskie i rolnicze.




74.
z p. Rybnickiego.
 
\relative e' {
\set Staff.midiInstrument = "viola" 
\key e \major
\time 3/4
\autoBeamOff
\stemUp \partial 4 e8. fis16 | gis4. b8 a fis | \stemDown cis'4 b \stemUp \relative e' { e8. fis16 | gis4. b8 a fis  | \partial 2 e4 r } \bar ":|]" 
\break
\partial 4 a8. fis16 | dis4 b a'8. fis16 | dis4 b e8 fis | gis4 b a8. fis16 | e4 r e8. fis16 | gis4. b8 a fis | \stemDown cis'4 b \stemUp  \relative e' { e8 fis | gis4. b8 a fis  | \partial 2 e4 r } \bar "|."
}
\addlyrics { \small {
Ja do la -- sa nie po -- ja -- dę, drze -- wa rą -- bać nie bę -- dę;
Sie -- kie -- re -- czkę za dwa twar -- de, to -- po -- rzys -- ko za ta -- lar; ja u -- bo -- gi pa -- ro -- be -- czek, ja -- bym o nię o -- sza -- lał.
}}
\addlyrics { \small {
Bo tam w_le -- sie jest my -- śli -- wiec, ten -- by mi wziął sie -- kie -- rę.
}}

Ja do lasa nie pojadę,
Drzewa rąbać nie będę,
Bo tam w lesie jest myśliwiec.
Tenby mi wziął siekierę,
Siekiereczkę za dwa twarde,
Toporzysko za talar;
Ja ubogi parobeczek,
Jabym o nię oszalał.




75.
z p. Rybnickiego i Lublinieckiego.
 
\relative f {
\set Staff.midiInstrument = "viola" 
\key f \minor
\time 2/4
\autoBeamOff
\stemUp c'8 f f g | f4 e | c8 f f g | f4 e | f8 g as g |\stemDown as4 bes | c r | bes8 bes c c | c4 bes | \stemUp bes8 as g f | e4 c | f8 g as bes | c4 g8 [(e)] | f4 r
\bar "|."
}
\addlyrics { 
Pa -- sła pa -- ste -- re -- czka wo -- łki u sta -- we -- czka,
pię -- knie so -- bie śpie -- wa -- ła; przy -- szedł do niéj za -- jąc, chciał ko -- ni -- ki za -- jąć, o -- na so -- bie nie da -- ła.
}

Pasła pastereczka
Wołki u staweczka,
Pięknie sobie śpiewała.
Przyszedł do niéj zając,
Chciał koniki zająć,
Ona sobie nie dała.

Pożenę ja wołki
Na zielone dołki,
Bedą mi je chłopcy paść;
A ja będę spała,
Póki będę chciała,
Aże mi je każą gnać.

76.[63]
z p. Bytomskiego i Rybnickiego.

Cóż tak oczka zapłakane,
Pastereczko moja miła?
Czyliś cię matka połajała,
Czyliś z trzody co zgubiła?
O nie toto, o nie toto,
Co mnie niespokojną czyni!

Albo ci téż co brakuje,
Lub nie masz innéj wygody?
Powiedz, kochanko miła,
Kupię ci z najświéższéj mody:
O nie toto, o nie toto,
Co mi niespokojną czyni!

Albo cię téż głowa boli,
Żem grał na fujarce siła?
Aleś temu sama winna,
Boś mię ty o to prosiła.
O nie toto, o nie toto,
Co mię niespokojną czyni!

Albo ci téż o to chodzi,
Żem z Karolką grał w zielone?
Iżem zakładu nie wygrał,
A dałem różę czerwoną.
Otóż toto, otóż toto,
Co mię niespokojną czyni!

Kiedy ci tak o to chodzi,
Żem z Karolką grał w zielone,
Pójdę do niéj i odpowiem,
Odbiorę różę czerwoną.
Otóż toto, otóż toto,
Co mię niespokojną czyni!




77.
z p. Kluczborskiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 3/8
\autoBeamOff
g16 \stemUp b \stemNeutral  c8 d | e16 c b8 c | g16 \stemUp b \stemNeutral c8 d | e16 c b8 c | 
\break
d16 e f8 d | e16 c \stemUp b8 \stemNeutral g | g16 \stemUp b \stemNeutral c8 e | d16 d b8 c
\bar "|."
}
\addlyrics {
Ba -- rtek ci ja tę -- gi chło -- pek
mam sta -- ry grosz, mam i sno -- pek,
oj da da -- na o mój Je -- zu, oj da da -- na da -- na da -- na.
}

Bartek ci ja tęgi chłopek
Mam stary grosz, mam i snopek.

Mam ja konie, mam i woły,
Mam ja owce, mam i pszczoły.

Mam ja czepkę i korzuszek,—
Zofka krowę, sześć kaczuszek.

Kocham Zofkę, boć to żona,
Uściskam ją, a mnie ona!




78.
z Cieszyna.

Jakech ja gąski pasła,
Toch się od zimy trząsła:
Teraz już gęsi nie pasę,
Téż się od zimy nie trzęsę.

Jakech była maluśka,
Chowała mię maciczka:
Terazech już jest wielka,
Potrzebuję żenika. [64]




79.[65]
z p. Lublinieckiego.
 
\relative g {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \minor
\time 2/4
\autoBeamOff
c'8 b! c d | es4 d8 r | c4 c8 d |b!4 g8 r |
c8 b! c (d) | es4 d8 r | c4 c8 d |b!4 g8 r |
c c b b | c c b b | c c d4 | es8 es d r | 
c4 c8 d | c c b4 | d4 g | f8 [(d)] d [(es)] | c4 r
\bar "|."
}
\addlyrics {
Słu -- ży -- łam u pa -- na
na piér -- wsze la -- to,
wy -- słu -- żyłam so -- bie ko -- ko -- szę za to;
mo -- ja ku -- ra,
zło -- te pió -- ra,
po sa -- dzie cho -- dzi -- ła,
kur -- czę -- ta wo -- dzi -- ła,
hej hej kur --  czę -- ta.
}

Służyłam u pana na piérwsze lato,
Wysłużyłam sobie kokoszę za to.
Moja kura,
Złote pióra,
Po sadzie chodziła,
Kurczęta wodziła.

Służyłam u pana na drugie lato,
Wysłużyłam sobie szczygiełka za to.
Mój szczygiełek
Dzióbie mak;
Moja kura,
Złote pióra,
Po sadzie chodziła,
Kurczęta wodziła.

Służyłam u pana na trzecie lato,
Wysłuzyłam sobie kaczyczkę za to.
Moja kaczka
Mówi tak;
Mój szczygiełek
Dzióbie mak;
Moja kura,
Złote pióra,
Po sadzie chodziła,
Kurczęta wodziła.

Służyłam u pana na czwarte lato,
Wysłuzyłam sobie gąseczkę za to.
Moja gęś
Kuprem trzęś;
Moja kaczka
Mówi tak;
Mój szczygiełek
Dzióbie mak;
Moja kura,
Złote pióra,
Po sadzie chodziła,
Kurczęta wodziła.




80.
z p. Rybnickiego.

Cztéry koniczki we dworze,
Żaden nimi nie orze?
Orze nimi Janiczek,
Czerwony jak grzebiczek.

Jechał nimi na pole
Zaorować kąkole;
Jak kąkole zaorał,
Swéj miluśki zawołał.

Pójdź miluśko, pójdź ku mnie,
Powiem ja ci co o mnie;
Oprali mię maciczka,
I boli mię głowiczka.

Oprali mię dla ciebie,
Iże chodzę ku tobie.
Niech cię oni nie biją
A idź sobie ty z inną.




81.[66]
z p. Lublinieckiego.
 
\relative g {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 3/4
\autoBeamOff
d'8. d16 g4 g | b2 b4 | d8. d16 c4 a | b d r | d,8. d16 g4 g |
\break
b2 b4 | d8. d16 c4 fis, | a8 [(g)] g4 r |
\bar "|."
}
\addlyrics {
Z_téj tam stro -- ny wo -- dy
w_le -- sie przy bu -- czy -- nie
śpie -- wa pa -- ste -- re -- czka
cho -- ćby prze -- pió -- re -- czka
}

Z téj tam strony wody
W lesie przy buczynie
Śpiewa pastereczka
Choćby przepióreczka.

A pasterek za nią,
Ona mu się chroni;
Za rączkę ją chyta,
Dokąd idzie, pyta.

Ty moja dziéweczko
Nawrócę ci trzody,
Ale musisz mi dać
Ładnie gęby przody.

Cóż ci pastereczku,
Z mojéj gęby przyjdzie?
I już od Morawy
Ktosik ku nam idzie!

A niechże tam idzie,
Tylko tego pragnę,
jak mi gęby nie dasz,
To ci jéj ukradnę!




82.
z p. Pszczyńskiego.

Czyje to koniczki
Wele tego jęczmienia?
Już się tamci pasą
Od samego połednia.

Kiebych ja wiedziała,
Iż są mego miłego,
Tobych ja ich zagnała
Do krasikoniu [67] białego.

Kiebych ja wiedziała
Iż są mego Janiczka,
Tobych ja ich zagnała
Do pięknego zielniczka.




83.
z p. Rybnickiego.

lVarA = \lyricmode { Jak ja raz był gos -- po -- da -- rzem, mia -- łem by -- dło hoj -- ne,
czté -- ry ko -- ty do ro -- bo -- ty a dwa my -- szy doj -- ne;
a łó -- że -- czko z_pa -- ję -- czy -- ny, bych się nie sko -- ła -- tał, a pod spod -- kiem koń -- ski o -- gon, com so -- bie prze -- pla -- tał. }

sVarA = { d'8. fis16 a8. c16 | \stemUp b8 fis g e \stemNeutral | d8. fis16 a8. c16 | b4 g | d8. fis16 a8. c16 | \stemUp b8 fis g e \stemNeutral | d8. fis16 a8. c16 | b4 g | d8 g fis g | \bar "|" d8 g fis g | d8. g16 g8 g | e4 c | d8. fis16 a8 c |
b8 fis g e | d8. fis16 a8 c | b4 g  \bar "|." }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\relative g {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 2/4
\autoBeamOff \sVarA
}
\addlyrics { \lVarA } }

Jak ja raz był gospodarzem,
Miałem bydło hojne,
Cztéry koty do roboty
A dwa myszy dojne;
A łóżeczko z pajęczyny,
Bych się nie skołatał,
A pod spodkiem koński ogon,
Com sobie przeplatał.

Kiedym ja był młodzienioszkiem,
Miałem piękne szaty,
Papierzaną sukieneczkę,
Słomiane galaty,
A czapeczkę ja miał z wełny,
Musze piórko za nią; —
Ostatni raz ciebie pytam,
Jeśli będziesz moją?




84.
z p. Lublinieckiego.

Służył Jura u Mazura,
Zasłużył sobie szaty,
Westę[68] nową, papierową,
Słomiane galaty,
A bóciczki
Z rokiciczki,
Makowe podeszwy.
A jeszczeć mnie żadne dziéwki
W tańcu nie odeszły.
A czapeczka z pajęczyny,
Pawie pióro za nią;
Nie staraj się, kochaneczko,
Będziesz moją panią.

Jak ja raz był gospodarzem
i. t. d. jak w przeszłéj pieśni.




85.[69]
z p. Lublinieckiego.
 
\relative g {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 3/8
\autoBeamOff
g'16 a b8 c | d16 d \stemUp b8 \stemNeutral g | d'16 d b8 g | e'16 e d8 d |c4 r8 | g16 a b8 b | a16 b c8 c | a16 a a8 a8 |d4 r8|
g,16 a b8 b | a16 b c8 c | a16 b c8 a8 | g4 r8
\bar "|."
}
\addlyrics {
Czte -- ry la -- ta wier -- nie słu -- żył wier -- nie słu -- żył
go -- spo -- da -- rzo -- wi:
sie -- czkę rze -- zał, nie wie -- cze -- rzał,
niech -- że sam po -- wie
sie -- czkę rze -- zał, nie wie -- cze -- rzał,
niech -- że sam po -- wie.
}

Cztery lata wiernie służył
Gospodarzowi:
Sieczkę rzezał, nie wieczerzał,
Niechże sam powie.

A to wszystko dla dziewczyny,
Miło mu było,
Bo się serce jako smoła
Do niéj lepiło.

Miałać ona sto talarów
I piestrzeń złoty
I fartuszek wyszywany
Swojéj roboty.

Cztéry krowy, cztéry woły
Dziewczyna miała,
A ja jéj się nie śmiał spytać,
Czyby mnie chciała.

Kiedy nam się pora zdarza
I taka doba,
Pijmy zdrowie gospodarza,
Co się podoba.

Wiwat jemu, żonie jego
I jego dzieci,
Niechaj z nieba samo szczęście
Na niego leci.




86.
z Cieszyna.

Choćbyś miała, ma dziéweczko, sto owiec,
A ja jeno za myceczkę jałowiec, —
Nie jest można, nie będziesz ma,
Ani ci tego, ma dziéweczko, Bóg nie da.

Choćbyś miała, ma dziéweczko, całą wieś,
A ja nie mam ani gruntu na owies; —
Nie jest można, nie będziesz ma,
Ani ci tego, ma dziéweczko, Bóg nie da.

Choćbyś miała, ma dziéweczko, trzy dwory,
A ja ani otarganéj stodoły; —
Nie jest można, nie będziesz ma,
Za to iżeś, ma dziéweczko, nie szumna.




87.
z p. Rybnickiego i Bytomskiego.
 
\relative g {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 3/4
\autoBeamOff
 g'8 r8 g2 | fis8 g a4 (fis) | d r4 r |b'8 r8 b2 | a8. b16 c4 b |
\break
a8 r8 d,2 | a'8 a16 [(b)] c4 d | a8 r8 d,2 | b'8 b a2 | g4 r4 r
\bar "|."
}
\addlyrics {
Wsta -- ła pa -- ni ra -- no, wsta -- ła pa -- ni ra -- no,
wcze -- śniej niż trza by -- ło, wcze -- śniej niż trza by -- ło.
}

Wstała pani rano,
Wcześniej niż trza było.

Po sieni chodziła,
Czeladkę budziła.

Wstaj, czeladko robić!
Chceszli pięknie chodzić?

Czeladka nie wstała,
Pani krowy gnała.

Krowy pogubiła,
Sama pobłądziła.

Siadła se pod jodłą,
Śpiewa ptaszek nad nią.

Ty, mój ptaszku, wywiedź
Mnie z tego lasku. —

Idź, pani, tym torem,
Są krówki za dworem.

88.
z p. Rybnickiego.[70]
 
\relative g {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 3/4
\autoBeamOff
\stemDown g'4. b8 d b | b8 [(a)] a4 r |c4. d8 e c | c8 [(b)] b4 r | 
\break
d8. d16 d8 d d d | e8. [e16] e8 fis g e | d g d4 b | \stemNeutral a g r
\bar "|."
}
\addlyrics {
Przy tym Rudz -- kim dwo -- rze zie -- le -- ni się tra -- wka,
pa -- sła tam dzié -- we -- czka, pasła tam dzié -- we -- czka
ma -- lu -- śkie -- go pa -- wka.
}

Przy tym Rudzkim dworze
Zieleni się trawka;
Pasła tam dziéweczka
Maluśkiego pawka.

Ten maluśki pawek,
Bardzo rozpieszczony.
Potargał dziéweczce,
Fartuszek czerwony.

Nie mojać to wina
Jeno mamulczyna,
Boć mnie nie karali,
Pókich mała była.

Rosłaćech ja, rosła,
Jako w lesie sosna,
Utraciłam wianek
Ze samego złota.

Pójdę ja se, pójdę
Drobnych rybek pytać,
Jeźli nie widziały
Mego wianka pływać.

Widziały, widziały,
Ale nie był cały;
Cztery fiołeczki
Z niego wyleciały;

Cztéry fiołeczki,
Dwie białe różyczki; —
Nie dajcie się uwieść
Wy Rudzkie dziéweczki!




89.
z p. Lublinieckiego.

Na Lubszeckiém[71] polu
Zieleni się trawka,
Pasłać tam Marysia
Małego pawka.

Ten maleńki pawek,
Bardzo rozpieszczony,
Potargał Marysi
Fartuszek czerwony

Nie byłci to fartuch,
Jeno zapaseczka,
Powiadają ludzie,
Iżech nie dziéweczka.

Chociaż nie dziéweczka,
Tom poczciwa żonka,
Bo ja dochowała
Jasinkowi wianka.




90.
z p. Rybnickiego.
 
\relative g {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 2/4
\autoBeamOff
d'4 fis8 g | a4 fis8 d | b' b a b | c4 b | a r4 | c4. a8 |
\break
b4. g8 | fis8 e d r8 | d8 fis g a | b4 a | g4 r4
\bar "|."
}
\addlyrics {
Ja -- kech ja ko -- nie pasł, przy -- szła na mnie drzy -- mo -- ta,
drzy -- mo- drzy -- mo drzy -- mo -- ta,
wla -- zły ko -- nie do ży -- ta.
}

Jakech ja konie pasł,
Przyszła na mnie drzymota,
Drzymo- drzymo drzymota,
Wlazły konie do żyta.

Przyszedł na mnie szelma chłop,
Tego żyta gospodarz:
Co ty tu, szelmo, robisz,
Kiedy konie w życie masz?

A ja nie jest żaden szelma,
Jeno godnéj matki syn;
Kieby mi to inszy rzekł,
Tobych mu się postawił.

Siedm lat jużech u was był,
A nicech wam nie stracił,
Jeno jeden zaluczniczek[72],
A tenech wam zapłacił.

Siedm lat jużech u was był,
A nicech wam nie ukradł,
Jeno jednę gomołeczkę,
Jeszczech z nią z góry padł.

Siedm lat jużech u was był,
Niceście mi nie dali.
Jeno starą kamuzelkę,
A o niąście płakali.

Jach jest synek poczciwy,
Żaden na mnie nic nie wie,
Jeno wasza Karolinka,
A ta na mnie nie powie.

A jeśli chce powiedzieć,
To powiedzieć może,
Bo mnie sama wodziła
Na to swoje łoże.




91.[73]
z Rybnickiego.
 
\relative g {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key a \major
\time 3/8
\autoBeamOff
e'16 e a8 a | gis \stemUp b r | \stemDown a16 cis cis8. e16 | e8 d r | cis16 cis cis8.  \stemUp a16 | 
\break
gis16 fis fis8 fis | e16 gis  b8. gis16 | a16 [(cis)] \stemDown e8 r |
\break
 cis16 cis cis8. \stemUp a16 | gis16 fis fis8 fis | e16 gis  b8. gis16 | a8 a r 
\bar "|."
}
\addlyrics {
Chło -- pek ci ja chło -- pek, we -- sół w_po -- lu o -- rzę,
wszy -- stko mi się do -- brze dzie -- je, chwa -- ła to -- bie, Bo -- że,
wszy -- stko mi się do -- brze dzie -- je, chwa -- ła to -- bie, Bo -- że.
}
\midi {
\tempo 4 = 70 
}

Chłopekci ja, chłopek,
Wesół w polu orzę,
Wszystko mi się dobrze dzieje,
Chwała tobie, Boże.

Nie boję się pana,
Ani ekonoma,
Odrobiłem mu pańszczyznę,
Będę robił doma.

Odrobiłem pańskie
Parę dni na daléj,
Lubi mię za to pan pleban,
I ekonom chwali.

Mam parę koników,
Cztéry wołki w pługu,
Chałupeczkę malusienką
Bez wszelkiego długu.

Mam parę chłopaków,
Raźne dwie dziewczeta,
A kto tylko na nie spojrzy,
Myśli, że panięta.

I mam téż do tego
Ulubioną żonę,
Nie dbamcija o majątek
Ani o koronę.

Za pałac bym nie zamienił
Méj ubogiéj chatki,
Bo się w niéj mój ojciec rodził,
Ja i moje dziadki.

Zagram przy niedzieli
Skrzypek, choć fałszywy,
Często się człek rozweseli,
Choć mało szczęśliwy.

W karczmiem nic nie winien,
Chociaż i w niedzielę
Piwkiem kogo poczęstuję
I sam se podchmielę.

92.[74]
z Rybnickiego.
 
\relative g {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 3/4
\autoBeamOff
g'8 g c4 c| b8 [(c)] d4 r | c8 d e4 e | g8 [(f)] f4 r | 
\bar "[|:" 
e4. d8 c b | \stemUp b \stemNeutral a a [(g)] g4 | g8 g f'4. b,8 | d8 [(c)] c4 r 
\bar "|."
}
\addlyrics {
Chło -- pek ci ja chło -- pek, we -- sół w_po -- lu o -- rzę,
wszy -- stko mi się do -- brze dzie -- je, chwa -- lę Cie -- bie Bo -- że,
wszy -- stko mi się do -- brze dzie -- je, chwa -- lę Cie -- bie Bo -- że.
}
\midi {
\tempo 4 = 100 
}

Chłopekci ja chłopek,
Wesół w polu orzę,
Wszystko mi się dobrze dzieje,
Chwalę ciebie Boże!

I t. d. jak w poprzedniéj pieśni.




93.
z Rybnickiego.
 
\relative a {
\set Staff.midiInstrument = "viola" 
\key d \major
\time 3/4
\autoBeamOff
d2 \mark \markup { \italic \small  { Allegro. } } fis4 | a2 a4 |fis2 a4 |d,2 r4 | a'2 g4 | e2 cis4 | d4-. e-. fis-. | d-. e-. fis-. | a2 g4 | e2 cis4 |d2 fis4 |d2 r4
\bar "|."
}
\addlyrics {
Za sto  -- do -- łą na rzé -- ce pa -- sła dzió -- cha ka -- czy -- ce, ka -- czy -- ce, pa -- sła dzió -- cha ka -- czy -- ce.
}
\midi {
\tempo 4 = 190
}

Za stodołą na rzéce
Pasła dziócha kaczyce,[75]
Kaczyce,
Pasła dziócha kaczyce.

Przyszedł ku niéj Janiczek,
Nawrócił jéj kaczyczek,
Kaczyczek,
Nawrócił jéj kaczyczek.




94.
z Lublinieckiego.
 
\relative a {
\set Staff.midiInstrument = "viola" 
\key c \major
\time 2/4
\autoBeamOff
c'8 e g f | e g c,4 | f8 e d c | b d g,4 | b8 d g,4 | 
\bar "[|:"
f'8 e d b | c e c4 
\bar ":|]"
}
\addlyrics {
Za sto  -- do -- łą na rzé -- ce pa -- sła dzió -- cha ka -- czy -- ce, ka -- czy -- ce, pa -- sła dzió -- cha ka -- czy -- ce.
}

Za stodołą na rzéce
Pasła Kasia kaczyce,
Kaczyce,
Pasła Kasia kaczyce.

Przyszedł do niéj Janiczek,
Nawrócił jéj kaczyczek,
Kaczyczek,
Nawrócił jéj kaczyczek.

Jakożeś ich wołała,
Kiedyś im żréć dawała,
Kiedyżeś kaczyczkom,
Kaczyczkom żréć dawała?

Wołałam ich: taś, taś, taś!
Przyjdźże Jasiu, przyjdźże Jaś!
Przyjdżźe Jaś!
Przyjdźże Jasiu, przyjdźże zaś!

Nie chódź mi w sobotę,
Bo mam wielką robotę,
Robotę,
Bo mam wielką robotę.

Jeno mi przyjdź w niedzielę,
Łóżeczko ci uścielę,
Łóżeczko ci uścielę.




95.
z Rybnickiego.
 
\relative g {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key a \major
\time 4/4
\autoBeamOff
a8 \mark \markup { \italic \small  { Allegro. } } cis e a e4 cis | a8 cis e a e4 cis | gis'8 gis b gis a a cis cis | gis b d gis, b4 a
\bar "|."
}
\addlyrics {
Ku -- ba szedł na kier -- masz, a jesz -- cze nie był czas;
a do ko -- go, a do ko -- go? do swa -- ka Le -- sza -- ka.
}
\midi {
\tempo 4 = 120
}

Kuba szedł na kiermasz,
A jeszcze nie był czas;
A do kogo, a do kogo?
Do swaka Leszaka.

Swak się pyta grubo:
Po coś przyszedł Kubo?
Jeszcze kiermasz na zagonu,
Tyś już tu, żarłoku!

Żonka mię wygnała,
Jeść mi nic nie dała;
Iżem długo w karczmie siedział,
Biła i kudlała.

Razem był pijanym,
W błocie uwalanym,
To mię do grodzy zawrzyła,
I tam mię karmiła.

To się słychać daje,
Gdy już żonka łaje,
A to jeszcze piękniéjszéj,
Gdy i kijem bije.

Swaczku mój najmilszy,
Wszak to nie jest piérwszy,
Gdy i się raz zły duch naprzy,
Bije mnie i dręczy.




96.
z p. Gliwickiego.
 
\relative g {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 4/4
\autoBeamOff
c8 e g c g4 e | c8 e g c g4 e 
\bar "[|:" 
g8 b d b c e c e, | g8 b d f b,4 c
\bar ":|]"
}
\addlyrics {
Szedł Ku -- ba na kier -- masz, a jesz -- cze nie był czas;
a do ko -- go, a do ko -- go? do stry -- ka Leś -- nic -- ka.
}
\midi {
\tempo 4 = 120
}

Szedł Kuba na kiermasz,
A jeszcze nie był czas;
A do kogo, a do kogo?
Do stryka Leśnicka.

Dalsze wiersze jak w poprzedniéj pieśni.




97.[76]
z Oleśna.

W ciemnym lesie ptaszek śpiéwa,
Gdzie Marysia trawkę zżyna.

Nazżynała, nawiązała,
Na Jasinka zawołała

Pójdź mi, Jasiu, trawkę podaj,
Ani słówka, nic nie gadaj.

A ja tobie trawkę podam,
Ale téż z tobą pogadam;

Boby mi serce skamiało,
Gdyby z tobą nie gadało.

Choć nic więcéj: szczęść ci Boże!
Bo bez tego być nie może.




IV.
Pieśni rzemieślnicze i młynarskie.





98.
z p. Rybnickiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key d \major
\time 3/8
\autoBeamOff
d fis8 | a a r |  d fis d | cis a r | d fis d | cis a r |
\break
g8 \stemUp b b | a4 fis8 | e g e | d a'4-> | g8 b b | a4 fis8 | e g g | fis d r 
\bar "|."
}
\addlyrics {
O wiem ci ja mły -- nar -- ską ce -- rę,  mły -- nar -- ską ce -- rę;
je -- szczech tam nie był, piér -- wszy raz wczo -- ra, je -- szczech tam nie był, piér -- wszy raz wczo -- ra.
}


O wiemci ja
Młynarską cerę;
Jeszczech tam nie był,
Piérwszy raz wczora.

Jak ja tam zaszedł,
Ona drzymała,
Czém prędzéj, czém prędzéj
Ogień klepała.

Jak go sklepała,
Przy mnie se siadła:
Od wielkiéj miłości
Na ziemię spadła.





99.
z Cieszyna.

Jam jest szwarne młyńskie dziéwczę,
Wszyscy chodzą i mi ślubią,
Ale ja żadnemu serce
Przecię nie zaślubię.

Od Wrocławia i z Leżnicy,
Od Berlina i od Greca
Przychodzą napadnicy[77]
Za pomocą ojca.


Jeden usta obdziwuje,
Drugi chwali oczy,
A trzeci się jako gołąb'
Po swéj nóżce toczy.

Czwarty pyta pana ojca,
Co będzie zyskał po mnie?
Piąty pyta pani mamy,
Jakem sprawna w domie?

Dziesięć ich po całym młynie
Po mych cnotach bada,
Ale żaden się mnie pyta,
Jeźli go mam rada?

Przyjdźcie, mili goście, przyjdźcie
Z całéj pruskiéj ziemi,
Dostaniecie wszyscy próżne
Koszyczki ode mnie.

Jam jest szwarne młyńskie dziéwczę,
Swym miłym się lubię,
Ale żadnemu swe serce
Jednak nie zaślubię.




100.
z p. Rybnickiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key d \minor
\time 3/8
\autoBeamOff
c8 f4^> | e16 f g8 f | a c4-> | b16 c d8 c | c bes4-> | a16 c a8 f |
c8 f4-> | e16 f g8 f \bar "|." s
}
\addlyrics {
Dzié -- we -- czko z_Po -- rę -- by, nie chó -- dźże tam  tę -- dy, jest tam mły -- marz mło -- dy, mu -- sisz mu dać gę -- by.
}

Dziéweczko z Poręby,
Nie chódźże tamtędy,
Jest tam młynarz młody,
Musisz dać mu gęby.

Nie chódź kole wody,
Nie rób panu szkody,
Nie łam gałązeczków,
Nie ciepaj do wody.

Nie chódź kole młyna,
Bobyś utynęła,
Szkodaby cię było,
Boś szwarna dziewczyna.

Choćbym utynęła,
Razby mi śmierć była,
Przecię, ty syneczku,
Twojąbym nie była.




101.
z p. Kozielskiego.
 
\relative c'' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 2/4
\autoBeamOff
c8 c c4 | c g | a8 a a4 | a4 g | e'8 c e4 | g8 e c4 |
b8 b b4 | c c | e8 c e4 |g8 e c4 | b8 b b4 | c c \bar "|." s
}
\addlyrics {
Gdzie -- żeś ty by -- wał, cza -- rny ba -- ra -- nie? we mły -- nie, we mły -- nie, mo -- ści -- wy pa -- nie, we mły -- nie, we mły -- nie, mo -- ści -- wy pa -- nie.
}

Gdzieżeś ty bywał,
Czarny baranie?
We młynie, we młynie,
Mościwy panie.

Cóżeś tam robił,
Czarny baranie?
Mąkę mleł, mąkę mleł,
Mościwy panie.

Jakóżeś ją mleł,
Czarny baranie?
Tyr tyr, tyr, tyr, tyr, tyr,
Mościwy panie.

Cóżeś tam jadał,
Czarny baranie?
Gałeczki, klóseczki,
Mościwy panie.

Jakóżeś je jadł,
Czarny baranie?
Łyk, łyk, łyk, łyk, łyk, łyk,
Mościwy panie.

Cóżeś tam pijał,
Czarny baranie?
Pomyje, pomyje,
Mościwy panie.

Jakóżeś je pił?
Czarny baranie?
Chlip, chlip, chlip, chlip, chlip, chlip, chlip,
Mościwy panie.

Gdzieżeś tam legał,
Czarny baranie?
Z młynarką pod miarką,
Mościwy panie.

Cóż młynarz mówił,
Czarny baranie?
Kijem prał, kijem prał,
Mościwy panie.

Gdzieżeś uciekał,
Czarny baranie?
Hopsasa, do lasa,
Mościwy panie.




102.
z p. Lublinieckiego i Gliwickiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 3/8
\autoBeamOff
g8^\markup {\italic Allegro.} g \stemUp b \stemNeutral | d4 d8 | e e e | d4 d8 | c c c | b b b |
a a fis | g([b]) d | c c c | b b b | a c fis, |g4 g8 \bar "|." s
}
\addlyrics {
Gdzie -- żeś ty by -- wał, cza -- rny ba -- ra -- nie? we mły -- nie, we mły -- nie, mo -- ści -- wy pa -- nie, we mły -- nie, we mły -- nie, mo -- ści -- wy pa -- nie.
}

Gdzieżeś ty bywał,
Czarny baranie?
We młynie, we młynie,
Mościwy panie.

Dalsze wiersze jak w poprzedniéj pieśni.




103.
z p. Rybnickiego.

Ach szewcy, szewcy,
Coście uczynili?
Pięć par pantofli
Z kocura uszyli.

Jeden z nich obrał,
Co tę skórkę garbował,
Co ją raz przewrócił,
To ją pocałował.

A jak umierać miał,
Po księdza posłał,
I o to go prosił,
Żeby go z tą skórką
Do grobu pochował.

A ty głupi szewcze,
Czegoż ci się to chce,
Cóż ci tam po skórce
na tym drugim świecie?




104.[78]
z p. Bytomskiego.

Na krakowskiéj ulicy
Pijali tam szewczycy;
Tylko jeden nie pijał,
Co u dziewczyny bywał.

Moja panno, puść mnie tam,
Odeszedłem czapki tam. —
Choćbych ja cię puściła,
Matkaby mię obiła.

Jest zaporka niziuchno,
Otwórzże mi cichuchno.
Jest skrzyneczka za drzwiami,
Połóżże twój kabot na niéj;

A czapeczkę na stole, -
Sam się połóż wele mnie.
A któż nas tu obudzi
Oboje młodych ludzi?

Jest jaskółka ranny ptak,
Obudzi nas jego wrzask.
Jaskółeczka świergoli:
Wstawaj Jasiu, dzień biały!

Może ci się tak zdało,
Jeszcze słońce nie wstało.
Jużbym ja był dawniéj wstał,
Ale mi cię, dziéwczę, żal.




105.
z p. Bytomskiego.

Na krakowskiéj ulicy
Wędrowali krawczycy.
Panna oknem wyjrzała,
Na jednego wołała:
Jest zapora niziuśko,
Wléź krawieczku, cichuśko.
A za drzwiami stoi gnot,
Połóżże tam swój kabot,
A czapeczkę na stole,
Połóż się tu wele mnie. —
Któż nas rano obudzi
Nas dwoje ludzi?
Skowroneczek ranny ptak,
Obudzi nas jego wrzask.
Już skowronek świergoli:
Wstawaj synku, do roli!
Jużbych ja był dawno wstał,
Ale mi cię, dziewczę, żal!
Ona rąbek kupuje,
A on tłómok pakuje.
Ona chustkę kupuje,
A on z miasta wędruje.
Potkali się na moście,
Mówili się po proście:
Ugryzłeś mnie jako pies,
Teraz idziesz z miasta precz!
Pocisł czapkę na ucho:
Zostań z Bogiem, dziewucho!
Pocisł czapkę na obie:
Nie chcę słychać o tobie.




106.
z p. Rybnickiego.

Na rybnickiéj ulicy
Wędrowali krawczycy;
Szwarne dziéwczę wychodzi,
Kłaniają się dwa młodzi.

Pójdźmy, bracie, pójdźmy tam.
Zostawiłem czapkę tam.
Moja miła, puść mnie tam,
Odeszedłem czapkę tam.

Za dźwierzami stoi gnot,
Połóżźe tam swój kabot,
Z za gnotem stoliczek,
Połóżże tam kłobuczek.

Za stoliczkiem łóżeczko,
Połóż się tam serdeczko. —
Jaskólinka jaskóli:
Wstawaj Jasiu, dzień bieli!

Jużbych ja był dawno wstał,
Ale mi cię dzócho żal. —
Cóż mię ty tak żałujesz,
Gdy mi nic nie darujesz? —

Oto ryński, to masz sześć,
Idź se kupić, co ty chcesz. —
Ona rąbek kupuje,
A on z miasta wędruje.

Potkali się na moście,
Mówili się po proście:
Ugryzłeś mię jako pies,
Teraz idziesz z miasta precz!

Spuścił czapkę na uszko:
Bądź już z Bogiem dziewuszko!
Spuścił czapkę na obie:
Nie chcę słychać o tobie!




107.
z p. Gliwickiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \minor
\time 3/4
\autoBeamOff
es4 g8. \stemUp bes16 \stemNeutral aes8. f16 | g8. f16 es4 r | bes'4 d8. f16 es8. c16 | d8. c16 bes4 r | bes8. bes16 d8. f16 es8. c16 | es8. d16 bes8. c16 aes8. f16 |
es4 g8. \stemUp bes16 \stemNeutral aes8. f16 | g8. f16 es4 r \bar "|." s
}
\addlyrics {
W_téj Ko -- mo -- rnic -- kiéj mły -- ni -- cy
bi -- ją się tam mły -- na -- rczy -- cy,
ma -- ją mię -- dzy so -- bą
dzié -- wecz -- kę na -- do -- bną,
Co ją so -- bie na -- ma -- wia -- ją.

}

W téj Komornickiéj młynicy
Biją się tam młynarczycy,
Mają między sobą
Dziéweczkę nadobną,
Co ją sobie namawiają.

Ten jeden ją se namawia,
A ten drugi jéj pić dawa,
A ten trzeci na jéj
Prawą rączkę złoty
Piestrzanek wdziebuje.

Nie dawaj mi ty piestrzenia,
Bom ja uboga dziewczyna,
Jeno mi daj ryński
Cz czépeczek niski,
Co się do niego nastroję.

Nie dam ja tobie ryńskiego
Ani czépeczka niskiego,
Jeno ci dam talor
Na zielony fabor,[79]
Co se wianeczek uwijesz.




V.
Pieśni cygańskie.






108.
z p. Gliwickiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key e \major
\time 3/4
\autoBeamOff
e8 gis b2 | cis4 ais \stemUp b \stemNeutral | e,8 gis b2 | cis4 ais \stemUp b | gis b gis | b a fis \stemNeutral | fis'2 r4 | gis, \stemUp b gis | e fis e \stemNeutral | e'2 r4 \bar "|." s
}
\addlyrics {
My -- śmy są cy -- ga -- ni, Z_E -- gi -- ptu wy -- gna -- ni; cy -- ga -- ny się zwie -- my, hu!
w_gro -- ma -- dzie cho -- dzi -- my, hu!
}

Myśmy są cygani,
Z Egiptu wygnani;
Cygany się zwiemy, hu!
W gromadzie chodzimy, hu!

Świat nam jest otwarty;
Żywiąc się przez żarty,
Choć cygan ożarty, hu!
Rozumié kłaść karty, hu!

Choć nam nic nie przają,
Ze wsi wyganiają,
Od wsi do wsi żeną, hu!
Jednak nas nie zmienią, hu!

Przeto nasze życie
Jest światowe bycie,
A gdzie co znajdziemy, hu!
To sobie pojemy, hu!

Nie dbamy na strachy,
Nie kochamy gmachy,
Jémy i pijemy, hu!
W polu nocujemy, hu!




VI.
Ballady.




109.
z p. Gliwickiego.
 
\relative a' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key a \minor
\time 3/4
\autoBeamOff
a4 e' e8 b | c4 a r | e'8 fis g [(fis)] a fis | e4 \fermata r4 r | 
\break
e8 f d4 d | a'8 g f4 e | g8 e d4 d | e8 d c4 b | a4 e' e16 [(d)] c8 | \stemUp b4 \stemNeutral a r
\bar "|."
}
\addlyrics {
Mia -- ła Ka -- sia Ja -- sia za mąż brać so -- bie go;
na -- pi -- sa -- ła pi -- se -- me -- czko,
na -- pi -- sa -- ła pi -- se -- me -- czko,
po -- sła -- ła do nie -- go.
}


Miała Kasia Jasia
Za mąż brać sobie go;
Napisała pisemeczko,
Posłała do niego.

Tak jéj odpisali,
Iże już nie żyje,
Iże wczoraj roczek minął,
Jak już w ziemi gnije.

Zaprzągajcie konie
Do czarnéj karety,
Pojedziemy Jaśka szukać,
Musi być wyryty.

Jak tam przyjechali
Na ten kierchoweczek:
Powiedzże nam kopidole,
Gdzie Jasiów grobeczek?

Jak go wykopali,
Oba zapłakali,
Oba sobie białą chustką
Oczka ucierali.

Wstawaj Jaśku, wstawaj,
Będziemy ślub brali. —
Koszuleczka na mnie zgniła,
A ciało zbuczniało.


O cóż ci to idzie?
O te zgniłe kości,
Kędy się tylko obrócisz,
Wszędzie ich masz dości.

Choćby ich téż było,[80]
Jako w lesie szyszek,
To tu żaden nie jest taki
Jak ten nieboszczyczek.

Ach choćby ich było
Jako w lesie kiji,
O jużci taki nie będzie
Jak ojcowie chcieli.




110.
z p. Opolskiego.

A w Opolu na ryneczku,
Na kamienicy,
Tańcują tam cztéry panny,
Cztéry panicy.

Ale jedna, jedno jedna
Nie tańcowała,
Co swojego kochaneczka
W domu nie miała.

Wejzdrzyjcie wy, mamuliczko,
Nad Izbicki dwór,
Jeźli jedzie, czy nie jedzie
Kochaneczek mój?

Jedzie, córko, jedzie córko,
Ale jedno sam,
Przed nim skacze i tąpluje
Jego siwy koń.

Otwierajcie, mamuliczko,
Széroko wrota,
Coby sobie kochanków koń
Nie otrzył złota.

Pościelcie, wy mamuliczko,
Pierzynę pod próg,
Coby sobie kochanków koń
Nie ucierał nóg.




111.
z p. Gliwickiego.
 
\relative c'' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 3/4
\autoBeamOff
e8 d c4 b | a8 \stemUp b \stemNeutral c4 r | e,8 e a4 g | f e r | c'8 g c4 d | e4. g8 e d |
e8 e a,4 \stemUp b \stemNeutral | c8([b]) a4 r \bar "|." s
}
\addlyrics {
O wiem -- cić ja o -- gró -- dek w_po -- lu ma -- lo -- wa -- ny;
po -- daj -- że mi pra -- wéj rącz -- ki na me wę -- dro -- wa -- nie.
}

O wiemcić ja ogródek
W polu malowany;
Podajże mi prawéj rączki
Na me wędrowanie.

A jedźże tam, jedźże,
Boże mi błogosław;
Jeno mi ty talareczek
Na trzewiczki zostaw.

A zostawiłcić jéj
Trzy talary bite;
Kupże sobie, ma kochanko,
Choćby złotem szyte.

Wyjechał do pola,
Koniczek truchleje:
Nawróć, nawróć mój koniczku,
Kochaneczka mdleje.

Po cóżeś ty przyjechał
Mojéj matce na płacz?
Albo mi wróć mój wianeczek,
Albo mi go zapłać.

Naliczył jéj piéniążków
Na lipowym stole
Obejrzyj se, ma kochanko,
Będzie to dość tyle?

O nie dość, o nie dość,
Jeszcze trzeba przysuć,
Bożeś mi ty obiecował
Przy ółtarzu przysiąc.

Nie przysięgajże mi ty,
Bo ja będę tobie,
Bedziemy my spoczywali
Oba w jednym grobie.

Oba w jednym grobie,
A nie w jednéj trumnie,
Bobyć się ty przymykował
I po śmierci ku mnie.




112.
z p. Rybnickiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key d \minor
\time 3/4
\autoBeamOff
f8 g a4 f | c' bes2 | a8 c a4 f | a4 g r | f8 g a4 f | c'4 bes bes |
\stemUp bes8 a g4 e | g4 f \bar "|." s
}
\addlyrics {
Pa -- mię -- tasz, hul -- ta -- ju, kiejś się kła -- niał ni -- sko,
od sa -- me -- go jan -- ko -- ru ta -- rga -- łeś czap -- czy -- sko
}

Mówion: Nie pamiętam tego bom pijany był. Daléj Maćku, graj! Żywo chłopcy do tańca! (Po każdym wiérszu do tańca:)

 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \minor
\time 3/4
\autoBeamOff
f8 g a bes c a | d4 bes bes | f8 g a \stemUp bes \stemNeutral c a | d4 \stemUp bes2^> | f8 g a bes \stemNeutral c a | d4 bes bes |
f8 g a \stemUp bes \stemNeutral c a | bes4 bes r \bar "|."
}
\addlyrics {
Tra -- de ry -- de ry -- de raj da -- na, tra -- de ry -- de ry -- de raj da,
tra -- de ry -- de ry -- de raj da -- na, tra -- de ry -- de ry -- de raj da.
}

Ona: Pamiętasz, hultaju,
     Kiejś się kłaniał nisko,
     Od samego jankoru[81]
     Targałeś czapczysko?

On: Nie pamiętam tego, bom pijany
    był. Daléj Maćku, graj! Żywo
    chłopcy do tańca!

               Taniec:
Trade ryde ryde raj dana, trade ryde
      ryde rajda,
Trade ryde ryde raj dana, trade ryde
      ryde rajda.

Ona: Pamiętasz, hultaju,
     Coś mi obiecował,
     Kiedyś ze mną na górze
     Kiedyś ze mną gadał?

On: Nie pamiętam tego, bom pijany
     był. Daléj Maćku, graj! Żywo
     chłopcy do tańca!

Ona: O jestem, o jestem
     Uboga dziéweczka;
     Nie mówi mi więc żaden:
     Dobry dzień, Hanneczko!

On: A ty to sama powiadasz. Hej,
     Maćku, daléj graj! Żywo chło-
     pcy do tańca!

                Taniec.
    Zapasała ona
    Zielony fartuszek,
    Zapłakały jéj oczka
    Pojrzawszy ku niebu.

On: A to tam nie patrz! Hej, Maćku
    daléj graj! Żywo chłopcy do
    tańca!

                Taniec.
On: Naliczyłci jéj on
    Sto złotych na stole:
    Oto spojzdrzyj, dziéweczko,
    Dla ciebie tak wiele!

(Na to ona zaraz odpowiada w 6tym wiérszu.)

Ona: o nie sta, nie, nie sta,
       Gotowam im przysiądz,
       Za wianeczek sto złotych
       A za cnotę tysiąc.

On: Wszystkie byście takie były,
        Po tysiącach brały! Dalej
        Maćku, graj! Żywo chłopcy
        Do tańca!

                   Taniec
Ona: O, pójdę, o pójdę
       Do pana starosty,
       Ty zapłacisz mi winy,
        I dostaniesz chłosty.

On: Pan starosta, pan dorzeczny,
      A jam sobie chłopiec grzeczny.
      Daléj, Maćku, graj! Żywo chłopcy
      Do tańca!




113.[82]
z p. Rybnickiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key d \major
\time 3/4
\autoBeamOff
a'8 a d4 d | cis b a | a8 a d4 b | a g fis 
\bar "[|:" 
e8 fis g4 \stemUp b \stemNeutral | a r r | a8 a g4 e | d r r  
\bar ":|]"
}
\addlyrics { Szła dzié -- we -- czka po wo -- dę
na zie -- lo -- ną dą -- bro -- wę;
przy -- szedł ku niéj pan,
po -- trzas -- kał jéj dzban
}
\midi {
\tempo 4 = 180 
}

Szła dziéweczka po wodę
Na zieloną dąbrowę;
Przyszedł ku niéj pan,
Potrzaskał jéj dzban.

Nie płacz, dziócho, nie trza ci,
Wszystko ci się zapłaci;
Za dziurawy dzban
Dam ci pierścień zań.

Ona pierścień nie chciała,
Jeno bardzo płakała
Za dziurawy dzban,
Co jéj roztrzasł pan.

Nie płacz, dziócho, nie trza ci,
Wszystko ci się zapłaci,
Za dziurawy dzban,
Dam zausznic zań.

Ona zausznic nie chciała,
Jeno bardzo płakała
Za dziurawy dzban,
Co jéj roztrzasł pan.

Nie płacz dziócho, nie trza ci,
Wszystko ci się zapłaci;
Za dziurawy dzban
Dam ci łańcuch zań.

Ona łańcuch nie chciała,
Jeno bardzo płakała
Za dziurawy dzban,
Co jéj roztrzasł pan.

Nie płacz, dziócho, nie trza ci,
Wszystko ci się zapłaci;
Za dziurawy dzban
Dam ci tysiąc zań.

Ona tysiąc nie chciała,
Jeno bardzo płakała
Za dziurawy dzban,
Co jéj roztrzasł pan.

Nie płacz, dziócho, nie trza ci,
Wszystko ci się zapłaci;
Za dziurawy dzban,
Dam ci zamek zań.

Ona zamku nie chciała,
Jeno bardzo płakała
Za dziurawy dzban,
Co jéj roztrzasł pan.

Nie płacz, dziócho, nie trza ci,
Wszystko ci się zapłaci;
Za dziurawy dzban,
Dam się siebie sam.

Chwała Bogu, wygrałam,
Ach już pana dostałam!
Za dziurawy dzban
Dostał mi się pan!




114.
z p. Gliwickiego i Rybnickiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key a \minor
\time 3/4
\autoBeamOff
a'8. \stemUp b16 \stemNeutral c4 a | \stemUp b \stemNeutral gis e | a8. \stemUp b16 \stemNeutral c4 a | \stemUp b \stemNeutral gis e | a8. \stemUp b16 \stemNeutral c4 a | \stemUp b r r | b8. \stemNeutral gis16 e4 e | a r r
\bar "|."
}
\addlyrics { 
Po -- szła pan -- na po wo -- dę,
mia -- ła pię -- kną u -- ro -- dę.
wy -- je -- chał -- ci pan,
i stłukł ci jéj dzban.
}
\midi {
\tempo 4 = 140 
}

Poszła panna po wodę,
Miała piękną urodę.
Wyjechałci pan,
I stłukłci jéj dzban.

Moja panno, nie płaczże,
Bo ja ci dzban zapłacę;
Za zielony dzban
Talara ci dam.

I talara nie chciała,
Tylko o dzban płakała:
Mój zielony dzban.
Co mi go stłukł pan.

Moja panno, nie płaczże,
Bo ja ci dzban zapłacę;
Za zielony dzban
Konika ci dam.

I konika nie chciała,
Tylko o dzban płakała:
Mój zielony dzban,
Co mi go stłukł pan.

Moja panno, nie płaczże,
Bo ja ci za dzban zapłacę;
Za zielony dzban
Sam ci się oddam.

Chwała tobie z wysokości,
Żem dostała Jegomości,
Za zielony dzban
Dostał mi się pan.




115.
z p. Lublinieckiego i Rybnickiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 2/4
\autoBeamOff
e'8 c b4 | d8 f d4 | d8 b b4 | c8 e c4 |g8 \stemUp b \stemNeutral d4 | d4 c | \stemUp b8 a g4 \stemNeutral | f'8 f d4 |e8 d c4
\bar "|."
}
\addlyrics { 
Je -- chał pan na spa -- cér
dro -- gą ku dą -- bro -- wy,
nad -- je -- chał szwar -- ną dzie -- wczy -- nę,
zbie -- ra -- ła ja -- go -- dy.
}

Jechał pan na spacér
Drogą ku dąbrowy,
Nadjechał szwarną dziewczynę,
Zbierała jagody.

Zbieraj, dziéwczę, zbieraj,
Nie musisz się spieszyć;
Ciemna nocka z wieczoreczka,
Będziemy się cieszyć.

Skoro pan się wrócił,
Ona mu się skryła:
Ta zielona leszczyneczka
Ona ją zakryła.

Szukał on jéj, szukał,
Znalazłci ją zaraz,
Chycił ją za prawą rękę,
Ścisnąłci ją zaraz.

Niech mnie waćpan puści,
Niech mnie tak nie ściska;
Ciemna nocka z wieczoreczka,
Do dom mi się mieszka. -

Nie chódź, dziéwczę, nie chódź,
Bobyś pobłądziła,
Ciemna noska z wieczoreczka,
Do dom nie trefiła. -

Trefię na jagody,
Trefię do dom sama,
Nie godnam ja komplementów
Od takiego pana.

Godnaś, dziéwczę, godna,
Boś się spodobała:
Dałbym za cię serce swoje,
Gdybyś mnie ty chciała.




116.
z p. Rybnickiego.

W około Dunaju
Koło bystréj wody
Poszła dziewczyna
Sama jedyna
Zbierać jagody.

Przyjechał ku niéj
Kawalér młody:
Doczkaj dziewczyno
Sama jedyna
Daj te jagody. —

Ona go się prosi:
Puść mnie, dla Boga!
Nocka mię zaszła,
Daleka droga,
Ja sama jedyna!

Nie bój się, panno,
Ja cię nie zdradzę,
Ja cię do domu,
Ja cię do domu
Pięknie zaprowadzę.

Przy twém łóżeczku
Strażnikiem będę,
Cichuśko zasnę,
Cichuśko zasnę
I chrapieć nie będę.

Nie potrzebuję ja
Strażnika chować,
Bo ja go nie mam,
Bo ja go nie mam
Czém ukontentować. -

Nie potrzebuję ja
Żadnéj kontencyi,
Tylko z tobą, panno,
Tylko z tobą, panno,
Żyć tutaj szczęśliwie.




117.
z p. Rybnickiego i Raciborskiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 3/4
\autoBeamOff
c'8 c c [(b)] a4 | g e r |g8 g c4 e, | d c r | 
c'8 c c c16 [(d)] e8 e | b b b b16 [(c)] d8 b | a [(e)] a [(b)] c4 |b8 [gis] a4 r4 |
c8 c c c16 [(d)] e8 e | b b b b16 [(c)] d8 b | a [(e)] a [(b)] c4 |b8 [gis] a4 r4 
\bar "|."
}
\addlyrics { 
Po -- słu -- chaj -- cie pan -- ny
ba -- li wy pa -- ni -- cy,
co się sta -- ło w_mieś -- cie,
co się sta -- ło w_mieś -- cie,
w_mieś -- cie, w_O -- łomuń -- cu,
co się sta -- ło w_mieś -- cie,
co się sta -- ło w_mieś -- cie,
w_mieś -- cie, w_O -- łomuń -- cu.
}

Posłuchajcie panny
Bali wy panicy,
Co się stało w mieście,
Co się stało w mieście,
W mieście, w Ołomuńcu.

Chodził tam Matuszek
Ku szafarzéj cerze;
Przyszedłci jeden raz,
Przyszedłci jeden raz,
Gdy godzinka biła.

Przyszedłci jeden raz,
Bali ostatni raz:
Wstań, Madlenko miła,
Wstań a odprowadź mnie
Do szczérego pola.

Magdalenka wstała
I odprowadzała,
Swoje białe liczka,
Swoje czarne oczka
Szatką ocierała.

Odprowadziłać go
Za pańskie stodoły:
Idź, Matuszku, z Bogiem.
Już nie mogę daléj,
Boby mię rodzice,
Boby mię łajali.

Magdalenko miła,
Myślam cię nie puścić,
Bo ja cię tu myślam,
Bo ja cię tu myślam,
Magdalenko, zabić.

Mój miły Matuszku,
Jeno nie do czysta,
Aże ja się wyznam,
Aże ja się wyznam
Swoich grzéchów wszystkich.

Będzieszci ty miała
Swéj spowiedzi dości,
Jak ci jeno pójdą,
Jak ci jeno pójdą
Z twéj głowiczki kości.

Głowiczkę przystąpił,
Karkiem jéj zakręcił,
Aże jéj zaraz,
Aże jéj zaraz
Mózg z głowy wyskoczył.

I położyłci ją
Pod zielonym głogiem,
A rogiem fartuszka,
A rogiem fartuszka
Głowiczkę jéj związał.

Do domu pobiegał,
Rodzicom powiedział
Iże szafarową,
Iże szafarową
Magdalenkę zabił.

Dobrzec jéjeś zrobił
Iżećeś ją zabił,
Nie będziesz już więcéj,
Nie będziesz już więcéj
Ku téj małpie chodził.

Mój miły taciczku,
Żle mi radzicie,
A bo wy o żalu,
A bo wy o żalu
W mém sercu nie wiecie.

Magdalenka leży
Pod zielonym głogiem,
A Matuszek siedzi,
A Matuszek siedzi
Za szérokim stołem.

Proszę was, rodzice,
By mi odpuścili
Iż swego dziecięcia,
Iż swego dziecięcia
Kwoli mnie pozbyli.

My ci odpuszczamy
Twoje głupie sprawy,
Jeźli ci odpuści,
Jeżli ci odpuści
Ołomuńskie prawo.

A ja ich nie proszę,
By mi odpuścili,
Niech ze mną działają,
Niech ze mną działają
Co mi naznaczyli.

Magdalenkę wiezą
Pod zielonym wieńcem,
A Matuszka wiedą,
A Matuszka wie
Prosto k' szubienicy.

Kieżbych ja był wiedział
Iże będę wisiał,
Byłci bych ja się ją,
Byłci bych ja się ją
Dał pozłocić dzisiaj.

Ręce połamali,
Głowę na szpic dali,
Coby się rodzice
I prz'aciele wszystcy
Temu podziwiali.

Dziwajcie się, panny,
Bali wy panicy,
By się to nie stało,
By się to nie stało
W Ołomuńcu więcéj.




118.
z p. Gliwickiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key d \minor
\time 3/4
\autoBeamOff
a'8 a d4 e | d8 a f4 a | f'8 g a4 a | g8 e cis4 e | f8 a e4 d | cis8 a gis4 a | f'8 a e4 d | cis8 a gis4 a 
\bar "|."
}
\addlyrics { 
Za U -- jaz -- dem czar -- na ro -- la,
za U -- jaz -- dem czar -- na ro -- la,
już trzy la -- ta nie o -- ra -- na,
już trzy la -- ta nie o -- ra -- na.
}
\midi {
\tempo 4 = 120 
}


Za Ujazdem[83] czarna rola,
Już trzy lata nie orana.

Na téj roli biały kamień,
Krasna panna siedzi na nim.

Przyszedł ku niéj cudzoziemiec:
Krasna panno, daj mi wieniec! —

Jakóżbym ja wieniec dała,
Kiech się ojców nie radziła? —

Otruj brata rodzonego,
Idź do sadu wiśniowego.

Urwij listek z jadu jego,
A zamocz go do śklenicy.

A zamocz go do śklenicy,
A postaw go do piwnicy.

Już braciszek z wojny jedzie:
Siostro moja, pić mi się chce.

Idź ty bracie do piwnicy,
Masz tam piwko we śklenicy. —

A brat pije, z konia leci:
Siostra moja, dbaj na dzieci! —

Jakóżbym ja na nie dbała,
Kiech ja jeszcze nie słyszała? —

Otrułaś brata rodzonego,
Otrułabyś mię samego.




119.[84]
z p. Lublinieckiego i Strzeleckiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 4/4
\autoBeamOff
e4 \mark \markup { \italic \small  { Andante. } } g c c | g f f (e) | e2 \fermata r2 | c'4 e e c | e d d b | c a a a | a g g f | e g c e | e d d4. (c8) | c2 r2 
\bar "|."
}
\addlyrics { 
Czar -- na ro -- la, bia -- ły ka -- mień,
czar -- na ro -- la, bia -- ły ka -- mień,
O -- po -- lan -- ka sie -- dzi na nim,
O -- po -- lan -- ka sie -- dzi na nim.
}


Czarna rola, biały kamień,
Opolanka siedzi na nim.

Siedzi, siedzi, lamentuje,
Białe rączki załamuje.

Przyszedł do niéj cudzoziemiec:
Moja panno, daj mi wieniec!

Jabym ci go chętnie dała,
Gdybym się brata się nie bała. —

Otruj, otruj brata swego,
Będziesz miała mnie samego.

Bym wiedziała, czém go otruć,
Boże odpuść, czém go otruć? —

Idź do sadu wiśniowego,
Znajdziesz gada zjadliwego.

I usiekaj drobniuteczko,
I ugotuj prędziuteczko.

I wyléj go do śklenicy,
I wynieśże go do piwnicy.

Brat przyjedzie do Wiśnice:
Siostro, siostro, pić mi się chce!

Pijże, bracie, czarne piwo,
Boś go nie pił jako żywo.

A brat pije, z konia leci:
Siostro, siostro, patrz na dzieci!

Cóż ja biedna uczyniła,
Swegom brata utraciła!

Cóż ja biedna będę czynić?
Muszę jego dzieci żywić. —

Pisze listy do swojego
Chłopaka czarnobrewego.

On jéj listy odpisuje,
Że z przyjaźni już kwituje:

Otrułaś ty brata swego,
Otrułabyś mnie samego.




120.[85]
z Rybnickiego.
 
\relative a {
\set Staff.midiInstrument = "viola" 
\key d \major
\time 2/4
\autoBeamOff
a'4 fis 8 d | cis [(e)] e4 | a4 fis 8 d | cis [(e)] e4 | e8 e a a | fis a fis d | e e a a | fis a fis d | d'4 a8 fis | a4 d,
\bar "|."
}
\addlyrics {
Z_gó -- ry do gó -- ry ja -- dą Ma -- zu -- ry;
je -- dzie, je -- dzie Ma -- zu -- re -- czek,
wie -- zie, wie -- zie mi wia -- ne -- czek
roz -- ma -- ry -- no -- wy.
}

Z góry do góry
Jadą Mazury;
Jedzie, jedzie Mazureczek,
Wiezie, wiezie mi wianeczek
Rozmarynowy.

