Oda I, 25 (Horacy, tłum. Siemieński, 1916)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Horacy
Tytuł Do Lidyi
Pochodzenie Ody Horacyusza
Wydawca Karol Sechorz
Data wydania 1916
Druk W. L. Anczyc i Spółka
Miejsce wyd. Kraków
Tłumacz Lucjan Siemieński
Tytuł orygin. Parcius iunctas
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron


DO LIDYI.
XXV.
Parcius iunctas quatiunt fenestras.

Do twoich okien rozpustne trzpioty
Już i szturmować nie radzi;
Możesz używać sennej pieszczoty —
Bo i drzwi skrzypią już rzadziej

Jakoś do progu szczelnie przywarte;
I już nie słychać śpiewania:
Ty śpisz, o Lidyo! a ja tu wartę
Odprawiam aż do świtania.

Przyjdzie wnet starość; ty, gdzie w odludnym
Zaułku, stojąc wzgardzona,
Jękniesz nad męskim rodem obłudnym,
Od trackich wichrów sieczona.

A pożar chuci wzbudzony w tobie
Jak u grzejącej się klaczy
Żądzą zawierci w samej wątrobie,
Że aż zawołasz w rozpaczy:


Czemu to bluszcze, mirty i kwiecie
Lubuje młokos dziś pusty —
A na zimowe Eury, zamiecie,
Przeznacza wyschnięte chrósty?!




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Horacy i tłumacza: Lucjan Siemieński.