O Jezu mój drogi, takeś to ubogi (1904)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł O Jezu mój drogi, takeś to ubogi
Pochodzenie Kantyczki. Kolędy i pastorałki w czasie Świąt Bożego Narodzenia po domach śpiewane z dodatkiem pieśni przygodnych w ciągu roku używanych
Redaktor Karol Miarka
Data wydania 1904
Wydawnictwo Karola Miarki
Miejsce wyd. Mikołów — Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały dział II
Pobierz jako: Pobierz Cały dział II jako ePub Pobierz Cały dział II jako PDF Pobierz Cały dział II jako MOBI
Indeks stron
PIEŚŃ  112.

O Jezu mój drogi, takeś to ubogi, * Że się w twardym lokujesz żłobie, * Nieograniczony, tron niewysławiony, * W takiej szopie zakładasz Sobie. * Wiatr się pyta każdą szparą, * Co to za gość z bydląt parą * Stoi na noc w takiej biednej dobie.

Dziwują się Anieli, żeć w słonej kąpieli, * Źrenica wyrzuca łez fale. * Mróz Ci pobłaża, lecz ciałko przeraża, * Gwiazda Cię nie grzeje, drżysz w skale. * Ach jak serce moje boli, * Gdy Cię w żałosnej niedoli * Świat zostawia w takiej zuchwale.

O mój miły Panie, czy Cię to nie stanie, * Być służyła pyszna, bogata * Grota, nie te progi, liche barłogi, * Nie ta podła, bydlęca chata, * Ktoć asystent ukląkł społem, * Parą grzeje osieł z wołem, * Szczera nędza z Tobą się brata.

Przyjmę ja Cię, Panie, masz u mnie mieszkanie, * Uścielę Ci w sercu mem łoże, * Lecz próżno go raję, mam w nim złości zgraję, * Jakże się pomieścisz? miły Boże, * Uprzątnąćby trzeba zbrodnie, * Abyś spoczywał swobodnie. * Któż w ciężkości duszy pomoże?

Więc do Ciebie wołam, boć ja sam nie zdołam, * Przyjmij moje westchnienie, * Niech Twe łzy obfite, zlewają sowite * Łask niebieskich strumienie, * Niechaj zmyją winy moje, * W czyste, Chryste, wnijdź pokoje, * Witaj gościu, wszystkim zbawienie.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autorów: anonimowy, Karol Miarka (syn).