Przyjechał w nocy
Wedle północy;
Puk, puk, w okieneczko:
Wstań, wstań, kochaneczko,
Daj koniom wody!

Jużcibym wstała,
Koniom wody dała;
Matunia mi zakazała,
Żebym z tobą nie gadała,
Muszę się jéj bać,

Matki się nie bój,
Chodź, siądź na wóz mój;
Pojedziemy w cudze kraje,
Są tam piękne obyczaje,
Malowany dwór.

Przyjechał w pole,
Krzyknął na konie.
Co to za jedyna,
Co to za dziewczyna
Jedzie z panami?

Wszystko to moje,
Ten wóz i konie:
Tylkom sobie zapomniała,
Jak ja z tobą wyjechała,
Wianka na stole.

Cóż ja mam robić?
Czy się mam wrócić?
Czyliż ojcu i matunie,
Czyliż ojcu i matunie
Serca zasmucić?




121.
z Oleskiego.

lVarA = \lyricmode { Puk, puk, w_o -- kie -- ne -- czko, wstań, wstań, ko -- cha -- ne -- czko, ko -- niom wo -- dy dać? Nie mo -- gę ja wstać, ko -- niom wo -- dy dać, zim -- na ro -- sa, a jam bo -- sa, nie mo -- gę wytr -- wać. }

sVarA = { a'4 a | a8 c \stemUp bes a | g4 g | g8 bes bes g | a bes \stemNeutral c e, | f2 | g8 g g a | bes2 | a8 g a \stemUp bes \stemNeutral | a2 | a8 a a a | a c \stemUp bes a | g a bes4 | e,4 f \bar "|." s }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\relative a {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key f \major
\time 2/4
\autoBeamOff \sVarA
}
\addlyrics { \lVarA } }


Puk, puk, w okieneczko!
Wstań, wstań, kochaneczko,
Koniom wody dać!
Nie mogę ja wstać,
Koniom wody dać;
Zimna rosa,
A jam bosa,
Nie mogę wytrwać.

(Ułamek.)




122.
z Rybnickiego.
 
\relative a {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 3/4
\autoBeamOff
g'2  \mark \markup { \italic \small  { Andante. } } d4 | b'2 a4 | 
g4 (fis) g | d2 r4 | e2 fis4 | g (fis) g | d2 c4 | b2 r4 |
\break
 d4 e fis | g (a) b | a4. (b8) a4 | g4 r r 
\bar "|."
}
\addlyrics {
Szé -- ro -- ki świat, szé -- -- ro -- ki,
me po -- ciesze -- nie da -- le -- kie,
me po -- cie -- sze -- --  nie da -- -- le -- kie.
}
\midi {
\tempo 4 = 120 
}


Széroki świat, széroki,
Me pocieszenie dalekie.

Osiodłajcie mi konia,
Pojadę ja se po nię.

Osiodłali mu konia,
I jechał on se po nię.

Jak przyjechał przede dwór,
Stanął konik jako mur.

Matka oknem wyjrzała,
Z konia mu zléźć kazała.

Ja z koniczka nie złażę,
Bo méj miłéj nie ujrzę.

Ty swéj miłéj nie ujrzysz,
Bo ona już w ziemi śpi.

Kiedybych wiedział jéj grób,
Jechałbych tam na kierchów.

Jak przyjechał na jéj grób,
Rzékał: Wierzę jeden Bóg.

Marjaneczko, serdeczko,
Przemów do mnie słoweczko.

Ach widzi to sam Pan Bóg,
Gdyby martwy mówić mógł.[86]

Wszystkie panny tańcują,
Jedna moja pod ziemią.

Wszystkie panny we wianku,
O jedna moja w rąbku.

Wszystkie panny w zieleni,
Jedna moja śpi w ziemi.




123.
z Lublinieckiego.
 
\relative a {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key f \major
\time 4/4
\autoBeamOff
c'8 [(bes)] a4 f' d | c bes a2 | g4 f g a | bes c \stemUp bes \stemNeutral a |
\break
g g g g | \stemUp bes \stemNeutral a g2 | c4 c c f | c bes a g | f2 r4 r4 
\bar "|."
}
\addlyrics {
Szé -- ro -- ki świat, szé -- -- ro -- ki,
me po -- cie -- sze -- nie da -- le -- kie,
na wo -- jen -- kę je -- chać miał,
o swo -- jéj ko -- chan -- ce za -- po -- mniał.
}
\midi {
\tempo 4 = 100 
}


Széroki świat, széroki,
Me pocieszenie dalekie;
Na wojenkę jechać miał,
O swojej kochance zapomniał.

Jak przyjechał z wojenki,
Powiadajże nam nowinki! —
To my ci téż powiemy:
Twoja miluśka śpi w ziemi.

Ja z koniczka nie zlézę.,
Póki kochanki nie ujrzę. —
Na kierchowek pojechał,
Po trzy razy objechał.

Niż na jejéj grób wjechał,
Wierzę Boga zerzékał:
Maryanko, serdeczko,
Przemów do mnie słóweczko!

Jedno słówko, albo dwa,
Czyje to dzieciątko je (jest)?
Tak jest moje jak twoje,
Zachowajże je za swoje.




124.
z Gliwickiego.

Széroki świat, széroki,
Me pocieszenie dalekie.

Jeszcze ja raz pojadę
Do mojéj miłéj na radę.

Jak przyjechał przede dwór,
Stanął mu konik jako mur.

Matka oknem wyjrzała,
Z koniczka mu zléźć kazała.

Ja z koniczka nie zlézę,
Póki méj miłéj nie ujrzę.

O już ją żaden nie ujrzy,
Bo ona twardo w ziemi śpi.

Cóżeście jéj zrobili,
Iżeście ją już uśpili?

Gdyćbym wiedział jejéj grób,
Toćbym ja tam szedł, widzi Bóg.

Wszystkie groby obeszedł,
Aże na jéj grób przyszedł.

Jak tam przyszedł na jéj grób,
Zerzékał on tam: Wierzę Bóg.

Ma miła kochaneczko,
Przemówże do mnie słoweczko.

Wszystkie panny we wianku,
Moja kochanka śpi w grobku.

Wszystkie panny w zieleni,
Moja kochanka śpi w ziemi.




125.
z Lublinieckiego.

W lesie, w zielonéj dąbrowie,
Namawiali sobie
Dwa kawalerowie
Kasinkę sobie.

A jak ją tak długo namawiali,
Aże jéj wianeczek,
Aże jéj wianeczek
Z głowy zerwali.

A jak Kasia piérwszy raz wołała,
Aże się po lesie,
Aże się po lesie
Trawka zwijała.

A jak Kasia drugi raz wołała,
Aże się z Dunaju,
Aże się z Dunaju
Woda chlustała.

A jak Kasia trzeci raz wołała,
Aż ją pani matka,
Aż ją pani matka
We śnie słyszała:

Wstańcie, wy moi synowie,
Boć już Kasia woła,
Boć już Kasia woła
W lesie, w dąbrowie!

Wstali, koniki siodłali,
W około dąbrowy,
W około dąbrowy
Kasię szukali.

Jeden napotkał Janiczka,
Co miał ubroczoną,
Co miał ubroczoną
Swoję szabliczkę.

I cóżeś, Janiczku, robił,
Iżeś tak szabliczkę,
Iżeś tak szabliczkę
Sobie pobroczył?

Znalazłem ja gołębiczkę,
I odciąłem z karku,
I odciąłem z karku
Siwą głowiczkę.

Nie byłać to gołębiczka,
Aleć jeno była,
Aleć jeno była
Nasza siostrzyczka.

Począł go starszy katować,
Coby mu powiedział,
Coby mu powiedział,
Gdzie ją dał schować.

Schowałem ją pod krzem cisowem,
Teraz mnie, bratkowie,
Teraz mnie, bratkowie,
Zabicie kołem!




126.
z p. Rybnickiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = #"viola" 
\key d \major
\time 2/4
\autoBeamOff
\stemUp 
d4 fis | e8 d e4 | d4 r | fis a | a8 a b a | g4 fis | e8 d e a, | g'4 fis |e8 d e4 | d4 r
\bar "|." 
} 
\addlyrics { \small {
Wę -- dro -- wa -- li Ru -- sy, 
trzy szwar -- ni kar -- lu -- sy,
wę -- dro -- wa -- li la -- sem, 
ka -- li -- no -- wym la -- sem.
}
}


Wędrowali Rusy,
Trzy szwarni karlusy,[87]
Wędrowali lasem,
Kalinowym lasem.

Nadeszli tam drzewo,
Drzewo jaworowe.
Ciął piérwszy do niego, —
Drzewo zasiniało.

Ciął drugi do niego, —
Drzewo zakrwawiło.
Ciął trzeci do niego, —
Drzewo przemówiło:

Nie rąbcie mnie, Rusy,
Trzy szwarni karlusy,
Boch ja nie jest drzewo,
Drzewo jaworowe;


Jenoch jest dziéweczka
Z małego miasteczka;
Matka mnie przeklęła,
Jeszczech mała była.

Aleć wy mnie weźcie,
Do dom mnie zanieście;
Postawcie mnie u drzwi,
Aż mnie matka ujzdrzy.

Postawcie mnie w sieni,
W sieni za dźwierzami;
Jak mnie matka ujzdrzy,
Obleje się łzami.




127.[88]
z p. Rybnickiego.

O ty ptaszku kregulaszku,[89]
Wysoko latasz,
Powiedzże mi nowineczkę,
Jaką tam słychasz.

Słychałem tam nowineczkę
Nie bardzo dobrą,
Już to twoją kochaneczkę
Do ślubu wiodą.

Dwa ją wiodą między sobą,
Trzeciemu jéj żal;
Czwartemu się serce kraje,
Iż jéj nie dostał.[90]

Już po mojéj wesołości,
Więc nie zaśpiewam;
Jak ja przyjdę do domeczka,
Łzami się oblewam.





128.
z p. Lublinieckiego.

Pojechał Jasineczek na polowanie,
Dał swojej miłéj pożegnanie.

Wyjechał w czyste pole,
Puścił konia na wygonie,
Sam się położył na spanie.

Śniło się Janiczkowi dziwacznie,
Jakby miał swój pierścionek opacznie.

Jasinek do wróżki wnet pojechał,
Bo sen od niéj wyłożony mieć chciał.

A wróżka sen wykładała,
Jasinkowi żalu dodała:

Idźże, idźże, Jasinku, siadaj na konia,
Już to twoja miła w grobie, będzie grzebiona.

Przyjechał Jasinek pod wroteczka,
Stuknął konik w kopyteczka,
Wyszła do niego matusia:

Witaj, panie zięciu, cudzy a nie nasz,
Bo już twéj miłéj na świecie nie masz.

Wchodzi Jasinek do świetlicy, —
Leżyć miluśka, a on krzyczy:

O nóżki moje czemuż nie wstajecie?
Rączki moje bieluśkie do mnie nie siągacie?

Oczka moje czarnutkie już nie patrzycie?
Usta moje przyjemnieszkie czemuż milczycie?






129.[91]
z p. Rybnickiego i Gliwickiego.
 
\relative g' {
\set Staff.midiInstrument = #"flute" 
\key g \major
\time 2/4
\autoBeamOff
\mark "Wesoło"
\repeat volta 2 { \stemUp g8 g d b'| g4 d4 | g8 g fis e | d4 r } \bar ":|]" 
g8 a b b | \break \stemDown b4 c | \stemUp b8 a a g | a4 b | g8 g a a | g4 r \bar "|." s
} 
\addlyrics { \small {
Po -- szła Ka -- ro -- lin -- ka do Bo -- gu -- mi -- na, a Ka -- rli -- czek
za nią a Ka -- rli -- czek za nią z_fla -- sze -- czką wi -- na.
}
}


Poszła Karolinka
Do Bogumina,[92]
A Karliczek za nią
Z flaszeczką wina.

Wróć się, Karolinko,
Bo jadą goście!
Już się ja nie wrócę,
Boch już na moście.

Przedała piestrzenie
I zausznice,
Kupiła se folwarek
I kamienicę.

Pod tą kamienicą
Bronny koń stoi,
Już się Karolinka
Do ślubu stroi.

Jak się nastroiła,
Bardzo płakała,
Swój zielony wianek
Z głowy targała.

O wianku, wianku,
Coś ty zielony,
A moje serdeczko
Jest zasmucone.

O Jasiu, Jasiu,
Tyś mi jest winien;
Boś mię ty napawał
Czerwoném winem;

Czerwoném winem,
Ostrą gorzałką,
Mogłach ja jeszcze być
Prawą panienką.





130.
z p. Lublinieckiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = #"violin" 
\key c \major
\time 3/4
\autoBeamOff
c'8. g16 c8 d e c  | d4 d8 e f d |e8. d16 c8 b a a | g8. a16 \stemUp b8 g 
 \stemDown c c | 
e8. d16 c8 b \stemUp a a| \stemUp g8. a16 b8 g \stemDown c c \bar "|." 
} 

\addlyrics { \small {
I -- dzie Ka -- ro -- lin -- ka |od Bo -- gu -- mi -- na |a Kar -- li -- czek za nią | jak za szwa -- rną pa -- nią,  | a Kar -- li -- czek za nią | jak za szwar -- ną pa -- nią. }
}


Idzie Karolinka
Od Bogumina,
A Karliczek za nią,
Jak za szwarną panią.


Dalsze wiérsze jak w poprzedniéj pieśni.





131.
z p. Oleskiego.

Jechała Karlinka
Do Gogolina,
A Karliczek za nią,
Jak za młodą panią,
Z flaszeczką wina.

Doczkaj Karlinko,
Przyjadą goście!
A ja nie wrócę,
Bo się bardzo smucę,
Boć już na moście.

Przedała piestrzeń
I zausznice,
Kupiła folwark,
Kupiła folwark
I kamienicę.

W téj kamienicy
Bronny koń stoi,
Tu się ma miluśka,
Tu się ma miluśka
Do ślubu stroi.

Na ślub jechała,
Żywnie płakała,
Te zielone wstążki,
Te zielone wstążki
Z głowy targała.

O wstążki, wstążki,
Coście zielone:
Moje oczka modre,
Moje oczka modre
Są zasmucone.

Przed naszym dworem
Jest tam rokita:
Wołała Karlinka,
Wołała Karlinka
Na urzędnika.

Ty urzędniku,
Tyś mi jest winien,
Boś mnie ty częstował,
Boś mnie ty częstował
Czerwoném winkiem.

Czerwoném winkiem,
Ostrą gorzałką,
Jeszcze mogłam być,
Jeszcze mogłam być,
Podziś panienką.

Ja panienką,
A ty panicem,
Mogliśmy sobie iść,
Mogliśmy sobie iść
Oba pod wieńcem.





132.[93]
z p. Lublinieckiego.
 
\relative g {
\set Staff.midiInstrument = #"violin" 
\key g \minor
\time 3/8
\autoBeamOff
g'16 a \stemUp bes8 \stemNeutral g | bes c d | d d c | d16[( c)] \stemUp bes8 \stemNeutral a | g4. | d'8 d d |d16 c \stemUp bes8 \stemNeutral g | bes16 c d8 d | d a g \bar "|." 
} 
\addlyrics { \small {
Przy -- je -- cha -- li pa -- no -- wie, 
trzy szwar -- ni raj -- ta -- ro -- wie, 
przed kar -- czmę przy -- je -- cha -- li,
win -- ka so -- bie wlać da -- li.
}
}

Przyjechali panowie,
Trzy szwarni rajtarowie,
Przed karczmę przyjechali,
Winka sobie wlać dali.

Matka czasu nie miała,
Swojéj Kasi kazała.
Kasinka winko niesie,
Aże jéj się rączka trzęsie

Od piestrzenia złotego,
Od łańcuszka śrebrnego.
Powiedz nam karczmareczka,
Czy to twoja córeczka?

Nie moja, o nie moja,
Bodziech ja to kupiła
Za dwie ociepki siana
I cztéry kwarty wina.

Kieby to była moja,
Nie tak bych ją nosiła;
Nosiłabych ją we złocie
I drogim dyamencie.

Pytam was się, karczmarko,
Mogęli doma nockę spać? —
Idźże, Kasio, łóżko słać,
Pójdzie ten pan doma spać.

Co Kasinka pokroczy,
Rajtar za nią poskoczy:
Idź ty, rajtarze, ode mnie,
Nie rób błazna ze mnie.

Bo ja rodu szwarnego
 I z kraju dalekiego.
Gdyś ty rodu szwarnego,
Mianuj mi ojca twego.

Mój ojciec jest Bawolski
Z téjto ziemi od Polski.—
To ja jestem syn jego,
Pojedziemy do niego.

Wléź, Kasinko, na kamień,
Z kamienia na strzemię,
Z strzemienia do siodła,
Pojedziemy precz oba.





133.[94]
z p. Opolskiego.
 
\relative e' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 4/4
\autoBeamOff
g8 a \stemUp b \stemDown c \stemNeutral d4. b8 | e d c b d4 c | \slashedGrace c8 \stemUp b8 a \stemNeutral b c e([d]) b(b) | \stemUp b a g fis a4 g \bar "|." s
}
\addlyrics {
O -- la -- wo, O -- la -- wo, ty na -- sza dzie -- dzi -- no, dwo -- je ślicz -- nych dzia -- tek 
do Tu -- rek za -- ję -- li.
}

Olawo, Olawo,
Ty nasza dziedzino —
Dwoje ślicznych dziatek
Do Turek zajęli.

Zajęli braciszka,
Zajęli siostrzyczkę, —
Miły, mocny Boże,
Zajęli siostrzyczkę.

A braciszka dali
Do ciemnéj piwnicy;
A siostrzyczkę dali
Do jasnéj świetlicy.

Siedem lat tam była,
Złotem srebrem szyła,
A na ósmy roczek
Śniłci jéj się śniczek.

Śniłci jéj się śniczek,
Że umarł braciszek;
Śniłci jéj się drugi,
Że jeszcze jest żywy.

Tak bardzo płakała,
Rękami łamała, —
Miły mocny Boże,
Rękami łamała.

Cóż dziewczyno płaczesz,
Cóż tak lamentujesz? —
Miły mocny Boże,
Cóż tak lamentujesz?

Śniłci mi się śniczek,
Że umarł braciszek;
Śniłci mi się drugi,
Że on jeszcze żyje.

I dostała klucze
Od ciemnéj ciemnicy, —
Miły mocny Boże,
Od ciemnéj ciemnicy.

Gdy ciemnicę odewrzyła,
Na brata zawołała:
Żywyś, bracie, żywy,
Alboś jest umarły?

Żywych siostro, żywy,
Pod kolana zgięty, —
Miły mocny Boże,
Pod kolana zgięty.

W moich białych włosach
Myszy gniazda mają,
Moje czarne oczy
Gady wyjadają.

Wzięła go za rękę
I precz wędrowała
Od wsiczki do wsiczki
Aż do swojéj matusiczki.

Gdy do matki przyszła,
O nocleg prosiła, —
Miły mocny Boże,
O nocleg prosiła.

Małą świetlicę mam,
Dla czeladki mam;
Idźcie do stodoliska,
Na zgniłe snopczyska.

Gdy do stodoły przyszła,
Tak bardzo płakała, —
Miły mocny Boże,
Matka nas nie poznała.

A małe pacholę
Bieży ku stodole,
Ten głos usłyszało,
Matce powiedziało:

Moja miła matuchno,
Miałoch ja braciszka, —
Miałoch ja braciszka,
Albo i siostrzyczkę?

Miałoś, dziecię, miało,
Aleś ich nie znało, —
Miły mocny Boże,
Aleś ich nie znało.

A nie są ci to oni,
Ci podróżni ludzie —
Miły mocny Boże,
Ci podróżni ludzie?

Chnet do stodoły bieżała,
Rękami łamała. —
Miły mocny Boże,
-ach was nie poznała!

Gdyby ja była wiedziała,
Żeście moje dzieci,
Nocowałach by was
W téj nowéj świetlicy, —

Miły mocny Boże,
W téj nowéj świetlicy!




134.[95]
z p. Oleskiego i Lublinieckiego.

Służył Jasiek u pana
Za wielkiego dworzana;
Wysłużył Zosienkę
W siódmym roku dziewczynkę.

Król na wojnę rozkazał,
Jaś wojować pojechał.
W niedzielę po objedzie
Jasiek do domu jedzie.

Wyjechał na drogę, —
Złamał koniczek nogę.
Ach, dla Boga, cóż się dzieje?
Mój koniczek bardzo mdleje.

Boleść serce rozdziera,
Czy Zosienka umiera?
Przyjechał do okienka,
Wołał: „Otwórz Zosienka!"

Zajechał przed pokoje:
Wyjdź do mnie, serce moje!
Wyszła siostra w żałobie:
Twoja Zosia śpi w grobie!

Wyszła druga w zieleni:
Twoja Zosia śpi w ziemi!
Wyszła do niego stara teść,
Prosi Jasia z konia zsieść.

A ja z konia nie skoczę,
Póki Zosi nie zoczę;
Gdybym wiedział, gdzie jéj grób,
Pojechałbym, widzi Bóg!

Trzy razy kościół objechał,
Zaczém na jéj grób zajechał,
I uklęknął na grobie
W wielkiéj swojéj żałobie.

Zosio, moja Zosienko,
Przemów do mnie słowinko!
Nie jeden ja, Jasiu, kwiat,
Jestci tego pełen świat!

Choćby było i tysiąc,
Nie chciałem żadnéj przysiąc,
Jeno tobie Zosienko,
Moja luba dziewczynko!

Gdzieś podziała te szaty,
Com ci sprawił przed laty?
Sukniem dała na obraz,
I chustkę na ółtarz.

A pierścienie na dzwony,
Żeby dobrze dzwoniły;
Korale na organy,
Żeby mi wdzięcznie grały.

Zadzwońcie jéj w wielki dzwon
Mojéj Zosi wieczny dom;
Zagrajcie jej w organy
Mojéj Zosi kochanéj.

Wyjechał na drogę,
Złamał koniczek nogę:
Niech konik marnie ginie,
Gdy Zosienka nie żyje.




135.[96]
z p. Lublinieckiego.

Tam łowiło dwóch rybaków na rzéce,
Wyłowili dzieciąteczko w kolébce.

I zwołano miejskie panny, zwołano,
O dzieciątko i o matkę pytano.

I w czerwieni miejskie panny, w czerwieni,
Tylko jedna burmistrzanka w zieleni.

I tonęła burmistrzanka, tonęła,
Obaczyła siostrę swoję, — mówiła:

O ratuj mnie, siostra moja, ratuj mnie,
Niech nie ginę sama jedna tu na dnie. —

O toń do dna, siostro moja, toń do dna,
A bości ty ratowania nie godna. —

I tonęła burmistrzanka, tonęła,
Obaczyła brata swego, — mówiła:

Ratujże mnie, o bracie mój, ratuj mnie,
Bo tu zimno, ach, i ciemno tam na dnie. —

O toń do dna, siostro moja, toń do dna,
A bości ty ratowania nie godna. —

I tonęła burmistrzanka, tonęła,
Obaczyła ojca swego, — mówiła:

Ojcze podaj rękę twoję do mnie,
Bo tu zimno i okropnie tam na dnie. —

Nie podam ci, córko moja niegodna,
Ach toń do dna, nieszczęśliwa, toń do dna.

I tonęła córka jego, tonęła,
I jeszcze raz po nad wodę spłynęła.

Utonęła burmistrzanka niegodna,
Utonęła siostra, córka, aż do dna.




136.
z p. Lublinieckiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 2/4
\autoBeamOff
b'4 e | d8 b g'4 | e8 d d4| c4 e8 c | g4 c | d8 [d] d4 | a'4 g |
\break
e8 g e4 | d8 d d4 | c4 b8 c | e4 c | \stemUp b8 a  g4 |
\bar "|."
}
\addlyrics {
Wed -- le Du -- na -- ju cho -- dzi -- ła, 
ma -- lu -- tkie dzie -- cię no-si -- ła,
wed -- le Du -- na -- ju cho -- dzi -- ła, 
ma -- lu -- tkie dzie -- cię no -- si -- ła.
}
\midi {
\tempo 4 = 70 
}

Wedle Dunaju chodziła,
Malutkie dziecię nosiła.

Rybiarze rybki łowili,
Malutkie dziecię trafili.

I mówił jeden drugiemu:
Weźmy to dziecię do domu.

Weźmy go sobie na rady,
Zrobimy na nie gromady.

I na ratuszu dzwonili,
Wszystkie panienki zwodzili.

Wszystkie panienki w wiankach,
Jeno Maryśka jest w rąbkach.

Coś ty, Marysio, robiła,
Żeś wianeczka nie wiła?

Czy cię matuchna łajała
Iżeś ty wianka nie wiła?

Czy cię matuchna łajała,
Czy cię głowiczka bolała?

Matuchna mię nie łajała,
Głowiczka mię nie bolała.

Przyszedł młody kat do niéj,
Przyszedł młody kat do niéj:

Chcesz ty, Marysio, moją być?
Chcę cię od śmierci wykupić.

Kiedym nie była, wojtową,
Nie chcę być panią katową.

Upalcie ze mnie popiołu,
Rozsujcie go sobie po polu.

I wyrośnie tam gwoździczek,
Będzie mię płakał Jasiczek.

I wyrośnie tam lilija,
Będzie takowa jak i ja.

I wyrośnie tam róży kwiat
Będzie mię płakać cały świat.




137.
z p. Gliwickiego.

lVarA = \lyricmode { sie -- dzia -- ła dzie -- we -- czka na li -- nie, sie -- dzia -- ła dzie -- we -- czka na li -- nie, po -- wi -- ja -- ła dzie -- cię na kli -- nie, po -- wi -- ja -- ła dzie -- cię na kli -- nie. }

sVarA = { f8 f f a c a | a g g4 r | bes8 bes bes d f d | \bar "|" d8 c c4 r4 | g8 a \stemUp bes \stemNeutral g e g | f4 a c | c8 c d bes g g | c c f,4 r \bar "|." s }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key f \major
\time 3/4
\autoBeamOff \sVarA
}
\addlyrics { \lVarA }
\midi {
\tempo 4 = 80 
} }


Siedziała dziéweczka na linie,
Powijała dziecię na klinie.[97]

I jak to dziecię powiła,
To je do Dunaju wrzuciła.

Rybiarze ryby łowili,
Małe dziecię tam chwycili.

Jeden z nich p'adał:[98] Ryba to.
Drugi zaś p'adał: Dziecię to.

A trzeci p'adał: Weźmy to,
A trzeci p'adał: Weźmy to;

I zanieśmy to na radę,
Zrobimy z tego gromadę.

Jak na ratuszu zwonili,
Wszystkie panny tam zwodzili.

Wszystkie panny są we wianku,
Jeno Marjanka w czépieczku.

Cóżeś ty, Marjanko, zrobiła,
Kiedyś wianeczka nie wiła?

Czy cię głowiczka bolała?
Albo ci matka nie dała?

Przystąpił ku niéj kat młody:
Szkoda, Marjanko. twéj urody!

Chcesz ty, Marjanko, moją być?
Chcę cię od śmierci wykupić.

Kiedy nie byłam szewcową,
To téż nie będę katową.

Ścinajże, kacie, masz ścinać,
A nie daj mi już dłużéj stać

Weźcie chusteczkę zieloną.
Przykryjcie tą krew czerwoną.

Coby wrony nie krakały,
Szwarne synki nie płakały.




138.[99]
z p. Kluczborskiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 2/4
\autoBeamOff
c'8 g e g | c4. e8 | d8 c b a | g4. f8 |
\break e g g g | f'4. d8 | b8 g a b |c4 c | 
\bar "|."
}
\addlyrics { 
Jak Jaś ko -- nie po -- ił, 
Ka -- sia wo -- dę bra -- ła, 
Jaś so -- bie za -- śpie -- wał, 
Ka -- sia za -- pła -- ka -- ła.
}

Jak Jaś konie poił,
Kasia wodę brała,
Jaś sobie zaśpiewał,
Kasia zapłakała.

Nie płacz, Kasio, nie płacz,
Zabierz złota dosyć,
Będzie miał koniczek
Za nami co nosić.

Jabym pojechała,
Czas mi nie pozwoli,
Nie pozwoli matka
Do nowéj komory.

Powiedz przed mamulą,
Że cię główka boli,
Da ci mamulinka
Klucze do komórki.

Mamula myślała
Ze Kasinka spała,
A Kasinka z Jasiem
Nocką wędrowała.

I zawędrowali
Do bystrego zdroju:
Rozbieraj się, Kasio,
Z bogatego stroju.

Nie na tom tu przyszła,
Bym się rozbierała,
Z tobą, niegodziwy,
Nocką wędrowała.

I zawędrowali
Na wysoki mostek,
Wrzucił Jasio Kasię
W ten głęboki stawek.

I zawiesił jéj się
Fartuszek na kole:
Ratuj mnie, Jasinku,
Za kochanie moje!

Nie na tom cię wrzucił,
Bym cię miał ratować,
Musisz ty, Kasinko,
Do dna dogruntować.

Gruntuj, ty warkoczku,
Do dna, do samego,
Nabyłam ja śmierci
Od kochanka mego.

Rybacy, rybacy
Na ryby łowili,
Nadobną Kasinkę
Z wody wyciągnęli.

Postawili ci ją
W kościele za drzwiami,
A kto spojrzał na nią
Zalewał się łzami.

Patrzajcie, panienki,
I wy téż, mężatki,
Jak to ile wędrować
Od ojca, od matki!

Nadobnéj Kasince
Już we dzwony dzwonią,
A Jasia hultaja
Na sto koni gonią.

Nadobnéj Kasince
Już w organy grają,
Tego psa hultaja
Na sztuki rąbają.

A nad Kasi grobem
Panny wyśpiewują,
I Jasia hultaja
Na koło windują.




139.
z p. Opolskiego.

Wędrowała Kasia,
Wędrował Wojtaszek,
Wędrowali oba
Bez cisowy lasek.

Jak przywędrowali
Na wielkie piaski:
Odpocznij se Kasio,
Bo cię bolą nóżki.

Widzisz ty, Kasinko,
Nad wodą ten kamień?
Będziesz spoczywała,
Kasinko, na nim.

Wziął ją za ręce,
I za oba boki,
Potém ją wrzucił
W Dunaj głęboki.

Siadła ona sobie
Na białym kamieniu,
Rozpostarła włosy
Po prawém ramieniu.

Schniéjcież mi, schniéjcie
Moje złote włosy,
Coście używały
Z Wojtaszkiem roskoszy.




140.
z p. Oleskiego.

Wyrości mi cyprys
Na oknie w piwnicy, —
Jeszcze Jasiek Kaśki nie miał,
A już ją se ćwiczy.

Ćwiczy ją se, ćwiczy,
By mu dobra była,
Gdy ją pośle na poleczko,
Coby mu robiła.

Na poleczko zaszła,
Robić jéj się nie chce,
Jeno zgląda na słoneczko,
Wysoko jeszcze.

Jużci nie wysoko,
Chwała Panu Bogu,
Wzięła Kaśka zagłoweczek,
Szła spać do ogrodu.

Matuchna myślała,
Iż coruchna spała,
A coruchna z Jasineczkiem
Precz powędrowała.

Wędrowali oni
Przez te czarne mosty, —
Wrzucił Jasiek Kasineczkę
W Dunaj głębokośny.

Po Dunaju płynie,
Została na kole, —
Wyciągnął Jasiek szabliczkę,
Przeciął ją na troje.

O utońcie mi, utońcie
Moje śliczne włosy,
Boście już dość użyły
W Dunaju roskoszy.

Napatrzcie się ludzie
I wy wszystkie panny,
Jakie było z mym miluśkim
Ciężkie rozestanie.




141.[100]
z p. Lublinieckiego.
 
\relative c'' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \minor
\time 3/4
\autoBeamOff
bes8 d d([c]) d r | bes d d([c]) d([c]) | d d f4. e8 | d2 r4 | e4 f r | c8 es d([c]) bes r |
f4 a8 c es8.([d16]) | bes2 r4 \bar "|." s
}
\addlyrics {
Z_téj tam stro -- ny je -- zio -- re -- czka dzie -- wczy -- na to -- nie, 
hej, hej, mo -- cny Bo -- że, wia -- ne -- czek pły -- nie.
}

Z téj tam strony jezioreczka
Dziewczyna tonie,
Hej, hej, mocny Boże,
Wianeczek płynie!

Mówi jeden do drugiego:
Trza ją ratować,
Hej, hej, mocny Boże,
Trza ją ratować!

Mówi drugi do trzeciego:
Ciężko zgruntować,
Hej, hej, mocny Boże,
Ciężko zgruntować!

Jaś to zoczył, z konia skoczył,
I sam utonął,
Hej, hej, mocny Boże,
I sam utonął!

A idźże ty kary koniu
Z siodłem do domu,
Hej, hej, mocny Boże,
Z siodłem do domu!

Nie powiadaj ojcu, matce,
Ani nikomu, —
Hej, hej, mocny Boże,
Żem ja utonął!

Nie powiadaj ojcu, matce,
Żem ja utonął,
Hej, hej, mocny Boże,
Żem ja utonął.

Tylko powiedz ojcu, matce,
Żem się ożenił, —
Hej, hej, mocny Boże,
Żem się ożenił!

Smutne moje ożenienie,
W wodzie tonienie, —
Hej, hej, mocny Boże.
W wodzie tonienie!

Jacyż moi są drużbowie?
W wodzie rakowie,
Hej, hej, mocny Boże,
W wodzie rakowie!

Zimna moja panna młoda,
W jeziorze woda, —
Hej, hej, mocny Boże,
W jeziorze woda!




142.
z p. Gliwickiego.
 
\relative c'' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key d \minor
\time 3/4
\autoBeamOff
c4. a8 d c | \stemUp bes4 \stemNeutral a r | g4. f8 a f | e4 f r | e8 g g4 f | a8 c c4 bes8([a]) |
g4. f8 a f | e4 f r \bar "|." s
}
\addlyrics {
Wy -- szła na po -- le -- czko, ro -- bić jéj się nie chce, i wej -- rza -- ła na sło -- ne -- czko, wy -- so -- ko jest je -- szcze.
}

Wyszła na poleczko,
Robić jéj się nie chce,
I wejrzała na słoneczko,
Wysoko jest jeszcze.

Wysoko, wysoko.
Chwała Panu Bogu,
Wzięła sobie zagłoweczek,
Poszła do ogrodu.

Matuchna myślała,
Że ceruchna spała,
A ceruchna szelma wielki
Z Jaśkiem wędrowała.

Jak zawędrowali
Na białe piaseczki:
Odpoczniéj se ty Kasinko,
Bo cię bolą nóżki.

Jak zawędrowali
K' czerwonemu morzu:
Teraz się ty, Kasinko,
Masz wrócić do domu.

Musiałby się, musiał
Świat w smoka obrócić,
Niżby ja się miała nazad
Do matki swéj wrócić.

Nie góruj, nie góruj,
Nic nie przegórujesz,
Boć ty swoją głowiczką
Muru nie przebijesz.

Bo mur murowany
Z twardego kamienia,
A twoja głowiczką
Z miękkiego ciemienia.

Wyszła na góreczkę,
Trzewikami trzasła,
Zjadła za pięć czeskich chleba,
I za dziesięć masła.

Kiebym ja tam nie był,
Toćby lepszéj było,
Bo jak mię tam wezmą łupić,
To je, je, Maryo.




143.
z p. Pszczyńskiego i Gliwickiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 3/4
\autoBeamOff
e8. e16 a4 \stemUp b \stemNeutral  | c8. c16 \stemUp b4 \stemNeutral  e, | f8. e16 d4 e8([d]) | c4. r8 r4 | e8. e16 a4 e | a4. c8 \stemUp b \stemNeutral a | g8. g16 b4 g | c8 e d4 c | b8 c a4. gis8 | e4.\fermata r8 r4 \bar "|."
}
\addlyrics {
Ach na po -- lu, ach na po -- lu, w_po -- śród po -- le -- czka, bi -- ją się tam dwa ry -- ce -- rze, bi -- ją się tam dwa ry -- ce -- rze kwo -- li wia -- ne -- czka.
}

Ach na polu, ach na polu,
W pośród poleczka,
Biją się tam dwa rycerze,
Biją się tam dwa rycerze
Kwoli wianeczka.

O cóż wy się, wy rycerze,
O cóż bijecie,
Gdy wy mojego wianeczka,
Gdy wy mojego wianeczka
Nie dostaniecie?

Napisał jéj pisaneczko
Na pergaminie,
Iże się już żenić będzie,
Iże się już żenić będzie
W cudzéj krainie.

A onać mu odpisała
Na papiéreczku:
Ożeńże się z Panem Bogiem,
Gdy ja cię dostać nie mogę,
Mój kochaneczku!

A jeszczeć jéj on posyła
Czarną karteczkę,
Iżeby mu powróciła,
Iżeby mu powróciła
Jego chusteczkę.

Chociażby mi téj chusteczki
Posłać nie chciała,
Gdyby jeno do téj karteczki,
Gdyby jeno do téj karteczki
Z chęcią wejrzała.

A onać i przeczytała,
Co tam w niéj stoi,
Iż go od wielkiego żalu,
Iż go od wielkiego żalu
Serduszko boli.

Ciebieć boli, mnie nie mija,
Mój kochaneczku,
Wielkiś mi ty smutek zrobił,
Wielkiś mi ty smutek zrobił
Memu serdeczku.




VII.
Pieśni miłosne.
a. poważne.





144.
z p. Pszczyńskiego i Gliwickiego.
 
\relative b' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key b \minor
\time 3/4
\autoBeamOff
fis4. ais8 \stemUp b8 \stemNeutral  cis8 | d4. e8 d [\slashedGrace cis8 b8] | a8. g16 fis4 g | a8. fis16 e8 [(cis)] d4 | \break
fis'4 fis8 fis e fis | d cis fis,4 e' | d8 cis fis,4. (g16 [ais]) | \stemUp b2 r4 
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
Ach wtéj stu -- dni zrzó -- dło bi-je, 
zrzó -- dło bi -- je, zrzó -- dło bi -- -- je, 
ten mój ko -- cha -- nek z_in -- szą pi -- je, z_in -- szą pi -- je.
}

Ach w téj studni zrzódło bije, —
Ten mój kochanek z inszą pije.

Z inszą pije, a mnie nie chce,
O wiedziałoć to moje serce.

Wiedziałać to moja głowa,
Że to daremna ludzka mowa.

Wiedziałyć to moje oczy,
Że to daremne nasze nocy.

Wiedziałyć to moje ręce,
Że to daremne nasze tańce.

Wiedziałyć to moje nogi,
Że to daremne nasze drogi.




145.
z p. Rybnickiego i Kozielskiego.

lVarA = \lyricmode { "1) Pornaś" ka -- tu, odproś Panu Bogu! coś_sia -- da -- ła z_insze -- mi_na progu do_dwu -- na -- stéj godzi -- ny? "2) Cóżeś" ty z_nim za_zna -- jomość miała, bialuś -- ką_chu -- steczką oczka wycie -- rała? a_po -- té -- meś serdecz -- nie pła -- kała, jak_od cie -- bie odjeż -- dżał?
"3) O cóż" -- bych ja i_pła -- kać_nie miała, niera -- zech się z_nim_po -- cało -- wała? a_ja te -- raz wejzrzę na_te insze, a_ka -- żda ma to swo -- je naj -- mil -- sze, a_ja nie mam żadne -- go. }

sVarA = { c8^\markup { \italic \small "Polacca." }[e] e4 d | e8 [g] g [e] f [d] | c [e] e4 d | e8 [g] g [d] f [e] | a [a] g4 d | e8 [d] c4 r4 | \bar "|." s2. \once \override  Staff.TimeSignature #'break-visibility = ##(#f #t #t) \break c8 [e] g4 g | \stemDown c8 [g]  \stemNeutral g [d] f [e] | c [e] g [g] g [g] | \stemDown c [g]  \stemNeutral g [e] f [e] | c [e] e4 d | e8 [g] g d f [e] | a [a] g4 d | e8 [d] c4 r \bar "|." s2. \once \override  Staff.TimeSignature #'break-visibility = ##(#f #t #t) \break
\time 3/4 c8 [e] g4 g | c8 [g] g [d] f [e] | c [e] g4 g | \stemDown c8 [g]  \stemNeutral g [d] f [e] | c [e] e4 d | e8 [g] g [d] f [e] | c [e] e4 d  | e8 g g d e g | a [a] g4 d | e8 [d] c4 r \bar "|." s }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 3/4
\autoBeamOff \sVarA
}
\addlyrics { \lVarA } }


Pornaś katu, odproś Panu Bogu!
Coś siadała z inszemi na progu
Do dwunastéj godziny?

Cóżeś ty z nim za znajomość miała,
Bialuśką chusteczką oczka wycierała?
A potémeś serdecznie płakała,
Jak od ciebie odjeżdżał?

O cóżbych ja i płakać nie miała,
Nierazech się z nim pocałowała?
A ja teraz wejzrzę na te insze,
A każda ma to swoje najmilsze,
A ja nie mam żadnego.




146.
z p. Pszczyńskiego.
 
\relative g {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \minor
\time 4/4
\autoBeamOff
g'8 fis g a bes4 c | d8 c bes a g2 | g8 fis g a bes4 c | d8 c bes a g2 |
\bar "[|:"  
\repeat volta 2 { g8 a bes d a4 d, |  g8 bes a fis g2 }
\bar ":|]"
}
\addlyrics {
Ciem -- na noc -- ka ciem -- na, 
a -- le nie zim -- na: 
ciem -- na noc -- ka ciem -- na, 
a -- le nie zim -- na: 
po -- wiedz mi, ko -- chan -- ko, 
jeś -- liś fa -- łszy -- wa? 
}


Ciemna nocka ciemna,
Ale nie zimna:
Powiedz mi, kochanko,
Jeśliś fałszywa?

Fałeczno, fałeczno,
Możeszcić wiedzieć.
Nie będę cię chciała,
Wolę ci p'edzieć.[101]

Ty, moja kochanko,
Z Bogiem mi tu bądź:
Nie daleko dróżka,
Chusteczkę mi wróć.

Chusteczkę wracała,
Bardzo płakała:
Miłość moja, miłość,
Gdzie się podziała?

Jak ja będę leżał
W tym lazarecie,
Toć wy mamuliczko
Do mnie przyjdziecie.

A jak przyjdziecie,
To zaś pójdziecie,
Tę moją kochankę
Mi pozdrawiajcie.

Aby się nie wydała,
Na mnie czekała:
Jak przyjadę z wojny,
To se ją wezmę.

A jak z wojny przyszał, (-szedł)
O nię się pytał:
Kędy moja miła,
Coch ja jéj pisał?

O już ona roczek
Jest wydana;
Co za miłość taka,
Iż nie czekała.




147.
z p. Pszczyńskiego.
 
\relative c {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key d \minor
\time 2/4
\autoBeamOff
d'4 d8 f | a4 a8 d | cis8 d e[(cis)] | a2 | bes4 g8 bes | a4 f8 a |
\break
g8 g e cis | \stemUp bes'4 g8 bes \stemNeutral | a4 f8 a | cis,8 a cis [(e)] | d2 |
\bar "|."
}
\addlyrics {
Kiech ja był ma -- ły,  był ma -- lu -- sien -- ki, 
pa -- sa -- łech ko -- ni -- czki u stu -- dzien -- ki,
pa -- sa -- łech ko -- ni -- czki u stu -- dzien -- ki.
}

Kiech ja był mały,
Był malusienki,
Pasałech koniczki
U studzienki.

Jak przyszli tatulek,
Obili mię,
Z mojego koniczka
Zrzucili mię.

Nie mam woza,
Nie mam koni,
Do mojéj Franculki
Nię mogę do niéj.

A gdzie się obrócę,
To zapłaczę,
Mam moją kochankę,
To utracę.




148.
z p. Rybnickiego.

Czerwone gwoździczki,
Białe tulipany, —
Gdzieżeś mi się podział
Jasinku kochany?

O boli mnie, boli
Moja droga głowa,
Gdy mi się przypomną
Jasinkowe słowa.

Kiedy mi się wspomni
O kochanku, w nocy,
Wypłakałabych se
Moje modre oczy.




149.
z p. Rybnickiego i Lublinieckiego.

Lata moje, lata
Gdzie się podziały?
Nie wiedziały moje nogi,
Jak one stąpić miały.

Stąpały one mi prędko
I téż durnie,
Teraz one stąpać nie chcą,
Choć mi grają szumnie.

Myśli moje, myśli
Na cóżci mi wyszły,
Kiedy wyście mnie zawiodły
Do dziewczyny pysznéj?

Ta dziewczyna pyszna
Nie chce ze mną gadać,
Biadać mnie, miły Boże,
Darmo ją namawiać!





150.
z p. Opolskiego.

Malowane, rysowane
Danieckie poleczko; —
Cóż ja się tam nachodził
Do ciebie, dziéweczko?

Nachodził i najeździł,
Już teraz nie będę,
Bo mi ludzie powiadają
Że twoim nie będę.

Nic nie będę tak żałował,
Tylko tych trzech rzeczy:
Twego wianka a piestrzanka,
Twych pięknych warkoczy.

Choć za czasem ty na mnie zapomnisz.
Tak ja nigdy na ciebie;
Jak ja pójdę pod innéj okienko,
Zaśpiewam ja o tobie.





151.
z p. Rybnickiego.

O w lesie, w lesie przy chodniczku
Leży tam Janiczek porąbany;
O porąbany, pokrwawiony,
Białą chusteczką powiązany.

O przyszła miluśka, żałuje go,
Złożyła rączyczki, lutuje go;
O moja miła, nie lituj mnie,
Weź mię do siebie, opatruj mnie!

Mój kochaneczku, rozłączmy się.
Bo teraz lepiéj jak po czasie;
Ach, bo po czasie dzieci będą,
Na ciebie, kochanku, płakać będą.

Téż, dziéweczko, na cię będą,
Boś mi zabiegała drogę do dom,
W lesie, w lesie przy chodniczku
Zbierałaś jabłuszka do fartuszka.






152.
z p. Gliwickiego.
 
\relative b' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 3/8
\autoBeamOff
g8 \stemUp b b \stemNeutral | c4 a8 | d4 a8 | g4 r8 | d'8 d fis | g4 e8 | d d e 
\break
a, a \stemUp b \stemNeutral | c4 a8 | g \stemUp b \stemNeutral d | a a b | c4 a8 | d4 a8 | g4 r8
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
Cze -- rwo -- ne mo -- dre o -- rze -- sze, 
cze -- rwo -- ne mo -- dre o -- rze -- sze,   
któż mi me ser -- ce po -- cie -- szy,
któż mi me ser -- ce po -- cie -- szy?
}


Czerwone modre orzesze, —
Któż mi me serce pocieszy?

Pocieszyć mi go nie ma kto,
Zasmuci mi go lada kto.





Czerwona modra fijołka,
Opuściłać mnie kochanka.

Opuściłać mnie i ja ją,
Toć matuchniczka nie łają.





153.
z p. Gliwickiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 3/4
\autoBeamOff
g8 g c4 c | c8 g e4 g |  c8 d e4 e | e8 e b4 d 
\break
c8 a a4 g | c8 g f4 e | g4. a8 b c | d8 d g,4 c
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
W_Ra -- ci -- bo -- rzu na ry -- necz -- ku,
w_Ra -- ci -- bo -- rzu na ry -- necz -- ku
sie -- dzi pan -- na w_o -- kie -- necz -- ku,
sie -- dzi pan -- na w_o -- kie -- necz -- ku.
}
\midi {
\tempo 4 = 120 
}

W Raciborzu na ryneczku
Siedzi panna w okieneczku.

Siedzi, siedzi, upłakuje,
Białe rączki załamuje.

Krasna panno, nie cniéj sobie,
Bo mnie gorzéj niźli tobie.

Bo ty dzieciątko uchowasz,
A potém go do ludzi dasz.

Ciebie biją a mnie łają,
Z miłości nas rozłączają.

A nas żaden nie rozłączy,
Tylko Pan Bóg wszechmogący.





154.
z p. Rybnickiego.

W Raciborzu na ryneczku
Stoi panna w okieneczku.

Stoi, stoi, upłakuje,
Białe rączki załamuje.

Podajcież mi moje zrzadło:[102]
Jak mi moje liczko zbladło!

Gdym ja była prawą panną,
Chodziliście wszyscy za mną.

A teraz mię nie widzicie,
Iż kolébię małe dziecię.

Dwaj ptaszkowie ją cieszyli:
Nie płacz, dziéwczę, jedzie miły!

Jedzie, jedzie — już przyjechał
Zlazł z koniczka i zapłakał:

Nie płacz, dziéwczę, nie wątp sobie,
Boć mnie gorzéj niźli tobie;

Boć mnie gorzéj z mym wianeczkiem,
Niźli tobie z dzieciąteczkiem.

Bo ty dzieciątko odchowasz,
A potem go do ludzi dasz;

A ja wianek nosić muszę,
Gdym go przyjął na swą duszę.

A gdy przyjdzie na sąd Pański
Mój wianeczek bardzo ciężki,

Będą drżały wszystkie żyły,
Żem ci, dziócho, nie był szczéry.





155.
z p. Gliwickiego.

lVarA = \lyricmode { W_Ra -- ci -- bo -- rzu na ry -- necz -- ku, w_Ra -- ci -- bo -- rzu na ry -- ne -- czku sie -- dzi pan -- na w_o -- kie -- ne -- czku, sie -- dzi pan -- na w_o -- kie -- ne -- czku. }

sVarA = { \tuplet 3/2 { \stemUp as8 [(bes8)]  c8 \stemNeutral}
des4 des4 | des8 as ges2 | f2 r4 | des'8 es f4 f | \partial 4 f8 es \once \override Score.BarLine.break-visibility = ##(#f #f #t) \bar "|" \partial 2 es8 [(des)] c4 | \stemDown des8 bes bes4  \tuplet 3/2  { as8 [bes8 c8] } \stemNeutral des8 as ges4 f |  f8 as des4. f8 f8 es es4. (c8) | des2 r4 \bar "|." s }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\relative a' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key des \major
\time 3/4
\tempo 4 = 120 
\autoBeamOff \sVarA
}
\addlyrics { \lVarA } }

W Raciborzu na ryneczku
Siedzi panna w okieneczku.

Siedzi, siedzi, lamentuje,
Białe rączki załamuje.

Załamuje, zapłakuje,
Czarne oczka wycieruje.

O dziéweczko, nie wątp sobie,
Ciężéj mnie jest niźli tobie

Ciężéj mnie jest z twym wianeczkiem,
Niźli tobie z dzieciąteczkiem.

Ty se dzieciątko wychowasz.
Między ludzi go sobie dasz.

Ja twój wianek nosić muszę,
Bom go przyjął na swą duszę.

Jak mi przyjdzie na sąd Pański,
Będzie mi mój wianek ciężki.

Jak nas sam Bóg sądzić
Wianek mi twój ciężéć będzie.





156.
z p. Rybnickiego i Lublinieckiego.
 
\relative a' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 2/4
\autoBeamOff
g8. g16 g8 g | g [(fis)] e4 |  fis8. g16 a8 d, | e4 d | g8. g16 b8 g
\break
d'4 b4 | c8 d e d | c [(b)] a4 | d,8 fis a4 | a8 e'4 \accent e8 | d b c fis, | a4 g
\bar "|." 
}
\addlyrics {
Jak -- ci ja po -- ja -- dę 
i po -- ma -- sze -- ru -- ję,
jak -- ci ja po -- ja -- dę 
i po -- ma -- sze -- ru -- ję,  
ko -- muż cię, ko -- cha -- nko, 
ko -- muż o -- fia -- ru -- ję?
}

Jakci ja pojadę
I pomaszeruję,
Komuż cię, kochanko,
Komuż ofiaruję?

Komużby inszemu,
Jak temu na niebie?
Boć ja się nie wrócę,
Dziewczyno, do ciebie.

Jak się nie powrócę,
To ci będę pisać;
Ty będziesz płakała,
Ja nie będę słyszeć.

Nie będę czytała,
Nie będę płakała,
Boćżem ja się w tobie,
Jasiu, nie kochała.

Mamci ja swojego,
Ten co leży w grobie;
Damci ja go pięknie
Wymalować sobie.

Cóż po malowaniu
I po rysowaniu,
Kiedyś mnie ostawił
W ludzkiém obmawianiu!

Nie ostawiłem cię
Z pięciorgami dziatek;
Jenoch cię ostawił,
Jak różowy kwiatek.

Ten różowy kwiatek
W polu nie zaginie,
A te obmowiska
Bystra woda zmyje.




— 89 —


157.
z p. Kozielskiego.

Jak ja powędruję
I pomaszeruję,
Komuż ciebie, me kochanie,
Komuż ciebie zostawię?

Komużby innemu,
Tylko saméj sobie;
Daj mnie se wymalować
W komóreczce sobie.

Cóż po malowaniu,
I po rysowaniu,
Kiedy nas ludzie mają
W wielkiém obmawianiu!

Nie zostawiłem cię
Z pięcioroma dziatek;
Alem cię zostawił
Jak różowy kwiatek

Bo różowy kwiatek
Od słoneczka zginie,
A twoja poczciwość
Między ludźmi słynie.






158.
z p. Bytomskiego.
 
\relative b' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \minor
\time 2/4
\autoBeamOff
c8. b16 c8 c | c8. d16 es8 d | c d es d | c bes g g 
\break
 as bes c c | bes as g f | g8. bes16 g8 f 
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
Cho -- dzi -- łem ja po gro -- be -- lce, po gro -- be -- lce,
wie -- dzia -- łoć to mo -- je se -- rce, 
iż mnie mo -- je dzié -- wczę nie chce.
}


Chodziłem ja po grobelce,
Wiedziałoć to moje serce,
Iż mnie moje dziéwczę nie chce.

A czemuż mnie to nie chciała?
Bo już Kubie obiecała,
Bo już Kubie obiecała.





159.
z p. Raciborskiego.
 
\relative f' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 3/8
\autoBeamOff
d8 d e | f4 d8 | e4 g16 [(e)] | c8 r r | a'8 a a | c4 a8 
\break
g8 g a | d,8 d e | f4 d8 | c e g | d8 d e | f4 d8 |
\break
e8 r8 g16 e | c4 r8 
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
Zgo -- ra -- ła li -- pka i ko -- rzeń,
zgo -- ra -- ła li -- pka i ko -- rzeń:
tyś mnie, sy -- ne -- czku, nie go -- dzien,
tyś mnie, sy -- ne -- czku, nie go -- dzien.
}

Zgorała lipka i korzeń:
Tyś mnie, syneczku, niegodzien.

Jach ciebie godna, nie ty mnie,
Bierałaś chusteczki ode mnie.

Moja chusteczka jedwabna, —
Jach jest dziéweczka chudobna.

Moja szateczka ze złota,
Toś mi ją deptał do błota.




160.
z p. Bytomskiego.
 
\relative b' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key a \minor
\time 6/8
\autoBeamOff
e8 e e e4 d8 | c4 b8 a4 r8 | d8 d d d4 c8  b4 a8 g4 r8 
\break
c8 r8 g a [g g] | c8 r8 g a [g g] | g e' e e [(d)] c | d4 g,8 c4 r8

\bar "|."
}
\addlyrics {
Go -- rza -- ła li -- pka, go -- rza -- ła, 
ko -- chan -- ka pod nią le -- ża -- ła, 
ho -- sa, ho_sa_sa, ho -- sa, ho_sa_sa, 
ko -- chan -- ka pod nią le -- ża -- ła.
}


Gorzała lipka, gorzała,
Kochanka pod nią leżała,
Hosa, hosasa, hosa, hosasa,
Kochanka pod nią leżała.

Iskierki na nią leciały,
Kolanka jéj oparzały,
Hosa i t. d.
Kolanka i t d.

Syneczkowi jéj było żal,
Sukienką ją przyodział,
Hosa i t. d.
Sukienką i t. d.

Choćby sukienka zgorzała,
Kieby kochanka została,
Hosa i t. d.
Kieby i t. d.

Zgorzała lipka do dna:
Tyś mnie, kochanko, niegodna,
Hosa i t. d.
Tyś mnie i t. d.

Ja cię godna, nie ty mnie,
Wziąłeś chusteczkę ode mnie,
Hosa i t. d.
Wziąłeś i t. d.

Pierwszęch mi była dała,
Była ze samego złota,
Hosa i t. d.
Była i t. d.

Drugąś mi dała z wyszyciem,
A wtedyś była dziecięciem,
Hosa i t. d.
A wtedyś i t. d.

I trzeciąch ci dała ze złota,
A tyś mi ją wdeptał do błota,
Hosa i t. d.
A tyś i t. d.

Tyleś mi ich nadawała.
Ale wrócić ich nie kazała.
Hosa i t. d.
Ale wrócić i t. d.





161.[103]
z p. Bytomskiego.
 
\relative b {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 3/4
\autoBeamOff
c8. e16 g4 g |g8 a g e g e | d8. e16 f4 d 
\break
c8. c16 e8 c g' e | d8. e16 f4 d | g8 f e4 r4
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
Kie -- dym ja szedł od mo -- jéj dziew -- czy -- ny, 
mie -- siąc świé -- cił wy -- so -- ko, mój Bo -- że, 
mie -- siąc świé -- cił wy -- so -- ko.
}


Kiedym ja szedł od mojéj dziewczyny,
Miesiąc świécił wysoko, mój Boże,
Miesiąc świécił wysoko.

Woła mnie moja kochaneczka,
Gdym już uszedł daleko, mój Boże,
Gdym już uszedł daleko.

Kiedym uszedł ze cztéry stąjenia,
Ona za mną wołała: Jedyny!
Ona za mną wołała:

A wróćże się, moje pocieszenie,
Czémżem cię rozgniewała, mój Boże,
Czémżem cię rozgniewała?

Oj nie wrócę już do ciebie więcéj,
A chcesz wiedzieć dla czego, dziewczyno?
A chcesz wiedzieć dla czego?

Kiedym ja stał pod twojém okienkiem,
Toś ty miała inszego, dziéwczyno,
Toś ty miała inszego!




162.[104]
z p. Raciborskiego.
 
\relative b' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key a \major
\time 3/4
\autoBeamOff
a8 cis a4 e | cis8 d e4 fis8 gis | e2 r4 | a8 cis a4 e8 [d] 
\break
cis8 d e2 | e8 gis b4 e | d8 d d b gis e | e gis b4 cis | gis8 b a2
\bar "|."
}
\addlyrics {
Kie -- dych ja szedł od mo -- jéj dziew -- czy -- ny,
świé -- cił mie -- siąc wy -- so -- ko;
o -- na za mną pię -- knie po -- glą -- da -- ła,
je -- śli ja już da -- le -- ko.
}

Kiedych ja szedł od mojéj dziewczyny,
Świécił miesiąc wysoko;
Ona za mną pięknie poglądała,
Jeśli ja już daleko.

Nie odszedłem jeno na pół drogi,
Ona za mną wołała:
Nawróćże się ty, mój kochaneczku,
W czemżech cię rozgniewała?

Nie będzie mnie głowiczka bolała,
Choć mnie se ty nie weźmiesz,
Alebych się rada dowiedziała,
Którą se ty powiedziesz.

Powiedziesz se w białym czépieczku,
A będzie ci płakała;
Ja se pójdę w zielonym wianeczku,
A będę się śpiewała

Miałeś czekać na wysokiéj górze,
A tyś czekał na dole;
Jeśli ty masz smutne serce ku mnie,
Mam ja ku tobie wesołe.




163.[105]
z p. Lublinieckiego.
 
