Pieśni niewolnika/XXI

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Svatopluk Čech
Tytuł Pieśni niewolnika
Data wydania 1929
Wydawnictwo Skład Główny w Księgarni Jagiellońskiej
Druk Drukarnia Związkowa
Miejsce wyd. Kraków
Tłumacz Maciej Szukiewicz
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
XXI.

Natchnąłeś braci mocą swego ducha,
By się stawili hardo wrogom swym
I wysmyknąwszy dłonie swe z łańcucha
Żelaztwem jego zagrozili im.
Na to pan warknął: „wraz otroki zbladną
„Na los zuchwalca patrząc, — przystąp kat!“
Brutalna przemoc złamała cię snadno —
Głowę-ś pod miecz dał i herosem padł.

Dzisiaj na twoim spustoszałym grobie
Rab osiwiały prawi przemądrzale:
„Oto jak zbrodzień zgasnął w rannej dobie
„Za czyn straceńca, dokonany w szale.
„Garść jego druhów próżno się tam stara
„Wyplątać z sieci lub naderwać lin,
„A nas tu sroższa tylko ściga kara
„Za ten niebaczny obłąkańca czyn.“

Ja zaś szlę-ć ten zew: Junaku męczenny,
Ty nas przez mroki wiedź jak ognia słup!

A ty półwdowo, na pełni promiennej
Kwiatami uwieńcz oblubieńca grób
I nie polewaj ty ich bolu łzami,
Że szczęściu twemu przyszło tak na schył, —
Bądź najdumniejszą między dziewicami,
Bo twój kochanek bohaterem był!

Zbywszy pęt odszedł w elizejskie pola,
Gdzie się wolności wiecznej zorza skrzy.
Śmierć mu zwycięstwem i szczęśniejszą dola
Niż tych, co w jarzmie wloką swoje dni.
Lepsza od więzień mogił cieśń milcząca,
Bo gdy na kaźni naszej wyjdziem próg,
Musim nieść hańbę w pełnym blasku słońca
I kajdanami podzwaniać u nóg.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Svatopluk Čech i tłumacza: Maciej Szukiewicz.