\relative b' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key a \major
\time 3/4
\autoBeamOff
a8 cis e4 e | e8 e cis cis e8. cis16 | b8 b d4 b | a8 r8 r4 r
\bar "|."
}
\addlyrics {
Kie -- dym je  -- chał do swéj Ka -- si, 
świé -- cił mie -- siąc wy -- so -- ko.
}


Kiedym jechał do swéj Kasi,
Świécił miesiąc wysoko.

Ujechałem czworo stajań,
Ona za mną wołała:

A wróćże się, pocieszenie,
Czémże ja cię zgniewała?

Zgniewałaś mnie, zgniewała,
Boś mi gęby nie dała.

A jakżem ci miała dać,
Kiej mi broni moja mać?




164.
z p. Lublinieckiego.

Nie będzie mnie głowiczka boleć.
Choć ranie, Jasiu, nie weźmiesz,
Alebych się rada dowiedziała,
Kaj po inną pojedziesz.

Pojedziesz ty w czépcu zaczepiona,
A będziesz płakała rzewnie,
A ja sobie w zielonym wianeczku
Będę sobie śpiewała.




165.
z p. Rybnickiego.
 
\relative b {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key a \major
\time 3/4
\autoBeamOff
e8. a16 a4 cis | \stemUp b8. a16 b8 [(gis)] \stemNeutral e4 | 
e8. gis16 b8 [(cis)] d4 | e8. cis16 b4 a
\break
cis4. a8 cis e |e d b4 r4 | e,8. gis16 b8 [(cis)] d4 | e8 cis a4 r4
\bar "|."
}
\addlyrics {
Niech nie ży -- je ten co bróź -- dzi, 
co po mo -- jéj zdra -- dzie cho -- dzi; 
bo to wiel -- kie rze -- czy są, 
kę -- dy dwie mi -- ło -- ści są.
}


Niech nie żyje ten co bróździ,
Co po mojéj zdradzie chodzi;
Bo to wielkie rzeczy są,
Kędy dwie miłości są.

Ten co się w miłości bawi,
Ten sobie serce zakrwawi;
Pamiętaj dziéweczko na to,
Że cię Pan Bóg skarze za to.

Za te twoje fałszywości
Nabije się twoich kości;
Za te twoje wybieranie
A lecy[106] jakie dostanie.

Jak ty pójdziesz do ółtarza,
Zgaśnie tobie twoja zarza;
Zgaśnie zarza i słoneczko,
Płakać będziesz, kochaneczko.

Będzie cię ksiądz stółą wiązał,
Wszystkie siły na cię wyjndą,
Wszystkie siły i wzdychanie,
Wspomnisz na piérwsze kochanie.




166.
z p. Raciborskiego.
 
\relative b' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 2/4
\autoBeamOff
g8 a b c | d4 e | d d8 [(c)] | b4 r4 
\bar ":|]"
b8 a a a |a4 d, 
\break
g8 a b c | d4 g, | e'4 d8 c | b4 a | g r4
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
A te Rudz -- kie dzié -- wki he -- rskie są.
A cóż im chy -- bu -- je, 
a cóż im chy -- bu -- je? 
Py -- szne są, py -- szne są.
}
\midi {
\tempo 4 = 120 
}


A te Rudzkie dziéwki herskie[107] są.
A cóż im chybuje?[108] Pyszne są, pyszne są.

Jakech ja tam zaszedł jeden raz,
Toćech ja ją zastał z inszym stać.

A oni się wspołem libali,[109] libali,
A mnie na bzdury działali, działali.

A jak się polibali, to szli spać,
A mnie musiała muzyczka grać.

Muzyczka mi grała, brzękała,
Moja najmilejsza płakała, płakała.




167.
z p. Rybnickiego.

Czerwona różyczko,
Czemuż nie rozbijesz?
Dla ciebie, kochanku,
Iż mnie nie miłujesz.

Tyś inszą miłował,
Ja nad tém płakała,
Bialuśką chusteczką
Oczka wycierała.

Czemuż ty płakała,
Gdy cię nic nie boli?
Miłowaliśmy się
Jak para gołębi.

Jam do ciebie chodził,
Jak prawy kochanek,
Doznał ja się nie raz
Fałszywych słoweczek.

Palec na twą gębę,
Palec na twą cnotę,
Nie będę ci wierzyć
Aż będzie ogłoska.[110]

Jak będzie ogłoska
Na téj Rudzkiéj farze,
To ja będę mówić
Twemu bratu: szwagrze!

Twemu bratu: szwagrze!
Pani matce: mamo!
Daliście mi syna
Po mojemu zdaniu.




168.
z p. Raciborskiego.
 
\relative b {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key d \major
\time 3/4
\autoBeamOff
d8 e fis4 g | a8 [(cis)] d4 r4 | b8 g fis4 e8 [(d)] |e4 d r4
\break
b'8 g g b d d | a fis fis a d d | b8. g16 fis4 e8 [(cis)] | e4 d r4
\bar "|."
}
\addlyrics {
Za -- kwi -- tła mi trze -- śnia 
ca -- łym bia -- łym kwia -- tem, 
że się mój ko -- cha -- nek, 
że się mój ko -- cha -- nek, 
że się szu -- łał świa -- tem.
}


Zakwitła mi trześnia
Całym białym kwiatem,
Że się mój kochanek,
Że się szułał (tułał) światem.

O szułał się, szułał,
Nie może on trefić;
Ta jego kochanka
Nie chce mu otworzyć.

Otwórz mi, ma miła,
Malowane dźwierze,
Aże ja obejzdrzę,
Kto ku tobie przyjdzie.—

Nie przyjdzie tu żaden,
Jeno me serdeczko,
A jak mnie tu niéma,
To próżne łóżeczko. —

Otwórz mi, ma miła,
Bo mi bardzo zima,
Bo ja se zapomniał
Swego płaszcza doma. —

Zapomniał, zapomniał,
A bo go téż niémasz,
Bo co tu raz przyjdziesz,
Dycki tak powiadasz. —

Jak będą ogłoski
Na tej Rudzkiéj farze,
To ja będę mówić
Twemu bratu: szwagrze!

Twemu bratu: szwagrze,
Matce pani matko,
Tobie będę mówić
Nieustawnie babko!




169.
z p. Rybnickiego i Gliwickiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key d \minor
\time 3/4
\autoBeamOff
d8 cis d e f g | a gis a \stemUp b \stemNeutral cis a | a cis d4 d | e8 cis a4 r \bar "|." s
}
\addlyrics { O mój naj -- mi -- lej -- szy, o mój naj -- śli -- cznie -- jszy, bio -- rą nas se lu -- dzie w_rzecz.
}

Mówią: Dla czego?

 
\relative a' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key d \minor
\time 3/4
\autoBeamOff
\stemUp bes8 \stemNeutral a bes d bes g | f f f a f d | d([g]) a4 a8 a | e f e4 r \bar "|." s
}
\addlyrics { O mój naj -- mi -- lej -- szy, o mój naj -- śli -- cznie -- jszy, iż po -- je -- dziesz ju -- tro precz.
}

Mówią: A cóż? to pojadę!

O mój najmilejszy,
O mój najśliczniejszy,
Biorą nas se ludzie w rzecz.[111]

Dla czego?

O mój najmilejszy,
O mój najśliczniejszy,
Że pojedziesz jutro precz.

A cóż? to pojadę!

O mój najmilejszy,
O mój najśliczniejszy,
Weźcie mnie téż ze sobą.

Ale po co?

Koszulkich ci prała,
Chustki wyszywała,
Łóżeczko ścielała.

Toć, siadaj na konia!

Jakoż przyjechali
Na zielone pole.
Ona gorzko płakała.

Czegóż teraz płaczesz?

O mój najmilejszy,
O mój najśliczniejszy,
Jest mi ojca, matki żal.

Złaź z konia, mogłaś siedzieć doma!

O mój najmilejszy,
O mój najśliczniejszy,
Nie takeś mi ślubował.

A gdzie?

W téj to komóreczce,
Za témi dźwierzami,
Gdyś mnie wziąść obiecował.

Łżesz, bo nie prawda!




170.
z p. Lublinieckiego.

Ty mój Jasineczku,
Ty mój najmilejszy,
Wzięli cię se ludzie w rzecz,
Już pójdziesz jutro precz.

I cóż? to pojadę!

Ty mój Jasineczku,
Ty mój najmilejszy,
Weźmiesz mię ze sobą,
Weźmiesz mię ze sobą?

Na co? i po co?

Koszulkich ci prała,
Chustki wyszywała,
Z tobą tańcowała
I nocką gadała.

Wsiadaj na konia,
Dzierz se ogona;
Bo jakbyś spadła,
Tobyś djabła zjadła.

I przyjechali
Przed matczyne wrota:

Ona bardzo płakała,
Ona bardzo płakała.

Czegóż się ślimaczysz?

Ty mój Jasineczku,
Ty mój najmilejszy,
Bo mi matki bardzo żal,
Bo mi matki bardzo żal

Złaź z konia, siedź doma!

Ty mój Jasineczku,
Ty mój najmilejszy,
Kieści mnie ty ślubował,
Kieści mnie ty ślubował!

Gdzie? kiedy? kto widział?

Ej w komóreczce
Za dźwiereczkami,
Tameś mię sobie namawiał,
Tameś mię sobie namawiał.

Czegoś kochanie? To masz, to masz
Dukat za nie.




171.
z p. Bytomskiego.

\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute"
\key d \minor
\time 3/4
\autoBeamOff
f8. f16 f8 f a f | d'([c]) c4 r | d8. d16 d8 e f d |
d([c]) a4( \grace { bes16[a] } g8[a]) | c8. bes16 bes8 bes d bes | a([c]) c4 r |
c, 8. e16 g8 a \stemUp bes \stemNeutral e, | f([a]) c4 r | d8 d d e f d | d([c]) a4 r |
c, 8 e g a \stemUp bes e, | g4 f r \bar "|." s
}
\addlyrics {
Wspo -- koj -- no -- ści so -- bie ży -- łem, pó -- kich cie -- bie nie wi -- dzia -- łem; te -- raz mo -- je o -- czy pła -- czą, i -- że cie -- bie nie zo -- ba -- czą, te -- raz mo -- je o -- czy pła -- czą, i -- że cie -- bie nie zo -- ba -- czą.
}

W spokojności sobie żyłem,
Pókich ciebie nie widziałem;
Teraz moje oczy płaczą,
Iże ciebie nie zobaczą.

Nieraz z twojéj białéj ręki
Piłem słodzi albo męki;
Możno iżeś mi ty zdradna,
Bo to każda która ładna.

Jużem w różnych stronach bywał,
Różne dziéwczęta uwidział;
Jednak tyle nie cierpiałem,
Boch tak żadnéj nie kochałem.

Co to za krótkie kochanie,
Gdy wzajemne przywiązanie;
Ach niémasz to większéj rany,
Kiedy kocha niekochany.

Możno po ujaździe mojéj,
Już kto inszy będzie twoim;
Ach, dziewczyno, moja luba,
Tyś jest serca mego zguba!




172.
z p. Rybnickiego i Raciborskiego.
 
\relative e' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 3/4
\autoBeamOff
g8 g a8. g16 g8. f16 |f4 e r4 | b'8 c d c b a | g [(c)] c4 r4
\break
g8. b16 d4. f,8 | e g c4. a8 | g g a g g [(f)] | f4 e r4
\break
g8. b16 d4. f,8 | e f c'4. a8 | g g a g g [(b,)] | d4 c r4
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
Z_gó -- ry cze -- sta, z_do -- łu dro -- ga, 
roz -- łącz -- my się, mo -- ja mi -- ła. 
Cóż po na -- szém roz -- łą -- cze -- niu, 
gdyś -- my spo -- łem nau -- cze -- ni,
cóż po na -- szém roz -- łą -- cze -- niu, 
gdyś -- my spo -- łem nau -- cze -- ni?
}


Z góry czesta (ścieżka), z dołu droga
Rozłączmy się, moja miła.
Cóż po naszém rozłączeniu,
Gdyśmy społem nauczeni?

Choćbyśmy się rozłączyli,
Dwa serdeczka zasmucili;
Dwa serdeczka, cztéry oczy
Płakać będą we dnie. w nocy.

Czarne oczy, co płaczecie,
Gdy mojemi nie będziecie!
Nie będziecie, bo nie śmiecie,
Darmo, darmo się myślicie.

Góro, góro,coś wysoka!
Moja miła jest daleka.
Daleka jest za górami,
Wielka miłość jest za nami.

Była miłość, już jéj niéma,
Bo się skryła do kamienia,
A z kamienia do paproci,
Już się więcéj nie nawróci.

Gdy świetliczkę zamiatała,
To ją łzami polewała
Nie polewajże ją łzami,
Masz wodziczkę za drzwiami.




173.
z p. Oleskiego.

Góro góro, coś wysoko.
Moja miło, coś daleko!
Góro, góro, poniżże się,
Moja miło, przybliż mi się!

Już się góra poniżyła,
Moja miła się zbliżyła.
Dwa serduszka, cztéry oczy,
Co płakały we dnie, w nocy.

Czarne oczka, co płaczecie,
Kiedy mnie nie dostaniecie!
— — — — — —
— — — — — —

Kiedy izbę zamiatała,
To ją łzami polewała:
Nie polewaj izbę łzami,
Ciecze woda za górami.

Niechże ciecze i wyciecze,
Kiedy mnie ma miła nie chce!
Pytam cię się potajemnie,
Jeźli się ty kochasz we mnie?




174.
z p. Rybnickiego.
 
\relative b' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 3/4
\autoBeamOff
g4. e8 a g |g8. f16 f4 e \fermata | c'4. b8 d c | \stemUp b8. \stemNeutral a16 a4 g \fermata |
\break 
g8 b d4. f,8 | e g c4. a8 | g4. e8 a g |g f f4 e
\bar "|."
}
\addlyrics {
Gó -- ro, gó -- ro, coś wy -- so -- ka, mój ko -- cha -- nek jest da -- le -- ko,
nie da -- le -- ko za gó -- ra -- mi, wie -- lka mi -- łość mię -- dzy na -- mi.
}


Góro, góro, coś wysoka,
Mój kochanek jest daleko;
Nie daleko, za górami,
Wielka miłość między nami.

Za górami, za lasami,
Jest tam miłość między nami:
Dwa serdeczka, cztéry oczy,
Co płakały we dnie, w nocy. —

Ona izbę zamiatała,
Swemi łzami pokrapiała:
Nie pokrapiaj izby łzami,
Masz wodziczkę za dźwierzami.

Oczka, oczka, cóż płaczecie,
Iż swojemi nie będziecie?
Nie będziecie, bo nie śmiecie,
Nie dozwolą nam rodzice





175.
z p. Kozielskiego.

Jeźli się, kochanko,
Szczérze kochasz we mnie,
Będziesz ty miała
Przyjaciela ze mnie;
Jeźli kochasz, nie zapieraj,
Rany nie otwieraj!

Gdybyś ty wiedziała,
Jak myślę ku tobie,
Nie zapierałabyś
Swéj szczérości w sobie.
Dałabyś mi serce swoje,
Jabym ci dał moje!

Ale ty nie znajdziesz
Takowego jak ja;
Zapłaczesz ty nieraz,
Kochanko nadobna. —
Nie zapłaczę, nie mam o co,
Nie ujrzysz ty tego.

Chociaż nie uwidzę,
Z daleka usłyszę,
Do ciebie, kochanko,
Karteczkę napiszę,
A o odpis bardzo proszę,
Bo cię w sercu noszę.

Nie pisz, synku, nie pisz,
Nie będę czytała,
Bom ja ciebie, synku,
Nieszczérze kochała,
Już ma inny serce moje,
Już nie dbam o twoje!





176.
z p. Kozielskiego.

lVarA = \lyricmode { Daj mi po -- kój Fra -- niu, z_tém two -- jém ko -- cha -- niem, nie rań ser -- ca me -- go z_cięż -- kiém na -- rze -- ka -- niem! Boć_so -- bie nie ła -- mię gło -- wy, boć już in -- sze mam go -- to -- we ser -- ce do ko -- cha -- nia w_cię -- żkiém mém wzdy -- cha -- niu. }

sVarA = { a8.\rtoe b16 c4 \stemDown b8  [(a)] | b4 e2 | \stemUp gis,8. a16 b4 gis | a4\rtoe a\rtoe r \stemNeutral | a8. b16 c4 \stemDown b8 [(a)] \stemNeutral b4 e2 | \stemUp gis,8. a16 b4 gis | a4 a4 r4 \stemNeutral |c8. [d16] e4 e | f8 e d4. b8 | c8. d16 e4 e | f8 e d4. b8 | a8. b16 c4 \stemDown b8 [(a)] | b4 e2 \stemUp gis,4. a8 b8. gis16 | a4 a r \bar "|." s }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi { \tempo 4 = 120 }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\relative b' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 3/4
\autoBeamOff \sVarA
}
\addlyrics { \lVarA } }


Daj mi pokój, Franiu,
Z tém twojém kochaniem,
Nie rań serca mego
Z ciężkiém narzekaniem!
Boć sobie nie łamię głowy,
Boć już insze mam gotowe
Serce do kochania
W ciężkiém mém wzdychaniu.

Alboż ja to nie wiem,
Jak obłudnie żyjesz?
Insze kochasz nadewszystko,
Przede mną się kryjesz.
Twoja miłość bardzo płocha,
Kędy przyjdziesz, wszędzie kochasz.
Wszędzie niestateczny,
Skarze cię Bóg wieczny.

Nieszczęśliwa miłość,
Która między nami,
Serce mi zraniła,
Nie mieszkała z nami.
Ludzie na nas spoglądali,
Jakśmy społem chodzowali,
A teraz już na tem
Łączę się z tym światem.

Z tym światem się łączę,
Miłość odstępuje,
Serce mi zraniła,
Z nami nie obcuje;
Ach wy nocki niewyspane,
Ach wy oczka wypłakane,
Powiedzcie prawdziwie,
Jak żyję tęskliwie!




177.
z p. Bytomskiego.

Przed tą moją sienią
Siwe gąski płyną; —
Nie chodź tam, Jasinku,
Bo cię tam zabiją.

Choć mnie tam zabiją,
To ja jeno pójdę,
A swéj kochaneczce
Pięknie podziękuję.

Bóg ci zapłać, zapłać,
Moja kochaneczko,
Co się ja nachodził
Pod twe okieneczko;

Coch się tam nachodził,
I coch się tam nastał,
A inszy tam nie chodzował,
A przecię cię dostał.

O Boże, mój Boże,
Skarałeś mnie marnie,
To co mi się nie podoba,
To się za mną garnie.

To co mi się podoba,
Tego mi Bóg nie da;
To co mi się nie podoba,
Rada ze mną gada.




178.
z p. Kozielskiego.

Kieby mi dał pan Bóg wiedzieć
Jak w téj mojéj krainie?
Jeźli się tam ma kochanka
Bardzo o mnie frasuje?

Onaby się frasowała,
Gdyby jeno nie insi,
Ale insi kochankowie
W sercu jéj są milejsi.

O mamci ja dwóch gołąbków,
Poślę ja jéj pismeczko;
Ale go nie otwiera,
Ani go czytać nie chce.

Onaby go przeczytała,
Gdyby jeno nie insi.
Ale inni kochankowie
W sercu jéj są milejsi.




179.
z p. Pszczyńskiego.

Księdzów pachołek na pole jedzie;
Któż mu poganiać będzie?
Jakcić objechał dokoła pola,
Złamał u pługa nogę.

Mój gospodarzu, dajcie ją sprawić,
Bo was może pan Bóg wybawić.
Dziéweczko miła, coś porobiła,
Ślubeś złamała, mnieś opuściła.

Opuściłaś mnie twego wiernego,
Teraz nie masz żadnego.
Jak ja umrę, to nie czuję,
Dam sobie robić z jawora skrzynię.

Dam się pochować w lesie przy chodniczku,
Gdzie będzie chodzić ma kochaneczka,
Co tam raz pójdzie, spominać będzie:
To tu mój miły leży.




180.
z p. Pszczyńskiego.

Po tych Pszczyńskich stawach
Biały łabęt pływał, —
Ten mój kochaneczek
Już o mnie zapomniał.

Jakóż nie zapomnieć?
Nowina przychodzi,
Iże już kochanek
Inny k'tobie chodzi!

Lepiéj nam wtedy było,
Kiedyśmy siadali
Przed sienią na ławce,
Winem się częstowali.

Przed sienią na ławce,
Bali i w komórce,
Tedy już nie było
Dobre twoje serce.

Wesołe mi było
Z tobą rozłączenie,
Bo się już skończyło
Twoje obmawianie.

Nie będę się, dziócho,
Nie będę się smucił,
Bom ja dopiéro teraz
Twą fałeczność poznał.




181.
z p. Kozielskiego.

Powiadałeś mi iż mię weźmiesz,
Jak pszeniczka z pola zeżniesz;
A tyś ją zeżnął i wymłócił,
Ubogą sierotę mnie opuścił.

Słuchajcie mamulko najmilejsza,
Co ja wam powiem dzień dzisiejszy:
Com zamyślił, to uczynię,
Iże się do śmierci nie ożenię.

Cóżeś pomyślała, pocieszenie moje,
Że się rozłączyć chcesz? mię wystać[112] nie możesz?
Mnie wystać nie możesz, a ja muszę płakać,
I na ciebie, kochaneczko, bardzo narzekać.

Ach Boże, mój Boże, któż mi w tém pomoże?
Pomogłabyś mi ty moja kochaneczko,
Gdybyś przemówiła
Do mnie choć jedno słoweczko.




182.
z p. Kozielskiego.

W czas raniuśko słońce wschodzi,
Ma miluśka konie wodzi,
Ej, wodzi bronnego:
Siadaj Jaśku na niego!

Osiodłem ja swego siwka,
Dam se nalać flaszkę piwka,
Ej, do kochanki pojadę,
Wianeczek jéj ukradnę.

Nie ukradniesz, ty Janiczku,
Bo ty siedzisz na koniczku,
A ja tobie wianka nie dam,
Bo ja ciebie dobrze znam.

Ona idzie i płakała:
Czegożem ja doczekała?
Kiedy ja już wianka nie mam,
Oczka sobie wycieram.




183.
z p. Oleskiego.
 
\relative b {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 2/4
\autoBeamOff
c8 e g4 | f d | c r4 | g'8 g c c |c4 a | g r4
\bar "[|:" 
g8 g b b | c4 c | \stemDown a8 b c a \stemNeutral | g4 g | g8 g g g| f4 d |c r4
\bar ":|]"
}
\addlyrics {
Bez ten La -- sko -- wski las,
pro -- stéj dró -- żki tam nie masz,_—
Od -- pro -- wadź -- że mię, 
ty mo -- ja ko -- cha -- ne -- czko, 
mu -- szę tam być ra -- no wczas.
}

Bez ten Laskowski las
Prostéj dróżki tam niémasz:
Odprowadźże mię,
Ty moja kochaneczko,
Muszę tam być rano wczas.

Ona go odprowadziła,
Swój wianeczek straciła:
O mocny mi Boże
Ubogiéj sierocie,
Cóźech ja uczyniła?

Zajechał przed karczmiczkę
I uwiązał koniczka:
Stój, koniczku bronny,
Aby na chwileczkę.
Aż zapłacę muzyczkę.

Jak muzyczkę zapłacił,
I karbaczką zatrzasnął,
A muzyka grała,
Aż karczmiczka drżała,
A miluśka płakała.

Zaszła sobie do domeczku,
I siadła se na łóżeczku,
Rozmyślała sobie,
Rozmyślała sobie
O swoim kochaneczku.

A on przyszedł pod te drzwi:
Kochaneczko otwórz mi!
Niesę ci chusteczkę
Zieloną, jedwabną,
Wyszywane kraje ma.

Iżbyś się nie gniewała,
Iżbyś się nie gniewała,
Iżeś mię z innemi,
Iżeś mię z innemi
Tańcować widziała.




184.
z p. Pszczyńskiego.

lVarA = \lyricmode { Przez ten Gó -- rni -- cki las, ża -- dnéj dró -- żki nie masz; od -- pro -- wadź mnie je -- no, mo -- ja ko -- cha -- ne -- czko, a -- że bę -- dę do -- ma wczas. }

sVarA = { d8 [(e)] fis g a4 e8 [(fis)] | d2 r4 r4 | \stemDown a'8 [(b)] cis d e4 b8 [(cis)] \stemNeutral | a2 r4 r4 | \stemDown a8 b cis e d4 d | \stemUp a8 b a g fis4 e | d8 e fis g a4 e8 [(fis)] | d2 r4 r \bar "|." s }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\relative a {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key d \major
\time 4/4
\autoBeamOff \sVarA
}
\addlyrics { \lVarA } }


Przez ten Górnicki las
Żadnéj dróżki niémasz:
Odprowadź mnie jeno,
Moja kochaneczko,
Aże będę doma wczas.

Onać go odprowadziła,
Swój wianek straciła;
Znadł[113] ten wianeczek
Jéj kochaneczek,
Wczora jak jechał z pola.

Stójże jeno, dziócho, stój,
Znadłem ci ja wianek twój! —
A ja nie postoję,
Bo ja cię się boję,
Boćeś ty jest zdrajca mój.

Nie jestem zdrajca twój,
Bom ja ciebie nie zdradził:
Zdradziłci cię inszy,
Kochaneczko, inszy,
Który do ciebie chodził.

Jak przyjechał przed karczmę,
To zatrzasnął karbaczem:
Stój bronny koniczku,
Stój bronny koniczku,
Aż muzyczkę zapłacę.

Jak muzyczkę zapłacił.
To się przez wieś obrócił;
A muzyka grała.
Aż cała wieś drżała,
A miluśka płakała.

Jak przyjechał przed jéj dwór.
Uderzył karbaczem w mur:
Powiadałaś wczora,
Kochaneczko moja,
Iżem ja jest szelma twój.




185.
z p. Rybnickiego i Opolskiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key d \major
\time 4/4
\autoBeamOff
g2 e4 fis |d4 r4 r2 | d'2 b4 cis | a4 r4 r r | d,4 fis g a |
\stemDown a4 (d8) [d] \stemNeutral g,2 | e4 fis d r4
\bar "|." s
}
\addlyrics { 
Świéć mie -- sią -- czku, świéć mi pię -- knie, 
po -- ja -- dę ja do_miłéj, co mi rze -- knie.
}
\midi {
\tempo 2 = 80 
}


Świéć miesiączku, świéć mi pięknie,
Pojadę ja do miłéj, co mi rzeknie.

Jak przyjechał, zakołatał:
Otwórz mi ma miła, bobym płakał.

Ona wstała, otwierała:
Dyć ja cię, parado, nie poznała.

Ty, parado, z cudzéj strony.
Nie będziesz ty miał ze mnie żony.

Dziękuję wam, pani matko,
Wychowaliście córkę jako jabłko.

Jako jabłko, jak róży kwiat,
Ona mi jest milsza jak cały świat.

Dziękuję wam, panie ojcze,
Bo mię ta wasza córka więcéj nie chce.

Kiedy mnie nie chce, niech mnie nie chce,
Pojadę do inszéj, co mnie czeka!




186.
z p. Oleskiego.

Komórkę zawarła,
Okienko zaparła:
Zostań z Bogiem, moja kochaneczko,
Nie będziesz mię miała.

Teżci mię nie będziesz miał,
Ty mój kochaneczku,
Boś się już dość naubliżał
Mojemu serdeczku.

Choćem mu ubliżył,
Zaś ja go pocieszę;
Choć ja z tobą, dziócho, nie tańcuję,
To cię w sercu noszę.

Ty mię w sercu nosisz,
Kiedy innych nie masz,
Jak widzisz inne kochaneczki
To się za mię wstydzisz.




187.
z p. Oleskiego.

W niedzielę wczas raniuśko
Drobny deszcz pada,
A ta moja najmiluśka
Krowy wygania.

Wygnała je w szczére pole,
Idzie ku domu,
Nadeszła tam kochaneczka
Na siwym koniu.

Powiedz mi, ty kochaneczko.
Co za gości masz,
Iże ty tak wczas raniuśko
Krowy wyganiasz?

A cóż mię się wypytujesz,
Cóż ci do tego?
Wczoraj ja ci odkażała,
Dziś mam innego.




188.
z p. Strzeleckiego i Rybnickiego.
 
\relative e' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 3/4
\autoBeamOff
fis8 a d,4 fis | g r r | b8. d16 c4. \stemDown a8 | \stemUp b4 \stemNeutral r r | b8. d16 d4 e8([c]) | a4. c8 b8[g] |
fis8. a16 d,4 d | g4 r r \bar "|." s
}
\addlyrics {
Ma -- mu -- lko mo -- ja, bo -- li mię gło -- wa, od -- je -- chał mię mój ko -- chanek, po -- cie -- cha mo -- ja.
}

Mamulko moja,
Boli mię głowa,
Odjechał mię mój kochanek,
Pociecha moja.

Nie dał mi płakać
Ani się smucić,
Obiecać mi za pół roku
Nazad się wrócić.

Pół roku przeszło,
Pismeczko przyszło:
Przeczytaj go sobie teraz,
Moja miluśko.

Jak go czytała,
Zaraz zemdlała,
Od wielkiego frasuneczku
Bardzo płakała.

Mamulko moja,
Są tu malerze,
Dajcież mi go wymalować
Choć na papierze.

Mamulko moja,
Pięknie malują,
Dajcież mi go wymalować
Jako leluja.

Jako leluja,
Jak różowy kwiat,
Bo on mi jest milejszy
Niźli cały świat.




189.
z p. Rybnickiego.

Leciała, leciała.
Biała gęś leciała, —
Powiedz mi dziéweczko,
Jeślibyś mię chciała?

Jaćbym ciebie chciała,
Gdybym jeno śmiała,
Gdybym od rodziców
Pozwolenie miała.

Moja matka mi nie da,
Mój ojciec mi pogroził,
A jam się ulękła,
By mi co nie włożył.

Leciała, leciała
Biała gęś bez Wiedzień,-
Skazał mi mój miły
Na stokroć dobry dzień.

A jam mu skazała
Wszystkie ciemne nocy,
W które mię uwodziły
Twoje czarne oczy.

Leciała, leciała
Biała gęś bez morze, —
Już tobie dziéweczko
Żaden nie pomoże.




190.
z p. Strzeleckiego.

Prosto mego okieneczka
Wyrosła mi jabłoneczka.

Bialusinko zakwitała,
Czerwoniuśkie jabłka miała.

Ach któż mi ich będzie zbierał,
Gdy się mój miły pogniewał?

Pogniewał się, nie wiem o co,
Chodził do mnie, nie wiem po co.

Chodził, chodził po wianeczek,
Jak mój miły kochaneczek.




191.
z p. Bytomskiego.

Księżycu, co świécisz
Podczas nocy ciemnéj?
Nie świéć mi, świéć temu,
Komuż jest przyjemny.

Odwróć swe promienia
A będę szczęśliwa,
Gdzie kochanek luby
Spokojnie spoczywa.

A gdy go zastaniesz
Przy rywalki łonie,
Powiedz żeś mnie widział
Biedną tu w téj stronie.

A gdy cię się pyta,
Gdziem ja cię widziała,
Powiedz: tu, gdzie twoje
Przysięgi słyszała.

A kiedy odrzuci
Twoje napomnienia,
Przestań w ten czas świécić,
Zakryj swe promienia.

On z rywalką moją
Pieści się i ściska,
Mnie w nadgrodę czucia
Łzy z oczu wyciska.

Kiedy mi go kochać
Już wolno nie będzie,
Wspominać go będę
I uwielbiać wszędzie.




192.
z p. Rybnickiego.
 
\relative a' {
\set Staff.midiInstrument = #"viola"
\key f \major
\time 3/4
\autoBeamOff
f4 f8 [(g)] a bes | c4 f, r4 | d'4 d8 f bes, ([d]) | d([c]) c4 r4
\slashedGrace a8 d8 d bes4. g8 | c c a4. f8 | g4. \stemUp bes8 \stemNeutral c,4 | c8 e f4 r4
\bar "|." 
s
}
\addlyrics { 
Zió -- łkam ja za -- sia -- ła, 
zie -- lo -- ne mi ze -- szło: 
sa -- ma nie wiem, mo -- ja ma -- tko, 
cze -- muż mnie tak tę -- skno.
}

Ziółkam ja zasiała,
Zielone mi zeszło:
Sama nie wiem, moja matko,
Czemuż mnie tak tęskno.

O tęskno mnie, tęskno
Bez kochanka mego,
Ześlej mi go, dobry Boże,
Ty wiesz dobrze kogo.

Ześléj mi go, ześléj
Do mojego domu,
Niechże mi się rozweseli
Serduszko ku niemu.

Przyjdę ja do domu,
Choćby do zakonu,
Przemówiłabym sloweczko,
Ale nie mam komu.

Przemówiłabym słówko,
Przemówiłabym i dwa,
Ale się mój kochanek
Bardzo na mnie gniewa.

Żaden mi nie winien
Jak moje kamradki.
Bo one mnie obmówiły
U téj jego matki.

Pan Bóg wam to zapłać,
Moje kamradeczki,
Boście wy mnie uszczypiły
Jako jaszczureczki.

Nie tak jak jaszczurki,
Ale jako żmije;
Już ten mój kochaneczek
Już jedzie do innéj.

Jedzie pod mém oknem
Po ojcowém polu,
Aże mi się serce kraje
Od wielkiego żalu.




193.
z p. Kozielskiego.

Zielonom zasiała,
Zielono mi zeszło,
Żaden tego nie ma wiedzieć
Jak bez kogo mnie tęskno.

O tęskno mnie, tęskno
Bez kochanka mego,
I mi nie ma kto pokazać
Chodniczka do niego.

Mamcić ja chodniczek
Między obilami;[114]
Ojciec, matka tego nie wie
Co jest między nami.

Mamcić ja chodniczek
Między poganeczką,[115]
Żaden tego nie ma wiedzieć,
Co ja z kochaneczką.




194.
z p. Pszczyńskiego.

Siałem proso na zawrociu,
Nie będę go żąć;
Piękne dziewczę miłowałem,
Nie będę go mieć.
Siać, nie żąć,
Miłować, nie wziąść, —
Siałem, nie żalem,
Miłowałem, me wziąłem.

Tam nad młynem pod jasieniem
Na wysokiéj stronie,
Ślubiła mi ma dziewczynka
Wierne miłowanie.
Wianek uwity,
Piestrzeń złocisty
Od niéj dostałem, —
Przecie dziéwczę nie wziąłem.

Tam nad młynem pod jasieniem
Na wysokiéj stronie,
Ślubiła mi ma dziewczynka
Wierne miłowanie.
Wianek uwity,
Piestrzeń złocisty
Od niéj dostałem, —
Przecię dziéwczę nie wziąłem.

Ustam, jako z maku kwiecie,
Gębiczkim jéj dawał,
Tylko jako łabęt byłem,
Z wieczoram jéj grawał.
Miłością pałałem,
Kędym chodził wzdychałem,
W nocy nie spałem,
Przecie to dziéwczę nie wziąłem.

Rano wczas niż dzwonik cynkał
Wcześnie na klękanie,
Szedłem, abym ptaków słyszał,
Ranne radowanie.
Szedłem za lasem, —
Ale, ach, co ujrzałem?
Cały struchlałem,
Więcéj to dziéwczę nie chciałem.

W roślinach tam, w wierzbach gęstych
Dziéwczę z innym stało,
On ją trzymał, ściskał, całował,
Dziewczę się jeno śmiało.
Ja potem zawołałem,
Darmo w nocy nie spałem,
Siałem, nie żąłem,
Miłowałem, nie wziąłem.




195.
z p. Rybnickiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \minor
\time 4/4
\autoBeamOff
d4 g8 a bes bes\fermata r4 | c8 c16 c \stemUp bes8 \stemNeutral a g4\fermata r | bes8 bes a g fis g a4\fermata | bes8 bes bes c d4\fermata r | c8 c c bes a g a4\fermata | d8 c bes a g4\fermata r \bar "|." s
}
\addlyrics {
Cho -- ćby mi gra -- ła z_Kra -- ko -- wa mu -- zy -- ka, trę -- ba -- cy mi trą -- bi -- li, to -- ćby o -- ni mnie te -- go me -- go se -- rca nie roz -- we -- se -- li -- li.
}

Choćby mi grała
Z Krakowa muzyka,
Trębacy mi trąbili,
Toćby oni mnie
Tego mego serca
Nie rozweselili.

Matuchno ma, śpicie,
O tém nic nie wiécie,
Iż dziś moje wesele;
Gdyby tak wstali,
Toćby rozweselili
Smutne serce moje.




196.
z p. Rybnickiego i Gliwickiego.

Już cztéry niedziele,
Jak się z nią pogniewał,
O téj jéj niemocy
Wcale nie wiedział.
Wczora o północy
Przyszła do niemocy, —
Pan Bóg wie, czy będę
Jeszcze chodziła.

Powiedz mi, ma miła,
Co ciebie boli,
Poślę po doktora.
O boli mnie serce,
Głowa, nogi, ręce,
Pan Bóg wie, czy będę
Jeszcze chodziła!

Jak ciebie, ma miła,
Pan Bóg powoła,
Tobie piękny pogrzeb
Ja wystroić dam;
W wszystkie dzwony dzwonić,
I na trąbach trąbić,
Ciało twe do grobu
Zaprowadzić dam.

Nie będę ja prędzéj
Inszéj miłował,
Aże się ten twój grób
Będzie zielenił;
Tam na kierchow pójdę,
Na twój grób uklęknę,
Za ciebie, ma miła,
Modlić się będę.




197.
z p. Rybnickiego i Lublinieckiego.

Nie daleczko bez poleczko
Jak często ku mnie chodzował!
Ja cię o to nie prosiła,
Żebyś mnie fałszywie miłował.

Mówiłam ci: Idź ode mnie,
Tyś mnie miłował obłudnie;
Na ostatkuś mi dał skazać
Iż możemy mieszkać bez siebie.

Poślijcie mi po malérza,
Niech wymaluje me licko,
Niechże on mi wymaluje
Moje zasmucone serdeczko.

Ale malérz nie mógł przyjść, —
Muszę ja z tego świata zéjść.
Jak ja z tego świata zejdę,
Dajcie moje ciało otworzyć.

Znajdziecie tam w niém serdeczko,
Na którém miłość gorała,
A to wszystko dla kochanka, —
Jednak ja go nie dostała!

Dajże Boże w skonaniu
Tym młodzieńcom zeznanie:
Nieszczęśliwa miłość wżenie
Nie jedną dziéweczkę do grobu.




198.
z p. Rybnickiego.

Przed tą Rudzką bramą,
Pięknie malowaną,
Dwoje drzewa stoją:
Jedno kalinowe,
Drugie jaworowe,
A oba zielone.

Pod tém kalinowem
Nadobna kochanka
Czerwony kwiat szyje.
Pod tém jaworowém
Młodzieński kochanek
Na koniczku umrze.

Nie pochowajcie mnie
Przy kościelnéj bramie,
Gdzie wiatry wiewają;
Ale mnie schowajcie
Przy téj pięknéj drodze,
Gdzie panny chodzują.
Jak one tam pójdą,
Sobie mówić będą:
Tu leży młodzieniec,
Nad nim wisi wieniec.




199.
z p. Rybnickiego i Kozielskiego.

lVarA = \lyricmode { Ach bia -- da mnie prze -- smu -- tne -- mu, cóż ja po -- cząć mam? mi -- ło -- wa -- łem je -- dną pan -- nę, tę o -- pu -- ścić mam; od któ -- réjm po -- cie -- szon by -- wał, i na spa -- cér z_nią cho -- dzo -- wał; i te -- ra -- zem o -- pusz -- czo -- ny i za -- smu -- co -- ny. }

sVarA = { c4. b8 a4 g | a4. g8 f4 e | f d g g | c, r r2 | c'4. b8 a4 g | a4. g8 f4 e | f d g g | c, r r2 | g'4 c c c | d4 d8([c]) \stemDown b([a]) \stemNeutral g r | g4 c c c | d d8([c]) \stemDown b([a]) \stemNeutral g r | c4. b8 a4 g | a4. g8 f4 e | f d g g | c, r r2 \bar "|." s }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi { \tempo 4 = 140 }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\relative c'' {
\time 4/4
\set Staff.midiInstrument = #"flute"
\key c \major
\autoBeamOff \sVarA
}
\addlyrics { \lVarA } }

Ach biada mnie przesmutnemu,
Cóż ja począć mam?
Miłowałem jedną pannę,
Tę opuścić mam;
Od któréjm pocieszon bywał,
I na spacér z nią chodzował;
I terazem opuszczony
I zasmucony!

Moje mili rodzicowie,
O to was proszę,
Do nóg waszych jedną prośbę
Biedny przynoszę:
Żebyście mi nie bronili,
Waszę córkę dozwolili
Miłować ją na potomnie,
Miłować wiecznie!

Wstań, młodzieńcze, od nóg naszych,
A nas nie turbuj;
Mówimy ci, naszéj córki
Więcéj nie żałuj;
Gdybyś żądał co inszego
Gotowiśmy są do tego,
Tylko córki nie możemy,
Szczérze mówimy.

Jednak ja was jeszcze proszę
Z serca prawego,
Iżebym się mógł dowiedzieć
Słówka stałego.
Jeźli córkę swą mi dacie,
Już was proszę obiecajcie,
Bo mi się zdaje że zginę,
Kiedy ją minę.

Nie proś nas, młodzieńcze, więcéj,
Bobyś nas gniewał;
Już nie będziesz naszéj córki
Więcéj miłował.
Rozstańże się z naszą córką,
Podziękujcie sobie ręką.
Bo przestanie, i nie będzie
Więcéj twą miłą.

Rozpuknij się, moje serce,
Na taką żałość,
Gdy się teraz musi złamać
Ta wielka miłość.
Żalu mój srogi, cóż pocznę,
Iż człowiek ubogie serce
Kruszy i tę jedność łamać,
O żalu srogi!


W powiecie Kozielskim tę zwrotkę tak śpiewają:

Rozpuknij się serce moje
Na taką żałość,
Gdy się teraz musi złamać
Ta wielka miłość.
Chociaż proszę niby żebrak,
Nie słyszę pociechy jednak.
Tylko same zasmucenie,
Cóż za kamienie?

i dodają jeszcze następujące wiersze:

Odstąp, kochanku, ode mnie,
Nie rób trudności.
Nie rań serca mnie strapionéj,
Nie czyń ciężkości!
Już się miłość zakończyła,
Ojciec, matka zabroniła,
Toćmy się mieć nie możemy,
Choć tego chcemy.

Daremne twe żałowanie,
Miły młodzieńcze.
Miłość wasza uszła jak dzień,
Gdy zajdzie słońce,
A nastanie noc na ciemność; —
Tak téż teraz waszą miłość.
Toć wy się mieć nie możecie,
Choć tego chcecie.

Bez prawa po nocy biały
Dzień następuje; —
A dla mnie się téż panienka
Inna gotuje.
Choć nie wasza córka będzie,
Dla mnie dziewuch pełno wszędzie.
Alebym był waszą wolał,
Bom ją miłował.


200.
z p. Gliwickiego.
 
\relative a' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key e \minor
\time 6/8
\autoBeamOff
e8 e fis g e4 | e'8 e e e b4 | d8 d d d g,4 | a8 a4 \stemUp b4. \stemNeutral \bar ":|]"
b8 b b b a4 | g8 fis8. e16 dis8 b4 | e8 e fis g8. [(a16)] b8 |g fis8. e16 dis8 b4 | 
g'8 g fis fis e4 | b'4 e8 b4. | b8 b b b a4 | g8 fis8. [dis16] e4. |
\bar "|." s
}
\addlyrics { 
Miał -- am ja wia -- nek zie -- lo -- néj ru -- twie;
o ja -- ko, ja -- ko won -- ny kwiat!
Nie da -- ją mi cię przy -- ja -- cie -- le brać,
i a -- ni z_to -- bą się po -- roz -- pra -- wiać;
wiel -- kąć nam ża -- łość zro -- bi -- li,
i -- że nas tak roz -- łą -- czy -- -- li.
}
\addlyrics { 
O! coć on mi kwitł w le -- cie i_w_zi -- mie,
a te -- raz mi się zmie -- nił świat.
}


Miałam ja wianek zielonéj rutwie;
O jako, jako wonny kwiat!
O! coć on mi kwitł w lecie i w zimie,
A teraz mi się zmienił świat.
Nie dają mi cię przyjaciele brać,
I ani z tobą się porozprawiać;
Wielkąć nam żałość zrobili,
Iże nas tak rozłączyli.

Gdy mi się wspomni na te miejsceczka,
Oj, na których my siadali;
Gdy mi się wspomni na te słoweczka,
Oj, co my społem gadali, —
Każda żyłeczka we mnie zadyrgnie,
I serce moje od żalu mdleje;
Wielkąć nam żałość zrobili,
Iże nas tak rozłączyli.

Ach, mocnyż mnie, miły Boże,
Cóż ja teraz czynić mam?
Kochałem tak krasną pannę,
A teraz ją opuścić mam;
Nie dają mi jéj przyjaciele brać,
I ani z nią się porozmawiać;
Wielkąć nam żałość zrobili,
Iże nas tak rozłączyli.




201.
z p. Rybnickiego.
 
\relative a' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 3/8
\autoBeamOff
g8 c c | c b a | c8. b16 a8 | g4 r8 | f8 a a | \stemDown a c a \stemNeutral |
g g f |e4 r8 | g4 e8 | e16 [(d)] d8 r | a'4 g8 | f8 [e] r8 | c8 c' c | c b \stemDown a \stemNeutral | g4 e8 | d [c] r |
\bar "|." s
}
\addlyrics { 
Za -- cho -- dzi sło -- ne -- czko mię -- dzy la -- sy, 
już -- ci mnie w_Ryb -- ni -- ku nic nie cie -- szy; 
cie -- szy -- ło mnie, już nie będzie, 
bę -- dzie mnie cie -- szy -- ło kę -- dy indziéj.
}

Zachodzi słoneczko między lasy,
Jużci mnie w Rybniku nic nie cieszy;
Cieszyło mnie, już nie będzie,
Będzie mnie cieszyło kędy indziéj.


Niechże mnie cieszy, kędyli téż chce,
Jeno mnie nie opuszczaj, me serce.
Szukaj sobie inszéj gdzie chcesz,
Tylko mnie nie obmawiaj, że mnie nie chcesz.

Godzino, godzino nieszczęśliwa,
Comci ja sierota za smutliwa;
Ach smutliwa, zasmucona,
Od mego kochanka opuszczona!

O Boże, Boże w wysokości!
Cóżci nas ty stresktał[116] z téj miłości!
Bo ta miłość, która była,
Z obiema się nam raz rozłączyła.




202.
z p. Rybnickiego.
 
\relative b {
\set Staff.midiInstrument = #"viola"
\key e \minor
\time 3/4
\autoBeamOff
\mark \markup \italic \small { Polacca. }
d8. b'16 b8 b c b | \stemUp b8. a16 \stemNeutral a8 g fis d |e8. b'16 b8 b c b 
\break
\stemUp b8. a16 \stemNeutral a8 g fis e | fis8. dis16 b4 b | e8 fis g4 r4 | d8 fis a4 \stemUp b8 a \stemNeutral 
\break
fis8 dis e4 r4
\bar "|." 
s
}
\addlyrics { 
Ach Bo -- że, mój Bo -- że!
Cóż ja do -- cze -- ka -- ła,
że ja się w_nie -- szczé -- rym
syn -- ku za -- ko -- cha -- ła;
on z_in -- ne -- mi cho -- dzu -- je,
a mnie wziąść o - | bie -- cu -- je.
}
\midi {
\tempo 4 = 80 
}

Ach Boże, mój Boże!
Cóż ja doczekała,
Że ja się w nieszczérym
Synku zakochała!
On z innemi chodzuje,
A mnie wziąść obiecuje.

Przyjdę do karczmiczki,
Stanę wedle proga,
Mój miły tańcuje,
Nie boi się Boga;
Chusteczką wywija,
A ze mnie się pośmiéwa.

Przyjdę do domeczku,
Siędę na łóżeczku.
Pocznę sobie myśleć
O swym kochaneczku, —
On przyjdzie i burzy:
Wstań, kochanko, otwórz mi!

Nie będę ja tobie
Więcéj otwierała.
Ja się nieszczérości
Od ciebie doznała;
Tyś się ze mnie pośmiéwał,
Jakeś się chusteczką ociérał.

O cóż ci to chodzi?
O ten biedny taniec?
Jednak mnie, kochanko,
Ty jedna dostaniesz.
Otwórz, bo cię miłuję,
Z szczérego serca całuję.




203.
z p. Rybnickiego.

Na téj górze kwitną róże,
A urwać ich nie mogę.
Miłowałach fałecznika,
Miłować go nie mogę

Miłowałach i kochałach,
W sercu go se nosiła;
Nie byłabych se myślała,
Źe ta miłość fałszywa.

Ona chodzi po ryneczku,
A on stoi przed sienią,
Kamrat mu ją pokazuje:
Teraz idzie twoja miła.

Dla Boga cię proszę, bracie,
Nie pokazujże mi ją,
Boch ja ci już dawno p'adał
Że ją już nie miłuję.

A czemuś ją pierwéj wysiał,
A teraz ją nie możesz,
Kiedy z tobą po wieczorach
Po spacerach chodziła?

Widzi miesiąc, widzą gwiazdy,
Wielach nocy nie spała,
Jeno na cię pod okienkiem
Szczérém sercem czekała.

Otworzone były wrota
Do serduszka mojego,
A terazki są zawarte, —
Już nie wléziesz do niego!




204.
z p. Lublinieckiego.
 
\relative e' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key e \major
\time 3/4
\autoBeamOff
\partial 4 e8 fis | gis4. a8 gis fis | e4 b gis'8 a | b4. e8 b a | gis4 r4 e8 e
\break 
cis'4. cis8 cis cis | \stemDown b8 [(a)] \stemNeutral gis4 dis8 e | fis4. cis'8 b b |e,4 r4 r
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
Jest w_o -- gro -- dzie bia -- ła ró -- ża, 
ja jéj tam rwać nie mo -- gę; 
mi -- ło -- wa -- łach raz je -- dne -- go, 
już go te -- raz nie bę -- dę.

}

Jest w ogrodzie biała róża,
Ja jéj tam rwać nie mogę;
Miłowałach raz jednego,
Już go teraz nie będę.

Miłowałach go serdecznie,
W sercu swojém nosiła;
Po wielech się nie doznała,
Że ta miłość fałszywa!

On szedł ze spaceru do dom,
A jam przed sienią była,
Chłopcy na mnie ukazują.
Oto stoi twa miła!

Spuścił kłobuk do samych nóg,
Oczy spuścił na ziemię:
O wierzcie mi, kamradkowie,
Ja jéj wystać nie mogę.

Teraz mnie wystać nie możesz,
Piérwéjś ku mnie chodzował;
Jam po ciebie nie posłała,
Byś mi w sercu przebywał.

Ach coś ja za nieszczęśliwa,
Coch cię w sercu nosiła!
Nigdych o tém nie myślała.
Że twa miłość fałszywa.

Wie to miesiąc, wiedzą gwiazdy,
Wielech nocy nie spała,
Jak ja na twą szczérą miłość
W myślach moc budowała.




205.
z Cieszyna.

Góro, góro, wysokaś jest, —
Ma dziéweczko dalekaś jest,
Oddalonaś za górami, —
Więdnie miłość między nami.

Więdnie, więdnie aż uwiędnie,
Niéma w świecie dla mnie żadnéj,
Niema żadnego pocieszenia
Dla mnie już do znalezienia.




206.
z p. Rybnickiego.

Rodzice rozmili
Coście mnie rodzili,
Czemuż wy mię wziąść nie dacie
Ubogiéj dziewczyny?

A wyście sobie wzięli,
Co wam się lubiło;
Wy mię wziąść nie dacie,
Coby mię cieszyło!





207.
z p. Lublinieckiego.

O Boże, mój Boże,
Cóż to za rodzice,
Kiej oni mnie pojąć
Nie dają dziewice!
Ubogiéj mi bronią,
Bogata mnie nie chce.
Oj, na to wspomnicie,
Wy moje rodzice,
Że was Pan Bóg skarżę,
Da złego po parze.
Wyście się pobrali,
Boście się kochali,
A wy mnie bronicie.
Coście za rodzice!





208.
z p. Rybnickiego.
 
\relative f'{
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 2/4
\autoBeamOff
g8. g16 g'4 | fis8. fis16 d4 | e8. fis16 g4 | d8 d c4
\bar "[|:" 
b8 d g, g | b4 a8 a | c e fis,4 |a g8 g
\bar ":|]"
s
} 
\addlyrics { 
U -- bo -- gą mi bro -- nią,
bo -- ga -- ta mię nie chce:
po -- cze -- kaj -- cie ro -- dzi -- ce,
wszak was Pan Bóg stre -- sce.
}

Ubogą mi bronią,
Bogata mię nie chce:
Poczekajcie rodzice,
Wszak was Pan Bóg stresce.

Wyście sobie brali
Co wam się lubiło,
A mnie dać nie chcecie,
Coby mnie cieszyło.

Com się tam nachodził,
Pod okienkiem stawał!
A inny tam nie chodził,
A przecież cię dostał.

Com się tam nachodził
A natrzaskał błota!
Nie stoisz za to, miła,
Choćbyś była z złota.

Twa miła maciczka
Ona mi skazała,
Iżbyś więcéj ze mną
Po ćmi nie siadała.

Weź se bogatego,
Ja wezmę ubogą,
Musimy zapomnieć
Jeden na drugiego.





209.
z Cieszyna.

Pięknie na chodniczek
Świécił mi miesiączek,
Gdym ja poszedł ku swéj miłéj.
Jaśnie on świécił,
Aże się błyszczył,
Iżebym drogi nie zmylił.

Kradnę się ku oknu,
Kłupię na kochankę, —
Ale miła nie otwiera.
Kłupię ja jeszcze raz, —
Z strachu blednie twarz,
Z strachu dusza umiera.


Oczy, oczy czarne
Coście mi niewierne?
Mnieście bardzo skłamały,
Żeście mnie i innego,
Żeście do domu swego
Jedna dobą puszczały.

Smutnie ku domu kroczę,
Chodnik łzami moczę;
Miesiąc nań już nie świéci,
Świéci tylko na gaju,
Na grób mego raju,
Ach mój żal więc nie ocuci.






210.
z p. Bytomskiego.

Zaletki moje
Na cóż mi wyszły?
Opuścił mię
Mój najmilszy
A do innej myśli.

Choć mię opuścił,
Ale we cnocie,
Nie zostawił mię
Mój najmilszy
W żadnéj sromocie.

W żadnéj sromocie
Ani we złości,
Jeno w złém ludzkiém
Obgadaniu,
A w swej niestałości.

Przychodził do mnie
I namawiał mię:
A ty moja
Najmilsza
Spuszczaj się na mnie!

Jam się spuszczała,
Bo on mię kochał,
Tegom w życiu
Nie myślała,
Coby mnie poniechał.

Ale nic niedbam,
Bo inszego mam;
Jeno mi tego
Ze serca żal,
Co mi przemawiał.





211.
z p. Bytomskiego.

Nad strumykiem żywéj wody,
Gdzie się pasę liczne trzody,
Gdzie liczna rośnie drzewina,
Siedziała biedna dziewczyna.

Tam żałosnym bardzo głosem
Nad nieszczęśliwym swym losem,
Na serca swego okowy,
Narzekała temi słowy:

Czemuż ja zdrajcy żałuję?
Co niedoli mej nie czuje,
Co go miłość ma nie wzruszy,
On nie ma serca ni duszy.

Może jeszcze która płocha
Wierzy jemu, że ją kocha!
Kto poczciwy, niech jéj radzi,
Bo on ją zapewne zdradzi.

Skoro tylko miłość wznieci,
Zaraz do innéj poleci.





212.
z p. Rybnickiego.

lVarA = \lyricmode { Tam w_tej do -- li -- nie, bli -- sko bu -- czy -- ny, gdzie się dro -- ży -- ca roz -- dzie -- la, sto -- i mo -- gi -- ła we -- dle mo -- gi -- ły, krzyż z_o -- bra -- zem Zba -- wi -- cie -- la, sto -- i mo -- gi -- ła we -- dle mo -- gi -- ły, krzyż z_o -- bra -- zem Zba -- wi -- cie -- la. }

sVarA = { g4 fis8. g16 a4 g | e4 d8. e16 f4 e | d4 cis8. d16 e4 d | a b c r4
c4 e8 g c4 b | a gis8 a b4 a | d, e8. [(f16)] a4. g8 | g4 f8 b, c4 r4 | c4 e8 g e'4. d8 | c4 b8 c d4 c | d, e8. [(f16)] a4. g8 | g4 f8 b, c4 r4 \bar "|." s }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\relative e' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 4/4
\autoBeamOff
\mark \markup \italic \small { Andante. } \sVarA
}
\addlyrics { \lVarA } }

Tam w téj dolinie, blisko buczyny,
Gdzie się drożyca rozdziela,
Stoi mogiła wedle mogiły,
Krzyż z obrazem Zbawiciela.

Pod krzyżem klęczy śliczna dziewica,
Jest szatą białą odziana,
Z jéj bystrych oczu błyszczy źrzenica,
Łzy przerywają i łkania.

Czegóż to płaczesz dziewico miła,
Czy ojca, czy matki utratę?
Kogoż to kryje świéża mogiła,
Czy ojca, matkę lub brata?

Ani mi ojciec zszedł z świata tego,
Ani mi bracia umarli,
Tylko kochanka, serca mojego,
W téjto mogile zawarli.

Odtąd czy rano, odtąd czy wieczór,
Przychodzę płakać méj straty,
Rozmawiam z duchem kochanka mego,
I łzami polewam kwiatki.

Darmo już płaczesz, darmo narzekasz,
Już z mocy swojéj nie wstanie;
Już go nie cieszy żadna muzyka.
Już świata nie ujzdrzą oczy.





213.
z p. Kozielskiego.

Dzwońcie mi dzwony
We wszystkie strony,
Wiezą miłą do ziemi.
Ach już mię cieszyć nie będzie
Moje pocieszenie.

Przyszła ku niemu
Ta matuchna jéj,
Zaczęła go cieszyć:
Mam ja jeszcze jednę córkę,
Może jeszcze twoją być.

Nie ciesz mię, nie ciesz,
Matuchno moja,
Bo to nie może być;
Choć wy jeszcze macie jednę córkę,
Nie może moją być.




214. [117]
z p. Raciborskiego.

U mojéj matki rodzonéj
Stoi jawor zielony.

A pod jaworem łóżeczko,
A na łóżeczku serdeczko.

A to serdeczko choruje,
Do swej miluśki wskazuje:

Przyjdźże, miluśko, ku mnie.
Moje serce uzdrów mnie.

Jakoż ja cię leczyć mam?
Leków ze sobą nie mam. —

Idźże, miluśko, do gaju,
Tamci leki są na kraju.

Jeszcze do boru nie doszła,—-
Już idą za nią trzy posła.

Wróć się, maluśko, do domu,
Już go powiezą do grobu.

Ona idzie a płacze,
Załamuje swe ręce.

Zostawiłeś mnie w żałobie,
Rok i sześć niedziel od siebie.




215.
z p. Lublinieckiego.

U mojéj matki rodzonéj
Wyrósł tam jawor zielony,

Pod jaworem łóżeczko,
Leży na niém serdeczko.

Leży, leży i choruje.
Do swéj kochanki wskazuje:

Przyjdź, ma miła, przyjdź ku mnie,
Urwij ziółka, lekuj mnie. —

Już przyszła zima, tęgi mróz,
I zmarzły ziółka dawno już. —

Idź ty, kochanko, do gaju,
Tamci znajdziesz je w Dunaju.

Jeszcze do gaju nie doszła,
Już ona dostała pisma:

Wróć się kochanko, do domu,
I prowadź serce do grobu.




216.
z p. Bytomskiego i Rybnickiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "viola" 
\key a \major
\time 3/4
\autoBeamOff
e8. e16 a8 gis fis e | \tuplet 3/2 {a ([gis] fis)} e4 r4 |  b'8. b16 e8 dis cis dis | \tuplet 3/2 {e8 [dis] cis} b4 r4 | a8 gis fis4 e | a cis b | a8 gis fis4 gis | \tuplet 3/2 {a8 ([gis] fis)} e4 r4 
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
U mo -- jéj ma -- tu -- chny ro-dzo -- néj, 
u mo -- jéj ma -- tu -- chny ro -- dzo -- néj, 
sto -- i ja -- wor zie -- lo -- ny,
sto -- i ja -- wor zie-lo -- ny.
}
\midi {
\tempo 4 = 90 
}


U mojéj matuchny rodzonéj
Stoi jawor zielony.

Pod tym jaworem łóżeczko,
Leży na niém serdeczko.

O leży, leży i choruje,
Do swéj miłéj wskazuje:

Oj, moja miła, przyjdź do mnie,
Urwij ziółka, uzdrów mnie.

Jasiu, Jasiu, zima mróz,
Zmarzły ziółka, niemasz ich już.

Idź, ty miła, jeno do raju,
Tamci ziółka pewno dodają.

I jeszcze do raju nie doszła,
Już ją gonią dwa pisma:

Wróć się ty, miła, do domu,
Schowaj Jasinka do grobu.

O Jasiu, Jasiu, kléjnocie,
Chodziłam se we złocie,

A teraz muszę w żałobie
Płakać rok na twoim grobie.




217.
z p. Pszczyńskiego.
 
\relative b' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key fis \minor
\time 3/4
\autoBeamOff
\mark \markup \italic \small { Andante. }
cis8 cis d4 cis | \stemUp b8 \stemNeutral gis a2 | b8-. [(b-.)] cis4 a | gis8 eis cis4 r4 
\break
cis8 eis fis4 gis | a8 gis a4 \stemUp b \stemNeutral | cis2 gis8 [(eis)] | fis2 r4
\bar "|."
}
\addlyrics {
U méj ma -- tki ro -- dzo -- néj 
sto-i ja -- wor zie -- lo -- ny,
sto -- i ja -- wor, sto -- i ja -- wor
zie -- lo -- ny.
}
\midi {
\tempo 4 = 80 
}


U méj matki rodzonéj
Stoi jawor zielony.

Pod jaworem łóżeczko,
Leży na niém serdeczko.

Leży, leży, choruje,
Do miluśki wskazuje.

Przyjdź, dzieweczko, przyjdź do mnie,
Przynieś ziółka, lekuj mnie.

Jakoż cię mam lekować,
Gdy nie umiem ziółka znać?

Idź, dzieweczko, do gaju,
Przynieś ziółka z rozgaju.

Ona do gaju poszła,
Jużci za nią dwa posła:

Wróć się, miła, do domu,
Wiezą Jaśka do grobu.

Ona do domu bieżała,
Włosy z głowy targała.

O Jaśku, mój kléjnocie,
Chodziłam se we złocie.

Teraz muszę w żałobie,
Rok sześć niedziel po tobie.




218.
z p. Gliwickiego.
 
\relative g {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key e \minor
\time 3/4
\autoBeamOff
b'8. a16 g4 b | a8. g16 fis4. (a8) | g8. fis16 e4 fis | dis8. dis16 b2 
\break
b4 e4. (fis8) | g8.(a16) b4. g8 | fis4 b,4. (dis8) | e2 r4
\bar "|."
}
\addlyrics {
W_ko -- mó -- re -- czce łó -- że -- czko, 
le -- ży na niém se -- rde -- czko,
le -- ży na nié -- m se -- rde -- czko.
}

W komóreczce łóżeczko,
Leży na niém serdeczko.

Leży, leży i choruje,
Do miluśkiéj wskazuje:

Przyjdź, dzieweczko, przyjdź do mnie,
Przynieś ziółka, lekuj mnie.

Jakóż cię mam lekować,
Gdyż nie umiem ziółków znać?

Idź, dzieweczko, do gaju,
Przynieś ziółka z rozgaju.

Onać do gaju poszła, —
Posłali za nią posła:

Wróć się, panno, do domu,
Jaśka wiozą do grobu.




219.
z p. Lublinieckiego.

Okrutna miłość,
Coś uczyniła?
Na cię narzékam,
Żeś dozwoliła
I dałaś powód
Do mego kochania;
Teraz ponoszę
Tak ciężkie westchnienia.




220.
z p. Kozielskiego.

O bez ten czarny las,
Bez tę bukowinę, —
Pozdrówcie mi miłą
Wesołą nowiną.

Pozdrówcie wy mi ją,
Niech się nie zasmuci;
To me smutne serce
Ku niéj się nawróci.

Dziéweczko, dziéweczko,
Zrobiłaś mi smutku,
Jakeś chodzowała
Na trawę w ogródku.

Na trawęś chodziła,
Z chłopcamiś grawała,
Na swego Janiczka
Wcaleś zaniedbała.




221.
z p. Rybnickiego.
 
\relative g {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 3/4
\autoBeamOff
c'8. a16 f8 f a c | g8. f16 e8 d e c | c8. e16 g8 b c c
\break
d8. b16 g8 g b d | c4 a f8 d |e8 [(g)] c,4 r4
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
O ża -- lu, mój ża -- lu
nie -- o -- po -- wie -- dzia -- ny! 
miał -- ci ja mi -- luś -- kę 
w_ser -- cu u -- ko -- cha -- ną,
w_ser -- cu u -- ko -- cha -- ną.
}

O żalu, mój żalu
Nieopowiedziany!
Miałci ja miluśkę
W sercu ukochaną.

Teraz ja sam nie wiem,
Gdzie mi się podziała,
Czy ona tajemnie
Kochaneczka miała?

Na koniczka wsiadam,
Zaraz o téj dobie:
Jak ja ją nadjadę,
Namówię ją sobie.

Lepszéjby sobie pan,
Konia nie turbował:
Lepszéjby dla innéj
Komplementa chował.

Leluja w ogrodzie,
Żaden jéj nie minie:
Pokrzywa pod płotem,
Żaden jéj nie urwie.

Żaden jéj nie urwie,
By się nie poparzył:
Tak ja złego chłopa,
By mnie nie zaraził.




222.
z p. Rybnickiego.

lVarA = \lyricmode { Mia -- łem ja ko -- chan -- kę, już nie mam nic, do któ -- rej ja cho -- dził pra -- wie po nic. Bo mi ją ci wzię -- li, co do niéj cho -- dzi -- li, co ją so -- bie se -- rde -- cznie mi -- ło -- wa -- li. }

sVarA = { d8 d d d8. e16 fis8 | g8. fis16 e8 d4 r8 | a'8 a a a b cis | d8. cis16 b8 a4 r8 | b g g g b b | a8. fis16 fis8 a fis' d | g,8. fis16 e e e8 fis g | \stemUp b a g fis4 r8 \bar "|." s }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 6/8
\autoBeamOff \sVarA
}
\addlyrics { \lVarA } }

Miałem ja kochankę,
Już nie mam nic,
Do któréj ja chodził
Prawie po nic.
Bo mi ją ci wzięli,
Co do niéj chodzili,
Co ją sobie serdecznie
Miłowali.

Szedłbym się uskarzyć,
Nie mam komu,
Bo mojéj kochanki
Nie mam w domu.
Pójdę miedzy lasy,
Będę wołał głosem,
Gdzieś jest, ma kochanko
Najmilejsza?

Darmoć teraz wołam,
Darmoć krzyczę,
Boć już moja miła
Wierzy w inszych.
Na oko się stawia,
Że nie chce inszego,
Ta miłość na żałość
Mię przywodzi.

Spomnij sobie, miła,
Na te słowa,
Któreś mi przed roczkiem
Ślubowała.
Jak ty ten ślub spuścisz
I mnie ty opuścisz,
To ty zań po śmierci
Cierpieć musisz.

Jak ja ciebie, miła,
Nie dostanę,
Wlézę ja na skałę,
Skręcę głowę.
Toć wszystko dla ciebie,
Iżeś fałeczna była,
Iżeś mnie fałszywie
Miłowała.

Jeszcze tu jeden raz
Żałość będzie,
Jak me ciało w marach
Leżeć będzie.
Pokropem przykryty,
Krzyż biały wyszyty,
Około czarny flor
Wisieć będzie.

Jeszcze tu po drugie
Żałość będzie,
Jak rektor żałośnie
Śpiewać będzie,
I ksiądz fararz za mną
Będzie stać; — kochanka
Z maciczką nade mną
Będzie płakać.

Panicy przy boku
Za mną pójdą,
Woskowe świéce się
Świécić będą;
Panienki z wieńcami,
Z pięknemi kwiatami
W białém obleczeniu
Za mną pójdą.

Już koniec pieśniczki
Wyśpiewują,
Którą sobie w sercu
Wyrysuję,
Żem do niéj chodzował,
Często naśladował.
Drzymota mię nadeszła,
Świéca zgasła.




223.
z p. Rybnickiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 3/4
\autoBeamOff
c4 c8 d e f | g g16([b]) c4 r | d4 d d8 c | b \stemDown a \stemNeutral g4 r | c c c8 \stemDown a \stemNeutral  | g8 e d4 r | c8([e]) g g a f | e d c4 r \bar "|."
}
\addlyrics {
Któ -- ra dzie -- we -- czka po -- czci -- wa, co z_Ja -- nicz -- kiem nic nic ma? gdy ona się z_nim spo -- tkać ma, to go z_da -- le -- ka o -- mi -- ja.
}

Która dziéweczka poczciwa,
Co z Janiczkiem nic nic ma?
Gdy ona się z nim spotkać ma,
To go z daleka omija.

Jak go ominąć nie może,
Zaczerwieni się jak róże;
Wychodzi na nię roseczka,
Jako makowe ziarneczka.

Nie wierz, dziéweczko, żadnemu,
Ani mi, dziewczę, samemu,
Póki nic ujrzysz ółtarza,
Ani krzyża i fararza.

O jak cię wiązać będą.
Wszystkie siły na cię pójdą;
Mdleć, dziéweczko, ty już będziesz,
Póki z kościoła wyjdziesz.

Jak ty z kościoła wyjdziesz,
Obejrzysz się i zapłaczesz:
O Boże, Boże, Boże mój,
Gdzie mi się podział wianek mój?

O jak se za stół siadała,
Na swoich rodziców wołała:
Rodzice moi, daliście
Na żal i marność swe dziecię!

Daliście wy mię na marność,
Swojemu sercu na żałość!




224.
z p. Gliwickiego.
 
\relative c'' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 3/4
\autoBeamOff
\stemUp b4 \stemNeutral e,8 fis g a | g8. fis16 e4 r | b'8 b e d16([e]) d8 c | d8. fis,16 g4. r8 | b4 e8 d \tuplet 3/2 { d8([c]) b } | \stemDown a8. \stemNeutral c16 b4. r8 | \stemUp b4 e,8 fis g a | g8. fis16 e4. r8 \bar "|." s
}
\addlyrics {
Któ -- ra dzie -- we -- czka po -- czci -- wa, co ze ża -- dnym sze -- lmą nic nic ma? gdy się o -- na z_nim po -- tkać ma, jak naj -- da -- léj  go o -- mi -- ja.
}

Która dziéweczka poczciwa,
Co ze żadnym szelmą nic nie ma?
Gdy się ona z nim potkać ma,
Jak najdaléj go omija.

A gdy go minąć nie może,
Zaczerwieni się jak róże;
Wychodzi na nię rosiczka
Jako makowe ziarneczka.

Cóż ta rosiczka znaczyła?
Że się ta dziéweczka wstydziła;
Wstydziła się szelmy jednego,
Straciła wianek przez niego.

Ach mój wianeczku, mój miły,
Tyś w mém serduszku był skryty,
Com ja ci wiernie służyła,
Tak mamieni cię utraciła.

Ach, leci ptaszek jako kos:
Pozdrów mi miluśkę na sto kroć,
A spytaj się jéj jak się ma,
Jeżeli jest dziéweczka jak była?

Jestem jak polna garliczka,
Co nie ma swego samiczka,
A we dnie w nocy urgała,[118]
Spać ci pokoju nie dała.




225.
z p. Rybnickiego.
 
\relative a {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key a \major
\time 3/4
\autoBeamOff
a8. b16 cis4 d | e a r | gis8. a16 \stemUp b4 gis | fis e r | a8 gis a4 fis | e8 d b4 r | cis8 d e4 cis | b a r \bar "|." s
}
\addlyrics {
Na ko -- ni -- czka wsia -- dał, nóż -- kę już w_strze -- mie -- niu: pa - mię -- taj, chło -- pczy -- no, o mo -- jém i -- mie -- niu.
}

Na koniczka wsiadał,
Nóżkę już w strzemieniu:
Pamiętaj, chłopczyno,
O mojém imieniu.

Na konika wsiadał,
Rączkę mu podałam:
On sobie zaśpiewał,
A ja zapłakałam.

Lata ptaszek, lata,
Odpoczywa sobie;
Ciebie kochać będę
Choć w podziemnym grobie.




226.
z p. Rybnickiego.

Lata ptaszek, lata,
Siedliczko nań mając, —
Nie byłbym tu dzisiaj,
Ciebie nie kochając.

Lata ptaszek, lata,
Odpoczywa sobie, —
Będę ciebie kochał,
Choć w podziemnym grobie.

Wzdycham ja do serca,
Wzdycham do doznania,
Byłem spokojniejszy,
Gdym nie znał kochania.

Wzięłaś mi spokojność,
Cóż jest moje życie?
Nie wie téż nikt o tém,
Żem cię kochał skrycie.

Kochałem cię, dziéwczę,
Jak swą własną duszę,
Lecz nie mam majątku,
Opuścić cię muszę.

O miłość, o miłość,
Jakżeś ty przeklęta:
Z których części świata
Ty jesteś wyjęta.

Ile kropek w morzu,
Ile gwiazd na niebie,
Tyle mam szacunku,
Panienko, dla ciebie.




227.
z p. Rybnickiego.

Siwy gołąbeczku
Nie urgiéj nade mną,
Miałam ja kochanka,
Pogniewał się ze mną.
O jak się pogniewał,
Tak się zgodzić musi,
Bo jego serdeczko
Rozpuknąć się musi.

Szczęśliwa ta rybka,
Co z wodą płynęła;
A ja nieszczęśliwa,
Żem cię się chyciła;
Żem cię się chyciła
Jako nieszczérego:
Boże się pożałuj
Kochania mojego.

Miłowali my się
Jak gołąbki w parze;
Ten co nas rozłączy,
Tego Pan Bóg skarze.
A skarze go, skarze
Na duszy, na ciele;
Cóż będą mówili
Nasi przyjaciele?

Wlazła do piwnicy,
Oblała się łzami,
Komuż mię zostawisz,
Kochanku kochany?
Komużby innemu
Na wysokiém niebie?
A za roczek, za dwa
Powrócę do ciebie.

A jak nie powrócę,
Będę listy pisać;
Ty będziesz płakała,
Ja nie będę słyszeć.
A jak nie powrócę
Będę listy pisać:
Ty będziesz płakała,
Ja nie będę słyszeć.

Ach powróć, ach powróć,
Pocieszenie moje;
Bo jak nie powrócisz,
Smutne serce moje.

Bo jak nie powrócisz,
To umierać muszę,
A to wszystko na cię
I na twoję duszę.




228.
z p. Lublinieckiego i Rybnickiego.

Oj doszłyć mnie, doszły
Takowe nowiny,
Że się w mém kochaniu
Zakochał kto inny.

A ja temu nie wierzył,
Zajrzałem okienkiem,
A z mojém kochaniem
Siedzi za stolikiem.

I wchodzę do izby,
Ze za stoła depce,
A kochanie woła,
Iź cię serce nie chce.

Ach, ach, mnie dla Boga,
Cóż ja czynić będę?
Gdzież ja już takowéj
Łaski nabędę?

Chociażbym szedł w inne
I w cudze krainy,
Ja już nie nabędę
Łaski u dziewczyny!

O któraś mi była posłuszna
W moim ciężkim żalu?
Nawróć mi się, nawróć,
Śliczny mój koralu!

Jak się nie nawrócisz,
To ja ginąć muszę,
To mnie ty musisz wziąść,
Panno, na swą duszę.

Z kochania wielkiego
Życia nie żałuję,
Ja ginąć zamyślam,
Któż mnie poratuje?

Cóż to dla człowieka
Tak uporczywego.
Który nie ma względu
Tylko na jednego?

Wiele gwiazd na niebie,
Tyle téż miesięcy.
I tyle na świecie
Panienek tysięcy.

Chociażby ich było
Jak tych gwiazd na niebie,
Gdy ja nie mam serca
Tylko, panno, ciebie.

O jak wy gwiazdy
Na niebie świécicie,
Zali wy o mojém
Kochaniu nie wiécie?

O widzieliśmy ją
W lasku cyprysowym,
Czesała warkoczek
Grzebieniem perłowym.

A jak rozczesała,
Rzewnie zapłakała:
Cóżem ja na świecie
Teraz doczekała?

A ja do niéj idę.
Ona mi się skryła,
Bodajże takowa
Życzliwość nie była.

Hulaj panno, hulaj,
Byś zdrowo hulała,
Żebyś się innemu
W sidła nie dostała.

Bo jak się innemu
Dostaniesz w połowy,
Ach panno, panno,
Dla mnie grób gotowy.

Damyć my się schować
Oba w jednym grobie,
I złote litery
Damy wybić sobie.

A kto to przeczyta,
Każdy w to uwierzy,
Że złączona miłość
W tym tu grobie leży.

Ach nie jeden powie:
Ci tu zasypiają,
Co w zbytniéj miłości
Serca zatapiają.




229.
z p. Rybnickiego.
 
\relative b' {
\time 3/4
\set Staff.midiInstrument = #"flute"
\key c \major
\autoBeamOff
a,8. b16 c4 d | e a r |  c8. b16 a4 gis | a4 e r | f8. f16 f4 a | e a, r | c8. d16 e4 gis | a4 a r
\bar "|."
s
}
\addlyrics { 
Śni -- ło mi się, śni -- ło, o dzi -- siaj na ło -- żu,
że mój ko -- cha -- ne -- czek u -- to -- nął na mo -- rzu.
}
\midi {
\tempo 4 = 100 
}

Śniło mi się, śniło,
O dzisiaj na łożu,
Że mój kochaneczek
Utonął na morzu.

Utonął, utonął,
I koniczka zabił.
Niémasz żadnego,
Coby mi się lubił.

O umrzéj ty przodziéj,
Umrę ja za tobą,
Damy się pochować
Oba w jednym grobie.

Oba w jednym grobie
Przy zamku kaplicy,
Damy się rysować
Na złotéj tablicy.

A ten kto tu pójdzie,
Ten to czytać będzie,
Iże tu w tym grobie
Sama miłość leży.





230.[119]
z p. Kozielskiego.
 
\relative b' {
\time 3/4
\set Staff.midiInstrument = #"flute"
\key f \major
\autoBeamOff
c4 a bes | c a bes |  c8 c f4 (e8) d |d8 c c2 | g8 a bes4 g 
\break
a8 [bes] c4 c |  d8 c16 [bes] a4 g | g8 [f] f2
\bar "|."
s
}
\addlyrics { 
Śni -- ło się Ma -- ry -- si na łóż -- ku le -- żą -- -- céj, _ 
że jej Ja -- siek u -- to -- nął przez mo -- rze pły -- ną -- cy.
}
\midi {
\tempo 4 = 100 
}

Śniło się Marysi
Na łóżku leżącéj,
Że jej Jasiek utonął
Przez morze płynący.

Rybacy, rybacy,
Przez Boga żywego!
Czyście wy nie widzieli
Jasinka mojego?

Widzieli, widzieli,
Ale nieżywego,
W środku morza płynącego,
Mieczem przebitego.

Skoczyła Marysia
Z brzega wysokiego,
I wyrwała miecz ostry
Z boku Jasiowego.

Wyrwała, wyrwała,
I w siebie go wbiła!
Przypatrzcie wszystkie panny,
Jako go lubiła!




231.
z p. Lublinieckiego.

Przez mój ogrodeczek
Wodziczka mi ciecze, —
Miluśka mi odpisała,
Iże mnie już nie chce.

Choć ona mnie nie chce,
Ja o nię nie stoję,
Ale swego serduseczka
Se nie uspokoję.

Umrę ja, umrzesz i ty,
Umrzemyć my oba,
I damyć się pochować
Do jednego groba.

Do jednego groba,
Do jednéj kaplicy,
Damy się wyrysować
Na złotéj tablicy.

A kto tu pojedzie
I przeczyta sobie:
O cóż to tu za kochanie
Leży w jednym grobie!

O leżą tu ciała,
Leżą tu i kości,
Zabiło się dwoje ludzi
Od wielkiéj miłości.




232.
z p. Rybnickiego.

Koniarze, koniarze,
Coście konie paśli!
Straciłam wianeczek,
Którzyście go naśli?

Straciłam zielony,
Nie stracę białego, —
Boże się polituj
Wianka zielonego!

Wyjrzała, wyjrzała
Z wysokiego zamku,
Pyta się i pyta
Po swoim kochanku.

Łodziarze, łodziarze
Dla Boga żywego!
Nie widzieliście wy
Mojego miłego?

Widzieli, widzieli,
Ale nie żywego,
Pośród morza płynie,
Ale nie żywego!

Ona téż skończyła,
Mieczem się przebiła:
Dziwujcie się ludzie,
Co za miłość była.

Ona téż skończyła,
Mieczem się przebiła;
Kiedy zginął jeden,
To niech zginą oba.

Kiedy zginął jeden,
To niech zginą oba,
Damy się pochować
Do jednego groba.

Do jegnego groba,
Do jednéj kaplicy,
Będą ludzie p'adać:
Tu są miłośnicy!

Tu leży ciało,
A tu leżą kości,
Nie od roboty,
Ale od miłości!




233.[120]
z p. Kluczborskiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key f \major
\time 3/4
\autoBeamOff
f8 a c4. a8 | a8 [g] g2 | g8 bes d4. bes8 | bes [a] a2 |\partial 2 f8 a c d
\break
\partial 4 c a | bes c d e f d | c d c4. e,8 |g4 f2
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Ko -- nia -- rze, ko -- nia -- rze, 
dla Bo -- ga ży -- we  -- go, |
nie wi -- dzie -- li -- ście wy, 
nie słu -- cha -- li -- ście wy 
ko -- chan -- ka mo -- je -- go?
}
\midi {
\tempo 4 = 120 
}


Koniarze, koniarze,
Dla Boga żywego,
Nie widzieliście wy,
Nie słuchaliście wy
Kochanka mojego?

Widzieli, widzieli,
Ale nie żywego,
Na pośrodku morza,
Na pośrodku morza,
Mieczem przebitego.

Kiedy tutaj leżysz,
Leżymy tu oba,
Dają nas zachować,
Dają nas zachować
Do jednego groba.

Pod jedną kaplicę,
Pod jedną kaplicę,
Dają nas wypisać,
Dają nas wypisać
Na jedną tablicę.

A kto tutaj pójdzie,
To przeczyta sobie,
A co to za miłość,
A co to za miłość
Leży tu w tym grobie.

Tu leżą dwa ciała,
Tu leżą i kości,
Ci ludzie pomarli,
Ci ludzie pomarli
Od wielkiéj miłości.




234.[121]
z p. Lublinieckiego.
 
\relative c'' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \minor
\time 3/4
\autoBeamOff
g8. bes16 a8 fis g4 | g8. bes16 a8 fis g4 | d'8. d16 d8 d es d
\break
c8. c16 c8 c d c | g8. bes16 a8 fis g4 
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Kon -- tusz o -- ble -- kę, 
Pa -- łasz za -- pa -- sę, 
pó -- jdę do dzie -- wczy -- -ny, 
pó -- jdę do je -- -dy -- néj, 
tam się u -- cie -- szę.
}
\midi {
\tempo 4 = 120 
}

Kontusz oblekę,
Pałasz zapasę,
Pójdę do dziewczyny,
Pójdę do jedynéj,
Tam się ucieszę.

Wyszła dziewczyna,
Jak różowy kwiat,
Oj stała, stała,
Oczki zapłakała,
Zmienił jéj się świat.

Czegóż ty płaczesz,
Dziéwczyno moja?
Jak nie mam płakać,
Nie mam żałować,
Nie będę twoja.

Będziesz dziewczyno,
Będziesz dalibóg,
Ludzie mi ci rają,
I rodzice dają,
I sam sędzia Bóg.




W niedzielę rano
Wianek uwito,
Bodaj cię hultaju,
Bodaj cię niecnoto,
Na pal przybito.

Jak mnie zabiją,
Któż mnie pochowa?
Ja cię pochowam,
Ja cię pochowam,
Jak będę twoja.

Płacze dziewczyna,
Stojąc na ganku,
Na coś mnie zdradził,
Na coś mnie zdradził,
Jasiu kochanku?

Ty pójdziesz górą,
A ja doliną,
Ty zakwitniesz różą,
Ty zakwitniesz różą
A ja kaliną.

Ty pójdziesz górą,
A ja lasami,
Ty się zmyjesz wodą,
Ty się zmyjesz wodą
A ja ślozami (łzami),

Ty pójdziesz drogą,
A ja gościńcem,
Ty będziesz panną,
Ty będziesz panną,
A ja młodzieńcem.

Ty będziesz panną
Przy wielkim dworze,
A ja będę księdzem,
A ja będę księdzem
W wielkim klasztorze.

Ty pójdziesz drogą,
Ja pójdę ścieszką,
Ty zostaniesz księdzem,
Ty zostaniesz księdzem,
Ja zostanę mniszką.

A jak pomrzemy,
Każemy sobie
Złote litery,
Złote litery
Wybić na grobie.

A kto tam przejdzie,
Przeczyta sobie:
Złączona miłość,
Złączona miłość
Leży w tym grobie.




235.
z p. Pszczyńskiego i Gliwickiego.

Wyszła dziéweczka,
Jak różany kwiat,
Oczka zapłakane,
Oczka zapłakane,
Zmienił jéj się świat.

O cóż tak płaczesz,
Kochanko moja? —
O ciebie miluśki,
Ty mój kochaneczku,
Bom już nie twoja. —

Będę ja księdzem
Tu w tym klasztorze;
A ty będziesz panią,
A ty będziesz panią
W tym nowym dworze.

Jak my pomrzemy,
Albo poginiemy,
Damy my sobie
Trzy złote litery
Wybić na grobie.

Kto to przeczyta,
Ten téż uwierzy,
Iż złączona miłość,
Iż złączona miłość
W tym grobie leży.




236.
z p. Rybnickiego.

Kulało się, kulało
Czerwone jabłuszko, —
Jeno się ty nie gniewaj,
Moja kochaneczko!

Ja się na cię nie gniewam,
Ale mi jest lito,[122]
Iż ku inszéj chodzujesz .
Bez zielone żyto.

Żyto, żyto, żyteczko,
Kto cię będzie siéc?
Mój miły jest daleko,
Muszę po niego iść.

Żyto, żyto, żyteczko,
Kto cię będzie wiązać?
Mój miły jest daleko,
Muszę po niego skazać.

Trawo, trawo, traweczko,
Kto cię będzie kosić?
Mój miły jest daleko,
Muszę smutek nosić.




237.[123]
z p. Rybnickiego.

Bez wodę, koniczki, bez wodę
Do mojéj kochanki na zgodę!
O pozdrówcie mi ją! jak się ma,
Jeśli ona zdrowa, jako ja? —

Jam tako jest zdrowa jako ty,
Mam fartuszek złotem wyszyty. —
Modre mrokieweczko[124] na niebie, —
Wpuść mię, Karolinko, do ciebie. —

A ja ciebie wpuścić nie mogę,
Bo jam jest sierota a tyś pan. —
Kiedybyś ty była sierota,
Nie miałabyś wianka ze złota;

Jednobyś go miała z leluji,
Jak się na sierotę szykuje.
Będzie tobie, dziócho, będzie żal,
Jak ja będę z inszą w karczmie stał.

Będziesz ty dzieweczko lutować,[125]
Jak ja będę z inszą tańcować. -
Nie będę, syneczku, nie będę
Jeszcze ci ją sama przywiedę.

Musisz ty, dziéweczko, co umieć,
Iżem cię nie mogę zapomnieć;
Zapomniałem matkę i ojca,
A ciebie nie mogę do końca;

Zapomniałem całą rodzinę,
A ciebie nie mogę godzinę.




238.[126]
z p. Bytomskiego.

Wędrowała Kasia,
Wędrował i Jasiek;
Wędrowali oba
Przez cisowy lasek.

Ona go się zlękła,
Skoczyła do rzéczki:
Nie bój mnie się, Kasio,
Kupię ci trzewiczki.

Skoczyła ze rzéczki,
Chwyciła się płota:
Kaj ja się podzieję
Uboga sierota?

Kiebyści ty była
Uboga sierota,
Nie miałabyś wianka
Ze samego złota.

Alebyś go miała
Z téj drobnéj ruteczki,
Taki jaki mają
I inne dziéweczki.




239.
z p. Lublinieckiego.

Jeżeli chcesz, panno,
Kochajże się we mnie,
A będziesz ci miała
Przyjaciela ze mnie.

Ej kochaj, ej kochaj,
Jako ci się widzi.
Bo ja sobie znajdę
Kochanka u ludzi.

Ej, nie znajdziesz ci
Takowego jak ja,
Zapłaczeszci nieraz,
Dzieweczko nadobna.

Ej nie zapłaczę,
Nie usłyszysz tego,
Nie będziesz, młodzieńcze,
Panem serca mego.

Jeżeli nie ujrzę,
To aby usłyszę,
Do ciebie dziéweczko,
Karteczkę napiszę.

Ej pisz, albo nie pisz,
Nie będę czytała,
Bomci ja się w tobie
Szczérze nie kochała.

Ej, kochałaści,
Darmo się nie spieraj,
Do serca mego rany
Nie otwieraj.

Ej, nie kochałam,
Jak się Boga boję,
Bo ja o takich
Kochanków nie stoję.

Bo która bogata,
To ją umiłują,
A która uboga.
To ją szkalerują.




240.[127]
z p. Kluczborskiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 2/4 
\autoBeamOff
g8 b d4 | e8 d c4 | g8 b d4 | e8 d c4 | g8 f' f4 | e8 d c4
\break
d8 d e4 | b8 d c4
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Al -- bo mnie za -- bi -- ją 
al -- bo mnie po -- wie -- szą, 
al -- bo mnie ptasz -- ko -- wie 
po po -- lu roz -- nie -- są.
}
\midi {
\tempo 4 = 140 
}

Albo mnie zabiją
Albo mnie powieszą,
Albo mnie ptaszkowie
Po polu rozniesą.

Albo mnie zabiją,
W sztuki porąbąją,
Lecz prośbę uczynię,
Że ciebie kochałem.

Ach widzisz kochanie
To słońce na niebie?
Tak mi jest niemiłe
Me życie bez ciebie.

Kochałem cię, Kasio,
Jak kwiateczek róży,
Dąjże mi téż Boże,
Żebym kochał dłużéj.

Latała, gęgała
Siwa gęś nad wodą,
Przyjdzie mi oszaléć
Kasinko, za tobą.

Nie szaléj, nie szaléj,
Życie sobie zgubisz.
Jak nie mam nie szaléć,
Gdy ty innych lubisz?

Już tam zaświtało
Kaj zajaśniéć miało,
A moje kochanie
Z wiatrem uleciało.




241.
z p. Rybnickiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 3/4 
\autoBeamOff
d8 d g4 g | g8 d c [(b)] d4 | g8 b b4 b8 [(d)] | d8 b c4 a
\break
g8 e d4 e8 [(fis)] | g8 d c4 b | d8. d16 d4 c' | b8. b16 d,4. [(fis8)] | g4 r4 r
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Na sto -- do -- le pta -- szek sia -- da, 
na sto -- do -- le pta -- szek sia -- da, 
po -- słu -- chu -- je kto tam ga -- da,
po -- słu -- chu -- je kto tam ga -- da.
}
\midi {
\tempo 4 = 100 
}

Na stodole ptaszek siada,
Posłuchuje kto tam gada.

Gadają tam dwoje ludzi,
Oba jeszcze bardzo młodzi.

Tak sobie tam rozmawiają,
Dzieciątko se podawają:

To masz, Jasiu, to masz dziecię,
Mówiłeś mi: nie zdradzę cię;

Jednakeś mie w ciele zdradził,
Z wianeczkaś mię wyprowadził.

Urwałeś mi kwiatek z maku,
By nie było po mnie znaku.

Urwałeś mi kwiatek z manny,
Posłałeś mię między panny.

Panny mię tam nie cierpiały,
Płochą mię tam nazywały.

Ach mój Boże, cóż mam czynić,
Czy wędrować, czy się żenić?

Wędrowałbym, nogi bolą;
Żenić mi się nie pozwolą.




242.
z p. Raciborskiego.

Już ten mosteczek bardzo połamany,
Co ja po nim chodzował;
Już ta dziewczynka bardzo pogniewana,
Co ja do niéj pobiegał;
Ale się to jeszcze może stać,
Iż się jeszcze możemy rozeznać;
Ale ciebie będzie głowiczka bolała,
Jak ja będę z inną grać.




243.[128]
z p. Rybnickiego.

Kole tego jeziora
Jest tam lipka zielona,
A na téj lipce, na téj zielonéj
Ptaszkowie śpiewają.

Nie byli to ptaszkowie,
Jeno byli drużbowie!
A cóżże tam oni śpiewali?
O tej szwarnéj dziewczynie.




244.

Na téj łączce zielonéj
Stoi jawor zielony,
A na tym jaworze, na zielonym.
Trzéj ptaszkowie śpiewają.

Nie byli to ptaszkowie,
Tylko kawalerowie;
Oj wadzili się o jednę Marysię.
Któremu się dostanie.

Jeden mówi: tyś moja;
Drugi mówi: jak Bóg da;
A trzeci mówi: serduszko moje,
Czemużeś mi tak smutna?

Jakże nie mam smutną być,
Za starego każą iść;
A serce moje rozbujało się,
Nie mogę go utulić.

Przyjac. ludu 1846, str. 176 i 200.




245.
z p. Rybnickiego.

Nie jesteś, nie jesteś,
Jakeś się czyniła,
Nie jesteś, nie jesteś,
Jak ty się czynisz.
Fałeczne serce masz,
Nic mię się nie trzymasz,
W inszym, w inszym,
W inszym się kochasz.

Lecz ja nie dbam, nie dbam,
Choć mię nie miłujesz;
Już ja nie dbam, nie dbam,
Chociaż mię ty nie chcesz.
Ja taką dziewczynę
Za piętak dostanę,
Jakeś, jakeś,
Jakeś ty jest!




246.
z p. Gliwickiego.

Jak ja ciebie, dziócho, nie dostanę,
Zrobię se ja w sercu swojém ranę.
Pójdę ja do klasztora
Uczyć się za fratora.

Jak mnie będą do mszy oblekać,
Przyjdź ty dziócho tam się podziwać;
Jak ja będę mszą służyć,
Przyjdź mi się pomoc modlić.

Cóżbym ja się za ciebie modliła,
Kiejm ja nie jest żadna twoja miła?
Ty masz w ręce krucyfiks,
Do panienek nie masz nic.




247.
z p. Rybnickiego i Oleskiego.

Gdybym wiedział, gdzie me pocieszenie,
Jechałbym ja choćby o trzy mile
Pod jéj okieneczko,
Pocieszyć jéj serdeczko.

Jak przyjechał, pod jéj okieneczko,
Zaklepał on: Śpisz ty, kochaneczko?
O śpisz ty, czyli czujesz,
Czy mię już nie miłujesz?

A ja nie śpię ani téż nie czuję,
Ani ciebie, synku, nie miłuję,
A ja nie śpię, nie czuję,
Ciebie już nie miłuję.

Gdybym wiedział, iż cię nie dostanę,
Zrobiłbym ja swemu sercu ranę;
O szedłbym ja do klasztoru
Uczyć się za patera.

Jak ja będę piérwszą mszę odprawiał,
Będę twoje serce naruszował;
Przyjdźże, dziócho, pociesz mię,
Bo cię kocham serdecznie.

Cóżbym ja ciebie cieszyć chodziła,
Gdybym ja o tobie nie myślała?
Ty masz w garści brewiarz,
Ty z pannami nic nie masz.




248.
z p. Rybnickiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key d \major
\time 2/4
\autoBeamOff
fis8 a e g | fis a e g | fis a d b | a4 g | fis r
\break
d8 b' b b | b b16 [(cis)] d [(cis)] b8 | a8. d16 a8 g | fis4 e | d r
\bar "|." 
}
\addlyrics {
Cze -- muż -- ci mi, mo -- ja ma -- tko, 
da -- li cza -- rny ha -- bit szyć? 
ja do kla -- szto -- ra nie pó -- jdę, 
bo ja pan -- ną nie chcę być.
}
\midi {
\tempo 4 = 100 
}


Czemużci mi, moja matko,
Dali czarny habit szyć?
Ja do klasztora nie pójdę,
Bo ja panną nie chcę być.

Bo w klasztorze, mocny Boże,
Trzeba bardzo wczas wstawać;
Już o drugiej po północy
Trzeba godzinki śpiewać.

Wlézę na chór, spojzdrzę na dół,
Widzę swego miłego,
Książeczki mi z ręki lecą,
Kieby jako do niego.

Wlézę wyżéj, spojzdrzę niżéj,
Ujzdrzę swego drugiego,
Aże mi się serce kraje
Od miłości do niego.

Zlézę z chóru kole muru,
A tam mnie nadszedł ksiądz:
Miły księże i fararzu,
Z moim 'miłym mnie dziś zwiąż!

O panienko ty klasztorna,
To nigdy być nie może,
Bo się żadna panna z chóru
Więcéj wydać nie może.




249.
z p. Rybnickiego i Bytomskiego.
 
\relative g {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 3/8
\autoBeamOff
c8 e f | g4 g8 | f a a | g4 g8 |g f f | f e e
\break
e [(d)] f |  e [(g)] c |c a a |a g g | g [(f)] b, | c4 c8
\bar "|."
s 
}
\addlyrics {
Le -- cia -- ły gę -- si z_Pol -- ski do Ru -- si,
gę -- ga -- ły, gę -- ga -- ły méj Ha -- nu -- si,
gę -- ga -- ły, gę -- ga -- ły méj Ha -- nu -- si.
}
\midi {
\tempo 4 = 100 
}

Leciały gęsi
Z Polski do Rusi,
Gęgały, gęgały
Méj Hanusi.

Moja Hanusio,
Bądź moich myśli;
Pójdziemy do sadu,
Narwiemy wiśni.

Narwiemy wiśni,
Narwiemy gruszek,
Narwiemy Hanusi
Pełny fartuszek.

Powiedz, Hanusio,
Coś uczyniła?
Przysięgęś złamała,
Mnieś opuściła.

Opuściłaś mnie
Sługę wiernego,
Skarze cię Najwyższy
Za mnie samego.

Skarze cię, skarze
Za tę przysięgę;
A ja się z Hanusią
Żenić nie będę.

Ja będę księdzem
W nowym klasztorze,
A ty będziesz kluczną
Przy tym moim dworze.

Będą ci się kłaniać
Wielcy panowie,
Książęta, panięta,
Kawalerowie.

Będą myśleli,
Żeś wielka pani,
A tyś jest sierota
Nad sierotami.




250.
z p. Rybnickiego i Lublinieckiego.
 
\relative g' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 3/4 
\autoBeamOff
d4 g4. (b8) | b [(a)] a4 r | c4. fis,8 fis a | a4 (g) r | b4 b4. d8 
\break
d [(c)] c4 r | d,8 [(fis)] a4. c8 | c4 b r | d, g4. b8 | b [(a)] a4 r
\break
c8 a fis4 fis8 [(a)] | a [(g)] g4 r
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Nie płacz o mnie, 
i -- żem księ -- dzem jest; 
nie mo -- ja wi -- na, 
two -- ja przy -- czy -- na, 
boś ty nie chcia -- ła 
pić o de mnie wi -- na.
}
\midi {
\tempo 4 = 100
}


Nie płacz o mnie,
Iżem księdzem jest;
Nie moja wina,
Twoja przyczyna,
Boś ty nie chciała
Pić ode mnie wina.

Nie płacz o mnie,
Iżem księdzem jest;
Jam tobie nosił
Złoty piestrzeń,
Tyś go nie chciała,
Ręki nie dała.

Nie płacz o mnie,
Iżem księdzem jest;
Jeszcze na świecie
Studentów wiele,
Możesz sobie obrać,
Którego chcesz, śmiele.

Nie płacz o mnie,
Iżem księdzem jest:
Bo jak ja będę
Księdzem w klasztorze,
W ten czas ty będziesz
Kluczną przy dworze.

Nie płacz o mnie,
Iżem księdzem jest;
Bo jak ja będę
Piérwszą mszę czytał,
Za ciebie ja będę
Bogu ofiarował.

Nie płacz o mnie,
Iżem księdzem jest;
Bo jak ja będę
Kielicha podnosił,
Za ciebie będę
Pana Boga prosił.

Nie płacz o mnie,
Iźem księdzem jest;
Jak ja się dowiem,
Że będziesz konać,
Dam ci we wszystkie
Dzwony wydzwoniać.

Nie płacz o mnie,
Iżem księdzem jest;
Jak ja się dowiem,
Żeś już skonała,
Przyznam się potém,
Żeś mnie kochała.

Nie płacz o mnie,
Iżem księdzem jest;
Jak ciebie będą
Do grobu wpuszczać,
W ten czas się będzie
Moje serce pukać.

Nie płacz o mnie,
Iżem księdzem jest;
Bo jak ja umrę,
I za pół roku,
Dam się pochować
Przy twoim boku.




251.
z p. Oleskiego.

Nie płacz ty dziócho,
Iżem ja księdzem;
Bo ja cię prosił,
Piestrzenie nosił,
A ty nie chciała,
Rączkiś nie dała.

Nie płacz ty dziócho,
Iżem ja księdzem;
Bo jak się dowiem,
Iże ty konasz,
Dam ci we wszystkie
Dzwony wydzwoniać.

Nie płacz ty dziócho,
Iżem ja księdzem,
Bo jak ty umrzesz,
I za pół roku,
Dam cię pochować
Podle mego boku.




252.
z p. Lublinieckiego.

Stoi jabłoneczka w dolinie,
Śrebra, złota na niéj dość dla mnie.
Weźże, ty Jasinku, ostry miecz,
Utnij srebra, złota na wieniec.
Komuż ten wianeczek darujesz?
Kiéj go śrebrem, złotem pozawijesz?
Nie daruję ja go żadnemu,
Jeno Jasinkowi mojemu.




253.
z p. Rybnickiego.

lVarA = \lyricmode { Ża -- dne -- -mu się nie dzi -- wu -- ję, 
jak sa -- me -- mu so -- bie; wszys -- tkie in -- sze ja o -- puś -- cił, 
a u -- wie -- rzył w_to -- bie,
a u -- wie -- rzył w_to -- bie. }

sVarA = { g8 \stemUp b b [(a)] b4 \stemNeutral | fis8. g16 dis4 e | cis'8 r a2| fis8. g16 a8 [(fis)] d4 | \partial 4 g8 b 
\bar "" | 
\partial 2 \stemUp b8 [(ais)] b4 \stemNeutral | fis8 g dis4 e | fis8 r g4 r | fis8 fis g4 a | b8 r b2 
\break
b8 g fis4 (dis) | e4 r r
|
\bar "|."
s }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi { \tempo 4 = 100 }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 3/4
\autoBeamOff \sVarA 
}
\addlyrics { \lVarA
} }



Żadnemu się nie dziwuję,
Jak samemu sobie,
Wszystkie insze ja opuścił,
A uwierzył w tobie.

Będę ja na cię narzekał,
Jak cię nie dostanę,
Wyrobiłaś w sercu mojém
Bardzo wielką ranę.

Téj mi żaden nie zagoi,
Tylko twoja szczérość;
Gdyby nam się powróciła
Nasza piérwsza miłość.




254.
z p. Gliwickiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key f \major
\time 3/4 
\autoBeamOff
f8 f f a c a | a g g4. r8  | g8 a bes c d c
\break
bes g a4. r8
\bar "[|:" 
\repeat volta 2 { f8 f f'e d c | c f a,2 | \partial 2 g8 a bes c 
\break
\partial 4 d8 bes | a g f2 }
\bar ":|]" 
s
}
\addlyrics {
A cóż to jest złe -- go ko -- cha -- nie, 
gdy z_pra -- we -- go ser -- ca po -- wsta -- nie? 
tyl -- ko ci, co szcze -- rze mi -- łu -- ją, 
od pra -- wéj mi -- ło -- ści po -- czu -- ją.
}
\midi {
\tempo 4 = 100 
}


A cóż to jest złego kochanie,
Gdy z prawego serca powstanie?
Tylko ci, co szczerze miłują,
Od prawéj miłości poczują.

Czynią mi zarzuty ojcowie,
Prześladują mię téż bratowie,
Że już w mym wieku zaczynam,
Dobre sobie dziéwczę obieram.

Ja zaś za mą czujność nie mogę,
Chociaż ją zaś téż przemogę;
Jak cię skoro, dziéwczę, poznaję,
Serce albo koszyk ci daję.

Chcesz mię, dziéwczę, prawie miłować,
Musisz ze żadnym innym nie gadać;
Jak mnie skoro w sercu swém nosisz,
Zaiście się k'innym nie głosisz.

Bo jak się tego doświadczę,
Innego przy tobie zobaczę,
Już ja więcéj k'tobie nie idę,
Do rodziców twoich nie przyjdę.




255.
z p. Rybnickiego.
 
\relative a {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key d \minor
\time 3/4 
\autoBeamOff
d8. d16 f4 d | a'8. a16 a4 d | c8. a16 c4. a8 |f4 r4 r |\partial 4 a8. bes16
\break
\partial 2 c4 c | a8. a16 a8 g f e | f g a4 a8 [(f)] | d4 r4 r
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Ho -- sa, ho -- sa, zim -- na ro -- sa, bę -- dzie w_no -- cy mróz;
je -- no mnie ty, ty mo -- ja ko -- chan -- ko, o -- kien -- ko o -- 
twórz!
}
\midi {
\tempo 4 = 100 
}

Hosa, hosa,
Zimna rosa,
Będzie w nocy mróz;
Jeno mnie ty,
Ty moja kochanko,
Okienko otwórz!

Nie otworzę,
Nie otworzę,
Bo cię się boję;
Bobyś mnie ty
Całą ciemną nockę
Nie dał pokoja.

Dobry pokój,
Ty kochanko,
Dobry pokój masz;
Jeźli ci się
Wcale nie podobam,
To mi do dom każ.

Jużciby ja,
Ty kochanku,
Boga nie znała,
Gdyby ja ci
W taką ciemną nockę
Do dom kazała.




256.
z p. Lublinieckiego.

Ciecze woda z Kalinowa
Do Jasinkowego dwora,
Wszystkie ławeczki zebrała,
Jeno Jasinkowa została.

Co Jasinek po niéj chodził,
Kiéj ją z karczmy do dom wodził,
Urwał jabłuszko w ogrodzie
I puścił on je po wodzie.

Płyń jabłuszko, jak Bóg raczy,
Co z téj wody nie wyskoczy.
Płynie jabłuszko po woli
Ku Lubszeckiemu dworowi.

Wedle dwora zapłynęło,
Na okienko zapuknęło:
Śpisz, ma miluśko, czy czujesz,
Czy se inszego nocujesz?

O ja nie śpię i nie czuję,
I inszego nie nocuję,
Jeno ciebie, Jasiczku,
Na twoim siwym koniczku.

Po czémżeś ranie ty poznała,
Żeś mię Jasinkiem nazwała?
Poznałach ja cię po glosie,
Żeś pasł koniczka na rosie.

Po czémżeś mnie ty poznała,
Żeś mię Jasinkiem nazwała?
Poznałach ja cię po mowie,
Iż masz mój wianek na głowie.




257.
z p. Opolskiego.

Ciecze woda wele wody,
Wele młynarzéj zagrody,
Wszystkie ławeczki zabrała,
Jeno jedna z nich została.

Co miluśki po niéj chodził,
Za rączkę miluśką wodził,
Jabłuszko urwał w ogrodzie,
I ciepał sobie niém po wodzie.

Ty jabłuszko, co ty radzisz,
Bo ty nigdy nie zawadzisz?
Płyń, ty jabłuszko, ku dołu,
Ku kochanczynemu domu.

Jak jabłuszko zapłynęło,
Pod okienkiem zapuknęło:
Wstań, ma miluśko, pójdźże sam,
Aż ja się z tobą pocieszę.




258.
z p. Gliwickiego.

lVarA = \lyricmode { Ko -- cham cie -- bie nad me ży -- cie Wa -- cła -- wie mój dro -- gi, a -- le ko -- chać dłu -- żéj skry -- cie 
nie mo -- gę bez trwo -- gi. 
Jam méj mat -- ce nie mó -- wi -- ła, 
wnieść mo -- że, żem pło -- cha, 
ta wieść by ją za -- smu -- ci -- ła, 
bo mnie ba -- rdzo ko -- cha. }

sVarA = { e8 g c4. b8 | a g f4 d | b'8 a f4 d | e4 c r4 | \partial 4 e8 g 
\bar "" | 
\partial 2 c4. b8 | a8 g f4 d | b'8 a f4 d | c c r4 | d4. d8 e fis
\break
g a b4. b8 | d4. a8 c b | g2 f4 | e8 g c4. b8 | a g f4 d \break
b'8 a f4 d | c4 c r4
\bar "|."
s }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi { \tempo 4 = 100 }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 3/4
\autoBeamOff \sVarA 
}
\addlyrics { \lVarA
} }


Kocham ciebie nad me życie,
Wacławie mój drogi,
Ale kochać dłużéj skrycie
Nie mogę bez trwogi.
Jam méj matce nie mówiła,
Wnieść może, żem płocha,
Ta wieść by ja zasmuciła,
Bo mnie bardzo kocha.

Wiec pójdziemy do twéj matki,
Bóg to dobry sprawi,
Że uściska swoje dziatki
I pobłogosławi.
Skoczył, i weszli oboje
Do Heleny chatki,
A Wacław tam prośby swoje
Zanosi do matki.




259.
z p. Rybnickiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 3/4 
\autoBeamOff 
g8 a g4. f8 | f4 e r4 | c'8 c c4. a8 | a [(g)] g4 r4 | \partial 4 g8 c
\break
\partial 2 c8 d e c | a a a b c a | g c g4. f8 |f4 e r4
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Ma -- gda -- len -- ko mo -- ja, 
być mi ta -- ka szczé -- ra, 
pójdź ze mną na spa -- cér, 
pójdź ze mną na spa -- cér, 
nie bę -- dzie nam zi -- ma.
}
\midi {
\tempo 4 = 100 
}


Magdalenko moja,
Być (bądź) mi taka szczéra,
Pójdź ze mną na spacér,
Pójdź ze mną na spacér,
Nie będzie nam zima.

Pójdź ze mną na spacér,
Aże do gaiczka,
To tam usłyszymy,
To tam usłyszymy
Śpiewać słowiczka.

Moja kochaneczko,
Nie chódź ode mnie,
Ani spuszczaj twoich,
Ani spuszczaj twoich
Czarnych oczu ze mnie.

Bochmy się społem
Roczek miłowali,
A terazki nam się
Ci nasi ojcowie
Społem wziąść nie dali.

O wiemy my oba,
Co jest miłowanie,
Jakie to jest trudne,
Jakie to jest trudne
Nasze rozestanie.

A idź mi tam z Bogiem,
Ty mój kochaneczku,
A piszże mi w krótce,
A piszze mi w krótce
Maluśkie pismeczko.

Jak mi będziesz pisał
To małe pismeczko,
Wtedy mi pocieszysz,
Wtedy mi pocieszysz
Me smutne serdeczko.

A. ja ci napiszę,
Że będziemy swoi;
A ty mi zaś odpisz,
Niechże się już dzieje
Po téj Boskiéj woli.





260.
z p. Raciborskiego.
 
\relative c'' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key a \major
\time 3/4
\autoBeamOff
a2 e4 | cis'8 cis cis b b a | gis a b4. gis8 | a e cis4 r4  
\break
cis'8 cis cis b a4 | a8 [(cis)] e cis b a | b b b4. e,8 | \partial 4 e8. e16
\bar ""
\break
\partial 2 e8 d' cis b | a gis a4. cis8 | \partial 2 d gis, a4
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Bo -- że, Bo -- że naj -- mi -- léj -- szy, 
nie ma jak to sa -- méj spać,
nie ma mnie kto ze snu prze -- bu -- dzo -- wać, 
nie ma mnie kto ze snu prze -- bu -- dzo -- wać, 
mo -- gę ja se ra -- no wstać. 
}
\midi {
\tempo 4 = 120 
}

Boże, Boże najmiléjszy,
Nie ma jak to saméj spać,
Nie ma mnie kto ze snu przebudzować,
Mogę ja se rano wstać.

Rano, rano, raniusinko
Miła z izby wychodzi;
Ogląda się z tej strony na drugą,
Gdzie się miły przechodzi.

Przechodzi się po berlińskim moście,
Szablą się szurmuje;
Ogląda się z téj strony na drugą,
Gdzie się miła sznuruje.

Sznuruje się jedbawną wstążeczką,
Łzy jéj z oczu kapają,
Ociera je bieluśką chusteczką,
Rączki se podawają.

Berlin, Berlin, malowane miasto,
A któż mi go malował?
Któżby inszy? ten mój najmilejszy,
Co mnie wiernie miłował.

Miłował mnie ze swéj poczciwości,
Z wieczoreczka do rana;
Prosił mnie o mój wianek zielony,
Alech mu go nie dała.




261.
z p. Rybnickiego. (z Krakowa?)
 
\relative c'' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 2/4
\autoBeamOff
g4 a8 b | d c e,4 | e8 [(g)] fis g |a g c,4 | d4 g8. d16
\break
e4 r4 | e4 dis8 e | a e e4 | b'4 gis8 e | c'8 b a4 \fermata | c4 b8 a
\break
a8 g e4 | g4 a8 g | e'2 | d4 c8 a | a g e4 |g4 as8 g | c,4 r
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
W_tym bla -- sku kwie -- cia błoń, 
do -- ko -- ła dźwięk i woń, 
śmiech ko -- ło mnie; 
tyl -- ko w_mém ser -- cu nie, 
du -- sza ma znać nie chce, 
ach bo już nie ma -- cie lu -- béj dla mnie,
ach bo już nie ma -- cie lu -- béj dla mnie.
}
\midi {
\tempo 4 = 120 
}

W tym blasku kwiecia błoń,
Dokoła dźwięk i woń,
Śmiech koło mnie;
Tylko w mém sercu nie,
Dusza ma znać nie chce,
Ach bo już nie macie
Lubéj dla mnie.

Nie dla mnie ptasząt śpiéw,
Ani zefirów wiéw,
Ani maj drzéw;
Kiedym szedł z tobą w błoń,
W méj ręce czuł twą dłoń,
Rwał kwiaty na twą skroń,
Tęskliwym był.

Mój paciérz zawsze brzmiał,
By ci Bóg szczęścia dał,
A tegom chciał;
Stwórca wysłuchał mnie,
Widząc w mém oku łzy,
Przez nie szczęśliwaś ty,
Ale ja nie.

Oprócz twych pięknych lic,
Nie mam we świecie nic,
Droższego nic;
Chciałem wraz z tobą żyć,
Z jednego źródła pić,
Los to zazdrościł mnie
I wydarł cię.

Czy mnie nie wolno żyć,
O twojém szczęściu śnić,
Szczęśliwym być?
Jakem pierś matki ssał,
I świat za ojca miał,
Ciebie jak Boga chciał
Kochać i czcić.

Gdy skłonisz białą dłoń,
Zaś usta twoje skroń
Ku piersiom twym:
W ten czas ja paciérz ślę,
Dozwól, ach dozwól mnie
W rozkoszném tchnieniu tém
Umrzéć tym snem.




262.[129]
z p. Rybnickiego.

Bez mój ogród
Ciecze woda,
Mianuje się Bystrzyca;
Wkradłaś mi się,
Moja kochaneczko,
Wkradłaś mi się
Do serca.

Ja, do serca,
Do serdeczka mojego,
Nie mogę cię zapomnieć;
Musiszci ty,
Moja kochaneczko,
Musiszci ty
Co umieć,

Zapomniał ja matkę
I całą rodzinę,
Zapomnię téż i ojca,
Jeno ciebie,
Moja kochaneczko,
Nie zapomnę
Do końca.




263.
z p. Oleskiego.

A w ogrodzie przy wodzie,
Przy wysokim jaworze,
O wisi tam mój wianeczek
Z czerwonéj róży.

A wyleciał ptak z goja,
Wziął wianeczek z jawora:
O jużci, ty dziewucho,
Musisz być moją.

Poleciał z nim nad morze,
Puszczał wianek do morza:
Spomnij sobie, coś mi mówił
W téj nowéj komorze.

Gdyby mi to Pan Bóg dał
I panienka Marya,
Iżbym cię mógł zapomnieć,
Ty moja miła!

Zapomnieć cię nie mogę,
Choćbyś miała, kochanko,
Ty moja dziewczynko,
Kulawą nogę.

Choćbyś miała i obie,
Już do inszej myśli nie mam,
Jeno do ciebie,
Miła dziewczynko!




264.
z p. Lublinieckiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 6/8 
\autoBeamOff
g8 c c e d8. [(c16)] | c8 [(b)] b r4 r8 | g b d f [(b,)] b | d [(c)] c r4 r8
\break
c e e16 [(g)] g4 [(e8)] | f a16 [(f)] d8 r4 r8 |g,8 b d f4 b,8 |e c r8 r4 r8
\bar "|." 
s 
}
\addlyrics {
Sie -- dzi pta -- szek w_le -- szczy -- nie 
i śpie -- wa o dziew -- czy -- nie, 
trze -- pio -- ce się i pro -- si,  
a ja śpie -- wam o Zo -- si.
}
\midi {
\tempo 4 = 100 
}

Siedzi ptaszek w leszczynie
I śpiewa o dziewczynie,
Trzepioce się i prosi, —
A ja śpiewam o Zosi.

Zosia, moje kochanie,
Zosia, moje żądanie,
Jak ja do ciebie chodzował,
Niczego mi nie chybia.

W ten czas, gdy cię całuję,
Słodkość w mém sercu czuję.
Za cię moje życie dam,
Tak serdecznie cię kocham.




265.
z p. Rybnickiego.
 
\relative f' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 2/4
\autoBeamOff
c8 e g g | g [(a)] f [(d)] | e4 c | g'2 | d8 [(e)] f d | c4 b | c r4
\break
c8 e g g | g [(a)] f d | e4 c | g'2 | d8 e f d | c4 b 
\break
c4 r4 | g'8 d d d | d4 e | f r4 | c8 c c' c | b4 a8 [(g)] |g4 r4
\break
c,8 e g g16 [(a)] | f4 f | e4 c | g'4 r4 | d8. e16 f8 d | c4 b | c r4
\bar "|." 
s 
}
\addlyrics {
Tru -- dno to -- bie te -- raz po -- słu -- chać 
to mo -- je wzdy -- cha -- nie, 
któ -- re ja do cie -- bie _ od -- sy -- łam 
za two -- je mi -- ło -- wa -- nie; 
boś ty ten je -- dy -- ny był, 
coś mi tak słod -- ko mó -- wił, 
by -- ła -- bym dla cie -- bie u -- mar -- ła, 
coś mi się tak u -- lu -- bił.
}
\midi {
\tempo 4 = 120 
}

Trudno tobie teraz posłuchać
To moje wzdychanie,
Które ja do ciebie odsyłam
Za twoje miłowanie;
Boś ty ten jedyny był,
Coś mi tak słodko mówił,
Byłabym dla ciebie umarła,
Coś mi się tak ulubił.

O mamci ja nieco pięknego
Z tego twojego statku,
Mam ja ten twój złoty piestrzanek
Na większą twą pamiątkę,
Ten, któryś mi darował,
Z łaski twej wywianował;
A tyś teraz na to zapomniał,
Iżeś mnie tak rad miłował.

Ach ty ćmawa nocko, ciemna noc,
Gdybyś ty mówić mogła,
Zaiste tybyś nam powiedziała,
Gdzieś nas ty stać widziała.
Ciemna nocka już jest precz,
Już nam się nie wróci więc;
Ten, który rad w nocy miłuje,
Jest fałszywy jak najwięc.

Ten słowiczek, ptaszek maluśki,
Co on pod gajem skacze,
Kiedy mi się o tobie spomni,
Samo serce mi płacze.
Boś ty mówił jak z miodem,
A to było z powodem;
Uwiedłach ich więcéj jak siedm,
Tyś mnie uwiódł sam jeden.

A gdzież jest mój wianek zielony,
Gdzież jest moja czystota?
Rozniosły ja czarne kruki precz
Daleko do świata.
Miała ja raz jednego,
Już nie chcę mieć żadnego,
Przyjdź, o przyjdź, mój miluśki,
A wywiedź mnie ty z tego.




266.
z p. Rybnickiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 3/4
\autoBeamOff | 
c8 e g4. e8 | e d d4 r4 | d8 f a4 g8 [(f)] | f [(e)] e4 r4
\break
c8 e g4 g | e8 g c [(b)] a [(g)] | g c e,4. c8 | d4 c r4
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Pię -- knie to jest wę -- dro -- wać, 
gdy jest w_po -- lu kwie -- cie; 
je -- szcze pię -- kniéj -- ''széj'' mi -- ło -- wać, 
jak mie -- sią -- czek świe -- ci.
}
\midi {
\tempo 4 = 100 
}

Pięknie to jest wędrować,
Gdy jest w polu kwiecie;
Jeszcze piękniéjszéj miłować,
Jak miesiączek świeci.

Ciężko to jest umierać,
Kiedy nic nie boli;
Jeszcze cięższéj miłować,
Gdy co nie po woli.




267.
z p. Kozielskiego i Rybnickiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key f \major
\time 3/4
\autoBeamOff | 
f8 a c4 c | c8. c16 a4 f | g8. [(bes16)] g4 g8 [(e)] | c4 r4 r | \partial 4 f8 a \bar ""
\break
\partial 2 c4 c | c8. c16 a4 f | g8. bes16 g4 g8 [(e)] | c4 r4 r | a'8. a16 f4 d
\break
c8. c16 e4 g | b8 a g4. d8 | c c e4 g | b8 a f4 g | c,4 r4 r
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
O wiem ci ja -- bło -- necz -- kę, ma ja -- błu -- szka dwie,
na -- ma -- wia -- łem ko -- cha -- ne -- czkę, a -- le nie so -- bie.
Bo -- że, Bo -- że, żal mi bę -- dzie, o jak mi cię wez -- mą lu -- dzie, ty ko -- cha -- necz -- ko!
}
\midi {
\tempo 4 = 100 
}

O wiemci jabłoneczkę,
Ma jabłuszka dwie; —
Namawiałem kochaneczkę,
Ale nie sobie.
Boże, Boże, żal mi będzie,
O jak mi cię wezmą ludzie,
Ty kochaneczko!

Kiedy idzie do kościoła,
Jako leluja,
Ludzie za nią poglądają:
Toć dziócha szumna!
Boże, Boże, żal mi będzie, i t. d.

Kiedy idzie do ogródku,
Jako frejliczka,
Ludzie za nią poglądają
Na jéj liczka.
Boże, Boże, żal mi będzie, i. t. d.

Kiedy idzie do karczmiczki,
Jak różany kwiat,
Ludzie za nią poglądają:
Toć jéj służy świat!
Boże, Boże, żal mi będzie, i t. d.

Kiedy przyjdę do karczmiczki,
Stanę przy dźwierzach,
Oglądam się po swéj miłéj,
Onéj niewidać.
Boże, Boże, żal mi będzie, i t. d.

Gdyś nie przyszedł na tę nockę,
Przyjdźże na drugą,
Będziemy się w nocy ściskać,
Jak nocka długa!
Boże, Boże, żal mi będzie,
Jak mi cię wezmą ludzie,
Ty kochaneczko!




268.
z p. Rybnickiego.
 
\relative a' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key f \major
\time 6/8 
\autoBeamOff
c,8 f f a8. (g16) f8 | c' c c a8. [(g16)] f8 | e g c, d4 d8
\break
c4 r8 r4 r8 | c8 f f a8. [(g16)] f8 | c' c c a8. [(g16)] f8 | \partial 4 e g 
\break
\partial 2 c,8 d4 d8 | c4 r8 r4 r8 | c'8 c8. [(bes16)] a8 a8. [(g16)] | f8 f8. [(e16)] d8 d r8
\break
bes'8 bes8. [(a16)] g8 g8. [(f16)] | e8 g8. [(e16)] c8 c r8 | f a f a c f,
\break
e8 [(g)] c, d4 d8 | c8 c r4 r4
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
No -- wi -- ny i -- dą, smu -- tek nad -- cho -- dzi, 
mu -- szę ma -- sze -- ro -- wać; 
téj mo -- jéj mi -- łéj, mo -- jéj naj -- mil -- széj 
mu -- szę po -- dzię -- ko -- wać, 
gdy -- byś by -- ła jak ma mi -- ła, 
to -- byś mnie od -- pro -- wa -- dzi -- ła, 
a -- by na pół mi -- le, 
se -- rce mo -- je mi -- łe.
}
\midi {
\tempo 4 = 100 
}

Nowiny idą, smutek nadchodzi,
Muszę maszerować;
Téj mojej miłéj, mojéj najmilszéj
Muszę podziękować,
Gdybyś była jak ma miła,
Tobyś mnie odprowadziła,
Aby na pół mile,
Serce moje miłe.

Jeno ja ciebie o tyle proszę,
Byś się nie wydała,
Byś swojéj cnoty lecy (lada) szelmowi
Na darmo nie dała.
Bo teraz są ciężkie laty,
Nie utracaj swojéj cnoty;
Jak cnotę utracisz,
Mnie piestrzanek wrócisz.




A czy mnie ty to mój kochanczku,
Za lecy dzióchę masz,
Iże mnie ty tak o mój wianeczek
Bardzo opowiadasz?

Nie jest ja lecy dziéweczka,
Jeno twoja kochaneczka.
Ty z Bogiem maszeruj,
A mnie nie feksyruj.[130]




269.
z p. Rybnickiego.

Jużcić mi węder [131]nastał,
Już wędrować muszę,
A tę swoje kochaneczkę
Już opuścić mam.

Gdybyś była jak ma miła,
Tobyś mię odprowadziła,
Aby jeno bez poleczko,
Moja miła kochaneczko.

Tylko cię o tyle proszę,
Pięknie mi się chowaj,
A téj swojéj poczciwości
Żadnemu nie dawaj.

Czych ja to jest jaka dama,
Czych jest niepoczciwa panna?
Idź z Bogiem, maszeruj,
A mię już więc nie fekseruj!




270.
z p. Rybnickiego.

Jak ja pojadę
Bez tę Pszowską wieś,
To mi ty miluśka
Chusteczkę wywieś,
Albo mi ją pokaż;
Będą ludzie mówić,
Iż się we mnie kochasz.
Bez tę Pszowską wieś
Jest tam chodniczek gdzieś,
Coch ja tam chodzował
Do swéj miłej na wieś.
Byłci tam chodniczek,
Jużci go tam niéma,
Wyrosła mi na nim
Czerwona różyczka.
Wezmę siekiereczkę,
Zetnę tę różyczkę,
Jeszcze raz nawiedzę
Swoję kochaneczkę.




271.
z p. Kozielskiego.

Hanko, ty ma pociecho,
Najmilsze serce moje,
Gdy ja ciebie ujzdrzę,
Me serce się pocieszy.

Prześliczne twoje oczy,
Libezne[132] twoje ręce,
Które mnie obéjmały,
Gdyśmy społem stawali.

Tak nas żaden nie rozłączy
W tymto ostatnim wieku,
Póki nam dzwony nie zagrają,
Rektorzy zaśpiewają.




272.
z Cieszyna.

Ach oczy, wy oczy,
Modrojasne oczy,
Jak ja na was wspomnę,
Świat się ze mną toczy.

Kiedy moja dobroć
Ucieszenie miłe?
Ach jakem was wejrzał,
Cieszę się od téj chwili.

Przebiegłaś, ach, rychle,
Jako strzała z łęka,
Wrywszy w moje serce
Nieukojną ręką.

A gdzie się obrócę,
Gdzie ma noga kroczy,
Wszędzie jeno widzę
Modrojasne oczy.




273.
z p. Rybnickiego.

Gdym ja swą kochankę
Wyprowadził z domu,
Siadłem ja na drogę;
Co jest po tém komu?

Wszakeśmy złego nic
Społem nie działali,
Tylkośmy uprzéjmie
Społem rozmawiali.

Ja ją ścisł za rękę,
Zajęknał się z większa:
Gdybyś ty, kochanko,
Była trochę większa!

Skłoniła oczyczki,
A jéj piękne lice
Tak były świécące,
Mógł oświécić świécę.

Ja ku niéj: Dziewczynko,
Co ty się tak mroczysz?
W tém na mnie kapnęły
Jéj gorzkie łzy.

Nie płacz, ach dziecię me,
Co ci się to stało?
Dyć po tym serce me
Zawsze płakowało.

W tém ja ją miłośnie
Ku sercu mi zwinął,
I całych istotnie
W rozkoszy rozpłynął.

Cichutki miesiączek
Występował blado,
Gdym się jéj poślubił,
Pan Bóg zapłać za to.

Jutro się zejdziemy,
Święcie se przyrzekli; —
W tém się coś zaszustło,
Aż się oba zlękli.

Dał on jéj swój piestrzeń,
Zaprowadził do domu.
Jeszcze ją uściskał, —
Co jest po tém komu?




274.
z p. Rybnickiego.

Wiemci ja ogródek,
W ogródku gwoździczki,
Zaprzągaj, Janiczku,
Swe siwe koniczki.

Jakoż ich zaprzągać,
Gdy mi się motają?
A ciebie, dziéweczko,
Ludzie odmawiają.

Odmawiają ciebie
Przyjaciele, rodzice.
Komuż się dostaniesz,
Moje szwarne dziéwczę?

Komużby inszemu,
Jeno tobie synku,
Bo ty masz koszulkę
Wyszytą na sobie.

Wyszyłam ja ci ją
Maluśką lelują,
Abym cię poznała
Między kompaniją.

Wyszyłam ja ci ją
Bialuśkim atłasem,
Abym cię poznała,
Jak przyjdziesz za czasem.




— 143 —

275.
z Cieszyna.

Tam daléj, tam za gajem,
Głos ptaszka nóci;
Tam daléj nad potokiem
Cicha łania chodzi.

A tam, gdzie ptaszek śpiewa
A łania chodziła,
Tam daléj pod tym borkiem
Chałupka ma miła.

Z tym ptaszkiem radbych śpiewał,
Z tą łańką radbych szedł,
Tam daléj tajnie słuchał,
Okieneczkiem ku niéj szedł.





276.
z p. Rybnickiego i Lublinieckiego.
 
\relative a' {
\set Staff.midiInstrument = #"viola"
\key c \major
\time 3/4
\autoBeamOff
g8 r8 g2 | g8 e8 c4 e4 | f8 r8 a2 | c8 g8 e4 c4 | f8 r8 f4. (a8) |
\break
g8 e8 c4 c4 | d4 r4 d4 | f8 d8 b4 c4 \bar "|." 
}
\addlyrics { Świé -- ci mie -- siąc, świé -- ci ko -- le me -- go do -- mu, ko -- go w_ser -- cu no -- szę, nie po -- wiem ża -- dne -- mu.
}

Świéci miesiąc, świéci
Kole mego domu,
Kogo w sercu noszę,
Nie powiem żadnemu.

Wiemci ja domeczek,
Nie śmiem go mianować,
Jest tam w nim dziewczynka,
Nie śmiem jéj miłować.

Ile piasku w morzu,
Ile gwiazd na niebie,
Tyle mam, kochanku,
Miłości do ciebie.

Gdybym Boga kochał,
Jak kochanko ciebie,
Jużbym ja był święty,
Śpiewał Bogu w niebie.

Przyjdę do kościoła,
W kościele obrazy,
Spojrzę raz na obraz,
Na ciebie trzy razy.

Gdybym był malarzem,
Tobym cię malował,
Cobym na cię wejrzał,
Tobym cię całował.

Ach Boże, mój Boże,
Coś niesprawiedliwy,
Że nie mam majątku,
Mam być nieszczęśliwy!

Nie mam ja majątku,
Ani téż piękności,
Jednak ale serce
Skłonne do miłości.

Miłość a arszenik,
To są dwie przykrości;
Miłość truje serce,
Arszenik wnętrzności.

Oczy moje, oczy,
Gdzież wy poglądacie?
Pewnie ku téj stronie,
Gdzie kochanie macie?

Miałyci je, miały,
Ale już nie macie;
Darmo moje oczy,
Darmo poglądacie.

Lepszéj było, lepszéj,
Kopaliny kopać,
Niźli się raz w tobie,
Dziewéczko, zakochać.

Kopaliny kopię,
Odpocząć se mogę,
A ciebie, kochanko,
Zapomnieć nie mogę.





Nieszczęśliwa miłość,
Gdy się w kogo wlepi,
I rozum odejmie,
I oczy zaślepi.

Kochanie, kochanie,
Gorsze niż więzienie,
Z więzienia wyjść może,
Z kochania broń Boże.





277.
z p. Rybnickiego
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = #"viola"
\key c' \major
\time 2/4
\autoBeamOff
e'8. g16 c,4 | b8. d16 c4 | e8. g16 c,4 | b8. d16 c4 | g8 c8 c8 c8 |
\break
b8 d8 f4 | e8 d8 c4 | b8. d16 c4 \bar
"|." 
}
\addlyrics { Ko -- cha -- nie, ko -- cha -- nie, go -- rsze niż wię -- zie -- nie; bo z_wię -- zie -- nia wyjść mo -- że, z_ko -- cha -- nia broń Bo -- że.
}

Kochanie, kochanie,
Gorsze niż więzienie;
Z więzienia wyjść może,
Z kochania broń Boże.

Dalsze wiersze jak w poprzedniéj pieśni.






278.
z p. Rybnickiego

Jak się będzie sucha lipka rozbijać?
Zkąd mnie będzie ma kochanka wyglądać?

Gdzieś jest, gdzieś jest, ty mój kochaneczku?
Zkąd cię mają czarne oczka wyglądać?

Jak ja pójdę bez te poleczka daleczko,
Świéćże mi, miesiączku, wysoczko.

Świéć mi, miesiączku, świéćże mi jaśnie,
Aże mi moja kochaneczka nie zaśnie.






279.[133]
z p. Kozielskiego.

Źle ścielesz, źle ścielesz,
Kochaneczko, źle ścielesz;
Gdybyś była dobrze słała,
Tobyś mnie była dostała.
Źle ścielesz, kochaneczko, źle ścielesz!

Pchła mnie słomka pod kolanka,
Nie będziesz ty moja żonka;
Pójdę sobie szukać innéj,
Milszéj nad ciebie dziewczyny.
Źle ścielesz, moja miła, źle ścielesz!

Zaśpiewam jej: Kochaneczko,
Otwórz mi twe okieneczko,
Uchyl mi go w ogródeczku,
Rzucać będę po kwiateczku,
W północy, kiedy leżysz w łóżeczku!

Me śpiewanie ją ocuci,
Ona słucha, kto jéj nuci:
Niémasz w całej wiosce innéj
Śliczniejszéj nad cię dziewczyny,
Uchyl no, uchyl miła dziewczyno!


Nie możesz ty, płynie rzéczka,
A ja się boję taciczka,
Boję się téż i mateczki,
Choćbym rada twe kwiateczki —
Nie mogę, uchylić ci nie mogę.

Przez rzéczkę ja wnet przepłynę
Ważąc życie za dziewczynę!
A gdy ciebie nie dostanę,
Cierpieć muszę wielką ranę,
Któż będzie, któż łóżeczko słać będzie?





280.
z p. Oleskiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = #"viola"
\key  d \major
\time 3/4
\autoBeamOff
d8 e8 fis4 fis4 | fis8 fis8 fis8 a8 fis8 d8 |e4 d4 r4 | d8 fis8 a4 a4
\break
| a8 d8 a8 fis8 g8 e8 | g4 fis4 r4 | a8 d8 a4 fis4 | g8 b8 g4 e4 |
\break
fis4. a8 fis8 d8 | e4 d4 r4 \bar
"|." 
s
}
\addlyrics { Któż to tam pod mo -- jém o -- kie -- necz -- kiem pu -- ka? Któż to tam pod mo -- jém o -- kie -- necz -- kiem pu -- ka? Ja mło -- dzie -- niec nie -- sę wie -- niec prze -- kras -- néj dzie -- wczy -- nie.
}

Któż to tam pod mojém okieneczkiem puka?
Ja młodzieniec niesę wieniec
Przekrasnéj dziewczynie.

Nie tak krasy, jak czerwone liczka,
Jużcić mnie jéj nie zganicie
Moja mamuliczko.

Choćby mnie ją zganili i przyjaciele,
Jużcić mnie jéj nie zganicie
Gdy my już w kościele.

Klękniemy przed ółtarzem oba,
Przyjdzie ku nam, przyjdzie ku nam
Duchowna osoba.

Ta nas zwiąże za te prawe ręce,
Już nas żaden, już nas żaden
Nie rozłączy więcéj.





281.
z p. Opolskiego

O chmury, chmury i błyskawice,
Pocieszcie wy mię w mojéj tęsknicy!
Jaki ja w ten czas frasunek miała,
Gdy ja się z miluśkiem rozestać musiała!

Opuścili mnie przyjaciele smutnie,
O nas płakali łzy okrutnie;
A jak my przyszli aż pod bożą mękę,
Tam na rozestanie dali sobie rękę.

Gdzież ty masz tę chustkę, co ja tobie dała,
Kiedy ja z tobą w ogrodzie stała? —
To ty masz tę chustkę, schowaj ją sobie,
A wspomnij sobie, jak ja przał tobie.

Gdzież ty masz ten piestrzeń, co ja tobie dał.
Kiedy ja z tobą w ogrodzie stał? —
To ty masz ten piestrzeń, coś mi go ty dał.
Wybierz sobie lepszą, jakéś ty mnie miał.

Pod lipą my się schodzili,
Tam my się na nowo ślubili,
Najświętszéj Panny obraz stał, —
Tam on mnie stęgę darował;
Tam się tak długo namawiali,
A piestrzeń i chustkę na zawsze dali.




282.
z p. Opolskiego.

O chmury, chmury i błyskawice,
Pocieszcie wy mię w mojéj tęsknicy!
Jaki ja w ten czas frasunek miała,
Gdy ja się z miluśkiem rozestać musiała!

Tam my się zeszli pod bożą mękę,
A na rozestanie dali sobie rękę;
Ręce sobie dali, rzewnie płakali,
Iże się z téj szczerej miłości rozestać mieli.

Gdzież ty masz tę chustkę, co ja tobie dała,
Kiedy ja z tobą w ogrodzie stała? —
Ja tę chustkę wziął a inszéj darował,
Coby ja o tobie prędzéj zapomniał.

To ty masz tę chustkę, schowaj ją sobie,
A wspomnij na to, jak ja przał tobie.
Gdzież ty masz ten piestrzeń, co ja tobie dał,
Kiedy ja z tobą w ogrodzie stał? —

Ja piestrzeń wzięła, w błoto deptała,
Coby ja na ciebie zapomniała.
To ty masz ten piestrzeń, co ja nosiła,
Podaruj go milszéj, jak ja tobie była. —

Pod lipą my się schodzili,
Tam my się na nowo ślubili,
Najświętszej Panny obraz stał, —
Tam on mnie stęgę darował.
Tam się tak długo namawiali,
A piestrzeń i chustkę na zawsze dali.




283.
z p. Rybnickiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key e \minor
\time 4/4 
\autoBeamOff
\partial 4. b8 e fis | g4. fis8 e e4 fis8 | dis4 b4 \fermata r8 b8 g' a 
\break
}
\addlyrics {
O chmu -- ry, chmu -- ry i bły -- ska -- wi -- ce, o chmu -- ry
}
\midi {
\tempo 4 = 100 
}

 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key e \minor
\time 4/4 
\autoBeamOff
\partial 2 a'8 g fis16 [(g)] a [(g)] | fis4 \fermata r4 r2 | fis8 [(b)] b b a4 fis | g8 [(e)] dis4 (b) \fermata fis'8 [(a)] 
\break
g [(fis)] e4 r8
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
i bły -- ska -- wi -- ce, bez ko -- cha -- ne -- czka wiel -- kie tę -- skni -- ce.
}
\midi {
\tempo 4 = 100 
}

O chmury, chmury i błyskawice!
Bez kochaneczka wielkie tęsknice.

O jakąż ona tęsknicę miała,
Gdy się z kochankiem rozestać miała!

Rozestać miała, bardzo płakała:
Jak, miły, odejdziesz, cóż będę miała?

Onci jéj pisze na pergaminie,
Iż się ożeni w cudzéj krainie. —

Choć się ożenisz, płakać nie będę,
Pójdę na pustynię, tam mieszkać będę.

Odprowadźmy się pod bożą mękę,
Daj, kochaneczku, daj prawą rękę! —

Ja ci dam ręki, ty mi dasz gęby,
Już się nie wrócę bez ludzkie gęby.

A cóż ci ludzie za pyski mają,
Iż mi kochankę tak odmawiają.

O! mają oni pyski kamienne,
A myślą na mnie wdycki tajemnie.




284.
z p. Rybnickiego.

Jedna godzina
W północy biła,
Jak mię ma miła
Odprowadziła.
Bez ten zielony gaj
Idź już mój miły sam
Z Bogiem, mówiła.

Niéma na niebie
Tyle gwiazdeczek,
Jak mi ma miła
Dała gębiczek.
Niéma, nie będzie,
Jak świat światem będzie,
Tyle gwiazdeczek!




285.[134]
z p. Kozielskiego i Rybnickiego.

lVarA = \lyricmode { Jak ja przy -- szedł pod mi -- łéj o -- kien -- ko, za -- wo -- łał ja: o -- twórz mi, ko -- chan -- ko! o -- na mnie się py -- ta, kto ja jest? czy mnie ty to nie zna -- jesz? }

sVarA = { d8 d g4 g | g8 d g a b g | d fis a4 a | \partial 2 a8 g a b 
\bar "" \partial 4 c8 a | b g g g g b | b8 a a2 | d,4 c'8 a \tuplet 3/2 { b8 [(a)] g }
\break
fis8 [(a)] g4 r4 
\bar "|." s }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi { \tempo 4 = 100 }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 3/4
\autoBeamOff \sVarA 
}
\addlyrics { \lVarA
} }


Jak ja przyszedł pod miłéj okienko,
Zawołał ja: Otwórz mi, kochanko!
Ona mnie się pyta, kto ja jest?
Czy mnie ty to nie znajesz?

A ja jest ten, co ciebie miłował,
Ręce twoje i lica całował,
A ty teraz moją musisz być,
I mi wolę moją wypełnić.

Przemienię ja się małą płociczką,
Popłynę ja tą bystrą wodziczką,
A ja jednak twoją nie będę,
I ci woli twojéj nie spełnię.

O mamci ja takie dobre sieci,
Te wyłowią najmniéjsze płocicy,
A ty jednak moją musisz być,
I mi wolę moją wypełnić.

Przemienię ja się siwym gołębiem,
Będę latać nad wysokim dębem,
A ja jednak twoją nie będę,
I ci woli twojéj nie spełnię.

I na to mam tak dobrego strzelca.
Co on strzeli gołębiu do serca,
A ty jednak moją musisz być,
I mi wolę moją wypełnić.

Przemienię się gwiazdeczką na niebie,
Będę świécić jasno koło ciebie,
A ja jednak twoją nie będę,
I ci woli twojéj nie spełnię.

O damci ja tym żebrakom chleba,
Wyproszą mi tę gwiazdeczkę z nieba,
A ty jednak moją musisz być,
I mi wolę moją wypełnić.

Miła matko, pieczcie chléb, kołacze,
Niech ten bełkot więcéj nie bełkacze,
Bo już teraz jego muszę być,
I téż wolę jego wypełnić.




286.
z p. Bytomskiego.

Szła dziewczyna po zielonéj łączce, —
Wziąłci ją ja sobie za prawą rączkę.
Ona mnie się pyta, co ja jest? —
A czy mnie, ty panno, nie znajesz?

Jam jest ten, com tobie raz ślubował,
Ręce, liczka twoje ucałował,
A ty teraz moją musisz być,
I wolę moją wypełnić.

Stanę ja się dzikim kaczorem,
Popłynę ja bystrém jeziorem,
A przecież twoją nie będę,
I woli twojéj nie spełnię.

Mamci ja takowe strzelby,
Co strzelają kaczorów we łby,
A przecież moją musisz być,
I wolę moją wypełnić.

Stanę ja się dzikim gołębiem,
Polecę ja wysoko na dęby,
A przecież twoją nie będę,
I woli twojéj nie spełnię.

A mamci takowego strzelca,
Co wstrzeli gołębia u serca,
A przecież moją musisz być,
I wolę moją wypełnić.

Stanę ja się gwiazdeczką na niebie,
Będę świécić każdemu w potrzebie,
A przecież twoją nie będę
I woli twojéj nie spełnię.

Będę ja dawał ubogim chleba,
Co uproszą Pana Boga z nieba,
A przecież moją musisz być,
I wolę moją uczynić.

A pieczcie mi, mamuliczko, kołacze,
Niech mi bełkot ten już nie bełkacze,
Bo ja jego muszę być,
I wolę jego uczynić.




287.
z p. Rybnickiego i Lublinieckiego.

Jeno mi, dziéweczko,
Na uporę robisz,
Bo mi przez ten mój plac
Po wodziczkę chodzisz.

Nie róbże, dziéweczko,
Nie róbże mi krzywdy,
Bo ty do mnie chodzisz,
Ja do ciebie nigdy.

Nie chódźże ty do niéj,
Gdy ja do niéj chodzę,
Ty jéj nie wygodzisz,
Jak ja jéj wygodzę.

Drzewa jéj narąbię,
Wody jéj nanoszę;
Ty jéj nie wygodzisz,
Jak ja jéj wygodzę.

Nie chódźże ty do mnie,
Ty karczmarzy synie!
Szukasz ty piéniądzków,
Nie znajdziesz ich u mnie.

Bo moje bogactwo
Wianeczek na głowie,
A ten jeden kaboteczek,
Co go widzisz u mnie.

Kaboteczek jeden,
Żywoteczek jeden,
Ty se szukaj takiéj,
Co ich ma mieć siedem.




288.
z p. Pszczyńskiego i Gliwickiego.
 
\relative g'' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key cis \minor
\time 3/4 
\autoBeamOff
dis4 e2 | dis8 bis cis4 gis | cis b4. cis16 [(dis)] | e8 (b16 [a]) gis4. (fis8) |e2 r4 
\break
e8. fis16 gis8. [(a16)] b4 | fis8. a16 gis8. [(fis16)] e4 | e8. fis16 gis8. [(a16)] b4 | fis8. a16 gis8. [(fis16)] e4 
\break
dis'4 e2 | dis8 bis cis2 | gis2 r4
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Je -- stem ja dzié -- we -- czka
z_u -- bo -- gie -- go sta -- nu,
a prze -- cież mnie mo -- ja ma -- tka,
a prze -- cież mnie mo -- ja ma -- tka
nie da la -- da ko -- mu.
}
\midi {
\tempo 4 = 120 
}

Jestem ja dziéweczka
Z ubogiego stanu,
A przecież mnie moja matka
Nie da lada komu.

Boć moje bogactwo
Jest wianek na głowie,
A ta jedna sukieneczka,
Co ja mam na sobie.

Sukieneczka jedna,
Fartuszek téż jeden,
Musisz sobie takiéj szukać,
Co ich ma ze siedem.

Szukałem, ja szukał,
Alem jéj nie znalazł,
Jako ciebie, kochaneczko,
Która mną pogardzasz.




289.
z p. Strzeleckiego.

Po zapłociu chodzę,
Bo się ludzi wstydzę,
Przecię ja cię, dziéweczko,
Przecie cię oszydzę.

Nie chódźże ty do mnie,
Bo to podaremnie;
Bo ty szukasz piéniędzy,
Nie znajdziesz ich u mnie.

Nie mamci ja więcéj,
Co widzisz na głowie,
Ten zielony wianeczek,
Którym dała tobie.

Koszulinka jedna,
Żywoteczek jeden, -
Tobieby takiéj trza,
Co ich ma choć siedem.




290.
z p. Lublinieckiego.

Moje okieneczko,
Co się otwierało,
Siła łzyczek
Z mych oczyczek
Pod niém nakapało.

I nakapie jeszcze
Pod niém bardzo wiela,
Ja się nie dowiem,
Jak wiela
Ich tam nakapało.

Weźmieszli mnie jeszcze,
Ty młynarzy synu?
Nie chódźże ty do mnie,
Bo ty jednę
Szukasz z piéniążkami.

Nie znajdziesz ich u manie;
Bo u mnie piéniążki
Wianeczek na głowie
I suknia
Co ją mam na sobie.

Sukieneczka jedna,
Fartuszek téż jeden, —
O idźźe ty do takiéj,
Do takiéj,
Co ich miała siedem.

Jużech był u takiéj,
Co ich miała siedem;
Żadna mi się nie podoba,
Jeno ona,
Jeno ona, co ma jeden.




291.
z p. Oleskiego.

O Boże, Boże,
Co to za bieda!
Do jednej dziéweczki
Chodziło ich dwa.

Trzeci na piwnicy
Całym głosem krzyczy,
Coby (mu) otworzyła,
Coby otworzyła.

Ja nie otworzę,
Bobych grzéch miała,
Spowiadać bych się
Tego musiała.

Jam jest prawa panna,
Byłoby mnie gańba,
Przed tym naszym księdzem
To się spowiadać.

Jednę chusteczkę
Toćbych ci dała,
Gdybym prawe słówko
Z ciebie wiedziała:

Na sobotę zmowy,[135]
Na niedzielę opowiedź;[136]
Na wtorek będzie
Wesoło wszędzie.

Już się ta dziewéczka
Wydawać będzie;
Tego będzie brała,
Co go nie puszczała
Z piwnicy do komory.




292.
z p. Rybnickiego.

lVarA = \lyricmode { O Bo -- że, Bo -- że, co to za bie -- da, gdy jed -- nę dzié -- we -- czkę na -- ma -- wia -- ją dwa;
trze -- ci na pi -- wni -- cy
ca -- łym gło -- sem krzy -- czy:
ona mu -- si być mo -- ją! }

sVarA = { c8 c e e c4 | g'8 g b b g4 |  c8. b16 c8 d e c
\bar "" b8. c16 d8 b g4 | a8. f16 f8 f a a | g e e e g g
\break
f8. e16 d4 g| e8 e c4 r4
\bar "|." s }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi { \tempo 4 = 140 }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 3/4
\autoBeamOff \sVarA 
}
\addlyrics { \lVarA
} }

O Boże, Boże,
Co to za bieda,
Gdy jedne dziéweczkę
Namawiają dwa;
Trzeci na piwnicy
Całym głosem krzyczy:
Ona musi być moją!

Mam ja chusteczkę,
To ją wywieszę,
Tobie kochaneczku.
Serce pocieszę;
Złożę ją na poły, —
Na sobotę zmowy,
Na niedzielę opowiedź.




293.
z p. Rybnickiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 3/4 
\autoBeamOff
c8 d e4 f | g8 [(c)] c4 r4 | e8 d c4 c8 [(a)] | g4 r4 r
\bar ":|]"
\partial 4 a8 g 
\break
\partial 2 f4 f8 [(d)] | e [(g)] g4 r4 |  a8 g  f4 f8 [(d)] | e [(g)] g4 r4 | d8 c d4 e
\break
c2 r8
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Wy -- le -- ciał mi ze krza 
ja -- rzę -- ba -- ty ptak, 
le -- ciał do o -- gro -- du, 
le -- ciał do o -- gro -- du, 
na ja -- bło -- ni siadł.
}
\midi {
\tempo 4 = 120 
}

Wyleciał mi ze krza
Jarzębaty ptak,
Leciał do ogrodu,
Na jabłoni siadł.

Jarzębaty ptaszku,
Co ty tak śpiewasz,
A moje serdeczko
Łzami oblewasz?

Nie śpiewam ja tobie,
Jeno sam sobie,
Boś ty nie jest panna.
Jeno dziewczyna.

Chodziła dziéweczka
Po czarnéj roli,
Nosiła w rączyczkach
Kwitnące ziele.

Gdybym ja to ziele
Pomianowała,
Wszystkimbym młodzieńcom
Poczarowała.

Jenobym jednemu
Nie czarowała,
Com mu z prawéj rączki
Wianeczek dała.




294.[137]
z p. Lublinieckiego.

lVarA = \lyricmode { Sło -- ńce świé -- ci a nie grze -- je, 
Do ko -- cha -- nia se -- rce mdle -- je, 
trze -- ba se -- rce u -- spo -- koić, 
do ko -- cha -- nia się na -- stro -- ić. }

sVarA = { e4 e8 | a4 a8 | a [(gis)] fis | fis [(e)] e | fis4 fis8 | a [(gis)] fis | fis [(e)] e 
\bar "" e4 cis8 | e [(d)] d | b'4 d,8 | cis4 e8 | a [(gis fis )] | e [(d)] d | b4 gis'8
\break
b [(a)] a | a4 a8
\bar "|." s }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi { \tempo 4 = 140 }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key a \major
\time 3/8
\autoBeamOff \sVarA 
}
\addlyrics { \lVarA
} }

Słońce świéci a nie grzeje,
Do kochania serce mdleje,
Trzeba serce uspokoić,
Do kochania się nastroić.

Cztéry konie zaprzągajcie.
Do kochania wyjeżdżajcie!
Wtedy serce ukojone,
Gdy z kochaniem jest złączone.




295.
z p. Gliwickiego.
 
\relative e' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \minor
\time 3/4 
\autoBeamOff
a4. c8 bes a | d, [(fis)] g4 r4  | d'4. d8 es d | c [(a)] bes4 r4 | \partial 2 d4. f8
\break
\partial 4 es d | c4. bes8 a g | a4. c8 bes a | d, [(fis)] g4 r4  
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Rwa -- ła pan -- na wi -- śnie 
w_tym zie -- lo -- nym sa -- dku, 
nie spo -- dzie -- wa -- łać o -- na się 
prę -- dkie -- go u -- pad -- ku.
}
\midi {
\tempo 4 = 90 
}

Rwała panna wiśnie
W tym zielonym sadku,
Nie spodziewałać ona się
Prędkiego upadku.

Matka jéj się pyta:
Czemużeś tak smutna?
Czemużeś wianka nie wiła,
Warkoczy nie spletała?

Nie będę go spletała,
W rąbek zawijała,
Tylko na cię, ty kochanku,
Będę narzekała.

Nie narzekaj na mnie,
Tylko sama na się,
Bomcić ja ci, dziéwczę, mówił,
Dziéwczę rozłączmy się.

A tyś mnie się jęła
Jak woda kamienia;
Ziemio moja, otwórz się,
Kamieniu, rozstąp się!




296.
z p. Gliwickiego.
 
\relative e' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key des \major
\time 3/4 
\autoBeamOff
des8. f16 as4 des8. [(es16)] | f8. es16 des8. c16 bes8. as16 | as8. des16 f,4 as 
\break
as8. ges16 f4. r8 | as8. ges16 f8 ges as des | c8. bes16 as8 c es es
\break
as,4 ges'8. es16 f8 des | c es des4. r8
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Pa -- ni ma -- tko, gdzież wa -- sza ce -- ru -- chna? 
przy -- sze -- dłem ją od -- wie -- dzić; 
trzy la -- ta mi -- nę -- ły jak ja jéj nie wi -- dział, 
przy -- sze -- dłem ser -- ce po -- cie -- szyć.

}
\midi {
\tempo 4 = 90 
}

Pani matko, gdzież wasza ceruchna?
Przyszedłem ją odwiedzić;
Trzy lata minęły jak ja jéj nie widział,
Przyszedłem serce pocieszyć.

Tyś myślał, mój miły syneczku,
Że będzie twą małżonką,
A ona umarła wczora od wieczora,
W ziemi leży spruchniatka.

Jak piérwszy krok na kierchowek wkroczysz,
Zobaczysz tam grób nowy,
A na tym grobie trzy róże czérwone,
Te ci będą znajome.

Powiedzcież mi, me złote różeczki,
Kto tu leży w tym grobie?
One się kłaniały, znamienie mi dały,
Że tu leży serce me.

Ach, ty moje raz śliczne serduszko,
Przemów do mnie słoweczko!
Jabym przemówiła, gdybym tylko mogła,
Mam zemdlone serdeczko.

Nieszczęśliwi takowi rodzice
Co swym dziatkom wzbraniają,
Kochania nie znają, miłości nie mają,
Do grobów dziatki wganiają.




297.
z p. Gliwickiego.
 
\relative b' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key fis \minor
\time 3/4 
\autoBeamOff
fis8 a16 [(gis)] fis4 a | b8. gis16 fis4 e | a8 cis16 [(b)] a4 cis | e8. cis16 b4 gis
\break
cis cis8 b cis a | gis b16 [(a)] gis4. r8 | cis,4 cis8 fis gis b | a8. gis16 fis4. r8
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Gdy -- byś wie -- dział, mój ko -- cha -- nku, 
przy -- wio -- dłeś mnie do fra -- su -- nku, 
ach, do fra -- su -- nku wie -- lkie -- go, 
nie sza -- nu -- jesz ser -- ca me -- go.
}
\midi {
\tempo 4 = 100
}

Gdybyś wiedział, mój kochanku,
Przywiodłeś mnie do frasunku,
Ach, do frasunku wielkiego,
Nie szanujesz serca mego.

Gdybyś wiedziała, dziéweczko,
Jakie smutne mam serduszko;
Gdy twoje licko blednieje,
To moje serce truchleje.

Dzwońcie, dzwońcie we wszystkie strony,
Będę z miłą rozłączony;
Rozłączy się z różą kwiat,
Smucić się będzie cały świat.

O jak ja się smucić będę,
W czarnych szatach chodzić będę,
O, w czarnych szatach, w żałobie,
Wszystko, miluśka, dla ciebie.




298.
z p. Gliwickiego.
 
\relative b' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key f \minor
\time 3/4 
\autoBeamOff
f8 g as8. [(g16)] f4 |f'8. g16 f4 c | es4. f8 es des16 [(c)] | bes4 as4. r8
\break
c8. des16 c4 bes8 [(as)] | g8. f16 g4 c, | f4. g8 as c | g4 f4. r8
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Mia -- łam ci ja ko -- cha -- necz -- ka,
com mu ba -- rdzo prza -- ła, 
ni -- że -- lim się fa -- łszy -- wo -- ści 
od nie -- go do -- zna -- ła.
}
\midi {
\tempo 4 = 110
}

Miałamci ja kochaneczka,
Com mu bardzo przała,
Niżelim się fałszywości
Od niego doznała.

Kiedy przyszedł, rączki ściskał
A do Boga wzdychał;
Gdyćby wejrzał w serce jego,
Tam jest miłość licha.

Skarz go, Boże, na honorze
Albo cnocie jego,
Ażeby się prawe panny
Nie kochały w niego.

Pójdę ja do ogrodu,
Będę spacerować,
Gdy listeczki z cytryneczki
Będą oblatować.

Już listeczki obleciały,
Gałązeczka stoi:
Pytam cię się, kochaneczku,
Jeźli będziesz moim?

Już listeczki obleciały,
Cytryneczka wisi:
Pytam cię się, kochaneczku,
Chodzisz ty do inszéj?

Mógłbym ich mieć, kochaneczko,
Mógłbym ich mieć tysiąc,
Alem ja już moje serce
Do ciebie zaprzysiągł.




299.
z p. Gliwickiego.

Gdybym ja miała dbać
Na ludzkie rozmowy,
Toćbym sobie wypłakała
Czarne oczka z głowy.

Ale ja nie dbam,
Jeno sobie śpiewam,
A ten smutny frasuneczek
Od siebie odpędzam.

Opuść mnie, opuść
Smutny frasuneczku,
Ale mnie ty nie opuszczaj
Ty mój kochaneczku.

Zawiéj mi, wiatreczku,
Z téj Toszeckiej [138] skały,
A rozwiéj mi myśli moje,
Co mi dziś nastały.

Nastały mi myśli
Na mój żal serdeczny,
Iże mnie opuścił myślą
Mój kochaneczek wieczny.

Gdybym mogła widzieć
Toszeckie topole,
Toćby mojemu serduszku
Znać było wesele.

Gdybym mogła ujrzeć
Aby wierzchołeczek,
Toćbym sobie pomyślała
Iż mój kochaneczek.




300.
z p. Gliwickiego.

O jezioro, jezioro,
Bystra woda w tobie jest.
Wianku z maryjanku,
Wianku z maryjanku,
Na głowie mi więdniesz!

Jakżebym nie miał więdnieć,
Ody już nie jestem cały?
Zielone listeczki,
Modre fiołeczki
Ze mnie już opadły.

O rozstąp się kamieniu,
Ulżyj sercu memu;
Rozstąp się na dwoje,
Pociesz serce moje,
Ach, bo jest zasmucone!

Choćbym się ja rozstąpił
I na dziesięcioro,
To twoje serduszko,
Nadobna dziéweczko,
Już nie będzie wesołe.

Kochaneczko, serce me,
Śniło mi się o tobie,
Żeśmy społem byli,
Społem rozprawiali
U matuchny w komorze.




301.
z p. Gliwickiego.

Za tym naszym dworem,
Za tym naszym dworem
Gaiczek zielony;
Stoi mi tam pod nim
Janiczek zraniony.

Ach któż mi go zranił?
Ach któż mi go zranił?
Kamraciać ci jego,
Ci jego sława pod okienkiem
Do dnia do białego.




Trzebaćby, miluśki,
Trzebaćby, miluśki,
Felczera jakiego,
Trzebaćby do miasta
Po niego.

Nie trzać mi, miluśka,
Nie trzać mi, miluśka
Felczera żadnego,
Jeno od ciebie
Słoweczka jednego.

Onać do niego poszła,
Słoweczko mu niosła,
Żałośnie płakała:
Czegom ja uboga
Na świecie doczkała?




302.
z p. Gliwickiego.

Tyle mojéj wesołości,
Kiedy se zaśpiewam;
Bo gdy mi się powspomina,
Łzami się oblewam.

Lata ptaszek, oblatuje
Wedle okieneczka,
Niesie on mi pozdrowienie
Mego kochaneczka.






VIII.
Pieśni miłosne.
b. żartobliwe.





303.
z p. Pszczyńskiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key d \major
\time 3/4
\autoBeamOff
fis8 fis b4 fis | b8 cis d2 | cis8 d e4 fis |cis4 b r | 
\break
d8 fis d [(cis)] b4 | fis8 [(gis)] a4. gis8 |  fis4. gis8 a b | gis4 fis r
\bar "|."
}
\addlyrics {
Ku -- la -- ło się, ku -- la -- ło  ja -- błko po u -- li -- cy: 
o gdzież mi się po -- dzie -- li mo -- i za -- le -- tni -- cy?
}
\midi {
\tempo 4 = 120 
}


Kulało się, kulało
Jabłko po ulicy: —
O gdzie mi się podzieli
Moi zaletnicy?

Jeden poszedł na rybki,
Drugi na zające,
Trzeci pasie koniczki
Na zielonéj łące.

Wesołoć mu, wesoło,
Koniczki mu żerą,
A o moim frasunku
One nic nie wiedzą.

Już się lasy zielenią,
Kukaweczka kuka,
A mojemu serduszku
Smutno, bo tak puka.

Nie pukajże, nie pukaj,
Słońce już zachodzi,
A miluśki wygląda,
Gdzie kochanka chodzi.

Świéćcie gwiazdy w ciemną noc,
Świéćcie na chodniczki,
A ty miły śpiesz się do mnie
Do twéj dziéweczki.





304.
z p. Pszczyńskiego i Gliwickiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key fis \minor
\time 3/4
\autoBeamOff
cis'4 fis,8. a16 gis8. fis16 | e8. e16 gis8. b16 a4 |gis8 a b a gis fis
\bar "|" 
} 
\addlyrics { \small {
Ko -- cha -- nko mo -- ja, po -- ra -- chuj so -- bie, 
wie -- lem ja cho -- dni  -- czków
}
}

Kochanko moja,
Porachuj sobie,
Wielem ja chodniczków
Zrobił do ciebie!

Gdybym ja miała
Dróżki rachować,
Musiałabym sobie
Pisarza chować.

Pisarza chować,
Inkaust kupować, —
Musiałoćby mnie
To wiele kosztować.

O dziéwczę, dziéwczę,
Coć sobie wiedzieć:
Wysoko latasz,
A nisko usiędziesz.

Jak sobie wiedę,
Tak sobie wiedę,
Jednak ja nikomu
Na klin nie siędę.

A choć téż siędę
To w poczciwości;
Znają mnie ludzie
Od mojéj młodości.

O Jaśku, Jaśku,
Coćeś maluśki,
Nie dosięgniesz ty
Mojéj gębuśki.

Kiej nie dosięgę,
Wezmę se stołek,
A pocałuję cię
Jako pachołek.






305.
z p. Rybnickiego.

Jak się będę wydawała,
Będę sobie wybierała
Takowego jak ja sama,
Bialuśkiego jako ściana.

Jak się będę wydawała,
Będę sobie wybierała
Takowego jakoli ja,
Bialuśkiego jak leluja.






306.
z p. Rybnickiego.

Wdycki, wdycki, wdycki, wdycki,
Wdycki się mnie zda,
Iże ma miła czarne oczy ma.

Znowa, znowa, znowa, znowa,
Znowa mnie się zda,
Iże ma miła się na mnie gniewa.

Gniewaj się ty na mnie, gniewaj,
Albo nie gniewaj;
Między ludźmi mi pozdrowienie daj!




307.
z p. Kozielskiego.

Kto chce bez pole
Do miłéj bieżéć,
Niech się nie bawi,
Niż pójdzie leżéć

Ma miła złota
Otwórz mi wrota,
Niech mój koniczek
Nie depce błota.

Ty mój kochanku,
Nie ciążaj sobie,
A zléź z koniczka,
Otwórz ich sobie.




308.
z p. Oleskiego.

Na Zębowskiém[139] polu jabłońka,
Co ją tam sadziła kochanka;
Zielone listeczki puszczała;
Czerwone jabłuszka miewała.
Zawołał Franciszek z daleka:
Urwij mi jabłuszko z wysoka,
Urwij mi jabłuszko, — albo dwie
Jedno dla miłego, drugie dla mnie.




309.
z Cieszyna.

Skowroneczek lata,
Powiada iż świta;
Świta wczas raniuśko,
Wstań moja miluśko!

Gdybych miała klucze
Od tego świtania,
Nie dałabych świtać
Aż do jutra rana!

Kiebych miała klucze
Ode dnia białego,
Nie dałabych świtać
Do roku całego!





310.
z p. Rybnickiego.

Stoi lipka, lipka zielona,
Pod tą lipką woda studzienna.
Kto téj wody pić będzie,
Szwarne dziewczę mieć będzie,
Dziewczę szwarne miłować będzie.




311.
z p. Rybnickiego.

Skazała kochanka
Do swego miłego,
Żeby się już ożenił.

Ty, mój miły Boże,
Ciężki to rok dla mnie,
Jakóżbym ją używił?

Nasiał ja poganki
Dla mojéj kochanki
Ale jeno pod dębem;

Wyzbierała mi ją
Siwa gołębica
Z bielusinkim gołębiem.




312.
z p. Lublinieckiego.

Zakukała kukaweczka
W czarnym lesie:
Jużci moja kochaneczka
Dziecię niesie.

Zakukała kukaweczka
W czarnéj roli:
Powiedzże mi, kochaneczko.
Co cię boli?




313.
z p. Rybnickiego.

Jasineczku mój,
Wianekeś mi wziął!
Kogożeś się radził?
Kochanko ciebie,
Jak Bóg na niebie,
Gdych cię odprowadził.

Gdybych ja była
Tam na téj łące
Siana nie grabiła,
Nie byłaby ja
Przy téj studzience
Wianka utraciła.




314.
z p. Gliwickiego.

Kochaneczku mój,
Wianekeś mi wziął!
Kogoś się poradził?
Kochanko ciebie,
Gwiazdy na niebie,
Jak cięm odprowadził.

Kiebyś nie była,
Kiebyś nie była
Do karczmy chodziła:
Nie byłabyś téż,
Nie byłabyś téz
Wianka utraciła.

A nie w karczmiczce,
A nie w karczmiczce,
Ech go utraciła:
Jeno na łące
Przy téj studzience,
Gdziem siano grabiła.

Trza było grabić,
Trza było grabić,
Ale wiedzieć jako?
Trza było grabić,
Trza było grabić
Od miłego daleko.

O grabiłaćech ja,
O grabiłaćech ja
Od niego z daleczka;
Ale mię wołał,
Ale mię wołał:
Pójdź ku mnie, dziéweczko!

Widzisz ty, dziéweczko,
Widzisz ty, dziéweczko,
Kozłowski [140] zamek?
Tam będę płacić,
Tam będę płacić
Twój zielony wianek.

Choćbyś mi ich nasuł,
Choćbyś mi ich nasuł
Jak maku drobnego,
Nie zapłacisz mi,
Nie zapłacisz mi
Wianka zielonego.




315.
z p. Raciborskiego.

O! wyleciała gołębica dziwoka,
O! wyleciała wysoko,
Zawołała na swojego Janiczka
I żeby orał głęboko.

O! oncić orze jak może
Na zielonym ugorze,
Koniczki mu wszystkie ustawały,
A oncić se sam poradzić nie może.

O! weźże mię, ty dziócho, weź,
Kupimy se społem wieś,
Kupimy se cztéry konie bronne
I siodołeczko czerwone.




316.
z p. Bytomskiego.

Świéć mi, miesiączku,
Swiéć mi jasno
Przez ten czarny las;
Odprowadź mnie,
Ma miluśko,
Już ostatni raz.

Świéć mi, miesiączku,
Świéć mi jasno
Przez te poleczka;
Boi ja muszę
Do swéj miłej
Pod okieneczko.

Świéć mi, miesiączku,
Świéć mi jasno
Na ten nowy dwór;
Nie powiesz ty,
Ma miluśko,
Iż ja szelma twój.




317.
z p. Bytomskiego.

 
Nie za jeden roczek,
Nie za jedenaście,
Przecie do mojéj kochanki
Ścieszka nie zarośnie.

Nie zarośnie ona
Drobnemi cierniami,
Ale ona zarośnie
Ludzkiemi gadkami.

Nocko, moja nocko,
Stańże mi się roczkiem,
Aże ja się narozprawiam
Z mojém oczkiem.

Nocko, moja nocko,
Stańże mi się dwiema,
Aże ja się narozprawiam
I to z obiema.




318.[141]
z p. Bytomskiego.

Czyś nie był doma,
Czyś nie miał konia.
Kiedym po cię posyłała?
Czy téż matusia nie dała?
Miałemci konia,
Matusia nie broniła;
Jeno mi pierwsza,
Ona najmilejsza.
Dróżkę zabiegała.




319.
z p. Kozielskiego.

Ten Kozielski kościołeczek
Na kopieczku sobie,
Sobie, sobie, sobie stoi;
Wyglądają z niego sobie
Trzy panienki jako aniołowie.

Ta piérwsza jest cała biała,
A ta druga jeszcze bielsza,
To jest moja najmilejsza; —
A ta trzecia cała czarna,
To ta nie jest moja wierna.






320.
z p. Bytomskiego.

Ten Piekarski[142] kościołek,
    Cho, cho, cho, kościołek,
Stoi on sobie w dolinie,
    Cho, cho, cho, w dolinie!

O! są ci w nim trzy panienki,
    Cho, cho, cho, panienki,
Trzy panienki są ci to moje,
    Cho, cho, cho, to moje.

Wyszła pierwsza cała czarna,
    Cho, cho, cho, cała czarna,
Tyś mi, dziócho, nie podobna,
    Cho, cho, cho, nie podobna.

Wyszła druga trochę bielsza,
    Cho, cho, cho, trochę bielsza,
Tyś mi, dziócho, nie podobna,
    Cho, cho, cho, nie podobna.

Wyszła trzecia bielusinka,
    Cho, cho, cho, bielusinka,
Tyś mi, dziócho, milusinka,
    Cho, cho, cho, milusinka.

Kiebyś była katoliczka,
    Cho, cho, cho, katoliczka,
Miłowałbych twoje liczka,
    Cho, cho, cho, twoje liczka.

Aleś ty jest żydoweczka,
    Cho, cho, cho,- żydóweczka,
Masz ty oczka jak cyganeczka,
    Cho, cho, cho, cyganeczka.






321.
z p. Pszczyńskiego.

Cóż to masz, ma miła,
Cóż to masz za czoło?
Jakech na nie wejrzał
Całe ci zadrżało.

Cóż to masz, ma miła,
Cóż to masz za oczy?
Jak ja do nich wejrzę,
Świat się ze mną toczy.






322.
z p. Rybnickiego.

Siwy gołąbeczek,
To śliczna ptaszyna, —
Spodobała mi się
Przy Rudach dziewczyna.

Wysoko mój ojciec
Te płoty pogrodził:
Jakoż teraz będę
Do kochanki chodził?

Hejże jeno, hejże,
Poradzę ja temu;
Wezmę se kochankę
Do swojego domu.




323.
z p. Rybnickiego.

Siwy gołąbeczek
Ładna to ptaszyna,
Spodobała mi się
W Krakowie dziewczyna.

Jużem był, jużem był
Pod kolana w niebie,
Jakem cię zobaczył,
Skoczyłem do ciebie.

Ty, dziewczyno moja,
Masz oczęta siwe,
Przenikają serca
Szczére i prawdziwe.

Kochana dziewczyno,
Daj mi zimnéj wody,
Niechaj się napiję
Dla twojéj urody.

Dziewczyna skoczyła,
Zimnéj wody dała,
Jam sobie zaśpiewał,
Ona zapłakała.

Wysoko, daleko
Listek na jaworze,
Kto nie szczérze kocha,
Skarz go miły Boże.

Dobra-noc, dziewczyno,
I mamunie twojéj,
Co cię wychowała
Dla pociechy mojéj!




324.
z Cieszyna.

Wszystko tam już spoczywa
W cichéj nocnéj dobie,
Idzie Jan twój a śpiewa
Pod okienkiem tobie:
Dobra noc, śpij dziewczynko,
Śpij, ma miła Rozynko.

Uśnij miła, miła śpij,
Hejha, bąbelota;
O gdyż ci się o mnie śni,
O dziewczynko złota!
Śpij, ma miła Rozynko,
Dobra noc, śpij dziewczynko!




325.
z p. Rybnickiego.

Ach ja tu nie będę,
Ja tu ztąd precz pójdę,
Ach ja tu nie będę,
Ja pójdę precz;
Ja pójdę do świata,
Gdzie róża rozkwita,
Tam sobie wybierę
Co będę chcieć.

Miałech ja dziewczynkę
Jako balsaminkę,
Miałech ja dziewczynkę
Jako obraz;
Potém mię nie chciała,
Inszego se wzięła,
A ja ubożuchny
Nie mam teraz nic!




326.
z p. Raciborskiego.

Dmuchaj mi wiatreczku
Z téj wysokiéj skały,
Rozdmuchniéj mi myśli,
Które mi nastały.

Nastały mi myśli
O cudzéj krainie,
Siadam na koniczka,
Już jadę do innéj.

Jedź, kochaneczku, jedź,
Boże cię błogosław,
Jeno mi szateczkę
Na pociechę, zostaw!

Zostawiam, zostawiam,
Boć ja sam zostanę,
Gdybych ja to wiedział
Że ciebie dostanę.

O ty mię dostaniesz,
Lecz jeszcze nie zaraz,
Bo mój rozmaryjan
Na wianek nie urósł.

Zielono mi rośnie,
Biało mi zakwitnie,
Boć mi jeszcze, synku,
W tym wianeczku pięknie.




327.
z p. Lublinieckiego.

Zasnęła dziéweczka pod lelują,
Przyszedł młodzieniaszek, obudził ją:
Wstań dziewczę,
Nie cknij się,
Pociesz moje serce!

Nie będę ja tobie serca cieszyła,
Jeszcze ja go tobie nie zasmuciła;
Niech go tobie cieszy,
Która w niém leży,
Jam nie jest owa!

Gdybym ja to wiedział że cię dostanę,
Przyszedłbym ku tobie, chociaż bez ścianę,
Bez ścianę murową, .
Bez rzékę Cedrową,
Dziéweczko miła.

Jechałbym ku tobie i w ciemnéj nocy,
Chociażbym miał wybić oczy,
Wybiję koniowi,
Wybiję i sobie,
Mógłbym przyjść ku tobie.

Gdybym ja to wiedział że ja będę twój,
Darowałbym tobie piestrzanek mój,
Piestrzanek złoty
Krakowskiéj roboty,
Jak mi jest drogi!




328.
z Cieszyna.

Ludzie powiadali
Iż się od gór mroczy:
A to się czerwienią
Méj miluśkiéj oczy.

Ludzie powiadali
Iż się od gór zorzy:
To się czerwieniło
Méj miluśkiéj w twarzy.

Ludzie powiadali
Iż się rozjaśniło:
A to się świéciło
Méj miluśkiéj czoło.




329.[143]
z p. Rybnickiego.

O wiemci ja ptaszka w lesie,
Malowane jajka niesie.

Jedne bure, drugie szare, —
Rudzkie dziéwki wszystkie stare.

Tylko jedna najmłodziéjsza,
Jéj gębiczka najsłodziéjsza.

Jeszcze se ją cukrowała,
Coby jeszcze słodszą miała.

Jak ją który pocałuje,
Trzy lata się oblizuje.




330.[144]
z Olawy.

 
Wiem ja ptaszka w lesie,
Malowane jajka niesie,
Jedne białe, drugie szare,
U Ratowic[145] dziewki stare.

U Laskowic są młodziuśkie,
Mają cukrowe gębuśki;
Kiedy jednę pocałuję,
Trzy niedziele cukier czuję.

Nie weź sobie Dupinionkę,
Nie będziesz miał harną żonkę;
Weź ty sobie Laskowionkę,
Będziesz miał harną żonkę.

Kochaj mię, ja ciebie,
Nie żyjmy bez siebie,
Czy na polu, czyli doma,
Tylko bądź ty moja żona.

Kochaj mię, ja ciebie,
Nie żyjmy bez siebie,
Czy na łożu, czy na ławie,
Wszystko to po jednéj sprawie.

Fraszka, fraszka, miliony,
Nie chcę złota, tylko żony!
Kochaj mię, ja ciebie,
Nie żyjmy bez siebie.

Fraszka, fraszka, sto tysięcy,
Dobra dziéwka warta więcéj.
Kochaj mię, ja ciebie,
Nie żyjmy bez siebie.






331.
z p. Olawy.

Od Olawy dészcz idzie,
Mój miluśki nie przyjdzie;
O nie przyjdzie, nie przyjdzie,
Odmówili go ludzie.
_ _ _ _ _ _ _
_ _ _ _ _ _ _





332.
z p. Opolskiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 3/4
\autoBeamOff
| \partial 8 d8 | g8. a16 b4 g8 g | b b (fis) g a fis | e fis g fis e4 |fis8 fis b,8. cis16 dis8 b | e8. fis16 g8 fis e4 | fis8. fis16 b,8. cis16 dis4 | b4 \fermata r4 r8  
\bar ":|."
}
\addlyrics {
Po cie -- płym dé -- szczu to przyj -- -- dzie po -- go -- da, 
przy -- jdź, ko -- chan -- ku, do mnie do o -- gro -- da,
przy -- jdź, ko -- chan -- ku, do mnie do o -- gro -- da.

}
\midi {
\tempo 4 = 100 
}

Po ciepłym dészczu to przyjdzie pogoda, —
Przyjdź, kochanku, do mnie do ogroda.

Nawoniasz się kwiata woniącego
I nabędziesz liczka rumianego.

Cóż ci przyjdzie z mojéj rumieności?
Jednak nie mam ku tobie miłości.

Mój kochanku pójdź ty bliżéj ku mnie,
Znajdzieszci ty piękny kwiatek u mnie.

A cóż mi jest po twoim kwiateczku?
Ja cię zastał z inszym w ogródeczku.

Cicho, cicho, nie powiedz żadnemu,
Dostanę ja się tobie samemu.

Pójdź, kochanku, do mego ogroda,
Bez przykopek to tam ciecze woda.

Nad przykopkiem rozmaryjan kwitnie,
Patrz, kochanku, jak to wonia pięknie.

Biało ja go siała, zielony mi zchodził,
To wszystko, kochanku, iźbyś ranie nie zwodził.

A ja ciebie, dziócho, pod podeszwą noszę,
Ja o co lepszego Pana Boga proszę.




333.
z p. Bytomskiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 3/8
\autoBeamOff
g8 b b | \stemDown a16 [(b)] c4 | a8 e' d \stemNeutral | g,16 [a] b4 | b4 b8 | b b d
\break
c16 [a] g4 
\bar "[|:" 
g16 a b8 b | b16 b b8 b | e d4 | g,16 a b8 b 
\break
b8 d4 | c16 \stemDown a \stemNeutral a8 [g]
\bar ":|]"
s
}
\addlyrics {
Kiej bę -- dzie sło -- ńce, po -- go -- da, 
pójdź -- że, Ja -- siu, do me -- go ogro -- da! 
Na -- wą -- chasz się ziół -- ka pa -- chną -- ce -- go, 
i na -- bę -- dziesz li -- czka ru -- mia -- ne_-_go.
}

Kiej będzie słońce, pogoda,
Pójdźże, Jasiu, do mego ogroda!
Nawąchasz się ziółka pachnącego,
I nabędziesz liczka rumianego.

Cóż mi po téj rumieności?
Kiej nie mam do cię wolności.
Upadnijże matce do nóg,
Będziesz miał wolność, dalibóg.





334.[146]
z p. Rybnickiego.

Sucha lipko rozwijaj się,
Szwarne dziócho namyślaj się!

Jużem ja się namyśliła,
Ciebie, synku, opuściła.

Nie opuszczajże mię jeszcze,
Aż se znajdę sercu miejsce.

Jużem ja se miejsce znalazł,
Dziękuję ci ostatni raz.






335.
z p. Rybnickiego i Lublinieckiego
 
\relative a {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key d \major
\time 3/4
\autoBeamOff
d4 d e | fis fis8 [(e)] d4 | a' a \stemUp b \stemNeutral | a2 e8 [(g)] |fis4 r4 r | g4 g b
\break
g e8 [(dis)] e4 | fis4 fis a | d, fis8 [(e)] d4  | e g e | d2 cis4 | d4 r4 r

\bar "|."
}
\addlyrics {
Świéć -- że mi, mie -- sią -- czku, na ro -- gu ko -- ścio -- ła; 
po -- wiedz mi, ko -- chan -- ko, po -- wiedz mi, ko -- chan -- ko, 
je -- źli bę -- dziesz mo -- ją?
}
\midi {
\tempo 4 = 140 
}


Świéćże mi, miesiączku, na rogu kościoła; powiedz mi,
kochanko, powiedz mi, kochanko, jeźli będziesz moją?

Świéćże mi, miesiączku,
Na rogu kościoła;
Powiedz mi, kochanko,
Jeźli będziesz moją?

Nie powiem ci dzisiaj,
Ani jeszcze jutro,
Boby ci się serce
Od żalu rozpukło.

Powiedz mi, kochanko,
Jeźli będziesz moją?
Niechże mi koniczki
Na dworze nie stoją.

Bo moje koniczki
Wiela mnie kosztują;
Kiej do ciebie jadę,
Podkówki się psują.

Te moje podkówki
Są z drogiéj oceli. —
Nie będziesz mi legał
Na mojéj pościeli.

Bo ta moja pościel
Złotem wyszywana,
A twoja koszula
Siedem lat nie prana. —

Nie staraj że się ty,
Choć koszulka brudna,
Starą matuchnę mam,
O wodziczkę trudna.

Nie tak o wodziczkę
Jako i o praczki,
Już się powydawały
Lubszeckie dziéweczki.




336.
z p. Lublinieckiego.

Rośnie sosieneczka sosnowa,
Jak w lecie tak w zimie zielona.
Wszystko mi się zdaje
Iż ma kochanka
Czarne oczka ma.
Zaszedłem tam rano,
Zaszedłem w południe,
Ona jeszcze leży w pościeli.

Takowa panienka —
Żadna gospodynka
Z ciebie nie będzie.
A cóż tobie, Jasiu, do tego?
Jeszczem nie przepasła nic twego,
Jeśli ci o to idzie,
Przestań do mnie chodzić,
Nie jest nic złego.




337.
z p. Lublinieckiego.

Kiedym ja ten dwór mijał,
Zawoniał mi karafioł[147] [148]
W około, w około.
Jeszcze ja tu raz pójdę,
Ojcu, matce mówić będę
I prosić, i prosić:

Taciczku i matuchno,
Dajcie mi wasze ceruchnę
Nadobną, nadobną.
Jeźli jéj nie chcecie dać,
Dajcie ją se wymalować
Nadobną, nadobną.

To wam tęskno nie będzie,
Możecie się w niéj przeglądać
W około, w około.
Aleć wy mi ją dacie,
Jeno po niéj coś poznacie,
Poznacie, poznacie.

Krasa jéj się utraci,
Jako kwiateczek na naci,
Na naci, na naci.
A ja chłopczyna młody,
Nie mam wąsów ani brody,
Ni brody, ni brody.

Jak ja sobie wyskoczę
I chusteczką mą zatoczę,
Zatoczę, zatoczę,
To mi będą dziewczyny
Zaskakiwać niby liny
W około, w około.




338.
z p. Lublinieckiego.

Kiej ja szedł z karczmy do dom,
Nadeszłem dwie panny,
A ja im dał piękne pozdrowienie,
One mi go nie dały.

Jakóż my go dać miały,
Kiedychmy cię nie znały?
Uwiodłeś nas o zielony wianek,
Którego my mieć miały.

Nie uwiodłech ja ciebie,
Uwiedłaś się ty sama;
Chyciłaś mnie za tę prawą rączkę
Uwiedłaś się ty sama.

To masz talar piéniędzy,
To masz talar piéniędzy,
Żebyś mi ty już nie powiadała,
Iżem ja jest szelma twój.

Nie chcę ci ja talary
Ani żadnych piéniędzy.
Jeno ciebie, ty mój najmilejszy,
Za męża jak najprędzéj.




339.
z p. Lublinieckiego.

Wele tego Jędrzejeczka
Stoi siwy koń;
Siodołeczko malowane,
Osiodłany koń.

Wele tego siodołeczka
Złota podkowa:
A ty, miła kochaneczko,
Musisz być moją.

Jabych pana nie chciała,
Bo rad w karty gra.
A jabych téż panny nie chciał,
Czarne nogi ma.

Panna pójdzie do Dunaju,
Omyje nogi; —
A pan przegra sto talarów,
Będzie ubogi.

Choć pan przegra sto talarów,
To jest nie wiele; —
Panna głowy nie czesała
Cztéry niedziele.

A cóż panu jego mości
Do mojéj głowy?
Osiodłaj se pan koniczka
A jedź do wdowy.

Jak pan pojedzie do wdowy,
To pannę minie;
Panna pójdzie za takiego,
Co pasa świnie.

Albo to nie są ludzie,
Co pasą świnie?
Co mi Pan Bóg naznaczył,
To mię nie minie.




340.
z p. Rybnickiego.

Za olszyną, za olszyną
Malowany dwór,
Malowana kolaseczka
I siwasty koń.

Na tym koniu złota grzywa,
Strzebna podkowa: —
A ja ciebie, panno, nie chcę,
Boś jest uboga.

A ja cię téż, wacpan, nie chcę,
Bo rad w karty grasz.
A ja cię téż, panno, nie chcę,
Czarne nogi masz.

A ja skoczę do Dunaja
Umyję nogi,
Wacpan przegra sto talarów,
Będzie ubogi.

Sto talarów, sto talarów
I to nie wiele; —
Panna nie czesała głowy
Cztéry niedziele.

A cóż tobie, wacpan, po tém
Do mojéj głowy?
A ty siadaj na twego konia
I jedź do wdowy.

Nie zalecałech się wdowie
Ani mężatce,
Jeno tobie, moja panno,
Piérwszéj plugawce.




341.
z p. Lublinieckiego.

Przyszedł pod okieneczko,
I wołał: Marjaneczko,
Otwórz mi okieneczko!
Kochanko, serce moje,
Otwórz okienko twoje!
Matuchna usłyszała:
Nie dla ciebie, ty hultaju,
Córeczkęm wychowała.




342.
z p. Rybnickiego.

Nie przebieraj, krasna panno,
Być nie przebrała;
Przebierzesz ty w studni wodę,
Abyś wiedziała;
Weź se co chcesz,
Kiej mię nie chcesz,
Ja o ciebie nie stoję.

Król po ciebie nie przyjdzie,
Książę cię minie,
Będzie na cię taki dobry
Co pasie świnie. —
Czy to nie są
Dobrzy ludzie,
Co pasą świnie?




343.
z p. Rybnickiego.

Ciecze mi wodziczka,
Po kamieniach brzęczy,
Pytam cię się, dziócho,
Wiela masz tysięcy?

Cóż mię się ty pytasz,
Wielabych ich miała?
Przód mię się ty pytaj,
Jeślibych cię chciała?




344.
z p. Strzeleckiego.

Ty myślisz, iż mnie zwiedziesz,
Że się ku mnie nie nawrócisz!
Mnie bez ciebie wesoły świat,
Ustroję się jak biały kwiat.

Jeszcze ja się usznuruję,
Z innymi się wytańcuję;
Ty za mną poglądać będziesz,
Łzami się oblewać będziesz.

Mój wianeczek cyprysowy
To ozdoba mojéj głowy,
Alboć on mnie chodzi kołem
Nad tém mojém białém czołem.

Ty się ku mnie nie nadwijaj,
Piéniążków se nie przepijaj,
Bo nie będziesz pocieszony,
Nie będziesz miał ze mnie żony.

Jeszcze ja się raz nadwinę,
Flaszkę piwa se wypiję,
A potém se oczy zatkam
Piękną bialuśką szatką.




345.
z p. Strzeleckiego.

Mój koniczek krzywo stoi,
Krzywo jest, krzywo jest;
Kto ku mojéj dziosze chodzi,
Szelma jest, szelma jest.

Jak go przy niéj zastanę,
Pisnę ja nim o ścianę,
A on musi maszerować,
A ja przy niéj zostanę.




346.
z p. Strzeleckiego.

Prawdę ludzie mają,
O tobie gadają,
Że ty nie chcesz nic robić.

Nie wierz ty, syneczku,
Nie wierz ty,
Przyjdź ty jutro rano.

Jak ja rano wstaję,
Krowiczki wydoję,
I na pole żénę. —

A on przyszedł w połednie, —
Jego milusinka
Z łóżka wybiegnie.

Prawdę ludzie mają,
O tobie gadają,
Że ty nie chcesz nic robić.




347.
z p. Lublinieckiego.

Dziewczyno, dziewczyno,
Z czarnemi oczami,
Oj! z takiemi jako ja
Pójdziemy do gaja.

Pójdziemy do gaja,
Z gaja do brzeziny;
Nie będę ja z tobą,
Będzie ze mną inny.

Diewczyno ze Szląska,
U trzewiczka stążka,
A na szyi korale,
Zęby jak szynale.[149]

Tyści mi kawaler,
Cóż z twojéj prywaty!
Na nic cię nie użyć
Do żadnéj ochoty.

Sam i własnéj woli
Nie poradzisz sobie,
Zawstydzić się musisz,
Gdy stanę przy tobie.




348.
z p. Pszczyńskiego.

Gdyż mię ma maciczka chowała,
Miłośnie się mi uśmiechała.
Dziwna rzecz że inni,
Że mnie z tego wzieni;[150]
Śmieje się na mnie niegdy inny.

Gdyż mię po wodziczkach wodziła,
Każdą godzinę za mną chodziła.
Dziwna rzecz że inni,
Że mię z tego wzieni;
Teraz za mną chodzi niekto inny.

Gdyż ja bez chodniczek chodziła,
Sama mię za rączkę wodziła.
Dziwna rzecz że inni.
Że mię z tego wzieni;
Teraz mię za rączkę wodzi inny.

Gdym na jéj klinie jadowała,
Jak mi moję twarzyczkę głaskała!
Dziwna rzecz że inni,
Że mię z tego wzieni;
Teraz mię głaskuje niekto inny.




349.
z p. Raciborskiego.

Siadł on na koniczka,
Nóżki do strzemienia:
Powiedz mi, dziéweczko,
Jakie masz sumnienie

Mamci ja sumnienie,
Możesz dobrze wiedzieć,
Kiejś mnie się nie myślał wziąść,
Było mi powiedzieć.

Bodajżeś, dziéweczko,
Bodajżeś skąpała
Za moje gorzałkę,
Coś mi wypijała.

Nie gadaj, syneczku,
Bóg cię wysłyszy,
Kiejch przyszła do karczmy,
Toś był przy mnie piérwszy.




350.
z p. Rybnickiego.

Szczebioce skowronek,
Jak w górę wyleci, —
Szukam serca twego,
Już to roczek trzeci.

Jak róża jest miła,
Rozkwitła i świeża, —
Tak moja dziewczyna.
Gdy się do mnie zbliża.

Wabią się w gaiku
Turkawki na parę;
Przymij serce moje, —
Ode mnie ofiary.

Kwitną wonne zioła,
Zbiera miodek pszczoła,
I ja miodek czuję,
Gdy cię pocałuję.




351.
z p. Rybnickiego.

Moja matka nie rozumie,
Co ta moja młodość umie;
Moja młodość bardzo płocha,
Kogo widzi, tego kocha.




352.[151]
z p. Bytomskiego.

O! którędyż to, którędy,
Dziéwczę do ciebie?
Przyjdź, syneczku, przez ten ogród,
Nie zawrę ja tych żadnych wrót,
Przyjdź, syneczku, przyjdź!

A jak będą wrota skrzypieć,
Dziewczyno moja?
Faskę masła odżaluję,
A te wrota nasmaruję,
Przyjdź, syneczku, przyjdź!

A jak będzie piesek szczekał,
Dziewczyno moja?
Pieskowi dam kąsek chleba,
Niech nie szczeka, kiej nie trzeba,
Przyjdź, syneczku, przyjdź!

A jak będą gęsi gęgać,
Dziewczyno moja?
Gęsi pędzimy na wodę,
My se robimy wygodę,
Przyjdź, syneczku, przyjdź!

A jak będą kaczki gdakać,
Dziewczyno moja?
Ja zawołam na kucharkę,
Aby im dała tatarkę,
Przyjdź, syneczku, przyjdź!

A jak będzie ojciec słyszał,
Dziewczyno moja?
Flaszkę wina odżałuję,
Pana ojca poczęstuję,
Przyjdź, syneczku, przyjdź!

A jak będzie matka słyszeć,
Dziéwczyno moja?
Matce kupimy na czépiec,
I my usiadamy za piec,
Przyjdź, syneczku, przyjdź!

A jak będą dzieci słyszeć,
Dziewczyno moja?
Damy dzieciom po jabłuszku,
A całujemy na łóżku,
Przyjdź, syneczku, przyjdź!

A jak będą myszy słyszeć,
Dziewczyno moja?
Idź do diabła, ty psie łysy,
Kiej się boisz biednéj myszy,
Już mi to nie chódź!




353.
z p. Rybnickiego i Oleskiego.

Pytam cię się, kochaneczko,
Piérwszy raz,
Kiedy mi ty rączkę dasz?

Poczekaj ty, mój kochanku,
Do rana,
Jak będę z tobą sama!

Pytam cię się, kochaneczko,
Drugi raz,
Kiedy mi ty gęby dasz?

Poczekaj ty, mój kochanku,
Do tydnia,
Aże przyjdę od Wiednia!

Pytam cię się, kochaneczko,
Trzeci raz,
Kiedy mi ty wianek dasz?

Jak się będzie sucha lipka
Zielenić,
Biała róża czerwienić!

Kupił sobie czerwonego
Harasu,
Owił różą zawczasu.

Kupił sobie zielonego
Fabora,
Obił lipę dokoła.

Teraz wyjzdrzyj, kochaneczko,
Ze sieni,
Jak się lipa zieleni!

Teraz wyjzdrzyj, kochaneczko,
Ze sieni,
Jak się róża czerwieni!




354.
z p. Rybnickiego.

Na tym pańskim moście
Rozmaryjan rośnie,
Żaden go tam nie podlewa,
On tam nie urośnie.

Jak ja tędy pójdę,
Podlewać go będę,
Jeśli się zieleni, —
To się żenić będę.




355.
z p. Kozielskiego i Rybnickiego.

Nasiałach rozmaryjanku, —
On mi nie zeszedł:
Posłałach ja po kochanka,
On mi nie przyszedł.

Gdy on mi nie przyjdzie,
Niech nie chodzi,
Rozmaryjan pięknie schodzi
Pięknie zielony.




356.
z p. Rybnickiego i Lublinieckiego.

Namówili mi matka
Piérwszego;
A ten piérwszy
Bardzo pyszny,
Nie chcę go, nie chcę go.

Namówili mi matka
Drugiego;
A ten drugi
Ma nos długi,
Nie chcę go, nie chcę go.

Namówili mi matka
Trzeciego;
A ten trzeci
Ma złe dzieci,
Nie chcę go, nie chcę go.

Namówili mi matka
Czwartego;
A ten czwarty
Ma złe portki,
Nie chcę go, nie chcę go.

Namówili mi matka
Piątego;
A ten piąty
Patrzy w kąty,
Nie chcę go, nie chcę go.

Namówili mi matka
Szóstego;
A ten szósty
Bardzo tłusty,
Nie chcę go, nie chcę go.

Namówili mi matka
Siódmego;
Bo ten siódmy
Bardzo szumny,
Wezmę go, wezmę go!



357.
z Cieszyna.

Adamku nasz
Co to robisz?
Na łące ci pasą,
Tyś jest między chasą,[152]
Ty nic nie dbasz.

Adamku mój,
We słowie stoi,
Żeś mi ty ślubował,
Jakeś mnie miłował,
Że będziesz mój.

Annulko ma,
Nie jest można,
Doczkaj aż do roku,
Aż będzie pół roku
To będziesz mój.

Annulko ma,
Rostomiła!
Do śmierci najdalszéj
Moja najmilejsza,
Żadna inna!





358.
z p. Rybnickiego.

Jedyna dziewczynka
We wsi była,
Jednę koszulinkę
Tylko miała.
We dnie prała,
W nocy nie spała,
Aż do rana przyszli
Chłopcy ją namawiać:
Dziewczynko miła,
Badźże mi szczéra.

Ślubujże mi!
Jakóżbym ja tobie ślubowała,
Gdym ja już inszemu
Wianek dała?
Zielony wianek,
Śrebrny pierstrzanek,
Jużem dała;
Zielony wianek,
Z palcem pierstrzanek
Jużem dała.





359.
z p. Rybnickiego.

Temuch ja cię nie chciał
Żeś bardzo ospała,
Temuch ja cię nie chciał
Że bardzo śpisz.

Jakech ku tobie przyszedł,
Takech zaś odeszedł,
Dałech ci gębiczki,
Ty nic nic wiesz.





360.
z p. Rybnickiego.

Nie stójcie młodzieńce w dworze,
Pójdźcie lepiéj do izby;
Posiadajcie se w komorze,
Nie cierpcie tam zimy.

Mychmy tu nie przyszli posiedzieć,
Mychmy tu nie przyszli postać;
Wy macie trzy piękne ceruszki,
My chcemy ich jednę dostać.

Nie bierzże, Antońku, takowéj,
Która jest bardzo pyszna,
Boby ani za tobą
Na dwór nie wyszła.

Nie bierzże, Antońku, takowéj,
Która jest zamroczona,
Boby ci się mroczyła
Od rana do wieczora.





361.
z p. Pszczyńskiego.

Leci, leci ptak
Bez zielony sad,
Nad dworem się toczy,
Dźwiga w niebo oczy,
Karolko woła.

Karolko miła,
Karliczek woła,
Byś nie była pyszna,
Na dwór k'niemu wyszła
Sama jedyna!

Ona nie wyszła,
Posła posłała:
Idź mój miły pośle,
Powiedz mu to słusznie
Żech nie jest sama.

Poseł, jak mógł, łgał,
A sobie namawiał.
Ach, ja nieszczęśliwa,
Iżech tam nie wyszła
Sama jedyna!





362.
z Cieszyna.

Kulało się, kulało
Czerwone jabłuszko, —
Komuż się ty dostaniesz,
Moja złota dziéweczko?

Kulały się, kulały
Dwie naprzeciw sobie, —
Komużbych się dostała,
Karliczku, jak tobie?

Komużbych się dostała
Niż, Karliczku, tobie?
Tyś jest szwarny i ja téż,
Wejrzyjmy po sobie.





363.
z Cieszyna.

Jeno się, ma miła,
Dobrze chowaj,
Kupię ci trzewiczki
Aksamitowe.

Ja ci się, mój miły,
Dobrze chowam,
Dałeś mi piestrzanek,
Ja go nie mam.

Jakech se w potoku
Ręce myła,
Tamech go do wody
Upuściła.





364.
z p. Rybnickiego i Gliwickiego.

lVarA = \lyricmode { Na mnie się lu -- dzie gnie -- wa -- ją, a o to mię ob -- ma -- wia -- ją, że ja grze -- czna dla ka -- żde -- go, i w_tém nic nie wi -- dzę złe -- go! Gdy ja i -- dę do ko -- ścio -- ła, tak ja je -- stem téż we -- so -- ła, gdy téż mru -- gnę na któ -- re -- go —_i w_tém nic nie wi -- dzę złe -- go! }

sVarA = { e8 f8 g8 g8 a8 g8 | \stemDown g8[( c8)] c4 r4 | \stemNeutral e,8 f8 g8 g8 a8 e8 | g8[( f8)] f4 r4 |
d8 e8 f8 f8 g8 f8 | f8[( b8)] \stemUp b4 r4 | b8 a8 g8 f8 e8 d8 | c8[( \stemDown c'8)] c4 r4 \stemNeutral | c8 e,8 c'4 b4 | a8 d,8 \stemUp b'4 \stemNeutral a4 | b,8[( d8)] a'8[( g8)] f8 d8 | c8 e8 a4 g4 |
| c8 e,8 c'4 b4 | a8 d,8 \stemUp b'4 a4 | b,8 d8 a'8 g8 f8 d8 | c8[( \stemDown c'8)]c4 r4 \bar "|." }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\relative c' {
\time 3/4
\override Staff.TimeSignature #'transparent = ##t
\set Staff.midiInstrument = #"flute"
\key c \major
\autoBeamOff \sVarA
}
\addlyrics { \lVarA
} }



Na mnie się ludzie gniewają,
A o to mię obmawiają,
Że ja grzeczna dla każdego,
I w tém nic nie widzę złego!

Gdy ja idę do kościoła,
Tak ja jestem téż wesoła,
Gdy téż mrugnę na którego —
I w tém nic nie widzę złego!

Mówią że ja jestem płocha,
Że dwuch chłopców na raz kocham:
Lepszej to dwuch, niż jednego, —
I w tém nic nie widzę złego!

Kocham Jasia, kocham Stasia,
Tego mi zazdrości Basia;
Jam przyjaciel Stasia mego, —
I w tém nic nie widzę złego!

Mówią że ja paraduję,
I ojców dużo kosztuję;
Nie pożądam od cudzego, —
I w tém nic nie widzę złego!

Mówią, gdy będę przebierać,
To muszę panną umierać;
Użyłam dość świata tego, —
I w tém nic nie widzę złego!




365.
z p. Gliwickiego.
 
\relative c'' {
\time 3/4
\set Staff.midiInstrument = #"flute"
\key c \major
\autoBeamOff
g8 g8 e'4 d4 | c8 b8 a4 g4 | g8 g8 f4 d4 | a'8 a8 g4 e4 | d8 d8 e4 fis4
g8 g8 b4 d4 | d8 d8 c4 fis,4 | f8 g8 a4 g4 | g8[ g8] e'4 d4 |
\stemDown c8[ e,8] \stemNeutral a4 g4 | g8[ g8] f4 d4 | a'8[ a8] g4 e4 | g8[ g8] e'4 d4 | \stemDown c8[ e,8] \stemNeutral a4 g4 | 
g8[ g8] f4 d4 | c8 c'4 r8 r4
\bar "|."
s
}
\addlyrics {Na mnie się lu -- dzie gnie -- wa -- ją, a o to mnie ob -- ma -- wia -- ją, że ja grze -- czna dla każ -- de -- go, i w_tém nic nie wi -- dzę złe -- go, dana, da -- na, - - - - - - - - - - - - - - - - - - da -- na.
}


Na mnie się ludzie gniewają,
A o to mnie obmawiają,
Że ja grzeczna dla każdego,
I w tém nic nie widzę złego.
Dana, dana, i t. d.

Dalsze wiersze jak w poprzedniéj pieśni.

366.
z p. Raciborskiego.

Powiadają ludzie na mnie,
Iże chodzę ku cudzéj pannie:
A cóż komu do tego,
Kiedy jest co szwarnego?

Powiadają brat i siostry:
Ta panna ma język ostry!
Choćby go miała jako miecz,
Ona musi moją być.

Powiadają mi przyjaciele,
Iż ta dziócha nie ma wiele;
Choćby grosza nie miała,
Ona musi moją być.

Powiadają mi wszyscy doma:
Ta nie będzie twoja żona.
A ja temu nie wierzę,
Jeszcze tam raz pobieżę.

Jak on przybiegł pod okieneczko,
Zawołał on: Moja kochaneczko,
Otwórz mi ty jeszcze raz,
Namówimy my się oba wraz.

A ja tobie nie otworzę.
Jeszcze zaprę i założę,
Łóżeczko swe uścielę,
A z ciebie się wyśmieję.

Była łaska, już jéj niéma,
Bo się skryła pod korzenie,
Pod korzenie, pod paproć,
Ty się, moja łasko, ponawroć.

Lepiéj było doma leżéć,
Niż ku dziosze w nocy bieżéć;
Lepiéj było doma spać,
Niż darmo dzióchy namawiać.




367.
z p. Kozielskiego.

Prawdęć mi mówili
Ta moja mamuliczka,
Iże ja nie ujzrzę
Przed sobą chodniczka.

Prawdę mi mówili
Ten mój tatuliczek,
Iże mię się zaprze
Każdy przyjacieliczek.

Przyjaciele nie znają,
Rodzice nie dbają; —
Ja uboga sieroteczka
Gdzież się podziać mam?

Do skały nie włażę,
W kamieniu nie będę,
U ciebie, kochaneczku,
Przebywać nie mogę.




368.
z p. Gliwickiego.
 
\relative d' {
\time 3/4
\set Staff.midiInstrument = #"flute"
\key bes \major
\autoBeamOff
f8. f16 g4 a | bes4. d8 c a | bes8. g16 f4. r8 | c'8. c16 d4 e 
\break
f4. a8 g e | f8. d16 c4. r8
\bar "[|:"
f8. g16 f4 d | bes4. d8 c a 
\break
\stemUp bes8. \stemNeutral g16 f4. r8
\bar ":|]"
s
}
\addlyrics {
Sie -- dzi ptak na bu -- ko -- wi -- nie, 
sku -- bie mech, 
sie -- dzi ptak na bu -- ko -- wi -- nie, 
sku -- bie mech: 
szwar -- na pan -- no, daj mi gę -- by, 
bo -- bym zdechł.
}


Siedzi ptak na bukowinie,
Skubie mech: —
Szwarna panno, daj mi gęby,
Bobym zdechł.

Nie zdechniesz ty, stary dziadzie,
Nie zdechniesz,
Dokąd się ty mojéj gębuśki
Nie dotkniesz.

Przestanieszci, dziéweczko,
Tańcować,
Jak ty będziesz dzieciąteczko
Piastować.

Przestanę téż, stary dziadzie,
Albo nie,
Twoje nogi wybiegane,
Moje nie.

Dam ja mojéj piastuneczce
Dwa bite,
To mi weźmie dzieciąteczko
Powite.

Dam ja mojej piastuneczce
Kęs złota,
Nie wrzucić mi dzieciąteczka
Do błota.




369.
z p. Gliwickiego.
 
\relative d'' {
\time 2/4
\set Staff.midiInstrument = #"flute"
\key bes \major
\autoBeamOff
d4 c8 a | \stemUp bes \stemNeutral g f4 | g8 g a a | bes4. r8 | d4 c8 a | \stemUp bes \stemNeutral g f4 
\break
g8 g a a | bes4 r4
\bar "[|:"
bes8 d d d | d c c c | \stemUp bes g \stemNeutral bes bes | 
\break
a8 g g g | g4 g8 g | f4 es'8 es | d bes c a | bes4 r4
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
Gdy przyj -- dzie so -- bo -- ta,
to we -- so -- ły dzień;
mi -- ła już wy -- glą -- da,
skąd przyj -- dzie mi -- ły.
Z_wie -- czo -- re -- czka cie -- mna no -- cka,
mi -- ła o -- twie -- ra dźwie -- re -- czka,
ra -- da -- by ga -- da -- ła
ze dwie sło -- we -- czka.
}

Gdy przyjdzie sobota -
To wesoły dzień;
Miła już wygląda,
Skąd przyjdzie miły.
Z wieczoreczka ciemna nocka.
Miła otwiera dźwiereczka,
Radaby gadała
Ze dwie słoweczka.

Nie staraj się dziéwczę,
Nie sąśmy piérwsi,
Byli téż przed nami,
Byli téż insi,
Co się z sobą pogniewali,
A przecie się zaś dostali,
Co nam Bóg naznaczył,
To nam téż będzie.




370.
z p. Gliwickiego.
 
\relative d'' {
\time 3/4
\set Staff.midiInstrument = #"flute"
\key es \major
\autoBeamOff
es8 d es4 c | bes8 bes es g, as \stemUp bes \stemNeutral | c8 c \stemUp bes4 \stemNeutral as | g8 \stemUp bes \stemNeutral f4. r8
\break
es'8 c bes4 bes | es8 g f d es c | \stemUp bes \stemNeutral as g4 g' | f8 d es4. r8
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
Py -- tam cię się, mo -- ja ko -- cha -- ne -- czko,
o co cię ma -- tka bi -- ła?
Je -- no o to, ty mój ko -- cha -- ne -- czku,
i -- żem z_to -- bą mó -- wi -- ła.
}

Pytam cię się, moja kochaneczko,
O co cię matka biła?
Jeno o to, ty mój kochaneczku,
Iżem z tobą mówiła.

Gdyby ciebie, moja kochaneczko,
Miała matka o to bić,
To ja wolę, moja kochaneczko,
Przestać do ciebie chodzić.

Lepiéj zrobisz, ty mój kochaneczku,
Kiedy przestaniesz chodzić;
Aleć se téż, ty mój kochaneczku,
Inszéj nie musisz łowić.

Nie będzieć mnie głowiczka bolała,
Choć mnie, Jaśku, nie weźmiesz,
Alem sobie jednak nie myślała,
Iż się bez mnie obędziesz.







IX.
Pieśni weselne.




371.
z p. Rybnickiego.

Nie wiedziała co czyniła od żalu,
Powiesiła swój wianeczek na gaju.

Nie wiedziała co czyniła od myśli.
Powiesiła swój wianeczek na wiśni.

Nie wiedziała co czyniła od smutku,
Powiesiła swój wianeczek na buczku.

Teraz tu wiś, ty wianeczku ruciany,
Aże przyjdzie ten dla mnie obiecany.




372.
z p. Rybnickiego.

Siewaj maryjan,
Kochanko, siewaj maryjan,
Ostawię ci na zagrodzie
Dwa zagony nań.

Tego nie wiele,
Kochanku, tego nie wiele,
Bo ja rada wianki wiję
W każdą niedzielę.

Wprzód sobie uważ,
Kochanko, wprzód sobie uważ,
Jeźli będzie z kochaneczka
Dobry gospodarz?

Nieskoro potém,
Kochanko, nieskoro potém,
Jak ty będziesz wycierała
Oczka pod płotem.




373.
z p. Lublinieckiego.

Oj, oj, nie może!
Wisi czépiec w komorze.

Wisi ich tam pono sześć,
Obierz sobie który chcesz.

Obierz se ten bielony
Za twój wianek zielony.




374.
z p. Rybnickiego.

O jeno dziś, jeno dziś
We wianku ty chodzisz.

A czemuż to, czemuż to?
Jeszcze mogę i jutro.

Nie możesz ty, nie możesz,
Wisi czépiec w komorze.

Wisi ich tam bali sześć,
Wybierz sobie, ktery[153] chcesz.

Wybierz sobie ze złota
Za twoją stałą cnotę.

Wybierz sobie rąbkowy
Za wieniec rozmarynowy

Wybierz sobie bielony
Za twój wieniec zielony.




375.
z p. Oleskiego.

Siadaj, dziéwko, na wóz.
Warkoczki se załóż
Na to prawe ramiono.

Czy ci nie po woli?
Czy cię głowa boli?
Czy ci ojca, matki żal?

Nie żal mi matuchny,
Nie żal mi taciczka,
Ani całéj rodziny.

Jeno mi żal wianka,
Złotego piestrzanka,
O mój Boże jedyny!

Gdzież są tatuliczek,
Gdzież są tatuliczek?
Będę ja im dziękować.

Taciczek w piwnicy,
Talarki mi liczy,
Wszystkoć mi to na pomoc!

Gdzież są mamuliczka,
Gdzież są mamuliczka?
Będę ja im dziękować.

Matuchna na górze,
Pierzyneczki wiąże,
Wszystkoć mi to na pomoc!

Gdzież jest siostrzyczka,
Gdzież jest siostrzyczka?
Będę ja jéj dziękować.

Siostrzyczka w ogrodzie,
Cztéry wołki wiedzie,
Wszystkoć mi to na pomoc!

Gdzież jest braciszek,
Gdzież jest braciszek?
Będę ja mu dziękować.

Braciszek jest w chléwie,
Koniczki futruje,[154]
Wszystkoć mi to na pomoc!


376.
z p.Rybnickiego.

O siadaj, siadaj,
Kochanie moje!
Nie pomoże tobie
Płakanie twoje.
Miły Boże, mocny Boże,
Już koniczki są we wozie,
Zaprzągane są.

Jeszcze ja na wóz
Nie będę siadała,
Bom jeszcze ojcu
Nie dziękowała.
Dziękuję wam, panie ojcze,
Wychowaliście mię dobrze,
Już nie będziecie.

O siadaj, siadaj,
I t. d. jak piérwsza zwrotka.

Jeszcze ja na wóz
Nie będę siadała,
Boch jeszcze matce
Nie dziękowała.
Dziękuje wam, pani matko,
Wychowaliście mię gładko,
Już nie będziecie.

O siadaj, siadaj,
I t. d.

Jeszcze ja na wóz
Nie będę siadała,
Boch jeszcze siostrom
Nie dziękowała.
Dziękuję wam, moje siostry.
Obchodziliśmy się dobrze,
Już nie będziemy.


O siadaj, siadaj,
I t. d.

Jeszcze ja na wóz
Nie będę siadała,
Boch jeszcze bratom
Nie dziękowała.
Dziękuję wam, moje braty,
Obchodziliśmy się jak katy,
Już nie będziemy.

O siadaj, siadaj,
I t. d.

Jeszcze ja na wóz
Nie będę siadała,
Bom jeszcze progom
Nie dziękowała.
Dziękuję wam, miłe progi,
Chodziły tam moje nogi,
Już nie będą.

O siadaj, siadaj,
Kochanie moje!
Nie pomoże tobie
Płakanie twoje.
Miły Boże, mocny Boże
Już koniczki są we wozie,
Zaprzągane są.

Jeszcze ja na wóz
Nie będę siadała,
Boch jeszcze łyżkom
Nie dziękowała.
Dziękuję wam, moje łyżki.
Myły was tu moje rączki,
Jużci nie będą.


377.
z p.Lublinieckiego.

Siadajże ty na wóz,
Warkoczy sobie załóż.
Już ja po cię przyjechał.
Czy ciebie głowa boli?
Czy ci co nie po woli?
Czyli tobie ojców żal?

O mnie nie żal ojca,
A mi nie żal matki,
Ani żadnéj rodziny;
Jeno mi żal przecię,
Iż muszę iść za cię,
Ach mój Boże jedyny!




378.
z p. Kozielskiego i Oleskiego.

Wyjrzyj jeno za okienko,
Jak tam wilczek skacze;
Znać, że jeszcze żony nie ma,
Bo się nie kłopoce.

Ożeń się ty, ożeń ty się,
Ty leśna bestyja,
A będziesz potém tak biedny
Jako jestem i ja.

Wilczysko się ożeniło, —
Uszy opuściło!
Au, au, au, au,
Cóż mi potém było?






X.
Pieśni małżeńskie.




379.
z p. Rybnickiego.

Zielona rutka jałowiec —
Lepszy młodzieniec
Niż wdowiec.

U wdowca drobne dziatki są.
A młodzieniaszek
Jeno sam.

U wdowca dziatki wołają,
Że swojéj matki
Nie znają.

Coby je zienia przykryła,
A druga matka
Nie biła.


380.[155]
z p. Bytomskiego.

Zielona lipa
Niebieski jałowiec, —
Lepszy młodzieniec
Aniżeli wdowiec.

Bo za wdowcem dzieci są,
A młodzieniec tylko sam;
Młodzieniec jedzie i krzyka,
A wdowiec stęka, wyrzéka.


381.
z p. Gliwickiego.

Zachojnęła gałązeczka
Z jałowca;
Przecie wolę młodzieniaszka
Niż wdowca.

Boć u wdowca, boć u wdowca
Dziatki są,
Młodzieniaszek jako ptaszek
Tylko sam.

Bo za wdowcem drobne dziatki
Płakały,
Bodajbyśmy takiéj, matki
Nie znały.




382.
z p. Rybnickiego.

Miałach ja miłego cztéry lata,
Jak przyszło na piąty, to mię niechał.
Studzienna wodziczka, studzienny las, —
Jeźli będzie dobry, przyjdzie on zaś.

Jak przyszedł pod moje okieneczko:
Stańże a otwórz mi kochaneczko;
Rodzice rostomili marnoście mię ożenili,
Marne to było ożenienie, z moją miłą rozłączenie.

Z tą długo żyć ja nie mienię,
Bo ja jeno ojcowską wolę czynię:
Kiedyś mi nie była za żeniczkę,
Proszę cię, byćże (bądźże) mi za druchneczkę.

Nie możnaby mi było do kościoła iść,
Ani ci na głowę wianeczka włożyć;
Ale ja pójdę do kościoła,
Będę ja prosić Pana Boga:

Aby ci Pan Bóg szczęścia nie dał,
Iżebyś z młodych lat chleba żebrał,
Chleba żebrał, z laską chodził, —
Za to, syneczku, żeś mię zwodził.




383.
z p. Oleskiego.

Puk, puk, puk, puk w okieneczko,
Otwórzże mi kochaneczko!

A jabym ci otworzyła,
Gdybym ja tu sama była.

Ale ja tu nie jest sama,
Bo tu jest mój kochaneczek.

Bo tu jest mój kochaneczek,
Co przyjechał po wianeczek.

Po wianeczek po zielony
Z maryjanku uwiniony.

Z maryjanku zielonego,
W ogródeczku urwanego.

Ciężki, ciężki kamień młyński,
Jeszcze cięższy stan małżeński.

Bo kamień młyński ten utonie,
Stan małżeński nie zaginie.




384.
z p. Bytomskiego.

Kiebyś był co dobrego,
Tobyś kupił dzieciom czego:
Aleś ty jest jaki taki,
I kupiłeś róg tabaki.
I wlazł za piec i zażywał,
A na dziatki różkiem kiwał:
Pójdźcie dziatki, zażywajcie,
Z ojca chleba nie wołajcie.
A dziatki toż używały,
Boraczki[156] poumiérały.




385.
z Cieszyna.

O niéma tu, niéma,
Coby mnie cieszyło;
O niéma tu, niéma,
Co mnie cieszy!

Co mnie cieszyło,
Z wodą upłynęło;
O niéma tu, niéma,
Co mnie cieszy!

Jakie jest oranie
Bez pługa, bez koni.
Jakie jest oranie
Bez kolców? —

Takowe oranie
Jako miłowanie,
Jako miłowanie
Bez gębiczek.

Porząd mi dawali,
Co mi się nie lubi;
Porząd mi dawali,
Co ja nie chcę.

Dawali mi wdowca,
Ma jeno pół serca;
Pół go dał niebodze,
Półby dał mnie.




386.[157]
z p. Opolskiego.

Niewolo moja
Dałaś mi mola,
Dałaś mi chłopa starego;
Ani go obłapić,
Ani pocałować,
Ani mi się uśmiać do niego.

Leży jako kłoda,
Ziąbi jako woda,
Patrzy jako leśna potwora:
Co na niego wejzdrzę,
Uboga dziéweczka,
To mnie zaboli głowa.

Zęby mu wypadły,
Oczy mu w dół wpadły,
Głowa mu osiwiała.
Czegóż ja teraz,
Uboga dziéweczka,
Czegóż ja tu dostała!




387.
z p. Gliwickiego.
 
\relative g' {
\set Staff.midiInstrument = #"viola" 
\key b \minor
\time 3/4
\autoBeamOff
fis8( fis8) b ais b cis | d d( d) cis b cis | a a( a) g fis g |
\break
a8. fis16 d4. r8 | fis8. fis16 fis8 gis a gis  |fis8. fis16 fis8 gis a gis |
\break
b cis d cis b cis | fis,8. gis16 a4. r8  \bar "|." 
} 
\addlyrics { \small {
Nie -- wo -- la mo -- ja da -- łaś mi mo -- la, da -- łaś mi mę -- ża sta -- re -- go, a -- ni z_nim po -- ga -- dać, a -- ni po -- roz -- ma -- wiać, a -- ni le -- żéć we -- dle nie _ -- go.
}
}


Niewola moja
Dałaś mi mola,
Dałaś mi męża starego,
Ani z nim pogadać,
Ani porozmawiać,
Ani leżéć wedle niego.

Leży jako kłoda,
Zimny jako woda,
Patrzy jako leśna potwora.
Młody jak pióreczko,
Grzeje jak słoneczko,
Toć mi przy młodym wygoda.






388.[158]
z p. Lublinieckiego.

Ach biada, biada.
Poszłam za dziada!
Cóż ja będę czyniła?
Dziada jeno szczére kości,
Żal się, Boże, méj młodości,
Com ja marnie straciła.

Wyszczerzył zęby,
Chce u mnie gęby,
Patrzy jak leśna sowa.
Ach biada, biada,
Poszłam za dziada,
Nieszczęsna białogłowa!

Ni dziada sprzedać,
Ni go zamienić.
Cóż ja będę robiła?
Biedna ja nieboga,
Co dzień proszę Boga,
Żebym wdową wnet była.






389.
z p. Rybnickiego.
 
\relative a' {
\set Staff.midiInstrument = #"violin" 
\key e \major
\time 3/4
e8  fis16( gis) a4 gis| fis e r | \autoBeamOff b'8 b e4 dis |
cis b r |  b8. b16 e8 dis cis b | a8. b16 cis8 b a gis | fis8 gis a4 b |fis e r  \bar "|." 
} 
\addlyrics { \small {
Za -- wszech po -- my -- śla -- ła 
że się do -- brze wy -- dam, 
a ja się u -- ga -- niam 
a ja się u -- ga -- niam 
aż do śmier -- ci z_bie -- dą.
}
}

Zawszech pomyślała
Ze się dobrze wydam,
A ja się uganiam
Aż do śmierci z biedą.

Wzięłach sobie chłopa,
Rad gorzołkę pije ;
Jak się on upije,
To mnie potém bije.

Bije on mnie, bije
Trzy razy na tydzień,
A wczora mi pedział,
Iż będzie każdy dzień.




390.
z p. Raciborskiego.

Kto ma szwarną żonkę,
Ten ma radość,
Nie odejdzie od niéj
Ani na krok;
Da jéj gęby we dnie,
Bali bez południe,
A jak przyjdzie wieczór,
Téż jéj nie odbiegnie.

Jak przyjdzie pół nocy,
To go budzi:
Stawaj mój mężyczku!
Tak mu mówi,
Żebyś nie zapomniał,
Już czas do roboty;
Pięknie mu przymawia,
I doda ochoty.




391.[159]
z p. Lublinieckiego.

A jakeś mi mawiał
Kiedyś mnie namawiał?
Mówiłeś mi: Mojaś ty, mojaś ty!

A teraz mię bijesz,
Choć za moje pijesz,
I mówisz mi: Szelmaś ty, szelmaś ty!

Większyś ty jest szelma,
Bo gdzieindziéj latasz,
A mnie każesz wołki gnać, wołki gnać.

Popędzę ja wołki
Na zielone dołki,
I każę je chłopcom paść, chłopcom paść;

Sama będę spała,
Póki będę chciała,
Muszą mi je zawracać, zawracać.




392.
z p. Lublinieckiego.

Coch zarobiła, toch zarobiła.
Toś ty, Jasiu, przepił;
Jużbych ci była
Nic nie mówiła,
Kiebyś mnie był nie bił.

Obij mnie doma, boch twoja żona.
Nie bij mnie u ludzi;
Niech się moja —
Ani twoja
Rodzina nie wstydzi!




393.
z p. Rybnickiego.

Czyli ja was, pani matko.
Doma miérzała,
Iże ja się już tak młoda
Wydać musiała?
Ja za męża, za złego
Nie mam dnia wesołego.
Matuchno moja

O jeźli wy przyjedziecie,
Matuchno moja,
To on mnie tak pięknie rzecze:
Żeniczko moja!
Ale jak wy odjedziecie,
To mnie bije jako on chce,
Nie godzien mnie był.

Jeźli ja, moja matuchno,
Doma bywała,
Jak wesoło po muzykach
Zawsze biegała.
Teraz muszę gospodarzyć,
Chleba upiec, jeść nawarzyć
Matuchno moja.




394.[160]
z p. Lublinieckiego.

Po cóżeś mię, moja matko,
Tak wczas wydała,
Kiedym jeszcze gospodarstwa
Nie rozumiała?
Wydałam cię z téj przyczyny,
Że cię mieć chciał Jasiek miły
Za przyjaciela.

Czemużeś mnie, moja matko,
Młodo wydała,
Kiedyżeś mnie robić wcześnie
Nie nauczyła?
Chleba upiec, jeść uwarzyć,
Jakoż będę gospodarzyć,
Matunio moja!




Miło mi było, matusio,
Słuchać muzyki,
Kiedy grali za oknami
Jako słowiki.
A terazci już nie miło,
Nie dawać mnie za maź było,
Mamunio moja.

Zaprzągąjcie cztéry konie
Do téj karety,
Niechże ja se poobjeżdżam
Wszystkie wizyty.
Zaprzągajcie jak najprędzéj,
Niech nie smucę serca więcej
Mamuni mojéj.




395.[161]
z p. Lublinieckiego.

Matko, matko, matusio moja,
Wydajcież mnie wczas do ludzi,
Niechże mi się świat nie mudzi,
Matusio moja!

Córko, córko, corusio moja,
Jeszcześci ty jak jagoda,
Jeszcze cię dla ludzi szkoda,
Corusio moja!

Matko, matko, matusio moja,
Chociażci ja jak jagoda,
Alebym ja chłopca rada,
Matusio moja!

Córko, córko, corusio moja,
Będzieszci ty chłopca syta,
Cztéry razy na dzień bita,
Corusio moja!

Matko, matko, matusio moja,
Nie będzie to wasza wina,
Choćby ja się z chłopcem biła,
Matusio moja!




396.
z p. Gliwickiego.

Czemużeście mnie, mamiczko,
Tak wczas wydali,
Kiedyście mnie gospodarstwa
Nie nauczyli?
Terazby trza gospodarzyć,
Ja nie umiem jeść nawarzyć,
Mamiczko moja!

Gdy wy do mnie przyjedziecie,
Mamiczko moja,
To on do mnie pięknie mówi:
Żoneczko moja!
Jak wy skoro odjedziecie,
To mnie bije, kijem siecze,
Mamiczko moja!




397.
z p. Opolskiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 3/4
\autoBeamOff
 g8 \stemUp b \stemNeutral d,4 d | g4. a8 \stemUp b \stemNeutral g | a8 c a4 a | d2 r4 |  g,8 \stemUp b b4 b\stemNeutral 
\break
d8 c c4. a8 | c8 \stemUp b d,4 d8 [(fis)]| g4 r4 r
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
Wczo -- ra by -- ła nie -- dzio -- łe -- czka, 
dzi -- siaj smu -- tny dzień; 
nie wi -- dzia -- łach ko -- cha -- ne -- czka 
już ca -- ły ty -- dzień.
}

Wczora była niedziołeczka,
Dzisiaj smutny dzień;
Nie widziałach kochaneczka
Już cały tydzień.

Głowiczka sobie ustarała
W smutku o ciebie,
Oczka sobie wypłakała,
Wszystko dla ciebie.

Zaprzągajcie do kościoła
Te siwe klacze,
Niech mi serce tak nie wola
A niech nie płacze.

Młodąście mnie, moja matko,
Młodą wydali,
Boście wy mnie gospodarzyć
Nie nauczyli.

Jak wy do mnie przyjedziecie
Matuchno moja,
O! toć on mnie pięknie mówi:
Żeniczko moja!

Ale jak wy odjedziecie,
Jenoby mnie bił.
Niegodzien mnie, mamuliczko,
Niegodzien mnie był.




398.
z p. Lublinieckiego.

Po ogrodzieś się przechodziła,
Sukienkęś se unosiła,
Cobyś jéj se nie zrosiła,
Bo rosa była.

A pończoszki strykowane,[162]
Niciane, swojéj roboty,
A trzewiczki wyszywane,
Łańcuszek złoty.

Wszystko było szykowane,
Jakby było malowane,
Albo we formie ulane, —
Tyś jeno smutna.

O! czy ja was, pani matko,
W domu waszym miérzała,
Żeście mię za takiego
Hultaja dała?

O! kiéj wy do mnie przyjedziecie,
O wy mamuliczko moja,
O! toć on mnie wtedy mówi:
Żoniczko moja!

A jak skoro wy odjedziecie,
To on kijem po mym grzbiecie.
O wy mamuliczko moja,
Źle mi na świecie.

I patrzała w okieneczka,
Jako ślicznej róży kwiat,
Wypłakała czarne oczka,
Zmienił się jéj świat.

Mocnyż, ty mój mocny Boże!
Któż mi teraz dopomoże
W téj mojéj ciężkiéj niewoli?
Któż mi serce zgoi?




399.
z p. Rybnickiego.

lVarA = \lyricmode { Dar -- mo, pan -- no, dar -- mo,
wzię -- łaś na się jarz -- mo, już się z_nie -- go nie wy -- przę -- żesz, aż do gro -- bu wsię -- dziesz, aż do grobu wsię -- dzieś }

sVarA = { g4 \stemUp b (g) \stemNeutral | fis8 fis d4 (fis) | g4 r4 r4 | b8 r8 d2 | 
\stemDown cis8 cis a4 (cis) | d2 r4\stemNeutral | | g,8\stemUp b8\stemNeutral d4 d4 | d8 d8 c4 c8[( a8)] | g8 r8\stemUp b4\< b8\! g8\stemNeutral | fis4 d4( c'8[ a8]) |
\break
g8 r8 b2 | c8[ a8] d,4.( fis8) | g4 r4 r4 |
\bar "|."
s }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 3/4
\autoBeamOff \sVarA 
}
\addlyrics { \lVarA
} }


Darmo, panno, darmo,
Wzięłaś na się jarzmo,
Już się z niego nie wyprzężesz,
Aż do grobu wsiędziesz.

Włosy moje, włosy,
Szkoda waszéj krasy!
Przyjdziecie wy pod czépieczek
Za niedługie czasy.

Jeszcze was rozczeszę,
Z wami się ucieszę;
Ciebie, zielony wianeczek,
Opuścić cię muszę.

Nie opuszczaj świata
Na twe młode lata;
Wianeczek byś opuściła,
Świataś nie użyła.

Światach nie użyła,
Panną ja się nie nabyła,
A to wszystko, mój kochanku,
Żem ci szczérą była





400.
z p. Lublinieckiego.

Włosy, moje włosy,
Szkoda waszéj krasy,
Przyjdziecie wy pod czépieczek
Za nie długie czasy.

Kiedy ja was czeszę,
Z wami się ucieszę;
Pannąch się nie nabyła,
Światu nie służyła.

Chodziłach ja sobie
W zielonym wianeczku,
Wszystko temu Jasiek winien,
Ty, mój kochaneczku!

Darmo, Jasiu, darmo,
Zaprzągłeś mnie w jarzmo;
Już mnie z niego nie wyprzągniesz,
Aż w grobie usiądziesz.





401.
z p. Bytomskiego.
 
\relative b' {
\time 2/4
\set Staff.midiInstrument = #"flute"
\key c \major
\autoBeamOff
c4. e8 | d4. b8 | g4 c4 | e4. g8 | a4. g8 | d4 e4 | g4 g4 | g4 e4 | f4 d4 |
\break
c4 e4 | d4 b4 | c4 c4 
\bar "|."
s
}
\addlyrics {Cór -- ko mo -- ja, cór -- ko, byś za mę -- ża nie szła; bo za mę -- żem stra -- cisz i skó -- rą przy -- pła -- cisz.
}

Córko moja, córko,
Byś za męża nie szła;
Bo za mężem stracisz
I skórą przypłacisz.

Moja mamuliczko,
Wyście męża mieli, —
Skórę całą macie,
Skórę cała macie!

Choć was ojciec bili,
Boście sporni byli,
Boście wy co niedziela
Do karczmy chodzili.





402.
z p. Bytomskiego.
 
\relative b' {
\time 2/4
\override Staff.TimeSignature #'transparent = ##t
\set Staff.midiInstrument = #"flute"
\key g \minor
\autoBeamOff
d8 d8 c8 c8 | bes8 bes8 f4 | d'8 d8 c8 c8 | bes8 bes8 f4 | d'8 d8 c8 c8 | bes8 bes8 f4 | f8 f8 g8 g8 | a8 a8 bes4
\bar "|."
s
}
\addlyrics { Ma -- tka mię tu po -- sła -- ła, ma -- cie mi dać Mi -- cha -- ła, ma -- cie mi go za -- raz dać, bo ja nie mam z_kim ga -- dać.
}


Matka mię tu posłała,
Macie mi dać Michała,
Macie mi go zaraz dać,
Bo ja nie mam z kim gadać.

Wy, mamulko, nie dbacie,
Iże tatulka macie,
A jabych téż nie dbała,
Kiejbych Michała miała.

Bo choćby był garbaty,
I po czole szraniaty,
Jabych nim nie gardziła,
Za męża bych go wzięła.





403.
z p. Rybnickiego.

Biada mnie smutnemu,
Wielce strapionemu,
Iżech dostał złą żonę.
Kiedy ona rano wstaje,
To mnie klnie i łaje, —
Biada mnie smutnemu,
Iż mię łaje przy wstaniu.

Jach się jéj też chciał uskarzyć,
We swojéj niewoli,
Iże mnie w plecach boli;
Byłać to żona nieszczęsna,
Takiego mi leku naszła,
Widłami od pieca
Waliła mnie bez pleca.

Jach jéj pięknie prosił:
Żeniczko, me serce,
Nie bijże mnie już więcéj;
A ta, jako strzała leci,
Zaczyna mnie bardziéj bići
Bez głowę, bez gębę, —
Jach jéj uciekł na górę.

Ona za mną na górę,
A wrzeszczy a krzyczy,
Iż mnie za łeb zesmyczy;
A jach se rzekł: Miły panie,
Niech się ze mną jak chce stanie;
Wziąłech ja za głowę,
Zrzuciłech ją do dołu.

Język sobie ukąsiła,
Krew się jéj waliła,
Zębska wybijała,
Potém więc nie gadała.
Złamała se nogę,
Złamała se nogę,
A ja za to nie mogę.

Nie długoch się nad nią smucił,
Wziąłech ją na tragacz[163]
Zawiozłech ją aż pod las;
Nie długoch się nad nią smucił,
Wziąłech ją, do stawu wrzucił,
Bez księdza, bez dzwonów, —
Ja z tragaczem do domu.

Moi mili muzykanci
Ze mną się weselcie,
A złych żon się nie bójcie,
Bo kto się złéj żony boi,
Ten moc w świecie wystoi;
Bo żona ma we zwyku,
Iż ma djabła w języku.





XI.
Pieśni pijackie.





404.
z p. Gliwickiego.
 
\relative b' {
\time 2/4
\override Staff.TimeSignature #'transparent = ##t
\set Staff.midiInstrument = #"flute"
\key g \major
\autoBeamOff
| b8 d8 g,8 b8 | b8 a8 a4 | a8 b8 c8 e8 | e4 d4 | b8 d8 g,8 b8 | 
\break
b8 a8 a4 | a8 c8 fis,8 a8 | a8 [(g8)] g4 |
\bar "|."
s
}
\addlyrics {Z_téj tam stro -- ny je -- zio -- ra czaj -- ka wo -- dę pi -- je; nie -- szczę -- śli -- wa go -- dzi -- na, ba -- ba chło -- pa bi -- je.
}

Z téj tam strony jeziora
Czajka wodę pije;
Nieszczęśliwa godzina,
Baba chłopa bije.

Dwiesta ryńskich przepiła,
Jeszcze go się nabiła,
Śpiewać mu nie dała,
Płakać mu kazała.





405.
z p. Rybnickiego.

On pije, on pije
Na cesarskiéj stronie.
Galaty już przepił,
W koszuli tańcuje.

Zasmucone serce moje
Od wielkiéj żałości;
Miluśka mię opuściła,
Bóg mię nie opuści.

Kiedym ja chodzował
Po cesarskiéj stronie,
Ma miła mię widziała,
Nie przywitała mnie.





406.
z p. Rybnickiego.

lVarA = \lyricmode { Pij bra -- ci -- szku, pij, bę -- dzie ci le -- piéj; bo ci téż nic nie ma -- ją, co wi -- na nie pi -- ja -- ją, pij bra -- ci -- szku, pij, bę -- dzie ci le -- piej }

sVarA = { c8 bes8 a4 g4 | f2 r4 | c'8 bes8 a4 g4 | f2 r4 | a4 bes4 g4 a8 a8 bes4 g4 | a4 bes4 g4 | a8 a8 bes4 g4 | c8 bes8 a4 g4 | f2 r4 | c'8 bes8 a4 g4 | f2 r4 \bar "|." s }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\relative b' {
\time 3/4
\set Staff.midiInstrument = #"flute"
\key f \major
\autoBeamOff \sVarA
}
\addlyrics { \lVarA } }



Pij, braciszku, pij,
Będzie ci lepiéj;
Bo ci téż nic nie mają,
Co wina nie pijają
Pij, braciszku, pij,
Będzie ci lepiéj!





407.
z p. Rybnickiego.
 
\relative b' {
\time 3/4
\set Staff.midiInstrument = #"flute"
\key f \major
\autoBeamOff
f8. g16 a4 a4 | g8. a16 \stemUp bes4 bes4 \stemNeutral| a8. a16 a8[ g8] f8  d8 | d8 [( c8)] c4 r4 |
\break
a8. bes16 c4 c4 | d8 e8 f8[( d8)] c4 | e8. f16 g8  \stemUp bes8 a8 e8 \stemNeutral | g8[( e8)] f4 r4 |
\bar "|."
}
\addlyrics {Po -- słu -- chaj -- cie, wy pi -- ja -- cy, co pi -- jecie we dnie w_no -- cy, z_ła -- ski wa -- széj po -- słu -- chaj -- cie i na mą rzecz po -- zór daj -- cie!
}


Posłuchajcie, wy pijacy,
Co pijecie we dnie w nocy,
Z łaski waszéj posłuchajcie
I na mą rzecz[164] pozór[165] dajcie!

Czasem od picia nie mogę
Ani téż chodzić nie umiem;
Trzeba mi ludzi ku temu,
Coby mnie wiedli do domu.

A jak mię na dwór wywiedą,
Zda mi się iż ze mną jadą;
Ludzie zewsząd wyglądają,
Myślą, iż niedźwiedzia mają.

Jak ja przyjdę ku méj sieni,
Daję progom pozdrowienie;
Żonka moja już mię wita:
Psem ożartym, tak mi czyta.

Legnę ja se z cielętami,
Oblizą mię językami;
Bez śmiechu się to nie dzieje,
Kto mię ujzdrzy to się śmieje.

Rano rychło, kiedy wstaję,
Od słabości cały mdleję;
Oglądam się, gdzie gorzałka, -
To już dawno próżna szklanka.

Zabieram się ku harędzie,
Żonka moja z kijem idzie,
Po plecach mię pokłupuje,
Djabłami mię traktyruje.

Jak ja włażę do harędy.
Witają mnie stolne rzędy:
Pijże kmotrze, pijże bracie,
Jego żonce téż podajcie!

Ona im się wymówiła,
Iż nie będzie z nimi piła:
Nie róbcie mi gorliwości,
Bo ja i mam doma dości.

Dzieci doma, te chcą chleba,
Onemu gorzałki trzeba;
Bo to nieszczęsne kamrajstwo
Przywiedzie go w liderajstwo.[166]


Kaczmareczce zakazała,
Coby już nie nalewała:
Ja nie chcę o żadnym wiedzieć,
Bo on może doma siedzieć.

Przedał wozy, przedał pługi,
Jeszcze nie zapłaci długi;
Jak umarło gospodarstwo,
Musi przestać liderastwo.





408.
z p. Oleskiego.

Sąć to na świecie pijacy,
Co pijają we dnie w nocy;
Czasem od picia nie wiedzą,
Ani téż chodzić nie mogą.

Trza by i ludzi po temu,
Coby ich wiedli do domu;
Dwa mię wiodą za ramiona,
Bych nie upadł na kolana.

A trzeci mi musi p'adać,
Którą nogę przódy stawiać;
Ludzie patrzają z swych okien,
Myślą że idą z niedźwiedziem.

Gdy postawię w góry oczy,
Cały świat się ze mną toczy;
Gdy przychodzę ku méj sieni,
Daję słupom pozdrowienie.





409.
z p. Lublinieckiego.

A ja sobie dobrze żyję,
Co zarobię, to przepiję.
Jeszcze jeden piętak mam:
Kaczmareczko, wléj mi zań!
Dał sobie wlać kwartę piwka,
Siodłać sobie swego siwka.
Swego siwka osiodłam,

Do swéj miłéj pojadę,
Iste słowa przywiezę.
Nie przywieziesz, kochaneczku,
Choć przyjedziesz na koniczku,
Bo ja ciebie dobrze znam,
Słoweczka ja ci nie dam.





410.
z p. Pszczyńskiego.

Napij się braciszku, napij się.
Bo nam to pan szynkierz napisze;
Napij się, braciszku, napij,
Póki się twój ojciec szaci.

Jak cię on przestanie szacić,
To się nie będziesz mógł napić.
Napij się, braciszku, napij się,
Bo nam to pan szynkierz napisze.





411.
z Cieszyna.

Pij, syneczku, pomaluśku,
Pij, syneczku, pomału,
Bo masz małą stodolinkę,
Bo masz małą stodołę.

Piwo sam, piwo tam,
Muzykanci grajcie,
Bo ja wam zapłacę,
To się nie starajcie!





412.
z Cieszyna.

Dajcież mi kielicha,
Bo mam chęci wiele
Wypić wasze zdrowie
Zacni przyjaciele.

Niech wam da Bóg szczęście
A kontentowanie,
Tego ja wam życzę
Na podziękowanie.





XII.
Pieśni wiosenne.





413.
z p. Gliwickiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = #"flute"
\key e \major
\autoBeamOff
\partial 4 gis'8. a16 | b2 r8 b8 cis8 b8 | b4 a4 r4 b,8 dis8 | fis2 r8 cis'8 b8 a8 |
\break
\relative {
a'4 gis4 r4 gis8. a16 | b2 r8 e8 e8 e8 |  e8[( cis8)] cis4 r4 a8[ fis8] |  \partial 2 dis4 cis'8 [( b8)] 
\once \override Score.BarLine.break-visibility = ##(#f #t #t)
}
\break 
\partial 2 b4 a8 [(dis,8)] | fis2 e4
\bar "|."
s
\once \override Score.BarLine.break-visibility = ##(#f #t #t)
}
\addlyrics { Już się wio -- sna u -- ka -- zu -- je, świat przy -- bie -- ra mi -- łą po -- stać, a ja w_ser -- cu ra -- nę czu -- ję, zawsze smu -- tna mu -- szę zo -- stać
}

Już się wiosna ukazuje,
Świat przybiera miłą postać,
A ja w sercu ranę czuję,
Zawsze smutna muszę zostać.

Skowronek nuci swe pieśni,
Ciesząc się z powrotu wiosny,
A moje ciężkie westchnienie
Okazuje czas nieznośny.

Słońce wschodzi a ja płaczę,
Moment każdy czyni trwogę,
Wieczór wzdychania ja noszę,
A w nocy usnąć nie mogę.

Ten, co ja kocham nad życie,
Nic się z niego nie spodziewam,
Tylk' dla niego łzy obficie
Z mych biednych oczu wylewam.

Gdy się kropla z kroplą złączy,
Jednę strugę uformuje,
Tak ja łzy z mych oczu toczę,
Niespokojność życie truje.

Idę na brzeg strumienia
Tam płynie z wodą mój luby,
Poślę mu moje westchnienia,
On przyczyna mojéj zguby.

Gdy cię dojdą moje żale,
Przez spokojność utraconą
Wspomnij, że cię kocham stale,
A bądź przez litość wzruszonym.





414.
z p. Bytomskiego.

Już śpiewasz, skowroneczku,
Jużci i ja orzę,
Obudwu nam w robocie
Jedno świéci zorze.
Bóg pomóż, skowroneczku,
I dodaj nadzieję,
l dla ciebie ja razem
I dla siebie sieję.

Bóg daje nam wszystkiego,
Co tu posiadamy,
I udziela nam darów,
Skoro go błagamy.
Dziękujemyż jemu za to
Co nas błogosławi,
I nam miłe na ziemi
Razem życie sprawi.

Jak pełna jest natura
Wiosennéj ozdoby,
Wszędzie się pokazują
Jej śliczne urody.
Murawy kwiateczkami
Są pięknie upstrzone,
Gaje i téż krzewiny
Wszędzie są zielone.

Śpiewajże skowroneczku,
A ja niechże orzę,
Bo wnet dla mnie i dla ciebie
Zgaśnie światłe zorze.
Ow obłok, co na sklepie
Niebieskim się wozi, —
Zachowany w nim piorun
Ciemną śmiercią grozi.





XIII.
Pieśni pożegnalne.





415.
z p. Rybnickiego.

Kiejchmy się łączyli
Obachmy płakali,
Obachmy se białą chustką
Oczka ucierali.

Prędzéj się rozłączy
Wodziczka z piaseczkiem,
Niżeli ja się rozłączę
Z moim kochaneczkiem.

Prędzéj się rozłączą
Drobne rybki z wodą,
Niżeli ja się rozłączę,
Kochaneczko, z tobą.

Prędzéj się rozłączy
Wodziczka z kamieniem,
Niżeli ja się rozłączę
Ze swém pocieszeniem.





416.
z p. Rybnickiego i Lublinieckiego.

Kochanie, kochanie,
Cóż ty pomyślała,
Iże się ty łączyć chcesz,
A mnie ty opuścić chcesz,
A ja muszę płakać?
Któż wie, jak me serce
Od żalu świegoce?
O Boże, mój Boże!
Któż mi co pomoże?
Tybyś mi pomogła,
Moja kochaneczko,
Gdybyś do mnie mówiła
Jedno stałe słoweczko
Ze serca tak szczérego;
Toćby rozweseliło
To moje serce krwawe.
Gdy my społem stali,
Społem rozmawiali, —
Wesoło spominam sobie,
Ma kochanko o tobie.





417.
z p. Rybnickiego i Lublinieckiego.

O już nadchodzi ta chwila rozestania,
Która nas na zawsze ma rozłączyć z sobą;
Może ostatnie są te pożegnania,
Może ostatni raz mówimy z sobą.


Jutro przed świtem opuszczę te mury,
Którym widokiem był uszczęśliwiony,
Jak skoro zorza zabłysknie na niebie,
Wszystko utracę, gdy opuszczam ciebie.

Góry od ciebie już mnie oddalają,
Wszystkie rzeczy smutne mi się zdają,
Ja w moim żalu wymawiam te słowa:
Bywaj mi, bywaj, moja droga, zdrowa!

Gdy pram po falach oddalać mnie będzie,
Twą smutną postać wspominać mi będzie:
W ten czas ostatnie pożegnania słowa:
Teraz mi bywaj, moja droga, zdrowa!

Gdy mnie już przejdzie ten młodzienny ranek,
Jak w śnie mi spomni, jak ja był twój kochanek.
Już nic nie mówię, ni żadnego słowa,
Wszystko dobre życzenie tobie, moja droga!

Gdy ciebie wieść dojdzie, iż ja już nie żyję,
Moje martwe ciało w ten ciemny grób kryję,
W ten czas weź ode mnie te ostatnie słowa:
Teraz mi bywaj już na zawsze zdrowa!





418.
z p. Lublinieckiego.

Ach już się zbliża ta chwila rozstania,
Co może wiecznie nas rozłączy z sobą,
Może ostatnie są te pożegnania,
Może ostatni raz mówimy z sobą.

Słodko spędzone szczęśliwości chwile
Zniknęły szybko jak srebrzyste zdroje;
O srogie męki, ach okropne żale,
O jakie dręczą smutne serce moje!

Już się skończyły wzajemne rozkosze,
Przyczyna moją może będą zguby,
Jedynie niebios o to tylko proszę,
By dały stale spokojność méj duszy.

Ach już ostatni raz wchodzę w twe progi,
Widziane szczęście méj przyjaźni chęci,
Niechaj ci szczęście kwiat sypie pod nogi,
Bywaj mi zdrowa, ach, miéj mię w pamięci!





419.
z p. Rybnickiego.

lVarA = \lyricmode { Łą -- cze -- nie, łą -- cze -- nie, to ba -- rdzo cię -- żka rzecz, kie -- dy się dwa za -- ko -- cha -- ją, a po -- tém się ro -- zejść ma -- ją z_pa -- nien -- ką mło -- dzie -- niec. }

sVarA = { \autoBeamOff d4 a'8 g8 | fis4 e4 | d4 r4 | a'4 d8 b8 | a4 g4 | fis4 r4 | fis8 a8 fis8 a8 | b8 a8 g8 fis8 | e8 g8 e8 b'8 | a8 g8 fis8 e8 | d4 a'8 g8 | \break fis4 e4 | d4 r4 \bar "|." s }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\relative c' { \set Staff.midiInstrument = #"viola"
\key d \major
\time 2/4 \sVarA \bar "|"
}
\addlyrics { \lVarA } }


Łączenie, łączenie,
Co to za ciężka rzecz,
Kiedy się dwa zakochają,
A potém się rozejść mają
Z panienką młodzieniec.

Jak my się łączyli,
Oba my płakali,
Oba sobie białą szatką,
Oba sobie białą szatką
Oczka wycierali.

Jak my się łączyli
Pod zielonym gajkiem,
To ja sobie pomyślała,
Że ta miłość nie jest stała.
Że twoją nie będę.

Żeby tobie było
Słońce nie świéciło!
Kiedyś mnie ty wziąść nie chciała,
Kiedyś mnie ty wziąść nie chciała,
Zwodzić mnie nie było.

A jeśli ja umrę,
Któż mnie pochować da?
Ma miła się na mnie gniewa,
Ma miła się na mnie gniewa,
Pochować mnie nie da.

Rodzice daleko,
Przyjaciele daleko, —
Niżeli się o mnie zwiedzą,
Niżeli się o mnie zwiedzą,
Robacy mnie zjedzą.





420.
z Cieszyna.

Łączenie, łączenie,
Co to za ciężka rzecz,
Jak się musi rozłączyć
Z dzieweczką młodzieniec.

Jakechmy się łączyli,
Obachmy płakali,
Obachmy białą chustką
Oczy ucierali.

Jakechmy się łączyli
Pod zieloną skałą,
Zawszech mu mówiła:
Ta miłość nie będzie trwała.

Jak ja pójdę lasem,
Będę płakać głosem:
Dam se myckę na stronę,
Na miluśkę zapomnę.





XIV.
Pieśni majowe.





421.[167]
z Głogówka.

a.
U (Jana) na końcu
Marzaneczka we wieńcu.

Dokądże ją nieść mamy,
Gdyż dróżenki nie znamy?

Wynieście mię dzieweczki
Tu na te pagóreczki,

Potem wrzućcie do wody,
O! do głębokiéj wody.

b.
Wynieśliśmy mór ze wsi,
Latorośl niesiem do wsi.

Nasz gaik zielony,
Pięknie przystrojony.

Na naszym maiku
Malowane jajka,
Co je malowała
Nasza kaczmareczka.

Nasz maik zielony,
Pięknie przystrojony.
Na naszym maiku
Same złote pasy,
Cośmy nawieszały
W te najdroższe czasy.





422.[168]
z p. Rybnickiego.

Do tego domu
Wstępujemy,
Szczęścia, zdrowia
Winszujemy.
Nasz gaik zielony
Pięknie przystrojony.


U tego pana
Piękne krowy mają,
Jak je wypuszczają,
Jak one skakają.
Nasz gaik zielony
Pięknie przystrojony.

Jeszczećby one
Piękniéjsze były,
Kiejby ta dzieweczka
Tak zgniła nie była.
Nasz gaik zielony
Pięknie ustrojony.

U tego pana
Biała kalenica,[169]
A na polu
Zielona pszenica.
Nasz gaik zielony
Pięknie przystrojony.

Dajże, Panie Boże,
Żeby się zdarzyła,
Iżby nas paniczka
Na żniwo prosiła.
Nasz gaik zielony
Pięknie przystrojony.

Idziemy, idziemy,
Po dąbrowym moście,
Dziwają się tam
Panowie i goście.
Nasz gaik i t. d.

Idziemy, idziemy
Po białym kamieniu,
Ciecze wodziczka
Po lewém ramieniu.
Nasz gaik i t. d.

Mają tam paniczka
Czerwone liczka,
Boć się im świécą
Jak biała różyczka.
Nasz gaik i t. d.

W tym domu
Szumna pani,
Za sto twardych
Szaty na niéj.
Nasz gaik i t. d.

Przed tym domem
Wyrastają kwiaty,
Mają tam paniczka
Z deamantów szaty.
Nasz gaik i t. d.

Siedzi tam paniczka
Na białym stołeczku,
Piastują dzieciątko
W małym wezgłoweczku.
Nasz gaik i t. d.

Zostaną tu z Bogiem,
Już tu nie przyjdziemy,
Aże na bezrok,
Jeźli dożyjemy.
Nasz gaik i t. d.

Jużcić paniczka
Kluczykami szczerka,
A jużcić ona nam
Podarunku szuka.
Nasz gaik i t d.

Niech nam nie dawają
Jajuszka jednego,
Bobychmy się zbiły
Wszyscy kwoli niego.
Nasz gaik i t. d.

Niech nam dają
Jajuszka cztéry,
Cobychmy się wszyscy
Podzieliły.
Nasz gaik i t. d.





423.
z p. Lublinieckiego.

Do tego domu wstępujemy,
Szczęścia, zdrowia winszujemy,
Błogosławieństwa świętego
Od Pana Boga miłego.
Dajcież, dajcie, macie nam co dać,
Boć nam jest trudno dłużéj czekać.

Dzień nam już krótnieje,
Wiatr nam gaj rozwieje.
Nasz gaiczek zielony,
Pięknie ustrojony.
Co go ustroiły?
Co go umaiły?

Lubszeckie dziéweczki
W jedwabne wstążeczki,
Nadobne, nadobne,
Do róży podobne.
Wszędy sobie chodzi,
Bo mu się tak godzi,
Z nim do dworu wstępujemy,
Szczęścia, zdrowia winszujemy,
Na ten nowy rok,
Co nam dał Pan Bóg.
Na podwórzu kamienica,
Na polu piękna pszenica,
Zielona, zielona,
Ma na zimę siana,
Ani jéj urzniecie,
Ani jéj zwiążecie,
Ani téż nie wiecie,
Co za nią zbierzecie.
Dajcież nam téż, dajcie,
A nie odmawiajcie
Na maik nasz zielony,
Pięknie ustrojony.





XV.
Pieśni kolędowe.[170]





424.
z p. Raciborskiego.

Wstępując do domu gospodarza śpiewają:

 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 4/4
\autoBeamOff
g'4 a \stemUp b \stemNeutral cis | d2 d | cis4 d e2 | d r2 | d4 d c c | \stemUp b2 \stemNeutral a4 (g)
\break
fis4 g a2 | g r2 | g4 a b c | \stemUp b (a) g2 \stemNeutral | b4 c d e | d (c) b2
\break
d2 c | b4 d a2 | g2 r2
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Na -- ro -- dził się Chry -- stus, we -- sel -- my się!
Z_ró -- ży kwiat wy -- kwit -- nął, ra -- duj -- my się!
Z_ży -- wo -- ta czy -- ste -- go,
Z_ro -- du kró -- le -- wskie -- go, 
Chry -- stus na -- ro -- dził się.
}
\midi {
\tempo 4 = 140 
}

Narodził się Chrystus, weselmy się!
Z róży kwiat wykwitnął, radujmy się!
Z żywota czystego,
Z rodu królewskiego, —
Chrystus narodził się.

Z dawna obiecany, weselmy się!
Jest na świat posłany, radujmy się!
Z żywota czystego i t. d.

Człowieczeństwo nasze, weselmy się!
Raczył przyjąć na się, radujmy się!
Z żywota czystego i t. d.

Djabeł cale złupion, weselmy się!
A człowiek wykupion, radujmy się!
Z żywota czystego i t. d.

Na to się narodził, weselmy się!
Aby grzéchy zgładził, radujmy się!
Z żywota czystego i t. d.

Zorza jasna weszła, weselmy się!
A ciemność już przeszła, radujmy się!
Z żywota czystego i t. d.

Bliskie przyjacielstwo, weselmy się!
Ma z nami już Bóstwo, radujmy się!
Z żywota czystego i t. d.

Będąc synem bożym, weselmy się!
Stał się naszym bratem, radujmy się!
Z żywota czystego i t. d.

Który grzmi na niebie, weselmy się!
Płacze, drży we żłobie, radujmy się!
Z żywota czystego i t. d.

Co wszym wszystko daje, weselmy się!
Ubogim się, staje, radujmy się!
Z żywota czystego i t. d.

Który żywi wszystko, weselmy się!
Piersi ssie panieńskie, radujmy się!
Z żywota czystego i t. d.

Przyodziewa wszystko, weselmy się!
Sam leżący nago, radujmy się!
Z żywota czystego i t. d.

Bądź cześć, chwalą, Panie! weselmy się!
Za twe narodzenie, radujmy się!
Z żywota czystego i t. d.




425.
z p. Raciborskiego.

Ministranci prosząc o kolędę:

 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 4/4
\autoBeamOff
g'8 a \stemUp b \stemNeutral c d2 | e8 e cis a d2 | b8 b c a b b c a | 
\break
b8 b c a b b c a | g8 a \stemUp b \stemNeutral c d4 (c) | b8 b a a g2
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Wszy -- scy słu -- chaj -- cie,
a po -- zór daj -- cie
na to, co wam bę -- dziem śpié -- wać
i do -- bre -- go wam win -- szo -- wać
na ten przy -- szły czas,
wszys -- tkim we -- spół wraz.
}
\midi {
\tempo 4 = 120 
}

Wszyscy słuchajcie,
A pozór[171]dajcie
Na to, co wam będziem śpiéwać
I dobrego wam winszować
Na ten przyszły czas,
Wszystkim wespół wraz.

Żyjcie szczęśliwie,
I téż zgodliwie!
Niechaj wam się wszystko rodzi,
I zawsze się dobrze wodzi,
Każdego wieku,
I tego roku.

Lecz śpiéwać darmo,
Boli to gardło.
Gospodarzu, bądź tak szczodry,
Daj nam za to choć grosz dobry;
Nie opuszczaj nas,
Pamiętaj na nas!

Przetóż w téj dobie
Radzimy sobie;
Pokaż twoje dobrotliwość,
Kolędnikom szczodrobliwość,-
Dobrą kolędę,
Niżli odéjdę.

A jeśli nie dasz,
Nami pogardzasz,
Nie będziesz miał pożegnania,[172]
Ani w niébie przebywania,
Dla twéj skąpości,
I nieczynności.

Wy, gospodynie,
Bądźcie tak szczodre,
Na korakel[173] księdzu dajcie,
Na preceptora téż dbajcie; —
Bóg to nadgrodzi,
Len się wam zrodzi.

Ślubujemy wam,
Że to dobry Pan.
Za to, co dacie do dzwonka,
Córkom waszym Bóg małżonka
Da téj to zimy.
Lub przede żniwy.

Dziewki, pachołcy,
Mali i wielcy!
I wy kolędę gotujcie,
Szczodremi się pokazujcie,
Nam tu szkolnikom,
I niewolnikom.

Bo oni przez dzień,
I rok, każdy dzień,
Zaśpiéwają wam w kościele,
Choć tam często was nie wiele,
Chwalący tego
Boga naszego.

Gdy tam przyjdziecie,
To się ciśniecie,
Ze swawolą przychodzicie,
Drzymotami się bawicie, —
Chociaż w kościele,
Takich jest wiele.

A który stary,
Wspomni na mary,
Tobie nieba winszujemy,
Bo się. daléj iść stroimy,
Indziéj zaśpiewać,
A kolędę brać.





426.
z p. Raciborskiego.

Ministranci z dzwonkiem prosząc wszystkich o kolędę:

Kolędujemy,
Przyśpiewujemy,
Myślimy, że nie darmo
Czynimy nasze larmo.
Po groszu dostawamy,
Komu tylko śpiéwamy,
Śpiewamy.

Mała jest szkoda,
Gdy nam kto co da.
Wiele my nie żądamy,
Choć radzi więcéj mamy.
Pan Bóg płaci darunki,
Co wpadają w te dzwónki,
W te dzwónki.

Patrz! dobywają,
W kapsach szukają.
Braciszku! jeno śpiéwaj,
Wdzięczne głosy dobywaj;
Ze serca uprzéjmego,
Weźmiemy co znacznego,
Znacznego.

Ach, nie bawcie nas,
Mamy krótki czas.
Dajcie nam, co macie dać.
Trzeba nam się pośpiechać.
Wasi sąsiedzi mili
Téż nas do się prosili,
Prosili.





427.
z p. Raciborskiego.

Szczęście, zdrowie, pokój święty winszujemy wam,
Gospodarzu z gospodynią, i waszym dziatkom.
Z daleka się bierzemy,
Nowinę wam niesiemy,
To wam powiemy:

Narodziło się dzieciątko w mieście Betlehem,
A tam leży niewiniątko na twardéj słomie;
Drży od zimy, płacze, stęka,
Ojciec jego i matynka
Ukrywają go.

Uwinęli go w pieluszki, i leży w żłobie,
Bez pierzynki, bez poduszki, cóż pocznie sobie?
Dajcie nam co do dzwoneczka,
Będzie to dla dzieciąteczka,
Przy tém i dla nas.




428.
z p. Raciborskiego.

Przyszliśmy tu do was kolędować,
A wam szczęścia, zdrowia powinszować;
My tu od was nie pójdziemy,
Choćbyście pożyczać mieli
Téj to kolędy.

Gospodarzu, z żoną i z dziatkami
Potrząsajcie kapsa z piéniądzami;
Nie możem się długo bawić,
Trza nam kolędę odprawić,
Po wsi i wszędzie.

Szczęścia, zdrowia my wam winszujemy!
A za was się Bogu pomodlimy:
Żeby was Bóg opatrował,
A was żegnał (albo: was pożegnał), obdarował
Na ten nowy rok.




429.
z p. Raciborskiego.
 
\relative b {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 3/8
\autoBeamOff
d'4 b8 | c a g | d'4 b8 | c a g | \stemUp a a b | a a b 
\break
a a b | a a b \stemNeutral | d4-> b8 | g4 r8
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
Co to no -- we -- go, nie -- sły -- cha -- ne -- go! |
A -- nie -- li śpié -- wa -- ją, we -- so -- ło się ma -- ją, 
hop -- sa -- sa!
}

Co to nowego,
Niesłychanego!
Anieli śpiéwają,
Wesoło się mają,
Hopsasa!

W Betlehem, mieście,
Narodziło się
Z panienki przeczystéj,
Dzieciątko szlachetne,
Hopsasa!

My tam pójdziemy,
Dary weźmiemy,
Kęs chleba jasnego,
Barana tucznego,
Hopsasa!

My was dzierżymy,
A nie puścimy,
Aż nam dacie piętak,
Bo obyczaj jest tak,
Hopsasa!




430.
z p. Raciborskiego.

Ministranci do dziewczyn:

 
\relative b {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 3/8
\autoBeamOff
d'16 c b8 e | d16 c b8 r8 | d16 c b8 e | d16 c b8 r8 |  
\break
a16 g fis8 g | a16 b c8 r8 | c16 e d8.-> c16 | b16 a g8 r8 
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
Ko -- lę -- du -- je -- my to -- bie, 
dzié -- we -- czko, w_tej to do -- bie; 
za to, co ko -- lę -- dę dasz, 
te -- go ro -- ku się wy -- dasz.
}
\midi {
\tempo 8 = 120
}


Kolędujemy tobie,
Dziéweczko, w tej to dobie;
Za to, co kolędę dasz,
Tego roku się wydasz.

Która nic nie daruje,
Szczęście sobie popsuje;
Bo się jak żyw nie wyda,
Choćby chciała i żyda.

Ale która nam co da,
Zaiście się wnet wyda;
Dostanie co szwarnego,
Mężyczka uprzéjmego.

Dostanie rolę, statek,
Stodołę, kopę dziatek;
Będą się dobrze mieli,
Jako w niebie anieli.




431.
z p. Raciborskiego.

Posłuchaj że, ty panienko, co ci powiémy,
A daj pozór na te słowa, które śpiéwamy:
Że ty czeskim nie zbogacisz,
Ani wiele nie zapłacisz, —
Tak ci powiémy.

Za to ci powinszujemy, cobyś ty rada,
Ażebyś się ty nie wzięła jakiego dziada;
Tylko synka młodego,
Dawno tobie miłego, —
Tak nasza rada.

Jeśli nam dobrze zapłacisz, to ci powiémy,
Iż ci tego, co go kochasz, wnet namówimy.
Brzęknij czeskim do dzwoneczka,
Boś ty jest szwarna dziéweczka —
Szwarna panienka.






432.
z p. Raciborskiego.

Posłuchaj, dziéweczko, co kolędujemy,
Jak tobie uprzéjmie szczęścia winszujemy:
Żebyś dostała miłego,
Bogatego i dobrego,
Na ten nowy rok.

Wiec według możności pokaż nam się szczodrą,
Będziem cię wychwalać, żeś grzeczną i dobra,
Żeś jest mądra i robotna,
Szwarna, piękna i ochotna,
Tak się wnet wydasz.

Gdy nam co darujesz za kolędowanie,
Czeski albo więcéj za nasze śpiewanie:
Nie będzie twa żadna szkoda,
Bo ci się stanie nadgroda, —
Bo się wnet wydasz.






433.
z p. Raciborskiego.

Dziękując dziewczynom za kolędę:

 
\relative a {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 4/4
\autoBeamOff
d'8 d e d  c c d c | \stemUp b a16 [(b)] \stemNeutral  c8 a a4 g | d'8 d e d c c d c 
\break
\stemUp b a16 [(b)] \stemNeutral  c8 a a4 g |\stemUp  b8 b a a \stemNeutral d d c c |\stemUp b b a a \stemNeutral d d c c | \stemUp b b a a \stemNeutral g4 r4
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
Do -- bre -- goś się po -- ra -- dzi -- ła, i -- żeś nam co da -- ła, 
wszak -- byś się ty te -- go ro -- ku nie by -- ła wy -- da -- ła. 
Je -- śli nam je -- szcze wię -- céj dasz, 
ślu -- bu -- jem ci te -- go do -- znać, 
ko -- go do -- stać masz.
}
\midi {
\tempo 4 = 90
}

Dobregoś się poradziła, iżeś nam co dała,
Wszakbyś się ty tego roku nie była wydała.
Jeśli nam jeszcze więcéj dasz,
Ślubujem` ci tego doznać,
Kogo dostać masz.






434.
z p. Raciborskiego.

Do łakomych dziewczyn:

Żeś jest skąpa i łakoma, mówimy śmiele,
Prędzej byśmy z staréj krowy wytłukli cielę,
Niż na tobie grosz jaki,
Kupić sobie tabaki.
Ty się jakżyw już nie wydasz,
Musisz zostać tak! —






435.
z p. Raciborskiego.

Dziękując pachołkom za kolędę:

Za kolędę niech cię żegna Bóg, parobku miły!
Któryś nam dał za śpiewanie, według twojéj siły;
Ażebyś ty dostał piękną,
Szwarną, grzeczną i bogatą
Na ten nowy rok!




436.
z p. Raciborskiego.

Do pachołków którzy kolędy nie dali:

Małoś nam dał za śpiéwanie, o parobku miły!
Nie bądźże tak dla szkolarzy, do dawania zgniły!
Jeśli nic nie darujesz,
Szczęście sobie popsujesz.
Nie dostaniesz twéj dziéweczki,
Jak se winszujesz.





437.
z p. Raciborskiego.

Lepiéj nam było tę parę
Na gorzką kaszę schować,
Niżeliśmy wam tu mieli
Tak pięknie kolędować.
Będziem wszystkim powiadać,
Żeście nic nie chcieli dać,
Żeście skąpi i łakomi, —
Tak was będziem wychwalać.





438.
z p. Raciborskiego.

Dziękując gospodarzom za kolędę:

Raczże Pan Bóg nadgrodzić wam za to stokroć tysięcy:
Rży, konopi, grochu, lnu i prosa, żyta najwięcéj,

Raczże Pan Bóg nadgrodzić wam za to stokroć tysięcy:
Rży, konopi, grochu, lnu i prosa, żyta najwięcéj,
Jęczmienia, owsa, wyki,
Dla krów, koni i byki, —
Kartofli, kapusty,
By był wieprz tłusty. —

A teraz się, gospodarzu miły, z wami rozstajem,
Za te ucztę, według waszéj siły, za to dziękujem.
Nie miéjcie za złe tego
Odwiedzenia naszego;
Z Panem Bogiem naszym
Bądźcie tym czasem!




439.
z p. Raciborskiego.

Bóg wam zapłać, panie gospodarzu, za tę kolędę;
I wam takie, pani gospodynko, niech się tak stanie.
W domu, jako na polu,
W ogrodzie i na roli,
Jabłka, śliw, pszenicy, —
Gruszek najwięcéj.

Każda krowa niech się wam ocieli, żber mléka dawa,
Każda kurka trzy razy kurczęta co rok wydawa.
Świnie téż i prosięta,
Jagnięta i cielęta.
Aby się mnożyły
A tłuste były.

Góra wasza, stodoły, sypanie, niech pełne będą;
Konie wasze, jak téż i źrebięta, niechaj wierzgają;
I wszelkie za to szczęście
Dajże im Panie Boże,
Wam, gospodarzowi,
Dobrodziejowi.

Gospodynce, dziatkom, przyjaciołom, zdrowie daj, Panie!
Niechaj każdy od Pana Jezusa łaski dostanie!
Pachołek, jak téż dziewka,
Poganiacz i pastérka, —
Byście się cieszyli,
A was słuchali.

A teraz się, gospodarzu miły, z wami rozstajem,
Za te ucztę, według waszéj siły, za to dziękujem.
Nie miéjcie za złe tego
Odwiedzenia naszego;
Z Panem Bogiem naszym
Bądźcie tym czasem!




440.
p. Lublinieckiego.

Witaj królu nowy,
Synu Dawidowy!
Ty nas masz wybawić,
I w niebie postawić.
Witaj, królewiczu,
Niebieski dziedzicu!
Hej kolęda, kolęda!

Mości gospodarzu,
Domowy szafarzu,
Nie bądź tak ospały,
Każ przynieść gorzały
Dobréj z alembika,
I do niéj piernika.
Hej kolęda, kolęda!

Mości gospodarzu,
Domowy szafarzu,
Każ dać obiad hojny,
Boś pan bogobojny.
Chciéj posilić duszę,
Nim się z miéjsca ruszę.
Hej kolęda, kolęda!

Kaczki do rosołu,
Sztuka mięsa z wołu,
Gąski przypiekane,
Zjemy to, mość panie.
Każ upiéc pieczenia,
Weźmiemy w kieszenia.
Hej kolęda, kolęda!

Indyk do podléwy,
Panie miłościwy,
I udzik zajęczy,
Do tego co więcéj,
I to czarne prosię,
Pomieścić ono się.
Hej kolęda, kolęda!

Mości gospodarzu,
Domowy szafarzu,
Kaź dać flaszę wina,
Bo w brzuchu ruina.
Nie czekaj ruiny,
Daj połeć słoniny.
Hej kolęda, kolęda!

Mości gospodarzu,
Domowy szafarzu,
Każ spichlérz otworzyć
I miechy nasporzyć,
Żyta we dwa wory
I krowę z obory.
Hej kolęda, kolęda!

Pszenicy dwa miechy,
Dla lepszéj uciechy,
Tatarki na kaszę,
Kocham przyjaźń waszę;
Jagieł, jeślić macie,
Toć nam z korzec dacie.
Hej kolęda, kolęda!

Na piwo jęczmienia,
Konia do ciągnienia,
Grochu téż z pół wora,
Z tutajszego dwora.
Rzepy choć z pół miary
Dla lepszéj ofiary.
Hej kolęda, kolęda!

Mości gospodarzu,
Domowy szafarzu,
Każ dać żupan stary
I kontusz do pary,
Każ dać bóty stare,
Albo nowych parę.
Hej kolęda, kolęda!

Mościa gospodyni,
Domowa mistrzyni,
Pokaż swoje łaskę,
Każ dać masła faskę;
Jeżeli nie masła,
Każ dać kopę séra.
Hej kolęda, kolęda!

Mościa gospodyni,
Domowa mistrzyni,
Pokaż swoję łaskę;
Każ upiéc kiełbaskę;
Jak ją prędko zjemy,
Pięknie dziękujemy.
Hej kolęda, kolęda!




441.[174]
z p. Bytomskiego.

U tego pana
Biała kamienica;
Urodzi się żyto
I jara pszenica.

Dajże Panie Boże,
Coby się zrodziła,
Coby nas ta pani
Na żniwo prosiła

Jeszcze nie żniecie,
Ani nie wiążecie,
A już wiecie, co za nię
Odbierzecie.

Zbierzecie, zbierzecie
Trzy bite talary,
Będą wam się
Po stole kulały;

Trzy bite talareczki
Do skrzyneczki
Będą biegały
Niby przepióreczki.




442.
z p. Rybnickiego.

Bóg wam zapłać, panie gospodarzu,
Za tę kolędę,
I wam takie, moja gospodynko,
Niech się tak stanie,
W domu i na polu
W ogrodzie, na roli,
Jabłka, pszenica,
Owies, jarzyca.

Każda krówka niech się wam ocieli,
Żber[175] mléka dawa;
Każda kurka trzy razy kurczątka
W roku oddawa.
Świnie i prosięta,
Jagnięta, cielęta,
By się mnożyły
I tłuste były.

Góra wasza, stodoła, sépanie[176]
Niech pełne będzie;
Konie także i wasze źrebięta
Niechaj wiérzgają
Wszelkie za tém szczęście
Daj to, Panie Boże,
Gospodarzowi
Dobrodziejowi.

Gospodynce, dziatkom, przyjaciołom
Zdrowie daj Panie!.
Niechaj każdy od Pana Jezusa
Łaski doznaje;
Parobek i dziéwka,
Poganiacz, pasterka,
By się cieszyły
I was słuchały.




443.
z p. Rybnickiego.

Mości gospodarzu,
Domowy szafarzu!
Nie bądź tak ospały,
Daj Bogu pochwały,
Daj nam z alembika.
A potém piernika.
Hej kolęda, kolęda!

Chleba pytlowego
I masła do niego.
Każ stoły nakrywać
I talérze zmywać;
Każ dać obiad hojny,
Boś pan bogobojny.
Hej kolęda, kolęda!

Kaczka do rosołu,
Sztukę mięsa z wołu,
Z gęsi przysmarzenie,
Zjémy to, mość panie.
I cząber zajęczy,
I do niego więcéj.
Hej kolęda, kolęda!

Jędyk do podléwy,
Panie miłościwy;
I to czarne prosię,
Pomieści i to się.
Każ upiéc pieczonki,
Weźmiem do kieszonki.
Hej kolęda, kolęda!

Mości gospodarzu,
Domowy szafarzu.
Każ dać butel wina,
Bo w brzuchu jest zima.
Dla większéj ofiary
I kiełbasy staréj.
Hej kolęda, kolęda!

444.
z p. Rybnickiego.

Dobry wam dzień, gospodarzu nasz miły,
Już dzisiaj rok, jakeśmy tu nie byli.

Radzi wy nas bez pochyby widzicie,
Bo nie darmo rękę w kapsie dzierżycie.

Żegnaj was Bóg, gospodarzu nasz miły,
Kiedyście dobrą kolędę dziś dali.

Ta wasza gospodynka niech się też nie leni,
Bo i od niéj też radzibyśmy co dostali.

Da ona nam dzisiaj co do dzwonka,
Daje i Pan Bóg przed żniwami téż Janka.








XVI.
Pieśni zwierzęce.





445.
z p. Lublinieckiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 3/8 
\autoBeamOff
e'8 [(d)] c | c [(b)] a | g4 g8 | c [(b)] c | d [(c)] d | e4 d8 | f [(e)] d 
\break
e [(d)] c | g4 g8 | c [(b)] c | d [(c)] b | c4 c8
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Cze -- goś ta -- ki smu -- tny, ko -- niu mój ko -- cha -- ny? 
cze -- muż nie jész ow -- sa? o -- wies pod -- sie -- wa -- ny.
}
\midi {
\tempo 4 = 100 
}


Czegoś taki smutny,
Koniu mój kochany?
Czemuż nie jész owsa?
Owies podsiewany.

Czemuż nie chcesz wody,
Koniu mój kochany?
Czyże woda mętna,
Czyś ty zmordowany?

Dwieście mil nie żarty,
Dzień, noc bez popasu,
Za toż spocząć w domu
Będzie dosyć czasu.

Dobrze, nie jédz, nie pij!
Moja żona młoda
Sama ci dziś owsa,
Sama wody poda.

Nim słoneczko zgaśnie,
Trzeba stanąć w domu,
Daléj wpław przez rzékę,
Długo czekać promu.

Dziesięć szérszych głębszych
Mogliśmy przepłynąć,
Ta wąska i cicha,
Nie już nam tu zginąć.

Wyskoczył koniczek
Z mętnéj, cichéj wody, —
Stoi, rży żałośnie,
Utonął pan młody!




446.
z p. Raciborskiego.

Koniczku siwy
Pokaż mi aziwy,
Przepłyń bez Dunaj,
Nic zmoczaj grzywy.

Teraz mi każesz
Bez Dunaj płynąć,
Jak już nie mogę
Nóżkami grzebnąć.

Piérwéjś mi dawał
Owies i siano, —
Teraz mi dawasz
Siekanie, samo.

Piérwéjś mię czesał
Złotym grzebieniem, -
Teraz mię bijesz
Dębowym kijem.





447.
z p. Rybnickiego i wszędzie.
 
\relative a {
\time 2/4
\set Staff.midiInstrument = #"flute"
\key g \major
\autoBeamOff
d8 g g g | g g \stemUp b \stemNeutral g| d' a a a | a g fis d 
\break
d8 g g g | g g \stemUp b \stemNeutral g| d' a a a | a g fis d |
\break
e' c c c | c c e e | d b b b |  b b d d | c a a a | d, d c'4 | b8 g a fis | g b g r8
\bar "|."
}
\addlyrics {
Tań -- co -- wa -- ła ry -- ba z_ra -- kiem, a ce -- bu -- la z_pas -- ter -- na -- kiem; 
pie -- trusz -- ka się dzi -- wo -- wa -- ła, jak ce -- bu -- la tań -- co -- wa -- ła;
tań -- co -- wa -- ła wód -- ka z_ba -- nią, gro -- cho -- wion -- ka z_mie -- tłą za nią; 
dzi -- waj -- cie się, lu -- dko -- wie, jak ta miet -- ła tań -- cu -- je.
}

Tańcowała ryba z rakiem,
A cebula z pasternakiem;
Pietruszka się dziwowała,
Jak cebula tańcowała.

Tańcowała wódka z banią,
Grochowionka z mietłą za nią;
Dziwajcie się, ludkowie,
Jak ta mietła tańcuje.






448.
z p. Gliwickiego.
 
\relative b' {
\time 3/4
\set Staff.midiInstrument = #"flute"
\key g \major
\autoBeamOff
g4 a8 fis d4 | d'4 g8 e d4 | c4 d8 b g4 | fis4 a8 fis d4 |
\break
g4 b8 g d'4 | g,8 [(a)] \stemUp b \stemNeutral  a g4
\bar "|."
}
\addlyrics {
Czte -- ry mi -- le za O -- pa -- wą 
o -- że -- nił się wró -- bel z_ka -- wą, o -- że -- nił się wró -- bel z_ka -- wą.
}

Cztery mile za Opawą
Ożenił się wróbel z kawą.

Wszystkich ptaków dał powołać,
Jeno sowy dał zaniechać.

A sowa się dowiedziała,
Na wesele przyleciała.

Siadła sobie na zapiecku,
Dała se grać po niemiecku.

Siadła sobie na łańcuszku,
Dala se grać po francusku.

Wziął ja wróbel jeden w taniec,
Złamał jéj ten mały palec.

Idźże, idźże, ty ożralcu,
Nie depc mi po moim palcu.

Bo kieby nie twoi goście,
Trzeszczałyby w tobie kości.






449.
z p. Rybnickiego.
 
\relative b' {
\time 2/4
\set Staff.midiInstrument = #"flute"
\key f \major
\autoBeamOff
 a8 \stemUp bes \stemNeutral c4 | a8 \stemUp bes \stemNeutral c4 | a8 \stemUp bes \stemNeutral c4 | c4 c8 d  |  c4 bes | a8 \stemUp bes \stemNeutral c4 | c4 c8 d  |  c4 bes | a4 bes | c4. (bes8) | a8 g f4
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
Ka -- czka pstra dzia -- tki ma, 
sie -- dzi so -- bie na ka -- mie -- niu, 
trzy -- ma dud -- ki na ra -- mie -- niu, 
kwa, kwa, kwa, pię -- knie gra.
}


Kaczka pstra dziatki ma,
Siedzi sobie na kamieniu,
Trzyma dudki na ramieniu,
Kwa, kwa, kwa, pięknie gra.

Gesłorek, jędorek,
Na bębenku wybijają,
Pana wdzięcznie wychwalają,
Gę, gę, gę, gęgają.

Czyżyczek, szczygiełczek,
Na gardleczkach jak skrzypeczkach
Śpiewają Panu w gwiazdeczkach,
Lir, lir, lir, w gniazdeczkach.

Słowiczek, mużyczek,
Gdy se głosem wyśpiewują,
Wesele światu zwiastują,
Ciech, ciech, ciech, zwiastują.

Skowronek, jak dzwonek,
Gdy się w niebo podniosuje,
O kolędę pośpiewuje,
Fir, fir, fir, śpiewuje.

Wróblowie, stróżowie,
Gdy na szopach świergotają,
Ziarnkom téż pokój nie dają,
Dziw, dziw, dziw, nie dają.






XVII.
Pieśni rozmaitéj treści. a. poważne.


450.
z p. Lublinieckiego.

Zostań z Bogiem, kochaneczko moja!
Boć ja muszę wychodzić do pola.

Cóż tam będziesz, kochaneczku, jadał?
Te korzonki z macierzanki,
Rosiczkę pijał.

Cóż tam będziesz, kochaneczku, pijał?
Tę wodziczkę z koleji, co jéj
Bóg naleje.





451.
z p. Cieszyna.

Gdy słoneczko nam zawita,
Błyska w ozdobie,
Nie jeden go łzami wita,
A ja wesół sobie.

Zawsze mi czas prędko minie,
Czy się bawię, czy robią,
Nie jednemu łza wypłynie,
A ja wesół sobie.

Czasem cierpieć Bóg naznaczy
W niewoli, w chorobie;
Inny umarłby z rozpaczy,
A ja wesół sobie.

Innych przenika myśl sroga,
Gdy wspomnią o grobie;
Ja wtedy wzdychnę do Boga,
I zasię wesoły sobie.




452.
z p. Gliwickiego.
 
\relative b' {
\time 3/8
\set Staff.midiInstrument = #"flute"
\key g \major
\autoBeamOff
a8 a \stemUp b \stemNeutral | c4 a8 | g4 fis8 | e4 r8 | c'8 c d | e4 e8 | d8 d b | 
\break
a8 a  \stemUp b \stemNeutral | c4 a8 | g8 g e | a a  \stemUp b  \stemNeutral | c4 a8 | g4 fis8 | e4 r8
\bar "|."
}
\addlyrics { 
Sie -- ro -- ty, mo -- je sie -- ro -- ty,
sie -- ro -- ty, mo -- je sie -- ro -- ty,
o pła -- czcie ma -- mul -- ki zło -- téj,
o pła -- czcie ma -- mul -- ki zło -- téj.
}

Sieroty, moje sieroty,
O! płaczcie mamulki złotéj.

Już się mamulki straciły,
Już nas nie będą cieszyły.

Gdyćbym wiedziała jéjich grób,
Toćbym ja tam szła, dali Bóg.

Za Raciborzem siedem mil,
Kwitnie tam zielona łączka.

A na téj łączce kwiateczek,
Toćci tam jest mój wianeczek

Wiłam w niedziele wianuszki,
Teraz nie będę dziatuszki.






453.
z p. Gliwickiego.
 
\relative b' {
\time 4/4
\set Staff.midiInstrument = #"flute"
\key a \minor
\autoBeamOff
a8 c c a b4. gis8 | c8 b c e g4 e | c8 b c e g4 e |
\break
e8 d c b a4 gis | d'4 d8 [(b)] c d e4 | a,2 r 
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
Je -- cha -- ło pa -- cho -- lę do bia -- łej Bié -- licz -- ki,
o mój mi -- ły Bo -- że, co mnie rą -- czki bo -- lą
śmi -- gać na ko -- nicz -- ki.
}

Jechało pacholę
Do białéj Bieliczki; —
O mój miły Boże,
Co mnie rączki bolą
Śmigać na koniczki.

Zasnęło dziéwczątko
Pod białą lelują, —
Furmani jechali
Sześcioma komami
I obudzili ją.

Furmani, furmani
Piękne konie macie;
Za moja lelują,
Za moją lelują
Jednego dacie.

Furmani stanęli,
Konia wyprzągnęli,
Za jeji lelują,
Za jeji lelują
Jednego jéj dali.

Mamulko, mamulko,
Po cóż to tu byli?
Ceruchniczko moja,
Ceruchniczko moja,
O cię mi mówili

Pacholę mówi:

Mamulko, mamulko,
Za cóż wy mię dacie?
Za księdza nie będę,
Za księdza nie będę,
To za pewne macie.

Bo jakbym ja jechał
Kiedy do chorego,
Tobym ja pobłądził,
Tobym ja pobłądził
Do dziéwczątka szwarnego.





454.
z p. Raciborskiego.
 
\relative b' {
\time 3/4
\set Staff.midiInstrument = #"flute"
\key d \major
\autoBeamOff
a8. a16 fis4 a | g8 [(fis)] e4 r4 | g8. g16 fis4 d | cis8 [(b)] a4 r4 | 
\break 
a8 cis e4. g8 | \stemUp b8 \stemNeutral a a4. fis8 | g8 [(e)] cis4. e8 | e4 d r4
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
O Bo -- że, mój Bo -- że, 
na mój głu -- pi ro -- zum, 
i -- że ja nie cho -- dzi -- ła 
za sło -- necz -- ka do dom.
}

O Boże, mój Boże,
Na mój głupi rozum,
Iże ja nie chodziła
Za słoneczka do dom.

Ale ja wtedy szła,
Jak wrony usiadły;
Powiadają wszyscy ludzie,
Że mi liczka zbladły.

O nie zbladły one mi
U żyda na trunku,
Ale one zbladły
Z wielkiego frasunku.

Moja mamuliczko,
Głowiczka mnie boli. —
O idźże ty, ma ceruchno,
Do nowéj komory,

Do nowéj komory
Na to nowe łoże;
O jeźli ci, ma cerzyczko,
Jeźli co pomoże !

Moja mamuliczko,
Nic mi nie pomaga;
Poślijcie mi po doktora,
Aże mię uzdrowi.






455.
z p. Rybnickiego.
 
\relative b' {
\time 4/4
\set Staff.midiInstrument = #"flute"
\key g \major
\autoBeamOff
g8 g b g b4 d | e d c b8 b | a2 d,8 fis a a 
\break
a [(b)] c4  d b | g a4. g4 r8
\bar "|."
}
\addlyrics {
Le -- lu -- ja z_le -- lu -- ją ró -- ża prze -- wi -- ja -- na, 
po -- wia -- da -- ją ludzie, i -- żech ma -- lo -- wa -- na.
}

Leluja z lelują
Róża przewijana, —
Powiadają ludzie,
Iżech malowana.

Ja nie malowana,
Ani rysowana,
Ale u méj matki
Pięknie wychowana.

Kiedybych ja była
U méj matki dłużéj,
Byłabych ja była
Jak kwiateczek róży.

Ale ja wyglądam
Jak biała leluja,
Przyjdę na poleczko,
Wiatr ze mną wywija.

Przyjdę na poleczko,
Robić mi się nie chce,
Spojzdrzę na słoneczko,
Wysoko li jeszcze.

Przyjdzie ku wieczoru,
Westchnę Panu Bogu,
Wezmę podłużeczkę,
Pójdę spać do brogu.




456.[177]
z p. Lublinieckiego.

Świéci miesiąc na niebie:
Puść mnie, dziócho, do ciebie. —
Jakże ja cię puścić mam?
Jam służebna a tyś pan. —
A po czemżeś mnie poznała?
Poznałam cię po mowie
I czapeczce na głowie. —

Ach, jakci ją pochwycił,
Bory, lasy trzeszczały
Z drzewin wiérzchy leciały!
Zaniósłci ją przed piekło.
Zapukał się w średnie okno:
Otwórzcież mi, hultaje,
Ja niewierną wam daję.




457.[178]
z p. Oleskiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key f \major
\time 3/4 
\autoBeamOff
c'8 [(c16 d)] c4. bes8 | a8 a g r8 r4 | c8. c16 c8 d c8. bes16 |
 a8 a g r8 r4 | c,8. e16 g4 bes | a8 g f4 a | c8 r8 g4 r4 | c,8. e16 g4 bes | a8 g f4 d |g4 c, r
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Z_poniedz -- ia -- łku na świę -- to
Fur -- ma -- no -- wi ko -- nie za -- ję -- to,
ej za -- ję -- to fur -- ma -- no -- wi ko -- nie,
a ja nie wiem, któ -- ra dróż -- ka po nie.
}
\midi {
\tempo 4 = 100 
}

Z poniedziałku na święto
Furmanowi konie zajęto,
Ej zajęto furmanowi konie,
A ja nie wiem, która dróżka po nie.

Jeno się dróżki nie pytaj,
Jeno ku młynu pomykaj,
Od starego do nowego miasta,
Tam Kasinka cztéry konie pasła.

Ej, pasła je tam nad wodą,
I chwaliła się z urodą.
Ej, cóż to za uroda była,
Kiej Kasia koniczków pozbyła?

I stanęła se na moście,
I powiedziała po proście:
Ej, Jasiu, Jasiu, Jasineczku,
Coś słyszał w mieście na ryneczku?

Słyszałem tam nowineczke,
I ty będziesz mieć dziéweczkę.
Bodajżeś się z dróżki nie wrócił,
Kiedyś mi tak serce zasmucił.

Ej nic smućże się, Kasinko,
Dam ja ci sto złotych na winko,
Dam ja ci sto złotych i tysiąc,
Ty mi musisz w kościele przysiądz.




458.[179]
z p. Raciborskiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key a \major
\time 4/4
\autoBeamOff
a'4 e e2 | a4 e e2| a4 a b cis |cis2 b
\bar "[|:" 
\repeat volta 2 { e,4 d' cis b | a gis fis e | e d' cis gis | b2 a4 r4 } 
\bar ":|]"
s
}
\addlyrics {
Wiatr wie -- je, dészcz pa -- da w_zie -- lo -- néj dę -- bi -- nie: 
Ka -- ro -- lin -- ko Ka -- ro -- lin -- ko, już pan gość nad -- je -- dzie.
}
\midi {
\tempo 4 = 150 
}


Wiatr wieje, dészcz pada
W zielonéj dębinie:
Karolinko. Karolinko,
Już pan gość nadjedzie.

Niech jedzie, niech jedzie,
Już łóżko usłane,
Trzy zagłówki półjedbawne,
Łzami pokapane.

Jakcić przyszło o pół nocy,
O jednéj godzinie:
Obróćże się, Karolinko,
Prawém liczkiem ku mnie!

Nie obrócę, bo się smucę,
Głowiczka mnie boli,
Utraciłam mój wianeczek
W mojéj swawoli.




459.[180]
z p. Bytomskiego.

Ach nieszczęśliwy ten ganeczek,
Gdziech straciła swój wianeczek.

Było po gankach nie zasiadać,
A z cudzoziemcem nic gadać.

Nieszczęśliwe te ławeczki,
Gdzie były nocne gawędeczki.

Było po ławeczkach nie siadać,
A z dworzaninem nie gadać.

Nieszczęśliwe te pokoje,
Gdzie nas było jéno dwoje.

Było se uważyć dwoje,
I trzecie serdeczko moje.

Nieszczęśliwe te łóżeczka,
Kędych zjadła jabłuszeczka.

Mówili ci ojciec, matka:
Nie jédz, coruś, tego jabłka!

A ci ludzie tak gadają,
Iże będę dziecię miała.

Starzy ludzie plotki sieją,
Jak na polu wiatry wieją.

Jak się ojciec, matka dowie,
Cóż on, ona na to powie?

Jak się moja siostra dowie,
Cóż téż ona na to powie?

Twojéj siostrze nic do tego,
Boby sama rada tego.




460.
z p. Bytomskiego.

Leciały gęsi
Z Polski do Rusi,
Leciały, gęgały
Naszéj Stanusi.

Ej siano, siano,
Dobrze się siekło,
Aże się kosisko
Po ziemi wlekło.

Ej siano, siano,
Pod tobą woda,
Uwiodłbych cię dziócho,
Ale cię szkoda!




461.
z p. Rybnickiego.

Poszła Kasinka na trawę
Do winnego ogrodu;
Ujzdrzałcić ją pan z wieży,
Na swego pachołka zawołał:

Wstawaj, pacholę, strój konie,
Pojedziemy na gony,
Będziemy chytać zwierzęta,
W sześćnaście latach dziéwczęta.

Nie chytałech ich, jakem żyw,
Chyciłbych jedne, miałbych grzéch. -
Jużcić Kasinkę chytają,
Za białe rączki trzymają. —

Siérpek, płachetkę to wam dam,
Ale ja z wami nie pójdę! —
To widzisz, Kasinko, zamków sześć,
Obieraj sobie, który chcesz.

Cóż mi po zamkach, po sześci,
Kiédy nie mam w tobie miłości;
Wolę ja przecie swą cnotę,
Jak tego świata wygodę.




462.
z p. Strzeleckiego.

Ach w tę niedzielę utraciłam dukat,
Jak gdyby mi do Dunaju upadł;
A ty, syneczku, nie raduj się temu,
Bo się to może przydać i tobie samemu,
Jako mnie ubogiéj sierocie.

Gdybyś ty uboga sieroteczka była,
Tobyś ty pereł ze złota nie nosiła,
Bo ci jeszcze bieda nie doima;
Jak cię bieda dosiędzie,
Pszeniczkę się żąć będzie.





463.
z p. Oleskiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key d \major
\time 2/4
\autoBeamOff
d8 d fis d | fis4 a | \stemUp b \stemNeutral g | e8 e cis a | \stemUp b'4 \stemNeutral g | e8 e cis a | 
\bar "[|:" 
\repeat volta 2 { d8 d fis d | b4 a | d4 e | e8 e a,4 | d4 r } 
\bar ":|]"
}
\addlyrics {
Na Las -- kow -- skiém po -- lu 
łącz -- ka nie -- sie -- czo -- na, 
łącz -- ka nie -- sie -- czo -- na, 
sto -- i tam dzié -- we -- czka 
bar -- dzo u -- pła -- ka -- na.
}
\midi {
\tempo 4 = 100 
}

Na Laskowskiém polu
Łączka niesieczona,
Siedzi tam dziéweczka
Bardzo upłakana.

Stoi tam, stoi dziewczyna,
Krwawe łzy kapają,
Z białego kamienia
Róże wykwitają.

A któż ci to winien?
Laskowscy pacholcy;
Nie trza było pasać
Wołków z nimi w nocy.

Trza ci było pasać,
Ale wiedzieć jako;
Trza było odganiać
Od lasu daleko.

Wiela téj wełnianki
Na białej owieczce,
Tyla uczciwości
Przy każdéj dziéweczce.

Wiela téj wełnianki
Na czarnym baranku,
Tyla nieszczérości
Przy każdym kochanku.






464.
z p. Rybnickiego.

Za nasza stodołą
Łączka niesieczona,
Siedzi tam dziéweczka
Bardzo zasmucona.

Siedzi ona, siedzi,
Krwawe łzy kapają,
Z białego kamienia
Róże wykwitają.

A któż ci to winien?
Kozielscy pacholcy,
Nie trza było pasać
Wołków z nimi w nocy.

O! trza było pasać,
Ale wiedzieć jako:
Trza było odganiać
Od lasa daleko.

Odganiałam ja
Na półtora pola,
A on za mną wołał:
Wróć się moja miła!

A ja nie wrócę,
Bo nie mam ku komu;
Utraciłam cnotę
Wianku zielonemu.

Utraciłam cnotę,
Wianeczek ze złota;
O gdzież się podzieję
Uboga sierota! —

Nie wiesz ty to, jakem
Ci to powiadał,
Kiedym cię z karczmiczki
Do dom odprowadzał?

Mówiłem ci, mówił
Łagodne słóweczka,
A tyś mi nie była
Szczéra moja miła.




465.
z p. Kozielskiego i Gliwickiego.
 
\relative d'' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key d \major
\time 3/4 
\autoBeamOff
a8. cis16 d4 e | fis4 \grace e8 d4 r4 |  g8. fis16 e4. d16 [(cis)] | \stemUp b4 \stemNeutral a4. (cis8) |  \partial 2 d4. fis8
\break
\partial 4 e8 cis |d4. e8 d fis, | b8. b16 a4 g8. [fis16] | e4 d r4
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
A_w nie -- dzie -- lę ra -- no, 
niż sło -- ne -- czko wscho -- dzi,
już ta two -- ja ko -- cha -- ne -- czka 
po o -- gro -- dzie cho -- dzi.
}
\midi {
\tempo 4 = 120 
}


A w niedzielę rano,
Niż słoneczko wschodzi.
Już ta twoja kochaneczka
Po ogrodzie chodzi.

W ogrodzie chodziła,
Trzy wianeczki wiła,
Jeden sobie, drugi tobie,
Trzeci powiesiła.

A powiesiła go
W sieni nad dźwierzami,
Pani matka nań wejrzała,
Oblała się łzami.

Nie płaczcież, mamulko,
Z wianka zielonego,
Boście się dość napijali
Za piéniążki jego.

Wyście napijali.
Jam natańcowała,
Już to teraz chwała Bogu,
Gdym go już dostała.

W powiecie Gliwickim śpiewają ostatnią zwrotkę tak:

Jam się napijała
Za piéniążki jego,
A tyś się dość natańcowała
Do dnia białego.




466.
z p. Oleskiego.
 
\relative g' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 4/4 
\autoBeamOff
\tempo \markup { \italic \fontsize #-2 Anadatino. } 
g4. e8 c'4 (b8) a | a [(g)] g4 r4 r | g4. e8 c'4 (b8) a | a [(g)] g4 r4 r
\break
\time 2/4 
 \bar "[|:" 
\tempo \markup { \italic \fontsize #-2 Allegretto. } c,8 e g8. c16 | g4 e | g8 f d f |f4 d
\bar ":|]" 
s
}
\addlyrics {
Mo -- ja  pa -- ni ma -- tko kie -- by -- ście wy chcie -- li, 
prę -- dko -- by -- ście, prę -- dko, zię -- cia ze mnie mie -- li.
}
\midi {
\tempo 4 = 120 
}

Moja pani matko,
Kiebyście wy chcieli,
Prędkobyście, prędko,
Zięcia ze mnie mieli.

Moja pani matko,
Krzywo poglądacie,
Pewno wy mi, pewno,
Swéj córki nie dacie.

Na koniczka siędę,
Ceruchnę ukradnę;,
A cóż mi zrobicie,
Choć mię dogonicie?

W polu kościołeczek,
Tarniem ogrodzony:
Dawaj mi, księże, ślub,
Bo ja nie mam żony!

Odprowadziłać go
Aż pod bożą mękę,
A na rozestanie
Podała mu gębę.

Toć mię już odjedziesz,
Ty mój śliczny panie!
Komuż mię zostawisz,
Me smutne kochanie?

Komużby inszemu,
Jak temu co jest w niebie?
Nie płacz, nie narzékaj,
Przyjadę do ciebie!

Jeśli nie przyjadę.
To będę list pisał:
Ty będziesz płakała,
Ja nie będę słyszał.

Porączmy się, porącz
Bogu wszechmocnemu,
Aż on nas pocieszy
W naszém utrapieniu!




467.[181]
z p. Opolskiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 2/4
\autoBeamOff
g8 a \stemUp b \stemNeutral c | d4 e | d2 | g4 g8 e | d4 a | b2 | g8 g' fis e  
\break
e8 d d4 | d8 e d b | c a g4 | d'4 d8 b | d4 a |g2 
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
Hej w_Ber -- li -- nie, w_Ber -- li -- nie 
na téj to ró -- wni -- nie, 
szyn -- ku -- je tam ma mi -- ła, 
Ha -- nu -- liń -- ka ro -- dzo -- na, 
w_Ber -- li -- nie na wi -- nie.
}

Hej w Berlinie, w Berlinie
Na téj to równinie,
Szynkuje tam ma miła,
Hanulińka rodzona,
W Berlinie na winie.

Przyszedł do niéj Janiczek
Zasmucony wszystek;
Każe se wina nalać,
I jeszcze przy niém drzymał,
Siadł se za stoliczek.

O mój miły nie drzymaj,
Pójdź pomódz nalewaj!
Żeby ludzie nie rzekli,
Naszéj łaski nie zwykli,
Żeś ty jest mój miły.

Hanulińko jedyna
Pomóżże mi z więzienia!
Z więzienia ci pomogę,
Ale z wojny nie mogę,
Boć to rzecz daremna.

Byłech ja we więzieniu
Siedem lat pod ziemią;
Przecie mi nic nie było,
Twe serce mnie cieszyło,
Żeś ty jest ma miła.




468.
z p. Lublinieckiego.

Lubszecki zameczek
Świéci się jak zorza,
Joszczeci tu Jasinek
Zakuty w żelaza.

O! siedzi tam, siedzi,
I siedzieć tam będzie,
Póki go jego kochanka
Wyręczyć nie pójdzie.




469.
z p. Lublinieckiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 3/4
\autoBeamOff
g4 g g8 \stemUp b | b [(a)] \stemNeutral a2 | a4 a a8 c | c [(b)] b2 | b4 b b8 d 
\break 
c8 b a4 a | a8 c \stemUp b a  \stemNeutral g4 | g g8 b a4 | g4 r4 r4
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
By -- łach ci ja by -- ła 
ze wszech pa -- nien je -- dna, 
z_wy -- so -- kiej ła -- we -- czki, 
z_wy -- so -- kiej ła -- we -- czki 
na nis -- kąch se sia -- dła.
}

Byłach ci ja była
Ze wszech panien jedna,
Z wysokiej ławeczki
Na niskąch se siudła.

Wybierałach sobie
Między młodzieńcami,
Mocnyż, miły Boże!
Jak miedzy gniłkami.

Mocnyż, miły Boże!
Cóżech se wybrała?
Najkwaśniejsza mi się
Ledwo z nich dostała.




470.
z p. Cieszyna.

Świergołuśka[182] lata, lata,
Powiada iże świta,
Bychmy wstali.
Chwałę dali,
Sławić boską moc
Za przespaną noc.
W domu, w polu, wszędzie słyszeli,
Kokot pieje, słysz, słysz,
Jam już wstała,
Pośniadała,
A ty jeszcze śpisz.

Świergołuśka lata, lata,
Wiosną do nas wita;
Piękne zorze
W rannéj porze
Wiedzie młody dzień.
W domu, w polu, wszędzie słyszeli,
I t. d.

Świergołuśka lata, lata,
Gniazdeczko se splata,
Szuka słomy
Na swe słanie,
Jak to może znieść,
W pracy pilna jest.
W domu, w polu, wszędzie słyszeli,
I t. d.




471.
z p. Rybnickiego i Lublinieckiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 3/4
\autoBeamOff
g8. b16 d4 d | d8 d b4 g | a8 b c4 c | a8. a16 fis4 d | d8. fis16 a4 b 
\break
g4 e2 | d8. [(fis16)] a4 r4 | d,8. [(fis16)]  a4 (b) | g e2 | fis4 d r4
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
O mój mi -- ły ma -- je -- ra -- nie, 
sie -- wa -- łach cię po za -- go -- nie; 
któż cię te -- raz sie -- wać bę -- dzie, 
kiéj mnie ta nie bę -- dzie?
}

O mój miły majeranie,
Siewałach cię po zagonie;
Któż cię teraz siewać będzie,
Kiéj mnie ta nie będzie?

Jeszcze była młodsza siostra,
Jeszcze roczku nie dorosła,
Toć go siewać będzie,
Kiedy mnie tu nie będzie.




472.[183]
z p. Bytomskiego.

Co to za wesele,
Co ludzi nie wiele,
Jeno odrobina,
I sama rodzina.

Rodzina, rodzina,
Marnie wyginęła.
Brata mi zabili,
Siostra utonęła, —

Brata mi zabili
Na wojnę idący,
Siostra utonęła
Wianka szukająca.




473.[184]
z p. Oleskiego.

Ten Zębowski zamek
Stoi w dolinie,
Płacze tam dziéweczka,
Nie wiem co jéj jest.

Płacze ona, płacze
Swojéj urody;
Miała złoty wianek,
Spadł jéj do wody.

Nie płacz, ty dziéweczko,
Nie płaczże ty oń,
Mam ja dwóch łabętów,
Popłyną ci poń.

Jeden p‘ada: Nie popłynę,
Bobych utynął.
Drugi p‘ada: Ja popłynę,
Choćbych miał zginąć.

Łabęt płynie, wianek tynie
Do samego dna:
Aleś już ty, dziéweczko,
Wianka nie godna.

Jach go godna, jach go godna,
Tyś go niegodzien,
Toż go weź z mojéj głowy,
Włóż go na ogień.




474.[185]
z p. Opolskiego.

Ta Daniecka wieś
Stoi w dolinie,
Płacze tam dziéweczka,
Nie wiem co jéj jest.

Płacze ona, płacze
Swojéj urody;
Miała złoty wianek,
Spadł jéj do wody.

Pójdę ja się, pójdę
Tych rybek pytać,
Jeźli nie widziały
Wianeczka pływać.

Widziały, widziały,
Ale już nie cały,
Już cztéry kwiateczki
Z niego wyleciały.




475.
z p. Lublinieckiego.

Powiedz mi, dąbeczku,
Gdzieś gałązki podział?
Obrąbalić mi je,
Anich się nie spodział.

Powiedz mi, dąbeczku,
Co tak smutny stoisz?
Czy sucha wyglądasz,
Czy się mokra boisz?

Sucha nie wyglądam,
Mokra się nie boję,
Bom we wodzie urósł,
I nad wodą stoję.

Skały, góry, lasy,
Zapłaczcie nade mną!
Bo się pogniewała
Ma kochanka ze mną.

Jak się pogniewała,
Tak się zgodzić musi;
Bo jak się nic zgodzi,
To zapłakać musi.




476.[186]
z p. Lublinieckiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 2/4
\autoBeamOff
g8. b16 d8 d | d8. g,16 g8 fis | d8. fis16 a8 a | d8. c16 c8 b 
\break
g8. g16 e'8 e | e8. e16 d8 d | \stemUp b8. \stemNeutral g16 e'8 d | c8. b16 a8 g
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
Ta -- tu -- li -- czku, ku -- pcie ko -- nia, 
bo nie bę -- dę sie -- dzieć do -- ma, 
bo po -- ja -- dę na za -- le -- ty, 
bo mię tę -- skno bez ko -- bie -- ty.
}

Tatuliczku, kupcie konia,
Bo nie będę siedzieć do ma,
Bo pojadę na zalety,
Bo mi tęschno bez kobiety.

Pojadę, ja w cudze strony,
Będę sobie szukał żony.
Mój koniczku siemieniaty,[187]
Nie nieśże mnie do bogatéj.

Ale mię wiedź do ubogiéj,
Do dziéwczyny do chędogiéj.
Nie siekierą, ani nożem,
Jeno hajką a powrozem.

A jak powróz nie pomoże,
Utnij dębczak a bij dobrze.
Lipko, lipko, w dole stoisz,
Czy się sucha, mokra boisz?

Sucha, mokra się nie boję,
Gdziem wyrosła, tam se stoję.
Lipko, lipko, rozwijaj się,
Ma kochanko namyślaj się.

Jużech ja się namyśliła,
Ciebie, synku, opuściła.
Nie opuszczajże mnie jeszcze,
Aż se znajdę inne miejsce.

Starają się ludzie o mnie,
Iże niéma miejsca dla mnie.
Nie starajcie się, ludkowie,
Mam ja miejsce na kierchowie.

Na zielonym kierchoweczku
Będę leżał w mym grobeczku;
Na zielonym kierchoweczku
Będę leżał jak w łóżeczku.




477.
z p. Lublinieckiego.

Starają się ludzie o mnie,
Iże niéma miejsca dla mnie.
Nie starajcie się, ludkowie,
Mam ja miejsce na kierchowie.

Na zielonym kierchoweczku
Będę leżéć w mym grobeczku;
Ciało w ziemi już tam wryte,
Rozmaryjanem okryte.

Schowają mnie u ścieseczki,
Będą mnie płakać dziéweczki;
Schowają mnie przy kościele,
Będą płakać przyjaciele.

Ciało w ziemi przy kościele,
Dusza będzie wiecznie w niebie.
Choćby przyszło i sto ludzi,
Już mnie żaden nie obudzi.





478.
z p. Gliwickiego.
 
\relative c'' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \minor
\time 4/4 
\autoBeamOff
g4 a bes d | c8 bes a4 g r4 | d'8 bes bes bes bes d f d 
\break
c8 a a a bes c d a | g4 a \stemUp bes \stemNeutral d | c8 bes a4 g r4
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Mi -- ły Bo -- że, go -- dy i -- dą, 
mi -- ły Bo -- że, go -- dy i -- dą, 
ra -- du -- je się ka -- żdy do dom,
ra -- du -- je się ka -- żdy do dom.  
}
\midi {
\tempo 4 = 120 
}

Miły Boże, gody idą,
Raduje się każdy do dom.

Ze służbiczki na służbiczkę
Ja uboga sieroteczka.

Prz'aciele o mnie nie dbają,
Bo się wszyscy dobrze mają.

Nie starajcie się ludkowie,
Bo dość miejsca na kierchowie.

Na zielonym kierchoweczku
Leżéć będę jak w łóżeczku.

Piaseczkiem mi pościelecie,
Trawniczkiem mię przykryjecie.

Choćby wszystkie dzwony grały,
Moje oczka będą spały.

Choćby przyszło i sto ludzi,
To mnie żaden nie obudzi.





479.
z p. Lublinieckiego.
 
\relative c'' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 2/4 
\autoBeamOff
g8 g c c | g [(f)] e4 | c'8 c e e | d [(c)] a4 | a8 b c c
\break
g8 f e4 | g8 \stemUp b \stemNeutral c d | b4 c
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Sta -- ram ja się, sta -- ram, 
sta -- rą ma -- tuch -- nę mam;
o cóż o -- ni se pocz -- ną, 
jak ja im się wy -- dam?
}
\midi {
\tempo 4 = 120 
}

Staram ja się, staram,
Starą matuchnę mam, —
O cóż oni se poczną,
Jak ja im się wydam?

Wydam ja się, wydam
Za cztéry niedziele
Na zielony kierchoweczek,
Do téj świętéj ziemi.

Księdzowe ręczyczki —
To moje druchniczki;
Toć one mnie poprowadzą
Od méj matuchniczki.

W niebie aniołowie —
Toć moi drużbowie-,
Toć oni mnie poprowadzą
Dróżką po kierchowie.

Lublinieckie dzwony —
To moja muzyczka,
Boć ona mi będzie grała,
A ja będę spała.





480.
z p. Kozielskiego.
 
\relative g {
\time 3/4
\set Staff.midiInstrument = #"flute"
\key c \major
\autoBeamOff
c8. e16 g4 c | e8. d16 c8 b a g | g c e,4. g8 |f8 f e4 r4 
\break
g8. g16 e8 g c c | a8. a16 f8 f d' d | b g g g f'4 
\break
d8 [(b)] c4 r4
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
Mo -- ja mi -- ła na kier -- cho -- wie le -- ży w_tym zie -- lo -- nym gro -- becz -- ku, 
a ja pój -- dę ku niéj, bę -- dę mó -- wił do niéj, 
aż prze -- mó -- wi sło -- we -- czko.
}

Moja miła na kierchowie leży
W tym zielonym grobeczku,
A ja pójdę ku niéj,
Będę mówił do niéj,
Aż przemówi słoweczko.

Jakóżbym ja do ciebie gadała,
Kiedy ja już twardo śpię?
Język nie chce gadać,
Ani z tobą rozprawiać
Moje struchlałe serdeczko.

Bądź tu z Bogiem, moja kochaneczko
Już tu więcéj nie przyjdę,
Aże zaś za roczek
Na ten twój grobeczek
To ja cię zaś nawiédzę.

Choćbyś przyszedł i za trzysta lat,
To mię już tu nie ujzrzysz,
Aże na sąd pański,
Aże na sąd pański,
Jak święty Michał zatrąbi.





481.
z p. Kozielskiego.

Ach gdybym raz na tym świecie
Mógł swych ojców oglądać!
Jakbym sobie pracę dawał
Serce ich pocieszać!
Ach już są precz, już strąconi,
W ziemi wiecznie pogrzebioni.

Gdzieście czasy méj młodości,
Com ja z niemi przepędzał,
I w godziny troskliwości
Suchy chléb z niemi jadał?
Wszystko poszło w ten czas wieczny,
Został tylko płacz tuteczny.

Gdzieżeś mi się, ojcze, podział
Imię twe i osobę?
Tyś mi był nad skarby wszelkie
W familii ozdoba.
Poszedłeś ty do wieczności,
Mnieś zostawił na niskości.

Gdzieżeś matko moja miła?
Tyś było moje zrzódło,
Tyś mnie na świat sprowadziła,
Gdy me serce zamłodło.
I ciebie już ziemia kryje, —
Pamięć tylko we mnie żyje.

Życie swoje za to daję,
Bogu tu dziś przysięgam,
Gdybym ich jeszcze oglądał,
Najwięcéj tego żądam.
We dnie w nocy na grób chodzę,
A przecie was nie obudzę.

Wy co jeszcze ojców macie,
Na to nigdy uważacie;
Gdy ich Pan Bóg raz zabierze,
Smutek wam się w serce weźrze,
Który nigdy nie ustanie,
Póki was na świecie stanie.

Na to zawsze pamiętajcie:
Kto swych ojców szanuje,
Iże rozkaz poświęcony
Boski wypełnuje,
Pamięta Pan Bóg o tobie,
Masz spoczynek lekki w grobie.




482.
z p. Rybnickiego.

O Boże, mój Boże,
Gdzież moja mamulka?
Wyrosłać mi na niéj
Ta biała lelujka.

Ach niémasz jéj, niéma,
Bo ją zjadła ziemia,
Już się tu nie wróci,
Aż się świat przewróci.

Przykryli mi ją
Czarnemi dźwierzami,
Już ja jéj nie ujzrzę
Swojemi oczami.




483.
z p. Lublinieckiego.

Mój Boże, mój Boże!
Kajż mój tatuliczek?
Jużci mi na nich
Rośnie zielony trawniczek.

Zielony trawniczek,
Fiołeczka modra.
Kajżeście mi się dzieli
Mamuliczko dobra?

Moja mamuliczko,
Wy pod ziemią śpicie,
Mnie się tu źle powodzi
A wy nic nie wiecie.

Choćbych się uskarzył
Przed starszym braciszkiem,
Toć mi już tak nie będzie,
Jak przed tatuliczkiem.

Choćbych się uskarzyl
Przed starszą siostrzyczką,
To mi już tak nie będzie,
Jak przed mamuliczką.

Ta starsza siostrzyczka
Bardzo o mnie płacze:
Pozdrówcie mi ją tam,
Lepiéj kiéj poskacze.




484.
z p. Pszczyńskiego.
 
\relative b' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key b \minor
\time 3/4 
\autoBeamOff
fis8 fis ais4 fis | b8 cis d4. r8 | cis8 d e4 fis | cis b r4 | \partial 4 e8 d
\bar "" 
\partial 2 cis4 b | fis8 gis a4. (fis8) | e4. fis8 gis fis16 [(gis)] | a4 fis r4
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Ach moc -- nyż mnie mój Bo -- że,
gdzież mój ta -- tu -- li -- czek? 
ach wy -- ra -- stać już na nich 
zie -- lo -- ny tra -- wni -- czek.
}
\midi {
\tempo 4 = 100 
}

Ach mocnyż mnie mój Boże!
Gdzież mój tatuliczek?
Ach wyrastać już na nich
Zielony trawniczek.

O wyrastać, wyrasta
I rość nie przestanie,
Jużcić mego taciczka
Głowiczka nie wstanie.

O mocnyż mnie mój Boże!
Gdzież ma mamuliczka?
Ach wyrastać już na nich
Bieluchna różyczka.

O wyrastać, wyrasta
I rość nie przestanie,
Jużcić mojéj mamiczki
Głowiczka nie wstanie.

O mocnyż mnie mój Boże!
Gdzież jest mój braciszek?
Ach wyrastać już na nim
Czerwony gwoździczek.

O wyrastać, wyrasta
I rość nie przestanie,
Jużcić mego braciszka
Głowiczka nie wstanie.

O mocnyż mnie mój Boże!
Gdzież moja siostrzyczka?
Ach wyrastać już na niéj
Czerwona różyczka.

O wyrastać, wyrasta
I rość nie przestanie,
Jużcić mojej siostrzyczki
Głowiczka nie wstanie.




485.[188]

O gdzież ty to idziesz,
Ty maluczkie dziecię?
O idęć, ja idę
Méj matuszki szukać!
O idźże ty jeno
Na zielony kierchów,
To ty tam znaleziesz
Twojéj matuszki grób.
O któż to tam stoi
Przy tam moim grobie?
O jać to matuszko,
Puśćcie mię do siebie!
O cóżbyś tam jadła,
O cóżbyś tam piła?
O cóż wy tam jecie,
Cóż wy tam pijecie?
Piasku się najém,
I rosy napiję,
Bożą manną żyję.
O idźże ty nazad
Do twojéj macechy,
A niech cię omyje,
I niech cię oblecze.
Ach kiedy mnie myje,
Nakrzywia mnie szyję;
A jak mnie obłóczy,
Przez progi mnie włóczy;
A kiedy mnie czesze,
Strugą mi krew ciecze;
A jak mi chléb kraje,
To mnie wjedno łaje;
A jak mi go dawa,
To mi go wymawia;
Swym dzieciom smaruje,
Mnie piaskiem posypuje.




486.
z p. Rybnickiego.

Kiedybym ja wiedziała,
Czémbych cię utrzymała,
Wszystkie leki
Z téj Rudzkiej apteki,
Wszystkiebych ci posłała.

Nie pomogą mi leki,
Ani żadne apteki;
Ale mi pomogą,
Ale mi pomogą
Kopidół a motyki.

Co ty masz dać doktorom,
To lepszéj dać rektorom!
Oni będą za to
Pięknie śpiewać,
Kiedy mnie będą chować.

A co masz dać aptece,
To lepszéj dać muzyce!
To mi będzie za to
Pięknie wygrawać,
Kiedy mnie będą chować.




487.[189]
z p. Rybnickiego.

Ach, któż uzna los mój lichy?
Chociaż to jest rzecz prawdziwa,
Gdy mnie trapi smutek cichy,
Ach jak jestem nieszczęśliwa!

Los na mnie sroży swe siły,
Wszystkie mocy wydobywa,
Już mię łzy me zatopiły,
Ach jak jestem nieszczęśliwa!

Z rana pędzać owce w pole.
Osobliwie kiedy żniwa,
Nieraz do krwi nóg nakolę,
Ach jak jestem nieszczęśliwa!

W wieczór, przyszedłszy do chatki,
Każda spokojnie spoczywa,
I mnie dobrze u méj matki,
Jednak jestem nieszczęśliwa!

Czy to już tak na tym świecie,
Nikt bez frasunku nie bywa,
Jaki taki kontent przecie,
A ja żyję nieszczęśliwa!

Ręko, coś mię utworzyła?
Zdajesz się być nader mściwa,
Com takiego wykroczyła,
Żem tak dotąd nieszczęśliwa!

Aleć już wiem co uczynię,
Pókim jeszcze młoda, żywa,
Pomyślę ja o chłopczynie,
A z nim ja będę szczęśliwa!




488.
z p. Raciborskiego.

O! odegnali mię
Moja mamuliczka
Daleko od siebie;
O odegnali mię,
Bali zakazali
Chodniczki do siebie.

O! odmienię ja się
W maluśkiego ptaszka,
Polecę ja do nich
A siędę ja im
Przed ich okieneczko
Na białą leluję.

Będzie mię zganiać
Najmłodsza siostrzyczka,
Będzie mię zganiać:
Czuły, czuły ptaszku,
Mały krekuloszku,[190]
Nie łam mi leluji.

Boś ty na nię nie rył,
Aniś jéj nie sadził,
Nie będziesz z niéj wianka wił.
Jach se na nię ryła,
Balich ją sadziła,
Będę z niéj wianki wiła.

Dobrzeć ci najmłodsza
Moja siostrzyczko
Przy mamuliczce bywać!
Ale mnie nie dobrze,
Miły mocny Boże,
Po świecie się tułać.




489.
z p. Rybnickiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "viola" 
\key g \major
\time  3/4
\autoBeamOff
d8. g16 \stemUp b4 \stemNeutral g | a a r4 | a8. a16 c4 fis, | g  \stemUp b4 \stemNeutral r4 | d8. d16 c4 a
\break
\stemUp b4 \stemNeutral g r4 | fis8. a16 d,4 fis | a g r4
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
Na mo -- jém po -- dwó -- rzu 
cio -- ra -- ła się Bie -- da:
o nie -- szczę -- sna Bie -- do,
i -- dźże ty do ży -- da.
}
\midi {
\tempo 4 = 120 
}

Na mojém podwórzu
Ciorała się Bieda:
O nieszczęsna Biedo,
Idźże ty do żyda.

Harędarzu żydzie,
Wyrozum téj Biedzie,
A daj jéj gorzałki,
A niech dalej idzie.

Bieda się opiła,
Rozum utraciła,
I poszła do stawa,
Tam się utopiła.

Młynareczka wyszła:
Co to tam tak trzepie?
Ta nieszczęsna Bieda
Wodę nam wyłepie.

Młynarz Biedę chwycił,
Wraził ją, do ziela:
Teraz tu siedź, Biedo,
Aże do wesela.

Bieda się zebrała,
Idzie po zapłociu,
Zagląda do stodół,
Kto dobrze wymłócił.

Na Boronowskiém polu
Są dziurawe dęby:
Siedzi tam w nich Bieda
A wyszczyrza zęby.




490.
z p. Cieszyna.
 
\relative c'' {
\set Staff.midiInstrument = "viola" 
\key c  \major
\time 4/4
\autoBeamOff
\partial 2 g4. f8 | e4. e8 e4 d8 [(e)] | g4 f r4 f8 e | d4. a'8 g g g [(f)]|
\break
e2 r4 r4 |c'4. b8 a g f e | a8 [(g)] g4 r4 r4 | a4. g8 g  g f b, |  d4 c 
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
O li -- to -- ści, o li -- to -- ści!
Jam sie -- ro -- ta z wa -- széj wsi; 
Gdy nie ma -- cie ser -- ca z_lo -- du, 
Nie daj -- cie mi um -- rzéć z_gło -- du.
}
\midi {
\tempo 4 = 120 
}

O litości, o litości!
Jam sierota z waszéj wsi;
Gdy nie macie serca z lodu,
Nie dajcie mi umrzéć z głodu.

Sama tu na ziemi stoję,
Pan Bóg widzi nędze moję;
Ludzie, ludzie, serca trzeba,
A ja tylko proszę chleba.

Chleba, chleba, miły Boże!
Czy was łza wzruszyć nie może?
O! wam miodem żywot płynie,
A sierota z głodu zginie.

491.
z p. Strzeleckiego.

O Boże, mój Boże,
Z wysokiego nieba,
Nie dajże mi doczekać
Służebnego chleba.

Bo ten służebny chleb
Ciężko zarobiony,
Jeszcze mi go nie dawają.
Już jest wymówiony.

Dając mi go, dają,
Jak dębowy listek,
A jeszcze mnie się pytają,
Jeźli to zjém wszystek?

Dają masła do niego,
Jak tę muszą nogę,
A jeszcze mnie się pytają,
Jeźli ja to zmogę?

Nie zmogę, nie zmogę,
Leży tam na stole,
Zostańcie mi tu z Bogiem
Wy moje przyjaciele.




492.
z p. Rybnickiego.

Czemuż mi jest niepodobno
Wiedzieć przyczynę,
Kiedy ja sobie rozpomnę
Teraz w ciszy nie?
Jak niestałe wesołości,
Wszystek świat pełen marności,
Jak woda płynie.

Czemuż tobie w tym klasztorze
Będzie weseléj,
Kiedy ciebie, ty panienko,
Zamkną do celi?
Paciérze mówić naznaczą,
O pół nocy zakołacą:
Wstawaj z pościeli!

To wszystko dla Pana Boga
Będę czyniła,
Gdy ja sobie w tym klasztorze
Żyć umieniła.
Jak skoro habit dostanę,
Bogu służyć nie przestanę
Do zgonu mego.

Jak długo ta pobożność twa
Będzie trwała?
Możnobyś się ty, panienko,
Rada wydała?
Ale już nieskoro będzie
Po uczynionéj przysiędze,
Chociażbyś chciała.

Nie uczyniłabych tego
Z powodu twego,
Bo ja już mam aż do śmierci
Kochanka mego.
Żebym we wszelkiéj czystości,
W cnocie i boskiéj miłości
W pokoju żyła.

O jak się to w krótkim czasie
Stały odmiany!
Przed tém ja był serca twego
Anioł kochany;
Teraz mi walet winszujesz,
Ze wszystkiéj łaski dziękujesz,
Żal niesłychany!

Przecie szkoda, o panienko,
Twojéj ozdobie.
Prędzéjby ja się był spodział
Martwym być w grobie,
Niż ciebie widzieć w habicie,
Prowadzić klasztorne życie
Pomyślał sobie.

Niechże już tak, kiedy taka
Ta wola twoja,
Gdyś sobie tu w tym klasztorze
Szukasz pokoja.
Żyjże sobie ty spokojnie,
A dla ciebie na wojnie
Ze zbroją gotowy.




493.
z p. Bytomskiego.

Kukułeczka zakukała,
Halleluja!
Gospodarza przebudzała,
Halleluja!

Powstań, powstań, gospodarzu,
Halleluja!
Miły domowy szafarzu,
Halleluja!

Pochódź, pochódź po oborze,
Halleluja!
Bo w oborze Bóg dał dobrze,
Halleluja!

Krowiczka się ocieliła,
Halleluja!
Parę wołków położyła,
Halleluja!

A gdzież je postawiamy?
Halleluja!
A jakieś im miana damy?
Halleluja!

Niech jednemu złoty różek,
Halleluja!
A drugiemu srebrny różek,
Halleluja!

Kiej je pięknie przystrojemy,
Halleluja!
Cóż na nie zrobić każemy?
Halleluja!

Wyjechali w czarne pole,
Halleluja!
Chcieli orać twarde role,
Halleluja!

Zawadzili piérwszą skibę,
Halleluja!
Wyorali złotą bryłę,
Halleluja!

Kajż to złoto podziejemy?
Halleluja!
Cóż z niego zrobić każemy?
Halleluja!

Złoty kielich, dwie patyny,
Halleluja!
Z napisami téj przyczyny,
Halleluja!

Kajż ten kielich podziejemy?
Halleluja!
Do kościoła zaniesiemy,
Halleluja!

A kajż go tam postawimy?
Halleluja!
Na ółtarzu przy lichtarzu,
Halleluja!

Któż tam z niego będzie pijał?
Halleluja!

Sam Pan Jezus z aniołami,
Halleluja!
Matka Boska z panienkami,
Halleluja!

Same świéce zajaśniały,
Halieluja!
Kielichowi rade były,
Halleluja!

Same organy zagrały,
Halleluja!
Kielichowi rade były,
Halleluja!

Same dzwony zadzwoniły,
Halleluja!
Kielichowi rade były,
Halleluja!




XVIII.
Pieśni rozmaitej treści. b. żartobliwe.


494.
z p. Bytomskiego.
 
\relative d'' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \minor
\time 3/4 
\autoBeamOff
g,8 a \stemUp bes4 bes\stemNeutral | a8 g fis4 d | bes'8 c d4 d | d a2 | bes8 c d4 d
\break
c8 bes a4 g | a8 g a4 bes | g2 r4
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Nie wie -- dzia -- ła,
jak się zwa -- ła,
choć by -- ła dzie-- wczy -- ną,
czy -- li Ba -- sią,
czy -- li Ka -- sią,
czy -- li Ró -- zy -- ną.
}
\midi {
\tempo 4 = 120 
}

Nie wiedziała,
Jak się zwała,
Choć była dziewczyną,
Czyli Basią,
Czyli Kasią,
Czyli Rózyną.




495.
z p. Rybnickiego.

Gnała wołeczki do bukowiny,
Miała bębenek i skrzypinek;
Tam grała i bębnowała,
Sama rada téj muzyki słuchała.

Wołki straciła, bębenek zgubiła;
A cóż ja będę smutna czyniła?
Tak płacze i woła,
Iże jéj jest wielka niewola.

O! gdyby mi kto me wołki znalazł,
Dałabych mu gębulki zaraz,
Nie zaraz nie teraz,
Ażeby mi me wołki wynalazł.

Jużech ci ja twe wołki wynalazł,
A dajże mi gębulki teraz!
Czachlyrko, machlyrko,
Obiecałaś a nie dałaś, hulyrko!




496.
z p. Gliwickiego.
 
\relative b' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 3/8 
\autoBeamOff
g8 g \stemUp b \stemNeutral | d4 b8 | d d d | c4 a8 
 \bar "|." 
c8 c b16 [(a)] | g8 g e 
\break
d fis a |g4 g8
\bar ".|" 
s
}
\addlyrics {
Gnał gał -- gan o -- wce, 
gał -- gan -- ka mró -- wce; 
chciał gał -- gan gał -- ga -- nić, 
gał -- gan -- ka nie chce.
}
\midi {
\tempo 4 = 120 
}

Gnał gałgan owce,
Gałganka mrówce;
Chciał gałgan gałganić,
Gałganka nie chce.

Gnał gałgan owce,
Gałganka mrówce;
Chciał gałgan handlować,
Gałganka nie chce.

Pod nasza faną[191]
Wojacy jadą;
Czerwone, zielone
Oblicze mają.




497.
z p. Rybnickiego.
 
\relative c' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 3/4 
\autoBeamOff
d8 fis a4 c | \stemUp b4 \stemNeutral g r4 | e8 e c4 e | fis d r4 | 
\partial 2 d8. e16 fis8 g
\break
\partial 4 a16 [(b)] c8 |
a c a fis g b | a c a4 fis | g8 [(b)] g4 r4
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Ko -- léb -- że się, ko -- léb, 
ko -- lé -- be -- czko, sa -- ma, 
bo to dzie -- cią -- te -- czko 
jest Ru -- dzkie -- go pa -- na,
jest Ru -- dzkie -- go pa -- na.
}
\midi {
\tempo 4 = 100 
}

Kolébże się, koléb,
Kolébeczko, sama,
Bo to dzieciąteczko
Jest Rudzkiego pana.

Uśnijże mi, uśnij,
Moje dzieciąteczko,
Cobyś się wyspało,
Potém nie płakało.

Uśnijże mi, uśnij,
Pięknie mi urośnij,
Możesz mi się przydać
W pole gęsi wygnać.




498.
p. Rybnickiego i Lublinieckiego.

 
\relative b {
\time 3/4
\set Staff.midiInstrument = #"flute"
\key d \major
\autoBeamOff
d4 d8 e fis e | a4 a8 \stemUp b \stemNeutral cis a | a a d2 | e8 cis a2
\break
\stemUp bes4 bes8 bes bes \stemNeutral g | e e e d cis b | d e fis2 | d8 cis b4 r4
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
Po -- szła dzié -- we -- czka 
po go -- rza -- łe -- czkę 
do ży -- da, do ży -- da;  
a -- ni dzié -- we -- czki, 
a -- ni go -- rza -- łe -- czki 
nie wi -- dać, nie wi -- dać.
}

Poszła dziéweczka
Po gorzałeczkę
Do żyda, do żyda;
Ani dziéweczki,
Ani gorzałeczki
Nie widać, nie widać.

Poczekaj, ty żydzie,
Jak jeno nie przyjdzie
Dziewczyna, dziewczyna,
Tobie będzie trzeszczeć
Na téj twojéj głowie
Czupryna, czupryna.




499.[192]
z p. Lublinieckiego.
 
\relative g' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 2/4 
\autoBeamOff
\stemUp b8. a16 \stemNeutral g8 g | g8. g16 g4 |c8. b16 a8 a | a a a4 | \partial 4a8. g16
\bar "" 
\partial 4 fis8 e |d d d d |d8. e16 fis8 d |g4 g
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Mia -- łam -- ci ja pié -- rwsze -- go
o -- blu -- bień -- ca swo -- je -- go:
a ten pié -- rwszy
nic nie sły -- szy,
nie pój -- dę za nie -- go.
}
\midi {
\tempo 4 = 120 
}

Miałamci ja piérwszego
Oblubieńca swojego:
A ten piérwszy
Nic nie słyszy,
Nie pójdę za niego.

Miałamci ja drugiego
Oblubieńca swojego:
A ten drugi
Bardzo długi,
Nie pójdę za niego.

Miałamci ja trzeciego
Oblubieńca swojego:
A ten trzeci
Ćwiczy dzieci,
Nie pójdę za niego.

Miałamci ja czwartego
Oblubieńca swojego:
A ten czwarty
Ten gra w karty,
Nie pójdę za niego.

Miałamci ja piątego
Oblubieńca swojego:
A ten piąty
Patrzy w kąty,
Nie pójdę za niego.

Miałamci ja szóstego
Oblubieńca swojego:
A ten szósty
Bardzo tłusty,
Nie pójdę za niego.

Miałamci ja siódmego
Oblubieńca swojego:
A ten siódmy
Chłopiec ładny,
To pójdę za niego.




500.
z p. Lublinieckiego.
 
\relative b' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 2/4 
\autoBeamOff
e4 c | c8 b c4 | d4 b |\stemUp b8 a \stemNeutral b4 | d8 d d d |d d g f
\break
e4 e | d8 d d d | d d f b, |c4 c
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Rap -- tem do _  niéj, rap -- tem do _ niéj, 
nie u -- wa -- żaj, cho -- ciaż na bok stro -- ni,
nie u -- wa -- żaj, cho -- ciaż na bok stro -- ni.
}
\midi {
\tempo 4 = 140 
}

Raptem do niéj, raptem do niéj,
Nie uważaj, chociaż na bok stroni.

A czy nie wiesz, gdzie ja mieszkam?
Ode dworu, prosto ścieszką.

Prosto, prosto, prościusienko,
Przyjdzie do mnie raniusienko!

Prosto, prosto przez gościniec,
Przyjdzie do mnie, dam ci wieniec!

A ja do niéj jak najraniéj,
A ona śpi jakby pani.

A ja do niéj na paluśkach,
A ona śpi na poduszkach.

A ja do niéj raniusienko; —
A jak się masz, Marysienko?

Raptem do niéj, raptem do niéj,
Nie uważaj choć się broni.

Nie uważaj kawalérze,
Choć się broni, to nie szczérze.




501.
z p. Lublinieckiego.
 
\relative g' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key bes \major
\time 2/4 
\autoBeamOff
bes8 c d d | d d c4 | bes8 c d d |d d c4 | bes8 d f f
\break 
d es c r8 | es es d d | c c bes4
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Ja u -- bo -- ga dzie -- wczy -- na, 
dziw -- bych se nie zwą -- tpi -- ła, 
kiej mam bez mę -- ża by -- wać, 
sa -- ma w_cha -- łup -- ce mie -- szkać.
}
\midi {
\tempo 4 = 120 
}

Ja uboga dziewczyna,
Dziwbych se nie zwątpiła,
Kiej mam bez męża bywać,
Sama w chałupce mieszkać.

Boska moc nas skarała,
Wojna nam ich pobrała,
Nas tak wiernych, miłosiernych
Jednak nie litowała.

Każdy dzień, każde rano,
Upadam na kolano,
W modlitwę się gotuję,
Wszystkich świętych zawołuję,

Aby się zmiłowali,
Mężać mi darowali;
Bo bez męża wielka nędza,
Czegożeśmy się doczkali?

Proszę świętéj Margiety,[193]
By przyszedł na zalety,
Chociażby był bez nogi,
Czy mały, czy srogi.

Ja uboga dziewczyna,
Tobych go se wzięła,
Choćby był szwiec, czy krawiec,
Czyby jaki kulawiec.

Szaty noszę do mody,
Często chodzę do wody,
Rada się téż ustroję,
Na ulicy postoję.

Daremne to błaganie,
Wszystkich świętych wzywanie,
Już to wszystko daremno,
Żeć mi robić oszczędno.

Przyjdzieć bez męża bywać,
Sama w chałupce mieszkać;
Przyjdzieć bez męża bywać,
Sama w chałupce mieszkać.




502.
z p. Oleskiego.

Stoi w okieneczku,
Wygląduje szybą:
Moja mamuliczko,
Zaletnicy idą.

Moja mamuliczko,
Pozwól mi się ubrać:
Bo tu idą kawalery?
Będą ze mną igrać.




503.
z p. Lublinieckiego.
 
\relative a' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key c \major
\time 3/8 
\autoBeamOff
c16 e c8 e | c16 c e8 g | c,16 e c8 e | g16 f d8 \stemUp b \stemNeutral
\break 
c16 e c8 e | c16 c e8 g  | c,16 e c8 c |d16 b c4 
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Mo -- ja ma -- tka do -- bra by -- ła, 
bo mnie ro -- bić nie u -- czy -- ła, 
ty -- lko hu -- lać i tań -- co -- wać, 
w_kar -- ty grać i ca -- ło -- wać.
}
\midi {
\tempo 4 = 100 
}

Moja matka dobra była,
Bo mnie robić nie uczyła,
Tylko hulać i tańcować,
W karty grać i całować.

A mój ojciec zawierucha,
Bo mię zaprzągł do cielucha;
Bił go biczem, a mnie kołem,
Żebych pociągł równo z wołem.




504.
z p. Raciborskiego.
 
\relative a' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 3/4 
\autoBeamOff
\tempo \markup { \italic \fontsize #-2 Allegro. } \stemUp b8 \stemNeutral r8 d2-> | \stemUp b8 g b g b \stemNeutral d |a8 r8 c2-> | a8 a a fis a c
\break 
g8 [(fis)] e4 a | fis8 [(e)] d4 r4 | g8 d g4 a |b8 c b a g g
\break
b8 [(a)] b4 c |d8 e d c b a | \stemUp b8 \stemNeutral r8 d2 | \stemUp b8 g b g b \stemNeutral d
\break
a8 r8 c2 | a8 a a fis a c |g [(fis)] e4 a |d,8 [(fis)] g4 r4
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Hej, hej, na zie -- lo -- néj łą -- ce, 
hej, hej, w_krót -- kiéj ma -- ze -- lon -- ce
nie chcia -- ła ro -- bić;
kiej -- by by -- ła ro -- bo -- tni -- ca,
to -- by nie trza by -- ło na nię _ bi -- cza.
Hej, hej, na zie -- lo -- néj łą -- ce, 
hej, hej, w_krót -- kiéj ma -- ze -- lon -- ce
nie chcia -- ła ro -- bić;
}
\midi {
\tempo 4 = 100 
}

Hej, hej, na zielonéj łące,
Hej, hej, w krótkiéj mazelonce[194]
Nie chciała robić;
Kiejby była robotnica,
Toby nie trza było na nię bicza.




505.[195]
z p. Bytomskiego.
 
\relative b' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key f \major
\time 3/8 
\autoBeamOff
g16. g32 f8 g | \stemUp bes16. a32 \stemNeutral c8 a |g16. e32 c8 e | f16 r16 f r a r   
\break
g16. e32 c8 c16 [(a')] | f4 r8
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Je -- dzie Fra -- nuś od To -- ru -- nia, 
cza -- rny wą -- sik ma, chę, chę, 
cza -- rny wą -- sik ma.
}
\midi {
\tempo 8 = 140 
}

Jedzie Franuś od Torunia,
Czarny wąsik ma, chę, chę.

Wyjrzała tam szynkiereczka:
Dobre piwko ma, chę, chę.

Złaził z konia nieuważnie,
Wywinął nogę, chę, chę.

Nieszczęśliwe zawołanie,
Chodzić nie mogę, chę, chę.

Jedź po doktora, dziewczyno,
Miła Rozyno, chę, chę.

Jak pan doktor nie przyjedzie,
Przyjeżdżaj sama, chę, chę.

Pościelesz mi białe łoże
W nowej komorze, chę, chę.

Potém powiedz grzeczne słówko,
To mi pomoże, chę, chę.

Posłać ci się nie wymawiam,
Gadać nie mogę, chę, chę.

Boby ci się ogień dostał
W kulawą nogę, chę, chę.




506.
z p. Oleskiego i Gliwickiego.

Jużci kantor po podwórzu chodzi a płacze.
Ona go się pytała tego pana kantora, czego chce?
Chciałcibym ja pod okienko twoje, dziéweczko.

Jużcić kantor pod okienkiem stoi a płacze.
Ona go się pytała tego pana kantora, czego chce?
Chciałcibym ja do izdebki twojej, dziéweczko.

Jużcić kantor w komóreczce stoi a płacze.
Ona go się pytała tego pana kantora, czego chce?
Chciałcibym ja na łóżeczko, moja dziéweczko.

O ty panie kantorze, jużcić to być nie może.
Kantor do okienka fiknął i krzyknął:
O byłać to dziéweczka, szanowała swojego wianeczka!




507.[196]
z p. Lublinieckiego.
 
\relative a {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key f \major
\time 3/4 
\autoBeamOff
\partial 8 c8 | f8 a c4 c | c8 c a4 c | g8 a \stemUp bes4 bes | bes8 bes16 [(a)] \stemNeutral  g4 a
\break
f4 d g8 [(e)] |c4. d8 e g | f4 d g8 [(e)] |c4 r4
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
A kę -- dy -- żeś mi co -- ruś by -- ła
kie -- dyś mi się tak zro -- si -- ła? 
u lnuch by -- ła, ma -- tuch -- no, 
u lnuch by -- ła.
}
\midi {
\tempo 4 = 120
}

A kędyżeś mi coruś była,
Kiedyś mi się tak zrosiła?
U lnuch była, matuchno,
U lnuch była.

A dyć téż tam insze były,
Toli się tak nie zrosiły.
Rosa była, matusiu,
Rosa była.

Cóześ mi tam coruś jadła,
Kiedyś mi tak bardzo zbladła?
Karpiam jadła, matusiu,
Karpiam jadła.

Dyć go téż tam insze jadły,
A tak bardzo nie pobladły.
Surowy był, matusiu,
Surowy był.

A cóżeś mi coruś piła,
Kiedyś mi się tak zmieniła?
Wodęm piła, matusiu,
Wodęm piła.

A dyć téż tam insze piły,
Toli się tak nie zmieniły.
Mętną była. matuchno,
Mętną była.




508.
z p. Lublinieckiego.
 
\relative a {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key g \major
\time 3/4 
\autoBeamOff
g'8 b d4 d | d8 b d b g r8 | a \stemUp b \stemNeutral  c c c a 
\break
b4 g r4 | c4 a \stemUp b8 \stemNeutral g | g a \stemUp b4 \stemNeutral r4 | c8 a  \stemUp b4 \stemNeutral g
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
A kę -- dy -- żeś mi co -- ruś by -- ła
kie -- dyś mi się tak zro -- si -- ła? 
u lnuch by -- ła, ma -- tuch -- no, 
u lnuch by -- ła.
}
\midi {
\tempo 4 = 120
}

A kedyżeś mi coruś była,
Kiedyś mi się tak zrosiła?
U lnuch była, matusiu,
U lnuch była.

Dalsze wiérsze jak w poprzedniéj pieśni.




509.
z p. Bytomskiego.
 
\relative d' {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key d \major
\time 3/4 
\autoBeamOff
d8. e16 fis4 d | a'8 \stemUp b \stemNeutral  cis4 a | d b d | cis8 b a2 | g8. a16 b4 cis
\break
d8 a fis4 a | g e a8 [(g)] | fis e d4 r4
\bar "|." 
s
}
\addlyrics {
Za -- ku -- ka -- ła ku -- ko -- we -- czka 
za do -- łem, za do -- łem, 
za -- pła -- ka -- ła mło -- da pa -- ni 
za sto -- łem, za sto -- łem.
}
\midi {
\tempo 4 = 120
}

Zakukała kukoweczka
Za dołem, za dołem, —
Zapłakała młoda pani
Za stołem, za stołem.

Nie kukajże, kukoweczko,
Za dołem, za dołem;
Nie płacz i ty, młoda pani,
Za stołem, za stołem.

Wychódź młoda pani
Z za stoła, z za stoła,
A podziękuj pani matce
Z wesoła, z wesoła.




510.
z p. Lublinieckiego.

Miałamci ja kawaléra
Z bogatego domu,
Ale mi się nie spodobał,
Sama nie wiem czemu.

Wargi chude, włosy długie,
Głowa jakby cielca,
Nie słyszałam, nie widziałam
Takiego wisielca.





511.
z p. Lublinieckiego.

Jednego ojca, niejednéj matki,
Stoją w paradzie jak w polu kwiatki.
Marnego rodu, zbiegłego chodu,
Nie chciała robić, zdechła od głodu.
A ja jéj mówię, coby robiła,
A ona leży, zdechła kobyła.





512.
z p. Raciborskiego.
 
\relative b {
\time 3/4
\set Staff.midiInstrument = #"flute"
\key g \major
\autoBeamOff
g'8 b d d d b | a4 c \fermata r4 | c8 c c c c a | a4 b \fermata r4
\break
g8 b d d d b | a4 c \fermata r4 | c8 c c c c a | g4 g \fermata r4
\bar "|."
}
\addlyrics {
A za dwo -- rem czté -- ry ko -- nie: 
idź -- że mi, dzié -- we -- czko, po nie; 
i dam ja ci fu -- rę man -- ny, 
a idź -- że ty mię -- dzy pan -- ny.
}
\midi {
\tempo 4 = 140 
}


A za dworem cztéry konie:
Idźże mi, dziéweczko, po nie;
I dam ja ci furę manny,
A idźże ty między panny.

Dam ci krowę i z cielęciem,
Chowaj mi się z tém dziecięciem!
Porna Bogu twoję krowę,
Nad dziecięciem boli głowa.

Dam ci świnię i z prosięciem.
Chowaj mi się z tém dziecięciem!
Porna Bogu twoję świnię,
Za mnie wstydzi się rodzina.

Dam ci owcę i z jagnięciem,
Chowaj mi się z tém dziecięciem!
Porna Bogu twoję owcę,
Gdy dziecięciu trzeba ojca.





513.[197]
z p. Rybnickiego i Lublinieckiego.

lVarA = \lyricmode { W_o -- gro -- dzie, na wo -- dzie dro -- bny dészcz pa -- da;
grze -- czna pan -- na go zbie -- ra -- ła, ma -- tka na nię za -- wo -- ła -- ła:
chcesz -- li ko -- wa -- la? Nie chcę, nie chcę, nie wez -- mę, nie chcę ko -- wa -- la!
Bo ko -- wal ku -- je mło -- tem, a to nie jest wie -- la po tem,
nie chcę ko -- wa -- la! }

sVarA = { bes'8 c a | bes bes g | a a bes | g f4 | g16 g g a bes8
\break
g8 f f | g16 g g a bes8 | g8 f f | a4 a8 | a8 bes c \fermata |  c4 a8
\bar "|" | c4 a8 | a bes c | a4 c8 | bes g e | g g f | g16 a bes8 g |
\break
a8 a16 a a8 | a16 bes g8 f | c'16 c bes8 g | f4 r8
\bar "|." s }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi { \tempo 4 = 100 }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\relative g {
\set Staff.midiInstrument = "flute" 
\key f \major
\time 3/8
\autoBeamOff \sVarA 
}
\addlyrics { \lVarA
} }


W ogrodzie, na wodzie
Drobny dészcz pada;
Grzeczna panna go zbierała;
Matka na nię zawołała:
Chceszli kowala?
Nie chcę, nie chcę,
Nie wezmę,
Nie chcę kowala!
Bo kowal kuje młotem,
A to nie jest wiela po tem,
Nie chcę kowala!

W ogrodzie, na wodzie i t. d.
Chceszli bednarza?
Nie chcę nie chcę,
Nie wezmę,
Nie chcę bednarza!
Bo bednarz siedzi w dziurze,
Obrączyska zawsze struże,
Nie chcę bednarza!

W ogrodzie, na wodzie i t. d.
Chceszli owczarza?
Nie chcę, nie chcę,
Nie wezmę,
Nie chcę owczarza!
Kiedych była małą dziószką,
To mię oprał owczarz laską,
Nie chcę owczarza!

W ogrodzie, na wodzie i t. d.
Chceszli mularza?
Nie chcę, nie chcę,
Nie wezmę,
Nie chcę mularza!
Bo mularz piec umuruje,
Z kupy mu się rozlatuje,
Nie chcę mularza!

W ogrodzie, na wodzie i t. d.
Chceszli młynarza?
Nie chcę, nie chcę,
Nie wezmę,
Nie chcę młynarza!
Kieby nie ludzkie otręby,
Wyszczérzałby młynarz zęby,
Nie chcę młynarza!

W ogrodzie, na wodzie i t. d.
Chceszli krawczyka?
Nie chcę, nie chcę,
Nie wezmę,
Nie chcę krawczyka!
Bo krawiec szyje igłą,
A ja se rada igram,
Nie chcę krawczyka!

W ogrodzie, na wodzie i t. d.
Chceszli szewczyka?
Nie chcę, nie chcę,
Nie wezmę,
Nie chcę szewczyka!
Bo u szewca wszystko bydło
Dwa kopyta, jedno szydło,
Nie chcę szewczyka!

W ogrodzie, na wodzie i t. d.
Chceszli pisarza?
Toć chcę, toć chcę,
Toć wezmę,
Toć chcę pisarza!
Bo pisarz pisze listy,
Jest u niego piętak isty,
Toć chcę pisarza!





514.
z p. Lublinieckiego.
 
\relative c' {
\time 2/4
\set Staff.midiInstrument = #"flute"
\key f \major
\autoBeamOff
f'4 f8 e | f4 c | d8 c8 bes4| a8 c g4 | 
\bar "[|:" 
\repeat volta 2 { g8 g g g | g a bes bes | c4 a8 bes |c4 a  } 
\bar ":|]"
s
}
\addlyrics {
Ki -- ry -- e pan -- nom, e -- lej -- son mę -- ża -- tkom, 
al -- le -- lu -- ja wdo -- wu -- lin -- kom, re -- kwi -- je bab -- kom.
}
\midi {
\tempo 4 = 120
}


Kirye pannom,
Elejson mężatkom,
Alleluja wdowulinkom,
Rekwije babkom.

Pieczonki pannom,
Mięso to mężatkom,
Poléweczka wdowulinkom,
Kościska babkom.

Cytryny pannom,
Gruszki to mężatkom,
Czerstwe jabłka wdowulinkom.
Płończyska babkom.

W karetach panny,
W bryczkach to mężatki,
A na wozach wdowulinki.
Na taczkach babki.

Do nieba panny,
Do raju mężatki,
Do oczyścia wdowulinki,
Do piekła babki.




515.
z p. Lublinieckiego.
 
\relative c'' {
\time 2/4
\set Staff.midiInstrument = #"flute"
\key g \major
\autoBeamOff
g'8. g16 fis8 g | e4 d | g8 fis b, c | a4 g | g g | b g 
\break
b e8 d |g4 b,8 d | c4 a8 g
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
Cóż to tu za kra -- je, 
co za o -- by -- cza -- je, 
kie -- dy ma -- tka za cór -- ką 
ćwierć kar -- to -- fla da -- je!
}
\midi {
\tempo 4 = 120 
}

Cóż to tu za kraje,
Co za obyczaje,
Kiedy matka za córką
Ćwierć kartofla daje!

Ćwierć kartofla daje,
Konia parszywego,
Trzy złote pieniędzy,
Grosza gotowego.

Oj daje i daje,
Jeszcze i rachuje,
Niech mię twoja córka,
Jak chce, pocałuje.

Cóż mi po téj wodzie,
Co na koło spada!
Cóż mi po tej pannie,
Co ze mną nie gada!

O pójdę ja, pójdę,
Gdzie się woda leje,
Dostanę ja panny
Co się rada śmieje.




516.
z p. Rybnickiego.
 
\relative c' {
\time 4/4
\set Staff.midiInstrument = #"flute"
\key e \major
\autoBeamOff
\tempo \markup { \italic \fontsize #-2 Allegretto. } 
e4 gis e gis |gis4. fis8 e4 r4 | gis b gis b | b4. a8 gis2 | \partial 2 b4 e,
\bar ""
\partial 2 dis8 fis b,4 | e8 dis e fis gis4 gis | fis fis e r4
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
Mia -- ła ba -- ba trzy ce -- ry, mia -- ła ba -- ba trzy ce -- ry,
fik -- sum fi -- der -- lum dra -- mu -- lik -- sum sek -- sum, trzy ce -- ry.
}
\midi {
\tempo 4 = 140 
}


Miała baba trzy cery,
Miała baba trzy cery,
Fiksum fiderlum,
Dramuliksum seksum,
Trzy cery.

Jedna była robotna,
Jedna była robotna,
Fiksum i t. d.,
Robotna.

A ta druga tanieczna,
A ta druga tanieczna,
Fiksum i t. d.,
Tanieczna.

A ta trzecia ospała,
A ta trzecia ospała,
Fiksum i t. d.,
Ospała.

Téj robotnéj kożuszek,
Téj robotnéj kożuszek,
Fiksum i t. d.,
Kożuszek.

Téj taniecznéj trzewiczki,
Téj taniecznéj trzewiczki,
Fiksum i t. d.,
Trzewiczki.

Téj ospałéj pierzyny,
Téj ospałéj pierzyny,
Fiksum i t. d.,
Pierzyny.

Téj robotnéj siodłaka,[198]
Téj robotnéj siodłaka,
Fiksum i t. d.,
Siodłaka.

Téj taniecznéj wojaka,
Téj taniecznéj wojaka,
Fiksum i t. d ,
Wojaka.

Téj ospałéj żebraka,
Téj ospałéj żebraka,
Fiksum i t. d.,
Żebraka.




517.[199]
z p. Oleskiego.

Ach, żebym ja to miał
Żonę jak najprędzéj,
Tobym już nie cierpiał
Dłużéj takiéj nędzy.
Ach, mój mocny Boże,
Któż mnie wiec wspomoże!

Dworskiéj panny nie chcę,
Boby mnie zgubiła,
Jeszcze leży w łóżku,
Jużby kawę piła.
Ach mój mocny Boże,
Któż mnie wiec wspomoże!

Bogatéj téż nie chcę,
Boby wymawiała:
A cóżeś miał, chłystku?
Jam ci wszystko dała.
Ach mój mocny Boże,
Któż mnie więc wspomoże!




518.
z p. Lublinieckiego.

Dziewczyno kochana,
Nie bierz se siodłaka,
Bo z niego nic dobrego,
Jeno kęs łajdaka.

Dziewczyno kochana,
Nie bierz se furmana,
Bo z niego nic dobrego.
Jeno kęs gałgana.

Weź se górnika,
Nie będziesz nic robić,
Nie będziesz nic robić,
Jeno pięknie chodzić.




519.
z p. Pszczyńskiego i Gliwickiego.
 
\relative c'' {
\time 3/4
\set Staff.midiInstrument = #"flute"
\key es \major
\autoBeamOff
es4 es8. f16 es8. bes16 | g8 as bes4 g | g'4 g8. g16 g8. es16 | \partial 4 f8. g16
\break
\partial 2 as4 g | f4 f8. f16 f8. d16 | es8. f16 g4 f | es4 es8. g16 es8. bes16 | g8 [(as)] bes4 g
\bar "|."
s
}
\addlyrics {
Ty mój ko -- ni -- czku sie -- mie -- nia -- ty, 
ty mój ko -- ni -- czku sie -- mie -- nia -- ty, 
nie pro -- wadź mnie ty do bo -- ga -- téj,
nie pro -- wadź mnie do bo -- ga -- téj.
}
\midi {
\tempo 4 = 120 
}